Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      nieudana próba kontaktu pracodawcy

    IP: *.ghnet.pl 19.01.12, 16:34
    Po południu pewnego dnia wysłałem swoje CV odnośnie pewnego ogłoszenia, do którego do zawartość CV świetnie pasuje. Zgodnie z oczekiwaniami na 2 dzień telefon po 15. Ale oczywiście akurat wtedy byłem poza domem i bez komórki. Więc połączenie nieodebrane. Mija właśnie doba od I próby kontaktu tejże firmy ze mną. Czy mam rozumieć, że po JEDNYM nieudanym połączeniu by sobie odpuścili? Raz już miałem taką sytuację, że na drugi dzień był ponowny telefon w podobnej godzinie.
      • Gość: @@@ no to masz pecha IP: *.aster.pl 19.01.12, 16:52
        już nie zadzwonią.
        Na następny raz weźmiesz ze sobą telefon. Nauka kosztuje.
      • watchawk Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy 19.01.12, 17:01
        Jesli numer sie wyswietlil to Ty oddzwon. Jesli nie.... (i mimo to jakos wiesz kto dzwonil) to najprawdopodobniej zadzwonlili do kolejnego kandydata z listy itd, az zapelnili liste przewidzianych interviews.
        • Gość: urwica Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.ghnet.pl 19.01.12, 17:05
          Wg mnie w porządnej firmie powinni pracować na tyle inteligentni ludzie, że to rozumieją iż AKURAT WTEDY nie mogłem odebrać. Dokładnie tak jak to było parę miesięcy temu: ktoś dzwoni akurat wtedy, gdy byłem czymś zajęty. Na drugi dzień oddzwonili.
          • Gość: fgb Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.12, 03:54
            ale zamiast sie wsciekac oddzwon! i nie patrz, ze minelo 48 godzin.
          • Gość: heh oddzwoń IP: *.aster.pl 20.01.12, 08:46
            jaśnie pan nie potrafi oddzwonić? to nie jest rozmowa towarzyska, profesjonalna raczej, oddzwania się. skoro jesteś pewien, że to oni dzwonili, to oddzwoń.

            a zamiast się pienić, pomyśl. może mieli np 2-3 dni na rekrutację?
      • Gość: Jaga Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.devs.futuro.pl 19.01.12, 17:29
        takich cv jak Twoich mają dziesiątki
        zadzwoń do nich, nie czekaj
        • Gość: urwica Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.ghnet.pl 19.01.12, 17:33
          No właśnie, pasuje jeszcze dzwonić 48 godzin po I próbie kontaktu z ich strony?
          • skara Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy 19.01.12, 21:21
            Ale jaki jest problem w oddzwonieniu jak tylko się połączenie zauważy? 48 h to dużo, ale mimo wszystko oddzwoń. Najwyżej podziękują, nic nie tracisz.
      • Gość: Gość portalu Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.01.12, 18:04
        Wszystko zależy od osoby wykonującej telefon oraz szukającej do pracy

        Ale wg europejskich standardów rozmowa kwalifikacyjna to rozmowa dwóch równych stron.

        Tak powinno być, wiec jeśli miałeś jedną próbę połączenia to jest to bardzo nieprofesjonalne zachowanie. Zakładam,że zadzwonili do ciebie gdyż twoje CV jest ok, i pasujesz do tej pracy.

        Jeśli osoba rekrutująca poświęciła twojej aplikacji więcej niż "10 sekund" i zna się na swojej pracy, to powinna oddzwonić później. Mamy w Polsce ekspertów od rekrutacji fajnie się nazywających po Angielsku, natomiast poziom mentalny przypomina daleki wschód.


        Jeśli dzwoniła z telefonu zastrzeżonego, należało się spodziewać,że nie odbierzesz gdyż może to być kolejna oferta z mbanku,albo inna niechciana akwizycja.

        A może byłeś w toalecie , i odebranie było by wyjątkowo niegrzeczne.Przecież nie jesteś na ich zawołanie 24 h, nie róbmy cyrku.


        Jak nie mogę rozmawiać, przepraszam i umawiam się na inny termin. Jeśli mnie oleją, to znaczy, że zrobiłem właściwie i szkoda mojego czasu na taką rekrutację.

        Do rekrutujących, szanujcie waszych gości, tak po prostu wypada.




        • nchyb Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy 19.01.12, 18:56
          a skąd wogóle przekonanie, ze to od potencjalnego pracodawcy dzwonili? Może to był telefon od jakiegoś akwizytora, albo jakaś pomyłka?
          • Gość: urwica Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.ghnet.pl 20.01.12, 01:43
            Google :)
            • nchyb Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy 20.01.12, 13:05
              czyli miałeś numer telefonu i nie oddzwoniłeś? To na co im taki ktoś?... ;-)
              • Gość: bambi7 Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.internetia.net.pl 20.01.12, 18:07
                I teraz będzie się pytał po wszystkich forach co zrobić, zamiast wziąść słuchawkę i oddzwonić w niecałą minutę.

                Czuję tu tzw. "dziecko neostrady" - bo tylko tacy nie wiedzą co mają zrobić w tak prostej sytuacji. Widać, że na studiach jeszcze cie nie było, bo z takim ciapowatym podejściem do życia to szkoda by było czasu...
        • Gość: heh Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.aster.pl 20.01.12, 08:49
          ale co w tym jest nieprofesjonalnego? może mają 2 dni na rekrutację, chcą zatrudnić kogoś na szybko, a mają 100 osób do obdzwonienia.

          Poza tym, skoro jest to rozmowa dwóch równych sobie stron, to powinien oddzwonić.
      • Gość: fgb Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.12, 03:52
        no to zadzwoń do nich! i powiedz, ze ktoś chciał się z toba skontaktować ichciałabyś się dowiedzieć w jakiej sprawie. Nie ma problemu, aj tak czesto robiłam i zapraszali mnie na rozmowe. a jak nie, to przynajmniej bylam spokojniejsza a nie, ze sie zastanawialam ;)
      • seenms Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy 20.01.12, 08:31
        No wiesz... może szukali kogoś dyspozycyjnego. A jak nie odbierasz telefonu to jest dla pracodawcy jednoznaczna informacja. Na ich miejscu też pewnie już bym nie oddzwonił.
      • Gość: fred Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.12, 09:06
        Dzwonili? Dzwonili. Odebrałeś? Nie. Oddzwoniłeś? Nie.
        To znaczy że jesteś nie odpowiedzialny i do roboty się nie nadajesz.
        • Gość: urwica Re: nieudana próba kontaktu pracodawcy IP: *.ghnet.pl 21.01.12, 10:34
          Wg Ciebie nie :)
      • Gość: Dorcia U mnie było tak: IP: *.204.14.169.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.01.12, 09:54
        Tydzień temu telefon przed południem. Byłam w samym centrum, hałaś, główna ulica. Nie lubię rozmawiać w takich warunkach, zwłaszcza jeśli chodzi o pracę. Akurat szłam na korki, więc wyłączyłam telefon. Oczywiście w tym czasie ten ktoś zadzwonił drugi raz. Oddzwoniłam raz, nic, drugi raz za pół godziny, nikt nie odpowiada. Za jakiś czas napisałam smsa, że nie mogłam odebrać i proszę o kontakt. Bez odpowiedzi, nawet pocałuj mnie w trąbkę. Ech..., szkoda gadać. Pewnie wzięli następną osobę.
        • Gość: urwica Re: U mnie było tak: IP: *.ghnet.pl 20.01.12, 13:15
          OK, następnym razem odbiorę nawet podczas srania. Trudno się mówi.
          • Gość: fgb Re: U mnie było tak: IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 00:05
            ale oddzwoniłeś? czy sie meczysz emocjonalnie?
        • Gość: fgb Re: U mnie było tak: IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 00:06
          no tu mozna sie wkurzyć, bo robiłaś co mogłas. wziełas ster we własne ręce. natomiast urwica narzeka bo prawdopodobnie nic nie zrobił/a
          • Gość: urwica Re: U mnie było tak: IP: *.ghnet.pl 21.01.12, 10:08
            Mam to już w dupie :) Widać nie każda firma traktuje kandydatów tak poważnie, jak ta która kiedyś oddzwoniła do mnie na 2 dzień. Ale widać było, że naprawdę profesjonalne życzenie. A tak w ogóle to skąd miałem wiedzieć, że powinienem oddzwonić? Więcej obiektywizmu ludzie :)
            • Gość: @@@ no widzisz, pracy wprawdzie nie masz IP: *.aster.pl 21.01.12, 10:21
              ale masz już za to cenne doświadczenie i przemyślenia.

              Osiągnięcie poziomu wdupizmu jest ważnym krokiem na drodze do osiągnięcia Nirwany.
              Pamiętaj: robota to głupota, picie to życie... ja idę zrobić sobie drinka, zrobić Ci? Wrzuć na luz, nie stresuj się, bo nie warto... w tym kraju jest nas ładnych parę milionów (grupa społeczna 3xNo - No Job, No Opportunities, No Future), a problemy mamy naprawdę ważne.

              Przyjedź do mnie, jest robota - do odśnieżania potrzebują.
              • Gość: urwica Re: no widzisz, pracy wprawdzie nie masz IP: *.ghnet.pl 21.01.12, 10:37
                Nie dzięki. Wykorzystam wolny czas (jako bezrobotny) na nauczenie się czegoś nowego związanego z kierunkiem studiów ;)
                Ale poważnie, następnym razem nawet podczas srania będę miał komórkę...
                • Gość: heh Re: no widzisz, pracy wprawdzie nie masz IP: *.aster.pl 21.01.12, 11:55
                  no jak chcesz, ale każdy normalny człowiek po prostu by oddzwonił...

                  piszesz wyżej, że skąd niby miałeś wiedzieć, że trzeba oddzwaniać. nie wiem skąd, dla mnie to normalne (taki 'common sense'), że jeżeli chodzi o sprawy zawodowe, oddzwania się. W życiu bym nie przypuszczał, że komuś trzeba tłumaczyć takie rzeczy.

                  • Gość: urwica Re: no widzisz, pracy wprawdzie nie masz IP: *.ghnet.pl 21.01.12, 12:00
                    Każdy jest inny. Czyżbyś należał do tej części społeczeństwa, która ma problemy z akceptacją tego? :)
                    • Gość: heh Re: no widzisz, pracy wprawdzie nie masz IP: *.aster.pl 21.01.12, 12:39
                      ale co ma piernik do wiatraka? czy to, że każdy jest inny jest wytłumaczeniem, że kierowcy z 15 letnim stażem ktoś powiedział o istnieniu klaksonu? czy może takie wytłumaczenie miałeś też, jak po maturze ktoś ci powiedział, że bezpieczniej nie jeść z ziemi? (taki przykład, nie bierz tego personalnie, chodzi o przejaskrawienie).

                      Nie tłumacz sobie mojego zdziwienia brakiem akceptacji. Telefonu nie masz od wczoraj.
            • Gość: black_halo Jak sie szuka pracy to sie wie IP: *.access.telenet.be 21.01.12, 10:41
              - zawsze oddzwaniasz
              - odpowiadasz na wszystkie maile nawet jesli ci proponuja posade ciecia
              - zawsze masz ze soba komorke

              Nie odebrac mozesz po pierwszej rozmowie, jest to nawet wskazane i powinno sie wtedy dodac od niechcenia, ze wlasnie bylo sie na rozmowie w innej firmie.
              • Gość: urwica Re: Jak sie szuka pracy to sie wie IP: *.ghnet.pl 21.01.12, 11:01
                Na przyszłość będę wiedział. Tymczasem pozdrawiam wołów, którzy zapomnieli jak cielęciem byli zaczynając swoją przygodę na cudownym polskim rynku pracy :)
                • Gość: abc Re: Jak sie szuka pracy to sie wie IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 12:28
                  > Na przyszłość będę wiedział. Tymczasem pozdrawiam wołów, którzy zapomnieli jak
                  > cielęciem byli zaczynając swoją przygodę na cudownym polskim rynku pracy :)

                  Polecam zapoznanie się z zasadami dobrego wychowania przy korzystaniu z telefonu, bo możesz nie dojść do etapu wołów, tylko na zawsze pozostaniesz cielątkiem:

                  dskconsulting.pl/publikacje/1-artykuy/165-kompendium-korzystania-z-telefonow
                  • Gość: heh Re: Jak sie szuka pracy to sie wie IP: *.aster.pl 21.01.12, 12:43
                    dokładnie, przecież w tej całej historii z oddzwanianiem szukanie pracy wcale nie jest tematem przewodnim. Później się okaże, że gość nie oddzwoni do ważnego klienta, bo przecież 'nikt mu nie powiedział, a klient jest niekulturalny, że nie dzwoni po raz drugi'.

                    Cały ten temat powinien się zamknąć w 2-3 postach, ale takie wstawki o 'wołach' tylko wzburzają sytuację.
                • Gość: załamka Re: Jak sie szuka pracy to sie wie IP: *.net.autocom.pl 21.01.12, 14:15
                  widać, aż tak Ci nie zależało na tej prawy skoro nie raczyłeś oddzwonić. Teraz to już im nawet dupy nie zawracaj, jak byś czasem wpadł na genialny pomysł kontaktowania się w tym momencie
                  • Gość: urwica Re: Jak sie szuka pracy to sie wie IP: *.ghnet.pl 21.01.12, 14:42
                    Było, minęło. Szukam dalej :) I tym razem w razie czego oddzwonię.
          • Gość: Dorcia Zeźlilam się, muszę przyznać IP: *.180.168.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.01.12, 17:54
            Nie rozumiem takich osób (mam na myśli tego dzwoniącego). Jeśli ze mnie zrezygnował, mógł chociaż odpisać: przykro mi, ale bla bla bla. A tu nic, zupełna olewka:(( Nie wiem, ja bym tak nie zrobiła.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja