Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca w McDonald's sposobem na kryzys?

      • Gość: 28 lat 0 lat pracy Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: *.connectic.pl 04.02.12, 10:15
        Przeczytałem Wasze komentarze i też dodam coś od siebie
        Po pierwsze najcenniejsze są opinie w temacie t.j. o mc donalds a nie czym jest umowa tzw. śmieciowa lub o pracę, bo to nie ten temat.
        Sama praca. Dla człowieka z ulicy.Nawet książeczkę sanepid zgodnie z prawem uprzednio wyrobią. 10zł brutto? czyli netto 7,5? To już lepiej w ochronie na zlecenie mieć w granicach 7-8zł, gdzie praca jest siedząco - leżąco-śpiąca....Kto pracował ten wie....
        Praca ciężka, jak w fabryce, jak ktoś pisał tam nie wolno nic nie robić, należy nawet udawać, jakby nie było co robić... Mc donalds opiera się kryzysowi? Pracując za niewiele ponad minimum ustawowe z magiczną umową o pracę, zapieprzając jak w najgorszej fabryce i jak ktoś napisał wypracowywując krociowe zyski dla korporacji to jest alternatywa dla osoby bezrobotnej i panującego kryzysu? Kpina. Doświadczenie. Właśnie. Jak ktoś napisał prawdziwa restauracja to kelner, kucharz który przyrządza, stwarza potrawę.Pracując w macu podgrzewasz w jednolitym procesie technologicznym półprodukty zamrożone w kość komponując z nich np. kanapki wg ściśle określonego wzoru. Czy taka osoba może powiedzieć,że ma doświadczenie w gastornomii? Absolutnie NIE.
        Co do pracowników -umowa o prace,na "grzyba" (choć nie wiem jak w dłuższej perspektywie) studentom,ludzi którzy traktują to jako doróbkę. Umowa o pracę przydaje się ludziom posiadającym rodziny, dzieci, potrzebującym korzystać z opieki lekarskiej. Dlatego nie tylko macki lae jakieś podrzędne sklepy,markety, wszędzie gdzie jest mało kasy, dużo pracy, zakład kusi umową o pracę na 1.0 etat.Spotkasz tam więc samotne matki, ludzi nie mających innej pracy,a nawet osoby starsze, którym brakuje kilku lat do emerytury i potrzebują mieć płacone składki, właśnie w oparaciu o pełny etat...
        Jasna droga kariery? Na menadżera? Kierownika dnia? Najpierw dowiedz się ile on zarabia a dopiero skalkuluj sobie,czy perspektywa trzech lat i wzorowej postawy w tej pracy jest tego warta, a potem wyobraź sobie,jakby to było być kimś tam wyżej w tym barłogu...
        Jeszcze do niedawna mac rekalmował się w telewizji ze słynnym ..."może frytki do tego". Także rzeczywiście w żadnym razie mac nie ma sobie równych...
        P.s.
        Pracowałem miesiąc tam i moja "pensja" to wielokrotność 6 zł, więc nie wiem jak to jest z tymi 10 - ma złotymi u kogoś...
      • Gość: dasdsa Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: *.free.aero2.net.pl 06.02.12, 13:46
        Ludzie! 2$ na godzinę ?? W życiu! Przestańcie się godzić na takie zarobki, bo tu nigdy nie będzie normalnie. Jak by mi przyszło pracować za w fastfodzie, to na pewno nie za taką kasę. Ja jebie!
        • Gość: spokojnie Re: Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: *.connectic.pl 10.02.12, 09:37
          Twoje "gadanie" to tylko teoria, tak naprawdę nie wiemy, czy nie jesteś 18 - letnią licealistką, która chciała sobie dorobić po szkole i znichęciła się niskim wynagrodzeniem.
          Jeśli kiedyś (odpukać) nie będziesz mieć kasy to i za 3.5 zł/h pójdziesz, nawet się zdziwisz.
          Więcej obiektywizmu życzę..
      • Gość: funky koval Jasna ścieżka kariery :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.02.12, 12:25
        Od pomagiera do milionera!
        • Gość: oloek Re: Jasna ścieżka kariery :) IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.12, 23:15
          chyba od pakowacza cheseburgerów do zarządzania grillem :)
      • tow.janwinnicki ...no i w końcu mówią kierowniku :d 20.02.12, 15:23
        buahahahahaha
      • grzegorz.xl Praca w McDonald's sposobem na kryzys? 20.02.12, 15:31
        Jak można Mcdonalds nazywać restauracją? Nie wiem czy są jakieś zasady opisywania lokali z góry określone przepisami? Ale lokal gdzie zamawia się na stojąco przed kasą, a żarcie dostaje w zapakowane w papierkach na plastikowej tacy. Jakoś do restauracji nie pasuje:/
        Wydaje mi się że powinni im to zakazać. Tak jak z "bank" w nazwie.
      • radekm77 "restauracja" 20.02.12, 17:57
        To się nazywa pranie mózgu. W artykule bary szybkiej obsługi 10 razy nazwano restauracjami. :D
      • Gość: exMakemployee To tylko w PL w Maku jest zła atmosfera i wyzysk! IP: 109.78.215.* 20.02.12, 18:46
        Pracowałam w "Maku" w Lubieszynie. Mieli najwiekszy utarg w całym Zachdniopomorskim bo sporo Niemców tam kupowało i to najdroższe kanapki (Big Tasty) z wielkimi zestawami (btw, nikt ich sie nie pytał jaki chceli rozmiar) a tzw. kierownicy tylko gruba kase liczyli. Pracownicy mieli tylko jedna przerwę, na ktorej musli kupić sobie kanapkę, tylko jeden darmowy napój (zimny) był za darmo, a o kawę czy herbate trzeba było się pytac jasnie pana kierownika o pozolwnie. W 2006 dostawałam 7zł brutto. Śmiech na sali...
        Zaraz potem wyjechałam za granice. Mam teraz bardzo dobrą pracę w fabryce medycznej (15 euro na godzine, 39h w tygodniu) i nie mysle o powrocie. Jednak jedna z moich pierwszych prac była praca w irlandzkim Maku i musze przyznac, że harówka spora, ale jednak kierownictwo bardzo miłe, minimalna krajowa (ponad 8 euro/h), żarcie na przeriwe za darmo (kanapka, deser, np ciastko z jabłkiem i kawa). Jeśli ktoś był tam wredny to tylko Polki, które były tam dłużej i czuły sie prawie tak ważne jak kierownik. Bardzo im przeszkadzało, że stoisz przez 10 sekund i nic nie robisz :/
        No cóż, widocznie Polak nie potrafi inaczej... Moim zdaniem to wina wiecznie niezadowolonych, niemiłych, gburowatych Polaków, niż wina Maka.

        • Gość: irpu Re: To tylko w PL w Maku jest zła atmosfera i wyz IP: *.ip.xcore.pl 20.02.12, 21:33
          Coś w tym musi chyba być. Ostatnio dużo słyszę o releacjach polsko - polskich (Polak-Polakowi wrogim). A co do McDonalda. Często nocuje w hotelu obok Mc w Krakowie i powiem szczerze, że kupuje tam tylko kawę, bo jeść wolę gdzie indziej. Zapłacę 20-30 zł ale się najem. Nie dostanę badziewia za 12zł z niesmacznymi moim zdaniem frytkami. Są tam tłumy. Nie rozumiem dlaczego. Obok tyle restauracji ze smacznym, w dobrej cenie jedzeniem. Za 10zł dostaję śmieszną kanapeczkę....
        • Gość: h. Re: To tylko w PL w Maku jest zła atmosfera i wyz IP: *.dslgb.com 20.02.12, 22:07
          tu sie niest. musze zgodzic. realia pracy na Zachodzie nawet w smieciowej pracy, jaka jest McD, sa zupelnie inne od tych w Polsce. to roznica jak miedzy krajami rozwinietymi a tymi z tzw. Trzeciego Swiata. i chyba tylko jak trafisz do "Maka" w UK rzadzonego przez ludzi z tego prawdz. "Trzeciego Swiata", to masz wyjatkowy niefart i sytuacje podobna do tej z Polski.
      • Gość: olek Między 16, a 24? Ciekawy przedział IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.12, 23:14
        W Polsce większość młodych ludzi myśli o pierwszej pracy w wieku ok 24 lat. Owczy pęd do studiowani anie jest niczym dobrym. Papierek uczelni nie jest nic warty. Liczą sie konkretne umiejętnosci a te najczęściej nie musza być poparte żadnym dyplomem.
        • Gość: jamłasica praca w maku to obóz!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.12, 13:04
          Pracowałam w maku rok.. rok tortur,,, Zacznę od tego, że na początku pracy dostajesz świetne godziny pracy... od 15-23 od 14-22 od 16-24 itd.... Jak tam pracowałam przez 3 mc zero życia prywtnego, prawie każdy weekend w pracy. Podpisaną umowe miałam na 1/2 etatu ale spryciarze dają taką umowę, 9 którą notabene musisz podpisać chcąc u nich pracowac) że mogą dowalic ci jeszcze dodatkowo 40 godzin, więc wyrabiasz 120 godz ( tak jak na 3/4) a płaca ci skadki jak na 1/2. Grafik ustalają jak im pasuje, u nas nie było zeszytu próśb , więc lekarz, załatwiania urzędowe oni mają to w dupie. Masz chodzić jak im się podoba. Czasami dzwonia do ciebie np o 12 w południe, że zmienili ci grafik i masz przyjsc na 14 ( gdzie w tym dniu miałaś miec wolne) nonsens! Praca od kuchni, kasa, drive, sprzatanie sali czyszczenie koszy, zdzieranie gum z chodników na zewnątrz, wyrywanie chwastów z pomiędzy kafelek, mycie okien, mycie fug, nożek od maszyn... itd... Traktują cie jak niewolnika do roboty. a zarobki marne 9 zł brutto w tym masz ekwiwalent za buty, które musisz wymieniac co mc , i pranie odzieży. Śmiech!!!!! Znalazłam inną ludzka prace a wy uciekajcie z maka nim wam wody z mózgu nie zrobili te fałszywe mędy.
      • Gość: Eternit śmieciowe to są umowy o pracę IP: *.acn.waw.pl 21.02.12, 01:30
        Najlepsza jest działalność gospodarcza. Niskie skłądki na ZUS i jeszcze wiele rzeczy idzie w koszty. Ot chociażby benzyna o 19% tańsza, a komputer o 1/3 tańszy.
      • Gość: Polak 'W McDonaldzie' - to forma poprawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 06:11
        i chocbyscie sie pismaki posraly nikt inaczej nie powie, oraz 'do Ikei', bo j. polski ma fleksje i nie da sie jej nie uzyc
      • Gość: me Re: Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: 80.48.240.* 21.02.12, 08:45
        tak sie pracuje w gastronomii. Ty sie po prostu nie nadajesz do takiej pracy. I Bogu dzieki wlasciwie bo nie ma nic zalosniejszego niz kelnerka (czy jakikolwiek tam pracownik) z wiecznym fochem.
      • Gość: cvb Re: Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: 195.158.247.* 21.02.12, 09:34
        przepraszam za OT ale zawsze mnie dziwią te tłumy w MD. Mnie tam smakuje jako tako tylko ich kawa.
      • autorwidmo2 Re: Praca w McDonald's sposobem na kryzys? 03.03.12, 18:27
        pozdrawiam!

        w naszym pięknym utopijnym systemie niema klasy średniej tylko są panowie i poddani
      • Gość: lombin Re: Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 03:22
        Witam Wszystkich. Jeżeli chodzi o pracę w McDonalds to powiem jedno. Zależy do jakiej Restauracji trafisz (czy jest bardzo oblegana , czy też mniej) , zależy na jakie szefostwo trafisz i ogólnie na załogę. A TE PUNKTY SĄ BARDZO WAŻNE . bo to jest praca BARDO zespołowa i jedna osoba ma na drugą wpływ. Czyli jak trafisz na w porządku kierownika (nie odbiła mu szajba kariery itp) i na w porządku Ludzi i ty będziesz w stosunku do nich taki sam , to ta praca będzie na 100% dla Ciebie przyjemnością. Wiem Co mówię bo sam pracuje już 4 lata i w międzyczasie byłem wysyłany na pomoc do innych restauracji i poznawałem środowisko. ale w sumie nawet jak restauracja jest opór oblegana ale ekipa zgrana i fajna to nie odczuwasz tego wszystkiego. Ja już przebyłem 3 kierowników i z wieloma ludźmi pracowałem. aktualnie mam kierownika któremu odbiła szajba ale trochę mu przechodzi... i mam pare osób które za wszelką cenę , nie wiem co chcą osiągnać. czyli po trupach po celu. ale nie narzekam. zarabiam 1800 na rękę jako Instruktor i jakoś idzie...
      • Gość: gość/byłypracujacy Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: *.CNet.Gawex.PL 14.03.14, 11:08
        Kochani 10zł, o których mowa to jest kwota brutto. U nas mają tyle pracownicy, którzy wcześniej pracowali, a 8zł brutto mają ludzie,którzy zaczynają swoją przygodę z pracą...
        Co się dzieje w mc to jest hmmm nawet nie wiem jak to nazwać. Kiedy otwierali się w naszym miescie byli duza szansa dla wielu ludzi poszukujących pracy. Ale biorąc pod uwagę fakt,że nasze miasto nie jest studenckie i nie przychodzą do pracy studenci, którzy chcą sobie dorobić parę groszy, tylko osoby, które maja rodziny, zobowiązania itp. Umowy na 1/2 + 80h możliwych do dorobienia z tym,że mało kiedy (praktycznie w ogóle) nie daja wyrobić - bo koszty ciąc trzeba na korzyść właściciela... Czy chcieć zarabiać najniższą krajową, to jest jakies duże wymaganie??? o zmianach do 23 czy 24 się już nie wypowiem, bo pieniędzy za te godziny nie widać przy wypłacie...wychodzi na to,że nocki są tam liczone po wyjściu drugiej zmiany... Zwykli szeregowi pracownicy wiedza więcej niż większość menadżerów, a i tak muszą podporządkować się choremu systemowi, regulaminowi jaki tam panuje... to jest jakies jedno wielkie nieporozumienie... Dużo by tu jeszcze pisać na temat pracy w mcd ale jak sobie tylko przypomnę prace tam to az mi się w środku gotuje wszystko. Najgorsza praca z jaka miałam do czynienia. I nie chodzi o to,że trzeba zapieniczac, ale żeby chociaż za tą pracę dostać jakieś ludzkie wynagrodzenie. A nie z miesiąca na miesiąc zastanawiać się czy dobije godzinówka do 1000zł i starczy mi na opłaty... Jako dorobienie/praca dodatkowa może i tak,ale jako praca,która miałaby zapewnić stabilność - na pewno nie... I jeszcze co do awansów, to jest losowe wybieranie jak się podoba kierownictwu. Ty jako pracownik zapierniczajacy od początku jak mały samochodzik patrzysz jak co miesiąc wchodzą do pracy w nowych koszulkach ludzie, którzy pracują przynajmniej o połowe krócej od ciebie... Ale dzięki Bogu ta przygoda już za mną i wszystkim odradzam jako prace osobą, które potrzebują stabilnej pracy za godne wynagrodzenie.
      • Gość: berdom Praca w McDonald's sposobem na kryzys? IP: *.wlnet.com.pl 15.06.14, 02:08
        zajrzyj tu berdom.ebrokerpartner.pl/
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja