Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Matka, ojciec, pracownik

    IP: *.retsat1.com.pl 29.05.12, 17:41
    Pracodawcy patrzą na kobiety w ciąży jak na kombinatorki i wyszukują jakichś chorych spisków. Nie ma czegoś takiego jak "firma przyjazna matkom", ja się z taką w tym zapyziałym kraju jeszcze nie spotkałam. Tutaj patrzy się wielkimi oczami na zwykłe tygodniowe zwolnienie lekarskie z powodu grypy, a co dopiero na zwolnienie lekarskie z powodu ciąży. Pracownik ma być tanią siłą roboczą dla firmy, a nie rodzicem z domowymi obowiązkami- taka jest prawda o naszej zielonej wyspie. Trzeci świat i zaciemnienie.
      • Gość: rooten@gazeta.pl Matka, ojciec, pracownik IP: 77.87.1.* 29.05.12, 18:14
        jest pięknie - zielono - dzieci w żłobkach i przedszkolach! Rodzice w pracy! Po 1200 zarabiają - oby dalej tak Don Donaldinio! Wczoraj u nas w pracy zmarł BHP'owiec 60 latek tylko przeżył. Fajny gość był( Swieć Panie nad jego duszą) ale ja nie mogę się z nim porównywać, bo ja dopiero 36 lat pracy mam (elektroenergetyk - czyli męda do wszystkiego) napięcia bez ograniczeń, praca na wysokości, ale celnik, krawężnik, mundurowy (nie wiem czy Straż Miejska też - ale przeca w mundurach chodzą) ZAJEB.....e ciężko mają! Q....A! Scyzoryk się otwiera - z kieleckiego jestem!
      • Gość: Prawda boli młode matki są gł...pie IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 18:14
        prawda jest taka, że kobiety bardzo skutecznie wypracowały sobie na opinię którą spokonie mozna przypiąc każdej lepszej i człowiek sie nie pomyli, że:
        - ciąza = choroba
        - dzieciątko = cały świat
        - praca = przykry obowiązek
        - zasiłek = sie należy

        i mamy taki krówska, które uważają, że im sie należy.. a ja sie pytam z jakiej k... racji? bo chce jedna z drugą "być mamą".. a ja chce być kosmonautą, poprosze zasiłek dla początkujących kosmonautów i becikowe dla mojego kota kosmonauty...

        sie w du..ach poprzewracało. i później ta co faktycznie jest chora i w trudnej sytuacji zyciowej skazana jest od razu na łatke naciagaczki

        i przez to wszystko to czlowiek juz dzieci nie lubi, bo w restauracji krzyk, w sklepie darcie japy, w parku płacz.. i wszedzie to wozki, i czy "pan mnie przepusci", albo "siedzi i nawet miejsca nie zwolni"... no, na boga jedynego, nawet nie probują tego bachora uspokoić.. bezstresowe wychowanie.. zobaczycie jak wam później z tego braku stresu wyrosną gamonie i łamagi życiowe, które sie poryczą jak dostaną od życia pierwszego kopa w bezstresową dupe.

        i jeszcze urlop dla ojca, taaa, a ona ma niby do pracy chodzic - tez cos, tyle sie nacierpiala w ciazy, wiec sie nalezy odpoczynek

        ech... i jeszcze musze podatki na was placic. szczerze, wolabym oddac złodziejskim-politykom
        • Gość: Tacieżyński Gniot Co to za debil się odezwał ??????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 19:40
          Chyba Cię popierd@liło..............
          Takie teksty to nawet za czasów "ciemnej komuny" nie przechodziły.
          Zamknij się w tym swoim utopijnym świecie i zgnij...........
          A na forum lepiej nie nie wymiotuj..............
          bo czytać się tego nie da..........................
          • Gość: Prawda boli Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 19:46
            mówiłem..
            prawda boli

            ps. napisz jeszcze wiecej kropek :)

            napisze raz jeszcze. precz z mlodymi gl..pimi matkami
            • Gość: Zapie...cz Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 20:23
              precz z urlopem ! chcemy pracować non stop .......................................................

              żeby inni mogli kraść
              • Gość: Prawda boli Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 20:43
                jestes moze mloda matką?
                • Gość: t Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 20:58
              • Gość: Tacieżyński Gniot Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 21:08
                I życzę Ci tego do Twojej usr@nej śmierci . Amen.
            • Gość: Tacieżyński Gniot Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 21:05
              Uderz w stół a nożyce się odezwą.
              To jedno powiedzenie.
              A mój DZIADEK zawsze powtarzał:
              "nie żyje się po to żeby pracować,
              tylko pracuje się po to żeby ŻYĆ"
              Jeżeli tego nie rozumiesz "kmiotku" to pisz sobie te dyrdymały o kropkach.
              Żal mi Ciebie.
              Ciebie już nie nie ma wśród Nas. Pa.........................................................
              • Gość: Prawda boli Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 21:39
                chcesz dziadkiem zaimponować? serio? troche w stylu tuska, ale jemu nie wyszlo :)

                a moze ty jestes mloda matką? i pewnie przed okresem, co? tak sie irytujesz.. i to w internecie.. na forum.. strach pomyslec co sie dzieje w domu :)
                • Gość: Berkano Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.as13285.net 30.05.12, 06:21
                  masz debilku trochę racji, niestety. Rzeczywiście część "chorych" mamusiek taka właśnie jest. W ciąży musi dostać L-4,bo inaczej to nie wiem co, ale w domu papieroch, kawa i przed telewizor. Jak jest imprezka w rodzinie, to oczywiście nie jest chora, tylko imprezuje razem ze wszystkimi, no fakt ogranicza się w alkoholu. A powinna leżeć, albo odpoczywać, trochę spacerować i zbierać siły, do najtrudniejszej, najkoszmarniejszej i najboleśniejszej roboty swojego życia- porodu. Sama takie znałam, nie za wiele, ale jednak. Z drugiej strony mężowie i rodzinka wykorzystują chorobowe matki i musi ona sama zapierdzielać w domu, albo koło domu, bo przecież dla debili ciąża to nie choroba. A często ciąża powoduje choroby, zagrożenia i nigdy nie wiadomo jak zakończy się poród i czas połogu. bo nawet dzisiaj zdarza się, że ciężarne kobiety umierają, albo w trakcie porodu lub po. Politykę państwa wobec kobiet pozostawiam bez komentarza, ponieważ jaki jest koń każdy widzi.
                  • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 06:46
                    > bo przecież dla debili ciąża to nie choroba

                    ty tak serio?

                    > A często ciąża powoduj
                    > e choroby, zagrożenia i nigdy nie wiadomo jak zakończy się poród i czas połogu.
                    > bo nawet dzisiaj zdarza się, że ciężarne kobiety umierają, albo w trakcie poro
                    > du lub po

                    chyba dramatyzujesz.
                    Zgony niemowląt w skali kraju:
                    2002: 7,5 na 1000 urodzeń żywych
                    2011: 4,7 na 1000 urodzeń żywych

                    www.stat.gov.pl/bdl/app/dane_podgrup.display?p_id=260135&p_token=0.17605403414583698
                    ponad 1/3 mniej. i na boga 4,7 szt. na 1000 to "często"??

                    albo to: zgony dzieci w wieku 0 lat
                    1999: 3381
                    2011: 1836

                    www.stat.gov.pl/bdl/app/dane_podgrup.display?p_id=260135&p_token=0.7171574075728905
                    i na koniec:

                    zgony wg typu:
                    ciąża, poród i połóg:
                    1999: 21 zgonów
                    2010: 9 zgonów !!

                    niektóre stany rozpoczynające się w okresie okołoporodowym
                    1999: 1669 zgonów
                    2010: 1062 zgonów

                    wady rozwojowe wrodzone, zniekształcenia i aberracje chromosomowe
                    1999: 1542 zgonów
                    2010: 976 zgonów

                    www.stat.gov.pl/bdl/app/dane_podgrup.display?p_id=260135&p_token=0.5877534318952637
                    juz mi sie nie chce.

                    ludzie, dlaczego nie myslicie?
                    • Gość: Gosc Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.182.66.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.05.12, 11:43
                      Mniej sie dzieci rodzi, to jest lepsza opieka na porodowkach!
                      • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 21:07
                        ??
                        jaki ma zwiazek jedno z drugim? mysl!
                        • Gość: Gosc Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.play-internet.pl 31.05.12, 08:20
                          A ty myslisz czasem? W PRLu porodowki byly wrecz oblezone, gdyz polskie rodziny nie baly sie wtedy miec dzieci. Dzis w Polsce tylko bogacze i nedzarze decyduja sie na dzieci (pierwsi i tak zawsze maja pieniadze na wychowanie dzieci, drudzy zas nic nie ryzykuja, gdyz nic nie maja i nic miec nie beda), a wiec porodowki sa dzis w PL prawie puste, co pozwala na lepsza opieke nad matkami i noworodkami!
                          • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 13:15
                            masz coś na poparcie tej tezy o pustych porodówkach? naturalnie, poza swoim wyobrażeniem o świecie w PRL i teraz..

                            urodzenia żywe:
                            2002: 353 tys
                            2010: 413 tys

                            pielegniarki i położne:
                            1995: 197 + 226 tys = 423
                            2005: 178 + 208 tys = 386
                            2006: 178 + 209 tys = 387
                            2010: 184 + 221 tys = 405

                            i sobie porównaj te liczby o ile wzrosła w ciagu prawie 10 lat liczba urodzen i o ile spadła liczba wykwalifikowanego personelu.
                            Zanim coś napiszesz to sprawdz a nie "bo mi sie wydaje"

                            > porodowki sa dzis w PL prawie puste, co pozwala na lepsza opieke nad matkam
                            > i i noworodkami!


                            i kilka faktów bo sie czytający wystraszą:
                            - porodówki wcale nie są puste
                            - opieka nad matką i dzieckiem jest na bylejakim poziomie, bo niby czemu ma być lepsza jak sie jest położną i zarabie marne 1 tys na reke
                            - jedno co spadło na pewno w szpitalach i na porodówkach to kultura, młodych matek, młodych ojców.. a bachory drą sie tak samo jak w PRL
                            • Gość: Gosc Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.play-internet.pl 31.05.12, 14:52
                              Rok Ilosc urodzen w tys.
                              1950 800
                              1960 700
                              1970 550
                              1980 700
                              1990 550
                              2000 380
                              pu.i.wp.pl/k,NTU0MDI1ODksODEwMDU4,f,wykres_1.JPG
                              polska.re.pl/artykul/34310.html
                            • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 15:04
                              a personel medyczny w tych latach?
                              bo to ze spada liczba urodzeń to wiadomo. przełóż teraz ten długi trend na jakość opieki, bo to nie jest taka prosta zależność, że mało dzieci = lepsza opieka. w gre wchodzi też liczba placówek, wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek.
                          • rock73 Re: debilek ma trochę racji, niestety 31.05.12, 14:26
                            > A ty myslisz czasem? W PRLu porodowki byly wrecz oblezone, gdyz polskie rodziny
                            > nie baly sie wtedy miec dzieci. Dzis w Polsce tylko bogacze i nedzarze
                            > decyduja sie na dzieci


                            Znaczy, że w PRL-u nie było klasy średniej, wszyscy byli nędzarzami. A może niektórzy bogaczami? Na przykład nomenklatura komunistyczna i powracający z Zachodu.
                            • Gość: Gosc Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.play-internet.pl 31.05.12, 14:53
                              W PRLu nie bylo ani bogaczy, ani tez nedzarzy, a ludzie nie bali sie przyszlosci...
                              Dzis tez nie ma w Polsce klasy sredniej - sa tylko nieliczni bogacze i rzesze nedzarzy.
                              • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 15:27
                                > W PRLu nie bylo ani bogaczy

                                cały czas coś nowego ;)
                                • Gość: Gosc Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.146.26.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.12, 10:32
                                  O co ci wiec chodzi?
                  • joanelle Re: debilek ma trochę racji, niestety 31.05.12, 11:55
                    Gość portalu: Berkano napisał(a):

                    > Sama takie znałam, nie za wiele, ale jednak.

                    "Nie za wiele, ale jednak" to ja znałam niepełnosprawnych którzy domagali się wszędzie specjalnego traktowania, również w dziedzinach, w których akurat byli pełnosprawni. Czy to powód, żeby wszystkich niepełnosprawnych traktować podejrzliwie? To by się chyba nie godziło...
                    • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 13:21
                      bo widzisz, to jest tak:
                      "mloda matka" czesto uwaza sie za najbardziej poszkodowaną osobe na swiecie. nie wiem czemu, ale tak sie zachowują jakby były pępiem świata

                      a niepełnosprawni? pewnie mają więcej godności i w zyciu nie bedą tak roszczeniowi jak młode matki

                      kurde, chyba kazdy ma wiecej godnosci niz "mloda matka" :)
                      • joanelle Re: debilek ma trochę racji, niestety 31.05.12, 13:41
                        Gość portalu: Prawda boli napisał(a):

                        > a niepełnosprawni? pewnie mają więcej godności i w zyciu nie bedą tak roszczeni
                        > owi jak młode matki

                        Zdziwiłbyś się.
                        • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 14:03
                          ej no,
                          jak już zaczynasz to napisz więcej o tych "niepełnosprawnych złoczyńcach bez krzty godności i honoru"

                          :)
                          • joanelle Re: debilek ma trochę racji, niestety 31.05.12, 14:19
                            Gość portalu: Prawda boli napisał(a):

                            > ej no,
                            > jak już zaczynasz to napisz więcej o tych "niepełnosprawnych złoczyńcach bez kr
                            > zty godności i honoru"
                            >
                            A czy ja komuś odmawiałam godności albo honoru, albo nazywałam złoczyńcą? Ale jak chcesz przykłady - proszę bardzo. Masowe oczekiwanie zniżek dla ludzi towarzyszących niepełnosprawnym po przedstawieniu ich jako 'opiekunów', również w małych prywatnych firmach. Głupio odmówić, a żaden PFRON kosztów nie odda. Ale to pikuś. Moja teściowa leciała do Anglii, spotkała na lotnisku pastora Polaka na wózku. Facet uruchomił wokół siebie całą machinę, wieźli go przez dwa lotniska, sadzali, d..ę podcierali, a po wyjściu z lotniska w UK facet... wstał z wózka i poszedł do swojego samochodu. Takie przypadki się zdarzają, ale to nie powód, żeby patrzeć podejrzliwie na każdego niepełnosprawnego, podobnie jak na każdą kobietę w ciąży, która twierdzi, że się źle czuje.
                            • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 14:56
                              widze, ze próbujesz byc roztropna. to dobrze ale ci nie wychodzi

                              w polsce wozkowym kalectwem dotknietych jest około 200-250 tys osob. w wiekszosci te osoby siedza w domu. nie znajduja zatrudnienia. miasta nie są dla nich, wysokie kraweżniki, rzadko kiedy korzystają z samochodu lub transportu. wniosek jest jeden - nie widać ich zbytnio.

                              Sama zastanów się ilu widziałaś ostatnio brzuchatych mam, ile matek z dziecmi, ile durnych nalepek "baby on board", a ilu niepełnosprawnych, którzy wózkiem zajechali ci drogę..

                              2 podane przez ciebie przykłady nie zmienią faktycznej sytuacji, w ktorej to własnie kobiety w ciaży i kobiety z wozkami są mniej społecznie akceptowalne aniżeli niepelnosprawni..

                              i prawde mowiąc wystarczyło 10 lat ostrego kapitalizmu żeby kobiety przesadziły w swojej roszczeniowości. Zadna inna grupa społeczna nie popełniła tego błedu, no może politycy, ale tego sie wszyscy spodziewali i mało kto ich lubi.

                              fakt grupa normalnych kobiet ma w chwili obecnej prze..bane, własnie przez te ktore myslą że im sie nalezy.. a niestety nie nalezy sie.
                    • Gość: Berkano Re: debilek ma trochę racji, niestety, joanelle IP: *.as13285.net 01.06.12, 07:03
                      nie zaatakowałam kobiet w ciąży, co nie znaczy, że nie ma takich kobiet, ktore opisałam. Oczywiście, że wśród niepelnosparawnych też są tacy, ktorzy mają tylko roszczenia. Napisałam tez troszeczke o kobietach, które(w całej swojej masie) traktowanie są wyjatkowo podle. Niestety, ale kobieta w ciąży, kobieta rodząca i kobieta z dziećmi nigdy nie miały lekko w Polsce, ale w tej chwili mają po stokroć gorzej niż za PRL-u. Prosty przykład z brzegu. Nowe przykłady: ustępowanie miejsca kobiecie w ciąży, nie ma czegoś takiego w tej chwili, chamstwo postepujące, prawda? Możliwości obecnej medycyny, żeby ulżyć kobiecie przy porodzie, we łbach sie poprzewracało, tylko leniwe, egoistyczne baby chcą lekko rodzić, a ma sie mordować jak jej matka i babka. Znieczulenie? a niby dlaczego? Dlaczego dentysta nie puka sie w czoło jak facet pacjent zażąda znieczulenia przy rwaniu zęba? Nie ma prawa mu odmówić, chociaż rwanie trwa moment, a dziecko rodzi się w torturach i po 30 godzin. Ciąża zagraża zdrowiu , albo życiu kobiety, a wal się przecież było tyle cudownych ocaleń matki, a jak nie, to widac ta miało być. Zostałaś zgwałcona i w twoim ciele rozwija się pomiot gwałciciela, zapomnij o aborcji(to prawo naturalne)nie uda ci sie abortować pomiotu jak nie masz kasy na prywatną aborcję i jeszcze musisz zamknąć japę i nikomu nie mówić bo cię podpierdo...ą, a co może nie prawda? Takich "cyrków" za PRL-u nie było, mimo wszystko bylo łatwiej, choć porody strasznie bolały, zupełnie tak jak dzisiaj. I w okolicznościach tego co wyprawia się z kobietami w dniu dzisiejszym taki pan -prawda nie boli- ma czelność mieć pretensje o jakiekolwiek prawa dla kobiet(w ogóle)tych w ciąży szczególnie.
                      • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety, joanelle IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.12, 12:07
                        > Napisałam tez troszeczke o kobietach, które(w całej swojej masie)
                        > traktowanie są wyjatkowo podle.

                        a na czym to opierasz? w jakim aspekcie życia czujecie się wyjątkowo podle?

                        > Prosty przykład z brzegu. Nowe przykłady:

                        a ja mam przykłady na co innego. Wysil umysł, znajdź zależność, jakąś logike prawidłowość a nie przykład.. przykład nie czyni reguły. zapamiętaj to sobie.

                        >ustępowan
                        > ie miejsca kobiecie w ciąży, nie ma czegoś takiego w tej chwili,

                        jest, widzialem, mam przykłady. jak ma wielki bebzun to niech siedzi zamiast ma stękać, ale jak jedzie z wozkiem to dlaczego ma siadać? co jej ciąży? wozek na kółkach?

                        > Znieczulenie? a niby dlaczego?

                        znieczulenie jest potrzebne wtedy gdy stwierdzi to lekarz a nie pacjent, w tym przypadku kobieta, ktora przychodzi na zabieg medyczny. O ile w przypadku rwania zęba to jest to pikuś, o tyle w przypadku porodu matka chcąc znieczulenie mysli o swoim bólu a nie o tym, że znieczulenie może zaburzać proces porodu i nie musi być ze pożytkiem dla płodu/dziecka.

                        wg powszechnej opinii znieczulenie epiduralne nie rodzi bezpośredniego zagrożenia dla noworodka, jednak to tylko pewne wyobrażenie. takie znieczulenie nie powinno byc stosowane przy otylosci, pierwszej ciazy/ pierwszym porodzie. dalej. epidural wydluża poród, osłabia naturalne skurcze, obniza cisienie krwi. i na koniec wystepuje ryzyko blokady ruchowej, gorączki, a takze rozwiązania przez cesarke.

                        Pozostałe znieczulenia są mniej skutreczne i jeszcze bardziej ryzykowne. Epidural chyba najmiej a i tak powikłania nie sa do konca zbadane. No i znieczulenie nadtwardowkowe jest stosunkowo drogie.

                        ale nic to wazne ze mnie boli i ch.. ma se dostac znieczulenie,

                        albo lepiej, kobiety wiedzac ze jest to drogie i je nie stac to od razu sugerują gineksowi cesarke :)
                        poźniej są też takie co np nie karmią piersią bo to boli...

                        dlatego zostawmy lekarzom i anestezjologm znieczulanie, a nie kobietom. A powód dlaczego u nas tak mało wykonuje sie zabiegów zewnątrzoponowych, dlatego ze są drogie i potrzeba do nich zespolu anestezologicznego (1+2+asysta)

                        > yć. Zostałaś zgwałcona i w twoim ciele rozwija się pomiot gwałciciela, zapomnij
                        > o aborcji(to prawo naturalne)

                        od razu gwałt..
                        a ja mowie o tym, ze jak zaliczyłaś wpade przez swoją durnote to teraz co? rozmysliłam się? - to jest głowna przyczyna dużej skali aborcji w polsce. głupota a nie gwałty.

                        i jesli aborcja mialaby być naturalnym prawem to powinna być mozliwa do wykonania w naturalny sposób - np w domu, przed tv, podczas tanca z gwiazdami, zaraz po obiedzie, ale przed zmywaniem... aborcja nie jest naturalna i niegdy nie będzie. usuwanie ciąży to powazna ingerencja w najważniejszy naturalny proces.

                        > pan -
                        > prawda nie boli- ma czelność mieć pretensje o jakiekolwiek prawa dla kobiet

                        prawo do czegoś oznacza mozliwośc a nie konieczność.
                        wyobraźmy sobie prawo do znieczulenia - oznacza to, że kobieta może je chcieć ale nie musi dostać jesli nie sa spełnione ku temu przeslanki

                        prawa sie otrzymuje i nie ich żąda.
                        a kobiety wymagają swoich praw w sytuacjach gdy nie powinny i dlatego mamy ten temat i dlatego kiedy ciągle takie berkano zabieraja glos to maly kotek umiera a jakis durny babsztyl w ciazy idzie na l4 bo nie chce mu sie pracowac

                        tylko jeden wniosek na koniec: Berkano musisz mniej pisać, a więcej myśleć
                        • Gość: Berkano Re: debilek ma trochę racji, niestety, joanelle IP: *.as13285.net 01.06.12, 16:12
                          ty już mądrzejszy nie będziesz, nie ma takiej opcji w twoim móżdżku.
                          • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety, joanelle IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.12, 17:15
                            s.
                        • Gość: Gosc Re: debilek ma trochę racji, niestety, joanelle IP: *.182.127.92.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.06.12, 11:01
                          Czy ty czasem myslisz, "Prawda boli", czy tez zawsze piszesz to, co ci "slina na jezyk przyniesie"?
                          • Gość: Prawda boli Re: debilek ma trochę racji, niestety, joanelle IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 11:53
                            > czy tez zawsze piszesz to, co ci "
                            > slina na jezyk przyniesie"?

                            nie
            • Gość: młoda mama Re: Co to za debil się odezwał ?????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.12, 20:35
              A od kiedy to każda młoda matka jest głupia. Ty nawet jak będziesz starą matką to nie będziesz mądra
        • szalonykierowcatrolejbusa Re: młode matki są gł...pie 30.05.12, 08:36
          @ Prawda boli
          Rozumiem, że Ty byłeś dzieckiem, które nigdy nie darło japy.

          • Gość: Prawda boli Re: młode matki są gł...pie IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 08:49
            > Rozumiem

            g...wno rozumiesz. skąd ten wniosek?
          • Gość: Mieszko Re: młode matki są gł...pie IP: *.finemedia.pl 31.05.12, 18:19

            > @ Prawda boli
            > Rozumiem, że Ty byłeś dzieckiem, które nigdy nie darło japy.

            darła japę, ale wówczas jej mama - jako że nie była głupią młodą matką, tylko starą mądrą, walnęła raz i drugi w łeb - dziecko oduczyło się płakania i przy okazji wymyśliło ciekawe teorie, jak te tutaj. byłoby nawet nieźle, bo na kontrowersyjnych poglądach wielu się wywindowało, gdyby nie ta frustracja. czy mądra stara przy okazji uszkodziła narządy rozrodcze, stąd ten żal do tych dzieciatych, bo tobie macierzyński nie grozi?

            PS: pewnie i tak nie uwierzy, ale nie jestem ani młodą ani matką, o dziwo
            • Gość: Prawda boli Re: młode matki są gł...pie IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 19:12
              > PS: pewnie i tak nie uwierzy, ale nie jestem ani młodą ani matką, o dziwo

              można być męska ci..ką :)
        • joanelle Re: młode matki są gł...pie 30.05.12, 11:49
          I właśnie dlatego kobiety w Polsce nie chcą rodzić - przez takich jak 'gość prawda boli'
          • Gość: Prawda boli Re: młode matki są gł...pie IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 21:11
            rece opadają!
            skąd wy ludzie takie wnioski wyciagacie?
            niby jak mam tym matkom przeszkadzac w rodzeniu?
            • joanelle Re: młode matki są gł...pie 31.05.12, 11:24
              Gość portalu: Prawda boli napisał(a):

              > rece opadają!
              > skąd wy ludzie takie wnioski wyciagacie?
              > niby jak mam tym matkom przeszkadzac w rodzeniu?

              Po prostu jak wiesz, że będzie się na Ciebie patrzeć w ten sposób, to się zwyczajnie boisz.
              • Gość: Prawda boli Re: młode matki są gł...pie IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 13:25
                bosze

                widzisz te bzdury i nie grzmisz

                a teraz sie znasz na sposobach patrzenia na ludzi? a co jak ma zeza i tym zezem groźnie paczy?
                • joanelle Re: młode matki są gł...pie 31.05.12, 13:42
                  Gość portalu: Prawda boli napisał(a):

                  > bosze
                  >
                  > widzisz te bzdury i nie grzmisz
                  >
                  > a teraz sie znasz na sposobach patrzenia na ludzi? a co jak ma zeza i tym zezem
                  > groźnie paczy?

                  O, wykręcasz kota ogonem :) czyli zabrakło argumentów :)
        • Gość: naprawdę_boli dlaczego od razu debil ????? IP: *.30.107.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.05.12, 14:17

          > prawda jest taka, że kobiety bardzo skutecznie wypracowały sobie na opinię /.../
          > - ciąza = choroba
          > - dzieciątko = cały świat
          > - praca = przykry obowiązek
          > - zasiłek = sie należy

          > /.../ ta co faktycznie jest chora i w trudnej
          > sytuacji zyciowej skazana jest od razu na łatke naciągaczki


          w pewien sposób zgadzam się z Tobą - najgorzej, że to już społeczny stereotyp się zrobił, godzący również w kobiety, które chcą pracować, które nie żądają z automatu zwolnień lekarskich na udawanie 'umierających' arystokratek z globusem, bo usłyszały słowo ciąża, które starają się pogodzić ciążę/macierzyństwo/rodzicielstwo z pracą zawodową ---
          • Gość: bezrobotna Re: dlaczego od razu debil ????? IP: *.aster.pl 30.05.12, 15:03
            Dlaczego debil? Jeśli masz wątpliwości i w pewien sposób rozumiesz kolegę debila, to gratuluję. Twoje osobiste uprzedzenia nikogo nie interesują. Ja akurat jestem kobietą jeszcze bezdzietną, ale mam ogromny szacunek do kobiet, które w takich trudnych czasach zdecydowały się na urodzenie dziecka i w pracy zawsze zamieniałam się, żeby takim kobietom pomóc, bo uważam że w Polsce kobieta w ciąży czy z małym dzieckiem jest pogardliwie traktowana przez pracodawców i współpracowników, jakby urodzenie dziecka była najgorszą rzeczą na świecie, wręcz zarazą. Nie masz nawet bladego pojęcia o tym, co kobieta wtedy czuje, jak reaguje jej organizm, nie każda znosi ciążę dobrze. Ja pomimo, że nie rodziłam potrafię wczuć się w sytuację i czytając nędzne wypociny twoje i poprzednika o nicku naprawdę_boli chce mi się zwymiotować, że takie beznadziejne osobniki zwane ludźmi chodzą do ziemi.
            • Gość: naprawdę_boli Re: dlaczego od razu debil ????? IP: *.30.114.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.05.12, 16:54

              > takim kobietom pomóc

              to super, że nie wpisujesz się w stereotyp : )
              pomagasz, a nie wyręczasz; proponujesz, a nie decydujesz za kogoś


              > kobieta w ciąży czy z małym dzieckiem jest pogardliwie traktowana przez pracodawców i współpracowników

              bo właśnie stereotypy! ciąża=choroba, praca=przykry obowiązek
              ale naprawdę są takie, które tego nie wiedzą, i poza naturalnymi ograniczeniami wynikającymi z ciąży/macierzyństwa chcą żyć i być traktowane normalnie - ale ciężko to pracodawcom i współpracownikom zrozumieć, a jeszcze ciężej takie zauważyć


              > nie każda znosi ciążę dobrze

              i musi cierpieć przez stereotypy, bo i tak nikt jej nie wierzy, bo stereotyp z góry zakłada, że ciąża to choroba


              > Nie masz nawet bladego pojęcia o tym... /bla, bla, bla/

              mam pojęcie, bo byłyśmy z koleżanką traktowane jak trędowate, za naszymi plecami odbierano nam obowiązki, nie przydzielano nowych, wyręczano, dogadzano, odciążano, komentowano obecność w pracy... ciężko było 'łyknąć' to, że jesteśmy zdrowe, możemy normalnie żyć i pracować... ale my to i tak pikuś... inna współpracownica nacierpiała się przez stereotypy dużo, dużo bardziej! miała zagrożoną ciążę i praktycznie nie wychodziła ze szpitala... ciągle do niej wydzwaniali kiedy 'księżniczka' ma zamiar wrócić, nasyłali zus na kontrole... bo w ciąży przecież każda 'choruje', miga się od pracy i 'siedzi' na zwolnieniu... a my akurat na tych zwolnieniach byłyśmy zdecydowanie za mało albo zdecydowanie za dużo...

              wiec wiem rybko jak stereotypy uderzają zarówno w te z prawdziwymi problemami jak i w te zupełnie bez problemów! - to jest to samo jak kiedyś w mieście X pogotowie ratunkowe karmiło swoich podopiecznych pavulonem, na wiele miesięcy spadło wtedy zaufanie społeczne do ratowników medycznych w... całym kraju !!!!

              Pozdrawiam

              • Gość: Gosc Re: dlaczego od razu debil ????? IP: *.play-internet.pl 31.05.12, 08:23
                Tylko bardzo bogaci oraz zupelnie nie myslacy decyduja sie na dzis w Polsce na dzieci, gdyz olbrzymia wiekszosc Polakow zdaje sobie sprawe, ze w obecnej, kapitalistycznej Polsce nie ma przyszlosci dla Polakow...
                • Gość: Prawda boli Re: dlaczego od razu debil ????? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 14:12
                  wow, ty tak na powaznie?
                  a dla kogo jest miejsce w Polsce? jak nie dla Polaków

                  i gdzie my sie mamy podziać? kosmos? madagaskar

                  • rock73 Re: dlaczego od razu debil ????? 31.05.12, 14:33
                    > a dla kogo jest miejsce w Polsce? jak nie dla Polaków

                    Prawdziwy Polak nie ma pracy i nie radzi sobie z życiem. Jak ktoś ma pracę i nie ma problemów, to na pewno jest lemingiem, wykształciuchem i młodym z wielkiego miasta, nigdy prawdziwym Polakiem.
                    • Gość: Prawda boli Re: dlaczego od razu debil ????? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 15:08
                      > Prawdziwy Polak nie ma pracy i nie radzi sobie z życiem.

                      śliczne!
                      wszyscy wiemy co bedziesz robił 10 czerwca :)

              • Gość: Prawda boli Re: dlaczego od razu debil ????? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 13:31
                > wiec wiem rybko jak stereotypy uderzają zarówno w te z prawdziwymi problemami j
                > ak i w te zupełnie bez problemów! -

                prawdziwa madrosc przez ciebie przemawia, slogan w stylu coelho.
                i jeszcze "rybko" - takie matczyne podejscie..
                powiedz, czy jestes juz babcią?

                > towie ratunkowe karmiło swoich podopiecznych pavulonem, na wiele miesięcy spadł
                > o wtedy zaufanie społeczne do ratowników medycznych w... całym kraju !!!!

                stary dobry pavulon..
        • Gość: J Re: młode matki są gł...pie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.12, 12:54
          Prawda boli, owszem, ale zdaje się, że Ciebie myślenie też...
          Dzieciątko=cały świat - tak powinno być przez pierwsze miesiące.
          I nie, nie jestem młodą matką, starą też nie :P.
          • Gość: Prawda boli Re: młode matki są gł...pie IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 13:39
            > Dzieciątko=cały świat - tak powinno być przez pierwsze miesiące.

            bo co sie stanie?

            jedyna sluszna rownosc to dzieciatko = dzieciatko i tyle, nie mozna zapominac zeby go nakarmic i przebrac i nie zabierac do supermarketów czy centrów handlowych

            bo widzisz, wolnosc twoja i twojego malego robaka konczy sie tam gdzie zaczyna moja
            i jak mi jakas idiotka stanie wozkiem w poprzek alejki w tesco to nie spytam ile bobo ma miesiecy tylko ja opie...icze bo brak pomyslunku

            > I nie, nie jestem młodą matką, starą też nie :P.

            akurat, nie kłam. stara jestes. pora zrezygnowac z emotek na koncu zdania ;)
          • Gość: młoda mama Re: młode matki są gł...pie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.12, 20:31
            skont te stwierdzenie ?
      • Gość: Marek Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 22:25
        Są, pracuje w takiej. Dziewczyny idą rodzić, to stanowisko na nie czeka. Jeżeli chcą to wracają najpierw na 1/2 albo 3/4 etatu. Muszą się spóźnić albo wyjść wcześniej - nie ma problemu, da się odpracować albo można wziąć urlop. Wszystko jest kwestią dobrego zarządzania :-)
      • nikodem_73 Matka, ojciec, pracownik 29.05.12, 22:43
        Zastanawia mnie tylko, czy osoba pisząca ten tekst jest tylko nieświadoma, czy po prostu głupia...

        Proponuję przejść się po firmach i popytać jak wygląda wykorzystanie urlopu WYPOCZYNKOWEGO.

        Z racji zawodu "łażę" po wielu firmach (po działach IT i kadrach - tak konkretniej). Stąd wiem, że 26 dni płatnego urlopu wypoczynkowego to FIKCJA (poza instytucjami państwowymi i "produkcjami" /a i to nie zawsze/).

        W Polsce w zasadzie normą jest, że w roku ma się urlop 2 tygodnie plus parę wolnych dni do "dopięcia" jakiegoś "długiego weekendu". I tyle.

        Ilość dni zapisana w kodeksie pracy nie jest chyba nigdzie przestrzegana. Trzeba pamiętać, że oznacza ona ni mniej-ni więcej tylko PEŁEN MIESIĄC w roku urlopu (a nawet więcej). Zamiast tego są sumowane "zaległe urlopy" (naturalnie wszyscy mają gdzieś, że "trzeba wykorzystać"). A jak wpada kontrola to zaczyna się pożar w burdelu podczas powodzi i podpisywanie antydatowanych wniosków urlopowych.

        O czym my więc w ogóle mówimy? Chcecie przymusić pracodawców do wysyłania ojców na dłuższe urlopy? Powodzenia. Będą taką samą fikcją jak obecnie urlopy wypoczynkowe.

        Kurcze - no tak się smutnie składa, że KTOŚ jednak musi pracować.
        • Gość: Prawda boli Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.12, 23:10
          z racji jakiego zawodu?

          > Ilość dni zapisana w kodeksie pracy nie jest chyba nigdzie przestrzegana.

          ale masz coś na poparcie twojej tezy, prawda? czy to tylko Twoje wrażenie uzyskane na podstawie narzekań pracowników w działach kadr i IT.

          Bo widzisz, kary za nieprzestrzeganie urlopów są wysokie, wypłata ekwiwalentu urlopowego też jest ekonomicznie nieuzasadniona. Po prostu nie ma motywów aby pracodawca nie przestrzegał kp w tym zakresie. Wiem, ale nie chodzę po działach IT i kadrach. Po prostu na logikę.
        • agulha Re: Matka, ojciec, pracownik 30.05.12, 06:09
          Ciekawe, bo ja pracowałam w trzech miejscach, zupełnie odmiennych pod względem typu, wielkości itp., i zawsze swój urlop dostawałam w całości (tzn. w sumie tyle, ile się należało w roku). Co do innych, to, co się zdarzało, to niemożliwość wzięcia urlopu dokładnie wtedy, kiedy by się chciało, zaległy urlop (zwykle z powodu tego, że pracownik nie podejmuje inicjatywy, żeby go wziąć), rzadko - wysyłanie pracownika niemal na siłę na tenże zaległy urlop. Także w gronie moich znajomych nigdy nie słyszałam o fałszowaniu ewidencji urlopów. Pracuję już prawie dwadzieścia lat.
          Większym problemem, jak sądzę, jest sytuacja osób pseudosamozatrudnionych lub na umowach-zleceniach, które są zakamuflowaną formą umowy o pracę.
      • Gość: Paskudny Stary Ron Matka, ojciec, pracownik IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.12, 23:19
        Zwróćcie uwagę na jedną rzecz: ludzie instynktownie wiedzą, że chodzenie na kolejne urlopy i zwolnienia źle wygląda w oczach szefa dlatego -jeśli zależy im na pracy - to tego unikają. To jest dla wszystkich jasne jak słońce. Dlatego właśnie panowie nie korzystają z urlopów tacieżyńskich.
        Więc jak to się dzieje, że uchwala się prawa działające całkowicie na przekór zdrowemu rozsądkowi? Jak to się dzieje, że logika która działa bezbłędnie na poziomie pracodawca-pracownik nie obowiązuje już w procesie legislacyjnym?
        • joanelle Re: Matka, ojciec, pracownik 30.05.12, 11:54
          Gość portalu: Paskudny Stary Ron napisał(a):

          > Zwróćcie uwagę na jedną rzecz: ludzie instynktownie wiedzą, że chodzenie na kol
          > ejne urlopy i zwolnienia źle wygląda w oczach szefa dlatego -jeśli zależy im na
          > pracy - to tego unikają. To jest dla wszystkich jasne jak słońce. Dlatego właś
          > nie panowie nie korzystają z urlopów tacieżyńskich.

          Zgadza się. I dlatego panie też wolą skorzystać z podziemia aborcyjnego, niż się narażać.

          > Więc jak to się dzieje, że uchwala się prawa działające całkowicie na przekór z
          > drowemu rozsądkowi? Jak to się dzieje, że logika która działa bezbłędnie na poz
          > iomie pracodawca-pracownik nie obowiązuje już w procesie legislacyjnym?

          Bo ta logika odpowiada za nasz przyrost naturalny.
          • Gość: Prawda boli Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 21:17
            > > Zwróćcie uwagę na jedną rzecz: ludzie instynktownie wiedzą, że chodzenie
            > na kol
            > > ejne urlopy i zwolnienia źle wygląda w oczach szefa dlatego -jeśli zależy
            > im na
            > > pracy - to tego unikają. To jest dla wszystkich jasne jak słońce. Dlateg
            > o właś
            > > nie panowie nie korzystają z urlopów tacieżyńskich.
            >
            > Zgadza się. I dlatego panie też wolą skorzystać z podziemia aborcyjnego, niż si
            > ę narażać.

            taa, własnie dlatego, ze nie moze pójśc na urlop to dokona aborcji....
            w podziemiu aborcyjnym..

            no po prostu szok. skad wy te wnioski bierzecie?
            • joanelle Re: Matka, ojciec, pracownik 31.05.12, 11:31
              Gość portalu: Prawda boli napisał(a):

              > taa, własnie dlatego, ze nie moze pójśc na urlop to dokona aborcji....
              > w podziemiu aborcyjnym..
              >
              > no po prostu szok. skad wy te wnioski bierzecie?

              Trochę wyobraźni. Praca jest potrzebna, bo inaczej razem z dzieckiem zdechnie się z głodu. Ojciec dziecka zarabia, powiedzmy, 2500 brutto. Posiadanie dziecka wiąże się z nieobecnościami w pracy, a więc nieprzychylnością szefa i pierwszym miejscem w kolejce do zwolnienia, gdyż jest się najmniej wydajnym pracownikiem. Wniosek z tego, że dziecka mieć zwyczajnie nie można. Zdarza się, że antykoncepcja (szczególnie ta obecnie promowana) zawiedzie. Legalnie dokonać aborcji nie można. Więc co pozostaje?
              • Gość: Prawda boli Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 14:01
                Po pierwsze:

                nie rób bachora jak cie na niego nie stać.

                Po drugie:

                wpadka = brak odpowiedzialności. Na szali kobieta stawia nie tylko swoje zdrowie, ale przyszłe nowe życie i jego wychowanie, duże wydatki i resztę członków rodziny.

                Po trzecie:

                Nie uogólniaj. kilka twoich przykładów

                > gdyż jest się najmniej wydajnym pracownikiem

                na dobrego pracownika mozna poczekać. na słabego nigdy i żadna ciąża tego nie zmieni. Powie ci to każdy przedsiębiorca

                > . Wniosek z tego, że dziecka mieć zwyczajnie nie można.

                Można, chcesz i robisz, rodzisz i wychowujesz. nie stać cie, nie robisz i uważasz żeby nie wpaść.

                I jeszcze, piszesz o tym podziemiu aborcyjnym jakby to było coś niesamowicie wielkiego.
                Zakładając, że skutecznośc antykoncepcji jest na poziomie 98% (poprawnie nałozona meska prezerwatywa, wiesz o czym mowie?) a dzieci w ciagu roku rodzi sie około 410 tys.
                powiedzmy, że co 4-te dziecko jest niezaplanowane - daje nam to około 2 tys aborcji rocznie czyli około 10 szt. miesięcznie na województwo.

                Teraz zobacz ilu masz gineksów i ilu z nich to ch..jki i cwaniaki, sporo i wiekszosc z nich moglaby sie czegos takiego podjac. Niech znajdzie sie 10 takich lekarzy na wojewodztwo to kazdy z nich przeprowadzilby 1 aborcję. No szok.

                Ale prawda moze byc inna. Aborcji moze byc wiecej, i pewnie jest ich całkiem dużo. Tylko ze nie wynikają one z wpadek, tylko z glupoty, braku pieniedzy, braku odpowiedzialnosci. Jakby nie bylo, w wiekszosc przypadkow kobieta sama sobie na ta aborcje zasluzyla.
                • joanelle Re: Matka, ojciec, pracownik 31.05.12, 14:21
                  Że też od początku się nie połapałam, z kim rozmawiam. Faktycznie, głupia jestem. Pewnie dlatego, że jestem matką.
                  • Gość: Prawda boli Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 15:13
                    > Faktycznie, głupia jestem.

                    Przykro mi.

                    ale, mogę ci pomóc: pl.wikipedia.org

                    :)
      • Gość: Lolo Czytajac artykul IP: *.dclient.hispeed.ch 30.05.12, 03:15
        dziwie sie: Polakken, nie macie swojego jezyka?
      • Gość: zzz Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.gl.digi.pl 30.05.12, 08:29
        Gość portalu: enjoy napisał(a):

        > Pracodawcy patrzą na kobiety w ciąży jak na kombinatorki i wyszukują jakichś ch
        > orych spisków. Nie ma czegoś takiego jak "firma przyjazna matkom", ja się z tak
        > ą w tym zapyziałym kraju jeszcze nie spotkałam. Tutaj patrzy się wielkimi oczam
        > i na zwykłe tygodniowe zwolnienie lekarskie z powodu grypy, a co dopiero na zwo
        > lnienie lekarskie z powodu ciąży.

        Ależ nie ma się co dziwić skoro dzień po "rozpoznaniu" ciąży, kobieta leci do lekarza po zwolnienie i na tym zwolnieniu pozostaje już do końca. To jest normalne, że dzień radosnymi nowinami przed wszystko jest ok, a później już nogi puchną (w pierwszym trymestrze), kręgosłup boli itd.

      • kajciech Urlop ojcowski - brawo! 30.05.12, 11:03
        W końcu jakiś artykuł w którym używa się poprawnego "urlop ojcowski" a nie nowotworów językowych rodem z rynsztoka jezykowego
      • Gość: xxl ... IP: 62.29.251.* 30.05.12, 11:35
        hehe
        bo panowie są sprytni
        robią sobie spadkobiercę (lepiej z panią niż w rękę), ale potem zwiewają do pracy od wrzasków, pieluch, kup, kaszek, niedomytej i grubej małżonki. Do pracy - i zadbanych koleżanek, i kolegów, którzy mają inne tematy do rozmowy niż wrzaski, pieluchy, kupy, kaszki... CBDU.
      • Gość: Gosc Matka, ojciec, pracownik IP: *.182.66.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.05.12, 11:40
        To przeciez jest kapitalizm, a wiec to, co Polacy chcieli w roku 1989!
        "Pracownik ma być tanią siłą roboczą dla firmy, a nie rodzicem z domowymi obowiązkami- taka jest prawda o naszej zielonej wyspie. Trzeci świat i zaciemnienie."
      • Gość: hildebrant Może zacząć od zmiany nazwy? IP: *.wsei.krakow.pl 30.05.12, 12:45
        Zamiast kretyńskiego "tacierzyński" na "ojcowski" po prostu? Kobiety, o ile wiem, biorą urlopu macierzyńskie, a nie mamińskie.
        • rock73 Re: Może zacząć od zmiany nazwy? 31.05.12, 14:40
          Mamierzyńskie. :)
      • nazikomunista_back Matka, ojciec, pracownik 30.05.12, 13:00
        Edyta zmienianie pieluch i gotowanie zupek przeplatała wysyłaniem maili i robieniem prezentacji. - Wieczorem byłam tak zmęczona, że nieraz zdarzyło mi zasnąć w wannie. Zastanawiałam się wtedy, dlaczego wszystko muszę robić sama? - pyta smutno.


        Ach czemuż, czemuż?!
        To nieznośne, że mamy XXI wiek, a mężczyźni nadal ani nie miesiączkują, ani nie zachodzą w ciążę. Trzeba pilnie coś z tym zrobić.
      • ignobla_dla_palikota A ja wziąłem taki urlop i nie żałuję 30.05.12, 13:41
        Mam czas, żeby sobie komentarze w necie poumieszczać :)

        ....................

        Za swój program gospodarczy, a zwłaszcza za te fabryki budowane przez rząd Palikot zasługuje na IG Nobla. Dziś zgłosiłem jego kandydaturę. Konkurencja jest silna, ale wierzę, że Palikot się przebije, bo pomysły ma wyjątkowe

        Tutaj wysyłajcie swoje poparcie dla Janusza Palikota
        marca@chem2.harvard.edu

        A tu przeczytacie więcej o IG Noblach:
        www.improbable.com/about/SubmissionGuidelines.html
        • Gość: Gosc Re: A ja wziąłem taki urlop i nie żałuję??? IP: *.play-internet.pl 30.05.12, 18:24
          Chyba we wlasnej firmie ten urlop wziales...
          A Palikot, glosujac za podwyzszeniem wieku emerytalnego udowodnil, ze nie jest on zadna lewica, a zwyczajna, (neo)liberalna prawicowa przybudowka do PO, przybudowka wroga, jak cale PO, uczciwym ludziom pracy!
      • Gość: Prawda boli Matka, ojciec, pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 21:11
        fajnie tak napisac to samo tylko swoimi słowami, co? ;)
      • Gość: emka Buahahaaaa.....- ale brednie IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 31.05.12, 13:34
        "Pracodawcy patrzą na kobiety w ciąży jak na kombinatorki i wyszukują jakichś ch
        > orych spisków."
        A co się dziwisz- poszukaj sobie danych jak Pl wypada na tle innych krajów UE pod względem ciężarnych przebywających na L4. Tylko 2 kreski na teście się pokażą od razu na L4- mimo, że nie ma zagrożenia ciąży. Masę takich "nie-kombinatorek" znam. Gdyby L4 oznaczało leżenie plackiem w szpitalu z pozwoleniem na wyjście do WC to zobaczylibyśmy ile tych L4 jest na prawdę potrzebnych. Wystarczy tylko wejść na fora ciążowe- choćby gazetowe - i poczytać- podstawowe pytanie ciężarnych- "czy będąc na L4 mogę jechać na wakacje ?"- no to zaraz zaraz- albo jesteś chora lub masz ciążę zagrożoną i potrzebujesz to L4 albo nie. W Pl L4 to tak się ma- za leniwa żeby chodzić do pracy ale już lenia nie ma żeby latać po sklepach, psiapsiółkach i jeździć na wakacje.

        "Trzeci świat i zaciemnienie."
        Masz rację- tylko w Pl ciąża to stan chorobowy. Jedź na zachód i zobacz jakie kobiety mają podejście do bycia w ciąży i co dzięki temu mają- bo na pewno nie taki zasrany żywot jak w Pl.
        W Polsce same sobie kobiety zgotowały ten los.

        • Gość: Prawda boli Re: Buahahaaaa.....- ale brednie IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 14:06
          .cable.virginmedia.com

          ładne ip

          a na wyspach to jak z polkami? tez urodzic warto, bo socjal jest przywoity, nie?
          • Gość: emka Re: Buahahaaaa.....- ale brednie IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 31.05.12, 14:27
            No jak ktoś rodzi dzieci dla kasy to nie mam pytań.

            Najpierw się doinformuj ile tego "socjalu" jest, a dopiero potem bzdury wypisuj.
            Jak słyszę te bajki opowiadane przez Polki będące na wakacjach w Pl ile to kasy na dzieci dostają to mnie trzęsie ze śmiechu- żeby wyżej sr... niż doopę mają to rodakom w kraju każdy kit wmówią- łącznie z tym, że w UK jest "eldorado" i jak dziecko urodzisz to leżysz do góry brzuchem i do pracy już chodzić nie trzeba bo socjal płynie z lewa i prawa. Jak ktoś ma standard życiowy oscylujący w okolicach tego zajebistego socjalu to na prawdę- gratuluję aspiracji życiowych.
            • Gość: Prawda boli Re: Buahahaaaa.....- ale brednie IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 15:10
              > Najpierw się doinformuj ile tego "socjalu" jest, a dopiero potem bzdury wypisuj

              wlasnie pytalem, a nie stwierdzalem
              • Gość: emka Re: Buahahaaaa.....- ale brednie IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 31.05.12, 16:47
                Popatrz sobie na konstrukcję swojego zdania "pytającego" to będziesz wiedział dlaczego moja poprzednia odpowiedź jest w takim, a nie innym stylu.
                No ale jak ktoś pisze "polki" to czego można się spodziewać- że nawet zdania pytającego nie potrafi skonstruować poprawnie.
                • Gość: Prawda boli Re: Buahahaaaa.....- ale brednie IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 19:10
                  juz dobrze, nie tlumacz sie ;)
      • Gość: Ola Matka, ojciec, pracownik IP: 95.108.113.* 31.05.12, 14:32
        Po powrocie z macierzyńskiego otrzymałam od mojego pracodawcy propozycję nie do odrzucenia - albo pójdę na samozatrudnienie, albo dziękuje za współpracę. Zdziwił się, kiedy odrzuciłam jego ofertę i poszłam na macierzyński. Moja ciąża od początku była niewygodna dla niego, kiedy go o niej poinformowałam, usłyszałam, że działalność firmy nie będzie dostosowywana do mojej ciąży.
        • Gość: Prawda boli Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 15:25
          od kiedy ciąża ma być wygodna dla pracodawcy?

          no szok, żeby pracodawca miał jeszcze dostosować biznes do matki w ciąży? z jakiej racji?

          w każdym razie masz pewność, że po urlopie macierzyńskim szef nie powita cie z otwartymi ramionami :)
      • rock73 Matka, ojciec, pracownik 31.05.12, 14:52
        Ja rozumiem, że dzieci potrzebują rodziców, że państwo potrzebuje dzieci, że jest ciężko, choroby, zagrożenia, zmęczenie i tak dalej, ale dlaczego do tego wszystkiego wplątano pracodawcę? Państwu zależy na dzieciach - niech państwo płaci, a nie pracodawca! Ktoś tworząc takie prawo myślał chyba, że tylko państwo jest pracodawcą, więc nie ma różnicy, czy państwo opiekuje się obywatelem, czy pracownikiem, lub też że pracownik pracuje przez całe życie w jednej firmie, a jak już przejdzie na emeryturę, to na jego miejsce wchodzi potomek. Może jeszcze w takim układzie tak bliski związek pracodawcy z pracownikiem miałby sens.

        Wyobraźcie sobie taką sytuację: pracownik pracuje w firmie A przez 2 lata i nie ma dzieci, następnie przechodzi do firmy B, tam rodzi mu się dziecko, a po 2 latach pracownik przechodzi do firmy C. Firma B ponosi koszty jego urlopów zdrowotnych, wychowawczych, macie- i tacierzyńskich, firma A nie ponosi żadnych kosztów. Z jakiej racji, pytam?
        • Gość: Gostek Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 16:56
          dlatego:
          www.tvkonin.pl/index.php/konin-aktualosci/9298-konin-nie-daj-si-zwariowa
        • Gość: Ewa Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.icpnet.pl 01.06.12, 23:51
          Nie masz dzieci dlatego tak piszesz. Ja też tak myślałam póki nie urodziłam dziecka. Chce być dobrą mamą. Muszę też za coś wyżywić dziecko. Jeżeli opiekunka zarabia więcej niż rodzic. Wynajmowanie opiekunki nie ma żadnego celu. Lepiej być z dzieckiem w domu.
          Rodzice naprawdę baardzo potrzebują elastycznego czasu pracy. Rodzice to przecież spora grupa osób.
          • ka-mi-la789 Re: Matka, ojciec, pracownik 02.06.12, 02:05
            To jeszcze napisz, jak sobie wyobrażasz elastyczny czas pracy przy taśmie produkcyjnej, w szkole, szpitalu, wojsku (wyobrażam sobie, jak prosimy wroga, żeby był uprzejmy przełożyć wojnę o pół roku, bo połowa naszej armii jest akurat na macierzyńskim względnie ma w tym tygodniu wolne z tytułu "elastycznego czasu pracy").
      • Gość: kudlik_kk Re: Matka, ojciec, pracownik IP: *.serczer.pl 02.06.12, 09:49
        To prawda, masz absolutną rację. Mam prawie pięcioletnie dziecko i nadal znalezienie pracy graniczy z cudem. Miliony wysłanych CV, listów motywacyjnych i zero odpowiedzi! Mieszkam na Podlasiu a tu to w ogóle Polska B jeżeli chodzi o wszystko. Nawet ze stażem robią problemy, bo nie chcą potem zatrudnić na nędzne 3 miesiące a przepisy dotyczące organizacji stażu z urzędu pracy jeszcze bardziej utrudniają otrzymanie tego stażu i start na runku pracy.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja