Gość: nefer
IP: *.acnielsen.pl
07.03.02, 16:03
Mam do prekazania smutną prawdę. Często zatrudniam studentów jako part-
tiemerów. Tak, tak, bo czasy spokojnego , dziennego studiowania się skończyły.
Drodzy Studenci! Nie zapominajcie, że kiedy Wy sobie studiujecie to cała rzesza
studentów zaocznych PRACUJE i już grzeje miejsce na przyszłość.
Absolwenci uczelni myślą, że jak zdali egzamin to już
wiedzą wszystko. Oczywiście nie wszyscy....
A potem Robaczek nie ma pojęcia o podstawowych definicjach ze
swojej (czytaj : studiowanej)dziedziny. Bo to jest życie nie egzamin ustny.
Ponadto z dyplomem ma się wysokie aspiracje. Wszystko OK - tylko jak się nie ma
pojęcia jak to działa w praktyce trzeba zacząć od biegania na dworzec po paczki
albo na xero, sorry. I oto taka panienka dostaje się w wir firmy i nie czasu
się wysiusiać i nie
wykorzystuje 2 języków. Na drugi dzień jej nie ma. Na trzeci dzień dzwonisz i
pytasz : co jest. A laseczka ma odpowiedź : bo ta praca nie odpowiada moim
kwalifikacjom. JAKIM KWALIFIKACJOM ?
Czy jestem jedynym czowiekiem, który się z tym spotyka ?????
Pozdrowionka
Manager