Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      do dyr. hand. nestle pacyfik

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:37
    Szanowny Panie,
    przepraszam za slowa ktore w dn. dzisiejszym napisalem pod adresem pana oraz
    firmy.Informuje iz byl to wyraz pojej frustracji i tylko frustracji,
    natomiast sposob przeprowadzenia rekrutacji, zarowno pierwszy jak i drugi
    etap byl w moim przekonaniu profesjonalny.
    jeszce raz serdecznie przepraszam
    lacze wyrazy naleznego szacunku
    Cyrankiewicz Pawel
      • Gość: Marcin Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.crowley.pl 21.05.04, 15:46
        Tak własnie duże firmy traktuja takich szaraków jak my.
        Maja nas w njawiekszym poważaniu, bo przecież oni maja kase i władze
        • Gość: magma Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 23:14
          nie zgodzę sie z tą opinia o dużuch firmach, kiedyś sam uczestniczyłem w
          rekrutacji w nestle pacyfic torun i powiem szczerze że bardzo żałuje że nie
          otrzymałem tej pracy. Od początku, czułem sie tam jak w jednej wielkiej
          rodzinie, wszyscy byli mili, sympatyczni i zapracowani, być może dlatego taka
          sytuacja miała miejsce, jednak sądze że osoby zatrudnione w tej firmie to
          prawdziwi profesjonaliści.
          • Gość: Pitt Nie rozsmieszaj mnie. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 15:28
            Znam jednego goscia co pracuje w Nestle Pac, tylko ze jako PH - i moze dlatego
            mnie rozsmiesasz, mówiąc, ze ludzie pracujący w tej firmie to prfesjonalisci.

            Ten mój kolega, PH Nestle Pacific, miał do wyboru, albo praca na budowie, albo
            pprzedstawiciel. Taki to profesjonalista hahah. Taki zawód przedstawiciela to
            trochę lepsze niż pomocnik murarza na budowie. A znam wielu przedstawicieli i
            mam o nich wyrobione takie właśnie zdanie. Gdyby nie zawód PH to byliby na
            bezrobotnym albo zap... na budowie bo oni nic nie potrafią.
            • afkak Re: Nie rozsmieszaj mnie. 22.05.04, 22:37
              Wydaje mi się, że trochę przesadziłeś, albo obracasz się akurat w takim
              towarzystwie, które niewiele potrafi. Czyżbyś sam miał tak bardzo atrakcyjny
              zawód, iż można powiedzieć, że wiele umiesz?
              Zarówno PH, jak i pomocnik murarza wiedzą jakąś się wykazują i muszą ją mieć,
              tak jak i we wszyskich innych zawodach, (nawet i sprzątaczka).
              Druga sprawa to nie wrzucaj wszystkich PH do jednego worka. Również znam wielu
              przedstawicieli i nie uważam, iż nie znaleźli by innej parcy, niektórzy wręcz
              sami wybrali ten zawód wśród innych propozycji.
              • Gość: Pitt Re: Nie rozsmieszaj mnie. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 11:22
                Po części masz rację. Moja opinia o PH odnosi się tylko do PH z branży
                spożywczej. Właśnie z takim towarzystwem spotykam się w pracy, więc można
                powiedzieć, że się w nim obracam. I podtrzymuję moje zdanie o w/w grupie.
                Zdarzają się oczywiście wyjątki od reguły, nie zaprzeczam.
                I nie mów, że zarówno PH jak i sprzątaczka muszą coś potrafić - to jasne, tylko
                że do pracy typu PH, sprzątaczka czy pom.murarza to można iść niemal z
                biegu, "z ulicy" - ich obowiązków uczysz sie w 2,5 - 10 dni. Fakt, wymaga
                bystrości i przygotowania ;;;))
                Piszę tak, ponieważ większość przedstawicieli (z br.spoż.) uważa się za
                wielkich cwaniaków i wybrańców losu - a niestety DLA MNIE to niezła harówa,
                najgorsza zaraz po pom.murarza (no chyba ze ktoś lubi dużo jeździć samochodem i
                to jest jego ambicją zawodową). Zresztą oni sami wiedzą, że są "chłopcami do
                bicia i na posyłki". Jak ich nie opieprzą w pracy, to już na pewno u klienta.

                Natomiast nie odnoszę się do PH z branży przemysłowej czy PH medycznych, bo
                podejrzewam, że aby dostać taką pracę, to jednak trzeba znać się na rzeczy
                (towarze). Chociaż miałem do czynienia z paroma PH z branży budowlanej i to
                byli tak samo zwykli akwizytorzy jak ci ze spożywki - ale tu to są wyjątki,
                pozostałych uważam za znawców tematu.
            • Gość: Cool Mike Re: Nie rozsmieszaj mnie. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.05.04, 00:51
              Pitt,

              Nie przesadzaj. Przedstawiciel Dużego koncernu nie ma umiejetnności fizycznego
              na budowie. W branży FMCG, przedstawiciele dużych koncernów jak Nestle,
              Unilever, Philip Morris to superliga. W takich firmach nikt nie zatrudnia ludzi
              z litości. FAcet dostaje pracę i co miesiąc plan sprzedaży do zrobienia. Jak
              plany są zrobione to pracuje, jak nie ma zrobionych planów to wylatuje. i układ
              jest najczęściej taki że PHG startuje powiedzmy z planem że musi w miesiącu
              sprzedać np towar za 100.000 PLN. jak plan jest robiony to za dwa trzy miesiące
              wynosi on 180.000 albo 200.000.
              Moim zdaniem jeżeli facet wyciąga w tym zawodzie więcej niż dwa trzy lata to
              jest dobry w te klocki. W takiej sytuacji taki człowiek to moim zdaniem
              profesjonalny sprzedawca. Za zrobiony plan sprzedaży można miesięcznie zarobić
              nawet 4000-5000 PLN brutto. A trzeba dodać że na ogół nie wymaga się od takich
              ludzi wyższego wykształcenia, umiejetności analitycznych czy szczególnej wiedzy
              na jakiś temat.

              W takich firmach nie jeździsz z nudów po klientach.
              Tam SPRZEDAJESZ !!!. z grubsza rzecz biorąc firmę nie obchodzi co robisz
              codziennie. byle towar był sprzedany.

              Poza tym z doświadczeniem w dużej firmie zawsze znajdą pracę jako PH w dużym
              koncernie.

              Nikt z nich nigdy nie pójdzie do pracy jako fizyczny na budowie... bo nikt im
              za to nie zapłaci 4000 PLN, nie da służbowego samochodu i komórki z limitem...

