Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kłamstwo ma krótkie nogi

      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 17:59
        ale przemiany zostały tak naprawdę zatrzymane w 1993 roku i nie pozwolono już nigdy potem na rozwój wolnorynkowego kapitalizmu
      • truten.zenobi Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 10.06.12, 18:20
        Nic tu nie maja do rzeczy zadne zaszlosci z
        > PRLu, w ktorym zlikwidowano przeciez bezrobocie.

        ba nawet wprowadzono przymus pracy... jak Ci to odpowiada to zostań moim niewolnikiem.
        ;)

        a na poważnie ma i to dużo
        raz że pozostawiono struktury i system biurokratyczny, a dwa to problem nieruchomości. niewiele polskich firm ma własne nieruchomości a znaczna część tych co mają to firmy powstałe poprzez przejęcie majątku państwowego zajmują dobrze ulokowane nieruchomości żyjąc z wynajmu lub rozprzedaży majątku i w ten sposób skutecznie blokują rozwój nowopowstajacym firmom.
        można jeszcze mówić o mentalności, wykształceniu, czy innych zaszłościach

        tak więc w dalszym ciągu twierdze że te zaszłości są, co prawda 25 lat to dość czasu by je wyrugować ale u nas raczej je rozwijano i pielęgnowano...

        czyli zgadzam się z tobą że problem rynku pracy to "olb
        > rzymia przewaga podazy nad popytem." tyle że przyczyny takiego stanu rzeczy to nie wina wolnego rynku czy przedsiębiorców.
        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • truten.zenobi Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 10.06.12, 19:29
            > Wolisz obecne, chroniczne i wysokie bezrobocie i powszechna beznadzieje?

            pytanie z cyklu chcesz umrzeć na raka czy na zawał?

            I jak
            > wyjasnisz to, ze bezrobocie jest wrecz normalnym stanem wolnorynkowej gospodark
            > i kapitalistycznej? Statystyki,

            chociażby tym ze nie wszyscy chcą pracować?
            masz rację jakiś tam poziom bezrobocia w kapitalizmie występuje zawsze tyle problemem polski jest to że od 20 lat cały czas mamy bezrobocie na bardzo wysokim poziomie...
            i ze w związku z tym władza nie jest w stanie zapewnić socjalu na poziomie minimum socjalnego.
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 18:21
        tak, ale po 1993, zamiast kontynuować te nawet nieudolne reformy zaniechano ich i kraj stanął nad przepaścią w rozkroku - praktycznie całe dziesięciolecie 1993-2004 można uznać za okres zmarnowany.Przez ten okres prowadzono wrogą politykę wobec zachodnich inwestorów jak i co gorsza wobec rodzinnych drobnych i średnich przedsiębiorców - nie dano szans na rozwój podstawie wolności i demokracji - klasie średniej. Dlatego dziś i tak zostanie przez najbliższe 30 lat Polska będzie Meksykiem dla Europy Zachodniej - dostarczycielem taniej siły roboczej
        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:11
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:18
            niewielkie - ponieważ fabryki należało zreprywatyzować
            • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:32
                ale nie dominował w takim stopniu jak teraz, Polacy którzy dorobili się w latach 1986 ( wtedy tak naprawdę upadł komunizm) - 1993, nie byli na tyle silni finansowo aby mogli konkurować z zachodnimi koncernami w korumpowaniu polskich urzędników. Co więcej zachodnie koncerny pieniądze przeznaczone na łapówki w Polsce mogły odpisywać od podatku w swoich krajach
                • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 20:01
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 20:30
                    socjalizm jest jeszcze bardziej skorumpowany - nie istnieje na świecie i nie istniało państwo socjalistyczne w których korupcja była by mniejsza niż w tzw. państwach kapitalistycznych - poczynając od III Rzeszy,Włoch Mussoliniego i ZSRR na Kubie i Korei Północnej kończąc
                    • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 22:05
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 14:33
                        w III Rzeszy - jak najbardziej socjalistycznej - tylko że z przydomkiem narodowo - korupcja była taka, że rozłożyła ją tak samo prędko jak armia czerwona - najlepszy przykład - wał atlantycki - do budowy bunkrów użyto około 10% cementu który zakontraktowało państwo. A PRL? toż aby kupić kiełbasę czy ser trzeba było kogoś skorumpować - o samochodzie czy mieszkaniu nawet nie wspominam
                        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 17:13
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: Igor muszę cię poprawić IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:28
                            Nie w PRL a w okresie rządów Gierka - który w przeciwieństwie do poprzedników w wielu dziedzinach gospodarki zrezygnował z centralnego planowania i przywrócił zasady rynkowe
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 18:38
        Luksemburg jest atrakcją turystyczną i ma b.dobrze rozwinięty przemysł metalowy,maszynowy, chemiczny i spożywczy - najwięcej na świecie produkują stali w przeliczeniu na jednego mieszkańca
        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:15
            a jednak nie jest, to właśni dzięki tej stali zainstalowały się tam banki i ubezpieczyciele
            • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:25
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 18:49
        jeśli o mnie chodzi to dzień pracy może mieć 10 godzin, a do pracy mogą chodzić już 15sto latki. Swoją droga poco kształcić jeszcze przez 3 albo i 8 lat skoro i tak nie ma pracy?????
        a tak poważnie - to masz bardzo stereotypowe pojęcie o kapitalizmie wyniesione z lekcji ze szkoły, które prowadziła nauczycielka należąca do ZMP.Prawda jest taka, że w kapitalistycznym systemie w XIX wieku pensja głowy rodziny wystarczyła na utrzymanie siebie, niepracującej żony i gromadki dzieci, ba jak głowa rodziny nie nadużywała mocnych trunków, tabaki i nie przegrywała pensji w karty to mogła nawet te dzieci wykształcić.Natomiast w krajach III drogi pensja głowy rodziny została tak opodatkowana, że żona musiała zacząć pracować i zamiast 4-5 dzieci stać ich było na 1-2
        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:10
            z tego co ja wiem to pensje zaczęły spadać jak rządy podniosły podatki, żeby najpierw sfinansować I a potem II Wojnę Światową
            • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:28
                Najwyższe były do 1914 roku - potem spadek - lekka tendencja wzrostowa w USA i Europie w okresie 1945-1965 później znów spadek ( Wojna w Wietnamie, wzrost podatków,ceny ropy )
                • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 20:10
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 20:31
                    jak już pisałem okres wzrostu płac realnych kończy się w połowie lat 60tych XXw.
                    • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 22:03
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 14:28
                        lata 70 to okres recesji na zachodzie - rosły podatki i ceny ropy - spadały płace. Banki straciły wielu klientów na zachodzie, ponieważ nie był to dobry okres na inwestycje, więc udzielały bardzo ryzykownych pożyczek krajom socjalistycznym
                        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 16:31
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 16:43
                            o ile pamiętam to w 1973 kilka państw arabskich się zaczęło awanturować przy dość głośnym dopingu ojczyzny sprawiedliwości i dobrobytu - ZSRR
                            • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 17:11
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:25
                                no popatrz taki mały kraj a dał "po gębie" w sumie 4 krajom arabskim.Nie wpadłeś na pomysł, że to 4 duże kraje zaatakowały ten mały kraj, a zrobiły to tak nieudolnie i po partacku, że nie dość że oberwały porządne lanie to jeszcze utraciły część własnego terytorium???
                                • Gość: Gosc [...] IP: *.181.189.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.06.12, 17:36
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • Gość: Igor może jestem syjonistą IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:52
                                    już nie raz socjaliści próbowali rozwiązać ostatecznie kwestię "syjonistów"
                                    • Gość: Gosc Re: może jestem syjonistą IP: *.146.176.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.06.12, 18:11
                                      Tyle, ze wiekszosc syjonistow to kibucnicy, czlonkowie izraelskiej socjalistycznej Partii Pracy...
      • Gość: Lech [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 18:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 18:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Lech [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 19:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Lech Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 20:34
                > Wartosc pracy mierzy sie wartoscia tego, co ona tworzy. Ksiegowy i kadrowa za r
                > aczej zbedni w firmie, a najwieksza wartosc ma tu niewatpliwie praca kierownika
                > budowy.

