klaun.szyderca
21.04.12, 12:55
I znów związki zawodowe chcą mi dyktować, na podstawie jakiej umowy mam działać, dowalić osobom prowadzącym jednoosobową DG, albo wtrącać się do pracy osób którym wygodniej jest mieć umowę o dzieło.
I nie gadajcie tu smutów, że chodzi o obronę niewykwalifikowanych, nisko płatnych pracowników wykorzystywanych na najniższych stanowiskach i "zatrudnionych" na podstawie umów cywilnoprawnych. Ich problemem nie jest śmieciowa umowa, a co najwyżej "śmieciowa stawka". A najbardziej brutalny fakt jest taki, że ich praca niestety jest tak mało warta. Myślicie że zmuszenie do zatrudnienia ich na etatach komukolwiek pomoże?