              Pozdrawiam,

              Cool_Mike
              • Gość: agata Re: Nie rozsmieszaj mnie. IP: 195.205.63.* 27.05.04, 18:47
                popieram,a nie pierwszy raz słyszę bluzgi na toruń-pacyfik kumpel tam pracował
                jako ASM i zwolnili go bez słowa wyjaśnienia,bez ostrzeżenia,zabrali
                auto,komórę i tu cytuje"żeby cię tu za 15 min nie było"także nich się nie
                przejmuje ten co tam nie pracuje- kultura przez duże k...jeżeli chodzi o
                pracę "pehowca"to od 10 czerwca idę do grupy żywiec(hooooray) jak ktoś może coś
                ciekawego powiedzieć to chętnie poczytam,do tej pory pracowałam w unileverze i
                tak jak poprzednik pisze:super firma,ludzie pracuję po 7 lat,towar się
                sprzedaje i co najważniejsze ludzie się szanują,polecam wszystkim.a co do tej
                pracy na budowie to znam gościa ,który przez 10 lat był handlowcem(m.in w
                unilever)i skończył na budowie,po tym jak firma się z nim "pożegnała",podobno
                nie radzi sobie tam najlepiej...
                • Gość: Pitt to Agata and Cool Mike... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 19:39
                  Mike, gdzieś w tym wątku napisałem, że zdarzają się wyjątki od reguły (zresztą
                  chyba kilka postów wyżej). Mówię ogólnie o PH; o gólnym wrażeniu jakie odnoszę
                  myśląc o PH. I jakbym miał wymieniać te chlubne wyjątki to byliby to PH
                  Unilevera, Kraft-Jacobs, niech jescze będzie Storck i Maspex (pewnie coś bym
                  jescze znalazl jakbym pomyślał)
                  Jak widać pokrywa się to z 'dużymi koncernami' - może dlatego tych prawie że
                  szanuję ;) bo widać że to inteligentni ludzie. Ale reszta np naszych Mieszków,
                  Solidarnosci czy reszty z drugiej ligi, to ich przedstawiciele nie są
                  tacy 'szybcy i wsciekli'
                  Jak gosc pracuje 2-3 lata to jest dobry. Tylko zeby pracowal przez tyle w
                  jednej firmie - to dopiero jest zawodnik. Tu się z tobą zgadzam, bo jak już
                  mówiłem dla mnie do ciężka harówa taki PH.
                  No i sam mowisz, PH jest od tego zeby SPRZEDAWAC, no a to kojarzy mi sie z
                  zawodówką o profilu handlowym (są chyba jeszcze takie). Po takiej 'handlówce'
                  tez możesz zajeb.... sprzedawać, prafda ;);) Nie chcę się uważac az jakiegos
                  mądrale czy cos takiego, bo są 100x ode mnie lepsi, pisze tylko co o tym mysle

                  Agata, jesli chodzi o Unilevera, to PH którego ja znam z tej f-my, to znakomity
                  gość. I dlatego wierze ci ze jest tak jak mówisz w tej firmie. O ph unilevera
                  mam wlasnie zupelnie inne zdanie niz o pozostalych.
                  Natomiast co do Żywca, to też niezle. Tylko tam jest Żywiec (producent) i
                  Żywiec Trade o ile sie nie myle. Lepiej do producenta...:)
                  Trzeba myslec tak, firma bogata i znana to i moze byc niezle. Ale konkretow ci
                  nie powiem bo tam nie pracuję. .... A nie, moze być konkret - dobre piwo robią,
                  najlepsze prawie! :)
                  A co do twojego znajomego PH co na budowie skonczył. Nie chce być złosliwy, ale
                  PH na budowie od razu kojarzy mi sie z "Kup pan cegłę" :) Moze dlatego sobie
                  nie radzi, bo nadal chce sprzedawac ;)
                  • Gość: agata Re: to Agata and Cool Mike... IP: 195.205.63.* 29.05.04, 11:53
                    cześć...grupa żywiec,nie trade..na szczęście..podobno..
                  • Gość: agata Re: to Agata and Cool Mike... IP: 195.205.63.* 29.05.04, 12:03
                    jeszcze coś dodam,to w jakiej firmie się pracuje nie stanowi o
                    człowieku,oczywiście pehowcy to na ogół oszołomy,plotkarze,poszukiwacze taniej
                    sensacji(bo o czym tu gadać z sprzedawczynią w sklepie)pracuje jako ph od
                    1999,zaczęłam jak miałam 19 lat,od tamtego czasu wiele się nauczyłam i nie
                    chodzi mi tu o tzw.handel,nauczyłam się że szczerość w tym środowisku raczej
                    nie popłaca,i trzeba uważać na to co się mówi bo za 3 dni wraca do ciebie w
                    formie godzinnej opowieści-dziwnej-treści,ale są tacy na prawde w porządku i
                    nie zawsze pracują w dużych koncernach.pozdrawiam
                  • Gość: to Agata And Pitt Re: to Agata and Cool Mike... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.06.04, 21:31
                    Hej

                    Prawda jest gdzieś po środku... duże koncerny FMCG to superliga. gośćie mają
                    dobrą prezencję, garnitur i fiestę, corsę albo astrę. Coś sobą reprezentują -
                    sam byłem PH Unilevera... Druga strona medalu jest taka o której mówisz ty:
                    Ludzie z małych hurtowni,albo małych nieznanych firm, w swetrze... Tam nie ma
                    kasy na premie, nie ma więc ciśnienia by SPRZEDAWAĆ. Jest za to często system
                    polegający na tym że gość musi w ciągu dnia zebrać pieczątki ze sklepów w
                    których był - jako dowód że pracuje. Czesto ci ludzie to nie handlowcy, ale
                    kierowcy i zbieracze pieczątek. Wiele razy byłem u klienta i wpadał jakiść gość
                    i mówił że "chce tylko pieczątkę i spadam" :-))). z drugiej strony pracodawca
                    płaci minimalną kasę więc nie może oczekiwać że zatrudni Prawdziwego PH. i
                    kółko się zamyka.

      • Gość: xxx Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 16:13
        jeszce raz serdecznie przepraszam
        > lacze wyrazy naleznego szacunku

        a w dupe nie chciał byś go pocałować?
        • Gość: Dyr. handl. Nestle Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 17:13
          Szanowny Panie Pawle,

          Z przykroscia musze Pana poinformowac ze stracil Pan bezpowrotnie szanse na
          dolaczenie do naszego mlodego i dynamicznego zespolu przez swoje niekontrolowane
          wypowiedzi i przez niemoznosc opanowania swoich emocji.

          Wlasciwie byl Pan idealnym kandydatem posrod aplikujacych na oglaszane
          stanowisko i mialem do Pana dzis wieczorem zadzwonic z propozycja dalszej
          wspolpracy.

          Niestety przez swoj chuliganski wybryk stracil Pan te szanse.

          Mam nadzieje, ze rozumie Pan ze Nasza Firma nie moze zatrudnic nikogo kto
          wypowiada sie w taki sposob.

          Mam rowniez nadzieje, ze ulozy sie Panu na dalszej drodze kariery w innym
          przedsiebiorstwie.

          Wyrazy wspolczucia,

          Dyr. Handl. Nestle Pacific
          nazwisko do Pana wiadomosci / - /
          Torun, 21-05-2004
          • Gość: gg Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 18:20
            nadymany bufon
          • Gość: Adek Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 22:45
            Mozna wiedziec o jjakie stanowisko sie ubiegał wspomniany kandydat?
            pzdr
            • Gość: Pitt Chyba o IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 23:14
              stanowisko pierwszego laskoroba, skoro tak się przejął takimi cieniasami jak
              nestle pacific. No bo PH powinien być opanowany, jak mu klient podskoczy ;)

              A tak w ogóle to jest jeszcze nestle winiary i parę innych, przecież może
              stratować, tylko niech uważa, bo w nestle winiary przedstawiciele zmieniają się
              co kwartał ::::)))) A w takim Knorze gość już jeździ i jeździ. Nie czaję tych
              kolesi z nestle pac i win - na browara bym z nimi nie poszedł, a tym bardziej
              na wódkę.

              Pozdrawiam Nestle Winiary i.... współczuję.
              • Gość: adek Re: Chyba o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 08:19
                Wogóle nie kumam Twego toku rozumowania.
                Fakt dziwactwo z tym Pacificiem.

                K woli scislosci Nestle Pacific to inna bajka niz Nestle Winiary czy Nestle
                Poznan.
                Inni udziałowcy , inni wlascicielee.
                pzdr
          • Gość: Toruń-Pacific Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: 212.244.62.* 24.05.04, 12:58
            Z przykrością muszę stwierdzić, że na tak poważnym forum pojawił się tak
            niewybredny żart. List podpisany przez "dyrektora handlowego Nestle Pacific"
            nie jest w żadnym wypadku oficjalnym stanowiskiem dyrektora sprzedaży Toruń-
            Pacific, bo tak prawidłowo nazywa się przedsiębiorstwo i stanowisko osoby,
            która jest odpowiedzialna za rekrutację handlowców. Stanowisko dyrektora
            handlowego w Toruń-Pacific nie istnieje.
            Nawiązując zaś do wypowiedzi internauty niezadowolonego z procesu rekrutacji,
            jest mi przykro i rozumiem frustrację osób bezskutecznie starających się o
            pracę. Nie jest jednak moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem publiczne
            piętnowanie firmy (nota bene podając jej niewłaściwą nazwę) tylko po to, by za
            chwilę odwołać bardzo poważnie brzmiące oskarżenia.

            Pozdrowienia,

            Jarosław Szczepanowski
            Rzecznik prasowy Toruń-Pacific
      • Gość: jjj Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 17:26
        a o co chodzi???? chyba już nigdy nie będzie jadł płatków z mlekiem.....
        • Gość: corgan no bo dodają do płatków trociny :) hehe IP: 217.11.142.* 21.05.04, 18:08
          Zartowałem ale i tak wolę takie robione lokalnie przez jakąś firmę warszawską.
          mają czarne opakowania co jest mało marketingowe ale musli robią zarąbiste.
      • Gość: ala Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.neting.com.pl 21.05.04, 20:05
        czegoś nie rozumiem, ktoś Tobie kazał przepraszać czy jaja sobie robicie
        • Gość: bubu Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.arcor-ip.net 22.05.04, 14:27
          Jesli to prawdziwa historia - no to firma miala szczescie - takiego pracownika
          tez nigdy bym sobie nie zyczyl - zerowe poczucie lojalnosci,zerowa dyskrecja
          nalezne partnerowi - dajacemu papu. Nauka dla innych - kultury zawodowej.
          • Gość: renia Re: do dyr. hand. nestle pacyfik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 15:16
            oczywiście , przcodawca miał zajebiste szczeście, mieć takiego pracownika w
            swoim zespole to tragedia, nie został zatrudniony a juz robi filmie reklame,
            pomysleć co by zrobił jakby miał dostęp do tajnych informacji. internet by się
            zablokował od natłoku wiadomości. W obecnych czasach kultura to podstawa.
            • Gość: SS Dla skoorwysynoow nie ma litości !!! IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 22.05.04, 17:16
              Coraz więcej firm traktuje ludzi jak gooowno.

              Ja bym to załatwił inaczej. Nie pisałbym o tym. Po prostu olałbym taką firmę.

              Trzeba się szanować a nie dawać doopy każdemu cwelowi.

              Poza tym trzeba wiedzieć co się mówi. Nie gadać za wiele, jeśli coś się wie.
              • Gość: malwa Re: Dla skoorwysynoow nie ma litości !!! IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 22.05.04, 23:34
                w ogóle nie rozumiem tego wątku!
                Przepraszanie na forum?
                Trzeba było wystosować list z przeprosinami do tego jegomoscia.
                Kupić kwiaty czy inne bzdety i udac sie osobiscie itp.

                Ostatecznie przebolec stratę tej posadki i szukac pracy dalej.
                Tak sie poniżac? a feee

              • Gość: pn [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 12:53
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: SS Yeścio raz dla skoorwysynoow nie ma litości !!! IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 23.05.04, 13:33
                  jednemu daje drugiemu bierze :))))

                  wszystko zależy jak leży :)))

                  trzeba na to zjawisko spojrzeć szerzej :)))

                  czaisz :)))

                  pozdro !
                  • Gość: april27 Re: Yeścio raz dla skoorwysynoow nie ma litości ! IP: 81.210.22.* 26.05.04, 16:39
                    a'propos profesjonalizmu rekrutujacych w Nestele - kto bral udzial w rekrutacji
                    na stanowisko asystent importu w W-wie??? co sadzicie o testach i
                    przepytujacej? ciekawe jaki szczesciarz dostal ta prace? i dlaczego to nie
                    bylam ja?????
    Pełna wersja