Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse?

    03.06.04, 13:57
    Właśnie skończyłam 30 lat, jestem bezrobotna i coraz częściej myślę, że
    zmarnowałam życie.
    Zaraz po maturze zaszłam w ciążę, cóż, wpadka - byłam młoda i głupia. Nie
    poszłam na studia, 3 lata siedziałam z corką w domu. Te parę lat temu nie
    było jeszcze bezrobocia, nie było tak strasznych wymagań przy rektutacji itp.
    Kiedy córka poszła do przedszkola, zaczęłam pracować w rodzinnej firmie -
    taki niewielki interes: sklep, wypożyczalnia kaset video - miałam później
    przejąć ten interes, miałam ambitne plany jak możnaby rozwinąć działalność...
    cóż, po 2 latach wszystko się pozmieniało, wokół coraz więcej hipermarketów,
    wygórowany ZUS, ludzie coraz biedniejsi... firma zaczęła podupadać.
    Mając 25 lat zapisałam się do technikum informatycznego - to był błąd z mojej
    strony - powinnam była zamiast technikum wybrać studia, jednak nie byłam
    pewna, czy będzie mnie stać na czesne, dlatego postanowiłam, że skończę tą
    szkołę dwuletnią, pójdę do jakiejś porządnej pracy, a wtedy na studia.
    ... Szkołę skończyłam jako jedna z najlepszych, może nawet byłam najlepsza na
    roku. Zaczęłam rozglądac się za pracą, wysłałam ponad 200 podań...i nic.
    Najczęstsze argumenty pracodawców na nie:
    -Nie mam skończonych studiów
    -Nie mam doświadczenia
    -Jestem mężatką, mam dziecko - to nic, że już 7-letnie
    -NIE JESTEM MĘŻCZYZNĄ
    -Mieszkam na wsi - nie szkodzi, że oddalonej od miasta o 20 min jazdy
    autobusem.
    ... No i nie znalazłam pracy. Cóż, nie jestem przebojowa, nigdy nie byłam,
    zresztą nie szukałam pracy jako manager sprzedaży, szukałam pracy dla
    informatyka - idealnej dla mnie jako osoby o wysokim ilorazie inteligencji,
    dokładnej, sumiennej, szybko uczącej się. Widocznie źle szukałam.
    Wpadłam w depresję, dopiero teraz z niej wychodzę. Powinnam znów zacząć
    rozglądac się za pracą, ale trochę się jeszcze boję, żeby mnie to znów nie
    zdołowało.
    I coraz częściej myslę, żeby wyjechać za granicę - angielski znam na
    poziomie intermediate, jakieś 200 godzin intensywnej nauki pozwoliłoby mi
    swobodnie i bez kompleksów dogadać się po angielsku.
    Jeśli chodzi o informatykę, to cóż... technologia wciąż idzie naprzód i ja
    nie pracując w zawodzie nie jestem na bieżąco, niemniej poradzę sobie z
    serwisowaniem sprzętu, administracją baz danych, help deskiem itp.
    Po skończeniu szkoły myślałam o pracy jako programistka, ponieważ mam do tego
    talent, w tej chwili na to nie liczę, ale zadowoliłaby mnie jakakolwiek praca
    najchętniej związana z informatyką.
    Oczywiście mam tez doświadczenie jako ekspedientka, umiem prowadzić
    dokumentację dla małej działalności gospodarczej, udzielam korepetycji - dla
    dzieci z angielskiego, poza tym matematyka i informatyka - chyba mam talent
    do uczenia - przynajmniej moi uczniowie zawsze mnie chwalili i sami do mnie
    wracają w razie potrzeby.

    Ech, rozpisałam się i wyszły mi zwierzenia z mojego niezbyt przebojowego
    życia :/
    Zastanawiam się, jakie mam szanse na znalezienie pracy, może w Anglii, za
    czym powinnam się rozglądać itp.
      • Gość: realista Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: 156.17.117.* 03.06.04, 14:22
        co do Anglii; w ciagu 30 dni maja wjechalo do Anglii ok.18 000 Polakow, 6 000
        juz wrocilo:))Obecnie Polacy spia gromadami w parkach i na Victoria Coach
        Station.(tak jak jeszcze kilka lat temu Rumunii u nas).Za okolo 2 tygodnie
        bedzie kolejny najazd studentow i absolwentow, minimum 20 000 osob.I tak do
        pazdzienika....Powodzenia:)))
        • Gość: ania Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.novartis.com 03.06.04, 14:28
          no coz. jesli sama nie wiesz co zrobic ze swoim zyciem to chyba nie doradza Ci
          obcy ludzie na forum dyskusyjnym.
          • arte77 Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 14:51
            To nie tak, że nie wiem. Po prostu interesuje mnie, jakie są szanse znalezienia
            za granicą prostej pracy związanej z informatyką. Może jakieś sugestie,
            pomysły, cokolwiek.
            Pewne jest jedno - chcę wylechać z Polski - mam ku temu jeszcze inne (ważne)
            powody.
            Aczkolwiek nie śpieszy mi się aż tak, żebym miała zamiar teraz wsiąść w pociąg
            do Londynu i rozglądac się za słupami z ogłoszeniami o pracę;)
            Tym bardziej, że chciałabym jak najszybciej zabrać ze sobą córkę.
            • wronga Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 15:02
              Wydaje mi sie że wielkich szans na prostą pracę związanych z informatyką to
              raczej w Anglii nie masz. Jak koniecznie chcesz do Anglii to moze lepiej pomysl
              o wyjezdzie jako niania, możesz wtedy nawet mieszkac ze swoją coreczka u
              rodziny, w której bedziesz pracować i rozglądac sie powoli za lepszą pracą.

              wronga
              ----------------
            • nikolettajasnowlosa Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 15:04
              zajrzyj na watek "moje rady - pracuje w uk" czy jakos tam. jest tam 500 postow
              na temat szukania pracy w Anglii. ja juz nic nowego nie moge dodac. akurat ja
              tez niedlugo wyjezdzam - znalazlam sobie prace przez Internet.odradzam
              jezdzenie w ciemno.
              • Gość: Frodo Tylko dzieki moim kumplom IP: *.icpnet.pl 04.06.04, 10:55
            • Gość: kiwo Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.06.04, 01:15
              Radze poczekać do Listopada a najlepiej do wiosny co do wyjazdu do Angli. A
              tmczasem poszlifuj angielski i poszukaj jakieś robotki bliżej, może niemcy?
      • przerekin Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 15:13
        Czesc
        Rzuc okiem na watek szwecja na tym samm forum, ktos tam pytal o prace jako
        informatyk. Sa tam linki do jakis stron z ogloszeniami, mozesz poogladac.
        Znajomosc angielskiego powinna wystarczyc, tak mi sie przynajmniej wydaje.

        No chyba, ze musi byc Anglia. Ja pracuje w szwecji od kilku tygodni ale na
        troche innych zasadach. Nie szukalem tu pracy, pracuje w miedzynarodowym
        koncernie wiec jest to o wiele prostsze. Pracuje w Sztokholmie, nie wydaje mi
        sie, zeby byl tu jakis zalew polakow tak jak w londynie wiec moze jest latwiej
        o prace.

        powodzenia,
        Maciek
      • Gość: Lila Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 03.06.04, 16:38
        Arte, jestes ambitna kobieta. Nie mam zamiaru udzielac Ci wskazowek, ale nie
        zastanawialas sie nigdy na podjeciem pracy "ponizej" Twoich kwalifikacji? Nie
        mowie o pracy, ktora wykonywalabys stanowczo wbrew swojej woli, tylko cos co
        Cie interesuje, mimo ze zdajesz sobie sprawe, ze stac Cie na wiecej.
        Dla potencjalnego pracodawcy bardziej interesujacy jest kandydat probujacy
        zmienic prace od bezrobotnego, ktory ( mimo, ze w rzeczywistosci tak nie jest)
        traktowany jest jako kandydat podrzedny.
        W kazdym razie, zycie jeszcze przed Toba,nic nie zmarnowalas.
        Zycze powodzenia
      • edward.nozycoreki Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 19:57
        Od czego zacząć...? przede wszystkim: NIE SŁUCHAJ tych, którzy straszą losem tych którym się tam nie udało; o nich należy pamiętać, wyłącznie w kontekście przestrogi przed zbyt naiwnym entuzjazmem, że tam praca jest na każdym rogu, że wystarczy chcieć.. Niedługo sam wybieram się na Wyspy, pierwszy raz i wiem, zdaję sobie sprawę, że jeśli nie podejdę do rzeczy rozsądnie-będzie to mój pierwszy i zapewne ostatni raz. Wrócę bez pieniędzy, bez pracy z zalegającymi rachunkami. Bez perspektyw. Dlatego właśnie wyjeżdżam. Polska nie daje mi, nam szansy, ludzie bez wyższego wykształcenia to wyłącznie cienie ?wartościowych pracowników?. Ktoś powie: przecież uczelnie wyższe, państwowe są darmowe? Nic bardziej bzdurnego; moich rodziców nie było stać na wysłanie mnie na studia, na utrzymywanie mnie przez ten czas ? w końcu było nas w domu w sumie troje. Rok ZAOCZNEJ filologii angielskiej (?!) skończył się wraz z momentem kiedy straciłem pracę. Dwuletnie studium i ?tytuł? technika informatyka ;) dały mi wyłącznie satysfakcję, że uczyłem się czegoś, co mnie bardzo interesuje. I na tym koniec. Obecnie mam pracę ale świadomość jej utraty + warunki na których jestem zatrudniony (własna dział.) nie napawają optymistycznie. Jeśli chodzi o życie zawodowe to nie mam nic do stracenia. Kto nie ryzykuje nigdy nic nie wygra, może tylko przegrywać, bo chcąc nie chcąc wszyscy bierzemy udział w tej grze J
        Moje przemyślenia odnośnie mojego wyjazdu, którymi chciałbym się z tobą podzielić to: nie spiesz się, poczekaj na rozwój sytuacji ? latem ponoć jest trudniej z pracą ? i odłóż nieco więcej pieniędzy ? o ile masz taką możliwość ? żeby z powodu ich braku twoja przygoda nie skończyła się za szybko. Aha i najważniejsze to nastawić się na niemal każdą pracę, ważne tylko żeby ją zdobyć i żeby pozwoliłaby stanąć tam jakoś na nogi, powoli ale w końcu wyjść na własne ;) Trzymam mocno kciuki za ciebie i każdego, kto ma odwagę coś w życiu zrobić więcej.
        t.
      • Gość: Flatron Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: 213.199.253.* 03.06.04, 20:52
        Do arte77.Wyjechać możesz zawsze,i zawsze masz szanse.Od siebie dodam że ja w
        swoim zespole chciałbym mieć pracownika o takim doswiadczeniu,i wiedzy jak
        Twoja.Masz konkretne,ale naprawde konkretne umiejetności.Z najwiekszą radością
        widziałbym osobe z Twoimi kwalfikacjami i DOSWIADCZENIEM w moim potencjalnym
        zespole.jeżeli wszystko to co napisałaś o sobie jest prawdą(obsługa
        komputera,znajomośc drobnej ksiegowości,kilkunastu programów),a także konkretne
        doswiadzcenie w sklepie,to ja widziałbym cie w mojej potencjalnej
        firmie.Piszesz że niemasz studiów wyzszych.ALE ZATO MASZ UMIEJETNOŚCI
        PRZYNOSZENIA ZYSKU DLA FIRMY,i dziwi mnie ze zaden głupiec jeszcze tego
        niezauwarzył.7-letnie dziecko też niebyłoby najmniejszą przeszkodą,wręcz
        przeciwnie!To dobrze że je masz!!Dlaczego?Bo w pracy bedziesz sie bardziej
        starać aby urzymać posadę.Naprawdę dziwi mnie że zaden potencialny pracodawca
        niezauwarzył jaką dobrą mógłby mieć pracownicę.Pozdrawiam. Acha
        zapomniałbym:Twoje konkretne umiejętnośći wyceniam na minimum 1600zł
        netto/miesiecznie+oczywiscie ZUS-y i pochodne.
        • Gość: Teac Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 21:07
          Flatron, jak tobie się łatwo to wszystko pisze. Ale wcale się nie dziwię,
          przecież piszesz o swoim POTENCJALNYM zespole i swojej POTENCJALNEJ firmie.
          Czyli nie ma ani zespołu ani firmy. Może chciałbyś, żeby była, no ale sory -
          nie ma. Tak sobie zmyślasz. To tak zmyślać to można sobie wszystko.
          POTENCJALNIE mógłbyś u mnie pracować za 8000 + zus itd. Podniosło cię to na
          duchu?
          Bo mam nadzieję, że twój "nierzeczywisty" i nie mający nic z wspólnego z życiem
          post, pomógł najbardziej zainteresowanej, czyli arte77.

          Do arte77, myślę, że w twoim przypadku wyjazd wymaga oprócz niezłego zaplecza
          finansowego (najlepiej tam i tu trochę żeby zostało) dużej, dużej odwagi. Życzę
          ci, abyś ją miała i dobrze postanowiła co jest lepsze ;) No bo nie jesteś sama.

          Pozdr.
          • Gość: Flatron Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: 213.199.253.* 03.06.04, 22:13
            Do TEAC.Ależ oczywiście że niemam firmy w której pracuje wieloosobowy
            zespół.Chyba to z mojego postu wynika samo przez sie.Dlatego -bedąc uczciwym
            człowiekiem-dwukrotnie użyłem słowa,cytuję:POTENCJALNY ZESPÓŁ.Ale gdybym miał
            takowa firme,z najwiekszą radością zatrudniłbym człowieka z tymi kwalfikacjami
            i potenciałem rozwojowym za te 1600zł.Z jej zyciorysu wynika że jest wyjątkowo
            uzdolnionym czlowiekiem,i pomimo że zycie jej nierozpieszczało dała,i daje
            sobie w nim radę.I osiagnie w życiu wiecej niż Tobie TEAC sie wydaje.Pozdrawiam.
            • Gość: TEAC Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:31
              ble ,ble. Gdyby babcia miała wąsy... Ty Flatron wiesz najlepiej...

              Właśnie chodziło mi o to, że nie masz żadnej firmy. To co gadasz zebyś ją
              zatrudnił za 1600. Łatwo się to wszystko mówi, a jakby przyszło co do czego, to
              niewiadomo.
              Jakbym wygrał wczoraj w totka to jej i tobie dałbym po poł bańki na własną
              firemkę, ha! ;)

              Pozdr.
        • arte77 Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 21:28
          Widzisz, obecnie w Polsce jest taka dziwna sytuacja, że kobietę podczas rozmowy
          kwalifikacyjnej pyta się mniej o jej kompetencje, a więcej o sytuację
          rodzinną :/
          Bywało, że mówię rekruterowi o swoich kwalifikacjach, a ten mi przerywa:"ach,
          to pani ma córeczkę, a co będzie, jak zachoruje? A planuje pani następne
          dzieci?"
          Albo inna rozmowa: odpowiadam na ogłoszenie o pracy dla informatyka, spełniam
          wszystkie wymagania wymienione w ogłoszeniu, a rekruter mi mówi, że właściwie
          to oni szukają mężczyzny.
          Pytam dlaczego mężczyzny? Jestem równie dobra jak mężczyzna, a pewnie nawet
          lepsza.
          - No wie pani, ale może trzeba będzie coś przenieść albo przykręcić, cóż,
          zadzwonimy jak coś będzie wiadomo...niestety jakoś nie dzwonią.

          Piszesz, że mogłabym zarobić 1600 zł, niedawno rozmawiałam w sprawie pracy dla
          ekspedientki - praca zmianowa po 12 godzin, wypłata - uwaga - 650 zł! +
          ewentualna aczkolwiek nie gwarantowana i nie wiadomo jak wysoka premia. I
          rekruter patrzy na mnie z góry, bo ma cały stos podań o pracę i na pewno
          znajdzie jakąś młodą dziewczynę, która zgodzi się pracować za te pieniądze.
          Dla mnie to za mało, wydam 200 zł na dojazdy i zostanie mi 450 - więcej dorobię
          na korepetycjach nie ruszając się z domu.
          Nie mam wygorowanych wymagań, ale chciałabym po prostu zarobić na przyzwoite
          utrzymanie i móc w pracy wykorzystać choćby część moich zdolności, mieć może
          jakieś widoki na awans, praca jako ekspedientka w podrzędnym sklepiku za 650 zł
          mi tego nie zapewni - przynajmniej w kraju. Co najwyżej nabawię się żylaków.
          • Gość: MASZ SZANSE ALE Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 04.06.04, 10:46
            Widzisz, obecnie w Polsce jest taka dziwna sytuacja, że kobietę podczas rozmowy
            kwalifikacyjnej pyta się mniej o jej kompetencje, a więcej o sytuację
            rodzinną :/
            Bywało, że mówię rekruterowi o swoich kwalifikacjach, a ten mi przerywa:"ach,
            to pani ma córeczkę, a co będzie, jak zachoruje? A planuje pani następne
            dzieci?"

            NIESTETY PRAWDA JEST TAKA, ZE PRACODAWCA CHCE MIEC GWARANCJE ZE BEDZIEMY DO
            DYSPOZYCJI 24/24. SEKTOR, W KTORYM TY POSZUKUJESZ PRACY JEST SZCZEGOLNIE
            WYMAGAJACY: PROSTE PYTANIE: ZALOZMY ZE PADNA WSZYSTKIE PC W JAKIEJS FIRMIE. TY
            JAKO TECHNIK DOWIADUJESZ SIE O TYM O GODZINIE 16.00 A PROBLEM MUSI ZOSTAC
            ROZWIAZANY JAK NAJSZYBCIEJ, CO JEST SPRAWA EWIDENTNA. OZNACZA TO NADGODZINY,
            WIESZ DOBRZE ZE HARDWARE TO RACZEJ SPRAWA PROSTA, ALE SOFTWARE TO JUZ ZUPELNIE
            CO INNEGO I BEDZIESZ MUSIALA SZUKAC DO MOMENTU KIEDY ZNAJDZIESZ PRZYCZYNE.
            NIEKEIEDY WIEC BARDZOOOO DLUGO.NIESTETY MUSISZ ODEBRAC DZIECKO ZE SZKOLY,
            EWENTUALNIE POJSC Z DZIECKIEM DO LEKARZA.....JAK ROZWIAZESZ TEN PROBLEM?
            TAKIE SYTUACJE W SEKTORZE IT ZDARZAJA SIE CODZIENNIE. CZY BIERZESZ TEN FAKT
            POD UWAGE?
            Albo inna rozmowa: odpowiadam na ogłoszenie o pracy dla informatyka, spełniam
            wszystkie wymagania wymienione w ogłoszeniu, a rekruter mi mówi, że właściwie
            to oni szukają mężczyzny.
            Pytam dlaczego mężczyzny? Jestem równie dobra jak mężczyzna, a pewnie nawet
            lepsza.
            - No wie pani, ale może trzeba będzie coś przenieść albo przykręcić, cóż,
            zadzwonimy jak coś będzie wiadomo...niestety jakoś nie dzwonią.

            NIE TWIERDZ, ZE JESTES LEPSZA(ZAWSZE SA LEPSI OD NAS)MOZESZ POWIEDZIEC, ZE W
            POROWNANIU Z MEZCZYZNA JESTES BARDZIEJ FINEZYJNA, ZRECZNIEJSZ I DELIKATNIEJSZA
            (ISTOTNE JEZELI MASZ DO CZYNIENIA Z DELIKATNYMI PODZESPOLAMI PC)

            Piszesz, że mogłabym zarobić 1600 zł, niedawno rozmawiałam w sprawie pracy dla
            ekspedientki - praca zmianowa po 12 godzin, wypłata - uwaga - 650 zł! +
            ewentualna aczkolwiek nie gwarantowana i nie wiadomo jak wysoka premia. I
            rekruter patrzy na mnie z góry, bo ma cały stos podań o pracę i na pewno
            znajdzie jakąś młodą dziewczynę, która zgodzi się pracować za te pieniądze.
            Dla mnie to za mało, wydam 200 zł na dojazdy i zostanie mi 450 - więcej dorobię
            na korepetycjach nie ruszając się z domu.

            JEZELI WYCHODZISZ Z ZALOZENIA, ZE CI SIE NIE OPLACA PRACOWAC I DOJEZDZAC TO
            JAST MALO PRAWDOPODOBNE, ZE WOGOLE PRACE ZNAJDZIESZ. JA TEZ UDZIELALAM
            KOREPETYCJI + TLUMACZYLAM. NIE MUSIALAM RUSZAC SIE Z DOMU. TYLKO JA CHCIALAM ZA
            WSZELKA CENE PODNIESC SWOJ STATUS SOCJALNY ( NIE MATERIALNY )I ZNALEZC PRACE.
            PO CIEZKICH ZMAGANIACH UDALO MI SIE.BILANS BYL MNIEJ WIECEJ TAKI: MOJE DOCHODY
            NETTO ZMNIEJSZYLY SIE O 30% A CZAS NA PRACE + DOJAZDY (3 GODZINY DZIENNIE W
            DWIE STRONY)ZWIEKSZYL SIE O 40%. TYLKO, ZE JA BARDZO CHCIALAM PRACOWAC BEZ
            WZGLEDU NA NAKLADY. EFEKT BYL TAKI, ze PO POL ROKU CZASU ( NADAL PISALAM
            PODANIA ALE TYLKO DO FIRM KTORE MNIE INTERESOWALY )TO JA MOGLAM WYBRAC GDZIE
            CHCE PRACOWAC ( OCZYWISCIE BEZ PRZESADY )A NIE MUSIALAM LICZYC NA TO, ZE KTOS
            MOZE MPNIE WYBIERZE Z TLUMU KANDYDATOW NA JEDNO STANOWISKO.

            Nie mam wygorowanych wymagań, ale chciałabym po prostu zarobić na przyzwoite
            utrzymanie i móc w pracy wykorzystać choćby część moich zdolności, mieć może
            jakieś widoki na awans, praca jako ekspedientka w podrzędnym sklepiku za 650 zł
            mi tego nie zapewni - przynajmniej w kraju. Co najwyżej nabawię się żylaków.

            NIEKIEDY AMBICJE TRZEBA ODLOZYC NA BOK. PRZYNAJMNIEJ NA POCZATEK. WIERZE W
            TWOJE ZDOLNOSCI ALE ISTOTNY JEST FAKT, ZE TY JE MUSISZ POTENCJALNEMU PRACODAWCY
            UDOWODNIC A NIE TYLKO TWIERDZIC, ZE JE MASZ. POMYSL O REFERENCJACH NA PAPIERZE,
            NP ZE SZKOLY. TWIERDZISZ, ZE UMIESZ PROGRAMOWAC. NIE JESTEM SPECJALISTA W TEJ
            DZIEDZINIE ALE WARTO BY BYLO TO POPRZEC JAKIMS KONKRETNYM PRZYKLADEM.

            NIE CHCE CIE KRYTYKOWAC TYLKO POPROSTU PATRZE NA TO TROCHE Z INNEGO PUNKTU
            WIDZENIA.
            NAPRAWDE ZYCZE CI JAK NAJLEPIEJ I MAM NADZIEJE, ze CI SIE POWIEDZIE.JESZCE
            JEDNO: W INNYM KRAJU, INNYM SRODOWISKU NIE JEST LATWO. TAM NAPRAWDE PODWOJNIE
            MUSISZ SIE STARAC AZEBY POTENCJALNEGO PRACODAWCE PRZEKONAC, ZE JESTES LEPSZA OD
            INNYCH KANDYDATOW. NIE ZAPOMNIJ ROWNIEZ, ZE TAM ISTNIEJE TEZ BEZROBOCIE I Z
            WLASNEGO DOSWIADCZENIA WIEM, ZE KONKURENCJA JEST BARDZO BARDZO DUZA. ALE WARTO
            SPROBOWAC. TYLKO MOZE Z TROCHE INNYM NASTAWIENIEM
            POZDR


      • losiu4 Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 03.06.04, 21:21
        oczywiście, że masz. Tyle tylko, ze w Anglii wcale nie jest łatwo, no i zdaje
        się rodzinnie jestes uwiązana. Przemyśl sprawe raz jeszcze.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: Michał Praca w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 21:36
        Pomyśl może o wyjeździe do USA

        -Proponujemy pracę w USA (1200-1800$) miesięcznie, budownictwo, gastronomia i
        sprzątanie.
        -Pomoc w uzyskaniu wizy.
        -Brak opłat wstępnych, prowizja pobierana od pensji na miejscu.
        -10-15 osób, na czas nieokreślony.
        -Praca wśród Polaków.
        Szczegółowe informacje kontakt@eurosms.pl

        • Gość: ania Re: Praca w USA IP: *.novartis.com 04.06.04, 08:06
          praca wsrod Polakow...
          unikaj takich ofert jak ognia. w ogole uwazam ze od rodakow lepiej trzymac sie
          z daleka za granica. chyba ze chcesz zyc w getcie.
          • Gość: corgan Re: Praca w USA wśród Polaków brrrrr... :( IP: *.chello.pl 04.06.04, 08:23
            o rany! pewnie takie towarzystwo wzajemnej klęski... i pewnie ciągle gadają "oj
            jak źle jest w tej Polsce", "oj niedobrze" albo "tak źle jak tam jest teraz to
            jeszcze nigdy nie było, pożycz sto dolców stary" :)

            Się nabijam bo pracowałem kiedys w podobnym środowisku. Nigdy nie rozumiałem
            umiejętności analitycznych ludzi którzy byli zdolni do wyszukiwania najbardziej
            kosmicznych argumentów aby udowodnic sobie i innym jakim ujowym krajem jest
            Polska.
          • Gość: EuroSMS Re: Praca w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 14:39
            Akurat się Pani pomyliła. Zjechałem całe USA (turystycznie) i rzeczywiście są
            takie miejsca jak Pani opisuje (np. NY i oczywiście Chicago). Zupełnie inaczej
            wygląda sprawa w mniejszych miastach gdzie nie ma całych polskich dzielnic,
            pracują małe grupki Polaków. Praca, którą proponuję jest na Florydzie w miescie
            ok 200 tys. mieszkańców, grupa Polaków liczy ok. 20-30 osób, pracodawcami są
            nie tylko Polacy, lecz również Amerykanie. Nie ma to nic wspólnego z tzw
            polskim gettem w opisywanych wcześniej miastach. 4-6 osób wynajmuje duzy dom z
            ogrodem, tam ludzie naprawdę zarabiają by przywieźć do kraju godziwe pieniadze,
            żadna z tych osób nie jest bez pracy i ma mozliwość zmiany zajęcia i
            pracodawcy. Jeżeli była Pani w takim "gettcie" to poprostu nie wiedziała Pani
            gdzie pojechać, zeby normalnie i uczciwie zarobić, za bardzo na północ.

      • clavo Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 04.06.04, 11:53
        Witaj
        Szansę jak najbardziej. Nie daj się ogłupić wszelkim marudom którym się nie
        udało za granicą. Znakomita więkrzość ludzi która wróciła niedawno z Londynu
        nie znała języka ani realiów które tam panują.
        Moim zdaniem należy szukać konkretnej pracy
        Moja znajoma która wyjechała do Londynu miesiąc temu, znalazła pracę po trzech
        dniach w sekretariacie szkolnym, w angielskiej szkole. A po kilku dniach kiedy
        wyszło że ma przygotowanie pedagogiczne poproszono ją o zmianę stanowiska i
        teraz będzie uczyć dzieci. Wytknięto jej aczkolwiek grzecznie że ubiegała się o
        stanowisko sekretarki czyli poniżej swoich kwalifikacji. Oczywiście nie można
        się obrażać na żadną pracę, chodzi o to żeby w ogóle zacząć pracować. I tworzyć
        swoje angielskie na przykład CV. Jeżeli nie czujesz się pewnie z ang. zaczniesz
        od pracy gdzie nie jest wymagana bardzo dobra znajomość języka, z czasem
        oswoisz się i zawalczysz o lepszą pracę zgodną z twoimi kwalifikacjami.
        • clavo Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? 04.06.04, 12:40
          clavo napisał:

          > Witaj
          > Szansę jak najbardziej. Nie daj się ogłupić wszelkim marudom którym się nie
          > udało za granicą. Znakomita więkrzość ludzi która wróciła niedawno z Londynu
          > nie znała języka ani realiów które tam panują.
          > Moim zdaniem należy szukać konkretnej pracy
          > Moja znajoma która wyjechała do Londynu miesiąc temu, znalazła pracę po
          trzech
          > dniach w sekretariacie szkolnym, w angielskiej szkole. A po kilku dniach
          kiedy
          > wyszło że ma przygotowanie pedagogiczne poproszono ją o zmianę stanowiska i
          > teraz będzie uczyć dzieci. Wytknięto jej aczkolwiek grzecznie że ubiegała się
          o
          >
          > stanowisko sekretarki czyli poniżej swoich kwalifikacji. Oczywiście nie można
          > się obrażać na żadną pracę, chodzi o to żeby w ogóle zacząć pracować. I
          tworzyć
          >
          > swoje angielskie na przykład CV. Jeżeli nie czujesz się pewnie z ang.
          zaczniesz
          >
          > od pracy gdzie nie jest wymagana bardzo dobra znajomość języka, z czasem
          > oswoisz się i zawalczysz o lepszą pracę zgodną z twoimi kwalifikacjami.

          coś wcisnąłem przepraszam
          cd.
          Zamierzam wyjechać z rodziną na stałe do angli. posługujemy się ang. mamy
          doświadczenie w kilku branżach mamy powyżej 30 lat.
          Zbieramy informacje głównie o cenach, pracy, przepisach, np. adresy pośrednictw
          pracy angielskich które nie pobierają prowizji od potencjalnego pracownika bo
          płaci pracodawca i tylko z usług takich pośrednictw należy korzystać. Takie
          jest prawo w angli. Reszta to złodzieje i przekręty a nawet jeśli nie wszyscy
          to ja się wystrzegam takich pośredników.
          Sprawdź oferty angielskich biur pośrednictwa. Wielu pracodawców nie wymaga
          doświedczenia a oferuje szkolenie z zakresu obowiązków.
          Jednym słowem trzeba sprawdzić wszystko.
          Uczymy dziecko podstaw języka żeby łatwiej się odnalazło w ang szkole.
          Przede wszystkim mamy pozytywne nastawienie, może dlatego że ja byłem w angli .
          Jednym słowem szykujemy się do wyjazdu na serio.
          Zyczę ci powodzenia i może wypijemy kiedyś za właściwe decyzje.
          Jeżeli chcesz pisz na e mail.
          • Gość: ania Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.novartis.com 08.06.04, 13:22
            a moge spytac jakiego przedmiotu uczy Twoja znajoma? nie miala problemow z
            udowodnieniem ze ma kwalifikacje pedagogiczne?
            dzieki
      • Gość: sibi Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 16:21
        masz tu strone pracy w niemczech najpierw google.de na niemieckich
        googlach wpisz altenpflege forum. potem pod numer 70 kliknij i masz
        strone i neu nachricht wpisz po angielsku o co ci chodzi i masz prace bez
        polakow pomocy prezent odemnie
      • Gość: sibi przeczytaj praca do ciebie - prezent odemnie IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 16:25
        google.de potem wpisz altenpflege forum jak wyskoczy to kliknij pod
        nummerem 70 imasz strone pracy jak jestes w tym dobra to masz tyrke
        w deutschlandach
      • Gość: sibi zobacz IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 16:28
        to na serio jest strona pracy w niemczech e mail mój niemiecx@tlen.pl
      • Gość: sibi http://www.tools4free.de/cgi-bin/board.pl?fnr=70 IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 16:36
        tu jest adres strony wpisz i pracuj powodzena arte77
      • Gość: sibi Re: adres strony masz IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 16:41
        nie potrzebujesz juz pomocy polakow . wykorzystaj go kobieto .pisac mozesz po
        angielsku
      • Gość: gg super praca dla arte77 IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 17:15
        www.tools4free.de/cgi-bin/board.pl?fnr=70 ta strone na google.de trzeba
        wpisac i neu nachricht napisac o prace i tylko czekac
        • Gość: sibi momagac takiej dziewczynie z charakterem a nie IP: *.localdomain / 212.244.168.* 08.06.04, 17:30
          s p i powodzenia od niemiecx@tlen.pl 2 raz
      • Gość: tarantula warunek podstawowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 21:04
        Ludzie zrozumcie wreszcie jedno, ze bez dobrej znajomości angielskiego na
        poziomie co najmniej CAE (mówienie i rozumienie ze słuchu) to mozecie zapomnieć
        o w miarę dobrej pracy w UK i tracicie czas i pieniądze, losy kilku tysięcy
        Polaków w maju, którzy pojechali do Londynu jeszcze was niczego nie nauczyły?
        Nawet jak dostaniecie pracę to będziecie zarabiać max. 4 futy na godzinę a za
        to przy 40h pracy na tydzień nie tylko nie zaoszczędzicie, ale nawet przeżyć za
        bardzo w Londynie nie będziecie mogli, a o pracy biurowej to możecie zapomnieć
        • Gość: @@@ IRLANDIA?? IP: 193.95.186.* 14.06.04, 15:20
          a nikt nie myslal o Irlandii? tu tez sie mowi po angielsku;-)
          www.irelandjobs.pl
          tu chyba jeszcze nie ma potopu polakow chociaz mona ich spotkac czesciej niz
          kilka lat temu... wiec moze o prace latwiej. ale poczekaj po wakacjach bo tu
          duzo hiszpanow i innych.
          nie myslalas o opiece nad jakas starsza osoba albo nianka do dzieci? moze na
          poczatek to lepsze niz szukanie pracy w zawodzie na poczatek?
        • Gość: sibi link na prace w niemczech dla kobiet IP: *.localdomain / 212.244.168.* 26.06.04, 15:45
          altenpflege forum.de to wpisac na googlach niemieckich nr
          70.znaj.niemieckiego w stopniu komunikatywnym
      • Gość: mp. Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: 216.116.113.* 25.06.04, 18:54
        ja tak w kwestii formalnej. jesli autorka urodzila dziecko zaraz po maturze
        (zakladajac, ze zdawala w "normalnym" trybie) to powinno ona miec ok. 10-11 lat
        a nie 7. nie zeby to cos wnosilo do dyskusji, tak mi sie narzucilo... zawsze
        mialam slabosc do liczb ;-)
      • Gość: agabezrobotna Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.dbn.pl 25.06.04, 19:05
        Polecam te linki może tutaj coś nowego się znajdzie:)

        www.bezrobocie.net/linki.php
        • Gość: sibi Re: Chcę wyjechać - czy mam jeszcze szanse? IP: *.localdomain / 212.244.168.* 26.06.04, 15:48
          te linki to lipa..strona altenpflege forum rejestrujesz sie dajesz
          numer tel i niemcy to czytaja dzwonia do ciebie to jest link pracy
    Pełna wersja