Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju?

    IP: *.connectic.pl 17.02.12, 18:43
    dlaczego nie ma żadnych komentarzy?
    Obserwuj wątek
        • Gość: Zuzza Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.12, 19:28
          tez bylam i wrocilam i zastanawiam sie coraz powazniej zeby stad wypierdzielac spowrotem bo sie nie da. czlowiek chce pracowac ale jak juz prace ma to na lewe zlecenie za 600 zl reszta pod stolem a i tak zarobisz w porywach 1200 przy ponad 200 godzinach tyrania na pana.czy za to mozna sie utrzymac???zero stabilnosci, gdyby nie rodzina byloby ciezko a wlasciciel podjezdza extra samochodem i luksusowo zyje a ciebie ma za zlodzieja i bydlo robocze(tzw. kapitał ludzki hehehe) a to w koncu my pracujemy na jego dobrobyt, bo nie wiem czy sam by zakasał rekawy. W anglii wlasciciel pracowal z nami i robił wszytko a tu pan sie pasie a tobie gacie z dupy spadaja i nie ma nawet na utrzymanie starego samochodu nie mowiac o dzieciach a kupno butów urasta do wydarzenia roku.chocby czlowiek chcial to sie nie da popracujesz tak rok, dwa bez urlopu.syf i tyle.pa
      • art.usa Emigracja zarobkowa: Polacy wracają, gdzie, i poco? 18.02.12, 13:15
        By w Polsce biedę klepać.
        Jeżeli ktoś wyjechał gdzieś to i tam się zakorzenił.
        Powracają tylko przegrani luzak.

        Do Polski na urlop się nawet nie opłaci.
        Drożyzna i pogoda do dupy.
        To już nawet lepiej w ciepłe kraje, tam też dość ludzi mówiących po Polsku.
        Jak wygląda to Polska się całkiem wyludni,
        zostaną tylko urzędasy na kasie państwowej,
        i cyganie oczywiście.
        • Gość: Delfina Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają, gdzie, i IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.12, 16:27
          Nieprawda, że nie wracają - ja byłam za granicą ponad 2 lata, mąż 4 i wróciliśmy. Fakt, że pieniądze lepsze i tzw. spokojne życie, ale nie mogłabym na stałe mieszkać na Wyspach (chociażby z powodu pogody). Mieszkamy znów w PL, kupiliśmy sobie mieszkanie i radzimy sobie. W razie pogorszenia naszej sytuacji zawodowej wiem, że możemy wyjechać i że sobie poradzimy i to mi wystarcza
          • snowy.owl Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają, gdzie, i 18.02.12, 16:53
            > Nieprawda, że nie wracają - ja byłam za granicą ponad 2 lata, mąż 4 i wróciliśmy.

            Chyba nie próbujesz swoim jednym przykładem całej statystyki tworzyć? :)
            Większość nie wraca.

            > ale nie mogłabym na stałe m
            > ieszkać na Wyspach (chociażby z powodu pogody)

            No. U Was -20, u nas +10 i pierwsze zielone listki na drzewach:P

            Choć obie wiemy, że nie pogoda jest czynnikiem decydującym. Ani w moim, ani w Twoim przypadku:)
          • Gość: mk Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają, gdzie, i IP: *.ists.pl 18.02.12, 22:33
            Nie wiem gdzie byliście w UK, ale akurat argument pogody jest chybiony. W PL albo zimno jak fix, albo upal, UK (przynajmniej Londyn) ma znacznie przyjemniejszy klimat. Mysmy w UK byli 6 lat, wróciliśmy, w sumie zarabiamy niewiele mniej niż tam, więc powinno nam się żyć zamożniej, ale jak moglibyśmy jeszcze raz wybrać to jednak byśmy zostali. Przede wszystkim tam są większe możliwości rozwoju, przynajmniej w branży w której pracujemy (badania kliniczne/biotechnologia). W PL masz małe kilkadziesiąt firm i kilkanaście ofert pracy miesięcznie, w UK masz tych ofert kilkaset. A na dodatek tutaj są pewne rzeczy których nie przeskoczysz - dziurawe ulice (wiem że się poprawia, ale trochę za wolno), ogólnie większy syf (w sensie brudu i błota), ciągłe kombinowanie żeby w gąszczu często bezsensownych przepisów jak najmniej zostawić fiskusowi, i jednak trochę więcej zawiści. Choć z drugiej strony chleb jest lepszy ;)
            • Gość: Jarek Zmiana pracy w 2 tygodnie. IP: *.zone7.bethere.co.uk 18.02.12, 23:25
              Mieszkam w Londynie, w sierpniu moja praca zaczela mnie denerwowac. We wrzesniu juz mialem jej dosyc, na chybil trafil odpowiedzialem na kilkanascie ogloszen o prace i odzew mnie zszokowal, pierwsza rozmowe kwalifikacyjna mialem juz po kilku dniach. Na moze 15 ofert a ktore odpowiedzialem, mialem jakies 12 telefonow, z czego wyniknely 4 rozmowy z czego dostalem 3 oferty oferty pracy. Wszystko to razem zajelo 2 tygodnie i juz mialem nowa prace. Swiadomosc, ze raczej nie grozi mi bezrobocie jest wspaniala i wysoce uzalezniajaca. Zaznaczam, ze chodzi o prace za ponad dwukrotnosc angielskiej sredniej krajowej a nie waleniem mlotem w sciane.
      • Gość: Jaczesko Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? IP: *.play-internet.pl 18.02.12, 13:44
        Jak Ja nie lubie takich skrajności albo ludzie pisza że jest do dupy smród brud i ubóstwo albo uważają że Polska to juz prawie zachód i że super się rozwijamy i wogóle jest malinka a jak ktoś krytykuje to jest nieudacznikiem. Opamietajcie się, poznajcie troche naszą historie, pomyślcie o tym że Polska weszła w 2003 do Unii a w 2008 wybuchł kryzys mamy troche pecha. Jednak brak rozwagi rządzących od dwóch dekad pogarsza tylko sytuacje. W okresie międzywojennym prawie sto lat temu pociąg z Wawy do Krakowa potrzebował krócej niż teraz i pytam się jak to jest mozliwe ze koleś który wybudował stadion z ponad półrocznym opóznieniem za dużo większą kwote otrzymuje pół miliona premii. Normlanie powinien dopłacac a nie się sądzić o premie totalna porażka ten facet.
      • Gość: emigrantka Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? IP: *.bredband.comhem.se 18.02.12, 14:22
        DYLETANCKI RZAD serwuje polakom wieksza cenzure anizeli robili to komunisci!!!
        Zielona wyspa, obronieni przed kryzysem takie hasla mozna bylo przeczytac lub wysluchac w mediach!!!
        A przeciez kazdy kto ma nawet sredni iloraz inteligencji wiedzial ze to WIERUTNE BZDURY, ze Polska jest krajem cofnietym od reszty o co najmniej 50 lat i jeszcze dlugo pozostanie, bo Europa caly czas idzie przed siebie i zawsze trudno bedzie Ja dogonic!
        Nikt o zdrowych zmyslach kto zdazyl sie jakos urzadzic na tej przymusowej emigracji nie wroci by klepac biede, zyc jak zebrak i martwic sie czy w razie choroby otrzyma pomoc lekarska choc placi na nia ogromne pieniadze!!!
        Ludzie wezcie przyklad z Grekow i wyjdzcie na ulice walczyc o swoje, jest Was przeciez tyle milionow!!!
        Zobaczcie jak Wasze protesty w sprawie ACTA wystraszyly rzadzace dyletanctwo, macie w sobie ogromna sile wystarczyc tylko w nia uwierzyc!!!!
        • arturpio niedlugo... 18.02.12, 15:42
          niedlugo skacza sie tym urzedasom pieniazki ktore dostaja za darmo od naiwnego unijnego podatnika, ni i ich "system" padnie...

          caly ten bajzel wroci tam gdzie byl : zgnile, smierdzace wysypisko smieci na ktorym wyglodzone szczury beda sie bic o kazdy kasek.




        • Gość: kauach Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? IP: *.ip.netia.com.pl 18.02.12, 15:17
          2 lata temu zjechalem do Polski z Irlandii po 5-letniej emigracji. Jak tylko zrobi sie cieplej(maj/czerwiec) wyjezdzam spowrotem, juz szukam ofert i jestem gotowy leciec na interview. Polska to dziki kraj jak ktos kiedys powiedzial. Tym co wyjechali radze nie wracac a tym co nie wyjechali radze sie pakowac i wyjezdzac bo w Polsce nic nie osiagna i beda klepac biede. To bardzo smutne ze musimy wyjezdzac z wlasnego kraju szukac lepszego zycia bo Polska zostala zniszczona przez-tfu- politykow...
      • hooligan1414 to nie zarobki czynią Polskę plugawą 18.02.12, 15:57
        choć pewnie jakieś 90% tutejszych obywateli (a w zasadzie chodzących gęb, żołądków i dup do sraaania) patrzy na wszystko właśnie przez pryzmat możliwości konsumpcyjnych. Wielu ludzi emigracja pociąga z innego punktu widzenia. Emigrują ludzie spragnieni normalności, uczciwości, zaufania. Pod tym względem Bulanda zawsze będzie w III Świecie. A i zachód polaczków jedzie w kakao jak się patrzy - prawie każdy tzw. markowy produkt (szczególnie branży FMCG) kilka razy gorszej jakości, niejednokrotnie oferowany po wyższej cenie niż za Odrą. Kto choćby rok przeżył w normalnym kraju (przeżył, tzn. niekoniecznie wracał po 14 godzinnej szychcie do pokoju zamieszkanego przez kilku(nastu) innych, podobnych nieszczęśników) na Polske zawsze już będzie patrzył tak, jak się patrzy na Bangladesz, Kambodżę, w najlepszym razie jak na Ukrainę za rządów Kuczmy czy Krawczuka
        • panamarcina2 Re: to nie zarobki czynią Polskę plugawą 18.02.12, 19:57
          Zawsze dziwi mnie ten agresywny ton niektórych emigrantów "którym sie udało". Jesli ci tam tak świetnie to czemu wyrażasz sie tak pogardliwie o ojczyźnie ? Ludzie szczęśliwi nie są agresywni.
          Sam przebywałem na emigracji w USA 2 lata i zauważyłem że tak wyrażają sie ludzie niespełnieni , nieszczęśliwi , za swój zły los obwiniają ten "plugawy" kraj w którym się urodzili.
          Ludzie z klasą którzy naprawdę odnieśli sukces na obczyźnie (z tych których spotkałem) o Polsce wyrażali się z życzliwym sentymentem , nigdy z pogardą.
          • hooligan1414 o jakiej agresji piszesz? 18.02.12, 20:38
            co tu agresywnego. No i ten argument: "z tych których spotkałem". ja tez spotkalem wielu ludzi ktorzy odniesli sukces na obczyznie, a ktorzy byli przeciwnego zdania
            Po prostu nie mieszkaja juz w Polsce, maja pieniadze, wiec moga sobie pobredzic o tej dalekiej Arkadii w "starym kraju". Ktorego problemy w ogole ic nie dotycza
            To zupelnie jak na spotkaniu 50-letnich facetow, zonatych i dzieciatych, ktorzy wspominaja sluzbe w Ludowym Wojsku Polskim - z tej perspektywy to byla swietna zabawa, kupa smiechu, "meska sprawa", jest co powspominac z nostalgia przy flaszeczce. Po prostu zapomnieli juz, jaki to byj syf, upokorzenie i strata czasu i ile razy WOWCZAS NA MIEJSCU przeklinali chwile, gdy mineli zielona brame z biletem z WKU. Ale to bylo kiedys, byli mlodzie, zlo tamtego czasu ich nie dotyczy
            BTW - skad u ciebie przeswiadczenie, ze jestem na emigracji?
            • panamarcina2 Re: o jakiej agresji piszesz? 19.02.12, 11:30
              Widzę że się nie rozumiemy , coś ci powiem: trochę jeździłem po swiecie i z całą pewnością moge stwierdzić że WSZYSCY LUDZIE NA ŚWIECIE SĄ TACY SAMI. Nie ma głupich i mądrych narodów - to tylko okoliczności historyczne przesądzaja że kraj jest bogaty lub biedny. Nie uważam żeby mieszkańcy zachodu przewyższali Polaków czy jakiś inny biedny naród w kulturze , uczciwości itp. Często mam wrażenie że jest wręcz przeciwnie ; w USA miałem wielu przyjaciół z Brazylii , Peru , Hondurasu , Argentyny , Kamerunu itp. i uważam że nie tylko nie prezentowali niższego poziomu cywilizacyjnego od Amerykanów ale w wielu dziedzinach ich przewyższali.
              Mozna narzekać że się urodziło w biednym kraju i przez to zmarnowało kawał życia (choc i to świadczy moim zdaniem o niskiej kulturze) , ale takie twierdzenia że tu w Polsce syf , bulandia i nigdy tu dobrze nie będzie - to głupie kompleksy i samosprawdzające się przepowiednie które mnie strasznie denerwują.
        • Gość: edek Re: to nie zarobki czynią Polskę plugawą IP: *.ntlworld.ie 19.02.12, 00:31
          kolego nie zgodze sie z wiekoszscia tego co piszesz
          te chodzące gęy, żołądki i dupy do sraaania zwycajnie nie stac na uczciwosc
          a zarcie to jedyne na co moga sobie pozwoolic ze swoimi pensjami 1200-1500 a to i tak najtansza pasza z biedronki
          ci bardziej "obrotni" a w rzeczywistosci pozbawieni skropolow kroja innych na potege gdzie sie da byle tylko skubnac stowke czy dwie a tak naprawde w prawdziwych pieniadzach 20-50euro za co na zachodzie nikt nie bedzie z siebie szmaty robil
      • herr7 w Polsce jest bariera popytu... 18.02.12, 16:08
        i ta bariera sprawia, że otwieranie biznesu w Polsce jest trudne. Dla kogoś, kto osiągnął już jakąś stabilność na Zachodzie lepszy wybór to zostać tam i rozwijać własną firmę. Żadne obietnice polityków nic tu nie zmienią.
      • robban Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? 18.02.12, 17:02
        A właściwie co za różnica – wracają czy nie wracają. Jak ze wszystkim są w powrotach plusy i minusy i w skali kraju i prywatnie. Jak nie wrócą bedzie w kraju mniejsze bezrobocie i mniej niezadowolonych. Jak wrócą to może nauczą innych bardziej wydajnej pracy i organizacji,? Jak wrócą może otworzą nowe firmy i stworzą miejsca pracy? Jak bedzie z liczbą niezadowolonych nie wiem. A w skali prywatnej? Mamy wolność i każdy emigrant (czy kandydat na emigranta) może dokładnie przemyśleć wszystkie za i przeciw. Nie uwierzę że ktoś, usłyszawszy od jakiegoś polskiego notabla „WRACAJCIE” zaraz się spakuje i wróci. Każdy ma swoją własną sytuacje życiową, plany i marzenia. Jeśli dojdzie do wniosku, że je szybciej urzeczywistni za granicą (w kraju) to niech wyjeżdza (albo zostaje czy wraca). I niech do licha nie wini polskiego rządu za to, że mu błyskawicznie nie może zaoferować wysokiego ekonomicznego standartu . Takiego w Polsce nie ma i długo nie będzie i jak wszyscy wiemy są ku temu powody i ani p. Tusk ani p. Kaczyński ani żaden inny przez naród wybrany polityk cudów nie zrobi.
        I na zakińczenie: Amerykański poltyk powiedział „ Jeśli jesteś niezadowolony ze swojej sytuacji życiowej wiń siebie a nie swój kraj”. Trzeba być realistą. Polska jeszcze długo nie będzie Szwajcarią. A jeśli ktoś chce żeby szybciej to niech nie narzeka na kraj i rząd z wygodnej pozycji za granicą a wraca i bierze się do roboty albo niech zostaje na emigracji i stara się pomóc w miare swoich możliwosci (a przynajmniej nie pluć). I tak powoli do Polska bedzie rosła.
        • hooligan1414 hehe - polityk powiedział 18.02.12, 17:11
          czy polski, czy amerykański
          Jednak gnida żyjąca z pracy reszty obywateli. Ot - "prawda objawiona"
          Plugawe państwo zabiera (pod groźbą użycia siły bądź pozbawienia wolności) niemal 70% owoców ludzkiej pracy i ci ludzie mają winić wyłącznie siebie? Niech zgadnę - jesteś budżetową gnidą, która w życiu nie zarobiła złotówki uczciwie. Twoje jedyne obowiązki i efekty to codzienna produkcja kału i CO2
        • Gość: ochroniarz POF II Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? IP: *.connectic.pl 20.02.12, 11:17
          Jeśli jesteś niezadowolony ze swojej sytuacji życiowej wiń siebie a nie swój kraj”.
          Aha, czyli to moja wina,że minimum ustawowe to 1111zł netto i podejmując pracę za takie pieniądze nie da się przeżyć?
          ..." niech zostaje na emigracji i stara się pomóc w m
          > iare swoich możliwosci (a przynajmniej nie pluć). I tak powoli do Polska bedzie
          > rosła.
          Czyli decydując się na wyjazd z "ojczyzny" było to spowodowane brakiem jakichkolwiek możliwości samodzielnego życia i będąc na obczyźnie będę się starał pomagać "kochanej ojczyźnie"? Co najmniej brak logiki...
      • marek-lipski Exodus i banicja z Polski i w EU trwa.Nie wracaja 18.02.12, 18:17
        mieszkancy z Polski ale maja polskie paszporty?Tak.
        Czy dzieci Polakow na banicji wracaja
        i zamieniaja 5000 Euro
        miesiecznie(brutto)na 5000 zl(netto)?Nie.
        Twarde slowa "banicja"?Tak.
        Podobna sytuacja jest naturalnie
        w kazdym kraju EU.Nie ma kraju w EU
        bez exodusu mieszkancow.
        Poniewaz To sa prywatne sprawy,
        wiec temat zamnkniety.
        Bardzo dobrze.


      • Gość: jasiu... A ja nie wrócę. IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.12, 18:34
        Ktoś powiedział, że punkt widzenia zależy od punktu, z którego się patrzy. Będąc kolejny rok w Niemczech, mam tu mieszkanie, pracę z umową na czas nieokreślony, za darmo leki na nadciśnienie, choć wizyta lekarska to 10 Euro na miesiąc, to mnie na to jednak stać. Czemu nie wrócę - powód jest jeden. Ja mam dość nerwówki, przepychania się jednego przed drugim, wchodzenia do tyłka kierownikowi i pracy po 250 i więcej godzin w miesiącu. Ja zrozumiałem, co to znaczy "święty" spokój. Tak, święty, zrobię wszystko, co należy do mnie i mam resztę życia do swojej dyspozycji.

        Nie mam willi na riwierze, ani pałacu z widokiem na Zugspitze, ale mam to, co mi do życia potrzebne. Czego chcieć więcej? Jeśli zabraknie mi polskiej atmosfery, to jeden zbiornik paliwa i granica po kilku godzinach jazdy już jest. Ja wolę przyjeżdżać do Polski, niż w niej mieszkać. Że może niepatriotyczne - zgoda, ale patriotyzmem, to ja dzieciaków nie wykształcę, nie zapewnię im miejsca w społeczeństwie. Nie mam koneksji, nie popiera mnie nikt, a więc tak jest mi łatwiej. Życzę Polsce wszystkiego najlepszego, ale niech to wszystko najlepsze zapewnią jej inni Ja nie mam już nerwów i siły, mnie już wystarczy, ja nie wracam, bo w Polsce, tak naprawdę nic na mnie nie czeka, oprócz nędzy, to po co mam wracać? Sobie na złość?
        • Gość: peter Re: A ja nie wrócę. IP: 46.115.22.* 21.02.12, 22:37
          Jestem dopiero 5ty miesiac w Niemczech, ale juz wiem ze do Polski nie wroce. Jest mi tu po prostu duzo lepiej, nie zarabiam nie wiadomo jakich pieniedzy, raczej na pewno ponizej 'sredniej' krajowej, okolo 1500€ netto (+/-100€, zalezy od miesiaca), ale w zyje duzo lepiej niz w Polsce mozna zyc za okolo 6000, ktorych z reszta chyba nigdy nie mialbym szans zarobic. To jest najwieksza zaleta zachodu - wykonujac nawet proste prace jestes w stanie godnie zyc. A w Polsce co zrobisz majac np. 2000 na reke (co i tak nie jest malo jak na Polske)?? NIC :/
        • Gość: podatnik Re: "polskie media wykreowały.." Przecież to wy IP: *.uznam.net.pl 19.02.12, 00:57
          Wytłumacz mi, jak ten bogobojny pie...ik ma być winą tych z Czerskiej? Polacy od wieków tresowani w bezmyślnym katolicyzmie, pogardzający pracą, liczący tylko na koneksje i przywileje urządzili kraj tak, jak im na to ograniczone zdolności pojmowania pozwalały: pełen kościołów, wartw uprzywilejowanych, beneficjów. A przywilej w Polsce zawsze oznaczał uwolnienie od konieczności pracy. PSL wywalczył to dla rolników (małorolni żyją z rent, KRUSu, dopłat i nieczęstej pracy na czarno), urzędnicy wywalczyli to dla siebie, inni palili opony by dostać wczesne emerytury. W tym wszystkim mieszał kościół pragnący dezintegracji społecznej naszego narodu, bo tylko bezwolna, zatomizowana masa czyni "dobrych" wierzących. Nigdzie tutaj Wyborczej nie widać. Za to wiele krzyży i cały ocean głupoty.
      • Gość: stan samokrytyka gazety? IP: *.ptr.magnet.ie 18.02.12, 18:58
        Ludzie na forum chyba coraz mniej sklonni sa skakac sobie do gradel. Kazdy juz wie: ten komu dobrze bo ma znajomosci, jest lekarzem badz informatykiem -nie spieszy sie zeby wyjezdzac. Inni wyjechali i nie spiesza sie zeby wracac.
        No wiec gazeta postanowila klocic sie sama ze soba: jednego dnia napisze "Polacy wracaja", drugiego dnia skrytykuje sama siebie piszac "Media wykreowaly mit wielkich powrotow".
        Co napisze jutro? Kogo to obchodzi?
        Sama przyzwyczaila nas zeby nie brac jej powaznie piszac nieprzemyslone niesprawdzone teksty...
        • Gość: podatnik Re: samokrytyka gazety? IP: *.uznam.net.pl 19.02.12, 01:02
          Gość portalu: stan napisał(a):
          (...)
          > wie: ten komu dobrze bo ma znajomosci, jest lekarzem badz informatykiem -nie sp
          > ieszy sie zeby wyjezdzac. (...)

          Och, to niezupełnie prawda. Ja wybywam od psich gówien, brudu hałasu, smrodu, ponurych gąb na ulicy, chamstwa i buractwa, ocipiałego katolicyzmu, poniszczonego, brzydkiego krajobrazu, okrutnych gargameli postawionych na każdym kroku, kakofonii reklam i zalewu głupoty.

          Pieniądze to dalece nie wszystko. Mniej cieszą, kiedy mimo dostatku i tak wdepniesz w demokratyczne psie gó..., kiedy zatankujesz "uczciwej po polsku" benzynki z toluenem, kiedy gazownia znów cię oszuka puszczając oszczędnie rozrzedzony gaz w pełnej, zawyżonej cenie... Wtedy chcesz uciekać nie pakując manatek. Nie ma sensu marnować życia w tym bałaganie. Ma się je tylko jedno. Polska to ziemski czyściec dla katolików. Inni nie muszą go doświadczać.
        • Gość: jebanezer emigracja vs.emigracja IP: *.abhsia.telus.net 18.02.12, 21:33
          Emigracja=relokacja,,the hard way,,.Relokacja=emigracja,,the easy way,,Ja wyemigrowalem do Kanady z ktorej potem relokowalem sie do Hong -Kongu gdzie na mnie czekala praca, ,mieszkanie i osoba,, wprowadzajaca ,,po kilku latach relokowalem sie do Singapore,Hawaii i znowu Kanada.Amerykanie mieszkajacy za granica zwykle jada na gotowe,pracuja jako specjalisci i zwyKle wracaja.Spotkalem ich wielu po drodze.
      • marekbasta Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? 18.02.12, 22:04
        To wspaniale ze jestesmy teraz obywatelami Europy i mozemy szukac szczescia gdziekolwiek nam sie podoba. I nasze paszporty teraz sa nawet lepsze niz Brytyjskie bo zawieraja odciski palcow wiec nie jest latwo je podrobic.

        Nie bylem w kraju od 6 lat, ale mam wrazenie, ze zmiany ida w dobrym kierunku i powoli ludziom sie polepsza. Srednia krajowa w W. Brytanii jest teraz tylko 3 razy lepsza od tej w Polsce wiec poziom sie wyrownuje.

        Zycze wszystkim pomyslnosci i spelnienia marzen gdziekolwiek wybrali zeby sie osiedlic.
        • x2468 Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? 19.02.12, 00:17
          To prawda.Niej est prawda ze nikt nie wraca.Ci którzy nie maja za granicą zobowiązań w postaci np dzieci wracają.Znam wiele osób które wyjechał i ,po latach wróciły do Polski pomimo ze zdołały tam uzyskać obywatelstwa np Kanady,Niemiec,USA Angielskie i nie myślą o powtórnym wyjeździe.Jeśli ktoś nie daje sobie rady w Polsce,temu trochę lepiej będzie za granica.Jeśli natomiast jest mądry,da sobie rade w Polsce nie gorzej niż na wychodźstwie.Prawda jest również to ze w Polsce powszechne jest chamstwo.Często obrzydliwy stosunek do podwładnych petentów i..pieszych.Na ulicach króluje plugawy język.Złodziejstwo,oraz wszechobecny kler.Nie po to posyła się dzieci do szkoły aby zakuwały tam nikomu nie potrzebna religie zamiast np matematyki,fizyki czy nauk o społeczeństwie.
            • wisnie1 Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? 19.02.12, 11:42
              A co ma do tego religia? To jest jakaś chora głupawka ostatnich lat spychać swoje nieudacznictwo i głupotę na karb religii. Ja jestem dumnym katolikiem, a zawodowo programistą, pracowałem w życiu w Dolinie Krzemowej, mam się finansowo nieźle i nijak nie kłóciło się to ze sobą. Jak ktoś jest staranny i pracowity to sobie radzi niezależnie od religii. Wśród moich znajomych z USA jakoś nie zauważyłem, żeby wypierali się swoich poglądów religijnych tylko po to by zaimponować innym. Poza tym co w nauczaniu Chrystusa uważasz za hamujące rozwój? Bo chyba nie zasadę "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Jeśli już wypowiadasz się w tym temacie to lepiej zapoznaj się z założeniami danej religii a dopiero potem krytykuj. Pozdrawiam!
              • jacekzwawy Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? 22.02.12, 00:30
                Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś, kto wierzy w katolickie zabobony jest racjonalnie myślącym, normalnym człowiekiem: albo się wierzy w dinozaury albo w pana mieszkającego w chmurach, który stworzył sobie zabaweczki-ludziki od których żąda hołdów, bo strasznie go kręci jak one go wysławiają i interesuje się życiem każdego z tych miliardów tworów z osobna.

                Jaką wartość miałyby hołdy tego rodzaju istot dla ich twórcy- istoty wszechmogącej i wszechmocnej?

                Religia jest dobra tylko dla jej kapłanów. To oni najwięcej korzystają na ludzkiej naiwności i głupocie i dobrze zarabiają, sami będąc na ogół ateistami.
                • wisnie1 Re: Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju? 24.02.12, 14:40
                  Nie, Twój pogląd jest oparty na braku wiedzy w dziedzinie w której się wypowiadasz. NIGDZIE nie ma powiedziane, że Bóg jest Panem, który mieszka w chmurach, to jakaś Disneyowska wizja, sprzeczna z nauczaniem Jezusa. Przykład z dinozaurem jest bez sensu bo stanowisko Kościoła jest w tej sprawie jednoznaczne: dinozaury istniały, ewolucja istnieje, popełniliśmy błąd kiedyś temu zaprzeczając i przyznajemy się do tego. Kościół jest wspólnotą ludzi, którzy też czasem się mylą. A co do kapłanów - ilu księży znasz osobiście? Ja całkiem sporo i wierz mi, nie są to krezusi. W mojej parafii pod Warszawą jeden ksiądz jeździ starym rowerem a drugi ma jakieś stare polo. Obaj normalnie pracują - jeden w szkole, drugi zajmuje się konserwacją kościoła. Przed świętami organizują skuteczną pomoc dla biednych ludzi, których nie stać nawet na ogrzewanie. Byłem obecny, gdy jeden z poprzednich księży wyprowadzał się z plebanii bo został przeniesiony do innej parafii. Jego cały dobytek to mała walizka ubrań i kilka związanych sznurkiem książek. Serio, jeśli się wypowiadasz sprawdź najpierw sam jak to działa. To bardzo łatwo krytykować coś nie mając o tym zielonego pojęcia.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka