filoruska
03.06.04, 03:07
Mam nadzieję, że może ktoś poradzi co robić. Może właśnie mike_mike, bo
pokazał, że coś o tym wie w poprzednich postach.
Wojo teoretycznie ma ochotę wziąć mnie w kamasze. Piszę, że mają teoretycznie
ochotę, bo sam wojskowy, jak stawiłem się na wezwanie, powiedział, że mnie
nie chcą. Problem leży w tym, że mam 27 lat. Sami mu próbowali wymyślić, jak
się mam wymigać. Jedyną rzeczą, do której doszli, to odwlekać pisząc na
zmianę o służbę zastępczą, odwołując się od decyzji itp. Przez wiele lat
miałem odroczenie ze względu na naukę, ale to już się dalej nie da pociągnąć,
bo skończyłem 27 lat. Jeśli ktoś ma pomysły, co z tym robić, to proszę
podpowiedzcie cośkolwiek. Z tego, co doczytałem, mogą na mnie polowac jeszcze
do końca przyszłego roku.