Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przyszłość po szkole policealnej

    IP: *.syrion.pl 05.04.12, 22:27
    Włąsnie kończe liceum. Z kilku powodów nie chce iść na studia, wybieram więc szkołe policealną. Najbardziej odpowiadał by mi technik administracji lub prac biurowych i praca w takim zakresie. Czy orientujecie się może jakie są szanse znalezienia dobrej pracy dla takiego technika znającego dobrze 2 języki obce + posiadającego różne kursy (np. kurs sekretarz-asystent, kurs kadrowo-płacowy) ?? Czy takie rozwiązanie i zdobywanie doświadczenia może być lepsze od studiów?
    Obserwuj wątek
        • Gość: szczery Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.nasze.pl 06.04.12, 14:57
          żadne

          Na jakiej podstawie tak uważasz? Dobre studium + kilka języków obcych może być dobrym rozwiązaniem. Wiem, że w tych czasach przewidzieć cokolwiek bardzo trudno, ale w czasie, gdy studia skończyły już nawet największe nieuki, nie ma co brnąć w wyższe wykształcenie, bo to przeżytek (niech mi się teraz przypadkiem nie rozszczekają wielbiciele np. medycyny i prawa; tak, tak, wiem, w niektórych dziedzinach wyższe wykształcenie jest konieczne, ale nie możemy wszyscy być lekarzami i prawnikami). Jedno, co mogę poradzić z perspektywy mojego kilkunastoletniego doświadczenia zawodowego, to jak najszybciej idź do pracy i zdobywaj doświadczenie, doświadczenie i jeszcze sto razy doświadczenie... Wykształcenie to sprawa drugorzędna, jeśli nie jeszcze "dalszorzędna".
      • tomeczek_44 Re: Przyszłość po szkole policealnej 06.04.12, 10:09
        Gość portalu: kaja napisał(a):

        > Z kilku powodów nie chce iść na studia, wybieram więc szkołe
        > policealną. Najbardziej odpowiadał by mi technik administracji lub prac
        > biurowych i praca w takim zakresie. Czy orientujecie się może jakie są szanse
        > znalezienia dobrej pracy dla takiego technika

        Żadne.

        Idź np. do studium turystycznego i/lub hotelarskiego, naucz się porządnie co najmniej 2 języków, potem szukaj pracy w biurach podróży i/lub hotelach *

















        * oczywiście za granicą :)
      • Gość: MM Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.12, 12:47
        > Włąsnie kończe liceum. Z kilku powodów nie chce iść na studia, wybieram więc sz
        > kołe policealną. Najbardziej odpowiadał by mi technik administracji lub prac bi
        > urowych i praca w takim zakresie. Czy orientujecie się może jakie są szanse zna
        > lezienia dobrej pracy dla takiego technika znającego dobrze 2 języki obce + pos
        > iadającego różne kursy (np. kurs sekretarz-asystent, kurs kadrowo-płacowy) ?? C
        > zy takie rozwiązanie i zdobywanie doświadczenia może być lepsze od studiów?

        Szanse bliskie zeru. Z prostego powodu, jako technik administracji przegrasz z na rynku pracy z magistrem administracji.
        W dzisiejszych czasach tak łatwo skończyć studia, że można się zastanawiać co jest nie tak z osobą, która nie dała rady ukończyć ich choć by zaocznie.
        • Gość: rr Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.mlyniec.gda.pl 07.04.12, 11:19
          Właśnie niekoniecznie przegra z mgr administracji. Pracodawcy chętniej zatrudniają osobę z wykształceniem policealnym, bo mają na początku mniejsze wymagania finansowe, poza tym osoba kończąca szkołę policealną jest młodsza i w takich szkołach zawsze jest obowiązkowa praktyka często lepsza niż na studiach. Jednocześnie zawsze może pracować, zdobywać doświadczenie i studiować zaocznie. Sama jestem po szkole policealnej, akurat nie administracyjnej ale na brak pracy nie narzekam. Studiuję zaocznie. Dodatkowym plusem jest to że można sobie "ukryć" studia w CV i często, może to jest głupie ale paradoksalnie łatwiej wtedy dostać pracę. Niestety w Polsce lepiej być głupszym niż się jest w rzeczywistości.
        • Gość: lila Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.nfb.pl 06.04.12, 15:42
          daj sobie spokój ze szkołami policealnymi,teraz bardzo cięzko znalezć młodą osobę nie po studiach,więc potem jak pójdziesz gdzieś na rozmowę o pracę,to rekrutujący na pewno zapyta dlaczego ich nie skończyłaś-----wiem to z autopsji,bo sama nie poszłam na studia zaraz po maturze i jak szukałam pracy to stale mnie o to pytali oskarżycielskim tonem........
          idz na zaoczne i szukaj pracy.
      • Gość: JanKran Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.opole.hypnet.pl 07.04.12, 11:50
        wiesz, nie chcę cie urazić ale mam w pracy właśnie biurwę bez studiów, którą szef zatrudnił zamiast normalnej sekretarki, bo byla tansza (ma place minimalna) i to jest tragedia. ta osoba absolutnie NIC nie umie. z kazdym mailem leci co szefa, bo nie potrafi sformułować odpowiedzi, albo nie leci bo jest za piec czwarta w piatek i ona juz idzie do domu, wskutek czego kontrahenci czekają cały weekend na odpowiedź. kiedys jeszcze odpisywala, ale po tym jak ja szef objechał, że do prezesa jakiejśtam firmy napisała Panie Mietku przestała. była na kursie sekretarskim i to nic nie dało. baba nie umie nawet telefonu odebrac, pokrzykuje na ludzi. po prostu KOSZMAR. jedna rzecz, ktora jej jako tako wychodzi jest wpisywanie faktur do komputera. jej sie wydaje, ze to jest arcywazne zajecie. ech, długo by jeszcze pisać...

        ja nie mówię, że to dotyczy ciebie, ale na DOBRYCH studiach człowiek nabywa jednak trochę ogłady i kultury osobistej. poza tym uczy się choć trochę samodzielności myślenia, żeby z każdą pierdołą nie latać do szefa. moze ty to akurat masz, nie wiem. znasz jęzki to bdb, bo ta nasza biurwa ani me ani be w żadnym języku - w zasadzie nawet polskim - nie potrafi powiedzieć, co jest koszmarem bo mamy zagranicznych kontrahentów.

        pomyś o tym wszystkim, bo dobra sekretarka w pożadnej firmie moze zarabiać sensowne pieniądze, ale od takiej osoby wymaga się też sporo samodzielności, umiejętności organizacyjnych i przede wszystkim bardzo wysokiej kultury osobistej. skor znasz 2 jęz. możesz celować na takie stanowiska, bo praca za płacę minimalną wygląda tak jak opisałem i nie potrzeba do niej znać języków obcych.
      • Gość: gość Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.aster.pl 07.04.12, 16:28
        Co to znaczy, że dobrze znasz języki obce? dzisiaj prawie każdy zna dobrze- czyli poziom B1/B2 co drugi kandydat. Jeśli znasz biegle( poziom C1) dwa jeżyki obce, to szanse masz.Tylko nie rób tego technika( bez sensu kierunek), lepiej zrób więcej kursów doszkalających- np. kurs sekretarski, informatyczny, grafikę, lepiej na tym wyjdziesz. Pozdrawiam
      • Gość: binka Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.07.14, 21:19
        Ukończyłam kierunki: technik administracji, technik ekonomii, licecnjat - rachunkowość,
        mgr - profesjonalny menadżer... wiele kursów i 15 lat doświadczenia. Mam 33 lata...i pracuję w branży finansowej za najniższą krajową. Pracy nie dostałam przez wysłane CV tylko przez znajomych. Podsumowując. Po samej policealnej możesz najwyżej sprzedawać w sklepie spożywczym (chociaż masz konkurencję z mgr), nawet układają towar w Tesco ludzie z wyższym wykształceniem. Albo masz szerokie plecy i dostaniesz się i tak, nawet jak nie umiesz pisać i czytać:) Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
      • vinylowska Re: Przyszłość po szkole policealnej 24.07.14, 09:08
        Wszystko zależy od motywacji do nauki. Jeżeli ktoś chce coś osiągnąć, to osiągnie wszystkie zamierzone cele. Oczywiście potrzebni też są nauczyciele, którzy przekażą taką wiedzę, która przyda się w realizacji tych zawodowych planów. Uznałam, że chcę zostac technikiem administracji. Długo szukałam tej jednej, wymarzonej szkoły , bo wielką uwagę przykładam do toku uczenia. I wybrałam omegę, bo właśnie tam mają technika administracji i bardzo dużo pozytywnych opinii. Zajęcia są bardzo ciekawe i zróżnicowane, uwielbiam chodzić na ekonomikę przedsiebiorstw, trochę gorzej idzie mi prawo cywilne, ale już rodzinne i opiekuńcze bardzo lubię. Uważam, że pracę jak najbardziej się po tym znajdzie, trzeba tylko chcieć!
        • Gość: Lila Re: Przyszłość po szkole policealnej IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.14, 10:14
          Ale bzdury... Po szkole policealnej nie dostaniesz pracy, papierek takiej szkoly wręcz bedzie przeszkoda, bo to obciach skończyć cos takiego. Zero wiedzy, zero doświadczenia. Szkola za darmo albo 100 zł za semestr... Za wiedzę trzeba płacić, nic nie ma za darmo! Uczyłam w takiej szkole i tylko śmiałam sie w myślach, patrząc na ten cały bajzel! Omijajcie jak największym łukiem! Studia w szkołach prywatnych niewiele mogą dać, liczą sie renomowane, państwowe uczelnie, ale tam czesto trzeba płacić i po prostu dużo sie uczyć, a to nie w smak wielu ludziom....
          • raj-ana Re: Przyszłość po szkole policealnej 14.04.15, 20:35
            Moim zdaniem mimo wszystko lepiej pójść i zrobić ten licencjat. Szkoły policealne miały sens kiedy studia trwały 5 lat i nie każdy mógł sobie na to pozwolić, aby poświęcić tyle czasu na naukę. Teraz 3 lata i masz papier wyższej uczelni, a nie jakiejś szkoły policealnej.
      • jar-jar-bings Re: Przyszłość po szkole policealnej 23.12.14, 10:41
        Bardzo bym chciała żeby na polskim ryku pewne rzeczy wróciły do równowagi.
        Żeby właśnie ktoś taki jak Ty, po szkole policealnej był pracownikiem biurowym i wykonywał swoją pracę tak, jak należy. To znaczy przykładał do tych małych i wielkich zadań w skrupulatny sposób.

        Przykre jest to, że młodzi ludzie rzucają sie na te płatne studia, nie mając pojęcia co z sobą począć, a potem każde zadanie w pracy jest dla nich "nieodpowiednie", bo albo za trudne albo zbyt proste, a oni przecież po studiach nie beda robić takich banałów.
        To też doprowadza do wielu nieporozumień i rozczarowań - pracodawcy też tracą czas na przyjmowanie osób, które po pół roku odchodzą.

        Sama mam skończoną szkołe policealną i to w niej nauczyłam się najwiecej!
        I to jest jeden z moich trzech dyplomów, ale z niego jestem najbardziej dumna.
        Powodzenia.
      • ewa.kawecka Re: Przyszłość po szkole policealnej 26.12.14, 22:16
        Witam serdecznie,
        szkoła policealna, o której Pani pisze, jest niestety nie dającą perspektyw szybkiego znalezienia pracy - prace biurowe zaliczają się do takich, na które aplikują niemal wszyscy bez konkretnego wykształcenia. Na stanowiska sekretarki w dużej firmie aplikuje niekiedy więcej niż 500 osób. Zdecydowanie bardziej przydatny byłby kurs kadrowo - płacowy lub księgowy. A najlepiej byłoby się zastanowić, co tak NAPRAWDĘ Panią interesuje i za tym pójść.
        Pozdrawiam,
        • ankacz90 Re: Przyszłość po szkole policealnej 14.03.15, 13:41
          Nie zgodzę się z opinią, że darmowa szkoła to zła szkoła. Nie zawsze jakość idzie w parze z ceną. Osobiście skończyłam liceum Omega w Bytomiu i zdałam maturę - zdziwieni? A następnie podjęłam naukę na techniku administracji w tej samej szkole. Ukończyłam ten kierunek i nawet dostałam pracę w urzędzie w którym robiłam praktyki! Uprzedzam pytanie - bez żadnych znajomych lub ciotek czy wujków. Teraz poszłam na studia, ale gdyby nie "policealka" to nie miałabym teraz nic...
      • klawo.jak.cholewa Re: Przyszłość po szkole policealnej 14.03.15, 14:06
        Do pracy biurowej chce każdy po socjologii/psychologii/filozofii/politologii i innych kierunkach, które kończy multum ludzi, którym zamarzyły się studia łatwe, lekkie i przyjemne, ale które nie pomyślały o perspektywach pracy po tych studiach. Nie ma dla nich pracy w wyuczonym zawodzie, to szukają pracy biurowej. Uważam, że do zwykłej pracy biurowej wystarczy studium policealne. Znajomość dwóch języków obcych bardzo pomoże, o ile jest faktycznie co najmniej dobra (jeden na poziomie C1 czyli bardzo dobra, drugi mógłby być B2 czyli dobra). Dwadzieścia lat temu z taką znajomością języków obcych przebierałabyś w ofertach po samym liceum, ale dziś to jest coraz bardziej standard.
        • agulha Re: Przyszłość po szkole policealnej 15.03.15, 15:06
          Dzisiaj natomiast coraz rzadszym zjawiskiem jest osoba, która poprawnie wysławia się w mowie i piśmie w języku polskim. Nie, to nie jest żaden przytyk do Ciebie ani Twoich wypowiedzi, raczej refleksja ogólna. Ludzie (często po studiach) robią rażące błędy ortograficzne, interpunkcyjne, gramatyczne (na jednym z forów udziela się skądinąd sympatyczna pani, podobno dziennikarka - co mail, to błąd), a i to nie wszystko. Nie potrafią dobrać tzw. rejestru wypowiedzi, nie potrafią poprawnie dobrać tytułu adresata (np. pracując w branży powiązanej z medyczną nie wiedzą, że do lekarki piszemy grzecznościowo "Szanowna Pani Doktor", a na kopercie "Dr Anna Iksińska", a nie "Pani Lekarz Anna Iksińska" czy jakoś podobnie; nadmieniam, że nie poczytywałabym komuś za błąd pominięcie "dr", ale wpisanie w to miejsce "lekarz" to już katastrofa).
          Z językami obcymi bywa podobnie, tylko nam się to mniej rzuca w oczy, że ktoś notorycznie myli "there" z "their", "than" z "then" i wydaje się baranowi, że "actually" znaczy "aktualnie" (już pomijając to, że zazwyczaj rzeczony baran nie do końca wie, co znaczy po polsku "aktualnie" i usiłuje to nieszczęsne "actually" wcisnąć w miejsce, gdzie po polsku powinno być "obecnie").
          Oczytana osoba z maturą, z obyciem wyniesionym z domu i podstawową znajomością obsługi sprzętów biurowych i pakietu Windows może być znacznie lepsza w roli sekretarki, niż niejeden osobnik z wyższym wykształceniem.
          Aha, co do tego "co to za filozofia telefony odbierać" - kto nie zaznał rozmówcy albo współpracownika buraka, ten nie wie. Na przykład odebranie telefonu od ważnego kontrahenta i poinformowanie go, że "nie, pani Kowalska nie może podejść do telefonu, bo je obiad" (albo, jeszcze lepiej, "bo poszła do toalety"), zamiast po prostu "chwilowo nie może podejść do telefonu, ale myślę, że na pewno będzie mogła oddzwonić za chwilę, czy zechciałby Pan zostawić numer telefonu?".
          • klawo.jak.cholewa Re: Przyszłość po szkole policealnej 15.03.15, 15:53
            To efekt coraz mniejszych wymagań na maturze. Matura na podstawowym poziomie z polskiego i matematyki powinna być ustawiona na próg 80% bez oceny - zdał lub nie zdał. Jak zdał, to może iść na dalszą część matury.

            Między polskim i angielskim jest wiele tzw. fałszywych przyjaciół, czyli słów, które brzmią podobnie, ale oznaczają coś innego. W tłumaczeniach spotkać instrukcji obsługi spotkać można potworki, np. "urządzenie wspiera system taki a taki", a powinno być "obsługuje" zamiast "wspiera".
            • agulha Re: Przyszłość po szkole policealnej 15.03.15, 16:07
              Heheh, nie mów mi o tłumaczeniach, to mój zawód i konik. Potworki to nie tylko skutek "fałszywych przyjaciół", ale także braku rozumu u niektórych, co im się nawet nie chce do słownika zajrzeć i sprawdzić, że dane słowo już w słowniku ma podane więcej niż jedno znaczenie. Co powiesz na zwrot: "aktywność przeciwciała oznacza zdolność (...) do działania antagonistycznego, zabraniania...". Stoi przeciwciało i woła: "veto! Zabraniam!" :-). "Fałszywi przyjaciele" występują bodajże między każdą parą języków. Nie znam rumuńskiego ani w ząb, ale na wycieczce objazdowej pani przewodniczka wspominała o znanym poemacie narodowego poety Rumunii (wiek XIX), pod tytułem [fonetycznie] "Wal dupe wal" (zapewne val dupa val w pisowni]. Mówiła nam także, jakie jest znaczenie słowa "kupa". Ja akurat mniej byłam rozchichrana od innych, bo znam francuski i trochę włoski, to mnie mniej zdziwiło.
              Żeby zrozumieć instrukcję obsługi lub podobny dokument źle przetłumaczony, trzeba czasami w myślach przetłumaczyć tekst z powrotem na angielski i wtedy próbować zrozumieć.
              Wracając do błędów w języku polskim jako ojczystym, wiele osób nie potrafi albo nie chce nawet korzystać z modułu sprawdzania pisowni w Wordzie. Moja koleżanka, nauczyciel akademicki, wypomniała to raz pewnemu studentowi, wiesz, co odpowiedział? "Wyłączyłem, bo wszystko mi się na czerwono podkreślało". Notabene ten, kto pisał ten moduł w Wordzie, też zasługuje na pałę, jest tam sporo błędów.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka