Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 21:20
    W ciągu tygodnia uczę ok 550 - ciu uczniów w ciągu 24 godzin przy tablicy. Czy w USA też nauczyciele przynoszą prace ze szkoły i pracują w domu czy szkoła stwarza im warunki do pracy na miejscu bo nasza szkoła nie.
      • Gość: KIWI Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.11, 21:47
        Pierdu Pierdu ...
        zaraz napiszą , ze w Polsce nauczyciel dobrze zarabia...
        bzdura - debilny i prowokacyjny artykulik
        AŻ MI się nie chce czytać....
        • Gość: grzegorz Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.09.11, 21:15
          nasi nauczyciele nauczyli sie biadolenia pokazcie mi czlowieka ktory ma tyle wolnego i jeszcze ma zato placone do roboty zagonic towarzystwo
      • Gość: aga Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 00:03
        Nie jest prawdą to, co zawarto w artykule na temat pracy nauczycieli - proszę też zauważyć zręczną manipulację: podano ilość godzin pracy nauczyciela polskiego przy tablicy, a nauczycieli np. z USA - bez zastrzeżenia "przy tablicy". Nauczyciele hiszpańscy pracują 18 godzin tygodniowo z uczniem - i nie mogą więcej - a pozostały czas spędzają, owszem, w szkole, ale zajmując się sprawdzaniem czy układaniem testów i konsultacjami z rodzicami. Tak jest w wielu krajach na Zachodzie. Poza tym, skąd te wyliczenia dot. liczby dzieci w szkołach? Podstawówki ciągle przeładowane, w klasach po 28 dzieci, a ja mam teraz 34. Rodzice dzieci nie wychowują, ma to robić m.in. szkoła, ale w takim tłumie to niemożliwe :( Ktoś, kto pisał ten artykuł chciałby oddać dziecko do przeładowanej klasy? Pewnie nie. Ale ponarzekać zawsze można. Ostatnio niemiecki nauczyciel zapytał mnie o pensję. Jak podałam, spytał, czy to w euro. Mina mu zrzedła, jak powiedziałam, że to w zł :).
        • tomekjot [...] 23.09.11, 14:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • intransigent Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 23.09.11, 15:48
            Chociażby brak komputera, papieru czy tonera do drukarki. Taki nauczyciel angielskiego na przykład układając test czy przygotowując lekcję korzysta ze swojego prywatnego teacher's booka, komputera i drukarki, a kseruje po znajomości - jak ma gdzie.
          • Gość: pomidor Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.11, 16:49
            Tomkujot. Przede wszystkim w szkole nie ma tego gdzie robić. I to by w zasadzie była wystarczająca odpowiedź. Poza tym w szkole nie mam swojego komputera, drukarki i papieru - czasem jednak potrzebuję trochę wydrukować i poszukać w internecie. Owszem, komputery i internet są już praktycznie w każdej szkole, ale pieniędzy na papier, toner czy tusz z reguły nie ma. Nie mam też sensownej szafki czy biurka, gdzie mógłby trzymać wszystkie potrzebne do pozalekcyjnej pracy rzeczy. Jeżeli ze swojego doświadczenia znasz takie szkoły, gdzie to wszystko jest, to poinformuj. Ja osobiście wolałbym siedzieć od 8 do 3 i robić w szkole wszystko, co trzeba zrobić w domu; może nikt nie wyzywałby mnie na forach internetowych od nierobów, niedouków, łapówkarzy itp.
          • Gość: forehead Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 18:43
            Najpierw ku temu trzeba stworzyć warunki , których w szkołach nie ma.
          • Gość: Madi Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 21:41
            Pewnie niech odrobią jeszcze za nich lekcje,albo niech uczniowie sprawdzają swoje testy,sprawdziany ,kartkówki i sami przygotowują testy...super pomysł!!!!!!proponuję na ministra.....
          • Gość: irdan Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 02:27
            Ciekawe gdzie ma to robic. Chyba w WC albo na korytarzu szkolnym :)
            • tomekjot [...] 24.09.11, 07:46
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: cytrynka Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.ip.netia.com.pl 24.09.11, 09:34
          A wiesz jakie są koszty życia w Niemczech i standarty nauczania geniuszu?
      • Gość: n&m Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.imp.gda.pl 23.09.11, 09:56
        Gdy czytam takie bzdury, to aż mną nosi. Osoba która pisała ten artykuł nic nie wie o polskim szkolnictwie, widać nie ma nauczyciela w rodzinie. Moja siostra chętnie by spędzała 8 godzin w pracy. Niech tylko rząd zagwarantuje jej pokój do pracy i komputer. Nie będzie wtedy nosić mnóstwa papierów do domu, wszystko sprawdzi i przygotuje w pracy. Zebrania z rodzicami nie po godzinie 17, tylko do 16, bo przecież nauczyciel ma siedzieć w pracy 8 godzin, prawda panie redaktorze? Ciekawe ilu rodziców by przyszło. Swoją drogą obecnie, na 25 osobową klasę, na zebranie przychodzi 7 rodziców. To też świadczy o zainteresowaniu rodziców swoimi dziećmi. Poza tym żadnych wycieczek kilkudniowych, bo nauczyciel ma pracować 8 godzin dziennie. Dyskoteki również tylko do godziny 16.
        Co do pensji, ciekawy przedział pan redaktor podał. Można wiedzieć skąd te dane? Bo na pewno nie są prawdziwe.
        O już 4 bezpłatnych godzinach które nauczyciel musi wypracować w tygodniu również nie ma śladu w tym artykule. No ale najważniejsze, żeby społeczeństwo się burzyło, że nauczyciele maja tak cudownie.
        • Gość: mm Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.ip.netia.com.pl 23.09.11, 14:52
          W obecnych czasach mało kto pracuje 8 godzin i kończy o 16. Trzy miesiące wakacji w roku mają chyba tylko nauczyciele.
          • iwona.urbanska Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 23.09.11, 20:05
            Praca nauczyciela w Polsce to minimum 38 tygodni x 19 lub 20 godzin tygodniowo ale tylko przy tablicy. Natomiast nikt z uczestników forum nie zauważył , że te godziny przepracowane na terenie szkoły to również , szkolenia nauczycieli, rady pedagogiczne ,spotkania z rodzicami uczniów i.t.p. Przygotowywanie i sprawdzanie testów . sprawdzianów i wypracowań przy różnych formach realizacji programu , praca z uczniem słabym , pomoc w realizacji obowiązku szkolnego ucznia i.t.d. to nie jest praca w zakresie pensum nauczyciela . A co z wymaganiami wobec nauczycieli w zakresie kształcenia przez cały okres pracy w szkole? Wakacje są tylko dla uczniów a nie nauczycieli.Proszę spróbować uczenia w kilku lub kilkunastu klasach różnych przedmiotów n.p. ekonomicznych i wywiązywania się ze wszystkich wymagań wobec nauczyciela i jego codziennych obowiązków.Proponuję spróbować takiej pracy a następnie zabierać głos na forum .Finansowo szczyt marzeń - przy wymaganiu co najmniej ukończenia dwóch kierunków na wyższych uczelniach i kilkudziesięciu latach pracy około 3 tysiące netto.
            • Gość: wojciech Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: 83.143.138.* 24.09.11, 08:35
              Heh, a ty myślisz, że w innych zawodach nie pracuję się już po 16? To się bardzo, bardzo mylisz...
              Tym bardziej, że nauczyciel teoretycznie ma na to ok. 20h tygodniowo! Proszę cię nie żartuj, że aż tyle im to zajmuje, nie mówiąc już o kupie czasu wolnego podczas wszelkich świąt, wakacji... Szczególnie po kilku latach kiedy nauczyciel ma już dopracowane wszelkie konspekty, plany lekcji itd to ilość pracy wykonywanej po godzinach znacznie spada... Wiem bo mam w rodzinie nauczycielkę
              Mówisz praca ze słabym uczniem. Ciekawe który to tak nauczyciel poświęca swoje prywatne 20h odpoczynku na pracę z debilami. Takiego jeszcze nie spotkałem.

              > przy wymaganiu co najmniej ukończenia dwóch kierunków na wyższych uc
              > zelniach i kilkudziesięciu latach pracy około 3 tysiące netto.

              No to znam nauczycieli co więcej zarabiają, a wakacje się luxowo opie...ją. 2 kierunki studiów? Nie robi to na mnie takiego wrażenia jak jeden porządny inżynierski. Po śmiesznych studiach to se możesz na recepcji robić.
              Swoją drogą popracuj trochę jako inżynier...
              • dystansownik Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 24.09.11, 10:00
                > Swoją drogą popracuj trochę jako inżynier...

                Dokładnie to samo bym zaproponował.
                Ja, jako inżynier budowlany, na start dostałem kasę porównywalną z pensją początkującego nauczyciela i co? W umowie etat 8h (tygodniowo 40h), w praktyce bardzo często bezpłatne nadgodziny i zabieranie roboty do domu, a to tylko w przypadku, gdy akurat pracuję w biurze. Jak firma mnie w teren wysyła (a raz zdarzyło się nawet, że w środku tygodnia się dowiadywałem, że w najbliższy poniedziałek jadę w delegację na miesiąc i wszystkie ewentualne plany brały w łeb), to nie ma znaczenia czy siedzi się do 16 czy do 2 w nocy, robota ma być zrobiona i nikogo nie interesuje nic więcej.
                Czemu się na takie coś zgadzam zamiast za podobną kasę smażyć frytki w jakimś fast foodzie? Bo chociaż jest ciężko, to robię to co lubię i wiedziałem na co się pisałem wybierając swoje studia. W tym kontekście nauczyciele i ich oczekiwania, są po prostu dla mnie śmieszni.
              • Gość: kasik Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 16:41
                skoro to taka wspaniała fucha to się zamień


                nienawidzę takich żałosnych, tendencyjnych artykułów. płakać się chce jak się to czyta. potem tatałajstwo na forach twierdzi, że nauczyciele nic nie robią. Najczęściej to zblazowani rodzice, którzy nie potrafią się zając własnym dzieckiem i są wielce zdziwieni, że szkoła to nie przechowalnia
                • 0.tech Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 24.09.11, 16:49
                  O ile się dostałbym, bo chętnych na pęczki, a roboty tylko dla pociotków.
                  • Gość: kasik Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 16:57
                    zapraszam na stronę www.kuratorium.waw.pl w zakładce dla nauczycieli pełna baza pilnie poszukiwanych. zapewne tylko dla picu, co by pociotki mogły dostać robotę nie??
        • Gość: fomica Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 16:07
          Nauczyciele pracują krótko, taka jest prawda i nikt mi nie wmówi że jest inaczej. Jestem córką nauczycielki, która mając niespełna 60 lat już od 7 czy 8 lat jest emerytką. Została nia w wieku 53 lat czyli w wieku gdy ja i większość "nie-nauczycieli" będzie miała przed soba jeszcze dobre 10 lat pracy. Mama bywała w domu maks o godz. 15. Czasem o 13-ej. Ja z pracy rzadko wracam przed 18-stą. Zebrania, rady pedagogiczne - raz w miesiącu. Dyskoteki - raz na semestr. No chyba nikt nie wierzy że dyskoteki i zebrania sa co tydzień? Wycieczki szkolne - raz na rok, i to nie w każdy rok. Przygotowania do lekcji - no ludzie, co roku powtarza się te same zagadnienia. Może pierwsze dwa lata wymagają wysiłku, ale potem bazuje się na juz przygotowanych materiałach.
          W każde święta, przerwy świąteczne, długie weekendy, ferie mama byla w domu. Ja dopiero całkiem niedawno, obserwując koleżanki które kombinują co zrobic z dzieckiem w wakacje, jak brakuje juz urlopu, uświadomiłam sobie jakie to niesamowite ułatwienie dla rodzica miec wolne dokładnie w te same dni co dziecko.
          Z rozmowy z ciotka jeszcze aktywna nauczycielką: to o której zwykle kończycie pracę? No różnie, jak jest luźniej to o 17-ej, czasem o 18-ej. Ciocia: buaha, ja jak mam lekcje do 14-ej to juz mi sie wydaje że to długo, nie wyobrażam sobie pracy do 18-ej!
          Z moich znajomych nauczycieli 80% dorabia korepetycjami. Znasz jakiś inny zawód w którym po pracy masz jeszcze 3-4 h na dorabianie?
          Owszem, pensja nauczyciela jest marna, ale spójrzmy prawdzie w oczy: marna pensja za niewiele pracy.
          • Gość: mg Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.11, 00:35
            no to już kwestia prywatnego zaangażowania, prl-owskiej mentalności i przedmiotu, jakiego uczyła Twoja matka.. Mój brat i bratowa są nauczycielami angielskiego w dwujęzycznych klasach - nikomu nie życzę takiego zapie.dolu. Czy Twoja Mamusia angażowała się w programy unijne? Ach nie, za jej czasów była komuna. Wyobraź więc sobie przygotowywanie uczniów do olimpiad, tygodniowych i dwutygodniowych wyjazdów w ramach programu Socrates, całej masy narad nauczycielskich, ciągnących się do połowy lipca i od połowy sierpnia - no a oprócz tego przygotowywania się do zwykłych zajęć, których jak napisano powyżej, większość przenosi się do domu, bo w polskich szkołach (w przeciwieństwie do np. skandynawskich) nauczyciel nie ma swojego biurka i reszty wyposażenia. Tak, tak dziś wygląda uczenie w liceum na wysokim poziomie.
            • Gość: elo Nie rozsmieszaj mnie... IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 12:48
              poszlabys popracowac do Accenture lub PWC to bys zobaczyla co to jest zapie... No tak - ale takim jak ty to nie grozi...

              Tobie sie tylko wydaje, ze wiesz co to zapie...
              • Gość: luk [...] IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.11, 13:48
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: mg Re: Nie rozsmieszaj mnie... IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.11, 17:35
                czy kiedykolwiek zdarzylo ci sie rozumiec to, co czytasz? Nie pisalam, ze nauczyciele maja najwiekszy zapier.ol, tylko ze ogolnie rzecz biorac jest inaczej niz pisze panienka powyzej. Po drugie nie ja jestem nauczycielka, tylko moj brat i bratowa, co wyraznie napisalam we wczesniejszym poscie. Byc moze jestes juz tak zmeczony, ze nie wiesz, co czytasz, ale to juz nie moja broszka..
                • Gość: elo jestes glupsza niz but z lewej nogi i szkoda czasu IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 18:12
                  na dyskusje z toba - no ale ostatni raz:

                  nigdzie nie pisalem ze jestes nauczycielka. Ty natomiast pisalas ze twoj brat i bratowa maja zap...rdol. Na co ja ci odpowiedzialem ze nie masz pojecia o tym co to jest zap.. ier dol (w domysle twoj brat i bratowa rowniez nie maja o tym pojecia).

                  Jestem zmeczony bo u mnie juz po polnocy ale durnia z siebie to robisz ty... o czytaniu ze zrozumieniem z litosci nie wspominam.
          • Gość: Rokkk Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.nplay.net.pl 24.09.11, 10:40
            Nie jestem nauczycielem, ale także nie wyobrażam sobie pracy do 18-tej.
            Praca do 18-tej to niewola, a nie praca. Bo nie masz czasu i ochoty na nic poza pracą!
          • Gość: uos Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 12:58
            Moja mama tez pracowała w szkole i też miała masę wolnego czasu. Tak to pamiętam z dzieciństwa - często siedziała w domu nad klasówkami, ale zwykle już wieczorem. Wracała najczęściej około 15, raz w tygodniu później. Rzeczywiście, czasem jeździła na wycieczki czy pilnowała dyskotek. Korepetycji też udzielała, ale to raczej w weekendy. Jeszcze pewnie ze 3-4 lata popracuje, bo na emeryturę się nie śpieszy, ale mówi, ze to co się dzieje w szkole od jakiś 10 lat mniej więcej to tragedia. Teraz cały czas siedzi nad jakimiś papierami w domu, cały czas musi wypełniać ankiety, wnioski, karty pracy, karty oceny, jakieś sprawozdania i inne. Do tego dochodzą papiery związane z awansem zawodowym młodych nauczycieli.
            Ja popracowałam w szkole rok, na zastępstwo i mam podobne obserwacje. Praca z uczniami jest świetna, ale to co najgorsze to cała robota papierkowa. Przewala się sterty nikomu nie potrzebnych papierów, tworzy fikcje. Na rzetelną pracę z uczniami często nie ma czasu. Jeśli chodzi o uczniów to mając przedmiot kończący się egzaminem wpada się w testomanię. Poloniści nie sprawdzają już wypracowań jako takich, ale muszą wytresować uczniów w robieniu testów, więc jeden arkusz tygodniowo idzie. Oczywiście, pisząc o czasie pracy nauczycieli wrzuca się do jednego worka polonistów i matematyków z np. wuefistami czy nauczycielami plastyki i muzyki. A już odliczanie czasu przerwy od pracy nauczyciela jest po prostu błędem metodologicznym, bo przerwę ma uczeń, a nie nauczyciel . To tak, jakby pracownikowi biurowemu odliczać od czasu pracy np. czas, gdy bierze dokumenty z szafy i idzie z nimi do gabinetu szefa na drugim piętrze.
          • Gość: lucas Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.centertel.pl 24.09.11, 22:09
            Praca nauczyciela jest świetna! Jestem czynnym nauczycielem. Uczę angielskiego. Pracuję w dwóch szkołach. Publicznej i Niepublicznej na prawach szkoły publicznej. Moje pensum to 37 godzin i jestem w stanie w dobrym miesiącu wyciągnąć do 5 - 6 tys. plus korki jakieś 2 tys. plus w weekendy w LO dla dorosłych. A nawet jeszcze nie jestem mianowanym nauczycielem. No miodzio po prostu. Pracuję tyle ile moja żona. Muszę co prawda trochę posprawdzać kartkówek i sprawdzianów, ale ogarniam to w przerwy i późne wieczory. Mam 3 miesiące płatnych wakacji (trochę biedniej bo tylko płacone ze szkoły publicznej) i jest znacznie mniej korków, ale za to jest czas, żeby coś z tą kasą zrobić. Tylko, że w odróżnieniu do różnych matołów i leni zdołałem opracować w 5 lat pracy autorski projekt internetowego wspierania procesu nauczania (uczę angielskiego) i jest na tyle skuteczny i oryginalny, że na swoim terenie mogę spokojnie nie martwić się o konkurencję. Kosztowało mnie to co prawda dobre 15tys inwestycji. Opłaciło się. Musiałem odmówić jeszcze 2 szkołom godzin i masę ludzi szuka korków gdzie indziej. Cóż nie rozdwoję się. Powiecie, że trąci brakiem skromności i narcyzmem. Gdzie tam. Jak się chce, to się potrafi zrobić karierę w każdym zawodzie.
            I jeszcze jedno! Uwielbiam swoją pracę!
            A jak ktoś wam powie ile pracy jest po lekcjach z przygotowaniem się itd. Bzdura. Większość moich kolegów tego nie robi! Tyle, że oni mają gołą pensję. He he.
            • Gość: do lucas Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 00:09
              Synku trzy miesiące wakacji to ma nauczyciel akademicki a nie nauczyciel w szkołach podstawowych, gm,Lo. Słaba ta twoja prowokacja::)))
          • wikal Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 25.10.11, 23:53
            Pierdoły rodem z komuny, aż się nie chce tego komentować! Zebrania i szkolenia SĄ CO TYDZIEŃ, CZASEM DWA RAZY W TYGODNIU. W mojej szkole nikt nie dorabia korkami, bo już siły na nie nie ma. Milion spraw. Osobiście marzę o pracy od 8 do 16 czy 17, ale żebym tomów do domu nie przynosiła. Oczywiście i w szkołach trafiają się nieroby, jak w każdym zawodzie. Jedyny plus tego zawodu to rzeczywiście długi urlop. Oczywiście pod warunkiem, że ma się sensownego dyrektora, a nie debila, który trzyma pracowników z wymyślonymi przez siebie problemami do połowy lipca, wzywa ich do papierkowej już roboty w połowie sierpnia, a w ferie urządza cyrki z darmowymi półkoloniami. A bywają tacy! Moja szefowa na szczęście jest normalna, więc faktycznie mam długi urlop, który trzyma mnie przy życiu. Pozdrawiam.
        • omgfacepalm Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 24.09.11, 17:29
          Aż nie mogę uwierzyć że ledwo wakacje się wam skończyły a już narzekacie, biedactwa... pokończycie byle jakie studia w wyższej szkole bansu i lansu i nagle wydaje wam się ze powinniście pracować 10h tygodniowo i zarabiać 5k netto. Jak wam się to tak nie podoba to proponuję poszukać pracy w zawodzie, wtedy może przestaniecie narzekać albo wspomnicie błogie czasy użerania się z dzieciakami.
      • nauczyciel_pl A czym jest ta mityczna średnia? 23.09.11, 14:18
        "Za to, zgodnie z planami ministerstwa edukacji, od września 2012 r. średnie zarobki nauczycieli w zależności od posiadanego stopnia awansu zawodowego mieścić się będą w przedziale od 2,7 do 5 tys. zł."

        tylko czemu jeszcze nigdy żaden dziennikarz nie zadał sobie minimalnego trudu aby dowiedzieć się i wyjaśnić czytelnikom czym jest ta średnia. I tego, że ma ona niewiele wspólnego ze średnią arytmetyczną.

        "Tymczasem średnie wynagrodzenie nauczycieli jest skomplikowaną, teoretyczną konstrukcją (składa się z kilkunastu składników, wśród których są dodatki przyznawane tylko raz w karierze zawodowej nauczyciela, jak np. odprawa emerytalna), a nie realną płacą pedagogów. Wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli są błędnie utożsamiane ze średnią arytmetyczną - miarą, stosowaną często w życiu codziennym, np. w rozmowie o średniej płacy w danej firmie."

        www.znp.edu.pl/element/1044/Oswiadczenie_ZNP_w_zwiazku_z_artykulem_zamieszczonym_w_dzisiejszym_numerze_Dziennika_Gazety_Prawnej
        • Gość: Franus Re: A czym jest ta mityczna średnia? IP: *.ip.netia.com.pl 23.09.11, 14:22
          Przedział to nie średnia - Panie/Pani Nauczycielko....
          • billy.the.kid Re: A czym jest ta mityczna średnia? 23.09.11, 14:26
            obyś cudze dzieci uczył.
      • tomekjot [...] 23.09.11, 14:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bratstrach Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie 23.09.11, 15:16
        Ciekawią mnie te zarobki, które tu ciągle si pojawiają przy zawodach. Mnie się wydaje, że jest troche inaczej. A poza tym pisali niedawno ze idzie niż i nie ma pracy dla nauczycieli
      • spitzenreiter przejrzałem ten raport 23.09.11, 15:19
        wyczytałem, że rok szkolny w Polsce trwa 37 tygodni. Skoro pensum dydaktyczne wynosi 18+ 2 =20 godzin. To polski nauczyciel zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy ma rocznie 20*37=740 godzin lekcyjnych.
        Skąd więc liczba 489 godzin? Sprawa jest prosta, w raporcie suma wszystkich godzin lekcyjnych przeprowadzonych w ciągu roku w Polsce podzielono przez liczbę zatrudnionych. Czyli jeżeli ktoś jest zatrudniony chociaż na jedną godzinę tygodniowo jest nauczycielem uwzględnianym w statystyce.
        ps
        Gdybym był dziennikarzem to po pierwsze bym się podpisał pod tekstem, a po drugie zainteresowałbym się stroną 380 raportu. Można tam wyczytać, że polski uczeń do 14 roku życia ma zdecydowanie najmniej zajęć edukacyjnych w całym OECD, tylko 4800, o 1000 mniej od przedostatniego Estończyka, ponad 2000 od przeciętnego dziecka z OECD i 3500 mniej niż Włoch.
        • Gość: kuba83 Re: przejrzałem ten raport IP: 193.239.156.* 23.09.11, 15:52
          A nie wpadłeś na to, że godziny w raporcie podane są jako zegarowe a nie lekcyjne?? We wszystkich krajach OECD lekcja trwa 45min??
          • dzielanski Czytaj ze zrozumieniem 23.09.11, 21:10
            Gdyby chodziło o różnicę w długości godziny lekcyjnej, to z 740 lekcji wyszłoby 555h.
            Twój przedmówca w przejrzysty sposób opisał mechanizm gazetowej manipulacji, ale Ty oczywiście i tak wiesz lepiej.
            • Gość: wenge Czytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 01:38
              A nie przyszło ci do głowy ,że w liczeniu nie pomylił się nikt z piszących raport !
              A redaktor poprostu go przepisał !
              W przywilejach polskich nauczycieli jest coś takiego jak " roczny płatny urlop zdrowotny" i to nie jeden . Jak dołaczysz ten współczynnik do pozostałych jak nic wyjdzie CI 489 h .
              Wreszcie RAPORT odczarowujący WIELKI WYSIŁEK polskich nauczycieli za rzekomo "podłe" pieniądze. I nie ma mowy tutaj o pomyłce , ani braniu pod uwagę 1/2 etatowców. Tak poprostu wygląda PEŁEN etat polskiego nauczyciela . TEN RAPORT POWINNI PRZECZYTAĆ KAŻDY POLAK.
              • dzielanski "Jak nic", powiem pińset 24.09.11, 09:53
                A ile lat pracuje nauczyciel? Do niedawna starsze panie przechodziły na pomostówki, teraz kobiety pracują do 60, a mężczyźni do 65 roku życia, ale nie istnieje żaden obowiązek rozpoczynania pracy w tym zawodzie zaraz po skończeniu studiów - zresztą nie wszyscy kończą studia w tym samym wieku.
                A Tobie, "jak nic wychodzi", że jeśli od tych nie-wiadomo-ilu lat odliczymy roczny urlop zdrowotny, z którego nie wszyscy nauczyciele korzystają, to wyjdzie nam - "żeby nie nie skłamać, gdzieś tak, circa, że tak powiem, JAK NIC 489 h."
                Co by nie mówić o nauczycielach, nauczycielkę matematyki musiałeś mieć niezłą.
              • wikal Re: Czytaj 24.09.11, 23:50
                Zupełnie nie tak wygląda PEŁEN ETAT NAUCZYCIELA. Ale z dyletantami szkoda dyskutować, bo nie wiedzą o czym piszą i wiedzieć nie chcą. Osobiście spędziłam we wrześniu w szkole 2 dni po 12 godzin zegarowych, a takich będę miała jeszcze kilkanaście (lekcje + rada lub szkolenie + spotkanie z rodzicami). Jutro spędzę całą niedzielę na sprawdzaniu testów i pisaniu protokołów. W dodatku w szkole mamy jubileusz, za kilka tygodni spędzę w pracy całą sobotę (od 9-17). Od tygodnia praktycznie ze szkoły nie wychodzimy wszyscy, bo trzeba zrobić dekoracje, biuletyn, gazetkę, program oficjalny i artystyczny, zaprosić gości, znaleźć sponsorów... I tak będzie jeszcze długo. Dlatego zawsze byłam przeciwna strajkom nauczycieli w takiej formie, jak były praktykowane. Uważam, że strajk powinien był polegać na pracowaniu 18 godzin tygodniowo (czy ile tam kto ma w etacie) i do domu. Nie byłoby wtedy: żadnych sprawdzianów, ani nawet poprawionych zeszytów, szkoleń, zebrań z rodzicami, zebrań zespołów samokształceniowych i zebrań rady pedagogicznej, wigilii z dziećmi po południu, ślubowania klas I, Dnia Babci, Dziadka, Dnia Matki, zero konkursów i zajęć pozalekcyjnych, żadnych mikołajek, walentynek, dyskotek, wycieczek, zielonych szkół (5 dni poza domem, bez płatnych delegacji), wieczornych wyjść do teatru, akademii, prób chóru... I żadnych jubileuszy! Fajna szkoła! Pozdrawiam wszystkich mało użytecznych idiotów, którzy nie są nauczycielami. I dodam - ja się na temat innych zawodów, o których pracy nie mam pojęcia nie wypowiadam. Oczywiście i wśród nauczycieli zdarzają się lenie, kombinatorzy, za których orzą bardziej obowiązkowe jednostki. Ale to chyba nie jest specyfika zawodu, lecz cecha ludzka w ogóle?
                • Gość: gość Re: Czytaj IP: *.waldex.3s.pl 25.09.11, 14:51
                  a podobno macie 40, to ile w końcu???
                  • wikal Re: Czytaj 25.10.11, 23:59
                    Dużo więcej!
        • Gość: prawnik Pozew zbiorowy nauczycieli przeciwko PAP IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.11, 16:53
          Na miejscy belfrów podałbym PAP do sądu za rozpowszechnianie nieprawdy.
        • dzielanski Studia zaoczne już od najmłodszych lat 23.09.11, 21:19
          Niby nauczycieli jest za dużo, ale gdyby nie płatne zajęcia dodatkowe, to dzieci dwojga pracujących rodziców w tym kraju większość czasu spędzałyby przed telewizorami. Liczba lekcji w szkole jest szokująco mała, a przy tym ekipy kolenych ministerstw edukacji lamentują, że dzieci "przyswajają tylko wiedzy encyklopedyczną", a to znów że "uczą się tylko rozwiązywania testów" itd. W takich warunkach należy podziwiać tych nauczycieli uczących swoich przedmiotów przez jedną (!) godzinę tygodniowo, którzy potrafią przekazać dzieciom coś więcej niż zbiór regułek, czy dat, zamiast smażyć artykuliki szkalujące całą tę grupę zawodową.
          • Gość: Dobre Re: Studia zaoczne już od najmłodszych lat IP: 193.138.241.* 24.09.11, 22:30
            Mało lekcji?? Gimnazjalista ma ok. 35 godzin tygodniowo zajęć obowiązkowych. Plus oczywiście kółka i zajęcia dodatkowe.
        • Gość: Kazik Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.11, 22:00
          Polski uczeń ma najmniej zajęć edukacyjnych, ale za to Nauczyciel ma najmniej uczniów :-). Oto jak bardzo są zarobieni ci nauczyciele.
          A wyliczenia były robione tak:
          Rok szkolny ma 37 tygodni, od tego trzeba odjąć dni wolne(np Dzień Nauczyciela już niedługo - 14 Października), ferie, przerwy świąteczne, święta państwowe itp wychodzi że tych tygodni jest 27! (słownie dwadzieścia siedem). Jak się to pomnoży przez pensum to wychodzi ile wychodzi.
          A o zatrudnianiu nauczyciela na 1 godzinę tygodniowo jeszcze nie słyszałem. Przynajmniej nie z wiarygodnego źródła. Normą jest, że nauczyciel pracuje na 2 etaty.
          Ps. Przepraszam za ortografię, ale mój nauczyciel od polskiego był zbyt zarobiony, żeby mnie jej dobrze nauczyć.
          • tomekjot [...] 23.09.11, 23:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: jot Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.skierniewice.vectranet.pl 23.09.11, 23:41
            Za poziom swojej wiedzy odpowiadasz Ty a nie Twój nauczyciel? On Ci tylko wiedzę przekazuje, nie jest stanie się za Ciebie nauczyć!
            Święta państwowe to mają wolne wszyscy - nie tylko nauczyciele!
            Dzień Nauczyciela od dawna nie jest wolny - odbywają się wtedy akademie (na które jeszcze nauczyciel musi przygotować razem z dziećmi program artystyczny!), zawody sportowe albo Rady Pedagogiczne - zależnie od decyzji Dyrektora... ale przepisowe 4h trzeba wysiedzieć w szkole.
            Ferie i wakacje też nie są całkowicie wolne - szkoła musi być wtedy czynna, pracuje świetlica - nauczyciele mają dyżury.
            Poza zebraniami są jeszcze godziny otwarte, Rady Pedagogiczne (te potrafią trwać nawet 3-4h), nauczyciele mają mnóstwo papierków do wypełnienia: diagnozy dzieci, opinie, sprawozdania.

            3 lata pracowałam w warszawskiej szkole podstawowej (pół etatu - 10h zegarowych). Praca ta zajmowała mi 30h zegarowych w tygodniu! Liczyłam wielokrotnie. Najwięcej z tego czasu zabierało mi pisanie scenariuszy do każdego zajęcia i robienie/wyszukiwanie pomocy dydaktycznych, bo przeciętna szkoła praktycznie takowych nie zapewnia. Zarabiałam połowę minimalnej pensji dla nauczyciela stażysty (to było wtedy 750 zł na rękę!). Oczywiście już tam nie pracuję. Moje pytanie: skąd te średnie, skoro nawet w warszawskiej szkole zarabia się minimum?
            • Gość: jot Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.skierniewice.vectranet.pl 23.09.11, 23:43
              red: 3 lata temu
            • Gość: tina Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.187.252.145.ip.abpl.pl 24.09.11, 06:36
              Nie znam szkoły, która byłaby czynna we fwerie lub w wakacje. Mam dzieci w wieku szkolnym, sporo znajomych, którzy sa nauczycielami i nigdy o czyms takim nie slyszalam.
              zgadzam sie, że w wiekszosci szkół warunki sa trudne, zwlaszcza jesli chodzi o znalezienie kąta, by moc przygotowac materiały do lekcji czy je wydrukowac. Natomist większośc ludzi, którzy w jakiś sposób musi pogłębiac swoją wiedzę zawodową, bybyc lepszym w danej dziedzinie lub by być zwyczajnie na bieżąco, robi to po godzinach pracy, w domu. Chociazby dlatego, że nie każde stanowisko pracy daje możliwość zahęia się czyms innym niż akurat wykonywana czynnośc. Nie rozumiem, dlaczego nauczycile sie z tego powodu oburzają. Nauczyciel tygodniow ma przepracowac 40 godz. 8 godz spędza przy tablcy, 2 sa jeszcze tzw "karciane". Dodając do tego wywiadówki, konferencje, wycieczki całodniowe, sprawdzanie zeszytów czy nawet przygotowanie materiałow do lekcji, zapewne nie daje to średniej 40 godz tyg. Gdyby rzeczywiście resztę czasu poświecali na poszerzanie swojej wiedzy z zakresu wykładanego przedmiotu bądz sposobu przekazywania jej, sądzę, że byliby rzeczywiście elita intelektualna kraju. Polski nauczyciel nasytawiony jest roszczeniowo, porównuje swe zarobki do zarobków w innynych krajach, jakby zapomniał, że w Polsce w większości o ile nie we wszytskich branżach zarobki sa polskie a nie europejskie. Również mam wykształecenie wyższe, przykladam się do wykonywanej pracy, tez zobowiązana jestem do doksztalcania się i doszkalania i czynie to chetnie, a moje zarobki sa te zkilkakrotnie niższe (np. w przeliczeniu na euro) w porównaniu z zarobkami kolegów po fachu w innych krajach. Moze polscy nauczyciele powinni popatrzec troche szerzej i dalej niz poza własne biurko?
              • Gość: elo Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.156.115.240.mortin.pl 24.09.11, 22:52
                ale próbowałaś w ogóle kiedyś pójść do szkoły w czasie wakacji?
                Powiedź, że tak...
                Nie jestem nauczycielem ale nie raz nie dwa wdepnąłem do starej szkoły w "wakacje" by odwiedzić miłą panią sekretarkę i pogawędzić chwilkę.

                Także szkoły tak są OTWARTE! i nauczyciel ma w czasie wakacji być obecny przez 2 tygodnie w szkole - mają dyżury.
            • 0.tech Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. 24.09.11, 08:51
              Hmm to już w trzecim roku nie potrafiłaś wykorzystać tych samych materiałów? Tak jest prawdą, że początkujący nauczyciel ma zapieprz, ale jak już wszystko po raz 10ty robi to już z górki.
              Śmiechłem z tych wszystkich programów artystycznych, zajęć sportowych, opinii itd. które zajmują 20h tygodniowo... Ale bajerują te nauczycielskie płaczki...
          • Gość: kika Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.devs.futuro.pl 24.09.11, 16:23
            Masz kalendarz, to sobie policz, w tym roku szkolnym z wolnym jest prawie 36 tygodni!!A nie jak ty piszesz,co a może nauczyciel od matematyki i przyrody / czy geografii też był zarobiony?
            A może uczeń...
          • Gość: kasik Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 16:56
            > A o zatrudnianiu nauczyciela na 1 godzinę tygodniowo jeszcze nie słyszałem. Prz
            > ynajmniej nie z wiarygodnego źródła. Normą jest, że nauczyciel pracuje na 2 eta
            > ty.

            wejdź sobie na stronę kuratorium (ale nie teraz, tak najlepiej pod koniec grudnia albo w marcu, kiedy nie szuka się nauczycieli na vacat). zobaczysz ile jest szkół, które potrzebują nauczyciele na 1-2-3 godziny lekcyjne. często zatrudnia się na te godziny nauczyciel, który w innej szkole ma pensum - to fakt. często się też zdarza, że bierze te prace osoba, która nigdzie indziej nie uczy. czy jest brana pod uwagę w tym raporcie i na jakich zasadach??

            mój znajomy nauczyciel w zeszłym roku uczył w trzech (!!!) szkołach. miał w nich raptem 24h czyli niewiele ponad pensum teraz ma 20 (w dwóch) i zapewne, w związku z niżem będzie coraz gorzej. i będzie pracował coraz mniej, albo w coraz większej ilości szkół. pobiegaj i ty sobie od jednej roboty do drugiej i niech ci się któregoś pięknego dnia nie pomyli gdzie jesteś

            a umówić się z nim na piwo - zapomnij. nic więcej po południu ponad testy i inne prace domowe nie robi
          • Gość: A.W. Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.internetunion.pl 24.09.11, 18:35
            Witam, jestem przykładem osoby, która była zatrudniona na 1h/ tydzień. We wrocławskim przedszkolu prowadziłam zajęcia indywidualne z dziewczynką potrzebującą tego typu pomocy. Chętnie wskażę miejsce mojego byłego zatrudnienia (informacja dla niedowiarków na maila). Znam jeszcze co najmniej 2 osoby , pracujące w ten sposób.
            Pozdrawiam i większej dawki rozumu życzę.
            A tych, dla których praca nauczyciela to szczyt marzeń (wakacje, wysoka płaca i 4- godzinny dzień pracy) namawiam do ukończenia tych prostych studiów i rozpoczęcia pracy w edukacji.
          • Gość: Lucas Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. IP: *.centertel.pl 24.09.11, 21:59
            Prawdopodobnie byłeś zbyt tępy, żeby się jej dobrze nauczyć. Ortografię trenuje się czytając i pisząc dyktanda. Ty niestety wybrałeś automatyczną korektę w Wordzie. Wiesz co? Tutaj też ją mam w tym okienku. Żal.
          • wikal Re: Tak to było liczone. I wyliczyli dobrze. 26.10.11, 00:03
            NIE WOLNO dyrektorowi zatrudnić nauczyciela na 2 etaty dziecko. to niezgodne z prawem. Jeśli znasz takie przypadki, powinieneś to zgłosić odpowiednim władzom.
        • wj_2000 Re: przejrzałem ten raport 24.09.11, 08:35
          spitzenreiter napisał
          > Gdybym był dziennikarzem to po pierwsze bym się podpisał pod tekstem, a po drug
          > ie zainteresowałbym się stroną 380 raportu. Można tam wyczytać, że polski uczeń
          > do 14 roku życia ma zdecydowanie najmniej zajęć edukacyjnych w całym OECD,

          A czy nie kojarzysz tego z faktem, że u nas obowiązek szkolny zaczyna się od 7 lat?
          W Europie często jest to 5 lat.
          Ta statystyka, to jeszcze jeden dowód na to jak niezbędna jest reforma minister Hall!
          Ale ile pomyj na nią jest za to wylewanych?
          My, Polacy, jesteśmy durnymi anarchistami, i tyle.
      • Gość: Maciek Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.acn.waw.pl 23.09.11, 16:15
        Nie wiem czego nauczasz, ale mam nadzieję, że nie j. polskiego. Twoja gramatyka jest żałosna, nie zapłaciłbym złotówki za Twoje nauczycielskie zasługi.
      • Gość: ewa Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: 193.239.244.* 23.09.11, 16:21
        Płaca brutto nauczycieli od 01.09.2011r.
        stażysta -2182
        kontraktowy-2246
        mianowany - 2550
        dyplomowany - 2905
        plus dodatek stażowy + dodatek motywacyjny + za wychowawstwo + godziny ponadwymiarowe + świadczenie urlopowe / raz w roku/ + grusza z funduszu socjalnego + trzynastka.
        W szkole, w której ja pracuję nauczyciel hist. i wosu zarabia brutto miesięczne około 4800zł/oczywiście bez urlopowego,gruszy i trzynastki/. A pracują dosłownie, 18 godz. w tygodniu. Równo z dzwonkiem kapota na siebie i wio do domu.
        Dopuszczalna ilość uczniów w podstawówkach to 24 w gimn 26 albo 28.
        To, że jest to najbardziej leniwa grupa zawodowa to wina karty nauczyciela.
        Jedynie można współczuć nauczycielom nauczania początkowego/ zdwojona uwaga, nauka kilku przedmiotów/
        • Gość: jot Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.skierniewice.vectranet.pl 23.09.11, 23:50
          Współczuć to należy wszystkim specjalistom: pedagogom, logopedom i psychologom, którzy zaliczani są do tej samej grupy i dostają te same pensje a pracują np w ośrodkach specjalnych, poradniach, domach dziecka, z dziećmi niepełnosprawnymi, trudnymi wychowawczo.
          Ciekawe kto z Was chciałby pracować w poprawczaku - 40h w tygodniu, również w dni wolne od pracy, noce i z sercem w gardle... za 2,5tyś brutto.
        • Gość: kasik Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 17:07
          podajesz kwoty brutto!!!

          bądź tak dobra, odlicz podatki i składki, weź pod uwagę że nie każdy ma wychowawstwo, godziny ponadwymiarowe a dodatek motywacyjny jest ustalany przez gminy (w warszawie dzielnice) i tak np w dzielnicy wawer wynosi on 70 zł brutto (ładna mi motywacja) a w dzielnicy mokotów 200 zł brutto. grusza to nie to samo co świadczenie urlopowe przypadkiem??

          twój nauczyciel historii i wosu dlatego ma taką wysoką pensję (brutto w dalszym ciągu) bo jest nauczycielem dwóch przedmiotów ergo robi na dwa etaty. ergo - jakbyś popierniczała na dwóch stanowiskach to też by ci się więcej należało.

          amen


          Gość portalu: ewa napisał(a):
          > Płaca brutto nauczycieli od 01.09.2011r.
          > stażysta -2182
          > kontraktowy-2246
          > mianowany - 2550
          > dyplomowany - 2905
          > plus dodatek stażowy + dodatek motywacyjny + za wychowawstwo + godziny ponadwym
          > iarowe + świadczenie urlopowe / raz w roku/ + grusza z funduszu socjalnego + tr
          > zynastka.
          > W szkole, w której ja pracuję nauczyciel hist. i wosu zarabia brutto miesięczne
          > około 4800zł/oczywiście bez urlopowego,gruszy i trzynastki/. A pracują dosłown
          > ie, 18 godz. w tygodniu. Równo z dzwonkiem kapota na siebie i wio do domu.
          > Dopuszczalna ilość uczniów w podstawówkach to 24 w gimn 26 albo 28.
          > To, że jest to najbardziej leniwa grupa zawodowa to wina karty nauczyciela.
          > Jedynie można współczuć nauczycielom nauczania początkowego/ zdwojona uwaga, na
          > uka kilku przedmiotów/
        • Gość: Jerzy Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.aster.pl 24.09.11, 19:35
          Ciekawe, jak wyliczyłeś te 4800? Przede wszystkim - brutto dla dyplomowanego to 2995 a nie 2905. Skoro pracuje "dosłownie 18 godzin", to znaczy, że nie ma pełnego etatu bo w liceach trzeba wypracować 1 godzinę dodatkową, tzw "hallówkę", a w podst. i gimn. 2 takie godziny. Załóżmy, że to liceum czyli pracuje na 17/18 etatu. Jego zasadnicza to 2995/18*17= 2828.61PLN. Dodatek stażowy nie może przekroczyć 20% - załóżmy, że ten o którym mówicz pracuje jako nauczyciel od 20 lat lub więcej, czyli maksymalnie mamy teraz 3394.33PLN. Motywacyjny, skoro rzeczywiście wychodzi równo z dzwonkiem, nie może przekroczyć bodajże 197zł (tyle się należy każdemu, nawet tym którzy nic nie robią dodatkowo)- mamy 3591. Skoro wychodzi równo z dzwonkiem - na pewno nie ma wychowawstwa, nie ma więc dodatku za wychowawstwo. Zapewniam, że nawet najbardziej opierniczający się wychowawca nie wyrobi w 18 godzin. Godzin ponadwymiarowych nie ma, skoro pracuje "dosłownie 18 godzin" w tygodniu, nie zwiększają więc one jego wynagrodzenia. Pozostałych bonusów nie wliczyłaś, więc za co doliczyłaś mu ponad 1200 złotych?
      • Gość: zw Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.8-1.cable.virginmedia.com 23.09.11, 16:39
        Skąd ta kolejna nagonka na nauczycieli? Płaćcie im jeszcze mniej, razem stworzymy tumanów bo nimi się lepiej rządzi. Gorszy - mniej opłacany nauczyciel, to klucz do ogłupienia młodzieży, a w konsekwencji żer dla Kaczorów, Tusków i Natanków.
      • dzaga41 Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie 23.09.11, 16:42
        Nie wypowiadam się o zarobkach i godzinach pracy.Natomiast bardzo nie lubię nauczycieli i nie jestem w tym osamotniona.
        • Gość: forehead Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 18:53
          Czyli jednak nienawiść rządzi bo o to chodzi w takich artykułach.
        • Gość: moni Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.toya.net.pl 24.09.11, 08:27
          masz rację,nie wypowiadaj się, jeżeli o pracy nauczyciela nie masz pojęcia...
      • Gość: rajcer Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.gdynia.mm.pl 23.09.11, 17:47
        Dokładnie obniżmy jeszcze poziom nauczania, to będzie więcej takich opinii, że nauczyciele to nieroby.

        Każdy z Was może przecież zostać nauczycielem dowolnego zawodu, przedmiotu. Wystarczy tylko kurs pedagogiczny. Ciekawi mnie dlaczego nie ma kolejki chętnych co roku w maju kiedy zaczyna ją się ruchy kadrowe w szkołach. Przecież to taki łatwy zawód, wystarczy dwa lata się przygotowywać, a później jechać na tych samych materiałach.

        • Gość: fomica Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 18:02
          > Ciekawi mnie dlaczego nie ma kolejki chętnych co roku w maju
          Odpowiadam: bo wole cięższą i bardziej wymagającą prace za porządne pieniądze, niż lżejszą prace i marną płacę. Mam uprawnienia do nauczania, odbyłam praktyki i nie wspominam tego z jakąś szczególną trauma.
          Odwracając twoje pytanie: dlaczegóż to nauczyciele nie odejdą z zawodu, skoro tak im tam źle? Przecież to fachowcy z ogromną wiedza, każda firma przyjmie ich z otwartymi rękami i jeszcze dobrze zapłaci. Odpowiedź jest taka: bo szkoła i karta nauczyciela daja im cos czego nie ma w innych zawodach. Długie płatne wakacje. Wolne wszelkie ferie i święta. Mało godzin dzieki czemu moga dorabiać korepetycjami. Możliwość wygodnego pogodzenia pracy z macierzyństwem. To właśnie wielu nauczycieli trzyma w zawodzie, niby narzekają, ale dobrze wiedzą że poza szkołą będzie im jeszcze trudniej.
          • Gość: rajcer Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.gdynia.mm.pl 23.09.11, 18:50
            super każda praca ma wady i zalety, osobiście nie widzę się za biurkiem siedząc 8h dziennie i wykonując co dziennie jedno i to samo, praca nauczyciela jest całkiem inna i za każdym razem jak wchodzi się do klasy jest inaczej, nawet prowadząc te same zajęcia w różnych klasach.

            Chodzi tylko o to żeby nikt nikogo nie wyzywał od nierobów, nie chcesz nie pracuj, chcesz to pracuj. Nie podoba się to zmień droga wolna, a kto ile zarabia i ile pracuje to już inna sprawa.

            Dlatego napisałem, że jak ktoś chce niech spróbuje w zawodzie nauczyciela, droga dla prawie każdego otwarta.
            • 0.tech Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 24.09.11, 09:11
              Jak dla mnie mogą sobie pracować i 8h dziennie, tylko niech i płaca będzie adekwatna. Łatwo tak wymagać od państwa i tylko "daj i daj", a za to Pan płaci, Pani płaci i ja płacę. Jakość nauczania i zaangażowanie polskich nauczycieli to też z reguły dno. Jedyne co w zamian oferują to chamstwo i swoje "męczeństwo", pie...c jak to oni harują dla dobra dzieci (no chyba, że zapłacisz za korepetycje, to wtedy może się przyłożą).
        • 0.tech Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 24.09.11, 09:04
          No ale moment - przecież mamy gigantyczną nadprodukcję wszelkiej maści pedagogów! Dla wielu ludzi praca nauczyciela to praca marzeń, szczególnie że oznacza ustawienie się do końca życia...
      • prof-antoni w usa bardzo wielu nauczycieli nie ma stalego etat 23.09.11, 17:47
        umowy smieciowe to chyba nie nasz cel

        skoro jest niz to nalezy

        zapewnic wysoka jakosc ksztalcenia- j obce nie 2 godziny tygodniowo a 4 a moze nawet 6/tydzien
        • 0.tech Re: w usa bardzo wielu nauczycieli nie ma stalego 24.09.11, 09:13
          Nie widziałem jeszcze nikogo, kto by się w szkole nauczył języka obcego. Nie ważne czy 2, czy 6h i przez ile lat. Przyjdzie do klasy teoretycznie anglojęzycznej Anglik i każdy ani be ani me. Dobrze, że samemu się języków nauczyłem, bo szkoła by mnie nigdy nie nauczyła...
          • Gość: elo Hi, I did manage to learn english in school IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 14:18
            and it was in times when we almost had no expats and native speakers in Poland :-).

            As a matter of fact my english was a cornerstone of my life success. I use it very often up till now - have been working abroad multiple times, worked for Sillicon Valley companies, delivered hundreds of presentations in english also to brad audiences, etc. Now I am using it to develop my own company :-D.

            But - the truth is I have been learning it for four years at secondary school, then for five years at a University and later on exercising a lot at work.

            Cheers
            • Gość: --- Re: Hi, I did manage to learn english in school IP: *.centertel.pl 24.09.11, 14:35
              Mam nadzieję że sprawdzasz literówki w tych prezentacjach dla brad audiences ;-)
              • Gość: elo that is called a typo... IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 18:45
                zauwazylem po wyslaniu ale juz nie chcialem nowego posta tworzyc.

                Swoja droga - piszesz z domeny centertela wiec calkiem mozliwe ze dla ciebie tez robilem prezentacje :-D

                Pzdr
          • Gość: ewqqe Re: w usa bardzo wielu nauczycieli nie ma stalego IP: *.152.138.80.dsl.dynamic.t-mobile.pl 24.09.11, 22:14
            Ciekawi mnie co robiłeś podczas tych lekcji? No bo chyba nie słuchałeś zbyt mocno tego co mówił nauczyciel :). Ja nauczyłem się solidnych podstaw j. niemieckiego w szkole średniej (uczyłem się tylko 2 lata). Nauczycielka widząc moje i jeszcze jednego kolegi zaangażowanie w naukę języka poświęciła nam nawet swoje okienko. Rodzice za to nic nie zapłacili. Reszta kolegów wysyłali nas, żebyśmy zagadywali na lekcji nauczycielkę (bo nas lubi) i żeby stracić jak najwięcej czasu....
            Z tego co wiem, to zachowanie uczniaków nie zmieniło się przez ostatnie 20 lat....
      • Gość: tatiana22 Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: 78.104.133.* 23.09.11, 17:59
        To jeszcze nic. Z tego co słyszałam nauczyciel jak pracuje na uczelni albo uniwersytecie to pracuje tylko 200 godzin ... w roku! I dostaje za to na rękę 3 tys zł! Za niecałą godzinę pracy dziennie! To jest skandal. Ja na taką forsę muszę tyrać na sklepie przez dwa miesiące a taki nierób jeden z drugim ma ją praktycznie za nic. Mam nadzieję, że po wyborach zrobią z tym porzadek
        • Gość: belfer Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.173.38.33.tesatnet.pl 23.09.11, 18:42
          proszę nie uogólniać!
          jako nauczyciel zarabiam mało, mam za to masę wolnego czasu i zero stresów.
          ten artykuł jest skandalicznie tendencyjny - nie znam nauczyciela, który w usa wyrabia średnią 1100 godzin rocznie
          • Gość: emeryt68 Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 09:30
            A znasz w ogóle kogoś w USA?
        • Gość: im Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: 89.204.137.* 23.09.11, 18:44
          szkoły były otwarte, trzeba było się uczyć i nauczycielem ;)
        • prof-antoni rzuc sklep idz uczyc na uniwersytecie 23.09.11, 20:52
          kali
        • anka123123 Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec 24.09.11, 19:19
          fascynujące!

          pracuje na uczelni, mam etat 540h rocznie, zarabiam 1850 netto

          to co piszesz dotyczy moze adiukta lub profesora

          najlepiej walnąć jakimś skrajnym przypadkiem i robic z tego ogólna informację, jezeli tak to asystentki z firmach jak dobrze umalują pazury i zatrzepoczą bujnymi rzęsami mają 12tys msc - to tez uogólnienie, ale taki przypadek znam, więc skoro wolno tak tworzyc informacje to proszę bardzo
      • Gość: forehead Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 18:40
        To jest to samo jakby ktoś powiedział, że prowadzący Wiadomości przez pół godziny w telewizji pracuje tylko pół godziny i zarabia miesięcznie 60 tys. zł za te owe pół godziny dziennie. Media niech dadzą sobie spokój z tą nagonką na nauczycieli i mieszanie w głowach Polakom wypisując głupoty nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ciągłe tłumaczenia się nauczycieli nie mają już sensu.
        • Gość: xxx Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.09.11, 19:55
          Nauczycieli mamy koszmarnych i poziom, który sobą reprezentują również jest taki. Jest to zawód, do którego konieczne jest powołanie. I nie chodzi mi o to, żeby ktoś uczył za darmo. Ale jeżeli ktoś nie znosi dzieci, poświęcania im swojego czasu, czy nawet tych nieszczęsnych wycieczek, to po prostu robi dzieciom i światu ogromną krzywdę. Niestety nauczycielami bardzo często zostają ludzie, którzy po prostu nie widzą siebie w innym zawodzie i tak z braku laku zaczynają uczyć. A sami mają wiele nierozwiązanych problemów z samymi sobą. Moja teściowa uczyła, a szwagierka uczy w szkole. Obydwie są DDA i są koszmarne. Nie widzą problemu nawet w swojej rodzinie, a co dopiero u siebie na wsi. No ale jak to na wsi bywa, ten zawód to wielka nobilitacja. Dziewczyna jest po studiach zaocznych, ale jej wiedza pedagogiczne pozostawia wiele do życzenia. Ja skończyłam inny kierunek, ale pewne rzeczy muszę jej po prostu tłumaczyć jak głąbowi. Więc nie oczekujmy nagle, że nauczyciele w Polsce uznają, że mają lepiej niż inni. Lepiej narzekać i mścić się na dzieciach niż wykazać jakieś zrozumienie.
          Oczywiście spotkałam w swoim życiu nauczycieli z powołaniem, ale to tylko namiastka, a tak by się chciało więcej.
      • Gość: Grzegorz Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.icpnet.pl 23.09.11, 19:39
        Nauczyciele zróbcie co naród od was oczekuje Uczcie dzieci tym co macie! Koniec kser - niech więcej przepisują. Bądźcie w szkole 8 godzin, wywiadówki, dyskoteki itp tylko w czasie pracy. Nie chodźcie na wycieczki, do kin i muzeów - niech uczniowie siedzą w szkole i się uczą. Nie rozmawiajcie z rodzicami z własnych telefonów komórkowych - jest jeden szkolny telefon, powinno wystarczyc. A co najważniejsze oceniajcie dzieci według normalnych kryteriów, czyli ocena pozytywna za ponad 50% a nie za mierne 30%.
        Ciekawe jakie wtedy będą komentarze - kto jest za?
      • Gość: 123123123 Ja pracuję w domu IP: *.tvk.torun.pl 23.09.11, 21:18
        pensja 3700-4600, zależy od miesiąca. Czas pracy: od 3 do 5 godzin. Aż dziwne, że tak mało ludzi ma okazję tak pracować w tym kraju.
      • Gość: maya Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.unknown.vectranet.pl 23.09.11, 21:20
        moja klasa liczy 32 uczniów.. w szkole jestem od godz 7.30 do 16, plus 2 razy w miesiącu do godz 20 (kiedy są rady lub spotkania z rodzicami).. moje zarobki nie przekraczają 2 tys/m-c.. dodam, że pracuję w szkole publicznej w Warszawie.. chętnie podyskutuję z autorami powyższego tekstu.. komuś naprawdę zależy, żeby mieć społeczeństwo debili, skoro wciska im się takie kity!!!!!
      • Gość: madi Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 21:35
        Jest tyle w naszym kraju do zrobienia,więc w pierwszej kolejności zapewne należy się zabrać za nauczycieli.Te pensje to chyba ministrów hahaha.Można również pisać ,że w Polsce emeryci mają po 4 tys miesięcznie ,biorąc pod lupę 'najbardziej zasłużonych' .Żal mi tych osób,które wypisują takie głupoty.Najlepiej zlikwidować szkoły i będzie po sprawie!Może zamiast becikowego lepiej przyznawać od razu emerytury-będzie taniej....
        Pewnie te mądrale zazdoszczą Europie i uważają,że po co edukować naszą młodzież jak można zaprosić 'tanią siłę roboczą',która jak widać zjada naszą UE:)
        Pisząc o innych krajach i godzinach i jeszcze jakiś pierdołach ,za które jakiś "uczony "łyknął kaskę to nie wspomniano o zarobkach często przekraczających min.2000Eurasów-ale nie w POLSCE !!!!Wydaje mi się,że kazdy kto skończył dwa kierunki może zacząć pracę w szkole.
        Proszę mi wskazać grupę zawodową gdzie się pracuje 2 godz za darmo?????????
        Zresztą te szczucie na nauczycieli to wkrótce odbije się WSZYSTKIM,gdyż rośnie nam "cudowna młodzież"Powinniśmy pomyśleć czy jesteśmy na to przygotowani ????Gratuluję artykułu:)
      • wj_2000 Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie 23.09.11, 22:08
        Artykuł jest na skandalicznym poziomie!

        Problem nie w tym, czy proporcja obowiązków i wynagrodzenia jest "sprawiedliwa". Jest jaka jest.
        I do tej sytuacji dostosowują się ludzie. jak wszędzie. (Vacatów przecież nie ma). Ani ci, co uważają, że nauczyciele mają "za dobrze" nie mają racji, ani ci, co uważają, że nauczyciele są "wyzyskiwani" nie mają racji.
        Pierwszym można powiedzieć: to czemu sam nie idziesz na nauczyciela?
        A drugim: czemu nie pójdziesz do innego zawodu.
        Problem nie z nauczycielami, a z naszymi dziećmi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • dzielanski zawiść przede wszystkim 24.09.11, 09:34
          Twój komentarz mógłby zastąpić i ten siermiężny artykuł, i całą tę jałową dyskusję pod nim. Jakość pracy nauczyciela ma strategiczne znaczenie dla kraju i kluczowe znaczenie dla każdego rodzica. Osobom wykonującym ten zawód należałoby stawiać wysokie wymagania (z tym że powinny one dotyczyć meritum ich pracy, a nie forsowanej obecnie papierkologii) i proponować odpowiednie wynagrodzenie.
          Niestety w naszym post-socjalistycznym społeczeństwie z jednej strony wszystkie instytucje państwowe hołubią miernotę, a z drugiej na samą myśl, że z punktu widzenia interesów społeczeństwa po prostu istnieją zawody bardziej i mniej ważne, znaczna część tego społeczeństwa dostaje białej gorączki.
      • Gość: PO to .... OBŁUDA IP: *.leon.com.pl 23.09.11, 22:27
        podczas, gdy jednym się wmawia konieczność wprowadzania oszczędności, cięć płac, nauczyciele dostają duże podwyżki. nie chodzi tu o jakąś zawiść, niechęć ale brak logiki. Jeśli mamy oszczędzać to powinny do tego przyłączyć się wszystkie grupy zawodowe... również i nauczyciele i nieważne jest to, że nauczyciele mają dużo swoich przedstawicieli w partii rządzącej, sejmie, czyli tzw. lobbby... albo podnosić płace całej budżetówce... Może PO chodzi o to, aby "kupić " sobie przyjazne spojrzenie nauczycieli a Ci agitując dyskretnie młode pokolenie zapewnią PO polityczny byt na długie lata?
        • Gość: dodam Re: OBŁUDA IP: *.leon.com.pl 23.09.11, 22:33
          dodam,że nie powinno byc obaw, iż brak wysokich podwyżek spowoduje masowe odejścia nauczycieli z pracy, z tego co teraz dzieje się w szkołach - większość nauczycieli trzyma się z całych sił swojego stołka, boją się jedynie utraty pracy z uwagi na brak godzin lekcyjnych.... może to dobry czas na reformę Karty Nauczyciela, etc. trzeba wykorzystać do tego ten cały cyrk z kryzysem... i obywatele na tym skorzystają
          • Gość: qwerty oj nie masz racji IP: *.146.93.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.09.11, 23:51
            chyba nie masz racji - ze szkoly moich dzieci odeszła ,,fizyczka,, - pani .ok 35 lat , swietny nauczyciel, pierwszy raz slyszałam ze dzieci lubią fizykę, pracuje teraz w banku , odeszła dobra matematyczka do szkoly prywatnej , ba nawet dwie matematyczki , brakuje anglistki , chemii uczy pani emerytka .Gdzie Ci chętni nauczyciele ? Dodam ze jest to szkoła w dużym mieście .Zawód nauczyciela w Polsce sprowadzono do pozycji zera. Współczuje moim dzieciom - klasa w liceum liczy 38 osób.Jak te moje dziecko ma się tam uczyć , jak ten nauczyciel ma pracować,przy obecnym zerowym zaintersowaniu młodzieży.Moja córka ma 1h chemii , 1h biologi czy geografi - ja miałam w szkole 2h tych przedmiotów.Obecny system kształci tzw analfabetów wtórnych.
            • Gość: reakista Re: oj nie masz racji IP: *.leon.com.pl 24.09.11, 07:56
              rotacje w pracy są wszędzie, a w moim mieście (ok. 200 tys. mieszkańców) brak jakichkolwiek wakatów, nawet lingwiści nie mają łatwo.... myślę, że tamtych nauczycieli zastąpią młodzi, którzy wniosą coś nowego i to tylko kwestia czasu... niekiedy dyrektorzy trochę "kombinują" tzn wolą udawać, że nie ma chętnych, skrzętnie narzekać i zatrudnić emeryta, bo tak wygodniej i taniej, bywają też wtedy tzw. dowody wdzięczności wobec koleżanki......
              • dzielanski Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 09:22
                Sam byłem kiedyś nauczycielem: stosunek nakładu pracy do zarobków jest taki, że to się po prostu nie opłaca. W Polsce ten zawód traktuje się na równi z cieciem: nie liczą się umiejętnośći, a fakt, że gość jest na miejscu przez ileś tam godzin. Jest trochę nauczycieli, którzy po prostu kochają ten zawód, ale nie oszukujmy się: w większości wypadków działa selekcja negatywna, która jest wynikiem ciągłych "oszczędności" w nakładach na oświatę.
                • 0.tech Re: Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 09:32
                  Nauczyciele zarabiają dobrze, a w przypadku miasteczek i wsi nawet bardzo, bardzo dobrze. Dobrze ustawiony nauczyciel, bez korepetycji, wyciągnie miesięcznie 4000 netto. Biorąc pod uwagę, że w większości nauczycielami zostają ludzie bez żadnych umiejętności, którzy na rynku pracy mogliby co najwyżej zostać biurwami, to jest to praca marzeń.
                  Jakość pracy nauczycieli nie zależy od płacy. Myślisz, że lepiej by pracowali jakby zarabiali 10.000 brutto? Nie. Problemem jest system, który nie stawia przed nimi wymagań i nie rozlicza z efektów pracy.
                  • Gość: quii Re: Przy tych pensjach zero szans IP: *.jmdi.pl 24.09.11, 09:37
                    wyjaśnij proszę jak nauczyciel w małym mieście może zarabiać 4000 netto?
                    • 0.tech Re: Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 09:40
                      forum.gazeta.pl/forum/w,23,129114372,129137439,Polscy_nauczyciele_pracuja_najkrocej_na_swiecie.html
                      Tutaj ktoś prezentuje swoje wyliczenia. Skąd wiem o tych 4000? Od znajomych nauczycieli. Dokładnych wyliczeń nie znam.
                      • Gość: quii Re: Przy tych pensjach zero szans IP: *.jmdi.pl 24.09.11, 09:50
                        Dokładnych wyliczeń nie znam - dokładnie nie znasz, ktoś na forum napisał- świetne źródło pogratulować
                        • 0.tech Re: Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 10:27
                          Znam za to ludzi, którzy faktycznie tyle zarabiają i co? Cytowany przeze mnie też. I co?
                          • Gość: quii Re: Przy tych pensjach zero szans IP: *.jmdi.pl 24.09.11, 10:39
                            i to ze za przeroszeniem gó... wiesz, podaj konkretne dane to się będzie można do tego odnieść, po prostu piszesz głupoty bo takie zarobki są nieosiągalne w większości szkól przez większość nauczycieli
                            • tomekjot [...] 24.09.11, 11:44
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: gość Re: Przy tych pensjach zero szans IP: 89.191.147.* 24.09.11, 19:19
                                4000 zł w małym mieście - bajki wyssane z palca, ot co.
                                Z 18-godzinnego pensum + korki?

                                Pisać każdy może, szkoda tylko, że nieprawdę.
                    • tomekjot [...] 24.09.11, 10:37
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • dzielanski Re: Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 09:41
                    Trochę gdybasz.
                    Jak pisałem wcześniej, ja sam byłem nauczycielem i rzuciłem to, bo się nie opłaca.
                    Gdybym mógł w tym zawodzie dostawać 10 tys. brutto, a nawet netto, to bardzo chętnie znów wziąłbym tę robotę (szczerze mówiąc, przedstwiona w artykule liczba 5 tys. brutto - pod warunkiem, że jest to 5 tys. brutto za ETAT, a nie za półtora etatu - też brzmi atrakcyjnie).
                    Jeśli, jak piszesz, nauczycielami zostają "ludzie bez żadntych umiejętności", to wynika to właśnie z nędzy płacowej.
                    A tracą na tym nie tylko dzieci i ich rodzice, ale całe społeczeństwo.
                    • 0.tech Re: Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 09:55
                      Biorąc pod uwagę, że jestem inżynierem z konkretną wiedzą i umiejętnościami to też mi się nie opłaca być nauczycielem. Tyle, że i tak moje umiejętności nie byłby wymagane w szkole. Tutaj akurat liczą się bardziej "miękkie umiejętności", w szczególności talent dydaktyczny, bo poziom wiedzy wymaganej od nauczyciela nie powala.

                      > Jeśli, jak piszesz, nauczycielami zostają "ludzie bez żadntych umiejętności", t
                      > o wynika to właśnie z nędzy płacowej.

                      Ale ja nie wymagam, żeby nauczyciel był np. programistą, tylko że jak na człowieka bez żadnych twardych umiejętności (czyli większość ludzi na rynku pracy!) to mają bardzo dobre posady.

                      > A tracą na tym nie tylko dzieci i ich rodzice, ale całe społeczeństwo.

                      Powiem tak: nigdy w szkole (prawie) niczego się nie nauczyłem, no chyba, że analizowania XIX-wiecznych wierzy. Wszystko co osiągnąłem, zawdzięczam samemu sobie i swoim zainteresowaniom.
                      Zawsze można tak argumentować, że dać więcej kasy to będzie lepiej... Nie, nie będzie lepiej jeśli nie zmieni się wymagań stawianych całej edukacji (w szczególności wyższej!) i nauczycielom, a edukacja stanie się jeszcze tylko większą czarną dziurą budżetową.
                      • Gość: quii Re: Przy tych pensjach zero szans IP: *.jmdi.pl 24.09.11, 10:01
                        jeśli jesteś umysłem ścisłym to przedstaw dokładne wyliczenia dla tych 4000 netto dla nauczycieli z małych miast, chętnie wtedy się do tego odniosę
                      • dzielanski "talent dydaktyczny" 24.09.11, 10:04
                        Widzę, że o pracy nauczyciela masz takie pojęcie, jak ja o uprawie roślin okopowych.
                        "TALENT DYDAKTYCZNY" - palnij się w czoło i przestań się błaźnić, chłopie.
                        • 0.tech Re: "talent dydaktyczny" 24.09.11, 10:28
                          Czekam na więcej płaczu nauczycieli i ich fachowych opinii. Bo jak na razie to się wy tutaj błaźnicie.
                          • Gość: dzielanski Re: "talent dydaktyczny" IP: *.internetunion.pl 24.09.11, 10:48
                            Zanim powrócisz przed klawiaturę, poczytaj sobie może coś na temat roli 1) wiedzy fachowej, 2) motywacji w zawodzie nauczyciela.
                            Jeśli chodzi o 1), to powinieneś wiedzieć, o czym mówię, jeśli miałeś przyjemność być uczonym informatyki przez panią od WT/ZPT lub angielskiego przez przekwalifikowaną rusycystkę - ale to tylko skrajne przypadki.
                            Jeśli chodzi o 2), to w zasadzie cała ta jałowa dyskusja tego dotyczy. Żaden mityczny "talent" nie zastąpi rzetelnego podejścia do obowiązków, a tego trudno się spodziewać u kogoś, komu pensja po prostu nie starcza na życie (nie wiem, jak jest w małych miasteczkach, ale spróbuj za te swoje 4tys. brutto utrzymać rodzinę i spłacić kredyt mieszkaniowy albo czynsz za wynajem mieszkania w dużm mieście). Póki co jest, jak jest, rzad i samorządy udają, że płacą nauczycielom pensje, nauczyciele (poza chlubnymi wyjątkami) udają, że pracują, ludzie, których nie bawi ten cyrk znajdują sobie pracę gdzie indziej, dzieci uczą rodzice i korepetorzy, albo nikt - Tobie ten stan rzeczy widać odpowiada, ja uważam, że jest to jeden z wiekszych problemów w tym kraju.
                            • 0.tech Re: "talent dydaktyczny" 24.09.11, 11:10
                              1) Poza językami, gdzie jako taki poziom znajomości ich jest wymagany (ukończone studia językowe wystarczą) i bardzo nielicznymi szkołami, które próbują przekazać konkretną wiedzę z wyżej wymienionej informatyki, to 95% nauczycieli nie musi umieć nic. Na dobrą sprawę uważam, że sam mógłbym po krótkim przygotowaniu uczyć każdego przedmiotu. Przecież poziom w szkołach to żart. Że niby jakiej wiedzy wymagają od hord polonistów, anglistów (wyobraź sobie, ze znajomość jakiegoś języka nie jest wielkim osiągnięciem), historyków, WOSistów, WFistów itd itd. Wymagania żadne, czas pracy krótki (więc dorabiamy korepetycjami, sam zresztą dorabiałem), chętnych do pracy mnóstwo, długie urlopy, praca gwarantowana do śmierci, więc ja nie widzę żadnego uzasadnienia dla ich roszczeniowej postawy.

                              2) motywacji w zawodzie nauczyciela.
                              No cóż ja pisałem tylko o umiejętnościach. Motywacja jest wymagana w każdym zawodzie i to jest oczywiste. Biorąc pod uwagę ile taki nauczyciel pracuje to przy zarobkach 4000 brutto to porównując do statystycznego Kowalskiego zarabia całkiem nieźle, a i tak jak wiadomo dorobi sobie na boku. I co? Mimo, że tyle zarabiają nadal lecą w ch...a...
                              Większość ludzi musi wyżyć za dużo mniej niż 4000 brutto, szczególnie na prowincji, a jak motywacji nie ma to wylatują na zbity pysk.
                              No właśnie marchewka jest, kija nie ma...

                              >Tobie ten stan rzeczy widać odpowiada
                              Tobie by odpowiadało: "zarobić, a się nie narobić", tudzież: "bo mi się należy"
                              • Gość: dzielanski jesteś jak Wańska-wstańka IP: *.internetunion.pl 24.09.11, 12:06
                                Poziom w szkołach jest, jaki jest właśnie dlatego, że ludzie o wysokich kwalifikacjach nie chcą tam pracować. Oczywiście inny poziom wiedzy należy przekazywać w podstawówce, a inny w dobrym liceum. Ale zeby móc przeprowadzić ciekawe zajęcia, trzeba daleko wykraczać poza to, co przekazuje się uczniom. Pamiętam ze swych czasów szkolnych nauczycieli, którzy wiedzieli niewiele więcej niż to, co było napisane w podręczniku - ich lekcje były tragiczne (niezależnie od dozy posiadanego przez nich "talentu").
                                A swoją drogą, chyba nie jesteś "utalentowanym" ścisłowcem. Z Twojej wypowiedzi wynika, że nauka przedmiotów przyrodniczych przychodziła Ci z wielkim trudem (skoro z taką lekkością piszesz o tym, czego wymaga się od polonistów i historyków) - w każdym razie gratuluję uporu przy zdobywaniu wiedzy.
                                • 0.tech Re: jesteś jak Wańska-wstańka 24.09.11, 12:18
                                  Ja swoje, a ten swoje.Dobrze, że już nie pracujesz jako nauczyciel, bo argumentować i myśleć to nie potrafisz... Najlepiej zejść do poziomu osobistych pojazdów.

                                  To cie zaskoczę, bo akurat jestem ścisłowcem i to dobrym.
                                  • Gość: quii Re: jesteś jak Wańska-wstańka IP: *.jmdi.pl 24.09.11, 12:32
                                    tak dobrym ze masz problemy z prostym dodawaniem pogratulować
                                  • Gość: dzielanski Re: jesteś jak Wańska-wstańka IP: *.internetunion.pl 24.09.11, 12:33
                                    Nie piszę, że jesteś złym ścisłowcem. Piszę, że dojście do tego stanu rzeczy musiało kosztować Cię bardzo wiele trudu. Inaczej nie pisałbyś z takim lekceważeniem o ludziach, którzy zdobyli wykształcenie w innych dziedzinach ("osobiste podjazdy" sam zacząłeś - nie wobec mnie, ale wobec sporej grupy inteligentnych osób).
                                    Masz dosyć typowy kompleks, i tyle. Dodam, że psychologiem też nie jestem, więc Ci z tym nie pomogę.
                              • Gość: lucas Re: "talent dydaktyczny" IP: *.centertel.pl 24.09.11, 22:19
                                Podstawowym problemem w szkole nie jest to, ile wiesz. Liczy się to, jak skutecznie umiesz tę wiedzę przekazać i wyegzekwować. Bycie dobrym pedagogiem wymaga niesamowitego talentu. Albo się to ma, albo nie.

                                1. Musisz być świetny w relacjach interpersonalnych. Zarządzasz grupą od 15 (językowcy) do 26-30 ludzi. Mają oni różny temperament, umiejętności, problemy, zdolności.

                                2. Musisz umieć skutecznie opracować materiał i go przekazać w przewidywalny i prosty sposób.

                                3. Musisz go konsekwentnie egzekwować: kartkówki, sprawdziany, odpowiedzi, zadania domowe.

                                4. Musisz mieć refleks, poczucie humoru i być sprawiedliwym człowiekiem.

                                5. Nie możesz się bać! Powinieneś być partnerem ale nie kumplem.

                                6. Dobrze jest, jak masz dystans do siebie. W szkole zjedzą cię albo uczniowie albo koledzy. Ja wybieram to drugie. Mam ich w .... pupie.

                                7. Szkoła może dać ci siłę i dużo dobrej energii.

                                Przykład: Podczas wizyty na nocy naukowców dałem dzieciakom 2h wolnego czasu na indywidualne zwiedzanie. Poprosiłem o sms-a po godzinie, z informacją, że wszystko jest OK.
                                I oto on:

                                "Bezdomny gwałci nasze zwłoki w rowie. Więc jest super. Danielowi nie sprawia to przyjemności".

                                Myślicie, że zrobiłem aferę i wpisałem uwagę (sic!) do dziennika. Błagam, to był najfajnieszy moment tamtego dnia.

                                Ale jak już wspomniałem. Albo to się ma, albo nie!
                  • Gość: asqawe Re: Przy tych pensjach zero szans IP: *.leon.com.pl 24.09.11, 09:45
                    i z tym się zgadzam, mówimy o obecnej sytuacji na rynku pracy, o teraźniejszych realiach a nie tych 7, 10 lat temu... nauczyciele żyją jak przysłowiowe pączki w maśle..... a będzie im jeszcze lepiej... im się daje, innym się zabiera, tak to teraz wygląda , to realia, nie zawiść, ani też złośliwosć.... pozostałej "budetówce"
                    wce" rząd wymyśla sposoby aby tylko obcinać płace... bo kryzys światowy, bo to jakakieś rzekome przywileje, i w ogóle innym się nie należy....
                    • dzielanski Re: Przy tych pensjach zero szans 24.09.11, 10:01
                      Ty lepiej sprawdź, z jakiego pułapu płacowego będą wychodzić te podwyżki. Pamiętaj też, że po podwyżkach górna granica - 5000 zł brutto - przypadnie tylko nauczycielom dyplomowanym, a więc kilku procentom osób praucujących w tym zawodzie i to wcale nie obligatoryjnie.
      • Gość: ktowtowierzy wypociny, ile zarabia autor takich bzdur, IP: *.146.93.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.09.11, 22:30
        wypociny - ile zarobił autor tych bzdur za te wypociny napisane w 30 minut - zapewne więcej niż nauczyciel zarobi w tydzień.Ja w takie wypociny nie wierzę.
      • Gość: brzytwa Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 23:21
        To mój 24 rok pracy w szkole / obecnie gimnazjum/. Muszę współczuć wielu ludziom - kasjerkom/ach te pampersy i wredni klienci !/, pielęgniarkom / takie marne pensje i marudni pacjenci !/,górnikom/niebezpieczna i ciężka praca/, urzędnikom / petenci ich nie lubią /stoczniowcom / bo im zamknęli stocznie /, listonoszom / dźwigają takie ciężkie torby za grosze !/ i tak dalej...Najbardziej jednak współczuję swoim uczniom : Jasiowi, którego ojciec- poszukiwany przez policję kryminalista- uciekł za granicę, Marysi, bo jej mama olewa ją totalnie, Kasi - córce pijaków,Patrykowi -który ma 14 lat i nie był jeszcze w teatrze, Adrianowi- któremu najlepiej wychodzi doprowadzanie mnie na granicę wytrzymałości, Pawłowi- wiecznie wagarującemu, bo nikt go nie kontroluje i ma kuratora, sąd i policję w d.... Kindze, która klnie jak szewc, ubiera jak dziwka i nie widzi potrzeby znajomości głupich wierszy...Mogę tak długo :( Czyje są te dzieci ?? Chcecie je uczyć, pomagać im naprawdę dojrzeć ? Zapraszam do gimnazjum w wielkim mieście, do klas 32-osobowych, nawet tylko na te nieszczęsne 18 lekcji... Ktoś mi współczuje ?
        • Gość: daro Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 15:49
          Ja nie .Sami wybraliście ten zawód ale uważam,że pracować należało by co najmniej 168/176 godzin w miesiący a nie 80 to jakaś bzdura.Tyle wolnego w ciągu roku i jeszcze 1 rok urlopu płatnego po 7 latach i kto za to płaci ja i inni.Ja pracujeminimum190 godzin za 2500 zł.
      • Gość: obserwator Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 00:20
        W wielu przypadkach nauczyciel - to zawód dziedziczny /ciekawe dlaczego/. Znam klasy 5-7 osobowe i walkę o każdego ucznia... Niezadowolonym proponuję zmianę pracy !
        • Gość: beret Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 00:49
          Powiedz gdzie w publicznej szkole są takie klasy?
          • Gość: wenge Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 03:24
            Wystarczy poczytać o wynikach egzaminu szóstoklasisty( o musi go napisać każdy ) w poszczególnych kuratoriach - znajdziesz pełno szkół w których egzamin pisze około 10-cioro dzieci . To ile jest w takiej klasie?
            Nie tyczy się to szkół w dużych miastach , ale znajdzie pełno wiejskich szkół , gdzie klasy liczą nie więcej niż 10 osób .
            Czyli szkoła to maks 60 dzieci.
            Moło śmieszne biorąc pod uwagę ,że nawet renomowane prywatne szkoły mają po kilkunastu uczniów w klasie .
        • Gość: belferek Re: Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świec IP: *.nasze.pl 24.09.11, 09:19
          W wielu przypadkach nauczyciel - to zawód dziedziczny /ciekawe dlaczego/

          I co z tego? A lekarz, prawnik? To nie są zawody dziedziczne? Są, i to w znacznie większym stopniu niż nauczyciel. Na nich jednak jakoś nikt tu psów nie wiesza, tak jak na nauczycielach. Dziedziczny jest też w dużym stopniu zawód urzędnika, choć pewnie mało kto o tym wie. Pracowałem w urzędzie przez kilka lat, więc napatrzyłem się na te odchodzące na emeruyturę mamuśki, które zwalniały stołki swoim dzieciom. Znam też wielu stolarzy, którzy przejęli zawód po ojcu, podobnie wielu kierowców, ślusarzy, tokarzy. Dziedziczność nie jest ŻADNYM kryterium przy ocenie zawodu.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja