Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      31 lat, 2200 zł netto

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 01:22
    co o tym sądzicie?
      • Gość: rycho Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.aster.pl 13.01.12, 01:27
        Czyli 500 EUR...Cóż sam sobie odpowiedz czy warto?
        • Gość: adanelli Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.nfb.pl 13.01.12, 10:20
          Nie masz na co narzekać.Zobacz ile ludzi nie może się dopchać do pracy za tys. zł bo tylu jest chętnych.
          • Gość: xxx 38 i zero netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 10:47
            no i ch.uj
            pieniadze szczescia nie daja

            • tomeczek_44 Re: 38 i zero netto 13.01.12, 11:05
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > (...) pieniadze szczescia nie daja

              No... Dopiero zakupy je dają :)
              (by Marylin Monroe)
          • Gość: vvv Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 00:52
            ''Nie masz na co narzekać.Zobacz ile ludzi nie może się dopchać do pracy za tys. zł bo tylu jest chętnych'' - ja tez znam ..do urzedu albo na recepcje lub portiera bo wielu ludzi od pieniedzy woli swiety spokoj i nie chce im sie np akwizytorzyc w oparach mobbingu za tysiac wiecej
      • Gość: ok Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 12:17
        Myślę, że to spoko kwota. Można za nią swobodnie wyżyć samemu, w połączeniu z zarobkami drugiej połówki tym bardziej. Nawet w większym mieście. Przez swobodnie nie mam na myśli rozrzutnie ani na wysokim standardzie.

        Gdy skończyłam studia, założyłam sobie cel, że chciałabym zarabiać te 2000 zł na rękę do 30stki. W mojej pierwszej pracy zarabiałam nawet nie 3/4 tego. Teraz mając 27 lat zarabiam nieco więcej niż ty. Dalej uważam, że 2000 zł netto to ta granica, gdzie można swobodniej żyć, bo wydatki na najpotrzebniejsze rzeczy (jedzenie, ubrania, środki czystości, lokal) są w zasadzie takie same bez względu na wysokość zarobków (chyba, że się szaleje i kupuje wszystko markowe itp.), za to więcej zostaje na przyjemności (kino, wycieczki).

        Inna kwestia to taka, czy Tobie to wystarcza? Jakie masz umiejętności, doświadczenie, co to za praca. Wiesz o co chodzi, czy dostajesz zarobki adekwatne do tego co robisz. Jeśli nie, a stać Cię na więcej (posiadasz inne umiejętności, których w obecnej pracy nie masz jak wykorzystać) - szukaj lepszej.
        • Gość: ja Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 17:42
          Że co? Chyba w wynajmowanym pokoju z ukraińcem na spółkę... Przecież kawalerka kosztuje 1200-1500 zł miesięcznie + jedzenie = 2000 zł na miesiąc. Czyli na razie tylko śpisz i jesz. A gdzie opłaty? Gdzie benzyna do samochodu i kasa na jego zakup? Gdzie jakiekolwiek "szaleństwa" typu basen czy wakacje?

          "Komfortowe" minimum w Polsce to aktualnie ok. 7000 zł netto. Dopiero przy takiej kwocie można mieszkać w nieklaustrofobicznym mieszkaniu (powyżej 60-70m), jeździć kilkuletnim samochodem, a nie 10 letnim, zużytym Golfem 4, i nie żreć gówna z Biedronki.
          • Gość: ok Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 00:04
            Haha, wiedziałam, że zaraz ktoś się odezwie z postem w podobnym stylu... przewidywalne. A czy ja mówiłam o komforcie? Nie, mówiłam o pewnej swobodzie, że tydzień po wypłacie nie musisz biedować, że jak potrzebujesz iść do dentysty to idziesz.

            Mieszkam z narzeczonym, póki co wynajmujemy: 2 schludne pokoje (aneks kuchenny) + łazienka. Średni miesięczny koszt to 1300 zł (duże miasto). A więc, ja płacę 650 zł. Wynajmuje w lokalizacji z której mamy w miarę łatwy dojazd do pracy. Jeździmy środkami komunikacji miejskiej - mój narzeczony tramwajem a ja skm. Mamy auto, z którego korzystamy, gdy potrzebujemy (czyt. nie podjeżdżamy nim do sklepu za rogiem po paczkę chipsów). Paliwo to dodatkowe ok. 300 zł miesięcznie. Jedzenie, środki czystości, ciuchy - miesięcznie może z 500-600 zł. Zostaje mi ponad 400 zł na karnet na fitness, kino, koncert, jakiś nieplanowany wydatek. Nie imprezujemy co każdy weekend, nie wydajemy nie wiadomo ile na alkohol.

            Da się? Da się! Czy jest komfortowo? Nie. Czy czuje, że nie starczy do końca miesiąca? Nie. Czuje, że swobodnie starcza.
          • Gość: UOS Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 21:18
            A na cholerę komuś w dużym mieście samochód, jak jest komunikacja miejska? Ja na przykład nie potrzebuję i zarabiając ok 4000 połowę zarobków odkładam bez problemu.
      • Gość: Zuzza Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 15:10
        I tak niezle ale jak na europe to smieciarz ma wiecej. Mieszkajac jeszcze z kims kto zarobi min 1500 lub z rodzicami (ale nie wynajmujecie mieszkania)dasz radę.Zakladam ze nie masz kredytu na 30 lat, dzieci na utrzymaniu i wygorowanych wymagań co do kosmetykow i ciuchow.Ale szału nie ma to minimum jakie kazdy powinien w tej chwili zarabiać.
        • Gość: www Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 16:34
          ja mam gorzej 32 lata i 2500 netto ........ale praca jako przedstawiciel medyczny .zalezy jeszcze co robisz za te 2100
          • Gość: Kubis Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.12, 21:26
            Gość portalu: www napisał(a):

            > ja mam gorzej 32 lata i 2500 netto ........ale praca jako przedstawiciel medycz
            > ny .zalezy jeszcze co robisz za te 2100

            Przepraszam ale co to za firma?Chyba sprzedająca Apap do kiosków?

            Co do meritum.To nie ważne aż tak czy masz 2tys czy 4tys.To zależy gdzie je zarabiasz i gdzie mieszkasz.Inaczej jest się utrzymac w Wa-wie a inaczej w Wąchocku.Tam gdzie kawalerka kosztuje 250tys. a może w wiosce gdzie dom kosztuje 100tys.

            Co do wynajmowania.Hmm.Pracuje wynajmuje.Dostaje propozycje pracy 400km dalej za 2x większą kasę i..się przeprowadzam.Inna wersja.Mam kredyt na 30 lat i...umrę z tym kredytem we wsi w której nabyłem lokal.(niekoniecznie z perspektywa pracy przez 30 lat)
            • Gość: www Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 00:46
              "Przepraszam ale co to za firma?Chyba sprzedająca Apap do kiosków? "
              no własnie nie -leki rx -okazuje sie , ze na serio to szału nie ma ....chyba ze w bajkach .kazdy bajkopisarz jest madry na forach powie ,ze powinienem miec spokojnie 8 netto- a cv-ki na moje miejsce przychodza co chwile i ludzie gotowi sa pracowac za znacznie mniej!(absolwenci)

              • Gość: Kubis Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.12, 10:03
                No to ci powiem,że w takim razie jestem bajkopisarzem.Polska (duża)firma,5400 netto m-c + premia kwartalna (nie zawsze się dostanie,czytaj wyniki) ok 10tys.Czyli jak pisałeś,około 8tys. średnio wyjdzie.I nie pracuje po 16 godzin.Wręcz odwrotnie,często-gęsto kończę już o 13-14 robotę:))
                Do czego dążę tym pisaniem.Nie chodzi o chwalenie sie,bo nie ma czym.Ja chcę pokazać i mówić ludziom,że za 2-2,5 tys. nie idzie się harować jako PH czy REP (jedno i to samo w zasadzie)
                2tys (minimum) to zarabia kierowca który ma dostarczyć towar z pkt A do B.Zajmuje mu to 6-8 godzin dziennie ale ma w dup.e jakieś wyniki,sprzedaż etc.Po prostu ma komfort psychiczny,a to jest bezcenne.Pzdr.

                • Gość: www Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 12:47
                  ja o tym dobrze wiem (komfort psychiczny itp)-jednak mam wrazenie , ze nalezysz do bardzo nielicznej mniejszosci
      • ihriel1 Re: 31 lat, 2200 zł netto 13.01.12, 17:32
        szału nie ma, ja zarabiam trochę więcej a już koło 10 zimne poty mnie oblewają widząc stan konta.
        Przeliczanie na euro czy funty nie ma jednak sensu. Co z tego że w Niemczech czy Anglii zarobi się np 1500 ale i życie kosztuje inaczej. Polska tanim krajem nie jest ale jednak w Londynie za 200 funtów miesięcznie nie wynajmie się nawet pokoju - komórki na zad ....
        W Krakowie za te pieniądze spokojnie można wynająć kawalerkę łącznie z opłatami.
        Reasumując. Na pewno nie jedna osoba by chciała tyle zarabiać ale nie ma nigdy tak dobrze żeby nie mogło być lepiej. Warto w tzw międzyczasie szukać czegoś lepszego.
        • Gość: Zuzza Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 18:42
          Własnie...napisales wynajać. Czyli pracowac na wynajem i rachunki. A gdzie perspektywa czegos swojego ile mozna wynajmować? Jesli ud..pi sie z kredytem na 30 lat tez niewesolo.Mam znajomych splacaja co miesiac kredyt oddaja sporo(przynajmniej ta kasa idzie na ich mieszkanie) ale boja sie zachorować na byle grypę. Trzeba byc odpornym psychicznie zeby brac taki kredyt.
          • ihriel1 Re: 31 lat, 2200 zł netto 13.01.12, 19:47
            W Polsce i tak łatwiej o kredyt niż w Anglii. Nie przesadzałabym też z tymi obawami.
            Czy się wynajmuje czy spłaca raty kredytu, płacić trzeba w terminie. Rata kredytu często jest podobna a czasami nawet niższa od czynszu mieszkania wynajmowanego.
            Ryzyko jakieś jest ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Jak się człowiek boi wszystkiego to daleko nie zajdzie, czasami trzeba ryzykować, oczywiście w granicach rozsądku.
            • Gość: ff Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 20:28
              W Polsce i tak łatwiej o kredyt niż w Anglii - ale duzo trudniej o prace i o godny zarobek wiec 3-0 dla angli
              • ihriel1 Re: 31 lat, 2200 zł netto 13.01.12, 21:40
                Tego bym nie powiedziała, w UK żeby myśleć o kredycie mieszkaniowym trzeba mieć min. 10% wartości mieszkania plus koszty administracyjne (kilka kolejnych tysięcy). W Londynie nawet ciężko norę kupić za 200k, więc 10% to min. 20 tyś plus wspomniane koszty ok 5 tyś. Nie jest łatwo uzbierać 25 tyś, w dodatku cały czas płacąc za wynajem.
                W Polsce już za pensję 2500 netto można spokojnie kupić kawalerkę, może nawet 2 pokojowe mieszkanie w większym mieście, bez wkładu własnego.

                No ale ten temat nie jest o kredytach tylko zarobkach :)
                • Gość: ee Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 21:51
                  tylko ze w pl ciezko po uniwerku dal wielu TYSIĘCY o jakakolwiek prace w angli po np oxfordzie też?
                  • ihriel1 Re: 31 lat, 2200 zł netto 13.01.12, 22:48
                    nie bardzo rozumiem tego zdania. Mogę się tylko domyślać.
                    W Polsce jak się zna język i ma jakieś studia to bez problemu można dostać min. 2000 netto.
                    A jeśli chodzi o studia na Oxfordzie czy Cambridge to mało kogo na nie stać, czesne są koszmarnie wysokie. Poza tym studia w Anglii niekoniecznie otwierają tam drogę do dużych pieniędzy.
                    • Gość: fff Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 22:51
                      a w pl otwieraja droge własnie do anglii . a jak sie zna jezyk to tym bardziej
                  • Gość: MM Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 12:21
                    Żaden polski uniwersytet nawet nie zbliża się w rankingu do Oxfordu. Więc takie porównywanie jest co najmniej śmieszne.
                    Z tą gloryfikacją pracy w Anglii też bym nie przesadzał. Nie każdy kto ma wyższe wykształcenie marzy by pracować na zmywaku. A na wyższych stanowiskach to trzeba znać bardzo dobrze język i jednak coś umieć gdyż dyplom polskiej uczelni, nie poparty doświadczeniem, jest dla Anglika tyle samo wart co papier na którym go wydrukowano. Więc zanim ktoś zacznie się wypowiadać o tym jak to Anglia jest krajem mlekiem i miodem płynącym to lepiej nich się wcześniej zorientuje jakiego rodzaje prac wykonuje większość polaków. Zapewniam, że nie są to stanowiska menadżerskie w wielkich korporacjach. Większość to raczej pracownicy fizyczni.
                    Wyjątek stanowią lekarze i inżynierowie, ale oni mogli zaproponować konkretną wiedzę i umiejętności potrzebne angielskim pracodawcom.
          • Gość: . Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 03:27
            Jak cię przyciśnie nędza w połowie tego wspaniałego kredytu, to masz przechlapane.

            Jak cię przyciśnie nędza podczas wynajmu, to z wynajmowanego apartamentu przeprowadzasz się do kawalerki czy innej nory i pracujesz nad wyjściem z nędzy.

            Po co komu na własność kilka pokoi w jakimś bloku? Na coś takiego wywalać 100 pensji i kolejne 100 dla banku? Na własność to można mieć dom, kupować klitkę w bloku, nieważne czy 30m czy 100, to głupota.
      • Gość: IS Re: 22 lata, 3500 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 02:55
        Handlowiec, branża techniczna.
      • Gość: victoria Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.220.111.20.bransat.pl 15.01.12, 01:49
        za malo Ci? ludziska pracuja po 20 lat i taka kasa jest dla nich marzeniem.
        nie wspomne juz o tych, ktorzy szukaja pracy i znalezc nie moga.
        • Gość: . Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 03:23
          Nie wspomnę o ludziach w Afryce, którym brakuje wody do picia. Dla jednych marzeniem jest nigdy nie chodzić głodnym, dla drugich zarabiać 2000 zł, a dla trzecich latać na wycieczki prywatnym samolotem.
      • Gość: Udacznik 31 lat, 2200 zł netto, jesteś nieudacznikiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 10:33
        • Gość: sa Re: 31 lat, 2200 zł netto, jesteś nieudacznikiem! IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 13:02
          zyjemy w biednym kraju na dorobku, zascianek i prowincja unii -taka stawka przez wielu bedzie uwazana za niezłą a jest to niskie wynagrodzenie za ktore np nie uda sie usamodzielnic i załozyc rodziny .
          • Gość: MM Re: 31 lat, 2200 zł netto, jesteś nieudacznikiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 13:08
            > zyjemy w biednym kraju na dorobku, zascianek i prowincja unii -taka stawka prze
            > z wielu bedzie uwazana za niezłą a jest to niskie wynagrodzenie za ktore np ni
            > e uda sie usamodzielnic i załozyc rodziny .

            Jedna osoba za 2000zł nie założy rodziny. To prawda. Ale też jedna osoba nawet za 10 000zł nie da rady. Do założenia rodziny potrzebne są dwie osoby i jeśli każda z nich zarabia 2000zł to mają w sumie 4000. Nie jest to ogromny majątek, ale da się przeżyć.
            Wszystko tak naprawdę zależy od tego ile ktoś potrzebuje do życia. Z pośród moich znajomych mogłem zaobserwować ludzi, których rodzice zarabiają nieźle oraz takich, których rodziny ledwo wiążą koniec z końcem. I najczęściej osoby z ubogich rodzin mówiły, że 2000zł to jest dużo pieniędzy i im by w zupełności wystarczyło by żyć. A osoby z bogatszych rodzin narzekały,że za 2000zł nie dadzą rady przeżyć miesiąca. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale czy naprawdę za 2000zł nie da się żyć?
            • Gość: . Re: 31 lat, 2200 zł netto, jesteś nieudacznikiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 16:51
              Da się żyć - pokój z ukraińcem i jedzenie ścierwa z Biedry. Ale co to za życie?
              • Gość: MM Re: 31 lat, 2200 zł netto, jesteś nieudacznikiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 20:04
                > Da się żyć - pokój z ukraińcem i jedzenie ścierwa z Biedry. Ale co to za życie?

                Fascynujące jest to co piszesz. Ja za mniej żyłem w trakcie studiów. Nigdy z nikim nie dzieliłem pokoju a w mieszkaniu też nie było Ukraińców (choć nie wiem co by niby miało być w tym złego? jakaś ksenofobia?). W Biedronce kupuję jedzenie nawet teraz. Jakoś nie odczuwam potrzeby lansowania się na zakupach w Almie lub w Piotrze i Pawle.
                • Gość: heh Re: 31 lat, 2200 zł netto, jesteś nieudacznikiem! IP: *.aster.pl 15.01.12, 22:39
                  daj sobie spokój, jest albo oderwany od rzeczywistości, albo to troll. sam nie wie, że w almie kupuje produkty tych samych firm, które wysyłają towar do biedronki...

                  poza tym 60m mieszkanie w mniejszym mieście to 1000pln, więc to tylko potwierdza moją tezę, że albo jest nadętym bucem, oderwanym od rzeczywistości, z warszafki, albo zwykłym trollem
        • Gość: 949A Dwa razy posuwałem partnerkę i żonę IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.01.12, 13:28
          takich właśnie "pracusiów" twojego pokroju :P
          Kasę może i mieli, ale rozumu i obycia od niej im nie przybyło, przybyło za to bujne poroże...

          P.S. W tym okresie brałem na rękę ok. 2500 netto, obie panie mniej więcej orientowały się w moim potencjale finansowym.
          • Gość: haha Re: Dwa razy posuwałem partnerkę i żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 16:49
            To słabe dziunie były, że takiemu golcowi dały dupy. Ty penisa pewnie na śmietniku znalazłeś?
            • Gość: 949A Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.01.12, 18:55
              w przeciwieństwie do 90% zarobionych pracusiów nie ani miałem nadwagi, kwadratowego, spoconego, zawziętego pyska, nie łysiałem już przed 30-tką i nie jebało mi z ryja od złego trawienia powodowanego pośpiechem i stresem w wyniku wiecznego zasuwania i intryg w korporacji, tak jak u ciebie i pozostałych biznesowych pracusiów w krawatach.
              Więc dobrze liż rowa patronowi, żeby ci raz łaskawie pozwolił wyjść wcześniej z firmy, może cię zaskoczy widok w domu jak tam wrócisz niespodziewanie frajerzyno.
              • Gość: heh Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.aster.pl 15.01.12, 22:43
                ale po co mu to tłumaczysz, on tego nie zrozumie, to jeden z tych frajerów, co myślą, że do kobiet trzeba z dużą kasą podchodzić, drogie kolacje, samochód, kwiaty, wiesz o co chodzi, zwyczajny frajer :)

                taki do końca życia będzie płacił za sex, płaci za sex nawet własnej żonie, jakie to jest żałosne :)
                • Gość: heh> Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 23:53
                  ale frajer rzeczywiscie a to ona powinna za sex zapłacic i jeszcze zrobic kolacje - niech żyje ściana wschodnia!
                  • Gość: hehe Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.aster.pl 16.01.12, 19:01
                    > ale frajer rzeczywiscie a to ona powinna za sex zapłacic i jeszcze zrobic kolac
                    > je - niech żyje ściana wschodnia!
                    nie, debilu, nikt nie powinien płacić za sex.
                    wyjątkowo mały móżdżek masz, skoro to dla ciebie jedyna alternatywa.

                    żyj dalej w swoim świecie, w którym jedynym sposobem, by zdobyć fajną kobietę jest ją de facto kupić. ale to dobrze, że tylu was frajerów na tym świecie.

                    tylko proszę nie pisz, że pewnie jestem biedny, czy coś w tym rodzaju, bo to świadczy tylko o tym jaki głupi i oderwany od rzeczywistości jesteś :)
              • Gość: haha Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 03:21
                A nie pomyślałeś, śmierdzielu, że mogę mieć własną firmę, do której mogę przyjść nawet w dresie i wyjść sobie nawet i o 13, albo wcale nie przyjść? To ci się w głowie nie mieści, bo twoje wyobrażenie o pracy to machanie łopatą albo przewijanie produktów przez skaner na taśmie w Biedrze.

                Te kobiety potraktowały cię przedmiotowo, jak jednorazowe spełnienie potrzeb, chwilowe zastępstwo męża a ty, męska, darmowa dziwko, masz trochę radości, że zaruchałeś za darmo! Tak jak chłopaki ze wsi pod remizą! To jest twój szczyt osiągnięć. Jak zwykły, uliczny kundel. On też sobie zarucha od czasu do czasu i zapewne się z tego cieszy! Tylko że na niego nikt nie naśle ruskich, żeby mu obcięli penisa za wsadzanie go nie tam gdzie trzeba.

                Co z tego, że sobie poruchasz, jak ŻADNA kobieta NIGDY nie potraktuje cię poważnie, gdyż jesteś zwykłym nieudacznikiem i nędzarzem? Mój pies też rucha, jak mu smycz za bardzo popuszczę. Więc w sumie twój poziom życia jest podobny do poziomu życia mojego psa, buahahaha :)
                • Gość: heh Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.aster.pl 16.01.12, 19:03
                  > Te kobiety potraktowały cię przedmiotowo, jak jednorazowe spełnienie potrzeb, c
                  > hwilowe zastępstwo męża a ty, męska, darmowa dziwko, masz trochę radości, że za
                  > ruchałeś za darmo!
                  ciebie wcale przedmiotowo nie traktują :) jak skarbonkę :)

                  co za frajer, nie wierzę!! hahahahahaha :D

                  > Co z tego, że sobie poruchasz, jak ŻADNA kobieta NIGDY nie potraktuje cię poważ
                  typowe dowartościowywanie się na siłę :) skoro ty jesteś frajerem, to nie znaczy to, że on jest biedny :) ale jesteś za głupi, żeby to pojąć
                • Gość: 949A Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.01.12, 22:01
                  Za dużo się cycu polskich filmów z lat 90 naoglądałeś, że mnie straszysz jakimiś strasznymi ruskimi. Ty chociaż stałeś kiedykolwiek koło któregoś i się nie zesrałeś po minucie?
                  Ciebie kretynie kobiety traktują poważnie tak, jak poważnie traktuje się bankomat. Może i dobrze ci z tym, nie wnikam, ale nie oszukuj samego siebie.
                  Jest na GW takie forum "Brak seksu w małżeństwie", wiesz kto tam często pisze? Takie flusie jak ty, żalą się, że oni tacy zatyrani, że się starają, a tu żona oziębła etc. Bo większość z tych "biznesmenów" i korporacyjnych szczurków mogłaby raz na jakiś czas przejrzeć się w lustrze. Owszem, pierwszy rok były u laski motyle w brzuchu, fascynacja nowością, ale teraz widzą was takimi jakimi naprawdę jesteście, po prostu od zawsze wyglądaliście jak psie g...no i stąd brak popędu u partnerek, a w skrajnych przypadkach próba zaspokojenia go poza domem :P
                  A o mnie się nie martw, nie czuję się nędzarzem, nie mam długów, odkładam bez wyrzeczeń kafla miesięcznie, co mi zupełnie wystarcza, a poza tym mam kompletny spokój psychiczny...

                  P.S. Odpisujesz mi dość agresywnie, z uporem godnym lepszej sprawy. Czyżbym niechcący przypomniał ci o twoich realiach życiowych na płaszczyźnie damsko-męskiej? :P
                  • Gość: haha Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 23:49
                    No no no, kafel miesięcznie na czysto + ru...ie mężatek. Szczyt marzeń! Co za problem zbajerować pannę? Praktycznie żaden! Ale taki pajac jak ty nie jest w stanie utrzymać kobiety przy sobie dłużej niż do rana. Mógłbyś pogadać przy browarze z moim psem - mu też uda się czasami pyknąć jakąś suczkę na spacerze!

                    Tak jak ty używasz stereotypu bogacza, któremu żona nie daje, tak ja używam stereotypu nieudacznika, który nigdy żony mieć nie będzie!

                    Nie oszukuj się. To, że udało ci się dwa czy ile tam razy pyknąć jakąś mężatkę, to nic nadzwyczajnego. Miała słabszy dzień, jej facet w dłuższej delegacji, to przygarnęła kundla, żeby ją pocisnął. Proste. Ale kobieta na dłuższą metę potrzebuje zaradnego faceta, a nie spłukanego golca-ruchacza.

                    W zasadzie to tylko kwestia alokacji - żona zdradza męża z jakimś obszczymurem, w tym czasie mąż dyma ekskluzywną dziwkę. Co za różnica? W sumie każdy jest na swój sposób zadowolony!
                    • Gość: filip Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.aster.pl 17.01.12, 08:26
                      nie chodzi o stereotypy, jesteś po prostu oderwannym od rzeczywistości nadętym bucem.

                      dowartościowujesz się na siłę tym, że za tą samą żywność płacisz więcej, bo nie kupujesz jej w biedronce? spoko, jesteś idiotą.
                      jedyny kontrargument jaki masz jest taki, że twój adwersarz jest biedny? spoko, jesteś debilem.
                      tępym prymitywem na poziomie przedszkolaka "a bo to on zaczął".

                      to że 'niby' (internetowy heros?) zarabiasz dużo pieniędzy nie zasłoni czerwonego karku i słomy z butów.
                      • Gość: . Re: Nie sądzę, by były słabe, po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 16:24
                        Co nie zmienia faktu, iż facet w wieku 31 lat zarabiający obecnie 2200 netto jest nieudacznikiem.
          • Gość: . Re: Dwa razy posuwałem partnerkę i żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 01:35
            To działa w dwie strony - spora część tych "pracusiów" w postaci dyrektorów czy prezesów zdradza swoje oziębłe żony ru...ąc asystentki, sekretarki i inne koleżanki z pracy czy też klientki/kontrahentki.
      • Gość: MM Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.12, 13:10
        Jeśli jest Ci z tym dobrze to super. Jeśli uważasz, że dostajesz za mało a w Twojej branży na podobnym do Twojego stanowisku w innych firmach płacą lepiej to zmień miejsce zatrudnienia. Jeśli jednak na Twoim stanowisku wszędzie płacą podobnie, to zastanów się nad przekwalifikowaniem bądź pójściem na swoje.
        • Gość: sa Re: 31 lat, 2200 zł netto IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 15:55
          ach jakie to wszystko proste -rzeczywiscie - dziekujemy wójku dobra rada
      • milalee Re: 31 lat, 2200 zł netto 15.01.12, 17:19
        Nie jest do dużo, ale nie jest to też tragicznie mało. Pytanie tylko czy masz w obecnym miejscu pracy szansę, żeby zarabiać więcej. Bo jeśli nie masz żadnej drogi awansu zawodowego i perspektywy takiej kasy przez następne 10 lat, to warto rozglądać się za czymś innym.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja