Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwenta

    26.03.12, 15:06
    Dziwi mnie jak mozecie byc bez pracy.
    Praca jest potrzebna. Do czego? Do samospelnienia, zarobienia pieniazkow juz nawet nie zeby sie wzbogacic, ale zeby zaspokoic potrzeby. Do wykorzystania swoich umiejetnosci, entuzjazmu, wiedzy, wyksztalcenia. Zabrzmi troche wzniosle, ale naprawde jest tez potrzebna swiatu by ten sie rozwijal i stawal sie lepszy.
    Jak mozna dluzej pozostawac bez zajecia, badz trudnic sie praca ponizej swoich - rzekomo- wysokich kwalifikacji?? To po co wyscie sie uczyli, moze ktos odpowie?
    Jesli postanowiles zostac pracodawca - ok. Jesli jestes mentalnym inwalida - ok, rozumiem, to niewesole i bardzo utrudnia.
    Ale jesli nie, to praca to wazna czesc zycia i pozostawanie na bezrobociu jest po prostu niefair w stosunku do spoleczenstwa.

    Ale wy nie - wy czesto bez, albo macie jakies prace byle jakie.

    A przeciez jak sie chce to sie da.
    Tylko trzeba chciec - rozumiecie? chciec. I sie szanowac. Sza - no - wac. Jasne, ze nie od razu Krakow zbudowano, ale tez nie nalezy brac byle czego za grosze, albo dawac sie traktowac jak 21-wiecznego mula.

    Skonczylem studia w 2018 roku, i juz na 4 roku mialem praktyki. 18zl / godzine. Nie kokosy, ale w koncu nie jestem inzynierem czy doswiadczonym doktorem, a od czegos zaczac trzeba, ponadto prawde mowiac wiekszosc czasu na praktykach wiecej sie uczylem, niz robilem. Wiec skoro jeszcze za to mi placa, to trudno sie dasac, bo ogolnie wazny jest optymizm, pzoytywna energia.

    Nie rozumiem Waszego rocznika. Jestem zywym dowodem ze jak sie da, mimo 7,5%-owego bezrobocia, mozna.
    Teraz, po ledwie poltora roku dostalem awans i zaczynam wspolkierowac projektami w mojej dziedzinie. Spytalem, juz po procesie rekrutacyjnym, czemu wlasciwie wybrano mnie i dowiedzialem sie ze na to stanowisko wplynelo mnostwo papierow ludzi, ktorzy konczyli studia w latach 2009-2012. Odrzucono wielu, jako malo powaznych kandydatow; macie dziurawe CV - tu taka praca, tu inna byle jaka, to wzieliscie cos na jakas umowe-zlecenie (po studiach!!) tu jakis okres bezrobocia (ale nie ze 3 czy 4 tygodnie, tylko nieraz wiele miesiecy, czasami nawet rok i wiecej!) - tu jakis spozywczak.. niekonsekwentne, chaotyczne, czesto nie w zawodzie.
    Niewiarygodni kandydaci. Przykre..
      • nostress.ka21 Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 26.03.12, 15:13
        Faktycznie, przykre...
      • Gość: Zuzza Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 15:19
        Jeśli ten text to test na czytanie ze zrozumieniem w dodatku podchwytliwy-to dobry!cytuję:"Skonczylem studia w 2018 roku, i juz na 4 roku mialem praktyki."
        Rozpędziles sie narazie mamy 2012..... hehe.
        • nostress.ka21 Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 26.03.12, 15:24
          Bo on jest z przyszłości
          :D:D:D:D
      • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 16:34
        Nie wierzę w spadek bezrobocia w 2018 roku. ;)

        Bezrobocie w III RP spadało 2 razy - najpierw w połowie lat 90-tych, kiedy to odbijaliśmy się od dna po transformacji ustrojowej a potem w latach 2005-07 czyli tuż po wejściu do UE. Co miałoby być powodem obniżenia bezrobocia za 6 lat? Wejście na rynek pracy niżu demograficznego to żaden argument. Jak dla mnie to bezrobocie będzie rosnąć co roku o ok. 2-3 punkty procentowe, za parę lat dojdzie do 30% i się zatrzyma na tym poziomie.
        • Gość: gnom Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.12, 17:00
          W
          > ejście na rynek pracy niżu demograficznego to żaden argument. Jak dla mnie to b
          > ezrobocie będzie rosnąć co roku o ok. 2-3 punkty procentowe, za parę lat dojdzi
          > e do 30% i się zatrzyma na tym poziomie.

          Jeśli sytuacja gospodarcza na świecie się nie poprawi, to tak faktycznie może być. Jeśli jednak kryzys minie i na zachodzie znowu będą potrzebować rąk do pracy, to bezrobocie aż tak nie wzrośnie. Ot po prostu część ludzi wyjedzie a ci co zostaną albo znajdą pracę albo otworzą własną działalność. W ten sposób bezrobocie nie będzie w stanie wzrosnąć do 30%.
          • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 17:36
            Jeżeli nawet to zyskają na tym głównie tegoroczni maturzyści i młodsze roczniki. Natomiast moje pokolenie to takie współczesne pokolenie kolumbów. ;)
            • Gość: gnom Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.12, 21:00
              > Jeżeli nawet to zyskają na tym głównie tegoroczni maturzyści i młodsze roczniki
              > . Natomiast moje pokolenie to takie współczesne pokolenie kolumbów. ;)

              No to nie czekaj tylko już teraz otwórz własną firmę albo wyjedź za granicę.
              • Gość: Rzetelnista Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.coopervision.eu.com 30.03.12, 14:00
                > > Jeżeli nawet to zyskają na tym głównie tegoroczni maturzyści i młodsze ro
                > czniki
                > > . Natomiast moje pokolenie to takie współczesne pokolenie kolumbów. ;)
                >
                > No to nie czekaj tylko już teraz otwórz własną firmę albo wyjedź za granicę.

                Dokladnie.
                Tegoroczni maturzysci moga zastac duzo inna rzeczywisosc (oby lepsza), jest to baardzo mozliwe. Tak docenia to, ze maja lepiej, jak Wy rozmyslacie na codzien o losie starszych o pare lat kolegow, ktorzy mieli gorzej od Was (zarobki 2 razy nizsze, bezrobocie 2 razy wyzsze, zatrudnienie nizsze, Polska poza Unia, auta powyzej 10-letniego zeby zainwestowac w dojazdy do pracy nie sprowadzisz, CV mailami nie wyslesz bo polowa firm nie ma jeszcze stron internetowych itp itd) .
                Czyli co mozna rzecz o obecnych maturzystach i ich opinii o Was? w ogole nie beda o Was myslec bo i po co? I jesli im sie wszystko ulozy - beda przekonani ze to ich zasluga. Jesli zle - ze maja wyjatkowo parszywa sytuacje i swiat powinien skupic sie na nich - na mlodych. Tak jak i Wy obecnie myslicie.

                A co to oznacza dla Ciebie? nic. Bo tymczasem od rozczulania sie nad soba, porownywaniu sie pasywnym do innych, sytuacji swojej nie poprawisz.
                Nawet jesli caly swiat przyzna Ci racje, to co by Ci to dalo?
                Nie patrz na innych, tylko dzialaj.
                Potrzebne sa konkrety.

                Gdy na forum pojawia sie marudzenie - zaraz do tego ociezalego stojacego w miejscu pociagu dolaczaja sie chetnie inni i na wyscigi marudza.
                Gdy pojawiaja sie "pozytywni bohaterowie" z nie tyle instrukcja obslugi, ale pokazaniem kierunku jaki obrali, i jaki nalezy obrac, by poradzic sobie z rynkiem pracy i sie na nim znalezc - cisza.
                • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.12, 17:43
                  Gość portalu: Rzetelnista napisał(a):
                  > Gdy na forum pojawia sie marudzenie - zaraz do tego ociezalego stojacego w miej
                  > scu pociagu dolaczaja sie chetnie inni i na wyscigi marudza.

                  Czy to na pewno marudzenie czy po prostu trzeźwa ocena rzeczywistości?

                  > Gdy pojawiaja sie "pozytywni bohaterowie" z nie tyle instrukcja obslugi, ale p
                  > okazaniem kierunku jaki obrali, i jaki nalezy obrac, by poradzic sobie z rynkie
                  > m pracy i sie na nim znalezc - cisza.

                  Fakt, czasem jakiś "pozytywny bohater" się wpisze, że coś tam, coś tam mu się udało (np. założyć własną działalność) choć na początku było ciężko i dużo wyrzeczeń go to kosztowało. Ale jak się tego kogoś poprosi o konkrety to wychodzi, że np. był sobie programistą w korporacji i własną działalność otworzył za zbierane przez lata oszczędności i przy pomocy znajomości, które nabył w pracy. I weź ty jeden z drugim bezrobotny bierz z niego przykład chociaż nie jesteś programistą, nie masz oszczędności (ew. bogatych rodziców) i nie masz znajomości.

                  Równie dobrze to Adam Małysz się tu może wpisać i kreować na "pozytywnego bohatera", bo przecież też miał bardzo ciężkie momenty na początku kariery a jednak wyszedł na prostą.

                  Ja jeżeli kiedyś znajdę jakąś normalną pracę (o ile to w ogóle nastąpi) to na pewno nie wejdę na to forum i nie będę się bawił w "wujka dobra rada" rzucając hasłami, że skoro mi się udało to i innym się uda tylko muszą się stać tacy zajebiści jak ja. Bo jest tak jak ktoś tutaj napisał - sukces na rynku pracy wynika najczęściej ze znalezienia się w odpowiednim miejscu , w odpowiednim czasie i w odpowiednich okolicznościach.
                  • Gość: ms Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.centertel.pl 02.04.12, 00:53
                    > weź ty jeden z drugim bezrobotny bierz z niego przykład chociaż nie jesteś progra
                    > mistą, nie masz oszczędności (ew. bogatych rodziców) i nie masz znajomości.
                    nic z tych przypowieści nie załapałeś
                    najważniejszą częścią jest charówa

                    niektórzy mają więcej farta inni mniej, życie nie jest bajka
                    jak masz mniej farta musisz cięzej pracować

                    w Polsce jest "tylko" 10-15% bezrobocia, znaczy że 85% jakąś pracę znajduje
                    a sporo pracuje jeszcze na czarno
        • Gość: matja Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.ptim.net.pl 27.03.12, 13:55
          Bezrobocie spadało w wyniku prowadzenia przez państwo odpowiedniej polityki gospodarczej (głównie przez, wyśmiewanego przez media, profesora Kołodko). Przy wzroście gospodarczym powyżej 4-4,5% w skali roku spada bezrobocie (w kraju takim jak Polska, w innych jest inaczej). Dopóki będą rządzili idioci, którzy onanizują się przed kamerami wzrostem gospodarczym na poziomie 3%, to nie będzie spadku bezrobocia.
          Spadek bezrobocia do 2018 jest możliwy - jeśli tylko świat podźwignie się z zapaści ostatnich lat, a jednocześnie u nas pojawi się ktoś myślący "u steru", to 7,5% jest jak najbardziej możliwe. Choć patrząc na ogrom potrzeb naszego kraju, to nie powinniśmy mieć jakiegokolwiek bezrobocia.
      • tibarngirl Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 27.03.12, 01:14
        Najpierw ganisz ludzi, że nie mają pracy
        • absolwent_z_przyszlosci Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 27.03.12, 12:18
          Oh biedne, zmuszone, wykorzystywane ofiary sil zewnetrznych.

          Jak sie chce to sie da, czego jestem sam przykladem, wic nie gadam ot tak.
          I co tez istotne, szanuje sie, bo nie robie za grosze. Zadziwia mnie, ze inni tak nisko sie cenia. Widocznie nie sa warci wiecej, ok , tylko najzabawniejsze, ze niereformowalnie upieraja sie ze wlasnie sa- czyz to nie parodia? :)

          Sam bede wkrotce bral udzial w procesie rekrutacyjnym, bo wiem ze bedziemy potrzebowali nowych ludzi do realizacji naszych inwestycji capex. Konsultanci nie wystarcza, poza tym sa bardzo drodzy i czesto przereklamowani.
          Spogladajac na papiery kandydatow, na pewno bede spogladal na to czy kandydat ma sie czym konkretnym pochwalic, jak przebiegala dotychczasowa historia zarudnienia trzyma sie kupy, widac w niej przejrzyscie ukladajaca sie w logiczna calosc sciezke kariery i tak dalej.

          Majac do wyboru kogos z rwana, szarpana i niekonsekwentna historia, typu rocznik 1986-1989
          6 miesiecy stazu w firmie panstwowej X
          2 miesiace nic
          3 miesiace umowa-zlecene etlumaczenie tekstow, rownoczesnei barman na weekendy
          2 miesiace w centrum logitycznym
          5 miesiecy nic z 3-tygodniowoym epizodem roznoszenia ulotek
          12 miesiecy umwoa na zastepstwo fakturowaniu w sieci zakladow gastronomicznych
          2 miesiace bezrobocia
          3 miesiace pomoc w kuchni

          i porownam to z kims o pare lad mlodszym, swiezy, elastyczny umysl, nie zdezaktualizowana wiedza i takie info:
          - 4 rok studiow zbior truskawek za granica, a w Polsce dorabianie w weekendy jako asystent przy porzadkowaniu raportow z excela w jakiejs firmie
          - Na 5 roku studiow pol roku praktyk w malej firmie rodzinnej, pomoc przy rachunkowosci, wypelnianie PITow
          - zaraz po studiach zadnego obijania sie tylko: asystent ksiegowego w sredniej firmie z zagranicznym kapitalem przez 9 miesiecy
          - 6 miesiecy w tej samej firmie jako starszy asystent ksiegowego w tej samej firmie
          - 16 miesiecy jako Project Accounting ERP Support

          to chyba wiadomo kogo wybiore a kogo odrzuce?
          • Gość: Q800 Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.181.178.141.static.crowley.pl 27.03.12, 12:42
            Chyba się kolego z księżyca albo innej choinki urwałeś.

            Och, parodią to jest fakt twojego upajania się sobą i klasyczny błąd, który każe ci myśleć że w 100% wszystko jest twoją zasługą. A prawda jest taka że 50% to fakt bycia w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i sprzyjające okoliczności. Już nie takich mistrzów widziałem jak lecą. Ja znalazłem dobrą pracę w swojej branży i mam aż nadto świadomość, że okoliczności wyjątkowo mi sprzyjały.
          • tibarngirl Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 27.03.12, 22:53
            To, że ty miałeś tyle szczęścia, że udało ci się uniknąć 'przypadkowych zatrudnień' nie znaczy, że to w 100% twoja zasługa oraz że zawsze tak będzie. Odpowiednie miejsce, odpowiedni czas. Skreślając człowieka z 'misz maszem' w CV pomagasz mu tenże misz-masz zwiększyć, ponieważ im dłużej szuka pracy, tym większą będzie miał motywację do chwytania się zajęć przypadkowych. Piszesz, że nie robisz za grosze
            • absolwent_z_przyszlosci Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 30.03.12, 11:50
              > Skreślając człowieka z 'misz maszem' w CV pomaga
              > sz mu tenże misz-masz zwiększyć, ponieważ im dłużej szuka pracy, tym większą bę
              > dzie miał motywację do chwytania się zajęć przypadkowych.

              Sorry ale to nie moj problem, kazdy jest odpowiedzialny za siebie. I bezposrednie konsekwencje, owoce swojej historii zatrudnienia ponosza "podmioty liryczne" swoich przygod na rynku pracy, a nie osoby trzecie.
              Zasadniczo jestem za pomaganiem innym, jesli nie odbije sie to negatywnie na mnie. Zzatrudnianie ludzi z nijaka przeszloscia zawodowa to hazard i byloby po prostu nieodpowiedzialne.

              > Piszesz, że nie robis
              > z za grosze
              • Gość: JaMOB Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 22:04
                Abyś się nie zdziwił, jeśli przyjdzie ci z tej odłożonej kasy żyć nieco dłużej niż zakładasz i nic nie znaleźć, mimo fantastycznego CV. Dla mnie jesteś klasycznym przypadkiem właściwego czasu i miejsca, choć pewnie uważasz, że twoje życie potoczyłoby się dokładnie tak samo bez tego, że kiedyś tam udało się dostać takie a takie stanowisko, załatwić takie a takie praktyki.
                Na studiach też miałam mnóstwo 'rzeczy w zawodzie': praktyki, potem zatrudnienie od 3 roku studiów, awans na stanowisku pod koniec czwartego. Po studiach
              • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.12, 19:57
                > Sorry ale to nie moj problem, kazdy jest odpowiedzialny za siebie.

                Czy ty nie kumasz, że odpowiedzialnym za siebie to można być tylko w warunkach niepatologicznego rynku pracy? A jeżeli rynek pracy jest patologiczny (tak jak u nas) to ciężko kreować swoją karierę zawodową tak, jak by się chciało skoro całe otoczenie jest niesprzyjające.

                > Nie znajde sie w takiej sytuacji. Niektorzy wyciagaja reke i mowia "daj!" gdy i
                > m malo. Ja biore za siebie odpowiedzialnosc i przede wszystkim licze na siebie.
                > Moment, ze nie mam czego jesc -ze tak nawiaze do Twojego skrajnego przypadku- n
                > igdy nei nastapi. A zadbalem o to ja sam. Mam zaoszczedzone kilkadziesiat tysie
                > cy zlotych. W razie (naprawde malo prawdopodobnej) utraty pracy, nie bede lapal
                > sie byle czego - tylko po prostu bede zyl z tych pieniedzy, na wszelki wypadek
                > na skromniejszym poziomei niz obecnie. Starczy na dlugo.

                Zobaczymy cwaniaczku co powiesz jak dopadnie cię np. choroba a jakiś złodziej wyczyści ci całe konto (czego ci serdecznie życzę). Wiesz, że na ulicy lądują też czasem ludzie, którzy kiedyś byli co najmniej średnio zamożni a wszystko stracili i to niekoniecznie z własnej głupoty? Los bywa przewrotny.
                • Gość: ms Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.centertel.pl 02.04.12, 00:35
                  > Zobaczymy cwaniaczku co powiesz jak dopadnie cię np. choroba a jakiś złodziej w
                  > yczyści ci całe konto (czego ci serdecznie życzę).
                  stary,
                  Ty masz powazny problem.
                  Jak mozesz zyczyc komus choroby, tylko dlatego że jakos ogarnia swoje zycie
                  (nawet, jak trochę niedoszawcowuje ryzyka)

                  Jak Steve Jobs (zupełnie nie jestem fanem nadgryzionych jablek) zachorował na raka to też oddtanczyles taniec zawiści?
                  • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.12, 18:40
                    Steve Jobs był dla mnie całkowicie obojętny, znam go głównie z oficjalnej biografii i nie znalazłem tam powodów do życzenia mu źle.

                    Ale gdybym poważne problemy dotknęły tak aroganckiego człowieka jak autor tego wątku ("co to nie ja a wy gorsi ode mnie to śmiecie") to bym się pewnie trochę uśmiechnął. ;)
                    • Gość: MM Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 20:03
                      > Ale gdybym poważne problemy dotknęły tak aroganckiego człowieka jak autor tego
                      > wątku ("co to nie ja a wy gorsi ode mnie to śmiecie") to bym się pewnie trochę
                      > uśmiechnął. ;)

                      Bo jesteś typowym zawistnym polaczkiem.
                      • Gość: ms Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.centertel.pl 02.04.12, 21:33
                        > > Ale gdybym poważne problemy dotknęły tak aroganckiego człowieka jak autor
                        > tego
                        > > wątku ("co to nie ja a wy gorsi ode mnie to śmiecie") to bym się pewnie t
                        > rochę
                        > > uśmiechnął. ;)
                        >
                        > Bo jesteś typowym zawistnym polaczkiem.
                        pochlebiasz mu
                        nie jest polaczkiem tylko zwyczajnym sqrwysynem

                        jedno co przywraca trochę wiarę w człowieka to
                        , że najwyraźniej na takim głupim i zawistnym gnoju ludzie się poznają
                        i nie ma chętnych na współprace z tym gościem

                        drugie co poprawia mi humor to,
                        że pewnie nigdy nie zarobi w miesiąc tyle ile ja w dzień
                        • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 22:10
                          > nie jest polaczkiem tylko zwyczajnym sqrwysynem

                          To autor wątku jest zwyczajnym sqrwysynem. Zresztą patrz mój post wyżej - tam wyjaśniłem dlaczego takim ludziom jak on życzę jak najgorzej.

                          > jedno co przywraca trochę wiarę w człowieka to
                          > , że najwyraźniej na takim głupim i zawistnym gnoju ludzie się poznają
                          > i nie ma chętnych na współprace z tym gościem

                          Bardzo nietrafne i krzywdzące wnioski.

                          > drugie co poprawia mi humor to,
                          > że pewnie nigdy nie zarobi w miesiąc tyle ile ja w dzień

                          O, zaczynamy oceniać ludzi po stanie konta. No brawo, strasznie to wzniosłe! Mam się zniżyć do twojego poziomu? Napisać, że poprawia mi humor to, że może i ktoś taki jak ty (pewnie informatyk, zgadłem?) zarabia więcej ale kasę wydaje głownie na wyciskanie pryszczy, flanelowe koszule, szkła w okularach i sztuczną waginę? Skoro ty mi wypominasz brak dużych zarobków i bezpodstawnie wyzywasz od zawistnych gnojów to ja mogę pojechać stereotypowym postrzeganiem informatyka (notabene znam tylko jedną osobę, która tak stereotypowo się prezentuje ale ty pewnie jesteś drugą). Bawimy się dalej aż sięgniemy poziomu rynsztoka?
                      • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 21:53
                        Autor tego wątku to arogancki bubek, pogardzający innymi i wywyższający się a takim życzę jak najgorzej. To on jest właśnie takim typowym polaczkiem, który ma radochę z gnojenia ludzi. A że do gnojenia upodobał sobie też takich, którzy z różnych przyczyn losowych mają w życiu ciężko to życzę mu, żeby los jego również poddał ciężkiej próbie.
                • absolwent_z_przyszlosci Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 02.04.12, 15:07
                  > Zobaczymy cwaniaczku co powiesz jak dopadnie cię np. choroba a jakiś złodziej w
                  > yczyści ci całe konto (czego ci serdecznie życzę).

                  Dziekuje za rozmowe.
            • atomowa_coorva Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 01.04.12, 00:00
              pisze się 'w miedzyczasie'
              • tibarngirl Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 01.04.12, 14:36
                Zażalenia do słowniczka w firefoxie, który mi ten wyraz taj przemianował.
                • atomowa_coorva Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 01.04.12, 15:19
                  Widzisz, to jest właśnie podejście Was, wiecznych bezrobotnych i pokrzywdzonych, do życia. 'słowniczek w firefoxie mi tak wyraz przemianował!'. Czy zrobiłaś już coś, żeby tak więcej się nie działo, może podejmiesz jakieś kroki, które uchronią Cię przed takimi błędami w przyszłości? Nie możesz się dać jakiemuś słowniczkowi w firefoksie, w końcu jesteś od niego mądrzejsza? Za swoje błędy odpowiadasz Ty, a zwalanie winy na autokerektę jest uciekaniem od odpowiedzialności, od przyznania się do błędu. Być może takie podejście masz też w innych dziedzinach życia, ale ja na Twoim miejscu szukałbym przyczyn błędów, i je eliminował, zamiast narzekać na wszystko.
                  • Gość: tibarngirl Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 15:29
                    Czepiasz się. Czepiasz się.
                    Nie mów, że się literówki czepiać będziesz, mimo że wokół masa osób robi gorsze błędy niż jeden zwrot, który fire przemienił automatycznie, bez podkreślania mi na czerwono i wskazywania podpowiedzi.
                    Błąd ukazał się już po wysłaniu, a tutaj nie ma możliwości edycji. Mogę wyłączyć słowniczek, ale niedawno miałam aktualizację, a on wtedy uruchamia wszystkie dodatki automatycznie, słownik w tym gronie. Mogę poprosić admina o wykasowanie tej wypowiedzi, oczywiście... ale twój przykład jest idiotyczny. I oczywiście, gdyby osoba pracująca napisała "tym czasem jo rzem se sczelił czy vinka" to byłoby okay.
                    • atomowa_coorva Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 01.04.12, 16:20
                      Jednak rozmowa z Tobą nie ma żadnego sensu. Jesteś TYPOWYM przykładem nieudacznictwa. Znowu wyszukujesz jakichś innych, co tesz se bledy robiom, mówisz że to nie Twoja wina, zamiast zastanowić się, jak uniknąć takich błędów w przyszłości. I nie rozumiesz, na czym polega autokorekta. Rolą tego narzędzia nie jest sprawdzenie, czy słowa, które wystukujesz, pasują do kontekstu wypowiedzi, tylko czy znajdują się w słowniku. Skąd autokorekta ma wiedzieć, czy chodzi Ci o 'w między czasie', czy 'w międzyczasie'. Widzisz, nie dość, że nie przyznajesz się do błędu ortograficznego, to jeszcze zrzucasz winę na narzędzie, którego działania nie rozumiesz.
                      • tibarngirl Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 01.04.12, 18:29
                        Każdemu się może zdarzyć, wyjaśniam dlaczego akurat mnie się to przytrafiło, ponieważ masz pełne prawo nie wiedzieć, że niektóre wersje same zmieniają sobie słowa, które im się nie podobają, nie dając osobie piszącej praktycznie żadnego wyboru słówka, chyba, że wyłączy ona upierdliwe narzędzie
                        • korkix78 Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen 02.04.12, 15:33
                          Tibanrgirl,

                          Przede wszystkim Twoja mysl zostaje zrozumiana w 100%. Mowie tu teraz za siebie- tu nie chodzi o sam fakt, ze zrobilas blad, niestraszliwy z reszta. Poza forami o puryzmie jezykowym kazdemu sie moze zawsze zdarzyc, i jeden czy dwa nieduze bledy nic strasznym nie sa - a w kazdym razie o niczym zlym nie swiadcza tu, na forum. Luzna wymiana zdan tonie dyktando ani tresc oficjalnie oglaszanej uchwaly w Dzienniku Ustaw.
                          To co rodzi niepokoj, to takie nastawienie jak Twoje, ktore mozna od razu ekstrapolowac na ogolne nastawienie do zycia.

                          Ktos krotko zwrocil uwage na byka - bez pyskowy czy jakichs prowokacyjnych wyzwizk przeciezl.
                          Czlowiek z dystansem do siebie, ktory przede wszystkim nastawiony jest na rozwoj siebie w sensie pozytywnym, rozwiazania problemow w pierwszej kolejnosci doszukuje sie w sobie a nie w zlowrogich silach zewnetrznych, pierwsza mysl mialby np:
                          "O faktycznie, widac zbytnim zaufaniem obdarzylam slowniczek w firefoxie / niedbale przejrzalam teskt przed wyslaniem."

                          I przypuszczam, ze na tym bylby koniec.

                          Jednak z Twojej stroyn padlo:
                          "Zażalenia do słowniczka w firefoxie, który mi ten wyraz taj przemianował. "

                          Czyli bardzo wyraznie miedzy wierszami : "to nie moja wina!".
                          Widzisz roznice?

                          Wyboraz sobie ksiegowego, ktory wylciza Ci PIT. Zwracasz uwage na jakis blad arytmetyczny- nawet nieduzy. Zalozmy, ze gdziestam zamiast 25,87 wpisal 28,57.
                          Zwracasz mu uwage, a on na to:

                          "wszelkie zazalenia do tego pozal sie Boze kalkulatora"

                          Lapiesz przekaz?

                          Pozdrawiam,
                          • Gość: Damon Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 21:04
                            Myslę, że to był obraz irytacji osoby, która szuka pracy i której zarzuca się, że pozostawanie na bezrobociu jest wyłącznie jej i tylko jej winą, podczas gdy dookoła widzi kolesiowstwo, odrzucanie na zasadzie absurdalnych warunków, brak jakichkolwiek przeciwdziałań bezrobociu i itp. Wtedy nawet taka uwaga może zdenerwować i doprowadzić do kłótni. Zresztą, jest tutaj sporo pracodawców, atakujących absolwentów/ osoby z małym stażem i pracy i piszące, jakie to one są głupie i nic nie umieją, i że oni takich nie zatrudnią, bo nie. A przyczepianie się do literówki w kontekście pozostawania bez pracy, i wytykanie nieudacznictwa... nie jestem zaangażowany w temat, ale mnie też to podziałało na nerwy. Pisałem kiedyś komentarz na innym forum, w przegladarce miałem automatyczną korektę słówek, bo to było angielskie forum, ustawiona była jako defaut i ciągle się na tą opcję przestawiała, przy każdej aktualizacji przeglądarki. No i napisałem, korektor mi wyrazy przepykał, nie spojrzałem na początek tekstu i wysłałem. Wyszło mi coś baardzo dyskusyjnego :)
          • Gość: ;o Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.cdma.centertel.pl 30.03.12, 15:17
            buraki są wśród nas.... jednak Polska jest pełna idiotów... Boże chroń od takich ludzi jak ten z przyszłości!

            btw, dziś na wozie, a jutro można być pod wozem ;)
      • Gość: corett Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 19:00
        Jeżeli rzeczywiście będziesz absolwentem dopiero w 2018 roku to znaczy, że teraz jesteś jeszcze dzieciakiem czyli g#wno wiesz i g#wno widziałeś. Może rzeczywiście trafisz na 7% bezrobocie (czego ci oczywiście nie życzę ;)) i zrobisz karierę. Nie zmienia to faktu, że w stosunku do obecnych absolwentów używanie frazesów typu "a przeciez jak sie chce to sie da.
        Tylko trzeba chciec - rozumiecie? chciec. I sie szanowac" świadczy o całkowitej nieznajomości sytuacji. Na obecnym rynku pracy szacunek do siebie, chęci i ambicja g%wno znaczą. Ty natomiast masz rozumowanie naiwniaka rodem z tych głupkowatych poradników motywacyjnych.

        "pozostawanie na bezrobociu jest po prostu niefair w stosunku do spoleczenstwa"

        Skoro to społeczeństwo nie daje możliwości pracowania to jak może komuś zarzucać, że jest bezrobotnym lub ma mało ambitne prace?
      • Gość: Piotrek wreszcie ktoś podsumował ten cały cyrk jak należy! IP: *.centertel.pl 27.03.12, 20:09
        > Praca jest potrzebna. Do czego? Do samospelnienia, zarobienia pieniazkow juz na
        > wet nie zeby sie wzbogacic, ale zeby zaspokoic potrzeby. Do wykorzystania swoic
        > h umiejetnosci, entuzjazmu, wiedzy, wyksztalcenia. Zabrzmi troche wzniosle, ale
        > naprawde jest tez potrzebna swiatu by ten sie rozwijal i stawal sie lepszy.
        > Jak mozna dluzej pozostawac bez zajecia, badz trudnic sie praca ponizej swoich
        > - rzekomo- wysokich kwalifikacji?? To po co wyscie sie uczyli, moze ktos odpowi
        > e?

        AMEN
        ;)

        Wreszcie ktoś się nie bał i z jajami podsumował ten świat. I słusznie.

        Obecna sytuacja zachęca raczej do drwin. Te 3 języki i doktorat do pracy na kasie to hit roku. Od kapitalizmu się co niektórym w deklach poprzewracało. Burżuazja i słoma z butów niektórym wystaje. Ale co tam, trzeba robić pieniądze żeby sobie w wychodku za stodołą założyć złote klamki :)

        Widocznie nadmiar pieniędzy źle działa na wydolność umysłu. Tylko czekać aż będzie trzeba być laureatem nagrody Nobla do pucowania sraczy. :)

        Chociaż to by głupie nie było. Ja zaczął bym od wyprowadzenia wzorów na ruch szczoty we współrzędnych sferycznych, aby kąt natarcia włosia na sedes był optymalny. Jakbym już opisał w matlabie to wszystko to już tylko trzeba by było zbudować sterownik do numerycznie sterowanego ramienia polerującego muszle. A co.
      • jeepwdyzlu wszyscy Was oszukują 01.04.12, 16:08
        wyższe wykształcenie?
        gów no otrzymujecie a nie wyższe wykształcenie
        dziś 50% rocznika trafia na wyższe uczelnie - 20 lat temu 10 %
        90% pierwszoroczniaków dobija do dyplomu - kiedyś połowa
        Dostajecie substytut dyplomu - dlatego nie możecie znaleźć pracy
        Bo wszyscy wiedzą, że nic nie umiecie, ze szkoły was nie przeselekcjonowały, ze od gimnazjum jesteście ciągnięci za uszy. Dziś uczelnie to fabryki, w ślad za wami płyną pieniądze, więc nikt nie ma interesu, żeby szkoły kończyli najlepsi. Kończą więc wszyscy. No to macie w ręku ten dyplom, tyle, że to nic nie daje. Jest was za dużo. Nawet inżynierów.
        Juz dziś zacznijcie się rozglądać za pracą PONIŻEj waszych jakoby wysokich kompetencji. Iluzorycznych.
        ciao
        jeep
        • Gość: pmbq Re: wszyscy Was oszukują IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 19:00
          Blablablablablalalbalblabla, sratatata. Szczurek jesteś i tyle autorze tematu. Skończyłem polibudę 4 lata temu i zrezygnowałem z career in korporejszyn i pracuję w spożywczaku na wsi za 1500. Psychika w lepszej kondycji, spokojny happy life i mieszkam koło lasu. Idź się dalej pałuj w stresie, zarabiaj hajs, udawaj nowoczesnego człowieka sukcesu, wygrasz życie. A i weź se kredyt na 40 lat i jaraj się respektem na dzielnicy i na forum w internecie. Pozdro.
          • Gość: MM Re: wszyscy Was oszukują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 22:26
            Faktycznie, genialny sposób na życie. Zero finansowej możliwości wyjazdu na wakacje bądź realizacji jakiegoś droższego hobby. Jeśli masz dzieci to raczej za 1500zł to ich na studiach z dala od domu to nie utrzymasz, o tak przyziemnych rzeczach jak książki do szkoły i prywatne lekcje przynajmniej jednego języka obcego też mogą zapomnieć.
            No ale za to mieszkasz blisko lasu, nie musisz myśleć w pracy i nie ponosisz żadnej większej odpowiedzialności za swoje błędy.
        • Gość: corett Re: wszyscy Was oszukują IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.12, 20:09
          jeepwdyzlu napisał:

          > wyższe wykształcenie?
          > gów no otrzymujecie a nie wyższe wykształcenie
          > dziś 50% rocznika trafia na wyższe uczelnie - 20 lat temu 10 %

          Bo powstało dużo uczelni prywatnych oferujących śmieciowe kierunku. Natomiast większość publicznych uczelni na tradycyjnych kierunkach albo w ogóle nie zwiększyło limitu przyjęć albo zwiększyło o max. 15-20 procent. Innymi słowy - teraz jest sporo więcej studentów socjologii czy turystyki i rekreacji niż 20 lat temu ale na tych ambitniejszych kierunkach studiuje mniej więcej tyle samo osób co kiedyś.

          > 90% pierwszoroczniaków dobija do dyplomu - kiedyś połowa

          Tutaj już prędzej się zgodzę. Zupełnie nie wiem jak można np. dawać na pierwszym semestrze aż 4 możliwości zdawania jednego egzaminu (a to obecnie dość powszechne).
          • jeepwdyzlu Re: wszyscy Was oszukują 02.04.12, 09:01
            Natomiast większość publicznych uczelni na tradycyjnych kierunkach albo w ogóle nie zwiększyło limitu przyjęć albo zwiększyło o max. 15-20
            ----
            niestety mylisz się
            Politechnika Koszalińska kiedyś 2000 studentów - dziś 5000
            Politechnika Szczecińska - 10 lat temu 3000 studentów - dziś 12000
            Uniwersytet Zielonogórski - kiedyś 2000 studentów - dziś 7000

            Uniwersytet Jagielloński - Wydział Prawa - iedyś 300 osób - dziś 3000

            itd
            pozdrawiam
            jeep
            • Gość: ssa Re: wszyscy Was oszukują IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.12, 21:43
              śmieciowe kierunki nie są już tylko na uczelniach prywatnych . uczelnie publiczne mają kase za każdą głowe stąd poszerzanie limitow ,przepuszczanie matołów na kolejny rok bo uczelni sie to opłaca jak sie okazuje nie tylko prywatnej .

              a gdyby tak wprowadzic kary-dla uczelni- za kazdego absolwenta rejestrujacego sie w posredniaku po ukonczeniu studiów? nie nagradzać obecnego dziadostwa
              • Gość: MM Re: wszyscy Was oszukują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 21:56
                > a gdyby tak wprowadzic kary-dla uczelni- za kazdego absolwenta rejestrujacego s
                > ie w posredniaku po ukonczeniu studiów? nie nagradzać obecnego dziadostwa

                Wtedy na rynku utrzymały by się jedynie niektóre kierunki na politechnikach. Bo nawet najlepszy student filozofii na najlepszym uniwersytecie, po studiach znajduje się w gorszej sytuacji od przeciętnego studenta informatyki na przeciętnej politechnice.

                Nie można winić uczelni za to jakie ktoś wybiera studia. Nie od dziś wiadomo, że są kierunki po których na całym świecie bez problemu znajdzie się pracę i są takie po których nawet w najlepiej rozwiniętych gospodarkach ludzie mają problem by znaleźć coś lepszego od parzenia kawy w Starbucks.
                Skończyły się czasy gdy sam fakt posiadania magistra czynił człowieka kimś wyjątkowym i rozchwytywanym na rynku pracy.
                • jeepwdyzlu Re: wszyscy Was oszukują 04.04.12, 15:12
                  Nie można winić uczelni za to jakie ktoś wybiera studia. Nie od dziś wiadomo, że są kierunki po których na całym świecie bez problemu znajdzie się pracę i są takie po których nawet w najlepiej rozwiniętych gospodarkach ludzie mają problem by znaleźć coś lepszego od parzenia kawy w Starbucks.
                  ----------------
                  to prawda
                  możemy natomiast żądać od uczelni,żeby pilnowała poziomu. Usuwałą połowę pierwszoroczniaków, pilnowała regulaminów, nie dopuszczała słabych do nauki drugiego kierunku, egzekwowała znajomość języków, wymagała co najmniej jednego semestru za granicą itd itp można by tak długo...
                  Wszystkiego tego uczelnie - nawet państwowe i najlepsze - nie robią. Bo nie muszą. I po co? Żeby mieć mniej pieniędzy???
                  system jest winien
                  jeep
        • Gość: mi Mała poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 22:06
          20 lat temu to nie było nawet 10 % rocznika. Pierwszy odsiew był na egzaminach wstępnych (mimo matury), potem pierwszy rok. Taki drobiazg. Ale i do liceum nie szli wszyscy jak leci.
      • Gość: haha Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.upc-d.chello.nl 02.04.12, 22:14
        czemu to nadal nie jest w koszu?
        • Gość: Gogolin Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.coopervision.eu.com 03.04.12, 10:18
          > czemu to nadal nie jest w koszu?

          hmm bo w koszu laduja tematy lamiace netykiete, a nie takie tematy do dyskusji i roznych opinii, ktore sa tematami do dyskusji i roznych opinii?
      • Gość: trolling is a art Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.lublin.hypnet.pl 04.04.12, 02:15
        fajne prowo.
      • Gość: emigrantka Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.range81-159.btcentralplus.com 04.04.12, 21:53
        jestes zadufanym w sobie glupcem, ktory nie szanuje innych ludzi, dopoty dzban wode nosi, dopoki mu sie ucho nie urwie. Nie kazdy ma ten komfort, poszukiwania pracy jakiej mu sie podoba i czekania w nieskonczonosc na odpowiedzi na aplikacje. Moi rodzice wyrzucili mnie z domu w wieku 18 lat z jedna walizka, teraz jestem ksiegowa w miedzynarodowej firmie za granica bez skonczonych studiow. Ciekawe jak ty bys skonczyl na moim miejscu? Zadufany w sobie cwaniaczek, zobaczymy jak ci w wieku twoich 40 lat pracodawca w Polsce mimo, ze bedziesz mial certyfikaty i doswiadczenie, ze jestes za stary, a kredyt na mieszkanie trzeba placic, prad, gaz, telefon, internet. Dla pracodawcow w Polsce jestes numerem, ktory uwierzyl ze stoi ponad innymi, Dobra passa sie skonczy w wieku ok 35-45 lat. Wtedy zastapia cie takim samym cwaniaczkiem jak ty. A tak na marginesie, skonczcie wreszcie z ta propaganda, ze do pracy przychodzi sie dla rozwoju. Dla czyjego rozwoju?? Do pracy chodzi sie dla kasy, tj firmy licza zyski, tak pracuje sie dla kasy. A wy ciagle tu bajdurzycie o jakis samospelnieniach. Samospelniac sie i doskonalic to mozna w domu po pracy.
      • Gość: emigrantka Re: Refleksje nad obecnymi mlodymi okiem absolwen IP: *.range81-159.btcentralplus.com 04.04.12, 21:54
        tak to prawda, ten 2018 rok nie pasuje :D
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja