Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezroboty

    IP: *.zone5.bethere.co.uk 31.01.12, 18:51
    Odzywam sie do tych absolwencikow, ktorzy placza, ze wszedzie jest wymagane doswiadczenie, a oni nie moga go zdobyc, pracodawcy powinni ich zatrunic, ale tego nie robia, bo to takie wstretne i zle gnidy.
    Ze to pracodawca jakis ma dac im szanse, zeby uzyskali to, co jest im potrzebne - prace, bo raz ze jest praca, a dwa dzieki niej bedzie doswiadczenie.

    Drodzy mlodzi wspaniali! Wlaczcie prosze swoje mozgi.

    Pan Krzysztof jest dentysta z wieloletnia praktyka, zadowolonymi klientami, gabintetem w ktorym przyjmuje od lat, wczesniej przyjmowal w innym wraz z innym, bardziej doswiadczonym dentysta. Plomba u niego kosztuje 120 zlotych a leczenie kanalowe 400 za 3 wizyty.
    Jacus jest za to swiezo po"wyzszej szkole zebologii". Przeczytal troche ksiazek na ten temat, ma dyplom, a jakze. Niestety nigdy nie wykonal plomby, ani leczenia kanalowego. Ale uczyli go tego w szkole, a on dostal czworke. On za plombe chce jedynei 90zl a za kanalowe 250.
    Zalozmy ze macie pieniadze na ten cel od rodzicow -do kogo sie udacie?

    Sprawdzona firma turystyczna (istnieje dlugo na rynku, znajomi byli, polecali) oferuje przeloty do Tunezji i zakwaterowanie z opcjonalnym wyzywieniem. All inclusive.
    Wycieczka na 2 tygodnie to 1800zlotych.

    Humba-Zumba to nowa nigeryjska firma turystyczna. Wakacje w tym samym czasie podobne wakacje, ten sam rejon. Nikt niestety z niej nie korzystal jak dotad, w internecie o niej cisza - otworzona pare meisiecy temu ale nikt jeszcze z nimi nie lecial. Na stronie podane jest konto gdzie nalezy wplacic pieniadze, pare zdjec plaz, i informacja, ze lot odbywa sie samolotem nigeryjskiej produkcji z atestem inzyniera, ktory go skonstruowal. Wycieczka kosztuje tylko 900zl!

    Do ktorego dentysty pojdziecie?
    Z ktora firma polecicie na wymarzone wakacje?
    No bo jesli nie dacie sobie grzebac w ustach Jacusiowi ani nie wsiadziecie w nigeryjski samolot to cos tu nie gra. Co z tego, ze Wy nie chcecie ryzykowac? Czyzbyscie byli tacy nieczuli i wstretni, ze nie dacie szansy tym, ktorzy po prostu nie maja na tym polu doswiadczenia??? przeciez jakos musza zdobyc to doswiadczenie, marke!
    Przez Was oni nie moga pokazac co sa warci przez was. To WASZA wina!!

    Sama w sobie chec pracy jest oczywiscie ok, ale chodzi tu o roszczeniowosc w tym zawarta.
      • Gość: corett Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.12, 20:46
        Z tego co wiem to dentyści pracują na początku pod okiem kogoś bardziej doświadczonego (nie wiem czy to się nazywa staż podyplomowy czy jakoś inaczej). Gdy idą na swoje to mają już odpowiednie umiejętności. Innymi słowy na pewno nie ma dentysty z własnym gabinetem, który nigdy nie wykonywał plomby. Musiał ją kiedyś wykonać bo inaczej nie byłby nigdy pełnoprawnym dentystą. Przykład więc lekko bezsensowny.

        Czy pracodawca zatrudniając niedoświadczonego ryzykuje? Trochę tak, ale trzeba pamiętać, że niedoświadczeni nie zaczynają przecież od odpowiedzialnych zadań. Na początku robią mniej skomplikowane czynności, podpatrują tych doświadczonych, uczą się od nich. Większość zawodów oparta jest na pewnym schematyzmie, który ktoś niedoświadczony może podłapać po kilku tygodniach czy miesiącach - po takim czasie nie widać szczególnej różnicy pomiędzy kimś z 5 letnim doświadczeniem a "młodym". A trzeba pamiętać, że temu młodemu nie trzeba płacić tyle co doświadczonemu (a przynajmniej nie od razu) co daje pewną korzyść pracodawcy.
        • Gość: stftr Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.coopervision.eu.com 01.02.12, 10:05
          > ktoś niedoświadczony może podłapać po kilku tygodniach czy miesiącach - po tak
          > im czasie nie widać szczególnej różnicy pomiędzy kimś z 5 letnim doświadczeniem
          > a "młodym".

          Nie widac? Chyba tylko z zewnatrz. Wiesz co to "learning curve" ?
          To znaczy owszem, zdarzaja sie takie zajecia, gdzie faktycznie ktos z 3-miesiecznym doswiadczedniem i 3-letnim wykazuje sie prawie identyczna sprawnioscia, rozeznaniem tematu, ale to bardzo, bardzo podstawowe zajecia. Sprzedaz hot-dogow w budce na przyklad. Ale juz nawet u sprzedawcy na Stacji benzynowej taka roznice w pracownikach mozesz zaobserwowac.
          Nie znaczy to rzecz jasna, ze ten z 3-miesiecznym doswiadczeniem jest 10 razy gorszy niz ten z 3-letnim - o tym wlasnie mowi m.in. learning curve. Ten z 3-letnim jest powiedzmy o 10-20% sprawnieszy ze wzgledu na nagromadzona wiedze, doswiadczenie.
          Podobnie ow "mlody" po 3 latach od dzis moze byc 2 razy lepszy niz ktos inny kto obecnie ma 3 lata doswiadczenia.Ze wzgledu na swieze spojrzenie, inteligencje, blyskotliwosc, ogolna kumacje.

          Innymi slowy: Tacy jak Ty troche nie doceniaja doswiadczenia, natomiast niektorzy troche je przeceniaja. Jest wazniejsze niz Ty je przedstawiasz, ale ocenianie kogos tylko na podstawie ilosci lat jakie przepracowal robiac konrketna rzecz tez prowadzi nieraz do niewlasciwych wnioskow.
        • Gość: np. czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.12, 11:01
          Trochę tak, ale trzeba pamiętać, że niedoświadczeni nie zaczynają przecież od odpowiedzialnych zadań>>
          z wyjątkiem np.księgowości gdzie czasami zaczynają przy aplauzie pracodawcy
        • Gość: gen Ciosek Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.zone5.bethere.co.uk 02.02.12, 21:04
          > Z tego co wiem to dentyści pracują na początku pod okiem kogoś bardziej doświad
          > czonego (nie wiem czy to się nazywa staż podyplomowy czy jakoś inaczej). Gdy id
          > ą na swoje to mają już odpowiednie umiejętności. Innymi słowy na pewno nie ma d
          > entysty z własnym gabinetem, który nigdy nie wykonywał plomby. Musiał ją kiedyś
          > wykonać bo inaczej nie byłby nigdy pełnoprawnym dentystą. Przykład więc lekko
          > bezsensowny.

          Sensowny sensowny. Zeby zalapac o co chodzi, zasade, starczy troche wyobrazni.
          Po prostu konkretnie- skorzystalbys z takiego dentysty? tak czy nie?
          Prawie kazdy odpowie: nie.

          To wina pacjentow, ze nie chca "dac mu szansy"??
          no nie!
          Absolwenci musza nie tylko lekko stukac lbem o sufit obrazajac sie, ze on tam jest. Musza z impetem przyplacic glowa w niego ze az zadudni jak w Katederze, i upadajac poprawic podlogowym betonem na tyle mocarnie, zeby im sie wszystko poukladalo w logiczna calosc.Musi sie im ukazac normalny, faktycznuy ciag przyczynowo-skutkowy. Musi zalapac, ze to nie wina pracodawcy konkretnego, ze woli doswiadczonego niz niedoswiadczonego. Pracodawca zrobi to, co jemu sie oplaca. Bedzie postepowal tak, by osiagnac swoj cel. Nie bedzie robil to co nam sie oplaca, i wychodzil z zalozenia ze to my mamy uzyskac nasz cel.

          Nigeryjska firma turystyczna musi przemyslec strategie.Zapewne musi sie zastanowic czego chce klient - otoz tak, atrakcyjnej ceny, ale tez pewnosci, solidnosci, gwarancji ze kasa nie wsiaknie, ze samolot nie rypnie w glebe. Musi to zbudowac, a to trwa, i nie moze tak od razu na szeroka wode.

          Tak samo u niedoswiadczonych mlodych. Wtedy dopiero moze zrobi sie miejsce na nowe polaczenia neuronow absolwentow, ktore wreszcie wskaza gdzie jest problem i pozwola bezrobotnym absolwentom rozlozyc go na czynniki pierwsze ui wziasc sie za niego. Ale najpierw musza postawic prawdilowa diagnoze.
          • Gość: corett Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.12, 21:24
            > Po prostu konkretnie- skorzystalbys z takiego dentysty? tak czy nie?
            > Prawie kazdy odpowie: nie.

            Oczywiście, że przy prostych zabiegach skorzystałbym z usług młodego dentysty. Tak samo nie uciekam z autobusu, gdy widzę, że prowadzi młody kierowca. Natomiast przy operacji np. serca chciałbym doświadczonego lekarza, tak samo przy dłuższej trasie autobusowej wolałbym doświadczonego kierowcę. Rozumiesz analogie do niedoświadczonych i doświadzonych pracowników?
      • Gość: Ja Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.12, 12:02
        Dobrze, nie zatrudniajmy ludzi bez doświadczenia
        • Gość: Rough UK Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.zone5.bethere.co.uk 04.02.12, 12:36
          Naprawde nie rozumeisz co sie do Ciebie pisze?

          Nawet showbiznes, ktory generalnie rzadzi sie innymi prawami i wiele rzeczy baaaardzo nielicznym udaje sie mocno an skroty, wymaga "zaistnienia" najpierw, mimo predyzpozycji, a nie od razu "ja chce na podium! MUSICIE dac mi szanse, to WASZ obowiazek!". Niby inna bajka a jednak sa podobienstwa..

          Przyklad?
          Reni Jusis - kojarzysz? pozniejsza rozpoznawalna na cala Polske gwiazda, wpierw wystepowala w tle a nie siedziala placzac i winiac "vive" "mtv" ze "nie daje jej szansy".

          www.youtube.com/watch?v=WJ5JYqRtQFQ
          o Kayah nei wspomne, bo dlugo torowala sobie droge do solowej kariery, np w 1992/1993, jako element "hurku" w Atrakcyjnym Kazimierzu

          www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI

          Sprobujcie chociaz zlapac analogie, ona nie wymaga ponadprzecietnej blyskotliwosci i pomarszczenia mozgu. Zapewniam!
          Powodzenia..!
          • Gość: QWwW Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.12, 16:52
            Niby nie obowiązek, ale niektórzy ewidentnie zapominają, że ten doświadczony pracownik siedzący przed nimi kiedyś był takim samym żółtodziobem jak inny, którego aplikację odrzucili. Nie mówię, żeby zaraz kogoś przyjmować na wysokie stanowisko, ale gdy pracodawca uważa, że on nie zrobi nawet darmowych praktyk, bo to dla niego marnowanie czasu, a ' pracownik i tak ucieknie do konkurencji', no to już przesada... zresztą, nie dziwię się, że ludzie uciekają i nie są lojalni jednej firmie, skoro każdy chciałby tylko przyjść na gotowe i wymagać, a żeby choć trochę okazać, że jest się w stanie wyciągnąć rękę do ludzi to już nie. Liczy się tylko nabita kabza. Jeśli masowo będzie się odrzucać niedoświadczone osoby, to z czym się zostanie? Z bardzo małą pulą ludzi z doświadczeniem, o których będzie się trzeba pewnie bić. A ludzie ci wiedząc o swojej wartości rynkowej, będą mogli dyktowa warunki. Teraz tego tak nie widać, bo jest więcej chętnych niż pracy...
            • Gość: Rough UK Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.zone5.bethere.co.uk 04.02.12, 17:15
              Nie mówię, żeby zaraz kogoś przyjmować na wysokie stano
              > wisko, ale gdy pracodawca uważa, że on nie zrobi nawet darmowych praktyk, bo to
              > dla niego marnowanie czasu, a ' pracownik i tak ucieknie do konkurencji', no t
              > o już przesada... zresztą, nie dziwię się, że ludzie uciekają i nie są lojalni
              > jednej firmie, skoro każdy chciałby tylko przyjść na gotowe i wymagać

              Wyobrazmy sobie, ze nagle otrzymujesz spadek- pieniadze, ktore chodz latwo przyszly, to na nich Ci zalezy. Powiedzmy, ze rodzice sprzedali swoj dom/mieszkanei i zamieszkali w namiocie, czy schronisku dla bezdomnych i powiedzieli "synu,masz tu 250tys zlotych (zalozmy), rozwin interes". Jasne, ze czysto hipotetyczna sytuacja, ale przypuscmy. Wiec nagle masz pule pieniedzy na rozwiniecie biznesu.

              Zauwaz, ze z Twojego puntku widzenia to byla latwa kasa - nie tyrales na nia latami, nie ryzykowales osobiscie niczym.
              I co - wydasz kase na wynajem jakiegos miejsca, na jakies maszyny, sprzet, wystroj, meble (zalezy co to za biznes) i zostaje Ci nie tak wiele. I co- zatrudniasz i "dajesz szanse" bezrobotnemu prawnikowi, informatykowi, gosciowi od obslugi maszyny (ktora jesli sie spieprzy nie wiadomo co zrobic) , serwisantowi (bez praktyk, wiec duzo ksiazek przeczytal ale jak przyjdzie co do czego to w rzeczyswistosci troche jednak jest inaczej niz na rysunku)?
              Hmm nie potrafia wiele - wysylasz ich wiec na specjalistyczne kursy, wykladajac na to pieniazki. Po paru miesiacach lecisz na stratach, ale ludzie zaczynaja pracowac coraz lepiej - i teraz sobie zwiewaja do innej firmy mowiac: "Ide zarobic gdzies indziej. Potrzebuje wiecej pieniedzy, a teraz juz mam doswiadczenie. Nie bede robil na Ciebie, bo dla Ciebie liczy sie tylko nabita kabza."
              I co zrobisz? Poblogoslawisz ich na droge mowiac "nie dziwie sie, ze nie jestes lojalny mojej firmie, bo ja, pracodawca, chcialbym przyjsc na gotowe i wymagac".
              Wejdziesz na forum i zobaczysz jak inni wtoruja tym co odeszli, ze dobrze zrobili, bo z pracodawcy trzeba wycisnac jak najwiecej a potem zwiac, bo jemu tylko kasa w glowie.

              Fajnie, nie?
              Az sie chce zatrudniac niedoswiadczonych!
              • Gość: gier Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.12, 23:50
                Toteż nikt ich nie zatrudnia. Niech wymrą pod płotem jako odpady społeczne.
      • Gość: ... Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.12, 15:10
        Nie widzę związku z Twoim postem a sytuacją absolwentów. Jak sam zaznaczyłeś, że ludzie nie chcą zatrudniac młodych bez doświadczenia a potem podajesz sytuacje, które nie wnoszą niczego nowego do dyskusji o bezrobotnych absolwentach. Piszesz o tym, że ludzie i tak pójdą do osób z doświadczeniem a nie do "nowych specjalistów", no ok a gdzie tu coś odkrywczego?Sens ogólnie całej sytuacji jest taki, że każdy chce pracować i wcale nie za takie pieniądze jak podają media ( w sumie nie wiem skąd mają takie dane, bo jakiś dziennikarz sobie coś wymyślił). Pracodawcy chcą specjalistów z doświadczeniem ,młodzi choć mają pewną wiedze nie mają praktyki i są rozgoryczeni, co chyba każdy rozumie. Są szanse na douczenie, np staże, lecz błędnie wykorzystywane. Idziesz na staż do firmy , powiedzmy robisz 6 miesięcy za grosze ale sie uczysz i potem pracodawca Cie zatrudnia na okres próbny, a potem na umowę i z UP powinni to kontrolować, a nie puszczać ludzi do punktu ksero, czy urzędów jako tanią siłę roboczą i potem wynocha i kolejna partia nowych "naiwnych " i tak bez końca,ale cóż pewnych rzeczy sie nie zmieni.
        • Gość: Rough UK Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.zone5.bethere.co.uk 04.02.12, 16:34
          No, moze do niektorych wreszcie cos powoli dociera, ale czy na pewno?

          W jakiej jestes sytuacji, masz prace? Nie musi byc nawet wspaniala ale taka z widokami na przyszlosc?
          Miales sytuacje taka jak mlodzi ludzie po studiach? jesli tak, to jaki byl Twoj plan by przeciwdzialac ich losowi?
          Jesli podzielisz sie swoja historia, moze pomozesz innym.
          • Gość: ... Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.12, 19:35
            Jesli była to wypowiedź do mnie skierowana to odpowiem. Należę do grona tych absolwentów tzw" oburzony" ale "coś" robiących. Pracuję, praca do kitu na zlecenie i za grosze, ale lepsze to niż nic. Historia jest prosta i banalna, ukończone studia, standardowe praktyki ( w czasie studiów jakies dorabiane fizyczne, z uwagi na sytuacje rodzinną i beznadziejny plan dziennych zajęc nie było możliwośći podjęcia pracy, ale mniejsza o to). Po studiach szukanie pracy, standardowo brak doświadczenia robił swoje, więc "walka " o staż. To była prawdziwa walka, której UP nie ułatwiał, np. propozycje stażu w sklepie mięsnym, punkcie ksero ( nie wiem jaki to miało miec związek w wykształceniem i czemu miałoby służyć - widac tylko wyciskanie kasy z podatków). UP na "lepsze" staże wystawił swoich kandydatów o których wyborze potencjalni pracodawcy nie mieli pojęcia ( czyt. ustawka), cudem udalo mi sie załapać na staż ( wygrać Casting), bo akurat szefowi praktyki UP się nie spodobały i ich delikatnie opieprzył, że co sobie urzędasy myślą. Potem udało mi się załapać na zastepstwo, które jednak się skończyło i dalsze szukanie pracy. Prawie rok bezrobocia, w trakcie zrobiony kurs na własny koszt, ale co z tego, że ma się papier bez praktyki, znowu szukanie pracy. Potem znowu się udało, na zlecenie, praca w miarę ok, od czegos trzeba zacząc, obiecali podwyżkę i umowę o pracę, firma pozamykała swoje oddziały i upadła. Znowu bez pracy, wysyłanie aplikacji i praca za parę groszy, bez perspektyw ale zawsze coś, moze znajde cos dodatkowego. Taka moja historia, nie wyjątkowa zapewne, ale co się przeżyło, to moje. Różnego rodzaju ustawki, koligacje rodzinne i przyjacielskie niestety są normą, więc najpowszechniejsze znalezenie pracy rozkłada się na 3 opcje: 1. Pracujesz po znajomości: 2. Jesteś specjalistą w swojej branży i dlatego masz pracę 3. po prostu miałeś szczęscie i Ci się udało. Wiem, że można pisać, że trzeba było wybrac inne studia, lecz czasu sie już nie cofnie, dokształcanie sie jest ok, tylko już po zrobionym przeze mnie kursie widać, że trzeba też mieć doświadczenie, by móc to wykorzystac, tylko ktos musi komuś zaufać i pozwolic to doświadczenie zrobić, no i oczywiście punkt zwrotny kasa, musi przecież nas na to stac. Tyle w tym temacie
      • Gość: sss Re: Przecieram oczy zaslepionym absolwentom bezro IP: *.aster.pl 04.02.12, 22:01
        Dużo się mówi o tym, że polska edukacja oparta jest na wkładaniu łopatą teorii
        do głowy. Najwyższy czas, wzorem Niemiec uczyć praktycznych umiejętności.
        Strach pomyśleć o tym, że lekarz ma wykute na blachę nazwy wszystkich chorób,
        a jak szczupły chory pokazał, że boli go brzuch - o tuuu, i ma zaparcia, lekarz po
        obmacaniu stwierdził, że w brzuchu za mało jest tkanki tłuszczowej na utrzymanie
        ogromnej ilości jelit, uczestniczących w trawieniu pokarmu. I nie ma się co przejmować
        zaparciami, bo proces trawienia trwa 24 godziny i nawet dłużej....
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja