Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy Technik Informatyk (ale nie lamer) ma szanse ?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:10
    chodzi o zatrudnienie w wawie:

    powiedzmy ze:
    - ma na koncie kilka stronek internetowych dla powaznej firmy
    - ma w CV kilka skromych wdrozen
    - jest tylko po studium 2-letnim
    - nie ma duzych aspiracji
    - da sobie rade tak samo z pingwinem, novelem jak i kazdym winshitem
    - ma swira na punkcie darmowego oprogramowania
    - sklada kompa w 20 minut

    czy w ogole jest dla takich praca ?
    Obserwuj wątek
      • losiu4 Re: Czy Technik Informatyk (ale nie lamer) ma sza 31.05.04, 20:32
        Gość portalu: zielone kredki napisał(a):

        > chodzi o zatrudnienie w wawie:

        co do Wawy, to nie wiem, jak z technikami jest. Wiecej o inżach i mgrach
        mógłbym powiedzieć, bo kilu znajomych wylądowało właśnie w Wawie w branży
        informatycznej. Chociaz... wiem o kilku ludziach mających średnie wykształcenie
        i plecy, a którzy w stolicy pracuja. Może powiem, jak to jest na prowincji, bo
        to wiem z doswiadczeń własnych: pracę znaleźć się da.

        > powiedzmy ze:
        > - ma na koncie kilka stronek internetowych dla powaznej firmy

        musiałbyś sie portfolio pochwalic ewentualnemu pracodawcy. No i programerów
        stronek jest od metra...

        > - ma w CV kilka skromych wdrozen

        a w jakiej dziedzinie owe wdrożenia?

        > - jest tylko po studium 2-letnim

        zależy czego tam nauczyli

        > - nie ma duzych aspiracji

        to już coś apetycznego dla pracodawcy ;)

        > - da sobie rade tak samo z pingwinem, novelem jak i kazdym winshitem

        a to juz zależy co rozumiesz pod pojęciem "da sobie radę". Bo np. taki novel w
        duzej firmie to nie jest takie hop siup. O linuxie nie wspominając, bo co
        dystrybucja, to nastepne kwiatki (mówie o bardziej zaawansowanych opcjach)

        > - ma swira na punkcie darmowego oprogramowania

        też swego czasu fascynację tym przechodziłem. Teraz chce mieć święty spokój ;)
        no chyba że sytuacja zmusi do działania ;)

        > - sklada kompa w 20 minut

        respekt... mnie to znacznie dłużej schodzi :)

        > czy w ogole jest dla takich praca ?

        jeslibyś pytał o prowincję rzekłbym ze owszem, masz szanse. Gdybyś pokazał
        pracodawcy, co potrafisz. Szczególnie w bardziej "fizycznych" a mniej
        programistycznych działaniach. Programersi (przynajmniej w mojej okolicy -
        Małopolska) są potrzebni, ale prócz programowania musza mieć wiedze z
        konkretnej dziedziny: czy to księgowości, mechaniki, PLC czy innych zagadnień.
        No chyba że fuks sie zdarzy i dostanie sie prace w jakimś wdrozeniu zielonym
        będąc :)

        Pozdrawiam i powodzenia życzę

        Losiu
      • ann.k Re: Czy Technik Informatyk (ale nie lamer) ma sza 31.05.04, 23:40
        Najpierw się naucz, że poważny informatyk nie nazywa oprogramowania jakimś
        szczeniackim slangiem. I tak mamy do czynienia z Linuxem, a nie pingwinem oraz
        Windowsem, a nie winshitem. A novel sie pisze Novell.
        Pracuje w branży już parę lat i widzę, że moich kolegów z działu IT, którzy
        prowadzą rekrutację aż skręca jak słyszą takie słownictwo. A najbardziej ich
        rozwala słówko "komp". Ktoś im kiedyś zwrócił uwagę, że przesadzają i
        zatrudnili takiego jednego na staż. Niestety okazało się, że to oni mieli
        rację.
        Dodatkowy point: chodzi o korporację miedzynarodowa, ale widzialam takie same
        reakcje nerwowe w innych duzych firmach, nie tylko miedzynarodowych.

        A jesli chodzi o prace. Fakt szans na niewiadomoco nie masz wielkich. Jako
        helpdesk w jakiejs nieduzej firemce outsourcingowej akurat. Tylko, ze nie wiem
        jak dla Ciebie, ale dla mnie taka praca nie bylaby szczytem marzen o pracy
        informatyka. Jesli to w ogole mozna taka praca nazwac. Bo umiejetnosci, ktore
        wymieniles i doswiadczenie sa bardzo przecietne i wielu smarkaczy ze szkoly
        sredniej sie moze podobnymi pochwalic. Do tego nie trzeba bylo sie meczyc na
        technika informatyka.
        • Gość: zielone kredki Re: Czy Technik Informatyk (ale nie lamer) ma sza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 06:55
          helpdesk by mnie zadowolil byleby gdzies w stolicy bo prowincja powoli staje sie nierozwojowa, poza tym musze sprecyzowac swoj stopien opanowania:

          wdrozenia:
          2 podstawowki - komplet
          1 instytucja - 14 sztuk + serv plikow (czywiscie linux PLD)

          systemy operacyjne:
          windowsy - plynnie
          linuksy - bez sztuczek ale takze zadowalajaco
          novell - skonfigurowac i jako tako administrowac

          do jakiejkolwiek aplikacji zabieram sie w ten sposob ze szukam dokumentacji, biore dla pewnosci slownik techniczny angielsko polski i rozkminiam

          stronki sa dla warszawskiej agencji modellingowej

          no jeszcze z dawnych lat pare wydawnictw oddanych pod naswietlanie

          w tej chwili klecenie stronek ale to jest naprawde nierozwojowe

          nie czuje sie smarkaczem bo mam 24 lata ponadto nie wygladam zbyt odpychajaco, nie zaliczam sie do ludzi ktorzy nie umieja sie dogadac, wiec mysle ze na helpdesku bym wytrzymal (kiedys nauczylem 63 letnia kobiete dorabiajaca na etacie ksiegowej w tydzien podstaw obslugi wingrozy i w nastepne 3 dni (tutaj juz na sie wykazala znajaomoscia syntetyki i reszty dziwnych dla mnie rzeczy wprowadzania danych do programu ksiegowego)

          sprecyzowalbym: czy jako help desk moznaby wziac z 1500 na reke, zeby sie na poziomie minimum socjalnego w tej stolicy utrzymac ?
          jakie sa zarobki helpdesku na prowincji, b to tez by mnie interesowalo (moge zmienic miasto byleby bylo cos poza kleceniem stronek)

          obecnie moje 500-900 miesiecznie lekko mnie frustruje
          • ann.k Re: Czy Technik Informatyk (ale nie lamer) ma sza 01.06.04, 13:21
            wedlug tego co napisales, Twoje umiejetnosci sa wlasnie na poziomie bardzo
            przecietnego helpdeska; a na to stanowisko jest bardzo trudno sie dostac, bo i
            konkurencja ogromna;
            1500 zlotych jak najbardziej, mozesz zadac, nie jest to kwota nierealna, ale...
            ciezko Ci bedzie wyjsc poza to, a przede wszystkim awansowac; to troche praca
            jak "urzednik nizszego szczebla". za te kase da sie wyzyc w warszawie, bo i za
            nizsza zyja, ale ja wciaz uwazam, ze szkoda bylo tych dwoch lat w studium na
            taka prace;
            • Gość: zielone kredki to powiedzcie chociaz w ktorym kierunku mam sie ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 00:11
              rozwijac, jak w siebvie zainwestowac zeby jako informatyk ale ze srednim wyksztalceniem zapewnic sobie w przyszlosci godne zycie

              nie chce kokosow tylko minimum socjalne i komfort psychiczny

              zdaje sobie sprawe ze takich jak ja sa dziesiatki i tysiace - bo wiekszosc moich kumpli umie mniej wiecej tyle co i ja , i niestety na mojej prowincji roznie sie im uklada - jedni w zawodzie inni na kasach w hipermarkecie

              podsuncie jakis pomysl o dalej z tym robic zeby w ciagu 5 lat zejscstarym z garnuszka (tzn. na swoje w sensie doslownym) wiem ze i tak dosc pozno (chcialbym szybciej ale wiem ze to niemozliwe)

              no ludziska pomozcie, powiedzcie chociaz w ktorym kierunku sie rozwijac...

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka