soul_coffin Polak marzy o urzędzie 24.05.12, 15:58 Budzetowka moze lepiej placi niz prywatne firmy, gdy uwzgledni sie srednia - zawyzana przez kierownikow, dyrektorow i innych funkcyjnych, oraz pominie sie, ze w urzedzie pracuja zarowno specjalisci, jak i pracownicy niewykwalifikowani. Owszem, ci drudzy zarabiaja w budzetowce lepiej, a juz na pewno jezeli chodzi o proste prace zwiazane np. z przyjmowaniem wnioskow. Jezeli jednak chodzi o specjalistow, to porownanie wypada raczej na niekorzysc budzetowki. A poza tym, badzmy powazni - mamy kryzys. Skonczy sie kryzys i znow bedzie budzetowce ciezko o pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.181.150.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.05.12, 21:59 Kryzys kapitalizmu sie nie skonczy - on trwa od poznych lat 1970tych i nie widac jego konca. Odpowiedz Link Zgłoś
hania.mala Polak marzy o urzędzie 24.05.12, 18:11 Budżetówka także dlatego, że w urzędzie nikt się zbytnio nie przepracowuje i o 14:30 wychodzi sobie do domu, w trakcie pracy urzędnicy załatwiają sobie prywatne sprawy. Tymczasem u prywaciarza jest zapieprz od rana do wieczora bez względu na to jaki jest dzień do tego stopnia, że do łazienki idziesz wtedy, kiedy już musisz, czas upływa tak szybko bo non stop wisisz na telefonie, emailu i załatwiasz sprawy typu nie przyjechał towar potrzebny na za 5 minut. A po pracy nadal masz włączony telefon i odbierasz go bo produkcja stanęła o 3:50. Tu nie ma czasu na ploty, imieniny w pracy hucznie świętowane z zamykaniem się po pokojach i z piciem wódki w pracy. A żeby ktoś Ci sponsnął studia czy kurs to musisz trafić do naprawdę dobrej firmy, która jeszcze nie wpadła na pomysł aby przyoszczędzić. Owszem, zarobki może są i mniejsze ale pewne. Robota lekka, ot, czasem jakieś raporty trzeba pisać, mało kto w Wordzie rozkminia tabulatory, o Excelu nikt nie słyszał, zero poprawiania wydajności. Wiem bo pracowałam. Zaliczyłam i urząd skarbowy, gdzie za miłe, nic nie robiące panie latające po fryzjerach stażyści odwalali robotę i parę innych urzędów gdzie świetnie się miewał handel obwoźny (baby rzucały się na ciuchy, biżuterię, buty, jakby w domu nie miały) a największym problemem było "o, bo mi się tu skasowało". Na jeden urząd zatrudniający ok. 70 osób "pracowało" dodatkowo 40 stażystów a ja z prywatnej kasy musiałam jeździć po mieście roznosząc jakieś zaproszenia. Do urzędu czynnego do 17:00 nie wejdziesz bo o 16:50 bo nikogo już tam nie ma. A miejsc w urzędach przybywa bo na wszystko są potrzebne decyzje, zaświadczenia i inne wnioski, których i tak nikt nie ogarnia. Dlaczego uciekłam z urzędu do prywaciarza? Bo nudne jest obserwować kiedy wskazówka przesunie się na godzinę 15:00 skoro zrobiłaś to co miałaś do zrobienia. Naprawdę wolę już ten całodzienny zapieprz, przynajmniej człowiek się rozwija, stawiane są przed nim bardzo różne zadania, którym musi podołać, rozwiązuje życiowe sprawy i poznaje bardzo różnych ludzi czy sposoby rozwiązywania problemów. Nie kisi się w klimacie "bo Jolka powiedziała, że". Ale rozumiem, że praca za biurkiem z papierami przewalanymi wciąż i wciąż marzy się naszemu zidiociałemu społeczeństwu, które po nowym programie nauczania ma w głowach fermentującą ciecz i kołkiem w spodniach usiłuje załatwić wszystkie problemy. h.m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa Polak marzy o urzędzie IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.12, 18:53 Śmieszne... jako członek KSC, mgr, certyfikaty, 8 lat wysługi, zarabiam niecałe 2400 brutto. To ile zarabiają "na górze" skoro średnia wychodzi 6 tys? Dodatki zabrane jakoś 3 lata temu, podwyżki nie było od dwóch albo i trzech lat.. Z końcem roku zmieniam pracodawcę, bo to już żałosne jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.181.150.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.05.12, 22:02 Jedziesz, JAA, na zmywak do Londynu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ams Polak marzy o urzędzie IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.12, 18:58 Poziom tego artykułu jest żenujący. Powiem tylko tyle, że gdyby autor tego artykułu pracował w którymś z opisywanych przez siebie urzędów i tam w wykonywanej przez siebie pracy robił takie podstawowe błędy (w innych postach już zostały wytknięte), to niech mi uwierzy, nie popracowałby długo. A w gazecie się utrzyma i dobrze się ma. Dzisiejsze dziennikarstwo nie reprezentuje sobą zupełnie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.181.150.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.05.12, 22:03 W urzedzie nic by mu nie grozilo. Co innego u prywaciarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzyciel Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.12, 22:31 Prywaciarz, ech lepiej nie - po tygodniu by wylali, nie daj Boże na swoim, nie daj Boże w korporacji, niech se pendzom w tym wyścigu szczurów, byle by płacili podatki , a my skontrolujemy ich skarbowo za ten przywilej i co najmniej wezwiemy parę razy żeby nie było łatwo na te podatki zarobić.. tfu ukraść, bo tylko my pracujemy dobrze, w końcu muszą wiedzieć kto tu jest panem i kto strzeże solidarnego państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzyciel Polak marzy o urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.12, 20:36 ech, praca jak marzenie, jak się podzieli jakiekolwiek zarobki przez zero efektywności płaca wychodzi nieskończenie wysoka. I można popomiatać pozostałymi któzy płacą na te 480 000 wykonujących w większości fikcyjne usługi ... Marzenie... i zawsze jest winny : przepisy, szefowie, brak zaświadczeń lub uzgodnień, źli petenci, ech, praca jak marzenie. Wszyscy powinniśmy być urzędnikami. I mieć rentę z Krusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRUS Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.181.150.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.05.12, 22:04 Aby dostac rente z KRUSu, to trzeba byc chlopourzednikiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Re: Polak marzy o urzędzie IP: 194.165.48.* 25.05.12, 10:10 a co ma renta z Krusu dla rolników do pracy w urzędach? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Polak marzy o urzędzie - czyli jak nisko upadliśmy 24.05.12, 21:15 wychodzi na to że że biurokracja zżera swój własny ogon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Polak marzy o urzędzie - czyli jak nisko upadlismy IP: *.181.150.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.05.12, 22:06 Upadamy tak od roku 1990... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Polak marzy o urzędzie - czyli jak nisko upad IP: *.187.239.147.ip.abpl.pl 27.05.12, 14:43 Biurokracja to nasze nieszczęście. Nie dość, że stanowi obciązenie dla budżetu (na administrację idzie najwięcej pieniędzy z budżetu), to w dodatku z tej pracy pozytek jest w najlepszym razie niewielki, częściej żaden a nierzadko te procedury i biurokracja po prostu SZKODZĄ. Do idiotów zza biurek (to jest przemyślane - niestety takie wrażenie sprawiają urzędnicy a poza tym praca ta zabija myślenie)wiele rzeczy nie dociea (ograniczone umysły, otępione przez biurokrację) a uważają się za namjądrzejszych i najbardziej kompetentnych. Są nad lekarzami (zwykle to urzędnik decyduje, kto ma dostać zagraniczny lek, chociaż się na tym nie zna), nad inżynierami, nad nauczycielami i t. p. Nie wspomnę już o tym, jak oni szkodzą np. komunikacji autobusowej w miastach. Do takiego tępego umysłu nie dociera to, że autobus by był ekonomiczny, to powinien jak najrzadziej się zatrzymywać (gdy się zatrzyma, to musi ponownie ruszyć a podczas ruszania spala dwudziestokrotnie więcej paliwa niż podczas jazdy) oraz jechać możliwie szybko (gdy jedzie powoli, to automatyczna skrzynia nie włączy wyższego biegu a więc trwoni paliwo jadąc na niskich biegach - często na pierwszym), natomiast tramwaj dla oszczędności powinien jechać jak najwolniej i często hamować (hamując zwraca prąd do sieci). Tymczasem ludzie zza biurek każą na trasach autobusów miejskich stawiać co krok sygnalizację świetlną (często dla byle zebry i wyjazdu z byle parkingu) i progi zwalniające autobusom, przez co autobusy hamują i ruszają co krok z powodu ... czerwonego światła (bo tak kazali urzędnicy). Tramwajom to by dawali zielone fale i torowiska umozliwające jak najszybszą jazdę, chociaż tramwaj nie powinien jechać więcej niż 40 km/h (gdyż inaczej szybko rośnie zużycie prądu - autobus na odmianę nie powinien jechać wolniej niż 70 km/h) i powinien często hamować, gdyż wtedy zwraca prąd do sieci. Niemoralne jest to, że w biurze zarabia się zwykle więcej niż w fabryce. W fabryce człowiek haruje, a w biurze siedzi, p... w stołek (przepraszam za wulgaryzm, ale go wykropkowałem), przekłada papiery i bierze miesięcznie na konto 5 tysięcy a często więcej. Przecież to nie jest praca ani ciężka ani trudna, więc z jakiej racji ma być dobrze płatna. Dziwne, że w PAN (praca naukowa, bardzo trudna) adiunkt nieraz zarabia tyle, ile zasiłek dla bezrobotnego (taka była moja ostatnia pensja, ale pracę w PAN utraciłem) a w biurach ludzie obrastają w piórka. Powinno być tak: najniższa płaca w biurze, nieco wyższa w supermarkecie, znacznie wyższa w fabryce a zdecydowanie wyższa od płacy w fabryce powinna być płaca w PAN i na Uniwersytecie. Tymczasem w praktyce najwięcej zarabia się ... w biurze. Powinno się zwolnić tych urzedników na bezrobocie, gdyż z ich pracy jest wątpliwy pożytek a częściej jest ona szkodliwa społecznie a ci, którzy zostają powinni mieć obniżone pobory. Skandalem jest to, że burzy się fabryki po to, by na ich miejscach budować biurowce (już lepiej budować supermarkety). Powinno się burzyć biurowce (lub przerabiać na działalność inną niż biurowa) i stawiać fabryki, kliniki, markety ... . Praca biurowa nie jest synonimem postepu cywilizacyjnego. Powinien się znaleźć jakiś filozof, który napisze traktat o społecznej szkodliwości pracy biurowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Jak sę pracuje w prywatnej firmie 24.05.12, 21:24 Złożyłam w firmie handlującej artykułami papierniczymi i gadżetami firmowymi zapytanie ofertowe na zakup towarów za ok 2-3 tys. zł. Po 3 dniach dostałam wiadomość że firma wkrótce złoży mi ofertę, po ok 14 dniach oferty nadal nie było. Napisałam do pracownika firmy mail, że ja niestety dłużej nie mogę czekać na ofertę i rezygnuję z zakupu. Na to facet obrażonym tonem odpisał, że w ciągu najbliższych dni oni by mi tę ofertę złożyli, nie wiedzą o co mi właściwie chodzi. Okazało się że cały czas kontaktowałam się z dyrektorem handlowym firmy! Jak pracują szeregowi pracownicy gdy dyrektor daje taki przykład? Wszystko zależy od ludzi, jak w urzędzie są lenie, to praca leży, ale lenie jak najbardziej bywają także w firmach prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Jak sę pracuje w prywatnej firmie IP: *.181.150.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.05.12, 22:07 Tej firmy to juz pewnie nie ma, albo jest ona przykrywka dla jakiegos gangu... Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Jak sę pracuje w prywatnej firmie 25.05.12, 19:32 Ależ jest to jak najbardziej to znana i spora hurtownia w moim mieście. A że klientów olewa to olewa. Jak widać w firmie prywatnej dyrekcja tak pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Jak sę pracuje w prywatnej firmie IP: *.play-internet.pl 26.05.12, 09:56 To pewnie jakas pralnia, tyle ze pieniedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa dokladnie mam to samo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.12, 07:10 zajmuje sie administrowaniem nieruchomosciami. znalezienie wykonawcy w miare rzetelnego, ktory zrobi cos tak jak powinno byc w terminie w jakim powinno byc zrobione graniczy z cudem. w ogole zeby zlozyli oferty to trzeba sie naprosic, a podobno kryzys i wszyscy szukaja roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: dokladnie mam to samo IP: *.play-internet.pl 25.05.12, 08:36 Pewnie szukasz `aaa` fachowca w wieku do 25 lat po studiach i z minimum 5 letnim stazem pracy w zawodzie, a oferujesz smieciowa umowe i okolo tysiaca zlotych na reke na miesiac... Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Praca w urzedach powinna byc z stawke minimalna 24.05.12, 22:08 i tak bylo by drogo dla podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Praca w urzedach powinna byc z stawke minimalna IP: *.180.217.157.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.05.12, 12:32 I mial bys wtedy minimalny poziom obslugi petentow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Polak marzy o urzędzie IP: *.piaseczno.robbo.pl 25.05.12, 00:08 dla sprostowania - aby pracownik został zatrudniony na stałe musi przejść przez proces pierwszej oceny, w tym również odbyć służbę przygotowawczą oraz zdać egzaminy (to dwa z kilku etapów, które składają się na ten proces). To się zgadza. Procesowi temu podlega jednak osoba, która została zatrudniona na czas określony 12 m-cy a nie na 6 m-cy, jak podaje autorka artykułu i jest to jej pierwsze zatrudnienie na taki okres w administracji. Są oczywiście wyjątki (np. osoba zatrudniona w celu zastępstwa nieobecnego pracownika). W takiej sytuacji jednak czas, na jaki została zawarta umowa musi gwarantować możliwość przeprowadzenia całego procesu pierwszej oceny. Szczegóły można znaleźć w Ustawie z dn. 21.11.2008 o służbie cywilnej: art 35 ust. 3, art. 35 ust. 5 oraz art. 37 ust.1 Artykuł interesujący. Mam nadzieję, że - pomijając powyższą kwestię, reszta przytoczonych informacji i szczegółowych danych jest zgodna ze stanem faktycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Diesel Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 07:25 Dokładnie. Dane z tego artykułu są wyssane z palca i pisane na podstawie jakichś fantasmagorii. Po służbie przygotowawczej i przy przejściu na nieokreślony w 99% przypadków nie ma mowy o żadnej podwyżce. Podwyżki w wielu urzędach (zwłaszcza centralnych - także z oddziałami terenowymi) z powodu donaldowskiego kryzysu (co słyszę już 4. rok - tak jak pracuję w urzędzie) są ZAMROŻONE. Inflacja rzędu 4-5% rocznie a ja żadnej podwyżki nie widziałem nie mówiąc o tym, że realnie zarabia się jeszcze mniej, bo w tym roku nawet nie było nagród. I niech tak nie uogólniają, że w urzędzie więcej zarobisz, bo sprawdza się to wyłącznie na totalnej prowincji i w mniejszych z większych miast. W Warszawie praca w urzędzie to pomyłka, bo tam nawet w firmach państwowych zarobi się krocie, o prywaciarzach i mniejszych lub korporacjach nie wspominając. A to, że pracujące w urzędach dziadki nie potrafią obsługiwać komputerów to akurat prawda. Nikt ich nie motywuje. Pisma oddawane są np. bez wyjustowania, a tabulatory wykonywane spacjami. O tabelach to w ogóle można zapomnieć. Na darmowe kursy doskonalące chodzą ci nieliczni młodzi, którzy chcą się jeszcze czegoś nauczyć. Starzy "APOCOMITO?!? PRZECIEŻ MŁODY TU MI POMOŻE". Zakresy obowiązków to też dla autora tego artykułu wielka niewiadoma. Oprócz obowiązków opisanych w zakresie obowiązków (tam, gdzie one istnieją) na końcu jest napisane jeszcze "oraz wszystkie inne zadania zlecone przez zwierzchnika". Prawda jest taka, że dziadki siedzą w urzędach i niewiele robią (większość). Zwykle jest wśród nich kilka osób, które mają jeszcze jakieś poczucie misji i usiłują pracować. Lenie swoje obowiązki zrzucają na stażystów i młodych pracowników a sami potrafią przez wiele godzin chlać kawę i plotkować. Pracownicy terenowi w niektórych urzędach swój "teren" znają tak dobrze jak drogę z urzędu do najbliższego sklepu, bo na prawdziwym nie byli od pół roku albo i dłużej. Wszystko w terenie robią za nich inni, bo przecież zgodnie z zakresem obowiązków zwierzchnik im to nakazuje. Najlepszy jest przerost stanowisk kierowniczych z odpowiednio wysokimi dodatkami. W małej delegaturze urzędu potrafi być ok. 10 pracowników, z czego 3 z nich ma etaty kierowników. Jaka jest efektywność? 2 z 3 kierowników w ogóle nie zajmuje się niczym innym jak rozdzielaniem zadań dla innych i jeżdżeniem w teren służbowymi autami na targi i po sklepach (niby w teren), więc w sumie biorą kasę za friko. W innych przypadkach tworzy się zespół złożony z dwóch osób, gdzie jedna dostaje super kasę za otrzymanie przydomka "koordynator zespołu". Śmiech na sali. Koordynator jednej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanin Polak marzy o urzędzie IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.12, 07:51 ludzie chyba oszaleliście wszyscy, owszem praca bardziej stabilna, ale mobbing na każdym kroku, ludzie na kierowniczych stanowiskach to często psychopaci bez żadnych predyspozycji, stres, znęcanie się psychiczne nad pracownikami. Bardzo często bardzo niskie zarobki. Jasne że jak się średnią wyliczy wygląda to świetnie, ale wysokie zarobki ma elita po 10-15 tys, zwykli urzędnicy zarabiają 1500 netto, często bez premii i innych dodatków, jedyne co ratuje ludzi to jeszcze ta 13 pensja. Należy pamiętać że urzędnicy to nie ludzie po zawodówkach i gimnazjum tylko ludzie którzy muszą mieć ukończone studia wyższe. Faktycznie teraz kryzys ludzi trzyma na państwowym, jak sytuacja się polepszy większość ucieknie,. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.play-internet.pl 25.05.12, 08:14 Masz racje piszac, ze tylko kryzys ludzi trzyma na państwowym,ale pamietaj, ze ten kryzys jest ogolnym kryzysem kapitalizmu rynkowego i ze trwa on praktycznie bez przerwy od lat 1970tych (kryzys energetyczny wywolany agresja Izraela na swych arabskich sasiadow), stad tez nie ma szans na powtorzenie w Polsce nieniemieckiego cudu gospodarczego z lat 1950-1960... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.ar.krakow.pl 25.05.12, 08:53 Jak Gazeta coś napisze, to wszystko wydaje się taaaakie proste, ale jak przyjdzie się zmierzyć ze ścianą rzeczywistości, to się okazuje, że dostaniesz 1200 na rękę, marzenia o awansie możesz zakopać, już nie mówiąc o pensji, która nie wzrasta nawet wtedy, kiedy wzrasta najniższa krajowa. Pracowałem w prywatnej firmie w czasie studiów i mimo, że socjal był marniejszy, to przy najmniej pensja była godziwa. W urzędach mało kto zna przepisy, dlatego jakby zajrzeć głębiej w tę administrację państwową, to dopiero by wyszłó na jaw ile praw pracowniczych jest łamanych. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaop Polak marzy o urzędzie 25.05.12, 09:13 Witam! Dlaczego moja ulubiona gazeta robi ludziom "wodę z mózgu". Od 10 lat jestem tzw. urzędasem i co - i nic zero zachwytu, ale pracować gdzieś trzeba. uwierzyłam w hasła: inwestuj w siebie - skończyłam studia ( SAMA ZA NIE PŁACIŁAM, nikt mi nic nie dał), dalej nic. Od 5 lat żadnych podwyżek, przegrupowań, z roku na rok moje dochody spadają ( nie wiem co to znaczy iść na zwonienie lekarskie). Jak mówię ile zarabiam to ludzie śmieją mi sie w nos, że za takie pieniądze muszę robić to co robię. Gdzie to el dorado ? W takiej sytuacji są wszyscy pracownicy skarbowki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.146.75.199.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.05.12, 09:56 No coz - nie da sie dlugo utrzymac systemu z ponad 10% chronicznym i strukturalnym bezrobociem, smieciowymi umowami oraz ze skandalicznie niskimi placami, rentami i zasilkami, gdyz doprowadzic on musi do wyludnienia Polski poprzez masowa emigracje i katastrofe demograficzna. A to oznacza, ze nie bedzie w Polsce ludzi, a wiec tez nie bedzie konsmentow, a wiec nie bedzie tez popytu a co za tym idzie sprzedazy i zwiazanych z nia zyskow... Ciekawe, czemu tego nie chca albo nie moga tego zrozumiec polscy i uninjni ekonomisci i politycy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.12, 10:13 Przeszedłem z sektora prywatnego do Urzędu Skarbowego. Podstawa 4500 zł brutto, plus premie kwartalne, dodatki i nagrody roczne. Praca od poniedziałku do piątku. Szczerze, jest to najbardziej lajtowa praca jaką kiedykolwiek miałem, Ci którzy pracują na targetach sprzedażowych doskonale mnie zrozumieją :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.182.177.186.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.05.12, 15:04 Rozumie Cie Krzysiu kazdy, kto pracowal w sektorze prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Polak marzy o urzędzie IP: *.205.84.162.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.05.12, 11:35 ech... te średnie zarobki to chyba średnia zarobków kierownictwa i szeregowców... ja pracuję w urzędzie centralnym piąty rok, najpierw pracowałam na umowę zlecenie przedłużaną co miesiąc, później udało mi się wskoczyć na etat... praca ciekawa ale ciężka, gonią terminy, dużo spraw na jednego referenta, ciągłe ciśnienie z góry - robić szybko, dużo i dokładnie, rzetelnie wobec żadnej motywacji finansowej - premie jeśli są to raz na kwartał i to nie duże - ok. 300-500 zł, no chyba że akurat wypłacają trzynastki to wtedy nie ma premii, są bony na święta i tzw. grusza i w zasadzie to wszystko jeśli chodzi o przywileje. pensje zamrożone, ciągle słyszymy kryzys, kryzys, kryzys... czas pracy rozliczany jest co do minuty, nie mam mowy o wychodzeniu sobie na zakupy czy coś - jak tu niektórzy piszą, ale i tak na to nie ma czasu bo ilość spraw jest przytłaczająca - jak ja tego nie zrobię to nikt za mnie tego nie zrobi... jak jestem na zwolnieniu czy urlopie to sprawy czekają na mnie - no chyba że coś super hiper pilnego... jak się nie podoba to nikt na siłę nie trzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.182.177.186.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.05.12, 15:06 Na sile to Cie nikt na tej panstwowej posadce nie trzyma, ale tez nie jest latwo Cie z niej zwolnic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LG Polak marzy o urzędzie IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.12, 17:49 Dziwne, bo pracuję w urzędzie skarbowym i tam jest dno! Pensje marne , brak podwyżek i awansów.Urzędem rządzi klika i liczą się tylko układy.Chętnie bym poszedł do prywatnego , bo tam za uczciwą pracę dostaje się normalne pieniądze!!! Nie zachęcam więc do przychodzenia do pracy do urzędów skarbowych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.play-internet.pl 25.05.12, 17:52 Tyle, ze w sektorze prywatnym ubywa miejsc pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak urzędniku, otwórz własną działalność i zarabiaj IP: *.chelmnet.pl 25.05.12, 21:45 bez ograniczeń - chyba się nie boisz? Wszak jesteś