Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bolesne cięcie etatów w urzędach

    IP: *.net.autocom.pl 01.10.11, 11:26
    27 500 powinno stracić.. nie straciło nawet 1000.. to ile to procent? :)
    Podpowiedź, 2750 to 10% ;-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: muka Bolesne cięcie etatów w urzędach IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 11:33
        W zdrowym biznesie to działa - 8-10% wzrost efektywności rok do roku. Można to osiągnąć poprzez cięcie kosztów i zwolnienia, można poprzez zwiększenie wydajności pracy np. stosując nowe technologie. Jeśli wydajność pracy jest mierzona ilością zmarnowanego papieru oraz liczbą stempli z nieczytelnym podpisem to pozostają wyłącznie zwolnienia:


        Z 296.4
        10% w pierwszym roku - zostaje 266.76
        10% w drugim roku - zostaje 240.08
        10% w trzecim roku - zostaje 216
        10% w czwartym roku - zostaje 194.5
        10% w piątym roku - zostaje 175

        Te odstrzelone 120 tys. zostaje bezrobotnymi do konca zycia na utrzymaniu państwao ~ 1200 PLN - to i tak będzie mniejszy koszt za tych partaczy ileni

        BTW - ze 175 tysięcy należy jeszcze zwolnic 50% - i urzednik państwowy stanie sie prestiżowym i dobrze płatnym oraz szanowanym zawodem.
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Bolesne cięcie etatów w urzędach IP: *.net.autocom.pl 01.10.11, 11:43
          Demokratyczny premier demokratycznie obiecał demokratyczne zwolnienie demokratycznie zatrudnionych demokratycznych przedstawicieli demokratycznej władzy. Demokratycznie rzecz biorąc, czyli przed demokratycznymi wyborami, byłby do ruch przeciwko demokracji.

          30 000 z 300 000 urzędników, to przeca przynajmniej 30 000 demokratycznych głosów mniej, plus rodziny na ich demokratycznym utrzymaniu oraz plus pozostałe 270 000 rodzin które nagle poczułyby się demokratycznie zagrożone i mogłyby demokratycznie zwątpić w demokratyczny sens demokratycznego przedłużania demokratycznej władzy demokratycznej partii z demokratycznym premierem na czele.. Na wypadek tryumfu demokracji w wyborach, urzędnicy już dziś demokratycznie organizują demokratyczny nabór..

          Przy takiej skali procentowej oraz spodziewanej frekwencji, nie mówiąc o politycznym efekcie Dopplera, wygrana w wyborch zależy m.in. od tego, czy urzędnicy zostaną zwolnieni czy nie !!!!!.

          Szambo nie ma dna.
            • Gość: Ahk4iePaiv8u !! IP: *.net.autocom.pl 01.10.11, 11:50
              "wiekszosc Polakow nie pracuje z powodu wysokiego bezrobocia"

              Człowieku, ogarnij się :-) Większość nie pracuje z powodu bezrobocia???
              A większość siedzi z powodu dużego odsetka skazanych?
              Większość chleje z powodu dużego alkoholizmu?

              Wariat, czy jaki? :)
              • Gość: kagan Re: !! IP: *.dsl.telepac.pt 01.10.11, 12:05
                Nie rozumiesz skrotu myslowego? Z powodu wysokiego bezrobocia wiele osob odpada z rynku pracy, a wiec nie liczy sie w stastystykach bezrobocia, ale jest wykazywana w statystykach partycypacji w rynku pracy. A w Polsce partycypacja w rynku pracy jest bardzo niska.
                Ludność aktywna zawodowo jako % ogółu ludności w wybranych krajach w latach 1966-2007
                Kraj 1966 1970 1985 1990 1995 2000 2001 2002 2003 2004 2006 2007
                Japonia 50.0 48.0 49.8 51.4 53.2 53.3 53.1 52.5 52.5 52.0 52.2 52.2
                Niemcy 45.0 46.0 47.1 48.0 49.1 48.4 48.6 48.5 48.7 48.5 50.5 50.8
                Polska 47.0 48.8 48.6 45.0 44.2 44.8 45.0 45.0 44.4 44.6 44.4 44.2
                W. Bryt. 47.0 47.0 48.3 50.3 49.3 50.1 50.2 50.5 50.1 50.2 50.3 51.1
                Ludność aktywna zawodowo jako % ludności w wieku produkcyjnym w wybranych krajach w latach 1990-2009
                Kraj 1990 1995 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009
                Australia 63.2 63.1 62.5 62.6 62.7 62.7 54.5 65.4 64.2 64.3 66.6 66.5
                Francja 54.8 54.5 54.4 62.7 62.9 63.2 62.8 62.9 63.0 64.6 70.4 69.6
                Kanada 67.1 64.8 65.9 66.0 66.5 67.6 67.5 67.4 67.3 67.2 67.9 67.3
                Niemcy . 57.4 58.4 65.8 65.3 65.1 65.5 66.4 67.2 69.4 74.6 74.8
                Niderlandy . 66.5 72.9 74.1 74.5 73.6 73.1 75.1 76.3 76.0 78.9 78.8
                Polska 43.3 58.8 56.6 53.5 51.7 51.4 51.9 53.0 54.5 57.0 65.0 64.9
                Szwecja 74.4 70.5 70.0 71.0 72.0 72.9 77.4 78.1 73.1 74.2 80.4 78.3
                W. Bryt. 63.9 62.1 62.9 66.0 69.0 71.8 75.0 95.2 71.5 71.5 75.2 73.9
                USA 66.5 66.6 67.2 67.0 66.8 66.6 73.4 73.9 74.5 75.3 74.5 71.3
                Źródła:
                • Eurostat (epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/eurostat/home)
                • GUS Rocznik Statystyki Międzynarodowej – różne wydania
                lech.keller@gmail.com



              • asmok6 Re: !! 01.10.11, 14:52
                Gość portalu: Ahk4iePaiv8u napisał(a):

                >
                > Wariat, czy jaki? :)

                To lokalny troll. Upodobał sobie akurat gazete do głoszenia swoich schizofrenicznych wizji.
              • Gość: Ahk4iePaiv8u eh IP: *.net.autocom.pl 01.10.11, 12:01
                Jeżeli przyjąć, że zatrudnianie zbędnych urzędników jest mniejszym złem niż bezrobocie, to wkrótce każdy bezrobotny zostanie urzędnikiem, i wtedy bezrobocie nie spadnie NIGDY. Jeżeli się ich nie zatrudni, to być może znajdą sobie jakąś pracę, choćby cholerne zbieranie puszek albo zamiatanie, albo malowanie cholernych płotów. a jeżeli się ich zatrudni - z całą pewnością nie zdobędą ŻADNYCH kwalifikacji - po prostu będą żerować.

                Sektor prywatny by ich zatrudnił, gdyby cokolwiek umieli, i gdyby podatki były niższe. Ale oczywiście można podnieść wydatki budżetu, zatrudnić jeszcze więcej urzędników i podnieść podatki bo przeca jest potrzeba - z czegoś im trzeba zapłacić.
                Ci ludzie, zatrudnieni w celu "zmniejszenia bezrobocia" w żaden sposób nie poprawią funkcjonowania urzędów, tylko wygenerują jeszcze więcej przepisów, żeby się nimi zajmować - czyli UTRUDNIĄ życie pozostałej części społeczeństwa która się na urzędniczą posadkę nie załapała.

                Zatrudnianie urzędników NIE JEST SPOSOBEM NA ZMNIEJSZANIE BEZROBOCIA do cholery!! Oszalałeś, Kagan? Ślepy jesteś, czy co?
                • Gość: Kagan Re: eh IP: *.dsl.telepac.pt 01.10.11, 12:23
                  Zrozum, ze sektor prywatny ogranicza zatrudnienie, z powodu recesji i z powodu postepu technicznego, ktory z definicji jest przeciez pracooszczedny. Zatrudnianie ludzi wbrew ich woli przy zbieraniu smieci czy malowaniu plotow nie ma zas sensu, skoro smieci mozna zbierac dzis maszynowo (poza nielicznymi wyjatkami), a ploty najlepiej, najtaniej i najszybciej pomaluje brygada fachowcow wyposazonych w odpowiednie maszyny (np. sprezarki) i narzedzia (pedzle, walki, pistolety etc.). Po urzednikach, zatrudnionych wbrew ich woli jako smeciarze czy malarze trzeba bedzie zas zamiatac i malowac od nowa, co moze sie okazac po prostu drozsze niz zatrudnienie do tego od poczatku odpowiednich fachowcow.
                  Zrozum, ze praca przymusowa nie jest wydajna, a wiec upadlo zarowno niewolnictwo jak i feudalizm, gdzie przymus pracy byl fizyczny, na rzecz kapitaizmu, gdzie przymus pracy jest ekonomiczny, a wiec bardziej subtelny i zachecajacy do wiekszej intensywnosci pracy.
                  I jeszcze raz - sektor prywatny bedzie zmniejszal zatrudnienie, gdyz maszyny sa coraz tansze i coraz wydajniejsze, a poza tym, to czlowiek nigdy nie bedzie tak dobrym spawaczem nadwozi samochodowych jak robot, a wiele reczy nie da sie juz zrobic recznie, np. ukladow scalonych i mikroprocesorow, zas ilosc miejsc pracy w uslugach jest ograniczona - ilu moze byc np. fryzjerow na tysiac mieszkancow, a zaopotrzebowanie na uslugi, tak niegdys licznych, krawcow czy szewcow jest dzis wrecz sladowe, szczegolnie w Polsce, gdzie place sa niskie i ludzi zwyczjnie nie stac jest na wiekszosc uslug.
                  Znajdz wiec spodob na zmniejszenie bezrobocia, ale nie przez zwalnianie ludzi z pracy!
                  lech.keller@gmail.com
                  • Gość: s Re: eh IP: *.acn.waw.pl 01.10.11, 13:10
                    //Zrozum, ze sektor prywatny ogranicza zatrudnienie, z powodu recesji i z powodu postepu //technicznego, ktory z definicji jest przeciez pracooszczedny.

                    Sektor prywatny nie zatrudnia przez opodatkowanie pracy i restrykcyjne przepisy. Recesja nota bene jest efektem działań państwa (czyli urzędasów) a nie widzimisie sektora prywatnego...

                    //Zatrudnianie ludzi wbrew ich woli przy zbieraniu smieci czy malowaniu plotow nie ma zas //sensu, skoro smieci mozna zbierac dzis maszynowo (poza nielicznymi wyjatkami), a ploty //najlepiej, najtaniej i najszybciej pomaluje brygada fachowcow wyposazonych w odpowiednie //maszyny (np. sprezarki) i narzedzia (pedzle, walki, pistolety etc.).

                    Kto mówi że wbrew ich woli? Jak nie chcą niech nie pracują, tylko niech inni nie będą zmuszani żeby ich żywić. A maszyny też ktoś musi robić tak poza tym, same jeszcze sie nie replikują, pomimo tego co widać czasami w filmach :D

                    //Po urzednikach, zatrudnionych wbrew ich woli jako smeciarze czy malarze trzeba bedzie zas //zamiatac i malowac od nowa, co moze sie okazac po prostu drozsze niz zatrudnienie do tego //od poczatku odpowiednich fachowcow.

                    Czy ty naprawdę wyobrażasz sobie że ktoś tu postuluje wziąć pejcz i okładać byłego urzędnika jak nie będzie zbierał śmieci? To raczej ty proponujesz feudalizm :D Pozwól, że wyjaśnię: zwalniasz urzędnika > przestajesz go utrzymywać za free > on znajduje inne zajęcie które potrafi wykonywać a na które jest zapotrzebowanie w społeczeństwie nie wynikające z przymusu aparatu władzy i wszyscy są szczęsliwi (ew. oprócz urzędnika, jeżeli był ofiarą losu co nic nie umie oprócz zbierania śmieci a miał załatwioną przez rodzinkę/znajomych ciepłą posadkę gdzie się opieprzał na koszt nas wszystkich)


                    //Zrozum, ze praca przymusowa nie jest wydajna, a wiec upadlo zarowno niewolnictwo jak i //feudalizm, gdzie przymus pracy byl fizyczny, na rzecz kapitaizmu, gdzie przymus pracy jest //ekonomiczny, a wiec bardziej subtelny i zachecajacy do wiekszej intensywnosci pracy.
                    //I jeszcze raz - sektor prywatny bedzie zmniejszal zatrudnienie, gdyz maszyny sa coraz tansze //i coraz wydajniejsze, a poza tym, to czlowiek nigdy nie bedzie tak dobrym spawaczem //nadwozi samochodowych jak robot, a wiele reczy nie da sie juz zrobic recznie, np. ukladow //scalonych i mikroprocesorow,

                    Patrz wyżej, bo sie powtarzasz

                    //zas ilosc miejsc pracy w uslugach jest ograniczona - ilu moze byc np. fryzjerow na tysiac //mieszkancow, a zaopotrzebowanie na uslugi, tak niegdys licznych, krawcow czy szewcow //jest dzis wrecz sladowe, szczegolnie w Polsce, gdzie place sa niskie i ludzi zwyczjnie nie stac //jest na wiekszosc uslug.

                    Ilość usług jakie sobie ludzie mogą świadczyć jest ograniczona tylko naszymi zachciankami, a to, że ich nie stać, wynika z prostego faktu - skoro przeciętny pracujący w tym kraju utrzymuje kilku darmozjadów + własną rodzinę + jest ograniczany przez urzędnicze nakazy i zakazy na lewo i prawo + rok w rok jego oszczędności są drenowane przez prasę drukarską NBP i system bankowy, to nie ma sie co dziwić, że nie starcza mu dóbr do zapłacenia za cokolwiek innego niż podstawowe potrzeby. To nie z ilości pieniędzy powstaje dobrobyt, tylko z PRODUKTYWNEJ PRACY (czyli takiej, która skutkuje wytworzeniem czegoś, co ludzie CHCĄ a nie co urzędas im wmusi), ilość pieniędzy ma tylko wtedy znaczenie, kiedy jest sobie instytucja jak NBP, która nią manipuluje na lewo i prawo tworząc kryzys za kryzysem...


                    //Znajdz wiec spodob na zmniejszenie bezrobocia, ale nie przez zwalnianie ludzi z pracy!

                    Praca musi byc produktywna, jakbyśmy rozmawiali o ludziach co kopią nikomu niepotrzebne doły a potem je zakopują i tak w koło Macieju, to też byś ich tak ochoczo bronił przed zwolnieniem? Bo właśnie to robi 90% urzędasów w Polsce, tylko że te ich doły jeszcze najczęściej stają ludziom na drodze...

                    A receptę masz wielce skrótową:
                    Zlikwidować 90% administracji & regulacji, napisać od zera 90% prawa, skasować większość podatków, z ZUSem na czele i dać ludziom wreszcie robic to, co chcą zamiast spełniania zachcianek urzędasów. Jakby temu narodowi ponad 40 lat komuny było mało, ze jeszcze ludzie jak Ty agitują za pomysłami kierującymi nas prosto w kochane objęcia JEDYNEJ SŁUSZNEJ PARTII... (jak by sie nie zwała - PO, PiS czy SLD to JEDEN SHIT, różnice w detalach, a dążenie do rozrostu administracji i mnożenia przeszkód dla ludzi jednakowe wszędzie... )
                    Acha i zabrac prawo wyborcze czynne zatrudnionym w administracji publicznej, nie może byc tak, że wybierasz tego, co potem ma prawo zabierac innym by dac tobie.
                    • Gość: Kagan Re: eh czyli do 's' IP: *.dsl.telepac.pt 01.10.11, 14:07
                      1. Sektor prywatny zatrudnia pracownika tylko wtedy, gdy moze na nim zarobic. Ale w warunkach permanentnego kryzysu nadprodukcji wywolanego glownie niskimi płacami, nie ma takie zatrudnianie ekonomicznego sensu, a to z braku popytu, gdyz w kapitalizmie nie ma sensu produkowanie "na magazyn", chyba, ze to sa bombki na choinke.
                      2. Recesja to normalny stan kapitalizmu rynkowego, wywolany nadprodukcja (a wiec glownie niskimi płacami).
                      3. Maszyny sa dzis w coraz wiekszym stopniu produkowane i projektowane przez maszyny. Slyszales o automatyacji, robotyzacji, komputeryacji oraz CAD/CAM? Owszem, wciaz do produkcji maszyn potrzeba ludzi, ale to jest garstka wysoko wykwalifikowanych fachowcow, ktorych w urzedach nie znajdziesz.
                      4. Jesli wiec zwolnisz tego urzednika, to tylko zwiekszysz bezrobocie, a wiec zmniejszysz popyt i jeszcze bardziej pograzysz gospodarke w reccesji...
                      4. Ilość usług jakie sobie ludzie mogą świadczyć jest ograniczona ich zamoznoscia, a ta w Polsce jest dzis bardzo niska. Mylisz niemalze nieograniczone potrzeby ludzkie oraz popyt potencjalny z popytem realnym.
                      5. Powtarzasz, co jest zreszta ciekawe jak na liberala, teorie Marksa, czyli ze dobrobyt pochodzi z pracy. Ale zauwaz, ze jesli sie opodatkuje prace, to sie ona przestaje oplacac. A wiec nalezy zaczac od zniesienia podatkow od wynagrodzen za prace (znaczy sie zwolnic od podatku ta czesc zarobkow z pracy, ktora jest ponizej sredniej krajowej) i podatkow ograniczajacych popyt (np. VAT), a na ich miejsce wprowadzic podatki od luksusu, czyli od stanu posiadania i od zyskow nie pochodzacych z pracy.
                      6. Poniewaz glownym problemem kapitalizmu rynkowego jest zbyt niski popyt w stosunku do mozliwosci produkcyjnych gospodarki, stad tez Keynes proponowal owo kopanie nikomu niepotrzebnych dołów, a potem ich zakopywanie, co wspaniale dowodzi, jak nieracjonalnym systemem ekonomicznym jest rynkowy kapitalizm.
                      7. Jesli skasujesz ZUS, to co zrobisz z emerytami? Karzesz im umrzec z glodu? I jak sobie poradzisz z ponad 50% stopa bezrobocia?
                      8. Ja agituje przeciwko POPiSowi (wiec tez i przeciwko Palikotowi oraz przeciwko PJN), PSLowi i przeciwko takze SLD. Oni juz rzadzili, a efekty widac: bezrobocie, nedza, upadek przemyslu i nauki, zapasc demograficzna i masowa emigracja...
                      lech.keller@gmail.com
                  • asmok6 Re: eh 01.10.11, 14:54
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Zrozum, ze sektor prywatny ogranicza zatrudnienie, z powodu recesji i z pow
                    > odu postepu technicznego
                    ,

                    Nie. Sektor prywatny ogranicza zatrudnienie z powodu urzędników.
              • asmok6 Re: racja 01.10.11, 14:53
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Zatrudnianie zbednych urzednikow jest mniejszym zlem niz bezrobocie. Ale
                > co robic w sytuacji, gdy sektor prywatny nie chce zatrudniac?

                Zmniejszyć koszty pracy przez wywalenie urzędników.
              • Gość: gość 12 Re: racja IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.11, 18:54
                A niby dlaczego to "prywaciarz" ma zatrudniać byłych urzędników.Niech sami staną się "prywaciarzami" i idą do swoich dawnych urzędów już jako petenci załatwiać wszelkie pozwolenia , zaświadczenia itp.Jeśli wytrzymają trzy lata to zobaczą jak łatwo się żyje "prywatnym"
          • asmok6 Re: Bolesne cięcie etatów w urzędach 01.10.11, 14:51
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Cięcie etatów w urzędach ma sens tylko wtedy, gdy jest zapotrzebowanie na pr
            > acownikow poza tymi urzedami
            , a nie w sytuacji, gdy realna stopa bezroobcia
            > jest okolo 20%, a wiekszosc Polakow nie pracuje z powodu wysokiego bezrobocia,
            > co sie odbija w bardzo niskiej stopie partycypacji na rynku pracy w POlsce.

            Cięcie etatów w urzędach ma sens zawsze bo ogranicza koszty które ponoszą naprawdę pracujący i pożyteczni ludzie. Przez marnowanie pieniędzy na nierobów mamy większe koszty pracy a przez to mniej normalnych uczciwych ludzi ma pracę.
        • asmok6 Re: Bolesne cięcie etatów w urzędach 01.10.11, 14:48
          Gość portalu: muka napisał(a):

          > Te odstrzelone 120 tys. zostaje bezrobotnymi do konca zycia na utrzymaniu państ
          > wao ~ 1200 PLN - to i tak będzie mniejszy koszt za tych partaczy ileni

          Jakie do końca życia? Przecież sami zmienili czas zasiłku na pół roku lub rok (zależnie od regionu). Więc maksymalnie po roku mielibyśmy ich z głowy.
          Ewentualnie żeby być humanitarnym możnaby im zafundować jakąś szkołę zawodową uczącą czegoś pożytecznego.
      • oelefante Po to Donio zwiększył VAT, by zatrudnić nowych 01.10.11, 12:20
        urzędasów. Nie będzie ich teraz zwalniał
        Tusk zatrudnił 80 000 nowych urzędasów. Utrzymanie jednego to 5000 pln miesięcznie. Rocznie daje to 4 800 000 000 pln. Więc zwiększono VAT o 1 pp. bo to przynosi 5 000 000 000 do budżetu.
        Jak Donio wygra wybory, to zatrudni 160 000 urzędasów i zwięĸszy VAT do 25%.
        Lemingom się powie, że UE wymaga większego VATU i że spadło bezrobocie.
        • Gość: Kagan Wrzućmy POPiS do śmietnika! IP: *.dsl.telepac.pt 01.10.11, 15:55
          Zgoda, 'Monx'. 9 października wrzućmy POPiS do śmietnika, ale łacznie z Palikotem (d. PO) i PJN (d. PiS) oraz PSL (d. ZSL) i SLD (d. PZPR). Oni juz rzadzili Polska, w takiej czy innej konfiguracji, a zostawili:
          - zniszczony polski przemysl,
          - zniszczona polska nauke i polska mysl techniczna,
          - uczelenie wyzsze w stanie kompletnego upadku,
          - banki oddane za pol darmo obcemu kapitalowi,
          - olbrzymie bezrobocie,
          - olbrzymi obszar nedzy i ubostwa,
          - zapasc demograficzna oraz
          - olbrzymia emigracje z Polski (conajmniej 2 miliony od roku 1990).
          lech.keller@gmail.com
      • fort1 Nic nie moge-Tusk 01.10.11, 16:24
        Zatrudnienie w administracji musi wzrosnac bo czesc lemmingow jeszcze fuchy nie ma. Kto bedzie chwalil Donka na forach jak urzednikow zabraknie?. A tu jeszcze durni petenci przylaza i przeszkadzaja.
              • fort1 Re: Nic nie moge-Tusk 01.10.11, 17:21
                Dlatego zaglosuje na PIS. 20 lat glosowalem na UPR a Korwin zawsze odwalal cos takiego , ze rece opadaly. Niestety poki co nie mam partii , ktora reprezentowalaby moje poglady. PIS uwazam za mniejsze zlo. Oni napewno nie podpisaliby kontraktu na gaz z Ruskimi tak jak zrobil to rzad Tuska. Poza tym jest gwarancja , ze media beda im patrzec na rece. Moze wtedy Lisy i Durczoki beda dziennikarzami a nie klakierami.
                    • Gość: Kagan Re: Nic nie moge-Tusk? IP: *.dsl.telepac.pt 01.10.11, 17:46
                      Jest tanszy (p. link ponizej), szczegolnie gdy sie porowna ryzyko uzaleznienia sie od Bliskiego Wschodu i zachodnich koncernow do ryzyka uzaleznienia sie od Rosji. Nie masz pojecia, ile bysmy musieli placic firmom typu BP czy Shell, gdybysmy nie mieli gazu z Rosji....
                      I podaj swe zrodla odnosnie cen gazu w PL i reszcie UE.
                      Prawda jest taka, ze gaz jest znacznie TANSZY w Polsce niz w innych krajach Unii Europejskiej oprocz Bulgarii, Litwy, Lotwy, Estonii (tanie dostawy z Rosji) i Rumunii (wlasne zrodla), a prawie tak samo tani jak w W. Brytanii (wlasne zrodla).
                      Ktos z PiSu (Kaczor?) znow cie oklamal i oszukal!
                      epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:Half-yearly_electricity_and_gas_prices_%28EUR%29.png&filetimestamp=20110126171438
                      • fort1 Re: Nic nie moge-Tusk? 01.10.11, 17:55
                        Czy masz swiadomosc , ze mamy 2011 rok i placimy juz zupelnie inne ceny za gaz niz rok temu? To po pierwsze. Po drugie w kazdym m3 gazu sprzedawanym na polskim rynku 1/3 to gaz polski sprzedawany po kosztach produkcji po to zeby zbic cene. Jako , ze widze , ze jestes chyba komunista z przekonania to powiem ci , ze pamietam komune w Polsce i nie chcialbym do tego wrocic. Aktualnie placimy za gaz w detalu wiecej niz Niemcy. A od Rosji strzez nas Boze. Shell ani BP jakos nigdy Katynia nam nie urzadzili ani nie wywozili ludzi na Syberie. No ale dla ciebie putin to pewnie maz stanu.
                      • fort1 Re: Nic nie moge-Tusk? 01.10.11, 18:01
                        Tu masz pierwszy z brzegu artykul. nawet po polsku Ci znalazlem.

                        www.tvn24.pl/-1,1679937,0,1,ile-placimy-rosji-za-gaz,wiadomosc.html
                        A z Tuska to liberal jak z koziej dupy traba.
      • Gość: Mario - UK to takie łatwe IP: *.4-1.cable.virginmedia.com 01.10.11, 20:04
        Wystarczy zamrozić budżety płac ministerstw. Stała pula przez kolejne 10 lat. Urzędnicy w ciemię bici nie są. Ludzie odchodziliby na emerytury i nikogo by nie przyjmowano. W ten sposób, do stałej puli na wynagrodzenia należałoby coraz mniej osób - a więc pensje byłyby coraz wyższe. Nikogo nie trzeba by było zwalniać. Po prostu nie przyjmować nowych.

        Gdyby kogoś dodatkowo przyjęto, to musiano by zredukować płace.
      • Gość: adamowski1 Bolesne cięcie etatów w urzędach IP: *.toya.net.pl 01.10.11, 23:19
        A za wszystko płacą "barany" którzy wrzucają karty do głosowania do urn.Co cztery lata obiecują nam gruszki na wierzbie i co cztery lata stado baranów liczące jakieś 30 milionów, daje się na to znów nabrać.
        W efekcie spora część społeczeństwa żyje na granicy nędzy,a nasi "możnowładcy" opływają w luksusy,żyją naszym kosztem,może czas to zmienić?.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka