Gość: Kateem Rozmowa kwalifikacyjna: nietypowych pytań nie t... IP: *.zamek.net.pl 24.02.12, 16:42 Ja tylko jeden raz dostałam pracę prosto z ulicy. Chodziło o przyjęcie do znanego i renomowanego banku - przeszłam trzy etapy rozmów do działu handlowego - na stanowisko handlowca. Nie mogłam wyciagnąc od żadnej z rekrutujących mnie osób informacji co do warunków jakie oni mi zaproponują. W końcu Pan Dyrektor na trzeciej rozmowe ( w sumie trwało to 2 tygodnie) pogratulował mi i powitał w zespole. No to zapytałam się grzecznie aczkolwiek stanowczo o umowę no i wtedy powiedział że to tylko umowa agencyjna (procent od sprzedaży) poza tym firma nie zapewnia nic, ani samochodu, ani telefonu, wizytówki tylko. Podziekowałam im za tą masakardę i wyszłam. Na nastepny dzień zadzwonił do mnie ponownie żeby mi powiedzic JAKA JESTEM BEZCZELNA!!!!! że on tyle osób odrzucił żeby mi dać szanse:-) Pan sobie nie zdwała sprawy że wtedy to ja nawet nie miałam na benzynę. Nigdy nie udało mi sie dostać pracy z ogłoszenia, mimo starań. Kiedyś próbowałam przez rok i nic ! Natomiast pracuje zawodowo od 15 lat. Zawsze przez polecenia. Kwestia "znajomości" jest dla mnie dyskusyjna, gdyż tak naprawdę to mam pracę własnie przez wyrobienie sobie zawodowych znajomości :-) Do dwóch firm zostałam ściągnięta przez osoby z którymi wcześniej współpracowałam zawodowo, chcieli mnie w swoim zespole więc zaproponowali mi pracę. Proces rekrutacji był więc ściemą. Ostatnio zmieniłam 6 miesiecy temu pracę i jestem pewna że sama rozmowa kwalifikacyjna by mi też nie pomogła. Firma dostała 1000 CV, wybrała 100 najlepszych i przeprowadzała rozmowy. Ale co przeważyło? To -że właściciel firmy zadzwonił do znajomych u których pracowałam wczesniej i tyle - decyzja zapadła - polecili mnie. To mile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danny Re: Rozmowa kwalifikacyjna: nietypowych pytań nie IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.12, 18:55 To nie jest miłe czy fajne..to jest NEPOTYZM, POCIOTKOWO, dzięki któremu firmy tak działają a nie inaczej bo nie mają specjalistów, tylko pociotków (kiepskich z przypadku), bo polecił wujek czy koleżanka...Tak nigdy nie zostanie zbudowana godna zaufania firma..a prędzej czy później właściciele pójdą z torbami..ale "mądrzy" polacy rozumieją to wówczas gdy mają w ręku owe "torby":):) P.S. Ludzie tego pokroju co Ty (pracujący od zawsze i tylko poprzez pociotkowo są warci tyle co zeszłoroczny śnieg:) Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Rozmowa kwalifikacyjna: nietypowych pytań nie 05.03.12, 16:09 Ty nie masz zupełnie pojęcia o funkcjonowaniu biznesu. Otóż, w biznesie tzw. kontakty czy network, dojście do odpowiednich ludzi są kluczowe. Co z twojej wielkiej wiedzy jak nikogo nie znasz? I bądź pewnien, że tam gdzie trzeba pilnować pieniędzy to nikt przypadkowych osób nie zatrudnia. "Pociotków" to się bierze na szeregowe stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
cogitors Rozmowa kwalifikacyjna: nietypowych pytań nie t... 27.02.12, 13:52 Niestety, jak ktoś zadaje kandydatowi pytania typu: "Ile trumien sprzedaje się w Polsce" oczekując błyskotliwej, szybkiej i logicznej odpowiedzi trochę się może przeliczyć. Rekruterzy nie biorą pod uwagę, że kandydaci są zrestresowani i to może ich ograniczać. Kandydat może mieć problemy z natychmiastową odpowiedzią. A rekruterzy twierdzą, że to najlepszy sposób na sprawdzenie, czy ktoś jest kreatywny... A tak naprawdę najlepiej sprawdzić kreatywność zadając np. jakieś zadanie, projekt. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Rozmowa kwalifikacyjna: nietypowych pytań nie 05.03.12, 15:58 ciekawe co by powiedział, gdyby kandydat odpowiedział"dziś będzie jedna więcej" i wyszedł w milczeniu :) Odpowiedz Link Zgłoś