wykształcony, elokwentny, wszystko wiesz lepiej niż ten plebs stojący po drugiej stronie okienka. Śmiało, zobaczymy ilu z Was potrafi utrzymać się ze swojej pracy, a nie kosztem podatników. Mnożycie się w tych urzędach szybciej niż króliki w Australii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: urzędniku, otwórz własną działalność IP: *.play-internet.pl 26.05.12, 09:58 A niby po co ma on isc na az tak wielkie ryzko, jakim jest zakladanie malej firmy podczas recesji, skoro ma on pewna prace w urzedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HańboTusk!!! Polak marzy o urzędzie IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.05.12, 22:01 Gowno prawda!!!co za bzdety...takie bzdury pisza i wtedy ludzie psiocza ze urzedasy z ich pieniedzy maja dobrze...a i owszem moze i maja ale tylko ta cala klika na najwyzszych stanowiskach...Dla przykladu swieze informacje z 1 reki: dzis osobiscie wrocilem z rozmowy kwalif. po tydzien wczesniej zaliczonym tescie na stanowisko specjalistyczne /wymog: wyksz. wyzsze prawnicze, dosw. zawodowe, bardzo dobra znajomosc kilku ustaw szczegolowych/ w urzedzie wojewodzkim w jednym z najbogatszych poza warszawa miast Polski...PROPONOWANE WYNAGRODZENIE: 1600zl netto i ani centa wiecej!!!!!!!!!!!oczywiscie wprost wysmialem towarzystwo i wygarnalem pare slow ze chociaz mogliby ludziom nie zawracac glowy jakby od razu podawali w ogloszeniu przewidywane wynagrodzenie a tak szukaja naiwniakow zerujac na wysokim bezrobociu...trzasnalem drzwami na wyjscie!! DEBILIZM...TO PANSTWO JEST CHORE!!!!a do tego wszystkiego wyjdzie na mownice ten FALSZYWIEC TUSK I BEDZIE GADAL FARMAZONY JAK TO WIELKI POSTEP CYWILIZACYJNY I SPOLECZNY za jego rzadow sie dokonuje...chyba tylko postęp cen w gore! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.play-internet.pl 26.05.12, 09:59 Niestety, ale takie sa dzis pensje w tej podobno Wolnej i Demokratycznej Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.4web.pl 26.05.12, 13:11 O to własnie chodzi w tej gazecie ogłupianie ludzi i totalna dezinformacja, taka hurtowa produkcja artykułów - dużo, tanio, t..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomi Polak marzy o urzędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.12, 12:52 Warto być na państwowym korycie bo są nagrody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kai Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.superkabel.de 27.05.12, 23:37 Wypadaloby juz nareszcie przestac bredzic o jakiejs gospodarce rynkowej, to co jest teraz w Polsce to jest jakas chora paranoja. Cytujac tu klasyka, wydaje sie to bardzo dziwne, ale jedynym okresem w historii Polski, kiedy jej gospodarka byla nowoczesna byl okres komunizmu! Tak, tak, przykre to.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Polak marzy o urzędzie IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.12, 08:38 Gratulacje dla tych, którzy uważają, że w urzędach zarabia się dużo. Ja pracuję w dużym urzędzie i dużym mieście. Czyli płaca niby powinna być wysoka. A prawda jest taka, że płaca urzędnika to 1800 zł. brutto czyli na rękę wychodzi nie całe 1300 zł. Podwyżek nie było od 4 lat i nadal ma ich nie być. Ten kto nie wie jakie są zarobki w urzędach niech się nie wypowiada. Teraz w urzędzie to nie taka praca jak była 20 lat temu. Pewna posada, wysokie zarobki - to już dawno minęło. Teraz się nie sprawdzisz to wylatujesz. Wcześniej pracowałam w prywatnej korporacji i możecie wierzyć że było o niebo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Polak marzy o urzędzie IP: *.180.156.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.05.12, 08:42 To czemu nie pracujesz w tej "prywatnej korporacji"? Zwolnili cie? Odpowiedz Link Zgłoś