Gość: durny mikołaj
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.12.11, 08:34
3 lata temu uszyłem u krawcowej strój mikołaja. Za wizytę w przedszkolu brałem 150, za prywatną wizytę 90. 6 grudnia po odliczeniu kosztu stroju zarobiłem 660 zł za ok 4 h rozdawania prezentów + sporo przejazdów. Strój pomagał zarabiać "na karmę dla reniferów" jeszcze 2 lata temu w zeszłym roku.
Wczoraj byłem tylko w jednym zaprzyjaźnionym przedszkolu ale z sentymentu śledzę "branżę" i myślę sobie jakim trzeba być finansowym einsteinem żeby dymać jako mikołaj dla agencji za 20 zł na godzinę?!?