Gość: wrobelek
IP: 213.210.12.*
01.06.04, 06:32
Najnizsza placa w Anglii wynosi 4.5 funta na godzine, po wakacjach wzrosnie
ustawowo do 4.85. Pracujac na pelen etat (a za taka najnizsza stawke pracuje
sie w niewymagajacych w ogole badz prawie w ogole znajomosci jezyka zawodach:
pomoc kuchenna, sprzatacz, dystrybutor ulotek lub materialow reklamowych
itp.) ma sie tygodniowo "na reke" okolo 150 funtow. Po odjeciu mieszkania,
jedzenia, transportu zostaje w najgorszym przypadku 40 funtow. Czyli w
miasiacu 160, co daje ponad 1000 zl oszczednosci miesiecznie. Mowie wciaz o
najgorszych zawodach, najnizej platnych, dla ludzi prostych,
nieutalentowanych, niewyksztalconych, slabo lub w ogole nie znajacych jezyka
angielskiego.
Wiekszosc jednak zastanawiajacych sie nad wyjazdem jezyk zna jako tako, a
niektorzy nawet dobrze. Wiekszosc umie cos wiecej niz tylko zmywanie garnkow
badz wreczanie ulotek. Pracujac za stawke 6 funtow na godzine (ochroniarze,
kelnerzy, barmani, dozorcy, pomocnicy na budowach itd) oszczedza sie juz 2000
zl miesiecznie. Zyjac w samodzielnym pokoju, poruszajac sie po miescie
autobusami, jedzac przyzwoite jedzenie.
Wszystkich, ktorzy znaja chociazby czastkowo angielski, maja przynajmniej 200
funtow w kieszeni na poczatek i jakiekolwiek kontakty w UK, albo nie boja sie
chwytac zycia we wlasne rece zapraszam do wyjazdu.
Po co u licha legitymizowac swoja osoba i pobytem istnienie kraju w ktorym
policja morduje ludzi, na ulicach rzadzi rozbestwione dresiarstwo,
zlodziejstwo, lapowkarstwo i buta politykow osiaga stany zenitalne.
Jezeli nie chcecie do konca zycia chowac sie wieczorami przed gracujacymi na
osiedlu dresiarzami, jesli macie dosc pijanych policjantow, oszustow w
rodzaju Leppera czy Piskorskiego, jezeli nie chcecie obudzic sie w kraju
rzadzanym przez Leppera, i Michnikorywinow to po prostu przyjedzcie do Anglii.
Pracy starczy dla wszystkich, po pewnym czasie mozna awansowac, szybko
nauczycie sie jezyka, przezyjecie przygode samodzielnosci i ciezkiej pracy
dajacej radosc, wiare w siebie i godziwe wynagrodzenie. Jezeli kiedys
bedziecie chcieli wrocic, a Polska bedzie jeszcze istniec, to wrocicie z
duzymi pieniedzmi, masa doswiadczen i nowym spojrzeniem na rzeczywistosc.
Apeluje zwlaszcza do studentow i absolwentow, nie dajcie zrobic z siebie
niewolnikow. W Polsce chca zebyscie pracowali w McDonaldzie za 1000 zl
miesiecznie, w Anglii pracujac w najprostszym zawodzie, zaoszczedzicie tyle.
Ja jednak wierze, ze dacie sobie rade o wiele lepiej, ze bedziecie siedziec
przy komputerach, odbierac telefony, wydawac decyzje. A jak kiedys przez
przypadek wpadnie Wam w reke gazeta z Polski to po prostu beznamietnie
spluniecie na zdjecie kolejnego Milleroidalnego stwora z kolejnej partii o
wielu wznioslych slowach w nazwie.
Ja jestem w Anglii juz prawie rok, wynajmuje ladne mieszkanie, chodze do
kina, teatru, bawie sie ze znajomymi. Mam prace, ktora uczy mnie nowych
umiejetnosci i daje mozliwosc godnego zycia na poziomie sredniej krajowej, a
takze odlozenia miesiecznie pieniedzy o jakich w Polsce nie moglbym marzyc
przez rok.
Kiedy zagladam czasami na strony gazeta.pl i czytam o Belkach, Lepperach,
bezrobociu, klamstwach lustracyjnych, lapowkach itd. to czuje, ze moj wyjazd
do Anglii byl najlepsza z mozliwych decyzji. Bo mimo, ze w Polsce zylem
uczciwie, to przez to tylko, ze wciaz w niej bylem firmowalem panujace tam
zlodziejstwo, pijanstwo i oblude. Tu czuje sie wolny, w lokalnym urzedzie
obsluguja mnie z usmiechem, w autobusie wszyscy sa usmiechnieci, nikt nie
chce mnie okrasc, nikt nie straszy, nie spotykam na ulicach pijanych ludzi.
Wiele osob bedzie chcialo zebyscie nie wyjezdzali, wiele osob bedzie mowic,
ze tu jest niewyobrazalnie ciezko, ze drogo, ze to i tamto, a ja prosze po
prostu sprobujcie. Wezcie urlop zeby zobaczyc jak tu jest, macie wakacje
wykorzystajcie je na prace tutaj i szlifowanie jezyka. Zostawcie dresiarstwo
i naszych madrych politykow w ich krolestwie i niech sie tam nawzajem
wytluka.
Zycie macie jedno - szkoda go na Polske.