Gość: on bez pracy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.09.11, 18:20
prysznic, jesc sniadanie, ubierac marynarke, udawac sie na przystanek autobusowy i jechac do pracy.
Potem wchodzilbym do biura, wital sie ze wspolpracownikami, siadal do komputera, sprawdzal maile, a nastepnie zabieral sie do osmio-godzinnej pracy.
Uczestniczylbym w realizacji ciekawych projektow i zarabial godne pieniadze.
Odczuwalym satysfakcje z mojej pracy. Patrzylbym w lustro i widzial czlowieka zadowolonego, spelnionego. Wiedzialbym, ze to wszystko zawdzieczam mojemu dobremu wyksztalceniu i ze kazdy czlowiek w Polsce zdobywajac podobne wyksztalcenie ma spore szanse na podobnie szczesliwa droge zyciowa.