                Jeśli wartość pracy mierzy się wartością tego co ona tworzy, to faktycznie księgowy i kadrowa są zbędni. Jednak kierownik budowy również nie jest w takiej sytuacji nic wart bo on niczego nie tworzy a jedynie nadzoruje wykonanie. To samo tyczy się wyższych szczebli kierowniczych, różnych menadżerów i prezesów. Jeśli pociągniemy dalej taki tok rozumowania, to wartość pracy kasjerki w sklepie jest równie bezwartościowa jak kadrowej. Żadna z nich niczego nie tworzy a obie jedynie obsługują. I to można ciągnąć jeszcze dalej. Wartość pracy profesora historii na wyższej uczelni jest mniejsza od wartości pracy robotnika, gdyż taki profesor niczego nie tworzy, a nawet jak czasem napisze jakąś książkę czy artykuł to nie ma ona żadnej wartości w porównaniu z wytworzoną śrubką przez robotnika. Można w ten sposób dojść do absurdu. Aż dziwne, że tego nie dostrzegasz.
                • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 22:02
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Lech Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 22:14
                    > Ty zas nie rozumiesz, ze istnieja wartosci materialne i niematerialne i ze o
                    > ba te rodzaje wartosci sa niezbedne dla funkcjonowania naszej cywilizacji
                    .

                    No właśnie Ty się zdajesz tego nie rozumieć skoro uważasz, że praca księgowego czy kadrowej jest nic niewarta. A może po prostu nie masz pojęcia czym się zajmuje księgowy?

                    > I zastanawia mnie w jaki spsob doszedles do wniosku ze srubka jest zawsze bardz
                    > iej wartosciowa niz ksiazka?

                    Na tej samej zasadzie na jakiej Ty uważasz, że porządek w księgach rachunkowych jest nic niewarty. Zapominasz jednak, że nawet "uspołecznione" przedsiębiorstwo musi prowadzić rachunkowość.
                    • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 22:36
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Lech Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 22:47
                        > Skonczylem ekonomie i pracuje w roznych firmach (glownie w IT) od roku 1973, w
                        > iec wiem, ze prowadzenie rachunkowosci jest glownie zbednym obciazeniem dla firmy...

                        Zbędnym obciążeniem? Nie potrafisz sobie wyobrazić bałaganu jaki by powstał w finansach firmy gdyby nikt ich nie kontrolował? To samo z kadrową, ktoś musi dbać o to by ludzie dostali wypłatę i wszelkie składki zostały zapłacone. Pomijając już tak prozaiczną kwestię jak płacenie podatków.
                        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 10:34
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Lech [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 18:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Igor a może pojść dalej IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:02
        skoro pieniądze się drukuje i płaci nimi za pracę,może po prostu wystarczy je drukować i rozdawać - oszczędzimy sobie kłopotu z wyceną pracy...
        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Igor Re: a może pojść dalej IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:35
            pieniądz powinien być związany z kruszcem - wtedy też znika inflacja jeszcze jeden podatek
            • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 19:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Igor Re: a może pojść dalej IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 20:24
                deflacja to nic strasznego - pierwotnie w kapitalizmie okresy deflacji właśnie równoważyły inflacje. Co do ilości kruszcu - jego podaż też stale rośnie o mniej więcej 1 - 1,5% rocznie - miedzy innymi dlatego pieniądz oparto pierwotnie na złocie
                • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 22:09
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Igor Re: a może pojść dalej IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 14:24
                    deflacja jest czymś normalnym i nie prowadzi w żadnym wypadku do zapaści- do zapaści natomiast prowadzi interwencjonizm państwowy. Odpowiadając na drugie pytanie - według Ciebie dodruk pieniędzy jest przyczyną wzrostu a to jest zupełnie nieprawda - Patrz PRL w 2 połowie lat 80tych
                    • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 16:25
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Igor Re: a może pojść dalej IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 16:52
                        od uzyskania niepodległości przez USA do 1914, w Stanach występuje okres bardzo dużego wzrostu gospodarczego, któremu cały czas towarzyszy deflacja - okres ten trwa ponad 100 lat. Bez Interwencjonizmu państwowego, podatków, banku centralnego dodrukowywania pieniędzy, osłon socjalnych i systemu emerytalnego. Co więcej - do USA masowo są ściągani z Europy nowi osadnicy bo ciągle brakuje rąk do pracy - więc gdzie to Twoje masowe bezrobocie????
                        • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 17:00
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: Igor Naucz się czytać wykresy IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:19
                            jak widzisz okresy inflacji i deflacji się przeplatały na wzajem i neutralizowały swoje wpływy- twoje twierdzenie więc że deflacja prowadzi do całkowitej zapaści jest bzdurą - na wykresie doskonale widać że od 1800do 1914 jest przewaga deflacji - po obliczeniach wychodzi że w całym tym okresie wyniosła około 50% - inaczej mówiąc inflacja - 50% i jednocześnie był to jeden z najdłuższych okresów prosperity w Historii ludzkość - pomimo prowadzonych licznych konfliktów zarówno z sąsiadami, Indianami i wojną domową w USA
                            • Gość: Gosc Naucz się czytać wykresy, Igor! IP: *.147.196.168.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.06.12, 18:08
                              One sie nie znosily, gdyz w danym okresie czasu to w USA albo byla inflacja, albo tez jej nie tam nie bylo. I ciekawi mnie, jak obliczyles te 50% deflacji w USA w latach 1800-1914?
                              Wedlug powaznych zrodel, to srednia inflacja w USA w latach 1881-1913, czyli w okresie obowiazywania waluty opartej na zlocie wynosila +0.3%, a dopiero w latach 1913-1938 wynosila ona -1.8% ( Michael TI. Bordo The Gold Standard, Bretton Woods and Other Monetary Regimes: A Regimes: A Historical Appraisal).
                              A takze zastanawie mnie, czy Hitler nie nazywal przypadkiem Holocaustu Zydow - rozwiazywaniem konfliktu z nimi?
                              I jelsi byc chcial powtorzyc ow okres amerykanskiej prosperity, to skad wzial bys te nowe a bogate tereny do podboju?
                              • Gość: Igor nie kłam!!!!! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 22:52
                                ja mówię o latach 1800-1914 a ty ten okres skróciłeś do 1881-1914!!!!!!!!!!!!! to oczywiście że otrzymasz inny wynik!!!! skróciłeś okres o ponad 70% i jeszcze kogoś obrażasz że nie umie czytać wykresów. Widzę że to stara lewicowa metoda - jeśli fakty przeczą ideologii - tym gorzej dla faktów
                                • Gość: Gosc Re: nie kłam!!!!! IP: *.play-internet.pl 12.06.12, 09:15
                                  A gdzie ja klamie? Ja tylko podaje dosteopne dane, a nie, jak ty, swoje przypuszczenia oparte na niepoprawnym zrozumieniu wykresow...
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 20:42
        wysokie bezrobocie, nie jest normalnym stanem gospodarek kapitalistycznych - a gospodarek które poszukując III drogi przesadziły z polityką fiskalną, socjalną i zniszczyły mechanizmy wolnorynkowe koncesjami i pozwoleniami - nie pozwalając na rozwój i bogacenie się społeczeństw. Obecny kryzys nie jest kryzysem kapitalizmu ale kryzysem interwencjonizmu państwowego - zwłaszcza w postaci drukowania pieniądza bez pokrycia. Można zarzucić zwolennikom kapitalizmu że mają podejście do gospodarki z przed 200 lat, ale zwolennicy III i II drogi mają podejście do gospodarki z przed 2000 lat - z najgorszego okresu Cesarstwa Rzymskiego, kiedy powszechnie panowała korupcja, budżet ciągle się nie domykał,kupowało się urzędy i poparcie, biło się pieniądz coraz mniej wartościowy, niewolnicy dostawali 10% tego co wytworzyli - ale Rzymianie mieli darmowe wyżywienie i darmowy wstęp na trybuny Coloseum
      • truten.zenobi Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 10.06.12, 20:53
        tyle że w Polsce winę za jego wysoki poziom ponoszą głownie politycy i urzędnicy.
        oczywiście oberznie w dobie światowego kryzysu wszędzie jest ono wysokie tyle że w niemczech to wysokie oznacza 6-8% a w polsce 15-20!

        zwróć tez uwagę ze kryzys zaczął się gdy administracja amerykańska zaczęła dodrukowywać dolary bo na wojenkę ( wtedy jeszcze tylko w iraku) nie starczało

        co do przyczyn w polsce to może masz dane jakiej wielkości daniny państwowe są w polsce i innych krajach? może porównasz jakie formalności musisz dopełnić by założyć firmę, wyremontować pomieszczenia , wybudować garaż... i ile instytucji może w każdej chwili skontrolować przedsiebiorcę?

        i może jeszcze inaczej tak naprawdę efektywność systemu to ludzie... a u nas ani za komuny ani za kapitalizmu dobrze nie jest... może po prostu nie powinniśmy mieć własnego państwa... bo tak naprawdę sami sobie zgotowaliśmy ten los!
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 14:43
        Nie masz racji, od co najmniej pierwszego 10 lecia XX wieku, wpływ państwa na gospodarkę, praktycznie na całym świecie stale rośnie - obecny system ekonomiczny ma już praktycznie niewiele wspólnego z systemem wolnorynkowym. A każdy kryzys jest powodowany tylko i wyłącznie wzrostem wpływu państwa na gospodarkę, a co z tym idzie błędnymi decyzjami urzędników, którzy "naprawiając błędy rynku" szkodzą coraz bardziej społeczństwom i wolności jednostki
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 16:37
        w jakim systemie jest więcej wolności niż w kapitalizmie? Jesteś w stanie podać przykład takiego systemu?
        mówienie o permanentnym bezrobociu w kapitalizmie jest całkowitym kłamstwem - kraje które mają najniższe bezrobocie obecnie to kraje które albo stosuje się zasady wolnorynkowe, albo przez bardzo długi okres je stosowały - co najmniej przez 100 lat - a duże bezrobocie to głównie problem krajów które były kiedyś socjalistyczne lub mocno eksperymentowały z jakąkolwiek formą socjalizmu oraz krajów rządzonych przez mniej lub bardziej krwawych dyktatorów - tu sprawa jest jednoznaczna im więcej interwencji państwa w życie obywateli tym biedniejsi są obywatele i tym biedniejszy jest kraj. Nie narodził się na świecie polityk i się nie narodzi, który będzie na tyle genialny żeby zastąpić system samoregulacji rynku
      • Gość: Igor Re: muszę cię poprawić IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:49
        w wielu dziedzinach zrezygnował - najważniejsze co zrobił to pozwolił na prywatne inicjatywy gospodarcze, które przyspieszyły rozwój kraju
      • bialy_trzewik Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 11.06.12, 18:06
        > I nie pisz bzdur o wolnosci jednostki, gdyz w kapitalizmie ponad 90% ludnosc
        > i nie jest wolna
        , gdyz z braku kapitalu misi sprzedawac na rynku pracy swa
        > sile robocza

        A w komunizmie 90% ludzi nie musi sprzedawać swojej pracy? Mogą nie pracować a mimo to otrzymują co miesiąc pieniądze na życie? Coś tutaj kręcisz, nawet w umiłowanym przez Ciebie PRL'u ludzie musieli sprzedawać swoją prace, tyle, że była ona kupowana przez państwo za ustalone przez państwo stawki. Często te stawki były znacznie poniżej wartości pracy. Przykładem tego są lekarze gdzie przez cały PRL i wiele lat IIIRP zarabiali śmieszne pieniądze. Zmieniło im się dopiero gdy wielu z nich wyjechało i w końcu stawki stały się rynkowe.
      • Gość: Igor Re: muszę cię poprawić IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 22:59
        jeszcze było za wcześnie na prywatyzowanie przemysłu, ale sam fakt zezwolenia na prywatną inicjatywę w rolnictwie, handlu i przetwórstwie był na tamte czasy rewolucyjny. Poprzednicy Gierka nacjonalizowali, kradli i grabili w imię równości
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 23:08
        a komuniści głosili ze nie ma alternatywy dla komunizmu.Swoją droga czym się rożni komunizm od niewolnictwa? chyba tylko tym że niewolnik w Rzymie miał się trochę lepiej niż obywatel takiej Korei północnej czy komunistycznej Albanii
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 12.06.12, 09:07
        1.Komunizm to nic innego jak tylko odmiana niewolnictwa - ponieważ ogranicza 2 ważne ludzkie potrzeby - potrzebę wolności i potrzebę posiadania
        2.Za Gomółki za myślenie o prywatnej inicjatywie szło się do więzienia, a Gierek nie zniszczył polskiej gospodarki - zrobiła to ekipa Jaruzelskiego - marnując dorobek całego dziesięciolecia i przestając spłacać zaciągnięte kredyty. Tak naprawdę to w latach 70tych Polskę technologicznie wprowadzono dopiero w XX wiek
        3.W gospodarce rynkowej, oprócz akumulacji kapitału jest jeszcze mechanizm zapobiegający powstaniu monopoli - konkurencja. Dzięki temu że państwo nie interweniuje bariery wejścia do branży są dużo niższe przez co więcej podmiotów może wejść do branży gdzie są duże zyski - tak rynek sam się reguluje przed powstaniem monopolu. Drugi krok polega na tym, że monopolista podnosi ceny produktów i znów dużymi zyskami przyciąga do graczy inne podmioty i w naturalny sposób traci pozycję monopolisty
        3. Holandia to kraj socjalistyczny - dofinansuje ci mieszkanie, dzieci nie pozwoli ci umrzeć z głodu czy na ulicy przez to większość holendrów nie ma zbytniej motywacji do wysiłku, nie wysilają się ani w pracy ani w szkole...
        4. Te dane są też na Twoim wykresie - tak jak pisałem naucz się czytać wykresy.....
      • Gość: Gosc Re: W kapitalizmie kążdy każdego... IP: *.play-internet.pl 12.06.12, 11:05
        ...utopil by w lyzce wody, aby tylko przejac jego majatek... :(
      • alik-w-plomieniach Re: Kłamstwo ma krótkie nogi (wyplata?) 12.06.12, 11:35
        Żeby tylko aktualny... Debilne przepisy skarbowe już niejedną firmę wykończyły, bo z czego, kur..., zapłacisz VAT, kiedy nie dostałeś pieniędzy za robotę? Bo klient się miga (a państwowy), bo umowy wstecz...
        Jak sobie pościeliliście, tak się wysypiacie.
      • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 12.06.12, 13:01
        Polska w pułapkę zadłużenia wpadła w latach 80tych, za Gierka kredyty były regularnie spłacane. Konkurencja nie niszczy a utrzymuje równowagę - widzę że o mikroekonomii nie masz pojęcia. Przeciwieństwem konkurencji jest monopol - który jest stanem nie do osiągnięcia w gospodarce wolnorynkowej - właśnie ze względu na konkurencję. A branże które podałeś - to właśnie dzięki interwencji państwa w tych branżach powstały monopole. Podam przykład branży motoryzacyjnej - 6 największe firmy Toyota/Ford/GM/Fiat-Chrysler/VW/Renault-DB-Nissan albo w jakimś momencie swojej historii ( zazwyczaj był to długi moment ) korzystały z państwowych dotacji, zwolnień podatkowych, parasoli ochronnych, ceł zaporowych, dopłat do pensji pracowników - na co nie mogli liczyć drobni producenci aut, albo przynajmniej w części były własnością państwa. Państwa pomagają producentom aut w pośredni sposób - wprowadzają wyśrubowane normy - co utrudnia wejście do branży nowym podmiotom. Lub całkiem bezpośrednio - jak we Francji, gdzie podatkami zniszczono wiele drobnych firm motoryzacyjnych, aby zapewnić rynek zbytu państwowemu Renault.
      • truten.zenobi Re: jak to "niewiele" 12.06.12, 19:03

        > Nie chodzi tu o wysokie opodatkowanie firm, ale aby one placily podatki, gdyz d
        > zis w Polsce, to wiekszosc firm podatkow nie placi, a wiec mamy deficyt budzetu

        ja myślę że stosując ilościowe podejście to większość firm płci i to bardzo wysokie daniny państwowe... większość tyle że małych firm.
        zus+PIT+VAT+akcyza+pozostałe podatki... mnie to wychodzi około 60% tego co się wypracuje prowadząc DG

        no cóż pewnie tez wielu stara się unikać opodatkowania... hmmm 60% jest o co powalczyć!
        a niby czemu miałbym mieć wyrzuty sumienia że udało mi się zaoszczędzić? przecież moja kasa i tak trafia na luksusy dla elity władzy - polityków i urzędników.
        no coż zamiast maybacha będzie mercedes...

        to i tak nic przy tym jak oszczędzają koncerny... tyle że gro ich oszczędności czy dodatkowych dochodów to wynik działań życzliwych im urzędników.

        tak wiec masz rację wiele firm unika opodatkowania ale deficyt to raczej wynik przerostów po stronie wydatków i szkodliwych działań urzedniczych.
        (np wykańczanie firm)

        > ...Podaj mi odnosne przepisy!

        www.mf.gov.pl/dokument.php?const=3&dzial=135&id=11861&typ=news
        www.mf.gov.pl/dokument.php?const=3&dzial=133&id=12289&typ=news
        miłej lektury ...
        • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 10:47
          Male firmy nie przyniosza na ogol realnego czyli ekonomicznego zysku, stad wydaje sie im, ze sa one mocno obciazone podatkami. Co innego duze, ktore wypracowuja (na ogol) potezne zyski i stac je jest na placenie podatkow.
          A nieplacac podatkow oszukujecie samych siebie, gdyz nie macie np. dobrych drog czy tez dobrych pracownikow. Przeciez jednym z glownych powodow obecnego greckiego krzyzysu (obok przyjecia euro) bylo powszechne unikanie placenia podatkow!
          I pytalem sie o przepis, ktory zabrania ci podniesienia plac pracownikom, a nie o malo precyzyjne linki do prawa podatkowego...
          • Gość: Igor Re: jak to "niewiele" IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 12:32
            przyczyną kryzysu w Grecji był rozbuchany socjal, ludzie o podobnych poglądach jak ty w rządzie i niechęć do wszelakich reform
            • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 13:41
              Jaki 'rozbuchany socjal'? Chyba, ze przez 'socjal' rozumiesz pensje politykow i wynagrodzenie prezesow...
              I zauwaz tez, ze to prawica wciagnela Gerecje w te pulapke eurozony!
              • Gość: Igor Re: jak to "niewiele" IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 23:15
                Unia Europejska akurat grekom na dobre wyszła bo gdyby nie UE to by sobie 20 lat krócej na czyjś koszt żyli.... zresztą wątpię czy ktoś by kupił obligacje greckie nominowane w drachmie, emitowane przez Grecję nie będącą członkiem UE - no chyba że miałby "doradcę" ekonomicznego takiego jak TY
                • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 10:23
                  Nie, nie wyszla im na dobre, gdyz teraz spadna do poziomu Polski (jak nie nizej), a to bedzie ciezkie po tym, jak Grecy posmakowali tzw. Wielkiego Swiata i Dolce Vita na akredyt.
                  I co tu maja do rzeczy te obligacje - dla Grecji najlepiej by bylo sie nie zadluzac od nowa zagranica po tym, jak oglosi ona niewyplacalnosc i i wymusi na swych wierzycielach anulowanie swego "suwerennego" dlugu.
          • truten.zenobi Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 12:34
            > A nieplacac podatkow oszukujecie samych siebie, gdyz nie macie np. dobry
            > ch drog

            raczej nie karmimy raka biurokracji dzięki czemu wolniej będzie się on rozwijał...
            ilość urzędów w naszym kraju rośnie dużo bardziej niż ilość kilometrów autostrad.
            • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 16:01
              Oszukujecie samych siebie, a co gorsza, takze i reszte ludnosci. Stad tez panstwo musi wrocic do gospodarki, gdyz inaczej nie bedzie mialo ono skad czerpac funduszy niezbednych do jego utrzymania i funkcjonowania.
      • truten.zenobi Re: jak to "niewiele" 12.06.12, 19:09
        > Nikt tego nie zabrania. Państwo jedynie każe płacić za każde świadczenie na rze
        > cz pracownika.

        ja to interpretuję inaczej jeżeli coś nie stanowi KUP to znaczy ze nie mogę podejmować danych działań w ramach DG, co więcej jeżeli chodzi o spółki prawa handlowego to takie wydawanie kasy na coś co nie jest KUP może być uznane za przestępstwo (działanie na szkodę firmy) czyli wprost karalne!
        to co mogę zrobić ze swoimi prywatnymi pieniędzmi to jakby inna bajka aczkolwiek swobodne nimi dysponowanie też jest mocno ograniczone..
        • truten.zenobi postawiłes obiad pracownikowi i co dalej? 12.06.12, 20:14
          wyobraź sobie że jesteś szefem i regularnie przez miesiąc stawiasz obiad pracownikowi (jest jakiś ważny projekt i chcesz zadbać o niego)
          stawiasz i co dalej robisz?
      • truten.zenobi tworzysz jakieś nowe teorie... 12.06.12, 19:49
        kapitalizm czysto rynkowy musi sie przeksztalcic w monopolistyczn
        > y

        to w zasadzie wbrew teorii i wbrew praktyce... tam gdzie jest wolny rynek tam musi być duża konkurencja (by nie powiedzieć konkurencja doskonała) czyli nie ma możliwości uzyskania monopolu bo koszty wyeliminowały by takie firmy z rynku...

        może czas najwyższy byś zajrzał do jakiegoś podręcznika ekonomii... na początek proponuje Mccanze'go... lub przynajmniej do Wikipedii

