Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Problemy w policyjnych kadrach

    IP: *.blt.pl / 80.51.250.* 07.06.04, 14:42
    w lutym złożyłam podanie do policji w sprawie pracy i w marcu do mnie
    zadzwonili żebym zgłosiła się do kadrowej. po 5 dniach miałam testy
    sprawnościowe a teraz czekam na psychologiczne..... też słyszałam, że w
    policji trzeba mieć "plecy", ale ja jestem widocznie wyjątkiem, bo w policji
    nikogo nie znam więc ludzie nie słuchajcie innych tylko składajcie podania,
    bo wszystko jest możliwe!
    ja byłam w tej dobrej sytuacji że złozyłam podanie wtedy jak nie było
    jeszcze wiadomo, że będą etaty w policji, po prostu roznosiłam listy gdzie
    się dało. może i policja ma jakieś "plecy" ale wszędzie mozna znaleźć jakś
    szparę i się przecisnąć.
      • Gość: Joanna Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 15:09
        Myślę, że to prawda co podajecie w artykule. Od trzech lat jak tylko zobaczę
        ogłaszenie w biuletynie składam do Policji swoją kandydaturę, ale bez większych
        efektów. Nie mówię,że jestem "alfą i omegą" i powinni mnie przyjąć z otwartymi
        rękami. Etaty, które są od razu zaklepane dla kogoś kto ma tzw."plecy".
        Ale ja jestem cierpliwa i tak jak koleżanka po fachu cierpliwie czekam...bo
        może zdarzy się cud i ktoś w końcu mnie zuważy i doceni moje umiejętności.
        Pozdrowienia dla całej Policji, a szczególnie dla Tych, którzy decydują, aby
        Ich decyzje były mądre, sprawiedliwe i słuszne.
        • Gość: jaga Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: 195.150.90.* 08.06.04, 11:53
          Podpisuję sie pod słowami Joanny. W ciągu 3 lat starań usłyszałam juz tyle
          różnych wymówek, że chyba ksiązke napisze. Równiez pozdrawienia "szczególnie
          dla Tych, którzy decydują, aby
          > Ich decyzje były mądre, sprawiedliwe i słuszne."
      • Gość: Kończący prawo Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: 212.33.66.* 07.06.04, 16:44
        mam D kategorię wojskowa czy to mnie dyskwalifikuje????????
        • Gość: Gandi Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.autocom.pl 08.06.04, 00:32
          Człowieku!!!!!!!!!!!!Gdzie ty sie chcesz wybrac do policji czy do związku
          niepełnosprawnych????????????
      • Gość: ewelina Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.04, 17:40
        Haha. A we Wrocku dalej nie wpuszczają do kadr a pan przy wejściu mówi, że
        artykuł to bzdura.U nas w Wojewódzkiej się dzwoni, że hoho. Ale w końcu sie
        przebije. Trzymajcie kciuki.
      • Gość: Policjant Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 09:00
        Od 1990 pracuję jako policjant w krakowskiej policji. Przez wszystkie te lata
        starałem się dobrze wykonywać swoje obowiązki i to pomimo tego, iż czasami ze
        zdziwieniem obserwowałem, iż nie zawsze praca policjanta polega na starciu z
        przestępcą, może być to również starcie z przełożonym. Zdarzało się, iż
        działania lub też czasami brak działań moich przełożonych na różnym szczeblu
        powodował powstanie pytania czy aby na pewno działamy po tej samej stronie?
        Były to czasy, kiedy kształtował się tzw. nasz model demokracji i
        praworządności. Czasy, kiedy to prawo zastępowała "falandyzacja prawa", a u
        nietrzeźwego pirata drogowego można było wykryć rzadką przypadłość pod
        tajemniczą nazwą "pomroczność jasna" o ile oczywiście, był on synkiem aktualnie
        urzędującego prezydenta kraju. Czasy rządów pani premier Suchockiej, która bez
        mrugnięcia okiem łamała prawo na szkodę całej sfery budżetowej, czego skutki
        odczuwamy do dnia dzisiejszego. Ja np. należną rekompensatę z tego tytułu
        otrzymałem na jesieni 2003 roku.
        To między innymi efektem tej ciężkiej pracy w/w pionierów walki o demokrację i
        praworządność w naszym kraju jest fakt, iż na dzień dzisiejszy nikogo już nie
        dziwi, iż może uniknąć odpowiedzialności pijany lekarz udzielający "pomocy"
        choremu, pijany sędzia kierujący samochodem, pijany prokurator strzelający z
        pistoletu w centrum Krakowa, lub wysoki oficer policji kupujący luksusowe
        samochody od biznesmena działającego ręka w rękę z gangsterami.
        Na początku swojej służby jeden i jak się potem okazało z perspektywy tych 14
        lat służby, jedyny raz zostałem nagrodzony premią, którą osobiście wręczył mi
        komendant jednostki z uściskiem dłoni i podziękowaniem za dobra pracę. W
        późniejszym okresie zauważałem stopniowy upadek instytucji nagrody, czy to
        premii pieniężnej, czy też podniesienia dodatku służbowego, motywacyjnego czy
        jak by się nie nazywał, przyznawania odznaczeń itp. instrumentów.
        Stopniowo coś, co w normalnych warunkach jest elementem motywowania dobrego
        pracownika zamieniało się w coś dziwnego i wstydliwego. Przełożeni jak mogli
        tak unikali oficjalnego ogłaszania wyróżnionych, sami wyróżnieni jak długo
        mogli to unikali przyznania się, że zostali wyróżnieni. Sytuacja taka jest
        możliwa wtedy, gdy kryteria oceny pracy podwładnych są niejasne, nie zależą od
        rzeczywistych wyników pracy danego policjanta, zależą tylko i wyłącznie od
        kryteriów pozamerytorycznych. Obecnie system nagradzania zszedł zupełnie na
        psy. Przełożeni biorą wysokie lub bardzo wysokie premie za fikcyjne sukcesy,
        tzw. rzeczywistość wirtualną lub nazywając rzecz po imieniu oszustwa
        statystyczne a hołota na dole ma milczeć.
        Cała ta policyjna „arystokracja” za 5 gr, ma głęboko w poważaniu Etykę,
        zarządzeniem Komendanta Głównego Policji stworzono produkt etykopodobny pod
        nazwą „Etyka policyjna”. Polityka kadrowa opiera się tylko i wyłącznie na
        układach towarzyskich i rodzinnych, czyli tzw. Familiadzie. Do policji
        przyjmuje się pociotków nawet jeżeli są otyli i dostają zadyszki po wejściu na
        I piętro, liczą się tylko układy i plecy. I to wszystko jest jasne dla
        szeregowych policjantów, prasa jest głucha i z lubością drukuje bezkrytyczne
        relacje policyjnych „arystokratów” jak to policja podobno czeka z otwartymi
        ramionami na wykształconych prawników. Powiem krótko BZDURA, prawnicy są w
        policji potrzebni jak piąte koło u wozu. Dzisiaj praca w policji polega na
        kłamstwie, pozoracji, łamaniu prawa i tworzeniu tzw. rzeczywistości wirtualnej
        mającej pokazać jak to „dbamy” o dobro i bezpieczeństwo obywateli.
        Dlatego też na bazie swoich doświadczeń postanowiłem stworzyć stronę, aby
        przynajmniej w tym skromnym zakresie zaprezentować kilka „wielkich” postaci
        krakowskiej policji i ich dokonania. Uważam, iż jest wielce krzywdzące dla tych
        osób, że ich heroiczny wysiłek w budowaniu krainy bezpieczeństwa i wszelkiej
        pomyślności ulega zapomnieniu. Należy pamiętać o tych dokonaniach i przypominać
        je po wsze czasy. Zapraszam: www.policjainaczej.prv.pl
      • Gość: rustalka Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.filg.uj.edu.pl 09.06.04, 10:01
        Nie wiem po co jeszcze dobija się Wyborcza tym artykułem? bzdury i brednie po
        raz kolejny - nie zatuszują kłamstw, które pisaliście w artykule "Policja daje
        pracę", pan Ciepiela odpowiada bardzo asekuracyjnie i wcale mu się nie dziwię
        bo i pytania są nic nie mówiące i nie tłumaczące kłamstw z artykułu.(Jeżeli
        nadal ktoś uważa że jest 290 miejsc w małopolskiej Policji to...nie chce mi sie
        już tego komentować, a jesli według Was zaśw. o niekaralności jest obowiązkowe
        przy składanych dokumentach to przykro mi bardzo, ale to jest po prostu brak
        kompetencji do pisania takich artykułów!!! - to zaświadczenie załatwia sama
        Policja w momencie gdy kadet jest już opracowywany) Nakłamali nakłamali i
        poszli hehe
      • Gość: Jeż Jerzy Policyjne kadrowe bagno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 07:52
        Więcej prawdy o policyjnej polityce kadrowej znajdziecie w artykule "Kulą czy
        pałką?" Piotra Pytlakowskiego w POLITYCE nr 21 z tego roku. Opisuje tam po
        prostu REALIA jakie rządzą przyjmowaniem młodych ludzi do policji. Niewiele ma
        to wspólnego z tym co mówi Pani Skowrońskiej policyjny "arystokrata". Gdyby
        pokazali ten wywiad na żywo to pewnie miałby nos jak Pinokio.
        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1164434&MP=1
      • Gość: POLICJANT Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.poznan.tktelekom.pl 10.06.04, 16:31
        Słuchajcie ludzie!!!Rynek pracy jest teraz taki a nie inny i to że trzeba mieć
        plecy nie ulega wątpliwości!!!...i to, że tak się dzieje naprawdę też nie ulega
        wątpliwości i poprostu wiedzmy o tym, że tak jest i jeszcze przez dłuższy czas
        tak będzie!!!Przykładem jest fakt , ze przy 70 etatach rozpatrzono listę 300
        kandydatów.Na tej liście 300 od samego początku było 70 "haczyków" obok nazwisk
        które mają być przyjęte...jeszcze przd wszystkimi kwalifikacjami
        sprawnościowymi i rozmowami - więc nie pier.... że nie trzeba mieć pleców -
        strasznie mnie ten temat drażni - zwłaszcza jeśli mowa o policji ...a bardziej
        jeszcze po przeczytaniu tego artykułu!!!!!!!! Myślę , że za parę lat policja
        będzie jedną wielką rodziną !!!!!
        A na koniec dodam , ze kontrola NIK'u stwierdziła, za jedną z głównych
        nieprawidłowości w policji właśnie takie przyjmowanie kandydatów .... no i
        co .... rodzi się pytanie co dalej - prawda ???? Niestety nic dalej kontrola
        tylko stwierdziła i tyle .... apowinni chyba coś z tym zrobić , przynajmniej to
        zjawisko ukrócić !!!!
        Pozdrawiam wszystkich naiwniaków i tym którym faktycznie bez pleców udało się
        dotać to tej jednej wielkiej rodziny!

        P.S.
        99% osób zatrudnionych po plecach - nigdy do tego się nie przyznaje, a wręcz
        przeciwnie! zarzeka się że tak nie było !!! ;-)
        • Gość: Policjant JJ Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 19:53
          Generalnie widzę że kolega w jest w temacie. Bez pleców do policji przyjmowało
          się ostatnio ok. 4 lata temu, potem to już jedna wielka Familiada. Wbrew
          pozorom Plecaki wcale nie wypierają się tego że trafili do policji dzięki
          mocnym układom. Trudno to ukryć. Nie musimy czekać na nastanie Familiady, ona
          już jest. Potem już wygląda to tak że plecaczek choćby był Matołkiem robi
          karierę w zawrotnym tempie. Zdarza się że jako placaki do policji trafiają
          ludzie, którzy w normalnych warunkach nie przeszliby przez sito badań
          lekarskich i sprawnościowych. Zdarzają się ludzie otyli, chorzy i w "cudowny"
          sposób udaje im się przejśc przez to policyjne "sito". Ja obserwuję to od
          środka tej firmy.
      • Gość: Trybun Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.unikol.com.pl / *.unikol.com.pl 11.06.04, 12:04
        Wystarczy prześledzić w każdej Komendzie cykl pokoleniowy powtarzających się
        nazwisk. Tam gdzie jest jakakolwiek możliwość przyrobienia na lewo na pewno
        znajdzie się "następca rodowy". I nich nikt nie mydli wam oczu - Policja już
        dawno jest instytucją skorumpowaną wręcz do obrzydzenia. To już nie tylko
        łapówy ... Pozdrówko naiwniakom chętnym do koryta!. Trybun
      • Gość: gość Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 13:24
        skończyłam studia-resocjalizację i pedagogikę dziennie i państwowo, przez całe
        studia robiłam praktyki w policyjnych jednostkach w nadziei ze to mi później
        pomoże.NAWET na staż nie miałam szans!!!choć były przyjęcia, podobno. kadrowiec
        w komendzie powiatowej powiedział mi, że nie będzie nawet rozpatrywał mojego
        podania, bo mam za wysokie wykształcenie!!serio.to,że policja się zmienia to
        mity. nadal rządzą znajomości i plecy.
      • Gość: sbek Policja to też urząd i też IP: *.alan.krakow.pl 11.06.04, 16:59
        trza mieś "pół świnioka od szwagra" mam ciekawsze info sbek@gazeta.pl napisz
      • Gość: wojtek2 Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 15:44
        witam wszystkich
        ja tez wyrazalem chec podjecia pracy,ale dzieki koledze ktory pracuje w policji
        nie skladam podania bo to nie ma sensu.Sam kolega powiedzial zeby dostac sie do
        policji trzeba miec znajomosci.Oto przykład:dawny znajomy dzieki tacie bylemu
        oficerowi dostal sie do mojej komendy policji a sprawa wyglada
        nastepujaco:znajomy postanowil odbyc sluzbe w oddziale prewencji w warszawie i
        po przejsciu sluzby po ok.1-2 zostal przyjety do policji.a w miedzy czasie z
        tym znajomym taka sluzbe odbywalo az trzech moich kolegow i po odbyciu sluzby
        probowali złozyc podania to w kadrach uslyszeli ze tu skladal syn naczelnika
        jakiegos tam wydzialu i sie nie dostal a wy Panowie chcecie?mozecie zlozyc ale
        ja te papiery bede przekladal z polki na polke az w koncu pojda do archiwum.a
        jeszcze na temat otylosci.Toco wygaduje pan Pan z KGP to sa bzdury niech sobie
        przyjedzie do mojej komendy i zobacztyk to tu pracuje.?pracuja nie dawno
        przyjeci policjanci ktorzy w razie poscigu to by nie miel szans z przestepca.To
        sa kpiny.Takze Prosilbym zeby panowie w garniturkach z KGP nie opowiadali bzdur
        statystycznych z komend policji i nie robili nadzieji mlodym kandydatom
        poprostu w policji panuje mafia tak jak powiedzial mi to znajomy pracujacy w
        policji.pozdrawiam
      • Gość: mysiopysio Bez "plecaka" ani rusz !!! IP: 158.75.35.* 15.06.04, 11:50
        Rozmawiałem tydzień temu ze znajomym, który pracował w Policji i w tym roku
        odszedł na emeryturę. Wspomniałem mu w rozmowie, że jest nabór i że nawet się
        zastanawiałem czy nie złożyć podania. Dał mi jasno do zrozumienia, że "bez
        plecaka" czyli bez jakichkolwiek znajomości nie mam żadnych szans, a jeśli bym
        się dostał to mógłbym mówić o bardzo dużym szczęściu. Podawał mnóstwo
        przykładów na zatrudnianie bliskich znajomych bądź krewnych, chociaż oficjalnie
        brakowało etatów. Jak sam przyznał "w Policji jest teraz takie samo
        skur*****stwo jak za komuny". Ludzie, nie łudźcie się!
      • Gość: Robi Szukam osób, które składały podania w Radomsku IP: 213.25.96.* 16.06.04, 16:55
        Piszę artykuł o naborze do policji w Radomsku. Jeśli ktoś ma jakieś przejścia z
        tamtejszymi kadrami w Komendzie Powiatowej, to proszę o kontakt -
        robgai@gazeta.pl
        • Gość: z pragi jestem :) policja i mafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 17:14
          a ja powiem krótko...
          znam dresa co kradł radia, napadał... teraz chodzi z radiostacją w KSP ( jest "tajniakiem"),
          znam dresa co jeździł bez prawa jazdy i nawet "pod wpływem", też pracuje w tej firmie,
          znam dresów, co dostali "skądś" krótkofalówki, żeby wiedzieć, czy będzie na nich nalot...
          znam dzieciaki policjantów handlujące hurtowo kradzionymi komórkami w ilościach "pół plecaka" (na wagę a nie na sztuki ;) )...
          znam takich, co handlują prochami, a obok nich stoi "kolega ze stołecznej"...
          znam kolesia, co chciał donieść o korupcji, a zarzuty obrócono przeciwko niemu....
          znam normalnych odrzuconych przez policyjnych psychologów jako "nadpobudliwi, aspołeczni, agresywni, mający tendencję do tego i tamtego..."
          znam "dobrego policjanta" co wyleciał pod jakimś śmiesznym zarzutem...
          znam innego dobrego policjanta, który im większe sprawy rozwiązuje, tym bardziej się boi "swoich", bo już raz łapiąc jeden przemyt "swój" celował w niego...
          ale za dobrze "znam" życie, żeby podać więcej konkretów...
          policja teraz też się robi mafią i tyle...
          NO COMMENTS
      • Gość: mikey Mnie wezwali już po 3 dniach ale...!!! IP: *.uw.lodz.pl 19.06.04, 07:48
        złożyłem dokumenty, zaraz po Waszym artykule , już po 3 dniach telefon,
        zapraszamy na rozmowę, naprawdę byłem mile zaskoczony, a na miejscu okazało
        się ,że mam za dobre papiery , kwalifikacje, ?!!!!?to kogo oni potrzebują??
        aha, zaproponowano mi patrolowanie w prewencji ale , nieokreślono kiedy mógłbym
        byc skierowny na przeszkolenie oficerskie . Obecnie oczywiście moja kariera
        policjanta się zakończyła:)
      • Gość: mariola Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: 195.117.1.* 30.06.04, 09:50
        To Prawda,moja kuzynka starała sie o pracę w polcji, zdała egzaminy
        kwakifikacyjne sprawnościowe i była najlepsza,niestety wśród kandtdatek była
        żona policjanta i chociaż poszło jej najgorzej z wszystkich, przeszła do
        kolejnego etapu, a dziś już pracuje w policji.Nie rozumiem tylko po co były
        kwalifikacje skoro i tak na samym początku było wiadomo kto tę pracę otrzyma.
        • Gość: Gucio Re: Problemy w policyjnych kadrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 17:56
          Jak to po co te kwalifikacje? Jako zasłona dymna! W kwestii podjęcia pracy w
          policji proszę pytać byłego komendanta miejskiego policji w Krakowie (
          www.policjainaczej.prv.pl), którego synek, świeżo po liceum, niedawno zaczął
          robić karierę pod skrzydłami tatusia.
    Pełna wersja