absolwent_z_przyszlosci
26.03.12, 15:06
Dziwi mnie jak mozecie byc bez pracy.
Praca jest potrzebna. Do czego? Do samospelnienia, zarobienia pieniazkow juz nawet nie zeby sie wzbogacic, ale zeby zaspokoic potrzeby. Do wykorzystania swoich umiejetnosci, entuzjazmu, wiedzy, wyksztalcenia. Zabrzmi troche wzniosle, ale naprawde jest tez potrzebna swiatu by ten sie rozwijal i stawal sie lepszy.
Jak mozna dluzej pozostawac bez zajecia, badz trudnic sie praca ponizej swoich - rzekomo- wysokich kwalifikacji?? To po co wyscie sie uczyli, moze ktos odpowie?
Jesli postanowiles zostac pracodawca - ok. Jesli jestes mentalnym inwalida - ok, rozumiem, to niewesole i bardzo utrudnia.
Ale jesli nie, to praca to wazna czesc zycia i pozostawanie na bezrobociu jest po prostu niefair w stosunku do spoleczenstwa.
Ale wy nie - wy czesto bez, albo macie jakies prace byle jakie.
A przeciez jak sie chce to sie da.
Tylko trzeba chciec - rozumiecie? chciec. I sie szanowac. Sza - no - wac. Jasne, ze nie od razu Krakow zbudowano, ale tez nie nalezy brac byle czego za grosze, albo dawac sie traktowac jak 21-wiecznego mula.
Skonczylem studia w 2018 roku, i juz na 4 roku mialem praktyki. 18zl / godzine. Nie kokosy, ale w koncu nie jestem inzynierem czy doswiadczonym doktorem, a od czegos zaczac trzeba, ponadto prawde mowiac wiekszosc czasu na praktykach wiecej sie uczylem, niz robilem. Wiec skoro jeszcze za to mi placa, to trudno sie dasac, bo ogolnie wazny jest optymizm, pzoytywna energia.
Nie rozumiem Waszego rocznika. Jestem zywym dowodem ze jak sie da, mimo 7,5%-owego bezrobocia, mozna.
Teraz, po ledwie poltora roku dostalem awans i zaczynam wspolkierowac projektami w mojej dziedzinie. Spytalem, juz po procesie rekrutacyjnym, czemu wlasciwie wybrano mnie i dowiedzialem sie ze na to stanowisko wplynelo mnostwo papierow ludzi, ktorzy konczyli studia w latach 2009-2012. Odrzucono wielu, jako malo powaznych kandydatow; macie dziurawe CV - tu taka praca, tu inna byle jaka, to wzieliscie cos na jakas umowe-zlecenie (po studiach!!) tu jakis okres bezrobocia (ale nie ze 3 czy 4 tygodnie, tylko nieraz wiele miesiecy, czasami nawet rok i wiecej!) - tu jakis spozywczak.. niekonsekwentne, chaotyczne, czesto nie w zawodzie.
Niewiarygodni kandydaci. Przykre..