Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Komandos - zawód dla wybranych

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 15:18
    wole zawod pilota jumbo jeta
    Obserwuj wątek
        • 3-sowa Re: Elitarny? 27.10.11, 17:13
          co nie dostałeś się i teraz płaczesz?miałem przyjemność służyć w 18BDSZ jednym z pierwszych polskich batalionów wchodzących w skład sił nato skakałem z samolotu desantowałem się z śmigłowca i tak jak w artykule musiałem zaliczyć testy na inteligencie i prawdomówność żeby się tam dostać więc nie pi...erd .o. l mi tu o pół mózgu bo sam pewnie masz amputowany.a odruch bezwarunkowy to uruchamia ci się jak ktoś cie atakuje bezwarunkowo sr..z w gacie
          • m4t Re: Elitarny? 27.10.11, 17:53
            "zaliczyć testy na inteligencie" czyli co skopać tyłek gościowi w okularkach w bibliotece uniwersyteckiej?

            A tak poważniej, jeżeli nie miałeś skończonych ze dwóch kierunków studiów idąc do tej służby, to niestety nie byłeś komandosem. Gdyż, komandos to nie tylko mięśnie, ale i ogromna wiedza i umiejętności - na tyle duża by w kilkuosobowej grupie być samowystarczalny.

            Oczywiście twój język sugeruje brak tego drugiego elementu...
            Testy na prawdomówność(przydatne jak się jest złapanym daleko za liniami wroga): Czy jest pan żołnierzem - Tak, Proszę mi powiedzieć jakie są plany pana operacji?
            • 3-sowa Re: Elitarny? 28.10.11, 17:04
              z łapaniem na literówkach to taka zabawa? a gdzie napisałem że jestem "same mięśnie"?poziom dyskusji gimnazjalisty pozdrawiam
      • Gość: satyron Strazak... IP: *.play-internet.pl 27.10.11, 16:04
        taki zawod obrali mali chlopcy we Francji w 2009. To chyba swiadczy o spoleczenstwie?!
        bedac chlopcem chcialem byc pilotem , mialem nawet kolege ktory to pragnal byc ksiedzem....ale cos takiego jak komandos czy tez zolnierz nigdy nie padlo z ust. Obecnie malolaci wychowani sa na barbarzynskich grach ....wejdzcie np do sklepu RTV AGD i zaloze sie ze na jednym z ekranow ujzycie wojenna , brutalna gre i przygladajacych sie dzieci w okularach 3D.Na pewno mama takiego chlopca jest dumna z faktu , ze jej mlody mezczyzna pragnie byc elitarnym , na dodatek zgadza sie to z jej seksualnymi fantazjami.......
        • Gość: Soze74 Wspaniały zawód IP: *.ibd.gtsenergis.pl 28.10.11, 06:55
          Odczucie co może być wspaniałym zawodem zmienia się z wiekiem. Mój kolega opowiadał iż w wieku 18 lat marzył by zostać aktorem w filmach porno. Gdy miał lat 28 doszedł do wniosku że lepiej być reżyserem w filmach porno. Na ostatnich urodzinach, tuż przed czterdziestką stwierdził że chyba lepiej jest być producentem filmów porno. Coś przeczuwam że w pobliżu pięćdziesiątki stwierdzi że najlepiej to być recenzentem filmów porno. Cóż począć - takie życie.
        • polujacy_na_kaczki Re: Strazak... 30.10.11, 11:42
          satyron- w jakim sklepie widziałeś dzieciaki grające w gry dla dorosłych? Zdaje się, że jesteś kolejnym matołem, który nie ma pojęcia o grach komputerowych (i o PEGI), ale nie przeszkadza ci się wypowiadać. Jeżeli twoje dziecko jest "wychowane na barbarzyńskich grach", to tylko i wyłącznie twoja wina, bo dopuściłeś do tego, aby twoje dziecko miało dostęp do gier dla dorosłych. A tak w ogóle- to jesteś pewien, że brutalne gry szkodzą bardziej, niż brutalne filmy? Bo naukowcy twierdzą inaczej. Kup grę, zagraj, poczytaj o grach, dowiedz się, co to jest PEGI, ESRB, a potem możesz się wypowiadać. A na samym początku skończ szkołę. jakąkolwiek.
      • Gość: Tomato Nie jest elitarny. IP: *.181.48.201.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.10.11, 17:50
        Artykuł z doopy. Pilot, kontroler ruchu lotniczego, chirurg, kierowca rajdowy, to są poniekąd zawody elitarne. Jeżeli ktoś uprawia któryś z ww. zawodów to opinia publiczna o tym wie, ludzie ci dość często zyskują uznanie wśród innych za stanowisko jakie piastują. Z kolei jeżeli ktoś jest komandosem w GROMIe to wiedzą o tym jego koledzy z formacji, szef i pewnie kilka osób z dowództwa. O ile mi wiadomo to danych żołnierzy służących w tej formacji nie podaje się do informacji publicznej. Jeżeli ktoś się pyta takiego komandosa co robi, a ten mu odpowie że jest policjantem, bo nic więcej powiedzieć nie raczej nie może, to on żadnego podziwu czy uznania raczej nie wzbudzi. A jak dla mnie elitarność zawodu wynika przede wszystkim z uznania w oczach innych ludzi. Nie oszukujmy się, człowiek jest próżny i lubi jak być podziwiany za to czy za tamto.
        Nie jestem też pewien tych wysokich zarobków, gdzieś słyszałem że wcale nie są to takie kokosy, i z tego powodu sporo żołnierzy GROMu odeszło i obecnie pracują jako ochroniarze w Iraku czy Arabii Saudyjskiej zarabiając miesięcznie po kilkadziesiąt tysięcy złotych.
        • Gość: z Błąd. Patrzysz kategoriami tzw. celebryty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.11, 22:28
          Są ludzie którzy kochają to co robią, nawet jeśli nie można się tym "pochwalić" innym, z różnych wzgledów. Mylisz próżność z elitarnością, tu elitarność polega na tym, że z 40-milionowego tłumu wyławiasz może setkę takich, którzy spełniają wszystkie bardzo wyśrubowane wymagania. Nie jest to elitaryzm? No to co nim jest? Ilu jest np. lekarzy specjalistów w RP?
      • Gość: Manuel Komandos - zawód dla wybranych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 19:42
        Najśmieszniejsze jest to, że o SZ w ogóle i o konkretnych jednostkach w szczególności najwięcej do powiedzenia mają ci, co nigdy nie służyli w wojsku. Już nie będę polemizował z gościem powyżej na temat elitarności zawodów, bo to jest subiektywne. Natomiast typ mówiący, że jednostki specjalne nie mają racji bytu, nazywający żołnierzy tam służących idiotami, pie... jak pobity, nie zna się i niech spie....
      • Gość: załamany Komandos - zawód dla wybranych IP: *.play-internet.pl 28.10.11, 05:16
        Chyba słoneczko-autor nie ma pojęcia o czym pisze... "...niektórym może przywodzić na myśl wymagania, jakie stawia się menadżerom aplikującym do wielkich korporacji...". Takiemu "menadżerowi" nie kałacha, tylko noża kuchennego bym do rąk nie dał - bo z definicji nie myśli, nie ma wyobraźni (czyli nie może oceniać ewentualnych skutków swoich działań), boi się każdego powyżej siebie w hierarchii (bo tamten ma władzę) i gardzi każdym poniżej (bo ten wie i umie więcej, a "managier" jest zależny od niego) - czyli nie zaproponuje żadnego usprawnienia, ani też palcem nie kiwnie, żeby podwładnych ochronić. Oj słoneczko-autorze, w jakiej to jednostce takich dowódców miałeś???
      • Gość: pisiu-sisiu Komandos - zawód dla wybranych IP: *.play-internet.pl 30.10.11, 10:54
        Ciekawe co za palant to pisał. Komandos - zawód dla wybranych! Śmiac się curva chce! Póki jaj albo nogi ci nie urwie lub nie zostaniesz zabity, to jako mięso armatnie masz tam jakąś wartość. Idac tam zapomnij o normalnym życiu osobistym i innych przyjemnościach. Miałem kolegę, który tam był. Od dzieciństwa cierpiał na amerykańską chorobę pod tytułem Rambo. Miał szajbę na tym tle. Marzenie jego się spełnilo - został komadndosem, czyli zwierzęciem do zabijania. Wszystko może jeszcze jakoś byłoby, ale na ćwiczeniach się nie skonczyło i wysłali go na wielka pokojową misję do .............<wykreśliła cenzura>, gdzie wyleciał do Bozi na arabskiej minie. Powrócił w wielkiej chwale i kawałkach na łono ojczyzny. Nic nie zyskał, wszystko stracił, a z nim jego rodzina (rodzice i rodzeństwo ). Prawda, że godne nasladowania!?
        • Gość: ja Re: Komandos - zawód dla wybranych IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.11, 13:17
          Gość portalu: pisiu-sisiu napisał(a):

          > Ciekawe co za palant to pisał. Komandos - zawód dla wybranych! Śmiac się curva
          > chce! Póki jaj albo nogi ci nie urwie lub nie zostaniesz zabity, to jako mięso
          > armatnie masz tam jakąś wartość

          tak tak to w takim razie zyjemy w kraju ktore na szkolenie owego miesa armatniego wydaje ponad milion zlotych za sztuke

          miesem armatnim chlopcze jest szeregowy ktory nawet dobrze z kalacha strzelac nie umie
          i takiego szeregowego bardzo latwo zastapic ot 3 miesiace szkolenia
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Żadna elita- po prostu firma rodzinna. IP: *.jmdi.pl 30.10.11, 13:30
        Ciężko robotę znaleźć w dzisiejszych czasach, zwłaszcza jak się miało do szkoły nie po drodze. Ale jak się ma tatę/wujka oficera to zawsze się coś znajdzie w przytułku dla fizycznych zwanym WP. Jak umiesz i lubisz szybko (i długo) biegać to podstawa- reszty cię nauczą. Do GROM nie startują ci, którzy nie mają przynajmniej 3 wujków generałów. Chyba, że jesteś zajebiście wysportowany, na poziomie zawodów międzynarodowych, to wtedy możesz dostać się tam na magazyn. No, ale w takiej sytuacji wolałbyś chyba raczej kasę i prestiż zawodowego sportu (jeśli jesteś normalny).
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka