sselrats 15.05.12, 18:08 Wynagrodzenie dyskutowac dopiero po otrzymaniu oferty. Wczesniej nie ma o czym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
introligator_snu Tego pytania w większości nie powinno być... 15.05.12, 18:41 Pensja powinna być częścią oferty o pracę. Dzięki temu pracodawcy nie marnowaliby czasu ani swojego, ani kandydatów do pracy którzy nie są zainteresowani podjęciem pracy po zaproponowanej stawce. Rynek i tak by regulował wysokość płac, niemożliwe stałyby się aukcje pracowników, czyli kupowanie jak najtańszych (co zresztą wydaje mi się nienajlepszym wyjściem dla pracodawcy) a pracodawcy mieliby czystą sytuację kadrową - bez napięć spowodowanych różnicami w wynagrodzeniu na poziomie stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hooytasmanski Re: Tego pytania w większości nie powinno być... IP: 46.227.241.* 16.05.12, 11:06 Dokładnie Podają stawkę i cześć a nie zawracają doope ludziom ,którzy robią kilometry tylko po to ,że by sie dowiedzieć ,że oferują psie pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swx piszcie kur wiszony w ogloszeniach ile dajcie IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.12, 16:11 jak chceice urzadzac licytacje kto da mniej to WY PIER DA LAC niech robią dla was jakieś przygłupy predzej zdechne z głodu zanim chwyce sie roboty za 1500 ch... wam w dupe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz W cywilizowanych krajach ogłoszenie zawiera.... IP: 195.82.180.* 15.05.12, 20:12 ...widełki cenowe. Wtedy kandydat na podstawie doświadczenia może określić kwotę jaka go interesuje i jednocześnie jest akceptowalna dla pracodawcy. U nas póki co panuje dzicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: W cywilizowanych krajach ogłoszenie zawiera.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 20:55 Ja tam zawsze podaje od 5 do 10k pln jak na specjalistę z międzynarodowym doświadczeniem przystało i wszyscy z internetowych ogłoszeń wymiękają słysząc takie żądania... (oczywiście podczas rozmowy słyszę, że chcą najlepszych pracowników z wielkim doświadczeniem, etc) co innego jak ktoś dzwoni z polecenia, wtedy to nie stanowi problemu. Dziwne, nieprawdaż? A korpo z USA i Europy Zachodniej nadal dzwonią i proponują o wiele więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: W cywilizowanych krajach ogłoszenie zawiera.. 15.05.12, 21:47 Z tymi widełkami płacowymi to też nie do końca prawda; szukam pracy w UK w finansach i większość ogłoszeń to zapis: attractive, competitive, highly-competitive, itp. co właściwie nic nie znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Ale troche jednak znaczy IP: *.homenett.pl 16.05.12, 09:13 attractive, competitive, highly-competitiv Gdyby to bylo w Polsce ,to traktowalbym to jako 2-2.5 tysiaca ,3-4 tysiace,5-8 tysiecy Odpowiedz Link Zgłoś
xnonx Odp jest prosta: "nic, Jaśnie Panie... 15.05.12, 21:07 800 zł wystarczy, ale jeżeli uważasz, żem tego niegodny - wystarczy mi miska ryżu i miejsce w piwnicy do spania. Faktem jest, że i tego niegodny będę, więc usługiwać darmo Ci będę byle móc przebywać blisko Jegomości...ale o jedno proszę: oddawaj co miesiąc w moim imieniu 1000PLN tej dzielnej drużynie naszych polityków, gdyż strudzeni oni i stroskani niezmiernie losem swych poddanych i kraju - niech otrą łzy troski" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata G Re: Odp jest prosta: "nic, Jaśnie Panie... IP: 46.227.105.* 18.05.12, 18:02 Oh rany, popłakałam się i ze śmiechu ale i też z żalu że to właśnie tak to w Polszy wygląda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 21:55 Ja zawsze mówię że chciał bym zarabiać minimum 2 tysiące złotych bo uważam że to jest i tak mało ale na początek mogło by być. Jak się to potencjalnemu pracodawcy nie podoba niestety , to dalej będę pracował na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.181.27.102.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.05.12, 23:09 @Antek I wlasnie psujesz sprawe. Zanizasz stawki i przez takie podejscie do sprawy zarabiamy max. EUR600-700 miesiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
doradcaprezesa Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 16.05.12, 08:09 wracaj skąd przybyłeś, nie psuj rynku pracy. Jak nie ponosisz kosztów mieszkania i utrzymania rodziny w city tylko zwozisz słoiki z żarciem i wynajmujesz pokój w kilka osób to weź i wyjedź. Nie chcemy Cie tutaj. A taka odpowiedź że chcesz zarabiać 2000 to jest właśnie psucie rynku. Potem dziwimy się że oczekiwanie 5000 czy 7000 płoszy pracodawce jak ma 10ciu innych za 1800 chętnych do pracy. Słoiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byslaf Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.free.aero2.net.pl 16.05.12, 12:36 W słoikach jest najlepszej jakości wołowina a nie glutaminian, ślina i ochłapy za 9 zł/kg, które codziennie wpie...sz w "restauracjach". Odpowiedz Link Zgłoś
macine123 W Czechach podają w ogłoszeniach wysokość płacy 15.05.12, 22:02 W Czechach podają w ogłoszeniach wysokość płacy lub chociaż widełki. W Polsce to żenada, co świadczy o całkowitym braku szacunku dla człowieka. To się tyczy inżynierów i robotników. Odpowiedz Link Zgłoś
macine123 "Introligator snu" doskonale wyjaśnia sedno 15.05.12, 22:04 "Introligator snu" doskonale wyjaśnia sedno Odpowiedz Link Zgłoś
daghda.irish.pub Re: W Czechach podają w ogłoszeniach wysokość pła 16.05.12, 08:59 macine123 napisał: > W Czechach podają w ogłoszeniach wysokość płacy lub chociaż widełki. Nieprawda - jeżeli już, to robią to sporadycznie (czasami widać to na jobs.cz albo na niektórych stronach wybranych agencji headhunterów). Podobnie jak w Polsce, padają pytania o to, jakiego wynagrodzenia się oczekuje bądź ile zarabia się w obecnym miejscu pracy. > W Polsce > to żenada, co świadczy o całkowitym braku szacunku dla człowieka. To się tyczy > inżynierów i robotników. Tak jest na Słowacji, Węgrzech, w Czechach. W Austrii, Francji czy Anglii, podawane są stawki, widełki albo konkretna kwota. Ilekroć sam rozmawiam z jakąś agencją, zawsze pytam ich, dlaczego tak trudno powiedzieć, jakie są widełki? To oni mi na to, że to tajemnica ich klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
java77 Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 15.05.12, 22:49 Pytanie jest co najmniej niepowazne.Ja wtedy uprzedzam przyszlego pracodawce ze zle formuuje to pytanie.Po chwili dodaje ze chcialbym zarabiac tyle co posel w sejmie plus premia i auto sluzbowe do dyspozycji 24/h.Najpierw jest niedowierzanie na jego twarzy a po chwili wybuchamy smiechem.a potem ja dodaje-a pytanie winno brzmiec- Ile pan potrzebuje zarobic?Zeby nie zaciagac debetow w banku i zeby cos jeszcze zostalo na nowe ubrania czy nowe meble-oszczedzajac co miesiac.A wtedy sie dogadujemy bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 16.05.12, 10:54 > a potem ja dodaje-a pytanie > winno brzmiec- Ile pan potrzebuje zarobic?Zeby nie zaciagac debetow w banku i > zeby cos jeszcze zostalo na nowe ubrania czy nowe meble-oszczedzajac co miesiac gdybym zatrudniała, to na taki tekst również wybuchnęłabym śmiechem. Pracodawcy nie interesują koszty twojego życia, tylko koszty i zyski z twojej pracy. Z uwagi na to, ze zdecydowana większość znanych mi osób, uważa, ze powinni mieć na życie o wiele więcej, niż w rzeczywistości ich praca jest warta, to taki tekst dla mnie jest nie do przyjęcia Zgadzam się, ze widełki powinny być podawane, ale i tak uważam, że znajdą się malkontenci, którym do 3 miejsc po przecinku powinni podawać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKarn Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.opole.hypnet.pl 16.05.12, 18:08 > gdybym zatrudniała, to na taki tekst również wybuchnęłabym śmiechem. > Pracodawcy nie interesują koszty twojego życia, tylko koszty i zyski z twojej p > racy. błąd. jeśli płaca nie pokrywa podstawowych kosztów utrzymania tym samym zmusza pracownika do podejmowania dodatkowych zajęć. skutkiem tego masz pracownika, który ze zmęczenia i z głodu jest mało wydajny, a jego błędy będą kosztować cię więcej, niż płacenie mu przyzwoitej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 17.05.12, 06:17 błąd przyzwoita pensja wcale nie oznacza pokrywania z naddatkiem kosztów życia pracownika ensja skorelowana jest z jakością i wydajnością pracy, a nie kosztami życia. Poziom wymagań pracownikow (co widać chociazby po tym forum) jest zazwyczaj znacznie wyższy niż jakość ich pracy. Pracodawca zazwyczaj nie jest fundacją charytatywną i prowadzi swoją działoalność w innym celu, niż zapewnienie pracownikowi życia na takim poziomie jakiego on oczekuje. Punkt widzenia zależy od siedzenia, to co dobre dla pracownika, nie oznacza z automatu zysków dla strony przeciwnej... Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 18.05.12, 05:10 Człowiek pracuje po to by pokryć koszty swojego życia na godnym poziomie, jeżeli wynagrodzenie za pracę w jakiejkolwiek firmie nie jest w stanie pokryć wydatków związanych z naszymi codziennymi potrzebami włącznie z kosztami stałymi, to taka praca jest bez sensu i wcześniej czy później padniemy z głodu lub choroby. Praca za czynsz, jak często się zdarza, prowadzi do zagłodzenia pracownika, kompletna bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 20.05.12, 17:17 > Człowiek pracuje po to by pokryć koszty swojego życia na godnym poziomie, raczej człowiek bardzo tego chce. A pracodawca (pomijając jakieś wyjątkowe szuje) kalkuluje ile opłaca się płacić, by samemu z torbami nie pójść, gdyż nie prowadzi firmy dla jej prowadzenia, lub by utrzymywać pracownika na godnym poziomie, lecz by i samemu coś z tego mieć. i pracownik musi - szukać pracy, która mu godne życie zapewni, ale czasem wymaga to dużo większego wysiłku i wydajności, a czasem przebranżowienia, a jeszcze czasem przewartościowania swoich potrzeb... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo pytanie charakterystyczne dla idiotów IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 23:23 tylko kretyńskie, niepoważne firmy zadają takie pytania. Lepiej tam się nie zatrudniać, przysięgam Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 16.05.12, 02:50 Ja kiedyś odpowiedziałem, że mogę pracować bez wynagrodzenia, warunek jest jeden, firma będzie płacić moje rachunki. Uważam, że nie przesadziłem, jak firmy na to nie stać to do doopy z taką firmą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corm odpowiadajcie: 1 mln eur/m-c IP: *.astral.lodz.pl 16.05.12, 08:11 Przy tak sformułowanym pytaniu taka odpowiedź jest jak najbardziej na miejscu bo tyle np. chciałbyś zarabiać. Ale jeśli rekrutujący ma na myśli firmę, dla której rekrutuje to niech lepiej przygotuje właściwe pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: online Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.rev.pro-internet.pl 18.05.12, 19:26 Rozumiem, że także rachunku za.. jedzenie/żywność, jeśli tak, to odpowiedzieź była treściwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tantrum Kiedyś odpowiedziałem: 20 tys. zł. IP: 194.8.126.* 16.05.12, 08:19 Właściciel firmy powiedział, że jestem niepoważny. Ja na to" "Jakie pytanie, taka odpowiedź". Powiedział, żebym podał nową stawkę. A ja: "Nie, teraz pana kolej". Teraz mam pracę i nie szukam nowej, chyba że trafi się taka, której się nie odmawia. Czasami trafiają do mnie "łowcy głów" i nierzadko zadają pytanie, jakie są moje oczekiwania płacowe. Zawsze im mówię, że to oni do mnie przychodzą i to ich zdaniem jest sprzedać to stanowisko, więc to oni muszą pierwsi powiedzieć, ile firma oferuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ceniącysię Re: Kiedyś odpowiedziałem: 20 tys. zł. IP: *.internetia.net.pl 16.05.12, 08:51 Moim hobby jest chodzenie na rozmowy rekrutacyjne. A ponieważ nie koliduje to z pracą wykonywaną obecnie, dokumenty aplikacyjne konstruuję tak aby zapraszano mnie minimum na jedno spotkanie tygodniowo. Zawsze na kretyńskie pytanie "ile chciałby pan zarabiać" odpowiadam "moje oczekiwania uzależnione są od zakresu obowiązków". Część amatorów-rekruterów dopytuje wówczas o ...minimum. A to z kolei zawsze mnie irytuje i odpowiadam wówczas "...mogę podjąć u was pracę za minimum krajowe, a newet na pół etatu za pół minimum krajowego". Rekruter-amator zaczyna wtedy zazwyczaj ironizować "nisko się pan ceni". A ja odpowiadam "nic podobnego, za tak niskią stawkę skłonny jestem uzupełniać podpisy na liście obecności maksymalnie dwa razy w miesiącu (...) uważam, że zaproponowana stawka nie jest zaniżona biorąc pod uwagę tak skromny zakres obowiązków". Następnie zazwyczaj wracamy do pominiętego pierwotnego tematu, jakim jest zakres obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
mrarm Re: Kiedyś odpowiedziałem: 20 tys. zł. 16.05.12, 09:25 A nie mógłbyś trochę ostrzej z nimi jechać, skoro to Twoje hobby? Np.: - przede wszystkim, informacja o widełkach zarobków powinna sięznaleźć już w pierwszym, tekstowym ogłoszeniu. Ale skoro nie szanuje Pan czasu kandydatów, to zwiększę moje warunki finansowe o 50%, gdyż muszę wziąc poprawkę na nieszanowanie mojego czasu oraz godności po ewentualnym rozpoczęciu przeze mnie pracy. albo: Chciałbym zarabiać więcej niż Pan, gdyż oferuję z pewnością większe zaangażowanie i poziom pracy niż mi tu Pan prezentuje. albo coś w tym stylu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
tomeczek_44 Re: Kiedyś odpowiedziałem: 20 tys. zł. 17.05.12, 09:45 mrarm napisał: > A nie mógłbyś trochę ostrzej z nimi jechać, skoro to Twoje hobby? Np.: Np. (przeczytane kiedyś na tym forum): "Mogę dla Pana/Pani pracować za 4000 na miesiąc, mogę za 3000, mogę za 1500... Ale tej pracy za 1500 to bym nie polecał..." :) A poważnie, to pracodawcy zatrudniając jak "najtańszych" pracowników, chyba muszą liczyć się z tym, że taki pracownik odejdzie od razu jeśli gdzieś dadzą mu choćby 100 zł netto więcej? A może naiwny jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: 78.133.249.* 16.05.12, 09:02 A dlaczego to niby ma być trudne pytanie? Chyba tylko dla matołka, który nie zna swojej wartości. Odpowiadamy tak jak na każde inne pytania - zgodnie z prawdą. Chciałbym zarabiać tyle i tyle. Oj, tyle nie możemy zaoferować. Nie? No to dziękuję, do widzenia. Przecież tego typu rozmowa jest prosta jak budowa cepa. Inna sprawa, że już w ogłoszeniach powinni podawać przewidywane wynagrodzenie, żeby człowiek nie tracił czasu nieraz na 3 etapy rozmów rekrutacyjnych, żeby na końcu się dowiedzieć, że proponują jakieś śmieszne grosze, które zaakceptowałby chyba tylko niedowartościowany i zakompleksiony absolwent. Odpowiedz Link Zgłoś
mrarm Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 16.05.12, 09:28 Zaraz zaraz. Rzeczywiście byłbyś tak spokojny, mając po 3 spotkania w tygodniu (a najpierw przeprowadzając po 2 rozmowy telefoniczne, z tego jedną np. po angielsku, na każdą z firm do których potem idziesz na rozmowę osobistą) i dowiadując się, że dają np. 2k, a Ty oczekiwałeś/szukasz pracy gdzie oferują 6k? Fajnie. To nie jest normalne, ze nie ma widełek w ogłoszeniach. Na szczęscie, to się zmienia - zachodnie firmy tak robią, będą robiły częściej, coraz więcej firm bierze ludzi z polecenia, a nie z ogłoszeń. I bardzo dobrze - mam nadzieję, że już nie będzie polskich firm w Polsce. Polacy to chołota, nie umieją się ani rządzić, ani robić biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Harvester Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.204.101.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 10:37 Witajcie, Jeszcze jedna cierpka uwaga. Dla człowieka kt ma na utrzymaniu rodzinę, dom itp, a dotknęło go bezrobocie, to nie stać takiej osoby na trwonienie czasu i pieniędzy na rozmowy o pracę na warunkach grubo niższych niż oczekuje. Prosty przykład - prowadziłem rozmowy z 10 firmami z całej Polski, pracodawcy spotykali się ze mną po 2 razy w swoich siedzibach. Koszt dojazdu i pobytu średnio wyniósł około 200 PLN. Przy zerowym efekcie kosztuje to około 4000 PLN, a tylko jedna firma zwróciła mi koszty podróży. Rynek jest ciężki i w momencie kiedy poszukiwania pracy się przeciągają to te koszty rosną a oszczędności topnieją. Gdybym na etapie ogłoszenia o pracę znał widełki wynagrodzenia to z tych 10 firm może rozmawiałbym z 2. Ale niestety mamy teraz kryzys, rynek pracy jest rynkiem pracodawcy i brak szacunku dla potencjalnego pracownika jest powszechny. Pozdrawiam wszystkich poszukujących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.12, 11:52 Jest dokladnie jak mowisz. Wiele firm robi sobie badanie jak dane stanowisko jest postrzegane i zapraszane sa osoby na pale- by bylo, gdy stanowisko po znajomosci juz dawno jest zajete. Czesto jest tez tak, ze rekruter chce sobie "pogadac" i pokazac szefostwu - patrz, przepytalem 10-20 osob... Niestety, ale wyjazd do innego miasta wiaze sie z kosztami transportowymi, noclegowymi no i trzeba cos jesc. Prawie zadna firma nie zwraca tych kosztow a czesto wizyta jest na marne. Bywa rowniez ze rekrutacja jest wieloetapowa a pewnosci zadnej nie ma. Pytanie o wyplate czesto pada, ale o obowiazkach mowione jest malo lub wcale. Najlepiej podac na pale. Niestety, ale coraz wiecej jest obozow pracy, gdzie sie jedzie na smieciowkach, fakturach a zakres obowiazkow jest niejasny, za to wyplata mala. Generalnie cos innego jest na rozmowie a co innego jest w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marduk Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.12, 12:33 Gość portalu: Harvester napisał(a): > (...) Ale niestety mamy teraz kryzys, rynek pracy jest rynkiem pracod > awcy i brak szacunku dla potencjalnego pracownika jest powszechny. To akurat zależy od branży / stanowiska. Są takie, gdzie mamy rynek pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrgm Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.warszawa.mm.pl 16.05.12, 16:13 Oj żebyś się nie zdziwił. BTW akurat ciebie wysłałbym przymusowo na powtórkę 6 klas podstawówki, to może byś się nauczył czym jest i jak się pisze słowo hołota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.12, 10:03 Wszystko jest proste jak nie ma się "noża na gardle". Jeśli straciłeś pracę a masz rodzinę, kredyty, zobowiązania, to w każdej kolejnej rozmowie twoje oczekiwania spadają. Każdy tydzień bez pracy, to obciążenie dla budżetu domowego. Stąd ta desperacja u ludzi i obniżanie stawek. A jak jeszcze mieszkasz w rejonie o dużym bezrobociu, masz powyżej 40 (nawet lekko), języki nieużywane - zapomniałeś, to okazuje się, że szukasz pracy kilka miesięcy i wtedy bierzesz pracę poniżej swoich możliwości, byle tylko była. Punk widzenia zależy od punktu siedzenia. Zatrważające jest to, że pracodawcy proponują minimum a resztę pod stołem. Tak pracuje kilku moich znajomych. Ciekawa jestem tylko, czy to co pod stołem będzie im pracodawca przesyłał w kopercie do emerytury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.182.48.125.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.05.12, 10:50 Z tym pod stołem i emerytura, to przyznam, ze wolałbym taka formę, ponieważ wolałbym ominąć zus i us, samemu inwestując nadwyżki, gdyż zus nam kupę kasy zabiera a emerytury nie gwarantuje, nie mówiąc już o innych składkach niż emerytalna. To są pieniądze wyrzucanie w błoto. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
daghda.irish.pub Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 16.05.12, 10:29 Gość portalu: Ja napisał(a): > A dlaczego to niby ma być trudne pytanie? Chyba tylko dla matołka, który nie zn > a swojej wartości. To pytanie sprawia problem głównie tym, co nie znają realiów albo mają za małe doświadczenie. Ktoś, kto pracuje dłuższy czas i ma spore doświadczenie wie, ile może zawołać i powiedzieć rekrutującym wprost, że jak ktoś do mnie dzwoni to niech powie ile oferuje a nie będziemy się bawić w ciuciubabkę. Jeżeli w obecnym miejscu pracy w zasadzie nie mam co narzekać a ktoś mi coś oferuje, to niech powie co jest w pudełku - przecież nie zmienię pracy tylko po to, by miec np. 200 Zł brutto więcej ;-) > Odpowiadamy tak jak na każde inne pytania - zgodnie z prawdą > . Chciałbym zarabiać tyle i tyle. Oj, tyle nie możemy zaoferować. Nie? No to dz > iękuję, do widzenia. Przecież tego typu rozmowa jest prosta jak budowa cepa. In > na sprawa, że już w ogłoszeniach powinni podawać przewidywane wynagrodzenie, że > by człowiek nie tracił czasu nieraz na 3 etapy rozmów rekrutacyjnych, żeby na k > ońcu się dowiedzieć, że proponują jakieś śmieszne grosze, które zaakceptowałby > chyba tylko niedowartościowany i zakompleksiony absolwent. Dokładnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niname Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.12, 12:26 Tytul artykulu sugeruje ze przy rekrutacji preferowani sa mezczyzni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssss Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.toya.net.pl 16.05.12, 12:32 Biedne szczury ida na rozmowę o pracę, gdzie nie wiedzą ile będą zarabiać i nawet boją sie o to zapytać. Wiecie ludzie co to godność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SWAT Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.bg.am.poznan.pl 18.05.12, 20:11 Jak tu ktoś wspomniał - każdy boi się zniechęcić do siebie pracodawcę za niską lub za wysoką propozycją. Niestety nie skończyłem kierunku na którego absolwentów jest duży popyt. Gdyby tak było, to ja bym rozdawał karty w takiej rozmowie. Niestety muszę liczyć na to żeby zrobić jak najlepsze wrażenie na pracodawcy, żeby akurat mnie wybrał do pracy. Im dłużej się nie ma pracy, tym wymagania spadają. Coraz bardziej doskwiera fakt nieposiadania pracy. Coraz mniej gotówki w skarbcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssss Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.toya.net.pl 16.05.12, 12:32 Biedne szczury ida na rozmowę o pracę, gdzie nie wiedzą ile będą zarabiać i nawet boją sie o to zapytać. Wiecie ludzie co to godność? Nie macie szacunku dla siebie to jak inni mają mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xXx Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.12, 12:57 Sami twardziele w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN TO proste i banalne pytanie IP: *.ip.netia.com.pl 16.05.12, 13:12 czynsz 500 ,jedzenie 1500 ,ubranie 500 ,opłaty (prąd ,auto,telefon )1000 a więc minimalne wynagrodzenie od jakiego powinniśmy zaczynać rozmowę to 3500 netto reszta to zasiłek i wyzysk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibuc Re: TO proste i banalne pytanie IP: *.play-internet.pl 16.05.12, 15:37 jedzenie 1500, opłaty (prąd ,auto,telefon )1000 LOL. Kup bilet miesieczny i zmien operatora. Diete w sumie tez. 1.5k na jedzenie wydajemy jako rodzina z dwojka malych dzieci, a nawet nie staramy sie na tym oszczedzac. Odpowiedz Link Zgłoś
3krotek Re: TO proste i banalne pytanie 19.05.12, 10:12 Kolega JAN dosyć rzetelnie wycenił potrzeby pracownika. Ja jeszcze doliczam przynajmniej raz w roku wyjazd do Egiptu lub obecnie nad inne ciepłe morze. To, że kupujesz jedzenia dla rodziny w biedronce świadczy tylko o Twoich ambicjach. Nie żebym miał coś przeciwko temu, każdy sam powinien sobie ustalać pooziom życia i wcale nie musi być on najwyższy. Jednak JAN ustalił całkiem sensowny poziom i nie masz się temu co dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
ynruj Trudne pytania: raczej niemądre pytania 16.05.12, 13:19 Każda stawka wydaje się zaporowa w chwili gdy nie ma żadnej wairygodnej informacji odnośnie płac. Dane podawane to są dane deklaratywne i nieiwiele mają wspólnego z prawdą. Do chwili gdy pracodawcy nie przyjmą modelu rynków rozwiniętych na tym samym stanowisku w tej samej firmie osoba może zarabiać między 2000 - 6000 banknotów płatniczych. Jak na razie dzieki zachód... wschód? Coś między Bugiem a Odrą gdzie pensja traktowana jest jako zaszczyt i dobro niedostępne dla aplikanta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: got Najbardziej kretyńskie pytanie jakie można zadać! IP: *.icpnet.pl 16.05.12, 13:46 To jest jeden z kolejnych absurdów w tym kraju. Powinno być tak jak na zachodzie tj. widełki podane powinny być już w ogłoszeniu, a konkretna kwota powinna być ustalona na rozmowie (uzależniona od doświadczenia, kwalifikacji i innych umiejętności). A obecnie zdarzają się historie, że np. programista w trakcie rozmowy dowiaduje się, że "pracodawca" oferuje 1,5 tys pln brutto (autentyk!) :))). Podanie widełek płacowych w ogłoszeniu jest ogromnym ułatwieniem zarówno dla szukających pracę, jak i pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Z tochę innego punktu widzenia - pracodawcy. IP: 193.239.125.* 16.05.12, 14:41 Zauważyłem, że praktycznie wszystkie osoby wypowiadające się na forum przyjmują jeden model rekrutacji, który wygląda następująco: ogłoszenie o prace (pracodawca / head hunter) -> odpowiedź na ogłoszenie (potencjalny pracownik) -> rozmowa o pracę Proszę nie zapominać, że w dzisiejszych dość trudnych czasach co raz częściej model rekrutacyjny wygląda następująco: rozsyłanie CV po firmach (potencjalny pracownik) -> odpowiedź na przesłane CV (potencjalny pracodawca) -> rozmowa o pracę W takim wypadku zapytanie o oczekiwane zarobki jest jak najbardziej na miejscu. To potencjalny pracownik jest oferentem i on powinien umieć się sprzedać. Pomijam fakt, że w przypadku rekrutacji np. na stanowisko handlowca może być to bardzo istotne pytanie i sposób udzielenia na nie odpowiedzi może być kluczowy dla podpisania umowy o pracę. Ponadto jak ktoś jest dobrym handlowcem, to ma gdzieś podstawę pensji, socjal, itp. Dobrego handlowca interesuje wyłącznie towar, którym ma handlować i prowizja, jaką ma mieć od sprzedaży. Na tym przykładzie mogę jedynie dodać, że w mojej firmie mam pracowników na umowie o pracę, jak również na tzw. umowach śmieciowych i najlepiej zarabiającą osobą jest człowiek na śmieciówce, któremu umowa gwarantuje jeden z najsłabszych dochodów w firmie. Rekrutacja w tym wypadku nie odpowiadała żadnemu z wyżej wymienionych modeli. Mój pracownik był obsługującym mnie handlowcem, poniekąd mojej konkurencji. Kiedyś szczerze sobie pogadaliśmy i zadałem idiotyczne pytanie - Co byś powiedział na zmianę pracodawcy i ile chciałbyś zarabiać, gdybyś się na takie coś zdecydował? Współpracujemy obecnie ponad 2 lata. Umiemy po ludzku ustalić kwestie związane z chorobowym, urlopami itp. Nigdy nie było rozmowy o podwyżce - nie musiało jej być. W ciągu dwóch lat średnia miesięczna pensja uległa wzrostowi o prawie 60% względem czasu początku naszej współpracy. Powyższa historia dowodzi, że: - dla kogoś kto zna swoją wartość i jest pewnym swoich umiejętności rozmowa o pieniądzach nie stanowi problemu - ktoś kto jest dobry w tym co robi, raczej nie ma problemu ze znalezieniem dobrze płatnej pracy Na koniec dodam frazes - pieniądze nie są w pracy najważniejsze. Zdecydowanie bardziej preferowałbym pracę w miłej atmosferze, bez wyścigu szczurów, nawet za mniejsze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Masz wiele racji. 16.05.12, 18:44 Oczywiście, jeśli ja aplikuję na jakieś stanowisko, to powinienem podać moje wymagania. Jeśli to mnie znaleźli, to oni muszą sprzedać stanowisko. Jeśli chodzi o ostatnie Twoje zdanie, zgadzam się na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.neanet.pl 16.05.12, 15:04 Aby godnie żyć.Niech wysokość określi Słońce Peru, tak jakby on chciał zarabiać, bo narazie funduje niegodne życie niewolnika.W okresie niewolnictwa starych schorowanych murzynów pan usypiał podając mu napój.Teraz emerytury nie doczeka 67lat, a i leczenie takiego się nie opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.warszawa.mm.pl 16.05.12, 16:19 Nie bierz człowieku tak silnych leków, bo bredzisz jak potłuczony Odpowiedz Link Zgłoś
moniama76 Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 16.05.12, 17:55 do dzielenia się informacjami o rekrutacji polecam workplus.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Harvester Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.181.123.102.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 18:16 Ciekawe co tam można zobaczyć? 3 firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
tomeczek_44 "Gentlemeni nie rozmawiają o pieniądzach." 17.05.12, 09:41 Bo dżentelmeni mają pieniądze... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: "Gentlemeni nie rozmawiają o pieniądzach." IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.12, 15:05 hahaha. trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.12, 15:14 Chciałbym tylko dodać do tych wszystkich wpisów, że ważną rzeczą przede wszystkim dla pracodawcy jest, alby pracownik był odpowiednio zmotywowany do pracy - jest wtedy wydajniejszy, chętnie do pracy przychodzi, udziela się, współpracuje z pozostałymi pracownikami. Pracownik niezmotywowany to taki, od którego najczęściej można usłyszeć "jaka płaca - taka praca", malkontent, ciągle coś mu nie odpowiada, nie zostaje na nadgodziny, nie udziela się, jest mu wszystko jedno, itd. Podczas rekrutacji na stanowiska wyższego szczebla często pada pytanie o umiejętność motywowania pracowników - niestety większość pracodawców nie pamięta lub nie chce pamiętać, że podstawowym kryterium, które musi być spełnione, aby pracownika dało się zmotywować jest jego pensja - takie są fakty. Jeżeli to podstawowe dobro pracownika nie zostanie zaspokojone na odpowiednim poziomie (nie chodzi o wygórowane ambicje lecz o zaspokojenie podstawowych potrzeb - czyli normalne "życie" + coś extra) to nikt nie będzie w stanie zmotywować go do wydajniejszej pracy - żadne kursy, szkolenia i mega dobry menadżer nie pomogą. "Motywowanie" krzykiem, straszenie działa, a i owszem, ale na krótką metę, potem jest już tylko gorzej. Osobiście nie popieram takiego typu zarządzania, ale pełno takich "menadżerów" i pełno firm popierających taki model zarządzania kadrą pracowniczą - NIESTETY. Zapewniając odpowiednie pensje dla pracowników tak naprawdę pracodawca działa na własną korzyść, a przynajmniej taka jest moja opinia. Można by snuć ten wątek jeszcze długo, ale po co - mądry zastanowi się i resztę sobie dopowie, a "mało mądry" skrytykuje w odpowiedni sposób - pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań i pensji na odpowiednim poziomie, abyście byli dobrze zmotywowani do pracy, aby wszystkim dobrze się z wami pracowało. Podpisuję się również pod tym co napisał któryś z moich poprzedników - nie pieniądze są najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtecky Re: Trudne pytania: ile chciałby Pan zarabiać? 21.05.12, 00:37 Pieniądze nie są najważniejsze? Ale jakoś są daleko ważniejsze od całej reszty :] Nikt nie pracuje tylko dlatego, że lubi - dopiero, gdy ma tyle kasy, że więcej się w d#pie nie mieści relatywnie większą rolę zaczynają odgrywać inne czynniki (atmosfera, elastyczne godziny pracy, możliwości rozwoju etc) - pieniądze przestają być AŻ TAK ważne w stosunku do reszty w momencie, gdy podstawowa potrzeba (zadowalających poborów) jest zaspokojona. Odpowiedz Link Zgłoś
koalalumpur Ile chciałby Pan zarabiać? 21.05.12, 11:26 Tyle, abym mogl godnie zyc z tych zarobkow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: True story Re: Ile chciałby Pan zarabiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 17:50 Dostaniesz odpowiedź: "Oooo, to nie chce Pan u nas pracować. Szkoda." Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Ile chciałby Pan zarabiać? 22.05.12, 10:01 wcale niekoniecznie, równie dobrze może otrzymać odpowiedź w stylu jaki nie raz słyszałam - a czy jest pan faktycznie tyle wart? Czy pana praca przyniesie firmy godziwe zyski/obroty itp? Czy gotów jest pan ciężej pracować niż inni, by zarabiać więcej od innych? Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Ile chciałby Pan zarabiać? 22.07.12, 18:53 Gość portalu: True story napisał(a): > Dostaniesz odpowiedź: "Oooo, to nie chce Pan u nas pracować. Szkoda." *** Wtedy można odpowiedzieć: Nie chcę pracować dla firmy, której nie stać na zatrudnienie dobrego pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś