Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc...

    IP: 212.182.83.* 05.06.12, 20:03
    jeśli chodzi o roczne urlopy na "poratowanie zdrowia" to juz dawno powinny być zlikwidowane, przeciez to jest kpina... jaki procent z tych ludzi rzeczywiście potrzebuje takiego urlopu...?
      • Gość: Antek Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 11:59
        przecież nauczyciele i tak mało co robią
        • rikol Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 15:38
          Alez po co nauczyciele... Rodzice sami wszystkiego naucza, szczegolnie ze teraz kazdy ma mature i studia. A ze nie potrafi zrozumiec prostej instrukcji, to dziecka tez niczego madrego nie nauczy. W sumie to jest bardzo dobre dla rodzin inteligenckich. Bedzie mniejsza konkurencja, bo ludzie bogatsi zaplaca za ksztalcenie dzieci, a dzieci biedne beda tez glupie i niedouczone.
          • Gość: gość Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 07.06.12, 09:44
            no i dobrze! po co wyższe do sprzedawania kawy w markecie , czy pracy na taśmie?
            ale prawda jest gorsza......rodzice są słabo wykształceni , ale nauczyciele nie lepiej. złote czasy nauczycieli na poziomie już minęły. ledwo pokolenie nauczycieli , które pamiętało komunę wyszło ze szkół (a wśród nich byli i nauczyciele i karierowicze z rozdzielnika) to do szkół nadchodzi młoda fala.....nauczyciele emo - większości nic się nie chce , albo chcą odwalić swoje i resztę mieć w d. albo.... znowu przychodzą robić w szkołach kariery oparte na poparciu - to widać w mniejszych miejscowościach , gdzie władza lokalna jest silniejsza , a do radia i telewizji daleko. 10 lat trwało kiedy uczelnie wypuszczały nauczycieli na poziomie i nauczycieli , którzy byli naprawdę przekonani do pracy w szkolnictwie - nowi nic nie umieją tylko żądają!
            żona akurat w szkole sama decyduje kogo zatrudni i ciągle ma braki w kadrze i to nie dlatego , że nie ma chętnych - ich są setki na każde stanowisko, ale ci ludzie mimo skończonych studiów nie specjalnie wiedzą co chcą robić, nie mają żadnych zainteresowań. a nikt od nich nie wymaga jakieś kolosalnej wiedzy - oni dopiero muszą się nauczyć uczyć. a rozmowa o pracę z aktualnym absolwentem wygląda najczęściej tak , że on się pyta ile zarobi i czy nie będzie miał okienek w ciągu dnia i czy da się tak zrobić by miał wolny piątek lub poniedziałek bo fajnie byłoby mieć dłuższy weekend.......w zasadzie takie głupie to są najczęściej absolwentki. jedyna grupa młodych nauczycieli , którzy wiedzą czego chcą ( w zasadzie zapłaconego zusu , bo i tak pracowali całe studia i dalej będą robić to co robią i lubią )to są absolwenci awf-u ....no ale w szkole nie można mieć tylko w-fu!
            • Gość: Gosc Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.147.248.57.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.06.12, 09:53
              Nie wyciagaj gosciu wnioskow o poziomie nauczycieli na podstawie doswiadczen twojej zony! To bardzo powazny blad logiczny, ktory ciebie z gory dyskwalifikuje jako powaznego dyskutanta!
        • Gość: rodzic/nauczyciel Rodzice, protestujcie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.06.12, 21:24
          Zwolnienie nauczycieli oczywiście musi prowadzić do zwiększenia liczebności klas. Jako rodzic żądam przyzwoitych warunków nauki dla mojego dziecka. Jako nauczyciel wiem, że już w klasie 30 osobowej ciężko zapewnić ciszę i skupienie, a o indywidualnej uwadze poświęconej każdemu uczniowi można zapomnieć. Przy klasie większej nauka w szkole będzie całkowitą fikcją, a czas spędzony tam przez uczniów w większości zmarnowany.
          Organy nadzorujące (ministerstwo, kuratoria) skutecznie marnują pracę nauczycieli, obniżając wymagania wobec uczniów. Organy prowadzące (gminy, powiaty) najwyraźniej starają się całkowicie tę pracę uniemożliwić. Brak mi kulturalnego słowa, aby określić kretynów, którzy szykują nam pokolenie nienauczonych niczego młodych ludzi. Teraz się zaoszczędzi parę milionów, a czy ktoś pomyślał o straconych pieniądzach, gdy zwyczajnie społeczeństwo nie będzie miało wykwalifikowanych pracowników?
          • Gość: atuskr Chcemy ratować robotę? Won na wolny rynek. IP: *.tktelekom.pl 06.06.12, 21:54
            Mam 37 lat, z wykształcenia jestem magistrem, z zawodu inżynierem. W szkole podstawowej chodziłem do klasy 34-osobowej. Szkoła ponad 2000 dzieciaków.
            Jakiś czas temu spotkaliśmy się (NK rządziła:)). W 60% ludzie mają wykształcenie wyższe, kolejne 25% średnie, niewielki odsetek z nas został na zawodowowym, a już nikt nie skończył edukacji na podstawówce.
            Nie pieprz więc mi bzdur, że w klasach ponad 30 osobowych, w wielkich ośrodkach miejskich nie da się. To jest kwestia podejścia nauczycieli i samych uczniów.
            • Gość: klasowy geniusz reforma oswiaty IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 22:20
              w szkolach powinna byc selekcja
              szkoly dla zdolniejszych i dla debili


              w tych pierwszych dac dzieciakom sie rozwijac w spokoju w kierunkach scislych z dala od przyglupawych synalkow i coreczek głupiego motłochu pie...cego sie po pijaku jak kroliki i degenerujacego rase


              w tych drugich nawiedzone hu jmanistki od polskiego niechby mialy i 20 godzin na tydzien na omawianie pierdów alkoholikow i pasozytow zwanych literatami
              drugie 20 na pamieciowe je banie dat z historii ilosci nog skorupiakow i inna bzdetna "wiedza" do krzyzowek
              w przerwach wyswietlac im mozna telewizje
              byle tych przyglupow izolowac od zdolnych

              • wikal Re: reforma oswiaty 06.06.12, 22:46
                A ty ten zdolny czy przygłup? Obawiam się, że odpowiedź sama się nasuwa.
              • Gość: kate Re: reforma oswiaty IP: *.p3.InterArena.pl 15.06.12, 00:27
                z ten wpis, zycze ci , aby urodzilo ci sie dziecko z uposledzeniem w stopniu umiarkowanym, poslesz sobie je wtedy do takiej szkoly" dla debili" imbecylu!( sprawc w dawnych klasyfikacjach psychologicznych, ktory stopien: idiota, imbecyl, debil- charakreryzuje sie najnizszym ilorazem inteligencji. zapamietaj ten najblizszy liczbie 0 i od tego momentu tak sie przedstawiaj!!!!klasowy geniuszu
            • wikal Re: Chcemy ratować robotę? Won na wolny rynek. 06.06.12, 22:43
              Szanowny magistrze odpowiem grzecznie na twój niezbyt grzeczny post (wykształcenie pan masz, kultury brak). Odpowiem krótko. To nie są te same dzieci co 20 lat temu, nawet nie te co 5 lat temu. Wychowane przez telewizje i komputery, rozpuszczone przez babcie i przekonane, że są pępkiem świata, a wykształcenia to taki kwiatek do kożucha, który nic nie daje, bo wujek Józek nie jest wykształcony, a jeździ najlepszym samochodem i kupuje swoim dzieciom najlepsze rzeczy. Dlatego przedmówca ma rację bez względu na to, co nim kieruje. 30-osobowe klasy z tymi dziećmi to kompletny upadek naszej publicznej oświaty. Póki co dla zwykłych ludzi innej nie ma.
              • black_halo Re: Chcemy ratować robotę? Won na wolny rynek. 06.06.12, 23:12
                Jak ktos nie chce sie uczyc to sie na sile mu do glowy wiedzy nie wpakuje niestety. Za moich czasow - wyz demograficzny 83 w szkole podstawowej nauka odbywala sie na 3 zmiany od 7.30 do 19.30 i w soboty do 14.30, w klasach bylo conajmniej 34 dzieci, czesciej 36 a klas w moim roczniku bylo 12. W calej szkole 2500 dzieci a doslownie 100 metrow dalej stala druga tak samo przepelniona szkola. Wiekszosc z nas wyszla na ludzi a i wtedy byli tacy co nie chcieli sie uczyc. Kolega, ktory na koniec piatek klasy mial siedem jedynek i powatarzal rok pozniej skonczyl politechnika, dwa lata po tym jak skonczyli inni z naszego rocznika. Niektorym rozum wrocil na miejsce, innym nie i liczebnosc klas nie miala nic do rzeczy.
              • Gość: Paweł Re: Chcemy ratować robotę? Won na wolny rynek. IP: *.opole.hypnet.pl 08.06.12, 16:08
                Potwierdzam, że dzisiejsze dzieci nie są takie same, jak 20 lat temu. To co napiszę jest okrutne, ale taka jest prawda. 20 - 30 lat temu wiele dzieci, które urodziły się przedwcześnie umierało. Dziś, dzięki rozwojowi medycyny, takie dzieci żyją. Niestety, u wielu na skutek wcześniactwa,pojawiły się wady rozwojowe. To samo dotyczy urazów okołoporodowych. W wielu klasach jest połowa (a czasem więcej ) dzieci, które mają specyficzne trudności w pojmowaniu rzeczywistości. Dawniej te dzieci trafiłyby do szkół specjalnych. Dziś uczą się w zwykłych szkołach. Do tego dochodzą dzieci nieprzystosowane społecznie (bo do 6 -7 roku życia nikt ich nie nauczył, co to znaczy żyć wśród innych ludzi, i że ci inni też mają swoje potrzeby), dzieci z rozbitych rodzin, których tak naprawdę nikt w rodzinie nie chce i one to czują. Taka sytuacja na pewno nie jest sprzyjająca nauce. W przeciętnej klasie jest tylko kilkoro dzieci z pełnych rodzin i bez wad rozwojowych. Kiedyś było odwrotnie. Dlatego dzisiaj tak trudno się w szkole pracuje i tak ciężko jest jednocześnie zaspokoić potrzeby uczniów (i ich rodziców) o różnych oczekiwaniach.
                • Gość: Gosc Re: Chcemy ratować robotę? Won na wolny rynek? IP: *.play-internet.pl 08.06.12, 16:42
                  Wolne żarty, gdyż wolny rynek oznacza wysokie bezrobocie i skandalicznie wręcz niskie płace!
                  I przeciez dalej ksztalcimy pedagogow do pracy z dziecmi uposledzonymi i "trudnymi", wiec winny jest tu tylko rząd, ktory oszczedza na edukacji ale zawsze ma na awantury wojenne w Iraku czy Afganistanie.
                  A rozbite i patologiczne rodziny to glownie wynik dzialania wolnego rynku, ktory pozbawia ludzi pracy i skazuje ich na marginalizacje.
      • wojtekjeden Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 12:04
        wszyscy:)
        • Gość: nuella_123 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.251.rev.vline.pl 07.06.12, 09:18
          Liczą się piłkarze, modelki, celebryci - zawód nauczyciela, tak ważny dla społeczeństwa, został zdeprecjonowany.
          • Gość: miki@29 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.12, 10:15
            A to wszystko zaczęło się od Wałęsy,desygnowany przez PZPR i SB do utworzenia Solidarności po to by teraz z niej zrobić obiekt kpin i szyderstw,dało nam jasno do myślenia,że nauka nie jest ważna,ważne jest do jakiej Partii się należy,wtedy masz fora i wszelakie plusy,więc po co szkoły,po co lata nauki,skoro malarz kominów rządzi krajem,a zmienił elektryka po zawodówce.Chciało by się krzyczeć,wyć,ryczeć,ale po co,kiedy hipokryzja w Polsce to już jak relikwia.Bezczelność rządu sięga już apokalipsy.Ten kraj schodzi na psy,gonimy już Bangladesz.
            • Gość: Gość Re: Nauczyciele na bruk. IP: *.play-internet.pl 07.06.12, 10:27
              Racja, miki@29!
              Po co nam nauczyciele i szkoły w kraju, w którym rządzi malarz kominów, a zastąpił on elektryka po dwuletniej zawodówce!
      • q-ku "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest horro 06.06.12, 12:11
        jest w Polsce 600 000 nauczycieli i wiadomo że o 200 000 za dużo
        "setki a nawet tysiące" zwolnionych to bardzo łagodne traktowanie

        inny jednak jest problem - marzy mi się aby ci zwolnieni byli zarazem tymi najsłabszymi, najgorszymi nauczycielami
        • Gość: tp Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest IP: *.p.lodz.pl 06.06.12, 13:10
          Szkoda, że nie marzy Ci się, aby klasy nie liczyły po 30 i więcej uczniów tylko 20. w tym wszystkim chodzi tylko o jedno ... o zaoszczędzoną kasę. Uczeń i nauczyciel się tu nie liczą. Marzeniem wydziałów oświaty jest wręcz zerowy przyrost naturalny, można by wtedy zamknąć wszystkie szkoły i przedszkola oraz zwolnić wszystkich nauczycieli.
          • Gość: tatuś Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest IP: *.swiebodzin.vectranet.pl 06.06.12, 13:29
            W przedszkolu do którego chodzi mój syn, grupy są dwudziestoosobowe. Jest wiele dni, na przykład w okresie świątecznym, kiedy duża część rodziców nie przyprowadza dzieci do przedszkola. Wydawałoby się, że to doskonała okazja, żeby w małych grupach popracować ze swoimi podopiecznymi. Niestety, w takie dni nauczycielki spędzają wszystkie dzieci do jednej sali i spędzają dzień na wspólnym piciu kawki i pogaduchach. Podobna sytuacja jest w innych przedszkolach.
            • Gość: moe Na urzedników kasa jest IP: *.homenett.pl 06.06.12, 13:46
              Przecież to w was wali,dzieci w przepełnionych salach ,efekt ===> przygłup seksiący sie w wieku 15 lat.
              • Gość: elo Re: Na urzedników kasa jest IP: *.156.115.240.mortin.pl 06.06.12, 18:16
                gó... prawda

                chodziłem do klasy z 29 innymi dziećmi i jakoś nie przeszkadzało to nam w nauce.
                Uczyć trzeba się CHCIEĆ i nauczyciel też powinien to robić.
                Myślisz, że w szkołach specjalnych gdzie było po 10 dzieci na zajęciach geniusze wychodzili.

                A rodzice są winni temu, że nie interesuje ich zbytnio co dziecko robi na lekcjach, czy się uczy i jak się uczy aż do świadectwa. Żadnej motywacji, dobrej relacji, chęci pomocy czy zainteresowania.
                • Gość: Gosc Re: Na urzedników kasa jest IP: *.play-internet.pl 06.06.12, 19:29
                  30 uczniow w klasie to jest OK, ale groza nam znow klasy po 50 uczniow i wiecej.
                • Gość: Soraja Re: Na urzedników kasa jest IP: *.1and1.pl 06.06.12, 21:00
                  A ja chodziłam do klasy z 36 innymi osobami i owszem - jak najbardziej przeszkadzało to w nauce, i to zarówno uczniom jak i nauczycielom. Jeśli patrzeć na zasadzie "fajnie że jest nas dużo, mniejsza szansa że to mnie zapytają/że to mi sprawdzą pracę domową/łatwiej ściągać jak jest nas 3 w ławce itp." to owszem, większa ilość osób w klasie wydaje się korzystna. Ale tutaj chodzi o efektywność nauki. Siłą rzeczy łatwiej jest pracować w małej grupie niż w dużej, nauczycielowi też jest łatwiej ogarnąć grupę 20 osób niż 40 - im więcej osób w klasie, tym więcej osób niezainteresowanych lekcją i tym większy harmider. Każdy lubił prace w grupach, ale przy takiej ilości automatycznie powstawał hałas który ściągał do klasy innych nauczycieli. Niektóre przedmioty mieliśmy dzielone po połowie klasy (np. na 1 godzinie połowa miała informatykę, połowa angielski a na kolejnej godzinie odwrotnie) i wtedy nie było już takich problemów.
            • rikol Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest 06.06.12, 15:39
              Nauczycieli zatrudnia starosta. Chce miec nauczycieli tanich, a nie dobrych. Zostawi stazystow, a wyrzuci dyplomowanych. To chyba oczywiste?
              • Gość: titta Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest IP: *.bredband.comhem.se 06.06.12, 21:14
                To by nie bylo zle. Ludzia po studjach jeszcze czegos sie chce. Pozniej bywa roznie.
            • Gość: jot Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest IP: *.skierniewice.vectranet.pl 06.06.12, 17:51
              zastanów się Tatusiu!
              Prowadzić zajęcia dydaktyczne, gdy większości nie ma w przedszkolu? A następnego dnia powtarzamy wszystko od początku dla nieobecnych a reszta umiera z nudów?
              • agulha Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest 06.06.12, 22:31
                To już nie istnieją zajęcia dla dzieci przedszkolnych nieobowiązkowe, służące mądrej, rozwijającej zabawie czy poszerzeniu wiedzy? Których inne dzieci nie będą MUSIAŁY powtarzać? Za moich czasów to mieliśmy zajęcia na świeżym powietrzu, jakieś malowanie musztardówek oblepionych papiermache, rysunki, malunki, uczenie wierszyków.
        • dzielanski Nie "najgorsi" tylko kontraktowi 06.06.12, 13:28
          W artykule jest wyraźnie napisane, że zwolnienia nie będą miały nic wspólnego z jakością wykonywanej pracy. Kluczem jest wyłącznie łatwośc zwolnienia nauczycieli o krótszym stażu. Nie twierdzę, że ci młodsi zawsze pracują lepiej od tych starszych (nieraz pewnie bywa na odwrót), ale pamiętam na przykład rusycystki przekwalifikowane na anglistki - te panie nadal udają, że uczą angielskiego i prawdopodobnie dotrwają tak do emerytur.
        • Gość: Maciej Re: "setki" przy 600 000 nauczycieli to nie jest IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.12, 15:05
          No to się rozczarujesz bo nie wylecą najsłabsi tylko najsłabiej chronieni przez kartę nauczyciela, związki zawodowe i powiązania z lokalnymi decydentami. Od lat w oświacie istnieje wyłącznie selekcja negatywna prowadząca do tego, że pracę tracą najlepsi a zostają najsłabsi. Efekty tego zresztą widać.
      • fomica Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 12:30
        Mam w rodzinie wielu nauczycieli i przy kazdym spotkaniu rodzinnym wraca stały temat do rozmów o tym jak to jest trudna, stresująca praca, a tu jeszcze dochodzi lek o posade, a gdzie nauczyciel 50-letni znajdzie prace gdy ja straci, a jak to mozna pozwolic żeby nauczyciel pracowal (aż) 60 lat?!? A ja slucham i grzecznie sie uśmiecham, bo chociaz życzę rodzinie jak najlepiej, to nie znajduję żadnego uzasadnienia dla przerostu zatrudnienia, dla przywilejów socjalnych, dla płaczu nad pracą do (aż) 60-tego roku zycia. Pozostali pracownicy nie słyszeli o czyms takim jak gwarancja zatrudnienia az do smierci, roczne urlopy zdrowotne, o oczywistościach jak wakacje o długie weekendy nie wspominam.
        I jeszcze mi sie przypomina cytat z rozmowy z ciocia nauczycielką: "to do której pracujesz, do 17:30? o boże, ja jak wychodze ze szkoły o 14 to juz jestem taaaka zmęczona..."
        • Gość: ex-nauczyciel Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 06.06.12, 13:11
          To dopiero początek zwolnień. Niż demograficzy i rosnąca konkurencja szkół niepublicznych spowodują jeszcze większą falę zwolnień w przyszłym roku. Kiedy zacząłem pracować w szkole w roku 2000, jeden z uwczesnych urzędników kuratorium na specjalnym szkoleniu dla nauczyciel stażystów, powiedział, że większość z nas rozpoczynających pracę w szkole starci ją i nie będzie to nasz zawód do końca aktywności zawodowej. Doradził też, byśmy robili wszystko co możliwe by móc się szybko przekwalifikować i potafić sobie znaleźć miejsce pracy poza szkolnictwem. To były prorocze słowa. Kwalifikacje do nauczania dwóch przedmiotów już na nic się nie zdają. W zawodzie pozostaną tylko nauczyciele w mądrze zarządzanych gminach, które likwidują puste i źle uczące szkoły a dofinansują i powiększą (jeśli to możliwe) te uczące dobrze. Oferta szkół w gminach musi być komplementarna a nie konkurencyjna. Są takie gminy gdzie się to udaje i są takie jak np. duże miasta, które nie chcą podpaść wyborcom, wiec utrzymują "na siłe" wszystkie szkoły i następuje "dzika" restrukturyzacja w postaci zwalnianych nauczycieli lub szkół gdzie prawie wszyscy nauczyciele są na połówkach etatów. Najbardziej szkoda mi uczniów, tych dobrych i przeciętnych, bo bardzo dobrzy pójdą do bardzo dobrych szkół, szkoda mi ich, bo trafią do szkół gdzie pracują półetatowi frustraci, gdzie nie będzie nauczania i wychowania, tylko paniczna walka o łaski u dyrektora (czyli o godziny). Życzę Wam, drodzy nauczyciele, pracy w szkołach, w dobrze zarządzanych gminach. Tym zwalnianym, życzę by szybko i sprawnie od uczenia odeszli i jak najlepiej odnaleźli się poza szkołą.
          • Gość: ex-nauczyciel Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 06.06.12, 13:14
            oczwyście - ówczesny urzędnik :)
        • Gość: Bartek Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.cebit.com.pl 06.06.12, 13:11
          Widzisz, jeśli nauczyciel pracuje od 8.00 do 14.00 i NAPRAWDĘ pracuje, czyli przez 90% tego czasu stoi przy tablicy i mówi w taki sposób, żeby coś z tego wynikało, to to JEST harówa, w szczególności jak do tego dodasz czas, który nauczyciel POWINIEN potem poświęcić na odpowiednie przygotowanie lekcji, albo SUMIENNE sprawdzanie różnych prac. Nie dotyczy to naturalnie np. wuefistów lub części innych. Oczywiście też nie wszyscy poważnie traktują tę pracę i w ich przypadku faktycznie nie jest to ciężka praca, tylko że tacy ludzie są wszędzie i szkopuł w tym, że w tym zawodzie nie ma mechanizmu ich odpowiedniej selekcji. Natomiast porównywanie 6 godzin pracy (8.00-14.00) nauczyciela z 8 godzinami pracy przeciętnego urzędnika to tak jak porównanie 6 godzin biegu w terenie z plecakiem, podczas którego co godzina trafia się 200m asfaltu z 8 godzinami spaceru deptakiem z przerwami na wypicie browarka. Dla jasności: nie jestem nauczycielem, ale kiedyś krótko byłem i więcej bym nie chciał.
          • Gość: tatuś Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.swiebodzin.vectranet.pl 06.06.12, 13:34
            Przez 90% czasu żaden nauczyciel nie stoi przytablicy, chociażby ze względu na przerwy pomiędzy lekcjami.

            Mechanizm selekcji nauczycieli jest jak najbardziej możliwy do wdrożenia. Można się oprzeć na wynikach testów, można zamontować w klasach kamery. Znalazłoby się pewnie wiele innych narzędzi.
            • rikol Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 15:47
              Czemu akurat nauczycielom wieszac kamery, jesli nie stosuje sie tego w zadnym innym zawodzie? Sredni czas pracy osoby, ktora ma 8-godzinny dzien pracy, to jest 6 godzin max. Ludzie sa w pracy, owszem, ale nie pracuja. Natomiast nauczyciel przez 45 minut pracuje. Przerwa jest po to, zeby wyjsc do wc, zamienic dziennik i tyle. Urzednik czy inny biurowy pracownik caly dzien chodzi z kawa czy herbata. Pomijam ,ze urzednicy wychodza sobie w pracy na 2 godziny na zakupy na przyklad. Nie znam zawodu, w ktorym ludzie pracuja wiecej niz nauczyciele.

              co do weryfikacji, sa przeciez hospitacje. Nauczyciele SA weryfikowani. W tej chwili rozlicza sie ich tez z wynikow matur, co wiekszego sensu nie ma, bo to uczen sie uczy, a nie nauczyciel. Jesli uczen jest slaby, to najlepszy nauczyciel nic z tym nie zrobi, nawet gdyby pracowal dzien i noc. A najlepsi uczniowie ucza sie sami, wiele godzin dziennie, takze tez nie jest to zasluga nauczyciela. Nauczyciel w takim wypadku podpowiada lektury, sprawdza prace, zadania itp. Poki rodzice nie wdroza odpowiedzialnosci swoim dzieciom, nie maja co liczyc na dobre wyniki w nauce.
              • rock73 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 16:19
                Czemu porównujecie nauczycieli z urzędnikami? Akurat te dwa zawody są do siebie podobne: oba na utrzymaniu budżetu państwa albo samorządu, oba mają ściśle wyznaczone godziny pracy i w obu pracują ludzie, którzy w kółko powtarzają, jak bardzo ich męczy ta praca i jak bardzo chcieliby iść do domu, a najlepiej na emeryturę.

                rikol napisała:

                > Nie znam zawodu, w ktorym ludzie pracuja wiecej niz nauczyciele.

                Faktycznie, chyba nie jesteśmy znajomymi ani nawet nie pracujemy w tej samej branży. Sorry, nie chcę tu podawać swojego miejsca pracy, ale mogę wymienić parę zawodów, gdzie ludzie pracują więcej niż nauczyciele i urzędnicy, i wcale nie wychodzą na 2 godziny na zakupy, ani nie piją kawy przez większość dnia: pracownicy sklepów, mechanicy, bankowcy, pracownicy firm remontowo-budowlanych.
                • Gość: xxx Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.toya.net.pl 06.06.12, 16:49
                  > zawodów, gdzie ludzie pracują więcej niż nauczyciele i urzędnicy, i wcale nie w
                  > ychodzą na 2 godziny na zakupy, ani nie piją kawy przez większość dnia: pracown
                  > icy sklepów, mechanicy, bankowcy, pracownicy firm remontowo-budowlanych.

                  no faktycznie, nie wiem jak bankowcy ale na 100% nie wszyscy pracują non stop, mechanicy? jacy? samochodowi? to i piwko się trafi w pracy, i kawkę można wypić, klient poczeka, pracownicy sklepów jeśli pracują na prowizji to zasuwają aby więcej zarobić, u nauczyciela nie ma takiego przełożenia, remontowcy partacze, też się nie przemęczają. zresztą w tych wszystkich zawodach ilość wykonanej pracy może oznaczać większa pensje proporcjonalna do ilości pracy, w zawodzie nauczyciela możesz się zaharować i i tak nic z tego więcej nie będziesz miał.
                  • Gość: r_xxx Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 20:32
                    Słowo daję - nie chciałabym żeby moje dziecko uczył ktoś o takim wyobrażeniu o cudzej pracy... I o własnej - najcięższej i najważniejszej w całej Galaktyce.
                    Ale to "męczennictwo" jest tak charakterystyczne dla wszystkich nauczycieli, że przychodzi się pogodzić i uczyć dzieci w domu. Kultury, empatii, zrozumienia. Nie mówiąc o sprawach merytorycznych...
                  • Gość: pryw28 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.231.20.196.koba.pl 06.06.12, 20:54
                    nie masz najmniejszego pojęcia o pracy w sektorze prywatnym
                    • Gość: xxx Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 23:43
                      > nie masz najmniejszego pojęcia o pracy w sektorze prywatnym

                      i dlatego na co dzień staram się na ten temat nie wypowiadać, ale jak widzę tyle osób nie mających pojęcia o pracy w szkolnictwie, a nagle robiących z siebie ekspertów w tej dziedzinie to mnie krew zalewa.
                      Nie masz pojęcia to nie gadaj głupot jeden z drugim bo na wasz temat tez można by wiele powiedzieć.
              • Gość: bjk Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: 78.8.105.* 06.06.12, 20:57
                No tak... Świat dzieli się na pracowitych nauczycieli i obijającą się "całą resztę". :)
            • Gość: nuella_123 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.251.rev.vline.pl 07.06.12, 09:21
              Na przerwach nauczyciel ma dyżur, więc tez stoi i pilnuje bezpieczeństwa.
          • Gość: ja Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.12, 13:53
            A urzędnikiem byłeś?
          • Gość: Ina -inna Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.12, 15:06
            Gość portalu: Bartek napisał(a):

            > Widzisz, jeśli nauczyciel pracuje od 8.00 do 14.00 i NAPRAWDĘ pracuje, czyli pr
            > zez 90% tego czasu stoi przy tablicy...

            Ha, ha, ha!!! Jeśli zdarzy się, że nauczyciel któregoś dnia pracuje 6 godzin, to w pozostałe juz tylko po 3 - i to daje CAŁY ETAT, czyli 18 godzin.

            >...to JEST harówa, w szczególności jak do tego dodasz czas, który nauczyciel POWINIEN potem poświęcić na odpowiednie przygotowanie lekcji, ...

            Taaa, po iluś latach pracy musi sobie przypomnieć, gdzie na mapie jest Wisła albo jak się rozmaża mech płonnik.

            > albo SUMIENNE sprawdzanie różnych prac.>...

            No, widziałam. Polonistka mojej córki życzyła sobie prac w wersji elektronicznej i wrzucała w antyplagiat, a potem oddawała z podkreslonymi cytatami z omawianego wiersza, czy powieści. Fascynujące sprawdzanie. I jakie wyczerpujące - tyle razy myszka kliknąć.
            • rikol Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 15:36
              Bardzo dobrze polonistka zrobila. w USA od 20 lat prace przyjmuje sie tylko w formie drukowanej. Pismo reczne 30 osob, w dodatku piszacych glupoty, trzeba odszyfrowywac kilka godzin.
              • Gość: elo Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.156.115.240.mortin.pl 06.06.12, 18:22
                ty mówisz o drukowanym a ona o cyfrowym.
                lekki rozdźwięk mamy?

                A ja sam teraz się czasem za głowę łapię jak koślawo piszę bo większość pism tworzę na komputerze.
                A maturę też będą na PC pisać?! Hello!
                • troll_fra_fjellet Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 22:40
                  Gość portalu: elo napisał(a):

                  > A maturę też będą na PC pisać?! Hello!

                  co w tym dziwnego?
        • Gość: xxx Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.toya.net.pl 06.06.12, 16:33
          > I jeszcze mi sie przypomina cytat z rozmowy z ciocia nauczycielką: "to do które
          > j pracujesz, do 17:30? o boże, ja jak wychodze ze szkoły o 14 to juz jestem taa
          > aka zmęczona..."

          bo pewnie jest, od 8 do 14 to jest 6h ciężkiej pracy, nie opie...nia się przed facebookiem w biurze albo opieranie się o lopatę i picie winka na budowie
        • Gość: XXX Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.12, 18:01
          O tak, wychodzi o 14, chwilkę odpoczywa i zabiera się w domu za kolejną pracę- sprawdzanie zeszytów, kartkówek, sprawdzianów, przygotowuje ćwiczenia na nastepny dzień i tak to trwa do 20- 21..... Mam żonę nauczycielkę i proszę mi wierzyć, jej praca nie kończy się z chwilą wyjścia ze szkoły. Szkoda, że Szanownej Pani nikt tego w rodzinie nie wytłumaczył....... Pozdrawiam
          • fomica Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 22:55
            Szanowny Panie, prosze mnie nie rozśmieszać. Jestem córka nauczycielki i doskonale wiem, jak wygląda tryb życia nauczyciela. Zebrania - raz w miesiącu. Rady pedagogiczne - góra raz w miesiącu. Wycieczki czy dyskoteki - raz w roku. W pozostałe dni mama byla w domu maks o 16, a zdarzało sie że i o 13. Po kilku latach pracy ma sie juz gotowe testy, sprawdziany, konspekty lekcji. Wakacje, ferie, wszelkie "długie weekendy", przerwy świąteczne - mama była w domu. Ja dopiero całkiem niedawno juz jako dorosła osoba zdałam sobie sprawe jakie to ułatwienie dla rodzica miec wolne w dokładnie tyle samo dni co dzieci. Nikt mnie nie przekona że nauczyciele pracują dużo i długo.
            • Gość: xxx Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 23:46
              piękna praca, rozumiem, że ty też chcesz zostać albo już jesteś nauczycielką.
              Czemu dzieci lekarzy zostają lekarzami?
              Czemu dzieci prawników zostają prawnikami?
              Czemu dzieci biznesmenów zostają biznesmenami?

              Czemu dzieci nauczycieli... nie chcą i nie zostają nauczycielami?
              • fomica Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 07.06.12, 09:55
                Odbyłam praktyki w szkole, mam uprawnienia do nauczania. Nie zostałam nauczycielką bo wole ciężej pracować i dobrze zarabiać niz pracować mało i zarabiać marnie.
        • Gość: tru Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 18:46
          To posiedz madralo od 8:30 do 14:30 z wrzeszczacymi bachorami - praktycznie bez przerwy (dyzury). Ja nie jestem nauczycielem, ale doskonale rozumiem ten problem - panienki z biur nigdy nie zrozumieja o co chodzi z tym, ze jest sie zmieczonym po 3 godzinach pracy w szkole.
          • jamesonwhiskey Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 20:31
            > lem - panienki z biur nigdy nie zrozumieja o co chodzi z tym, ze jest sie zmiec
            > zonym po 3 godzinach pracy w szkole.


            no to jak sa tacy wielce zmeczeni po trzech godzinach to droga wolna niech sobie znajda prace w biurze i sie tam relaksuja
            naprawde nikt nikogo do pracy w szkole sila nie zmusza
        • Gość: Soraja Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.1and1.pl 06.06.12, 21:25
          Po pierwsze nie 60 tylko 67 - chyba przespałaś temat. Po drugie dotyczy to nie tylko nauczycieli ale wszystkich zawodów - nikt nikogo na zbity pysk za wiek nie wyrzuca i jak ktoś czuje się na siłach, to proszę bardzo może pracować nawet i do setki - sęk w tym, że nie każdemu zdrowie pozwala a ZUS wiadomo, nie odpuści (ostatnio była głośna sprawa faceta, który może pracować 8 godzin tygodniowo więc ZUS mu nie przyznał renty sugerując przekwalifikowanie się na szatniarza - przecież jakby go na 1 noc gdziekolwiek wzięli, to te 8 godzin przekroczy...). I teraz wyobraź sobie babcie 65 lat która ledwo dyszy ale pracować musi - czyli gonić grupe dwudziestu przedszkolaków przez podwórko, czy prowadzić lekcję WFu. A na rynku pracy nowa rzesza bezrobotnych - bo nie mogą wskoczyć na miejsce ludzi którzy już by chcieli odejść na emeryturę.
          Ci nauczyciele z twojej rodziny to jakieś wyjątkowe lenie skoro pracę o 14.00 kończą - znam 2 nauczycielki i jedną przedszkolankę, laski siedzą po nocach nad scenariuszami lekcji i materiałami dydaktycznymi. Że mają 2 miesiące wakacji to chyba naturalne - chyba że chcesz skrócić wakacje dzieciakom. Przedszkola są czynne dłużej niż szkoły (jedno dyżuruje w lipcu, inne w sierpniu) więc przedszkolanki mają taki sam urlop jak reszta.
          Ad. przerost zatrudnienia - polska edukacja jest już na tak fatalnym poziomie, że ja z kolei nie widzę żadnego powodu żeby pogarszać go jeszcze bardziej tworząc 40osobowe klasy pod pretekstem "przerostu zatrudnienia".
          • Gość: arTka Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 07.06.12, 07:57
            Gość portalu: Soraja napisał(a):

            > I teraz wyobraź sobie babcie 65 lat która ledwo dyszy ale pracować musi - czy
            > li gonić grupe dwudziestu przedszkolaków przez podwórko, czy prowadzić lekcję W
            > Fu.

            Biedna, staruszko, bardzo ci współczuje astmy i innych dolegliwości. Jakbyś tyle nie paliła, nie piła i dbała o kondycję to w wieku 65 lat nie byłabyś ledwie dyszącym wrakiem, tylko w pełni sprawną kobietą w średnim wieku.

            >A na rynku pracy nowa rzesza bezrobotnych - bo nie mogą wskoczyć na miejsce
            > ludzi którzy już by chcieli odejść na emeryturę.

            To niech sie przekwalifikują. Tacy zdolni, wykształceni, pełni zapału - jest wiele zawodów, w których brak rąk do pracy. Ale jak sie chce miec etat 18 godzin, to trzeba się zmierzyć z rzeczywistością.

            > Ci nauczyciele z twojej rodziny to jakieś wyjątkowe lenie skoro pracę o 14.00 k
            > ończą - znam 2 nauczycielki i jedną przedszkolankę, laski siedzą po nocach nad
            > scenariuszami lekcji i materiałami dydaktycznymi.

            Te twoje znajome to jakieś wyjątkowe głąby, skoro nie są w stanie raz a dobrze opracować sobie porządnego scenariusza lekcji - max godzina. A w następnym roku ma się gotowy, ewentualnie zmienia się miejsce wycieczki, film czy czytankę - 10 minut.
            • Gość: edek Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: 79.97.136.* 08.06.12, 01:48
              Te twoje znajome to jakieś wyjątkowe głąby, skoro nie są w stanie raz a dobrze opracować sobie porządnego scenariusza lekcji


              standardowy nauczyciel
              • Gość: Gosc Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 08.06.12, 09:15
                Edek, a ty jakas szkole w zyciu skonczyles, ze sie tak wymadrzasz na temat nauczycieli?
      • vader2010 eee tam podkreślają w każdym poście, ze mają po 7 06.06.12, 12:56
        fakultetów, a ich praca to harówka - więc takich wykształconych i lubiących ciężką pracę ludzi rynek od razu wchłonie, hahahahaha
        • genialna_oxford Re: eee tam podkreślają w każdym poście, ze mają 06.06.12, 15:38
          Maja 7 kupionych podyplomowek, czyli nie maja zadnych fakultetow.
        • jamesonwhiskey Re: eee tam podkreślają w każdym poście, ze mają 06.06.12, 17:40
          > fakultetów, a ich praca to harówka - więc takich wykształconych i lubiących cię
          > żką pracę ludzi rynek od razu wchłonie, hahahahaha

          no to stary pojechales teraz tej bandzie gamoni
          ale uwaga bardzo celna
      • Gość: jojo Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.12, 13:08
        sabotaz, samobo´j, koniec os´wiaty : era ciemnoty przed POLAKAMI
      • ulanzalasem Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... 06.06.12, 13:51
        W Polsce od PRLu zmieniły się tylko nazwy ulic, urzędów, nazwy (nie ludzie) partii politycznych, gazet. Ja g*wno podzielisz na 5 to będzie lepsze ?!
        Trzeba wycenić ile kosztuje nauka jednego dziecko i rodzicom dać wirtualne bony na naukę. Rodzić wybiera szkołę na podstawie lokalizacji, dojazdu, ilości nauczycieli na dziecko, infrastruktury, programu szkoły. Sam program oczywiście musi być zgodny z ogólnie przyjętym przez ministerstwo. Ale to szkołą ustali czy np. chce mieć religię czy nie, może w jej miejsce opłacić dodatkowe lekcje matematyki, fizyki. Gdzie lekcje WFu to bezmyślne rzucanie do kosza czy granie w piłkę. Gdzie każdy niezależnie czy ma 1,60m i 15 kg nadwagi czy 1,82 m robi to samo. Czy jeśli szkoły i nauczyciel widzi, że 3-5 z 20-30 dzieci ma zaległości z 1-2 lat to i tak brnie się z nimi dalej w nowe rzeczy, których na 100% nie zrozumieją i się nie nauczą.
        Każde dziecko warte jest X wirtualnie i szkoła dostaje za dzieci pieniądze, ministerstwo odgórnie narzuca ogólne standardy np. pielęgniarka w szkole, raz na semestr badanie ząbków (w podstawówce i gimnazjum ), minimalną ilość godzin na dany przedmiot, maksymalną ilość dzieci na nauczyciela itd. Za złe wyniki szkole powinno odbierać się możliwość nauczania, oczywiście wcześniej 1-3 letnie programy naprawcze itd. Ale jak można pozwalać na funkcjonowanie niesprawnego systemu, na szkoły i klasy które są patologiczne i to nie tylko dlatego że Jasio pije, Kasia ma dziecko w gimnazjum, ale przede wszystkim z powodu tego że te dzieci marnują tam 6 lat w podstawówce, 3 w gimnazjum i liceum/zawodówce. Jak gimnazjum może skończyć ktoś kto ma problem z dodawaniem ułamków ;( Co to za nauczyciel, dyrektor/ka, jacy ludzie nadzorują szkoły i pracują w ministerstwie ?!
      • Gość: mmmm Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: 195.205.194.* 06.06.12, 14:08
        Gdy w krajch cywilizowanych ( Norwegia, Szwecja, Niemcy, itp.) odchodzi się od klas wieloosbowych, a optymalne do nauki są klasy 14 osobowe, my cofamy się w rozwoju. Tych pieniędzy zaoszędzonych na szkolnictwie nikt nie zobaczy chyba, że poplecznik pan Wójta lub Burmistrza na świeżo upieczonej nowej posadce.
        • jamesonwhiskey Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 17:44
          > optymalne do nauki są klasy 14 osobowe, my cofamy się w rozwoju.

          jak ktos jest matolem to mu jedno osobowa klasa nie pomoze
          u mnie wszkole bylo minimum 30 osob i jakos nie widze zeby to strasznie traumatycznie wplynelo na ludzi
      • Gość: sam Re: Nauczyciele na bruk.Kto głosował na PO brawo! IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.12, 14:17
        Watykan juz podbil Polskę. Wylącz TV Trwam i Radio z Ryjem i włącz rozum. Księży nie zwolnią i to tylko sie liczy. Nieważne, jaka bedzie Polska - ważne, aby była katolicka
      • Gość: tragedia Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 14:17

        To wszystko uderzy w nas. Nasze dzieci będą się uczyły w przeludnionych klasach. Poziom nauczania gwałtownie spadnie. Jak dla mnie to wszystko dąży do zagłady. Ludzie, którzy narzekają na nauczyciel, już wkrótce przekonają się jaki to potrzebny zawód.
        Szkoda, że będzie już za późno. Myślę, że rodzice będą musieli organizować tajne komplety jak w czasach II wojny światowej i uczyć dzieci po domach.

        Tragedia
        • rock73 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 16:29
          Owszem, zawód nauczyciela jest bardzo potrzebny. Ale nie nauczyciel, który został nauczycielem, bo nie dostał się na lepsze studia ani do lepszej pracy, i który traktuje swoją pracę jako nieszczęście, który z utęsknieniem czeka na emeryturę. Czego on nauczy dzieci? Że praca to tragedia i że najlepiej załatwić sobie zasiłek i siedzieć w domu, bo w pracy szaleje dziki kapitalizm i zły pracodawca?
      • lucyna_n Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 14:19
        34 osoby w klasie?
        to jakiś żart?
        może od razu po 60, albo po 100.
      • jasio.4 Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... 06.06.12, 14:43
        Niech podziękują ZNP za "obronę" szkół przed sześciolatkami!
        • wj_2000 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 18:28
          No właśnie!

          Płacz, że w przepełnionych przedszkolach nie ma miejsc dla 3-latków, płacz, że w pustawych budynkach szkolnych nie ma pracy dla nauczycieli, a OCZYWIŚCIE słuszny pomysł rozpoczynania nauki w szkole od 6 roku życia torpedowany przez ZANARCHIZOWANYCH Polaków. I to raczej nie ZNP protestowało, a rodzice-anarchiści. NIE bo NIE!
          A slaby Rząd nie chcąc walki na zbyt wielu frontach, ODPUŚCIŁ. Tragedia IRRACJONALNOŚCI!!
        • Gość: tricky Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 15:04
          Ja też jestem nauczycielem i zamierzam się przekwalifikować, póki jest czas. W ciągu następnej dekady zniknie połowa szkół i połowa nauczycieli straci pracę. To dopiero początek. To nie wszystko, takie załamanie demograficzne spowoduje, że nie mamy co liczyć na emerytury. Trzeba uczyć się języków i uciekać stąd jak najdalej albo się wieszać.
      • Gość: prymasek Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.12, 14:53
        Igrzysk i chleba,
        wiedzy nie trzeba...
      • Gość: ewer Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 15:15
        Wszystkim, którzy tak pochwalają masowe zwolnienia w szkolnictwie życzę aby po przepracowaniu kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu lat w jednym zawodzie dowiedzieli się, że już są nie potrzebni, mogą odejść, są wolni. Ja rozumiem, że mamy kapitalizm i jednostka nic nie znaczy, bo liczy się tylko kasa. Tylko czy mamy to popierać? A może należałoby zwalnianym ludziom zapewnić przeszkolenie, program osłonowy. To nie prawda, że wszyscy są przebojowi i sobie poradzą. Niejednokrotnie osoby zwalniane przeżywają dramaty, ich świat ulega rozpadowi. Ja nawet bym nie oczekiwał pomocy państwa, ale skoro miesięcznie płacę kilkadziesiąt procent moich dochodów na utrzymanie aparatu państwowego, to chyba mogę liczyć, że w takiej sytuacji nie zostanę sam?
        Pomijam fakt, że oszczędzanie w oświacie cofa nas o kilkadziesiąt lat, gdzie klasy liczyły po 30-40 osób. A co z językami obcymi - czy ktoś wyobraża sobie naukę w tak licznych klasach?. Ale wiadomo - człowiek mniej wykształcony jest mniej świadomy. Ciemną masą łatwiej rządzić, a tania, niewykształcona masa przyda się zachodnim koncernom.
        • Gość: Gosc Re: Nauczyciele na bruk. IP: *.147.157.179.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.06.12, 16:02
          Otoz to! Ciemną masą łatwiej rządzić, a tania, niewykształcona masa przyda się zachodnim koncernom.
        • rock73 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 16:37
          Gość portalu: ewer napisał(a):

          > Wszystkim, którzy tak pochwalają masowe zwolnienia w szkolnictwie życzę aby po
          > przepracowaniu kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu lat w jednym zawodzie
          > dowiedzieli się, że już są nie potrzebni, mogą odejść, są wolni.

          Dla mnie taka sytuacja jest normalna i nie widzę w tym nic dziwnego. Świat się zmienia i żaden zawód nie przydaje się na dłużej niż 20 lat. Dlatego szokują mnie żądania nauczycieli, żeby mieć gwarancję zatrudnienia w jednym zawodzie i w jednym miejscu przez kilkadziesiąt lat. W innych zawodach takie dziwactwa albo dawno przeminęły, albo nigdy nie istniały.

          > Ja rozumiem,
          > że mamy kapitalizm i jednostka nic nie znaczy, bo liczy się tylko kasa.

          Nie ucz dzieci, bo nie przygotujesz ich do życia w dzisiejszym świecie. Nic o tym świecie zresztą nie wiesz, skoro powtarzasz stereotypy, że "liczy się tylko kasa i jednostka nic nie znaczy".

          > Tylko czy mamy to popierać?

          Widzisz, skończyła się komuna i każdy ma wybór, ktoś może popierać, ktoś nie, nikt nie "ma" popierać. Ja popieram, bo pamiętam komunę, jej bylejakość i dziadostwo, pamiętam puste półki i marzenia o wyjeździe na Zachód. Czemu Ty wolisz komunę, to już Twoja tajemnica.
          • Gość: ja Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 17:36
            Ale widzisz, na tym zachodzie niekomunistycznym osoba tracąca w taki sposób pracę ma jednak realne wsparcie państwa. A u nas ani komuny ani wsparcia....
          • Gość: Gosc Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 06.06.12, 19:36
            Ty 'rock73' pamietasz tylko lata 1980te, kiedy to Polska byla objeta ekonomiczna blokada przez tzw. Zachod, czyli naszych obecnych 'sojusznikow'. A te marzenia o wyjeździe na Zachód, to jest obecna rzeczywistosc, w ktorej Polacy nie moga znalezc pracy w Polsce...
          • Gość: elo Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.static.sitel.net.pl 06.06.12, 22:38
            Jeżeli jednym z zadań szkoły ma być wychowanie, to możliwe jest ono tylko wtedy, gdy nauczyciel ma osobowość. Gdy prezentuje w codziennej pracy spójny system wartości (nieco inny niż preferencje redaktorów gw).
            Jak ma się zachowywać, gdy chce innych uczyć cywilnej odwagi, szacunku do innych, sumienności, czym jest honor?
            Jeśli wiesz w jaki sposób władze samorządowe powołują dyrektorów szkół, to zdajesz sobie sprawę, że to nie kompetencje są najważniejszym kryterium. Jeśli nauczyciel nie będzie w pracy chroniony przed zwolnieniem pod byle pretekstem, to w szybkim tempie dyrektor "burak" pozbędzie się porządnych ludzi. A zostaną wierni i pokorni. A spotykając na co dzień ludzi "małych", na wielkość nie masz szans.
        • niewinna Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 22:42
          Witam!
          Przepraszam a jak mnie/nas pracowników sektora prywatnego wywalają z roboty to ja mam program osłonowy? Mam przeszkolenie? Halo komunizm się skończył! Mamy kapitalizm. Polski kapitalizm. Jak jesteś słaby i niegramotny to zdychaj:-) No ci to by chcieli żeby się z nimi cackać. Na kasie w supermarkecie jest duuuuuużo miejsca i pracy za 800 netto. Tylko uprzedzam nie ma wakacji i rocznego urlopu na poratowanie zdrówka.
        • Gość: Ani_Mak Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 07.06.12, 08:15
          Gość portalu: ewer napisał(a):

          > Wszystkim, którzy tak pochwalają masowe zwolnienia w szkolnictwie życzę aby po
          > przepracowaniu kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu lat w jednym zawodzie
          > dowiedzieli się, że już są nie potrzebni, mogą odejść, są wolni.

          Wiesz, parę milionów w Polsce już to przećwiczyło. Dlaczego nauczyciele mają mieć inaczej?


          > A może należałoby zwalnianym ludziom zapewnić przeszkolen
          > ie, program osłonowy. To nie prawda, że wszyscy są przebojowi i sobie poradzą.
          > Niejednokrotnie osoby zwalniane przeżywają dramaty, ich świat ulega rozpadowi.

          Taaa, biedna, prześladowana nauczycielko, tobie sie należy wsparcie, a ślusarzom, tokarzom, frezerom, odlewnikom, szwaczkom, tkaczkom, sprzedawczyniom, kasjerkom, bileterkom, kucharkom, sprzataczkom, introligatorom, maszynistom offsetowym, zecerom, lakiernikom..... to wystarczy dać wypowiedzenia. Kretynko, skoro masz "takie wysokie wykształcenie" to sie przekwalifikuj sama. Czytać chyba umiesz?

          > Ja nawet bym nie oczekiwał pomocy państwa, ale skoro miesięcznie płacę kilkadzi
          > esiąt procent moich dochodów na utrzymanie aparatu państwowego, to chyba mogę l
          > iczyć, że w takiej sytuacji nie zostanę sam?

          Inni tez płacą, niektórzy więcej od ciebie.

          > A co z językami obcymi - czy ktoś wyobraża sobie nau kę w tak licznych klasach?.

          A w mniej licznych ktoś sie nauczył w szkole? Nie znam takiego przypadku. Wychowawczyni mojej córki, anglistka, przez 3 lata pobytu córki w liceum nie poświęciła ANI JEDNEJ godziny na jakąkolwiek pomoc swoim uczniom, na spotkanie z rodzicem (jesli nie była to tzw. wywiadówka poświęcona głównie na narzekanie i zbieranie składek na rózne rzeczy), za to mogłam obserwować, ile osób bierze u niej korepetycje, bo mieszka akurat naprzeciw mojego stryja.

          > Ale wiadomo - człowiek mniej wykształcony jest mniej świadomy. Ciemną masą łatwiej
          > rządzić, a tania, niewykształcona masa przyda się zachodnim koncernom.

          Cóż za odkrycie. Jakby nauczyciele wzięli sie do pracy, czyli nauczania, to może - powtarzam, może - inni ludzie zaczęliby wspierać tych roszczeniowych, leniwych, niedouczonych palantów.


          • Gość: ever Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.12, 18:58
            Szanowna Ani_Mak nie wiem co wzbudza Twoją agresję. Twoje rozumowanie to typowy objaw polskiego piekiełka. Moja wypowiedź nie jest obroną tylko zwalnianych nauczycieli, ale wszystkich pozbawionych pracy "
            Wiesz, parę milionów w Polsce już to przećwiczyło. Dlaczego nauczyciele mają mi
            > eć inaczej? - jaki to polskie, małostkowe. Oczywiście,że nie chodzi o uprzywilejowanie jakiejkolwiek grupy zawodowej, jeżeli inni są traktowani źle, to usprawiedliwienie,żeby traktować tak innych?
            Taaa, biedna, prześladowana nauczycielko, tobie sie należy wsparcie, a ślusarzo
            > m, tokarzom, frezerom, odlewnikom, szwaczkom, tkaczkom, sprzedawczyniom, kasjer
            > kom, bileterkom, kucharkom, sprzataczkom, introligatorom, maszynistom offsetowy
            > m, zecerom, lakiernikom..... to wystarczy dać wypowiedzenia. Kretynko, skoro ma
            > sz "takie wysokie wykształcenie" to sie przekwalifikuj sama. Czytać chyba umie
            > sz? - pomijając Twoje inwektywy (kretynko) informuję, że nie jestem nauczycielką, pracuję , zdobywam nowe kwalifikacje. Wyraźnie napisałem, że te programy osłonowe należą się wszystkim zwalnianym, ale Twoja nienawiść widać tak Cię zaślepia, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem
            Ostatnie Twoje zdanie jest poniżej poziomu, do którego ja się nie zniżę, wiec nie będę nawet komentował
            • Gość: Gosc Re: Nauczyciele na bruk. IP: *.play-internet.pl 07.06.12, 21:03
              Zobaczymy jak Ani_Mak bedzie cienko spiewac, kiedy straci prace...
        • Gość: #! Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.toya.net.pl 08.06.12, 18:47
          / Ale wiadomo - człowiek mniej wykształcony jest mniej świadomy. Ciemną masą łatwiej rządzić, a tania, niewykształcona masa przyda się zachodnim koncernom./
          Wreszcie odpowiednia puenta
          • Gość: Gosc Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.play-internet.pl 08.06.12, 18:54
            Dla ciemnych mas mecze w ramach Euro 2012, a dla elit zyski z tego Euro...
      • Gość: waldek Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.12, 15:29
        PO co nam edukacja najwazniejsze że jest Euro i premier pilkarzyk
      • genialna_oxford Zalosne komentarze 06.06.12, 15:37
        Straca prace czyli nie sa potrzebni. Firmy prywatne moga zwalniac niepotrzebnych pracownikow, a budzetowka nie moze?
        • Gość: Gosc Re: Zalosne komentarze? IP: *.147.157.179.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.06.12, 16:03
          Tyle, ze w Polsce mamy dzis za malo nauczycieli a za duzo urzednikow, politykow i ksiezy.
        • Gość: Ufoskis Re: Zalosne komentarze IP: 87.119.18.* 06.06.12, 19:59
          Masz rację. Dobry nauczyciel, to martwy nauczyciel.
      • pascalek Prawda o niżu demograficznym 06.06.12, 15:37
        Za GUS:
        W latach 2004-2009; obserwowany był wzrost liczby urodzeń (w 2003 r. urodziło się 351 tys. – najmniej w okresie powojennym; w 2009 – 417,6 tys.). Wzrost ten odnotowano przede wszystkim wśród rodzin zamieszkałych w miastach. W ciągu minionych dwóch lat liczba urodzeń znów się zmniejszyła – w 2010 r. urodziło się ok. 413 tys. dzieci.
        czyli i tak o ponad 60 tysięcy więcej niż w 2003.
        • Gość: qqq Re: Prawda o niżu demograficznym IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 18:14
          Tak, 60 tysięcy więcej. To daje dwójkę dzieci więcej na jedną szkołę ;)
          • pascalek Re: Prawda o niżu demograficznym 06.06.12, 20:04
            Gość portalu: qqq napisał(a):

            > Tak, 60 tysięcy więcej. To daje dwójkę dzieci więcej na jedną szkołę ;)

            W jednym roczniku. Ale to przecież nic, 35 a 34 dzieci w klasie to żadna różnica.
      • Gość: podkrecha Nauczyciele na bruk, uczniowie znów będą gorsi... IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.12, 15:55
        tyle sie mówi o stąły obnizaniu poziomu edukacji i zamiast skorzystac z okazji i zmniejszyc ilośc osób w klasie, co by poprawiło percepcje wiedzy i uratuje kilku dobrych nauczycieli, to się jeszcze klasy powększa... super, to gó..., nie Polska.
      • Gość: Gosc Nauczyciele na bruk. IP: *.147.157.179.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.06.12, 15:57
        Po robotnikach przyszla kolej na nauczycieli, bo i po co oni w kraju, ktory stal sie glownie dostawca taniej, niskowykawlifikowanej sily roboczej dla zachodniego kapitalu.
      • rock73 Re: Niech żyje PZPO Polska Zjednoczona Platforma 06.06.12, 16:25
        Ja! Ja! Ja głosowałem, i jestem z tego dumny. I bardzo się cieszę, że darmozjady wylatują z pracy i że szambo nacjonalistyczne może tylko wylewać swoje frustracje po forach, bo władzy nie ma.
        • Gość: Gosc Re: Niech żyje PZPO Polska Zjednoczona Platforma IP: *.play-internet.pl 06.06.12, 19:38
          Inaczej bedziesz spiewac 'rock73' jak to wylecisz z pracy...
        • Gość: maja Re: Niech żyje PZPO Polska Zjednoczona Platforma IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.12, 21:47
          Biednyś ty biednyś. Twoje życie ma sens gdy innym się źle dzieje.
        • Gość: dąbek Re: Niech żyje PZPO Polska Zjednoczona Platforma IP: *.ists.pl 06.06.12, 22:54
          100% racji! Reforma oświaty, obok zdrowia, emerytalnej dała po jajach finansom publicznym. A to, co kolejne rządy dawały za nic w karcie nauczyciela to rozbój. Statystyki są niepodważalne: uczniów ubywa , nauczycieli nie - koniec ze sztucznym ograniczaniem bezrobocia, to samo w urzędach (od koleżanki dowiedziałem się, że MOPS w pewnym wojewódzkim mieście zatrudnia 500 osób, w tym całe rodziny, alkoholików i inne słupy). Albo przekwalifikowanie albo wio na zachód.
      • Gość: nauczyciel_pl Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strąc... IP: *.toya.net.pl 06.06.12, 16:29
        "Władze szkół nie muszą informować o zwolnieniach nauczycieli kontraktowych i stażystów, bo są oni zatrudnieni na umowy czasowe. Wystarczy, że nie podpiszą z nimi nowych umów"

        Czyli chamstwo, żyje sobie taki człowiek w przeświadczeniu, że od 1 września idzie do pracy a na radzie 31 sierpnia dowie się, że on już tu nie pracuje. Czy nie można im tego powiedzieć ostatniego dnia czerwca, mieliby 2 miesiące na szukanie nowej pracy. Chociaż pewnie w szkolnictwie byłoby to bezskuteczne bo wolne miejsca są rozdzielone znacznie wcześniej. Ale przynajmniej wiedziałby na czym stoi i uniknąłby szoku 31 sierpnia.
        Czy skoro zwalniana jest taka liczba nauczycieli to nie powinno sie tego podciągnąć tego pod zwolnienia grupowe i objac tych nauczycieli pomoca jaką oferuje sie często zwalnianym pracownikom w innych branżach?
        • Gość: qqq Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.12, 18:16
          Nikt nie zatrudnia nauczycieli dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego.
          • pascalek Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 20:11
            Gość portalu: qqq napisał(a):

            > Nikt nie zatrudnia nauczycieli dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego.

            Co ty nie powiesz? Znam z pierwszej ręki przypadki, kiedy nauczyciela zatrudniono pod koniec sierpnia, a nawet już w trakcie roku szkolnego, we wrześniu.
            • Gość: nauczyciel_pl Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 23:47
              >
              > > Nikt nie zatrudnia nauczycieli dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego

              ja bylem zatrudniony ostatniego dnia sierpnia, a umowę do podpisania dostałem w pierwszym tygodniu września
        • wj_2000 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 18:40
          W mojej uczelni pracują ( i to nawet na stanowiskach profesorów nadzwyczajnych, tym bardziej adiunktów i asystentów) w pewnym procencie, ludzie na kontraktach terminowych: 3- letnich, 5 - letnich rzadziej innej długości.
          I formalnie rzecz biorąc, pracodawca nic nie MUSI robić przed wygaśnięciem kontraktu. Ale PRAKTYKA jest taka, że się daną osobę INFORMUJE najpóźniej na 1 semestr wcześniej czy kontrakt będzie odnowiony, czy nie. Ma się cały semestr na poszukanie innej uczelni, czy innego zatrudnienia.
          Wyobrażałem sobie, że z nauczycielami w szkołach niższego szczebla jest podobnie. A może jest, tylko Twoje wyobrażenie o "dowiadywaniu się 31 sierpnia o końcu zajęcia" jest fałszywe?
          • Gość: nn Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 23:49
            > e. A może jest, tylko Twoje wyobrażenie o "dowiadywaniu się 31 sierpnia o końcu
            > zajęcia" jest fałszywe?

            w mojej szkole na pewno zabraknie etatu dla jednego nauczyciela, jest nas kilku, nikt nie dla kogo nie będzie miejsca, każdego z nas dyrektor zapewnił, że od września będzie miał nadal etat, ale z liczby klas wynika zupełnie coś innego
      • Gość: prognoza Żądamy standardów europejskich w szkołach IP: *.unknown.vectranet.pl 06.06.12, 16:47
        klasy po ~15 uczniów.
        Oczywiście tego nie otrzymacie. Państwo Polskie nie jest zainteresowane w kształceniu obywateli. Elity finansowe poradzą sobie a wy zwykli Polacy będziecie skazani na biedę waszych dzieci wynikającej z braku dobrego wyksztalcenia. Już synowie i córki kamaszników, sklepowych, kierowców, robotników budowlanych etc jak to bywało za komuny nie będą lekarzami
        • Gość: Gosc Re: Żądamy standardów europejskich w szkołach IP: *.play-internet.pl 06.06.12, 19:33
          Za tzw. komuny, to po raz pierwszy (i na razie ostatni) w Polsce synowie i córki kamaszników, sklepowych, kierowców, robotników budowlanych etc. mialy jak najbardziej realna szanse
          zostania lekarzami...
      • Gość: dd ZUS - lekarz orzecznik daje urlop... IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.12, 16:54
        - Dzień dobry, jestem nauczycielem, przyszedłem prosić o roczny urlop na poratowanie zdrowia. (mówi zachrypniętym głosem 50 letni nauczyciel z 20 letnim stażem pracy)
        - No nie taki dobry proszę Pana. Co panu dolega?
        - Tracę powoli głos, i mam zszargane nerwy - powiedział nauczyciel machając świstkiem od psychologa - w zeszłym miesiącu dodatkowo przy koszeniu trawy oberwało mi dwa palce u prawej ręki, jeden został przyszyty, ale ręka wymaga długiej terapi, drugiego nie udało się uratować, dodatkowo zmarła mi w zeszłym tygodniu żona i czuję się załamany, a ponadto wczoraj skręciłem sobie nogę w kostce idąc po schodach do pracy, a że zajęcia zawsze prowadzę na 3 piętrze budynku to ciężko będzie mi tam dotrzeć.
        - Aha, czyli nic Panu nie jest! - rzucił prędko z uśmieszkiem lekarz orzecznik
        - Ależ Panie doktorze, jak to nic nie jest! Przecież przed chwilą powiedziałem co mi dolega!
        - Panie! Już nie takich symulantów tutaj widziałem! Przychodzi taki, że niby mu rękę urwało a jutro kupuje protezę i na nartach idzie jeździć, że niby bariery pokonuje! A robić nie ma komu!
        - Proszę Pana, ale i tak mało dzieci w szkołach, więc chwilowo nie jestem niezbędny.
        - Słuszna uwaga! Już piszę rekomendację do Dyrektora placówki, że jest pan zbędny z zaleceniem natychmiastowego zwolnienia pana z obowiązków! Będzie miał Pan przy okazji więcej czasu na rechabilitację.
        - Ale jak to!? Tak nie można! To jest jakiś absurd!
        - Panie, co Pan z choinki się urwał? Tu jest ZUS, tutaj wszystko jest możliwe! A słowo absurd nie zostało zdefiniowane w żadnym z kodeksów ani ustaw, więc nie rozumiem co pan do mnie mówi. Następny proszę!!!
        • Gość: pracuś He, he, he ... IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.12, 05:47
          To się ten nauczyciel napracował. Ja jestem 45 letnim konstruktorem z 27 letnim stażem pracy. Czyli w wieku 50 lat będę miał 32 lata stażu pracy. Ciekawe, co ten nauczyciel robił przez 12 lat dzielącej nas różnicy stażu pracy. Domniemam, że pobierał nauki. I tutaj jest pogrzebany problem dotyczący wszystkich wykształciuchów a zwłaszcza humanistów. Dla nich podstawą domagania się wszelakich przywilejów jest fakt ukończenia studiów. Ile one ich kosztowały wysiłku aby je ukończyć, to szkoda mówić. Więc, co się hołota dziwi, że pozostało im energii na 20 lat pracy zawodowej, obowiązkowo nie za ciężkiej. Zresztą jak widzę efekty ich działań w obszarach w których oni są większością a jest to głównie sfera nieprodukcyjna, to nie dziwię się, że w tym naszym grajdołku jest tak jak jest. U technokratów zawsze 2+2=4, u humanistów przeważnie 2+2=tyle ile ma być. Doniesienia z efektów takiego rozumowania serwują nam na co dzień mass media w takiej ilości, że aż się dostaje odruchu wymiotnego (czyt. rzygać się chce). Do większości tutaj piszących, co wy qwa wiecie o ciężkiej i odpowiedzialnej pracy?
          • Gość: Gosc Re: He, he, he ... IP: *.181.144.54.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.06.12, 08:55
            Co ty pracuś konstruujesz w sytuacji, gdy w Polsce od wielu lat nie ma juz przemyslu?
            I czy wiesz, ze c+2=c?
          • Gość: śmiejesięktomazęby Re: He, he, he ... IP: 91.231.100.* 07.06.12, 23:27
            a mnie się chce rzygać na takich właśnie "konstruktorów" z bożej łaski, co to udają, że nie potrafią odróżnić gliny od piasku przy budowie autostrady albo zwalają pęknięcia nowej nawierzchni na mróz... To właśnie dzięki nam "technokrato" wiesz, że 2+2=4 - idź do szkoły i zarób na utrzymanie rodziny - jak dostaniesz 1800 na konto przy dwójce dzieci to się naprawdę nauczysz liczyć... na chleb do pierwszego.
            PS Mam ukończone 2 kierunki studiów (3-go nie dałem finansowo rady) - łącznie 10 lat na uczelniach wyższych - w tym: UJ i UW - a w wieku 50 lat będę miał staż 28 lat pracy - pensja jak wyżej.
            • Gość: Gosc Re: He, he, he ... IP: *.play-internet.pl 08.06.12, 09:22
              No coz, biedny kraj jest skorumpowany, a wiec jest biedny... I wcale nie jest dla mnie takie oczywiste, ze 2+2=4. Czekam na formalny, matematyczny dowod, gdyz nie zwyklem niczego brac "na wiare"!
      • Gość: Maciek M. k-ów Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące strac... IP: 89.174.214.* 06.06.12, 16:57
        Nauczyciele świetnie sobie dają rade,ida na L-4(mam przykłady z gimnazjum 48)i od września idą na urlopy dla poratowania zdrowia...tak jest w całej polsce a my zap..w prywatnych firmach...
        • tomekk46 Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str 06.06.12, 17:28
          po co sie w takim razie uczyc,lepiej odrazu zostac milicjantem,z dziecmi sie denerowowac,klasowki poprawiac,na milicjanta dadza palke,tu sie kogos uderzy,tu sie lapowke wezmie i praca jak trzeba
          • Gość: bunt Re: Nauczyciele na bruk. Po wakacjach tysiące str IP: *.unknown.vectranet.pl 06.06.12, 18:07
            mundurek to przyszłość świetlana, zwłaszcza w kraju policyjnym, zapotrzebowanie na spolegliwe pały wzrośnie niedługo znacznie
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja