Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczenia

    IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.12, 21:13
    Wątek stary a nadal jakże aktualny:

    forum.gazeta.pl/forum/w,23,108030877,,Jak_uciec_od_stanowiska_PH_Brak_doswiadczenia_.html?v=2&wv.x=1
    Komuś się udało?

    ps. szkoda że z archiwum już się nie da kontynuować wątku.
      • Gość: d Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.12, 23:20
        cięzka sprawa . na serio -ludzie koncza studia i dalej mają szanse tylko na ph . przeglądajac oferty pracy sa prawie tylko stanowiska ph =czasami pod roznymi nazwami .sadze ze jest to przyczyną takiej a nie innej gospodarki kraju i ze w uni jestesmy "zwykłymi kelnerami" niemajacymi własnego przemysłu ,technologii i innowacji a dodatkowo 70% naszych kierunków studiów przygotowuje ludzi tylko pod ten trudny zawód . bo niby co mozna w pl robic po marketingu , zarzadzaniu,pedagogice,socjologii,politologii,biologii,europeistyce czy stosunkach(i jeszcze mnóstwo innych)? tylko można być ph lub wyjechac . i tak też własnie jest.
        • Gość: . Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 00:53
          tylko ze lepiej wyedukowani np. inzynierowie moga zostac ph w porzadnych firmach handlujacych np. maszynami, a tam praca jest bardzo fajna.
      • lilith76 Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni 24.04.12, 15:28
        Wszędzie wymagane jest doświadczenie, a to najpierw trzeba zdobyć i udokumentować. W aktualnym stanie gospodarki firmy nie stać na ryzyko zatrudnienia kogoś, kto się dopiero co przekwalifikował. Żałuję, bo nie należę do ludzi, którzy zdobywają zawód jeden raz na całe życie.
        Na pewnym etapie życia nie można sobie pozwolić na pracę za darmo na stażu, dla zdobycia nowego doświadczenia.
        Szansę mają ci, którzy dzięki swojemu hobby robią coś po godzinach pracy i dochodzą w tym na taki pułap, że mogą po jakimś czasie z tego żyć.
        • Gość: gość Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.waldex.3s.pl 27.04.12, 21:56
          Bardzo mądrze napisane, tak dokładnie jest jak piszesz.
      • Gość: były ph Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.204.127.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.04.12, 15:02
        Nie wiem, jakie masz wykształcenie, ale jeśli nie masz pomysłu na własną działalność, to pozostaje ci startowanie w zawodzie od zera - czyli być może śmieciowej umowy, albo g..nej pensji, nieporównywalnej z pensją ph. Jeśli wykształcenie też masz do niczego, to pozostają nowe studia (póki masz pracę i kasę na nie), lub szkoła policealna.
        Ja skończyłem policealną, pracuję w nowym zawodzie, praca fajna, kasa do dupy, więc jestem w następnej policealnej szkole.
        Moi znajomi, jeśli nie zdobyli nowego zawodu pracują w sklepie, na stacji benzynowej, w rejestracji. Ale może mieszkam w beznadziejnym, choć dużym mieście.
        • Gość: ca Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.12, 23:32
          studia w pl nie równa się zawód.wiekszosc kierunkow nie da nam zawodu tylko spotka nas po nich co najwyzej ogromny zawod ...i rejestracja w posredniaku z dyplomem/ami w reku
      • Gość: r Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.dynamic.mm.pl 27.04.12, 11:43
        Ja po studiach tez bylem PH przez 4 lata. Zeby "uciec" wykorzystalem wyuczony zawod i sie udalo. Moze sprobuj w ten sposob.
        • Gość: ff Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 15:01
          a jak ktos ma wyuczony zawod politolog albo stosunek miedzynarodowy? takich sa cięzkie tłumy
      • Gość: g Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.12, 21:46
        w latach 90-tych jak kończyłam studia dyplom magistra miało ok. 10% osób z mojego rocznika. Teraz dostaje 50%. I dlatego elektyk, czy mechanik po zawodówce zarabia lepiej.
        Robotnik wykwalifikowany w moim beznadziejnym mieście zarabia dużo więcej niż dyplomowany nauczyciel.
        • Gość: ds Re: Jak uciec od stanowiska PH? Brak doświadczeni IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 23:24
          takie są prawa rynku jak cos jest popsolite to i tanie
      • peter_jurgen_boock Próbuj za wszelką cenę. 28.04.12, 11:22
        PH może być fajną pracą dla absolwenta, ewentualnie do 30-tki +/_ 2, jak komuś nieźle idzie. Potem to porażka życiowa, ilość stanowisk Dyrektorów Handlowych, Kierowników Regionu jest ograniczona, cała reszta zostaje na lodzie ze świadomością, że poświęciła życie na merdanie ogonkiem przed codziennie innym palantem.
        Jeśli już to warto popracować przez pewien czas jako PHowiec, jeśli planujesz na poważnie własny biznes, podszkolisz się wtedy w negocjacjach, kulturze biznesu, nauczysz się sporo o ludziach i ich reakcjach, nauczysz się kiedy ktoś kłamie, kiedy udaje zainteresowanie z grzeczności, a naprawdę ma cię w dupie, wyrobisz sobie giętki język i odwagę w kontaktach etc. Ale pamiętaj, NIGDY nie wiąż się z tą robotą na zawsze, wtedy będziesz nikim.
        Handlowiec to najniższe ogniwo łańcucha pokarmowego, niestety.
        Faktycznie, pensje niektórych czasami bywają imponujące, ale niektóre panienki z Roksy także zarabiają nieźle, jednak ogólnie mało kto by się zamienił z nimi miejscami, z PHowcami jest podobnie :-P
        Opowieści ludzi, którzy poświęcili się temu i kreują tę robotę jako spełnienie ich marzeń i ambicji można wsadzić sobie w d... Nikt, kto NIE MUSI zasuwać jako naganiacz NIE ROBI TEGO, taka jest prawda i jakiekolwiek zaklinania (czyli krzyk rozpaczy będący wynikiem uświadomienia sobie tego stanu) nigdy tego nie zmienią...
        Rób uprawnienia w branży, która cię interesuje, poznawaj ją i staraj się wbić do niej.
        ja poszedłem tą drogą, ryłem po kilka godzin dziennie przez pół roku do trudnego egzaminu, przeszedłem go za pierwszym razem i świadomość, że nie musi się pracować w kontakcie z klientem była jedną z najprzyjemniejszych w moim życiu.

        Pzdr
        • Gość: ffd Re: Próbuj za wszelką cenę. IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.12, 17:40
          mozna byc pehowcem lub przedstawicielem . firma firmie nie rowna . inaczej bedzie w spozywce inaczej w elektronice . sa przedstawiciele ktorzy pracuja za naprawde dobre pieniadze na stalych eteteach dawno skonczywszy 30-lat .zapewne jednak w pl wiekszosc ma wyscig szczurów w ogromnym stresie za okolice 2-3 tys zł -tym szczególnie współczuje
          • Gość: Przedstawiciel40+ Re: Próbuj za wszelką cenę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.12, 19:28
            Od lat jestem przedstawicielem i nie wyobrażam sobie innego fachu.
            Ciągle próbuję coś nowego i efekty są zawsze coraz lepsze.
            Teraz mam 3500 od paru lat, ale nie mówię, że nie szukam dalej.
            Mam na oku posadkę za szóstkę, tylko czekam co wyniknie z tego.
            WARTO SIĘ BAWIĆ W TE KLOCKI. UWIERZCIE MI.
            • agulha Re: Próbuj za wszelką cenę. 10.06.12, 18:18
              A ja myślę, że niech każdy dąży do tego, żeby robić to, co lubi robić i mu się podoba.
              Większość ludzi nienawidzi pracy PH czy wszelkiej sprzedaży (np. bezpośredniej) jak ognia, ale poznałam w życiu kilka osób-urodzonych handlowców. Klienci jedzą im z ręki. Te osoby nie muszą zginać karku, upokarzać się, żebrać o zainteresowanie.
              Ja mam obecnie pracę specjalisty, z ogromną ilością papierów i licznymi delegacjami. Mnie to pasuje: jestem powsinoga i podróże mnie nie przerażają (raczej ubarwiają życie - nawet delegacje), w papierach jestem dobra, natomiast praca z ogromną odpowiedzialnością i koniecznością szybkiego podejmowania decyzji o nieodwracalnych skutkach - to nie dla mnie (wiem, bo próbowałam).
              Znam z kolei osoby, które mają dokładnie odwrotnie.
              Najgorsze, to mieć robotę wbrew sobie. Niektórzy muszą, i to wtedy jest katastrofa.
        • Gość: ASADASDAS Re: Próbuj za wszelką cenę. IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 17:38
          "....cała reszta zostaje na lodzie ze świadomością, że poświęciła życie na merdanie ogonkiem przed codziennie innym palantem"

          "...Ale pamiętaj, NIGDY nie wiąż się z tą robotą na zawsze, wtedy będziesz nikim.
          Handlowiec to najniższe ogniwo łańcucha pokarmowego, niestety..."

          "Faktycznie, pensje niektórych czasami bywają imponujące, ale niektóre panienki z Roksy także zarabiają nieźle, jednak ogólnie mało kto by się zamienił z nimi miejscami, z PHowcami jest podobnie :-P"

          "Nikt, kto NIE MUSI zasuwać jako naganiacz NIE ROBI TEGO, taka jest prawda i jakiekolwiek zaklinania (czyli krzyk rozpaczy będący wynikiem uświadomienia sobie tego stanu) nigdy tego nie zmienią..."

          "...świadomość, że nie musi się pracować w kontakcie z klientem była jedną z najprzyjemniejszych w moim życiu"


          Piękne kilka zdań podsumowania tego zajęcia. A ostatniego zdania zazdroszczę. Jestem pewien że też niedługo będę mógł zasmakować tego uczucia :) .
          • Gość: :) Re: Próbuj za wszelką cenę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 01:04
            Dlatego też lekarze przez 10 lat studiowali za karę, żeby potem wkładać palce w dupę 80-latkowi i prawnicy robili aplikację za karę, żeby bronić w sądzie gwałciciela.

            Pamiętajcie - tylko przewalanie papierów za biurkiem i naprawa samochodów to prawdziwa praca!
        • Gość: doradca techniczny Re: Próbuj za wszelką cenę. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.12, 14:54
          To dziwne, bo ja za każdym razem, jak mam przy biurku usiąść nad czymkolwiek, to się tylko wku...am. Wolę negocjować kontrakty w trasie, niż dłubać przy kompie. Jestem nienormalny?
        • Gość: ? Re: Próbuj za wszelką cenę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 00:05
          Co mają powiedzieć prawnicy i lekarze? Ich klienci bywają znacznie trudniejsi od zaopatrzeniowców.
        • Gość: que? najniższe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 00:58
          A ja myślałem, że po to się produkuje towar, żeby go sprzedać i pobrać za niego kasę. Do tego wystarczy handlowiec i księgowa. Reszta jest smutną koniecznością.

          Ludzie, kiedy wy zapomnicie o PRL'u i zaczniecie rozumieć normalną, wolnorynkową gospodarkę?
          • Gość: dd Re: najniższe? IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 17:11
            w pl jak juz zaczynasz cos robic masz łatkę na całe życie. kilka lat temu straiłem prace jako ph w urzedzie pracy pani zasugerowała mi otwarie zebym szukał pracy ale !!! jako przedstawiciel -była szczera .mimo iz ukonczyłem studia i mam wyuzone dwa zawody. łatka przypieta koniec kropka
            • Gość: PH Re: najniższe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 18:03
              Gdybyś był dobrym handlowcem, to po pierwsze nigdy Twoja noga w UP by nie postała, a przekonanie do siebie pracodawcy, po setkach mniej lub bardziej udanych prób sprzedania "lodu Eskimosom" nie byłoby większym problemem.
              • Gość: Abcdef Re: najniższe? IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 18:36
                Gdybyś był dobrym handlowcem.... problem jest taki że niektórzy NIE CHCĄ BYĆ DOBRYM HANDLOWCEM, mają dość tego ganiania za klientem z towarem w zębach, codziennego machania ogonem przed klientem i szefem. A rynek pracy powoduje że innego wyjścia nie mają i po kilku latach nie ma możliwości na zmianę pracy. Obojętnie czy było się dobrym (ale nie lubiącym tej pracy) czy słabym handlowcem.
                • Gość: były Re: najniższe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 21:29
                  właśnie! niektórzy byli ph lub pm bo nie mieli innej możliwości.
                  Tera już nie chcą włazić w d..ę sprzedajnym doktorom (ups... lekarzom nastawionym biznesowo) i bezwzględnym aptekarzom, chcą po prostu znależć pracę. Po AWF, biologii, biotechnologii, zarzxądzaniu, prawie, administracji. Jakieś pomysły? Co robić po 35 rż?
                • Gość: Zębata Pochwa Re: najniższe? IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 23:49
                  ucikać do czegoś albo od czegoś - w tym wypadku termin ucieczka zdecydowanie lepiej pasuje w kotekście uciekać do zawodu związanego ze sprzedażą prod/usług ktoś kto pracuje w ten sposób wystarczająco długo zaczyna rozumieć jest to forma ucieczki :)
                • lilith76 Re: najniższe? 11.06.12, 11:31
                  Problem jest natury ogólnej.
                  W PL zawód przypisany jest do końca życia i jego zmiana jest cholernie, cholernie trudna. Mało kogo na to stać.
                  Wyjątkiem jest przejście do wolnego zawodu i bycie w nim dość szybko świetnym.
                  Cała gadka o byciu elastycznym na rynku pracy, to chyba tylko o byciu elastycznym, ale w formie coraz bardziej gó...anego zatrudnienia.
                  • Gość: byłaph Re: najniższe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 23:53
                    A może byli PH siedzą cicho i nie chwalą się tym, co udało im się zrobić, w obawie, że ktoś ich będzie naśladować?
                    Nia bójcie się, Polska jest wielka, prosze się chwalić , na pewno nie traficie na konkurencję :)
                    • Gość: dd Re: najniższe? IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.12, 14:59
                      o co ci nawiedzona kobito chodzi?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja