Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.12, 17:36
    moje pytanie wynika z obawy, że ta swołocz (przepraszam za dosłowność) z byłego miejsca pracy będzie mi szkodzić.
    Można się oczywiście oburzać na takie określenie, można cmokać z dezaprobatą itede itepe.
    Szuka taka swołocz zdesperowanego człowieka, bo potrzebuje kozła ofiarnego a potem jeszcze trzeba się tłumaczyć, czemu się już TAM nie pracuje.

      • Gość: pinacolada77 Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.quarto.pl 21.01.12, 09:06
        Generalnie stary pracodawca jak ma cos zlego powiedziec powie malo i zbyje zajeciami. Ja sie dwa razy spotkalam z tym, iz pracodwaca stary w taki sposob opwiedzial o pracowniku, bym ja go tez nie zatrudnila.A doswiadczenie twoje w tej starej firmie ma wplyw na zatrudnienie w nowej?jezli nie to bez obaw nie bedzie sobie nikt glowy zawracal telefonem.
        • Gość: f555 Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 09:34
          to jest chore, żeby jeden psychol mógł obgadywać legalnie człowieka z drugim, zbuntujmy się ludzie w końcu
          • nchyb Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? 21.01.12, 09:57
            > to jest chore, żeby jeden psychol mógł obgadywać legalnie człowieka z drugim,

            masz na myśli pracowników, czy pracodawców? Bo gadatliwe, kłamliwe psychole trafiają się w obu grupach.

            Co do kontakktu potencjalnego nowego pracodawcy ze starym. Poważne fimy starają się dowiedzieć więcej o kandydacie na wazne stanowisko. Raczej nikt nie będzie szukał referencji na podrzędne fizyczne stanowisko.
            Czyli zależy od funkcji, na którą się kandyduje. Czy wierzy? Również zależy. Jeżeli ma świadectwo pracy, na którym stoi jak byk dyscyplinarka lub wypowiedzenie pracy przez pracodawcę, to raczej uwierzy, że to z winy pracownika rozwiązano tę pracę. Bo w końcu, gdyby pracownik był dobry, to by go nie zwalniano. Tak rozumują...

      • Gość: Lab.. Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.01.12, 23:24
        Nie zawsze.....kadrowiec z praktyka wie ,ze czesto lepiej kogos zwolnic za porozumieniem niz dac dyscyplinarke nawet jesli pracownik na to zaslużyl, zaden myslacy szef czy kadrowiec nie powie nic nieznanej osobie przez telefon o bylym pracowniku. Ktoś kto dzwoni i wypytuje o byłych pracowników jest amatorem i dosyc szybko zda sobie z tego sprawe dzwoniac do konkretnych firm....tam nikt mu nie udzieli zadnych informacji osobowych ewentualnie uslyszy o zwrocenie sie na pismie z zapytaniem a czy dostanie odpowiedz zalezy od radcy prawnego, zwykle sady, prokuratury ,administracja otrzymuja odpowiedz z mocy prawa ale prywatne firmy........Jesli ja moge cos zasugerowac takim pytaczom to wszystko co dotyczy bylego pracownika jest w swiadectwie pracy/sluzby. Od czego sa prywatni detektywi i wywiadownie gospodarcze? za zwykly raport o osobie biora 500zl, za glebsze wnikanie dla stanowisk typu der handlowy sredniej firmy moze to byc np 2-3 kzl a ktos sobie dzwoni i pyta.....? Generalnie zasada latwego sprawdzania u bylego pracodawcy dziala w malych firemkach w których kadrowiec czy szef ma zbyt malo wyobraxni, nie zna ustaw i nie przyjdzie mu do lba, ze ktos moze taka rozmowe np nagrac i wykozystac przeciwko firmie abo osobie udzielajacej informacji itp......Jak sie zwalnia dzisiaj ludzi.....podajac najrozniejsze "zmyslone" powody, wypowiedzeniami/umowami "zmieniajacymi" nie do przyjecia dla pracownikow i generalnie w taki sposob aby nie dac pracownikowi podstaw dla sadu pracy ( wiec dyscyplinarki tylko w wyjatkowych przypadkach i raczej dotyczy to nizszego personelu bo jeszcze nie slyszalem o dyrektorach-malwersantach z dyscyplinarkami )
      • agulha Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? 21.01.12, 23:39
        O jednej poważnej firmie słyszałam, że zbiera informacje o kandydatach. Ale otwarcie i w następujący sposób: po wstępnej selekcji kandydat był proszony o podanie nazwisk i danych kontaktowych do 3 osób powiązanych z nim relacjami zawodowymi i 3 osób z życia prywatnego i wyrażenie zgody na kontakt z tymi osobami. Następnie osoba z kadr umawiała się z każdą z tych osób na spotkanie i prowadziła kulturalny, ale bardzo drobiazgowy i inteligentny wywiad. Firma ta wychodzi z założenia, że chce mieć pracowników na stałe, albo przynajmniej na lata, i że jak ktoś czegoś nie umie, to się douczy, a ważne jest, żeby miał odpowiednie cechy osobowościowe, bo tego się nie zmieni. O tej procedurze słyszałam w odniesieniu do managera najniższego szczebla, czy jest stosowana wobec kandydatów na szeregowe stanowiska - nie wiem.
        Nie jestem pracodawcą, ale jedno wiem, że gdybym już miała zasięgać o kimś informacji, to od osób, które znam i którym ufam - ewentualnie pośrednio od osób, którym one ufają. Osobę, która nie-wiadomo-komu przez telefon zaczęłaby mi opowiadać złe rzeczy o byłym pracowniku, uznałabym chyba za kanalię. Chyba, że ta osoba powołałaby się na prawomocne postanowienie sądu albo podała wyłącznie suche fakty bez komentarza, i byłyby to fakty dotyczące wyłącznie spraw zawodowych (czyli nie "ta osoba ciągle choruje" ani nie "ta osoba ma problem alkoholowy", tylko np. "ta osoba niestety nie opanowała języka angielskiego w stopniu wystarczającym do swobodnej konwersacji przez telefon w sprawach biznesowych").
        Pewien aktualny szef mojego ojca nie chciał go "puścić" z pracy (ojciec był jego zastępcą) i na wszelki wypadek naopowiadał różnych bzdur o nim kierownikowi zakładu, do którego ojciec mógłby odejść (było to w czasach słusznie minionych i nie było aż takiego wyboru). Miał pecha, bo trafił na dobrego kolegę mojego ojca z czasów studiów. Tamten wszystko mu powtórzył.
        • Gość: Lab.. Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 22.01.12, 00:18
          Metoda 3 osoby z zycia prywatnego i 3 z zawodowego wg. mnie jest obarczona "niska waga" wiarygodności. Tez sie z takowa spotkałem i zostawilem wyznawców tejze raczej skonfudowanych. Zawsze znajdziesz 3 kumpli z pracy i kilku w zyciu prywatnym z którymi mozna konie kraść...nie mówiac juz o ustawkach i załozeniu towarzystwa wzajemnego wspierania się. Wywiadownie zwykle staraja sie/docieraja do współpracowników emocjonalnie obojetnych wzgledem osoby "wywiadowanej" ....a przynajmniej biora poprawki na stosunki zaleznosci/podwladnosci czy inne zaburzajace ocene czynniki "ludzkie". Kiedys ( w latach 90) szczena mi opadla jak w raporcie o osobie przyuważyłem kopie oceny pracownika na stanowisku ( poufne po wypelnieniu).....a mój szef wtedy powiedzial byly takie czasy kiedy wszyscy kadrowcy w firmach powyzej 50 osób mieli 2 etaty jeden oficjalny i drugi..troche mniej...ale raporty pisali rzeczowe nie to co dzis pie....lanie wody.
          • Gość: aktualne Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.13, 13:44
            up
        • Gość: Kate Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.13, 15:07
          > kandydat był proszony o poda
          > nie nazwisk i danych kontaktowych do 3 osób powiązanych z nim relacjami zawodow
          > ymi i 3 osób z życia prywatnego i wyrażenie zgody na kontakt z tymi osobami. Na
          > stępnie osoba z kadr umawiała się z każdą z tych osób na spotkanie i prowadziła
          > kulturalny, ale bardzo drobiazgowy i inteligentny wywiad.

          Bez sensu. Rozumiem, że można podać namiary na kumpla, który być może się pofatyguje na takie spotkanie... Ale jeśli podam namiary na jakichś poważnych ludzi, którzy rzeczywiście mogliby mi wystawić wiarygodne referencje i którzy nawet chętnie by to uczynili - dyrektorów, prezesów, członków rad nadzorczych itp. - to przecież to śmiech na sali, jeśli ktoś spróbuje ich ciągać z mojego powodu, na jakieś spotkania... Ja rozumiem zadzwonić i pogadać, ale nie umawiać sie na spotkania!
      • Gość: Kate Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.13, 15:10
        Nawet jeśli nie do końca uwierzy, to jeśli były pracodawca będzie mówić o Tobie źle, to da to do myślenia rekruterowi i raczej Ci nie pomoże... Lepiej - niezależnie od sytuacji - rozstawać się kulturalnie z byłymi i dbać mimo wszystko o pozytywne relacje...
        • Gość: biba Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.13, 14:44
          to da to do myślenia rekruterowi i raczej Ci nie pomoże...
          ..no pewnie, bo trzeba być niezłym desperatem i pechowcem, żeby z niektórymi kanaliami pracować
      • Gość: Gość Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 14:28
        Jak pracownik odejdzie sam, to znaczy, że "nielojalny", "skoczek"... jeśli natomiast zostanie zwolniony, to oczywiście "bo to zły pracownik był". Tak źle, i tak niedobrze.
        • Gość: kafe lipa Re: czy nowy pracodawca zawsze wierzy staremu? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 22:20
          "bo to zły pracownik był" ale żeśmy go trzymali 3,6,9, 12miesięcy pomimo odpowiedzialności na tym stanowisku...bo my som łaskawe pracodawcy ;)
    Pełna wersja