Gość: rezerwista IP: *.jmdi.pl 19.09.11, 13:40 Ciężkie, fizyczne jebanie. Wrogowi bym nie życzył takiej służby. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Boa Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna stoi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 20:59 Ano w kościółku rzymskokatolickim podczas obrzędów religijnych. Jeszcze jakieś wątpliwości co do wyznaniowego charakteru tego państwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re Re: Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna sto IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 16:37 Widzisz młotku, Polska to kraj katolików i ateistów oraz antyklerykałów jest w nim nieiwle, więc sobie plujcie dalej i zagryzajcie wargi ze złości a palikot wam nie pomoże> nawet komuna nie pokonała Kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sb Re: Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna sto IP: *.ip.mgk.pl 21.09.11, 18:55 kk sam upada juz koniec bliski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna sto IP: *.stk.vectranet.pl 21.09.11, 21:11 tak sobie może mówić kk, ale skąd oni wiedzą? wprowadzić podatek od wiary zadedykowany konkretnemu wyznaniu i będziemy wiedzieć ile jest katolików .....stawiam na mniej niż 50% !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna sto IP: *.uznam.net.pl 21.09.11, 22:37 Gość portalu: re napisał(a): > Widzisz młotku, Polska to kraj katolików i ateistów oraz antyklerykałów jest w > nim nieiwle, więc sobie plujcie dalej i zagryzajcie wargi ze złości a palikot w > am nie pomoże> nawet komuna nie pokonała Kościoła Za to kóściół pokonał Polskę. Poucz się trochę, poczytaj o historii własnego kraju, o jego upadku i przyczynach, o tym, dlaczego lud warszawski wieszał biskupów na latarniach :))) Kiedy się to wszystko wie, to trudno nie załamywać rąk nad głupotą katolików wspierających największego pasożyta i wroga Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANRUK Re: Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna sto IP: *.stk.vectranet.pl 22.09.11, 17:47 Hehe,a komuna w ogóle chciała pokonywać Kościół,gościu,głupota ci za uszami sterczy.KrK za "komuny" miał wszystko,koscioły budowano,żarcie,kasę /z solidarności też/,wspaniałe kontakty z dygnitarzami PZPR,żyli w cudownej symbiozie.Ateistów i antyklerykałów w Polsce jest ogromna masa,co najmniej juz ok.50%,ale są zastraszani prawie św.inkwizycją,spróbuj się wyłamać,to zaraz napiętnowany,bez pracy itp.Tfu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fghb Re: Oczywiście gdzie kompania reprezentacyjna sto IP: *.skierniewice.vectranet.pl 21.09.11, 21:52 Jak ci się nie podoba to wracaj do Izraela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcus Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: 91.208.93.* 20.09.11, 12:03 Zamierzam przystąpić do kwalifikacji, mam nadzieję, że sprostam wymaganiom tam stawianym. Pozdrawiam kontrkandydatów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralf Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: 91.208.93.* 20.09.11, 12:06 To jest robota dla ludzi z charakterem, wiec wiadomo, ze nie każdy sie nadaje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.jmdi.pl 20.09.11, 14:29 Z charakterem w nogach, zapomniałeś dodać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 12:17 jak nawala ci stawy to dostaniesz grzecznego kopa w najlpszym wypadku na koszt wojska skonczysz kurs na ochroniarzy i tak bedziesz wegetowal bez renty z wojska oczywiscie. etos chlopie bardzo malo kosztuje a frajera sie znajdzie.na stare lata jak dozyjesz bedziesz tak jak ja zgorzknialym rekrutem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: 194.156.48.* 21.09.11, 14:07 Oj pamiętam ból stóp od przybijania a i kręgosłup na stare lata nie jednemu po tej służbie wysiądzie. Jednak przyznam że równa musztra robi szalenie piękne wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyhu Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 16:38 pewnie 15 lat słuzby i potem 4k zł emeryturki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głupich nie sieją Po 15 latach masz 40% ostatniego uposażenia. IP: *.jmdi.pl 21.09.11, 23:49 4000 to może mieć pułkownik (15 lat to raczej za mało, żeby nim zostać), a nie szeregowy "koń" z reprezentacyjnej. Nie wypowiadaj się w tematach, o których nie masz pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: Po 15 latach masz 40% ostatniego uposażenia. 22.09.11, 15:35 Dokładnie. Poza tym to naprawdę ciężka fizyczna robota. Jak się komuś wydaje, że jest inaczej - proszę o założenie munduru i poćwiczenie musztry przez 5 godzin. I tak przez cały tydzień - czy deszcz, czy śnieg, czy upał. Tak naprawdę "konie" to docelowo chroniczni odwiedzający poczekalnie ortopedów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsuranni kasa misiu, kasa IP: *.man.poznan.pl 21.09.11, 14:58 a nie pieprzenie o honorze i patriotyzmie... Z drugiej strony, jesli ktoś rzeczywiście ma tak wyprany mózg, że wierzy w honor i patriotyzm to współczuję mu jako pierwszorzędowemu kandydatowi na mięso armatnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: kasa misiu, kasa IP: *.toya.net.pl 21.09.11, 15:59 jebac jak murzyn za trzy tysiace? dzieki! :D Odpowiedz Link Zgłoś
sportif Re: kasa misiu, kasa 21.09.11, 21:02 akurat u was w łodzi ludzie zabijają się za pracą po 1000zł Odpowiedz Link Zgłoś
ropuch1pincet Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej 21.09.11, 17:13 czy Zyd lub muzułmanin moze pracowac w tej kompanii? Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo frajerów szukają 21.09.11, 20:18 oczywiście każdy rekrut musi być pewnie wyznania rzymsko -katolickiego. Trzeba być skończonym idiotą, aby zaciągnąć się do takiej służby. Zresztą żaden nie dotrwa do emerytury bo 12 latach nie przedłużają kontraktów, gdyż większość żołnierzy zostaje schorowanymi wrakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weteran Zgadzam się. IP: *.jmdi.pl 21.09.11, 23:53 Nawet 12 lat nie da rady przesłużyć u "koni", bo kolana prędzej wypadną. Wyznanie nie ma znaczenia. Ateiście nawet lepiej, bo nie boli go wejście do kościoła w czapce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komar_Sam Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 17:53 Całkiem poważna odpowiedź brzmi: Tak. A jeszcze poważniej: Ale najlepiej, żeby karnacja skór odpowiadała "średniej krajowej", bo inaczej ciężko będzie dobrać innego żołnierza do ładnie wyglądającego posterunku... (np przy GNŻ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dsl.telepac.pt 21.09.11, 20:27 Roboty to by sie w tej kompanii najlepiej sprawdzily! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.uznam.net.pl 21.09.11, 22:38 Ministerstwo Głupich Kroków. Operetkowa makieta państwa. Szabelki, lampasiki a pod tym podarte gacie. Odpowiedz Link Zgłoś
sjaw Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej 21.09.11, 23:26 "Szeregowy w Batalionie Reprezentacyjnym zarabia ok. 3 tys. zł netto (z dodatkami mieszkaniowym i reprezentacyjnym)". a pozniej stoi na oltarzu i sluzy sukienkowemu Gludziowi i jak sie to ma do pensji np. nauczycieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefek Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.is.net.pl 22.09.11, 22:14 Takiś niby otrzaskany jak g.... w betoniarce a nie wiesz, że głodzia już tam dawno nie ma.... ale widzę, że nawet taka praca cię nie urządzą, czyli jesteś z typu tych pod sklepem monopolowym, dla których w tym kraju, jak dla Ferdka Kiepskiego, z takim wykształceniem :) pracy w tym kraju nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
sjaw Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej 21.09.11, 23:26 "Szeregowy w Batalionie Reprezentacyjnym zarabia ok. 3 tys. zł netto (z dodatkami mieszkaniowym i reprezentacyjnym)". a pozniej stoi na oltarzu i sluzy sukienkowemu Gludziowi i jak sie to ma do pensji np. nauczycieli Odpowiedz Link Zgłoś
skilt Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej_robota 21.09.11, 23:27 głupiego. Ale żeby za toto płacić 3 kafle?? To qr...wa przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puknij się! 700 euro to jest przesada?! IP: *.jmdi.pl 21.09.11, 23:44 To ile byś chciał płacić ludziom w kraju, który jest jednym z największych w UE? Pensje generalnie są za niskie. Wszędzie w Polsce. M.in. przez takich debili jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimpuś Re: 700 euro to jest przesada?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 23:49 No, według niego najlepiej, zeby wszyscy yebali za miskę ryzu na dniówkę ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skalarek1 Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej_robo IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.11, 09:50 tak najlepiej wszystkim po 1200pln placic-pewnie masz firme co? a moze jak nie twoja kieszen to ból... Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej 22.09.11, 00:25 Kandydaci muszą być zdrowi, A gdzie równouprawnienie ?! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolo 7 klas wystarczy? IP: *.dclient.hispeed.ch 22.09.11, 01:33 Czy UJot konieczny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artik 3 tys zarabia? IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 22.09.11, 21:52 bo z dodatkiem mieszkaniowym. to nie jest element uposażenia !!! dostaniesz internat i odbiorą dodatek i o ponad 700 zł mniej heheheh a emerytura? szeregowemu się nigdy nie będzie należeć !!! durnie tworzą te artykuły, to miała być pewnie reklama wojskowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buhahaa Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.11, 23:38 Potem ci kolesie wyglądają jak w ministerstwie dziwnych kroków, buhahahhaha. Zamiast dupereli stworzyli by w końcu siły specjalne rezerwy, coś co praktycznie każdy kraj starego NATO ma mocno rozwinięte, tylko że u nas wsio musi być na pokaz, a jak przyjdzie co do czego to ciekawe co te pawie w realnej wojnie pokażą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: come fa Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.2-0.pl 23.09.11, 09:44 Jak to co??? To samo co w '39! I poza nielicznymi wyjątkami wcześniej też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rezerwista Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 23.09.11, 17:31 Byłem tam w służbie zasadniczej.Pierwsze 3-4 miesiące to horror:Ciężki WF po śniadaniu a potem żeby nas doje..ać dodatkowo 5-6 godzin (do obiadu) musztra,musztra,musztra.Chłopaki po nocach nie spali tak bolały ręce i nogi.Niektórych budziły w nocy skurcze mięśni.Dawali nam jakieś maście przeciwbólowe ale pomagały na krótko.Lepiej szukać roboty w zwykłej jednostce liniowej bo przynajmniej soboty i niedziele wolne niż być dumnym żołnierzem "elitarnej" KRWP ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda o brepr WP Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 20:49 1. Służba w brepr WP to nie tylko 3 Maja, 15 sierpnia i 11 listopada. To też 365 wart w ciągu roku (Grób Nieznanego Żołnierza i Pałac Prezydencki), niedzielne uroczyste zmiany posterunków, pogrzeby w Garnizonie Warszawa i okolicach, wszystkie święta państwowe i kościelne, setki składań wieńców z okazji większych i mniejszych (wszystkie pomniczki upamiętniające Powstanie Warszawskie, Wybuch II WŚ, wyzwolenie Warszawy, wejście wojsk ZSRR do Polski, Powstanie Styczniowe - wymieniając tylko te ważniejsze...Ach, od roku przybyło - 10.04.). Ogólnie - ponad 1200 uroczystości w ciągu roku. Nie wliczając w to wart i służb. 2. Liczba żołnierzy w brepr WP - tak jak w całych Siłach Zbrojnych - maleje. A zadań nie ubywa. 3. Patrząc na dwa powyższe - jeśli trafi Ci się 1 (cały!!-czyli sobota i niedziela) wolny weekend w ciągu miesiąca to znaczy, że albo miałeś szczęście albo ładnie poprosiłeś o to swojego przełożonego;P 4. Dlatego nie jest to służba dla tych, którzy mają po 25 - 27 lat. Chyba, że masz żonę, która wytrzymuje to, że praktycznie codziennie jesteś w pracy, przynajmniej raz w tygodniu masz wartę a wszelkie planowanie wspólnego weekendu zaczyna się w piątek po 15.00. 5. Jeśli natomiast masz 19 lat i wykształcenie gimnazjalne to zyskujesz świetną szansę na to, żeby faktycznie zarabiać 3000 miesięcznie (na rękę, dodatkowo dochodzi "13" jeśli nie podpadłeś no i po jakimś czasie jeszcze mundurówka i gratyfikacja urlopowa...). A dodatkowo możesz robić maturę w Cosinusie lub innej szkole, później jakieś studia w szkole prywatnej... I tak po czterech - sześciu latach zdobywasz wykształcenie i trochę zmieniony charakter (pomimo całego uzawodowienia wojska pozostało w nim jeszcze co nieco i charakter człowieka potrafi zmienić się na lepsze - sumienność, odpowiedzialność, cierpliwość). 6. Informacja dla wszystkich - żołnierz szeregowy praktycznie nie ma szans na zdobycie emerytury wojskowej. Jest to spowodowane zapisem ustawowym - służbę w korpusie szeregowych można pełnić maksymalnie przez 12 lat. Na chwilę obecną w WP szansa przejścia z korpusu szeregowych do korpusu podoficerskiego (czyli tego, w którym można służyć dłużej) jest praktycznie ZEROWA. 7. A emerytura po 15 latach owszem jest. Ale praktycznie nit już nie wie tego, że wynosi ona 40% pensji i NIE podlega rewaloryzacji (czyli z każdym rokiem tracisz o wysokość inflacji...) 8. -Jeśli: chcesz zobaczyć "z bliska" Komorowskiego, Tuska, Obamę, Merkhel, Miedwiediewa, Kaczyńskiego, Papieża i innych -jeśli potrafić stać w bezruchu przez 2 godziny a później ruszyć z miejsca i przejść defiladę z uśmiechem na twarzy -jeśli masz pojęcie o wojsku i wiesz, że brepr WP to nie tylko uroczystości ale też wszystkie inne wymogi szkoleniowe wynikające z tego, że jesteś w wojsku To zapraszamy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buhahaa Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.xdsl.centertel.pl 23.09.11, 21:30 Wolałbym po pracy w co drugi weekend pojechać na zgrupowanie z byłymi oficerami sił specjalnych, ćwiczyć zieloną taktykę, walkę wręcz, uczyć się budować bomby i pułapki, poznawać najnowsze tajniki kryptografii etc. W tygodniu, normalny zapracowany cywil, w co drugi weekend( i raz, dwa razy do roku na zgrupowaniu) żołnierz sił specjalnych rezerwy (no pod warunkiem, żebym przeszedł wstępną selekcję, ale z pół roku wznowionego treningu powinno wystarczyć). Teraz wyobraźmy sobie sytuację wojny. Napadają na nas Rosja, Niemcy albo ci zieloni kolesie z Marsa. Regularna armia zostaje rozbita w pył w kilka godzin, najwyżej dni. Wróg zajmuje cały kraj. Rozpoczynają się represje na ludności cywilnej (wielokrotnie już to w historii przerabialiśmy). Wtedy do akcji wchodzą właśnie siły specjalne rezerwy i inne oddziały armii terytorialnej. Każdy wrogi dowódca dobrze wie, że jeżeli powiesi kilku cywilów to z miejsca stanie się celem działającej w okolicy, doskonale wyszkolonej grupy, która nie spocznie dopóki nie rozwali mu łba. Wzajemne potyczki trwają i trwają, aż w końcu okupant dochodzi do wniosku, że po prostu nie opłaca mu się okupować kraju, gdzie na każdym kroku jest atakowany za swoje zachowanie. I wtedy albo wycofuje swoje wojska, albo bardzo mocno ogranicza represje wobec cywili. I to jest istota armii terytorialnej. Najlepszej obecnie alternatywy dla obrony Polski. Myślę, że chętnych do służby w takich oddziałach jak opisałem na początku byłoby znacznie więcej niż miejsc, a efekt po kilku latach setki razy lepszy niż 1 000 F-16 ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komar_Sam Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 14:50 Kto przy zdrowych zmysłach będzie szkolił cywilów w zakresie robienia bomb? Wyobrażasz sobie, że taki "rekrut" pracuje w cywilu i nagle dostaje umiejętność robienia bomb? Wystarczy chyba, że emerytowany policjant użył rozpuszczalnika do zademonstrowania światu swojego niezadowolenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komar_Sam Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 14:53 " Każdy wrogi dowódca dobrze wie, że jeżeli powiesi kilku cywilów to z miejsca stanie się celem działającej w okolicy"... czyli w dawnych czasach działanie np Armii Krajowej. A ostatnio tzw. "terroryści" w Iraku i Afganistanie. Nic nowego nie wymyśliłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buhahaa Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.xdsl.centertel.pl 24.09.11, 18:54 Tu się synku mylisz, że to nic nowego. AK i cały ruch partyzancki zdobywał doświadczenie bojowe krwią. Bardzo dużą ilością krwi. Moja idea (nie tylko zresztą moja) polega na tym, żeby partyzanci byli już zawczasu bardzo dobrze wyszkoleni i uzbrojeni, tak aby potem straty zadawane wrogowi okupione były minimalną ilością ofiar, a nie żeby ginęło 10 za jednego nieprzyjaciela, tylko odwrotnie. Gen, Petelicki wielokrotnie mówił o tym, że trzeba zagospodarować byłych żołnierzy GROM, ale jego słowa walą tylko w beton, sztabowy beton. Przykładem skuteczności takiej armii terytorialnej jest Austria. ZSRR w planach wojny z NATO uznał, że kraj ten leży na uboczu i nie ma większego znaczenia na głównym kierunku działań, w związku z tym ruscy nie mieli zamiaru okupować tego kraju, bo z danych wywiadowczych dobrze wiedzieli jak tam obrona terytorialna funkcjonuje i jakie straty ponieśliby okupując czasowo Austrię. Wielkie kraje NATO, mające broń atomową i potężne armie konwencjonalne i tak utrzymują rozwiniętą obronę terytorialną. Polska nie jest ani potęgą militarną ani gospodarczą i nie zanosi się żeby była, więc choćby cały budżet szedł na armię to i tak nie będziemy w stanie dorównać Bundeswehrze czy Armii Federacji Rosyjskiej (ba, nawet problem byłby z małą Białorusią). Więc jedynym sensownym rozwiązaniem jest tylko to co opisałem wcześniej. Czy się to komuś podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komar_Sam Re: Jest robota! W kompanii reprezentacyjnej IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 21:50 W tym, co piszesz jest sporo racji. Problemem jest natomiast samo wykonanie. Nie wiem, w jaki sposób szkolą się obecnie NSR-y. Ale podejrzewam, że jeśli chodzi o taktykę, to niewiele się zmieniło od czasów służby zasadniczej i okrzyku "Uraaa" nacierającej piechoty... Byli żołnierze GROMU i innych jednostek specjalnych mogliby przynajmniej przeprowadzać zajęcia w innych jednostkach, tych "nie-specjalnych". Zauważ, że ze 100 000 armii, 50% to wszelkiego rodzaju Sztaby Generalne, Wojewódzkie, logistyka, szkoły (których zresztą też nie zostało tak dużo i ostatnio bardziej skupiają się na szkoleniu na kierunkach cywilnych niż wojskowych...). Zgodzę się,że nigdy nie dorównamy sąsiadom (Zachodnim ze względu na nowoczesność uzbrojenia, Wschodnim ze względu na liczebność i poniekąd nowoczesność - a przynajmniej zasięg rakiet). Permanentna reforma WP zapoczątkowana na początku lat 90 nie jest jednolita i praktycznie co chwilę się zmienia. A moja wypowiedź zmierza do tego, że może najpierw powinno się wyszkolić porządnie naszą 100 000 armię a nie tylko pojedyncze jednostki? Szkolenie społeczeństwa potrwa trochę... może jednak warto byłby porządniej potraktować zajęcia z PO (dawno temu je miałem, jednak wspomnienia sprowadzają się tylko do tego, że te zajęcia były...nudne). Zobacz zresztą, że pewne książki o szeroko pojętym survivalu ukazywały się w Polsce już na początku lat '70 (np. Żywienie w warunkach naturalnego bytowania, wyd. MON - można czasem spotkać na allegro). A co się stało z tym później? Umarło? W każdym razie ja nigdy nie spotkałem się z takimi zagadnieniami w tej instytucji... Odpowiedz Link Zgłoś