        pl.wikipedia.org/wiki/Konkurencja_doskona%C5%82a
        • Gość: Igor Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 12.06.12, 22:40
          a po co będzie czytał jeszcze mu zaburzy to czytanie jego wyimaginowane teorie...
          • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 11:00
            Zniow tylko ad personam?
        • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 10:59
          Juz sie przeksztalcil w monopolistyczny, i to ponad pol wieku temu! Oczywiscie, w podrecznikach dzis tego nie znajdziesz, ale tencencja do akumulacji kapitalu i eliminacji mniej efektywnych, mniejszych firm jest wrecz wpisana w sama istote kapitalizmu rynkowego.
          Wiecej tez tu:
          en.wikipedia.org/wiki/Oligopoly
          www.lavasurfer.com/cereal-analysis.html
          • Gość: Igor tylko rynek IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 12:35
            w gospodarce wolnorynkowej powstanie monopolu czy oligopolu jest dużo trudniejsze niż w gospodarkach w których występuje interwencjonizm
            • Gość: Gosc Re: tylko rynek? IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 13:23
              Po raz n-ty powtarzam, ze koncentracja kapitalu to normalne zajwisko w kapitalistycznej gospodarce rynkowej, ktore juz jakies 100 lat temu spowodowalo, ze kapitalizm przeszedl z fazy rynkowej do fazy monopolistycznej (dokl. oligopolistycznej).
              "Powstanie siły monopolistycznej i dominacji na rynku związane jest z
              kilkoma istotnymi czynnikami, których działanie może spowodować zjawisko
              dominacji rynkowej. Zaliczyć do nich można:
              • działanie państwa, przejawiające się na przykład w
              konieczności uzyskania licencji, pozwolenia na prowadzenie określonego
              zakresu działalności (np. koncesje - PKP, telefonia komórkowa, telefonia
              stacjonarna).
              • Dostęp do źródeł surowców które nie mogą być wydobywane
              w innych rejonach, miejscach, i z tego powodu podmioty je wydobywające
              mogą uzyskiwać znaczną siłę rynkową (np. przemysł wydobywczy kopalnie
              węgla, diamentów, rud metali).
              • Rozbudowana sieć sprzedaży to kolejna przyczyna
              monopolizacji. Jest ona szczególnie widoczna w krajach posocjalistycznych.
              Dominujące dawniej na rynku podmioty gospodarcze po przekształceniach
              gospodarki nadal zachowały dominująca pozycję ze względu na bardzo
              dobrze rozbudowana sieć dystrybucji swoich produktów czy usług (np. PZU,
              Telekomunikacja Polska S.A.).
              • Przewaga kosztowa wynika z efektu skali produkcji, jaki
              osiąga dominujący podmiot. Znaczna wielkość produkcji powoduje
              zmniejszanie się kosztów jednostkowych a co za tym następuje, wpływa na
              możliwość obniżania cen poniżej konkurencji. Stąd niedaleka droga do uzyskania przewagi na rynku (np. telekomunikacja, energetyka).
              • Patenty, licencje, itp. są kolejnym sposobem na uzyskanie
              dominacji rynkowej. Uzyskanie statusu przedstawiciela generalnego na kraj
              lub region zapewnia ochronę przez konkurencją i możliwość wpływania na ceny. Drugim aspektem jest sprzedaż licencjonowanego na świecie produktu.
              Prawo te zakazuje naśladownictwa - wytwarzania produktów będących
              bliskimi substytutami i w związku z tym daje przedsiębiorstwu wyłączność
              (monopol) na jego sprzedaż (np. leki nowej generacji."
              mikro.univ.szczecin.pl/system/publication_files/1084/original/0.pdf?1315294699
              • Gość: Gosc Re: tylko rynek? IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 13:38
                Polecam też:
                Anders Lundkvist From Market Economy to Capitalistic Plan Economy
                anderslundkvist.net/wp-content/uploads/2010/10/TRANSNATIONAL-CORPORATIONS.017.pdf
                Przykłady monopolizacji:

                1) The number of American banks fell from about 14.000 until 1980 to about 8.000 in 2001, while the 10 largest banks increased their share of total bank assets from 21% to 45% in the same period.

                2) For medicine, where the number of companies on the list of the 100 largest
                companies fell from 13 to 8 in a single year (1997), because of world-wide consolidation; in 1998 the 10 largest pharmaceutical companies controlled 35% of sales. Within telecommunications, this percentage was 86.

                3) For the media sector (TV, radio, film, newspapers, music etc.), consolidation has been exceptional, due to deregulation. In the US, the number of important independent news sources shrunk from 50 in 1983 to 5 in 2004, namely AOL Time Warner, News Corporation (i.e. Murdoch), Disney, Viacom and Vivendi; they control about 90% of the information flow in USA. In this sector, foreign competition is insignificant, while the presence of American media on the global scene is well-known; AOL Time Warner, Disney and News Corporation dominate
                McChesney, 2000: 91ff). The trend is the same on the Internet: In 1999 60% of the Internet-users’ on-line time was spent on the homepages of 110 companies, but in 2001 only 14 companies had this market share.

                4) For the IT industry, the evidence is somewhat conflicting, perhaps because the boundaries of the industry change every year. Concentration is very high (the 10 largest companies accounted in 1998 for nearly 70% of the global market for computers), but it decreased between 1985 and 1997; on the other hand, Microsoft’s share of the market for operative systems has increased every year since the beginning of the 90s so that now it is at least 95%. Within semiconductors the market share of the 10 largest corporations fell from 57% in 1989 to 54% in 1999, but nr. 1 in 1999 (Intel) had 15,9% while nr. 1 in 1989 (a Japanese company) had only 8,9%.

                In general, it is difficult to find statistics and other information for the global level. It is easier for countries or regions. Within EU the market share of the 100 largest firms in manufacturing and energy increased from 14,8% in 1982 to 20% in 1988. According to Tsoukalis the trend continued in the 90s, ‘especially in technologically intensive industries’ and industries ‘closely related to public procurement, such as telecommunication and transport, and also in food industries and mass consumer goods. These are sectors which have been particularly affected by the internal market programme and its liberalizing effects’.
              • Gość: Igor sam sobie strzelasz gola IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 23:35
                podajesz przykłady które rozbijają w pył twoje teorie, więc po co jeszcze uparcie trzymasz się ich? Nie umiesz czytać? Nie umiesz czytać ze zrozumieniem czy może coś palisz???? Co jest wymienione jako pierwszy czynnik sprzyjając powstawaniu monopoli?????
                " działanie państwa, przejawiające się na przykład w
                konieczności uzyskania licencji, pozwolenia na prowadzenie określonego
                zakresu działalności (np. koncesje - PKP, telefonia komórkowa, telefonia
                stacjonarna)."
                Jak nie wierzysz to podaj przykład chodź jednej firmy która bez pomocy państwa osiągneła na rynku pozycję monopolisty....

                • Gość: Gosc Re: sam sobie strzelasz gola? IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 10:14
                  Zrozum, ze podalem tekst akademicki, przedstwaiajacy rozne teorie powstawania monopoli, a ty wybrales z nich tylko jedna, ktora ci akurat najbardziej odpowiada. A tymczasem to jest tak, ze monopol tworzy sie najczesciej w sposb naturalny, a dopiero pozniej broni on swej monopolistycznej pozycji przy pomocy skorumpowanych politykow.
                  W rzeczywistosci, to ogromna wiekszosce wielkich firm osiagnela swa monopolistyczna, a wlasciwie oligopolistyczna, pozycje w sposob naturalny. Zerknij np. na litse tu:
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_companies_by_revenue
                  Z pierwszej dwudziestki tylko Sinopec, State Grid Corporation of China, PetroChina, Japan Post Holdings, Saudi Aramco, Gazprom i Fannie Mae (ok. 1/3 z nich) doszly do swej pozycji dzieki pomocy panstwa. Takie sa fakty!
          • truten.zenobi Re: tworzysz jakieś nowe teorie... 13.06.12, 18:35
            kapitalizmu tak ale rynkowego nie.
            po prostu z definicji jeśli masz monopol lub ktokolwiek jakkolwiek inaczej ma możliwość decydowania o wielkości podaży/popytu, cenach jakości itp to już nie możesz mówić o gospodarce rynkowej.
            • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 19:15
              W kapitalizmie monopolistycznym transakcje sa zawierane w dalszym ciagu na rynku, a wiec jest to dalej kapitalizm rynkowy.
              • truten.zenobi Re: tworzysz jakieś nowe teorie... 13.06.12, 20:09
                ale to nie rynek jest decydującym czynnikiem. oczywiście krzywa popytu podaży dalej działa ale cechy transakcji są ustalane w inny sposób.
                • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 10:47
                  Krzywe popytu i podazy sa tylko teoretyczna aproksymacja, istniejaca tylko wirualnie. W rzeczwistosci mamy tylko zbior punktow, okreslajacy konkretne transakcje (ich wielkosc i cene, po jakiej zostaly one zawarte). Tyle, ze to jest juz wiedza na poziomie II roku dobrej uczelni, a wiec na pewno nie polskiej!
                  • truten.zenobi Re: tworzysz jakieś nowe teorie... 15.06.12, 20:31
                    widać zagranicznym studentom trzeba specjalnie tłumaczyć co to teoria i czym się ona rożni od realnych obserwacji...
                    polski student na II roku to już potrafi na postawie tego zbioru punktów określić poziom ufności dla najbardziej prawdopodobnych rozkładów
                    • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 21:12
                      1. Określenie poziom ufności pomaga tylko w obaleniu danej hipotezy. albo tez w jej warunkowym przyjeciu, ale nigdy nie moze doprowadzic do 100% pozytywnej werfikacji danej hipotezy.
                      2. Patrz tez np. pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja
        • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 11:01
          en.wikipedia.org/wiki/Oligopoly
        • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 11:23
          Zrozum, ze duze firmy maja na ogol, ze wzgledu na korzysci ze skali produkcji, najnizsze koszta jednostkowe, a wiec naturalnie eliminuja z rynku firmy male, ktore nie odnosza korzysci ze skali produkcji...
          I nie cytuj za duzo z polskiej Wikipedii, gdyz tam artykuly o tresci ekonomicznej sa pisane przez niedouczonych zwolennikow wulgarnej (burzuazyjnej) teorii ekonomii, ktorej bankructwo jest dzis widoczne nawet golym okiem.
          • Gość: Igor Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 12:36
            sam cytujesz z Wikipedii
            • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 13:12
              Odroznij angielskojezyczny oryginal od jego marnej, polskojezycznej kopii!
          • truten.zenobi Re: tworzysz jakieś nowe teorie... 13.06.12, 19:14
            > Zrozum, ze duze firmy maja na ogol, ze wzgledu na korzysci ze skali produkcj
            > i, najnizsze koszta jednostkowe, a wiec naturalnie eliminuja z rynku firmy male
            >
            , ktore nie odnosza korzysci ze skali produkcji...

            zrozum ze o gospodarce rynkowej możesz mówić gdy masz konkurencje, a jeżeli masz konkurencję ( w ujęciu teoretycznym/utopijnym konkurencję doskonałą) to zwiększanie skali produkcji nie przyniesie dodatkowych zysków bo np. nadprodukcja się nie sprzeda.

            jeżeli zaś udaje Ci się osiągnąć monopol, (bo biurokracja, bo wszczepiłeś się z nowym produktem, bo konkurencja okazała się nie dość mocna, itp) to praktycznie to Ty zaczynasz decydować o cenie, wielkości produkcji, jakości, dystrybucji itp. czyli to Ty a nie rynek wyznaczasz reguły gry

            tak wiec trudno mówić o monopolu rynkowym aczkolwiek ekonomia w dalszym ciągu obowiązuje...
            • Gość: Gosc Re: tworzysz jakieś nowe teorie... IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 19:18
              Da jak najbardziej, gdyz produkujac wiecej, bede produkowac taniej, a wiec wyeliminuje drozej produkujacych konkurentow z rynku. Dodatkowo, majac spory kapital, moge stsoswac na poczatku dumping, przez co tez wyeliminuje z rynku konkurencje...
              • truten.zenobi Re: tworzysz jakieś nowe teorie... 13.06.12, 19:51
                tylko że

                1. tam gdzie jest konkurencja nie tak łątwo mieć odpowiedni kapitał by wyeliminować cenami dumpingowymi konkurencję - a jeśli to ci sie udało to znaczy ze już na wstepie miałeś dominującą pozycje - konkurencja musi być dużo słabsza od ciebie

                2. zwiększenie produkcji nie oznacza proporcjonalnego zmniejszenia kosztów, z reguły spadki sa skokowe i malejące. by znacząco zwiększyć sprzedaż trzeba znacząco obniżyć cenę a to sci się nie uda bez znaczącej przewagi kapitałowej/technologicznej
                gdy zaś zwierzysz nieznacznie produkcję i nieznacznie obniżysz cenę to będziesz produkował na magazyn co więcej konkurencja będzie musiała się dostosować i... szlag trafia zyski... Twoje zyski...

                oczywiście w praktyce udaje się osiągnąć monopol ale często dzięki czynnikom pozaekonomicznym. można by analizować specyfike poszczególnych sytuacji ale nijak mi nie wychodzi ze samo chciejstwo pazernego businessmana nie wystarczy.

                gdyby to było takie proste jak piszesz to miałbyś jednego światowego producenta chleba, piwa, ...samochodów, ...
                • Gość: Igor nawet student ekonomii wie, że.... IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 23:32
                  stosując ceny dumpingowe w gospodarce rynkowej się nie opłaca, ponieważ po osiągnięciu pozycji monopolisty firma będzie chciała zrealizować tak zwaną rentę monopolisty - czyli zwiększy ceny swoich wyrobów i zwiększy zyski - ten ruch spowoduje, że branża ta staje się znów atrakcyjna i powraca do branży konkurencja
                  • Gość: Gosc Re: nawet student ekonomii wie, że? IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 10:19
                    Zniow opisujesz studenta I roku marnej uczelni. Ceny dumpingowe sa stosowane od lat i nic nie wslkazuje na to, ze zostana one wyliminowane inaczej niz przez eliminacje kapitalizmu rynkowego. A firma stosuje dumping na ogol wtedy, gdy chce wejsc na rynek i/lub wyeliminowac z niego konkurencje. A ze istnieja bariery wejscia na rynek, to pozniej taki monopolista juz na nim zostaje - najlepszym przykladem bedzie tu Microsoft: sprobuj wejsc na rynek opanowany przez ta firme, a zobaczysz, ze to jest praktycznie niewykonalne zadanie...
                    • Gość: Igor Re: nawet student ekonomii wie, że? IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 14.06.12, 11:14
                      Microsoft nie jest wstanie od wielu lat zostać monopolistą - choć wielu to przewidywało - kilka lat temu Apple złamał dominującą pozycję Microsoftu i całkiem sobie dobrze radzi, mając b. duże szanse stać się niedługo liderem oprogramowania, jest jeszcze Linux i programy open ofice, więc gdzie ten monopol Microsoftu????
                      • Gość: Gosc Re: nawet student ekonomii wie, że? IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 11:17
                        MS dziala na innym rynku niz Apple, a Linux i Open Office toi tylko margines...
                    • truten.zenobi Re: nawet student ekonomii wie, że? 14.06.12, 12:40
                      najlepszym przykladem bedzie tu Microsoft: sprobuj wejsc na rynek opan
                      > owany przez ta firme, a zobaczysz, ze to jest praktycznie niewykonalne zadanie.

                      być może ale nie "niewykonalność zadania" nie wynika z cen czy jakości
                      problem tworzy tak naprawdę wiele czynników pozarynkowych.. np. "dziwne" preferowanie tego systemu przez urzędników...
                      • Gość: Gosc Re: nawet student ekonomii wie, że? IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 15:58
                        Tak czy inaczej, Microsoft trzyma sie dobrze, i to pomimo skandalicznie wrecz niskiej jakosci jego produktow...
                        I zgoda - decyduja tu czynniki pozarynkowe, w stosowaniu ktorych monopolisci sa na ogol bardzo dobrzy!
                        • truten.zenobi Re: nawet student ekonomii wie, że? 14.06.12, 16:20
                          przynajmniej w jednym punkcie się pełni zgadzamy ;)
                          • Gość: Gosc Re: nawet student ekonomii wie, że? IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 16:44
                            To fajnie, ze czasem sie zgadzamy!
      • truten.zenobi Re: jak to "niewiele" 13.06.12, 18:52
        tyle że czemu ma służyć podnoszenie płacy jeśli wraz z tym nie będzie efektów?
        po co mam serwisantowi podnosić płace jeśli nie ma czym dojechać do klienta a więc nie zarobi złotówki?
        • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 19:05
          Mozesz miec samochody sluzbowe dla serwisantow, albo tez wliczac do kosztow dzialania firmy ich dojazdy do klientow, w tym tez i taksowkami, oczywiscie w ramach rozsadku...
          W normalnym kraju, to serwisanta stac by bylo na dobry samochod, a ciebie na zwrot serwisantowi kosztow dojadzu do klientow. Ale Polska A.D. 2012 jest normalnym krajem, ale III swiata!
          • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 13.06.12, 19:13
            A gdyby Polska była krajem komunistycznym to serwisant mógłby się teleportować i nie potrzebny był by mu samochód. Ten komunizm to jednak faktycznie rozwiązałby wiele problemów.
            • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 19:22
              W komunistycznej przyszlosci, kiedy juz opanujemy teleportacje i pozbedizemy sie klas pasozytniczych, politykow, urzednikow i panstw, to zamiast serwisantow beda pracowac roboty a maszyny beda tak niezawodne, ze nie beda potrzebowac napraw - roboty-serwisanci beda tylko dokonywac przegladow okresowych i modernizacji, a nie, jak dzis, glownie napraw...
              • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 13.06.12, 19:33
                Nie będzie polityków, urzędników i państw? To kto będzie sprawował kontrolę nad tym by wszystko sprawnie działało? Czy może w komunistycznej przyszłości ludzie w końcu wyzbędą się wszelkich ludzkich wad i stworzą ludzki rój na wzór pszczół? Wszyscy będą szczęśliwymi robotnikami pracującymi i umierającymi ku chwale roju.
                • truten.zenobi Re: jak to "niewiele" 13.06.12, 20:06
                  > Nie będzie polityków, urzędników i państw? To kto będzie sprawował kontrolę nad
                  > tym by wszystko sprawnie działało?

                  a dlaczego uważasz że kontrola w sposób magiczny cokolwiek usprawnia?


                  powiem Ci tak, w 97 we Wrocławiu i okolicach na czas powodzi państwo znikło... (nie było pomocy, kierowania, nadzorowania, ale też działań mających zapewnić bezpieczeństwo... )
                  i jakoś świat się nie zawalił - ludzi e świetnie sami się zorganizowali, pomagali sobie, działali skutecznie (chociaż czasem też popełniali błędy )
                  więc po co nam takie państwo? by po całej akcji paru urzędników twierdziło jak to dzielnie uratowali Wrocław?
                  • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 10:59
                    1. W Starozytnym Rzymie tez sobie nie wyobrazano, ze mozna sie obejsc bez niewolnikow. A bardziej na serio - mamy w zasadzie tylko dwa scenariusze na przyszlosc: dyktatura albo prawdziwa, czyli bezposrednia demokracja, gdyz obecny model pseudodemokracji "przedstawicielskiej" wyraznie doszedl do kresu swych mozliwosci...
                    2. Kontrola jest niezbedna, gdyz zdrowe spoleczenstwo funcjonuje na zasadzie sprzezenia zwrotnego, zas kontrola to jest wlasnie to sprzezenie zwrotne, a dokladniej ta jego czesc, ktora dostarcza informacji o aktualnym stanie systemu...
                    3. Sam wiec potwierdzasz to, ze spoleczenstwo komunistyczne, oparte na bezposredniej demokracji, moze funkcjonowac...
                    • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 13:29
                      Bezpośrednia demokracja jest najmniej skuteczną formą sprawowania władzy. Wyobrażasz sobie, że każda najdrobniejsza ustawa była by głosowana w referendum? Sami politycy nie zawsze rozumieją nad czym głosują, a jak miałby rozumieć to jakiś prosty robotnik, który ledwo podstawówkę skończył? Kiedyś obił mi się o oczy jakiś artykuł, z którego wynikało, że spora ilość ludzi (żeby nie napisać większość) nie wie co to jest procent składany. Jak takie osoby, nie mające podstawowego pojęcia o matematyce, gospodarce i ekonomii, miały by głosować nad ustawą budżetową? Popisem możliwości polskiego społeczeństwa był wybór piosenki na Euro.
                      • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 15:46
                        Postep technologii sprawil, ze obecnie mozna juz zaczac myslec powaznie o wprowadzeniu bezposredniej demokracji, szczegolnie, ze jedyna alternatywa dla niej jest dzis dyktaktura skrajnej prawicy.
                        A poza tym, to ktory z polskich ministrow finansow rozumie (rozumial) owe finanse? Przeciez taki Rostowski toi myli budzet gospodardtwa domowego z budzetem gospodartwa krajowego, a roznica miedzy nimi jest przeciez wieksza niz miedzy taczka a tankowcem...
                        Zas wyborcy mieli by wyrazne alternatywy: niskie podatki i niska jakosc infrastruktury (a wiec drog, energetyki, szkolnictwa, lecznictwa, emerytur etc.) - model 'latynoski', albo tez wysokie podatki i wysoka jakosc owej infrastruktury -model 'skandynawski'.
                        • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 17:40
                          > Zas wyborcy mieli by wyrazne alternatywy: niskie podatki i niska jakosc infrast
                          > ruktury (a wiec drog, energetyki, szkolnictwa, lecznictwa, emerytur etc.) - mod
                          > el 'latynoski', albo tez wysokie podatki i wysoka jakosc owej infrastruktury -m
                          > odel 'skandynawski'.

                          Pewnie, te alternatywy to są wyraźne nawet teraz a mimo to ludzie lgną do polityków obiecujących niskie podatki i wysokie zasiłki.
                          • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 18:40
                            Takich politykow wyeliminuje bezposrednia demokracja, gdyz wtedey szybko wyjda na jaw ich klamstwa...
                    • truten.zenobi nie myl liberalizmu z komunizmem! 15.06.12, 20:44
                      > 3. Sam wiec potwierdzasz to, ze spoleczenstwo komunistyczne, oparte na bezposre
                      > dniej demokracji, moze funkcjonowac...

                      większe grupy społeczne nie mogą funkcjonować na zasadzie wspólnoty dlatego że w praktyce nie da się stworzyć skutecznego systemu motywacyjnego. a bez niego nie ma ejektywnej pracy czy li w efekcie system musi się zawalić.
                      być może mogą funkcjonować małe grupy społeczne i pewnie mogę nawet podać parę przykładów (komuny hippisów, rodzina, grupy wyznaniowe) i w zasadzie nie mam nic przeciwko nim.

                      natomiast ja pisałem o liberalizmie czyli wolności (nie tylko gospodarczej) która sprzyja odpowiedniemu motywowaniu do efektywnej pracy. (chociażby dlatego ze nie opiera się na jakiś idealistycznych mrzonkach tylko odwołuje się do egoizmu i racjonalnych zachowań.)
                      • Gość: Gosc Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 21:16
                        Konkretnie, to czemu większe grupy społeczne nie mogą funkcjonować na zasadzie wspólnoty? I czemu zakladasz, ze system motwacji moze byc tylko materialny, a konkretnie finansowy? I na jakiej podstawie uwazasz, ze kazdy czlowiek (a przynajmniej ich znaczna wiekszosc) jest z natury egoista? I nawet jesli jest on dzis egoista, to czy to znaczy, ze bedzie nim zawsze, nawet w sprawiedliwym ustroju?
                        • truten.zenobi Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! 15.06.12, 21:35
                          I czemu zakladasz, ze system motwacji moze byc tylko materialny, a k
                          > onkretnie finansowy?

                          wzasadzie sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie:

                          I na jakiej podstawie uwazasz, ze kazdy czlowiek (a przyna
                          > jmniej ich znaczna wiekszosc) jest z natury egoista?

                          bo taką mamy naturę? bo to widać na każdym kroku? ...

                          ale może zacznijmy od tego ze wcale nie musi być większość egoistami by rozbić współpracę.
                          wystarczy jedna sprytna menda by cały zespół szlag trafił.
                          • Gość: Gosc Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 22:02
                            Masz bardzo ograniczona wiedze z zakresu psychologii... A mendy latwo jest wyeliminowac, jesli sie tylko tego chce.
                        • bialy_trzewik Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! 15.06.12, 21:38
                          Powoli zaczyna się robić żałosne to, że za każdym razem gdy brak Ci argumentów to uciekasz się do fantazji o nadczłowieku przyszłości, robotach, Star Trek itp. itd.
                          • Gość: Gosc Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 22:01
                            Do jakich fanatazji? To sa naukowe hipotezy!
                            • bialy_trzewik Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! 15.06.12, 22:21
                              To są Twoje fantazje o idealnym świecie przyszłości. Równie dobrze przyszłość może wyglądać zupełnie inaczej. Wykorzystywanie fantazji i urojeń jako argumentów w dyskusji jest żałosne.
                              • Gość: Gosc Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! IP: *.play-internet.pl 16.06.12, 09:04
                                Oczywiscie, że przyszłość może wyglądać zupełnie inaczej niż jak ja to opisałem, ale jedyna realna alternatywa dla komunizmu jest barbarzynstwo, czyli inaczej kompletne zalamanie sie cywilizacji, czy to na skutek III Wojny Swiatowej, czy tez powszechnego kryzysu ekonomicznego badz tez generalnej dewastacji srodowiska, a kapitalizm rynkowy musi przeciez, wczesniej czy pozniej, doprowadzic do conajmniej jednej z tych klesk, gdyz logika niekontrolowanego rynku prowadzi do ciaglych kryzysow gospodarczych, a te z kolei do wojen, zas zasoby naturalne na naszej planecie nie sa nieograniczone, zas jej srodowisko naturalne jest w coraz to gorszym stanie, chocby ze wzgledu na rabunkowa eksploatacje tychze zasobow, ktora wynika tez z logiki rynku, czyli dazenia kapitalistow do maksymalizacji zysku, i to, na ogol, w bardzo krotkim okresie czasu!
                                • bialy_trzewik Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! 16.06.12, 11:24
                                  Tyle, że używanie fantazji, o bliżej nieokreślonej przyszłości, w dyskusji jest żałosne. Gdy brakuje Ci możliwości uzasadnienia jak zrealizować Twój cudowny komunizm zaczynasz fantazjować o ludziach przyszłości, którzy przestaną być egoistami oraz robotach, które będą robić to czego nikt nie chce.
                                  A ja mogę Ci przedstawić fantazje o świecie rodem z Mad Max, gdzie jedyni ludzie jacy ocaleją jakąś gigantyczną katastrofę będą żyć w niewielkich społecznościach, ale wciąż utrzymując hierarchię. Bo ludzie to zwierzęta a wśród zwierząt zawsze musi być ktoś kto będzie rządził i podejmował decyzje. Możliwe, że powstaną jakieś niewielkie społeczności, w których będzie panować całkowita demokracja, ale w wyniku kontaktu z grupami sprawniej zarządzanymi, dowiedzą się, ze w pewnych sytuacjach decyzje trzeba podejmować szybko. Jak nie wyłonią liderów na okres wojen, polegną gdyż nie sposób głosować nad każdą taktyką i strategią działania. A do wojen dojdzie. Bo obok grupek, które będą chciały na spokojnie wszystko odbudować powstaną też grupy bandytów, którym na rękę będzie świat, w którym rządzi ten kto celniej strzela.
                                  • Gość: Gosc Re: nie myl liberalizmu z komunizmem! IP: *.play-internet.pl 16.06.12, 16:52
                                    Mad Max to "dzielo" australijsko-amerykanskie, a tam to ludziska przeszly takie pranie mozgow, ze nie moga sobie wyobrazic czegos innego jak kapitalizm i wieczna walka miedzy ludzmi. Takie fantazje sa zreszta bardzo dobre dla rzadzacych, aby wmowic ludziom, ze nie dadza sobie rady bez silnych przywodcow i aparatu przemocy...
                                    Zas swiat, w ktorym ządzi ten kto celniej strzela, jest skazany na zaglade, gdyz ci, ktorzy strzelaja mniej celnie, po prostu wysadza w powietrze tych celniej strzelajacych (inaczej zastapia jakosc - iloscia, jak to robia np. partyzanci w Afganistanie w walce z amerykanskim okupantem i kolaborantami)...
                  • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 13:20
                    Tak samo jak firma nie poradzi sobie bez menadżerów tak i państwo nie poradzi sobie bez rządu i urzędników. Ktoś musi pilnować bezpieczeństwa, decydować o budowie dróg itp. itd. Może być to robione mniej lub bardziej skutecznie (w naszym wesołym kraju zdecydowanie mniej), ale jest potrzebne.

                    Anarchia doprowadziła by do chaosu, z którego zaczęły by wyłaniać się niewielkie osiedla ludzie, w których powstała jakaś forma władzy i stworzona została policja, straż pożarna i inne służby dla zapewnienia bezpieczeństwa. Dobrym tego przykładem był dziki zachód gdzie nie obowiązywało prawo a mimo to ludzie tworzyli małe społeczności. Takie małe społeczności łączą się w większe, albo dobrowolnie albo poprzez podbój. Tak więc ostatecznie, z anarchii znowu wrócilibyśmy do jakiejś formy rządów. Bo władza jest potrzebna. Musi być menadżer, który podejmuje decyzje.
                    • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 15:48
                      Anarchia nie oznacza chaosu, tylko brak aparatu przemocy stojacego na strazy interesow klasy panujacej.
                      • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 17:44
                        > Anarchia nie oznacza chaosu, tylko brak aparatu przemocy stojacego na st
                        > razy interesow klasy panujacej.

                        Anarchia oznacza brak jakiejkolwiek formy władzy. A skoro nikt nie sprawuje władzy to i nie ma wojska, policji, prokuratury, sądu. Mógłbym wejść do Twojego mieszkania, dać Ci w mordę i wynieść telewizor i nic nie mógłbyś na to poradzić. Ten "aparat przemocy" jednak czasem się przydaje. Choć by po to byś miał komu się poskarżyć, że Cię pobito i okradziono.
                        • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 18:38
                          Tyle wiesz o anarchii, co nic. Aparat przemocy bedzie wyeliminowany, ale to nie znaczy, ze kazdy kazdemu bedzie mogl dac po gebie czy tez zabrac telewizor...
                          • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 19:55
                            > Tyle wiesz o anarchii, co nic. Aparat przemocy bedzie wyeliminowany, ale
                            > to nie znaczy, ze kazdy kazdemu bedzie mogl dac po gebie czy tez zabrac telewi
                            > zor...

                            Nie? A to niby dlaczego? Nie będzie władzy, nie będzie wojska i policji. Kto będzie ścigał bandytów?
                            • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 21:01
                              Bandytow nie bedzie, gdyz nie bedzie, jak dzis, olbrzymich roznic majatkowych. Problem bedzie tylko z psychopatami, ale nimi zajma sie obywatele i to skuteczniej niz obecna, skorumpowana i nieudolna policja, opierajaca sie na negatywnej selekcji kandydatow ...
                              • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 14.06.12, 22:35
                                > Bandytow nie bedzie, gdyz nie bedzie, jak dzis, olbrzymich roznic majatkowych.

                                No tak, wszyscy będą równie biedni.

                                > Problem bedzie tylko z psychopatami, ale nimi zajma sie obywatele i to skuteczn
                                > iej niz obecna, skorumpowana i nieudolna policja, opierajaca sie na negatywnej
                                > selekcji kandydatow ...

                                O proszę, a ta skuteczność obywateli to na czym ma polegać? W jaki sposób bezmyślny tłum znajdzie seryjnego mordercę? Czy może w cudownej, anarchistyczno-komunistycznej przyszłości każdy obywatel będzie świetnie wyszkolonym detektywem, patologiem itp. itd. i bezbłędnie będzie w stanie wskazać kto jest mordercą?
                                Obawiam się, że motłoch będzie tak samo skuteczny jak był w średniowieczu. Staną się specjalistami od wyłapywania czarownic a prawdziwi przestępcy będą bezkarni chyba, że dadzą się złapać na gorącym uczynku.
                                • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 10:10
                                  Wszyscy beda bogaci, gdyz nie ani bedzie wyzysku ani tez wyzyskiwaczy. Chyba znasz to twierdzenie, ze 'socjalizm to ostrygi dla wszystkich'.
                                  Zas zamiast policji panstwowej, to bedzie prawdziwa milicja obywatelska, w ktorej sluzyc bedza inteligentni i wysportowani , a nie jak dzis, leniwe i cherlawe polglowki, ktore karza mandatami lekko zawianych emerytow na rowerach, ale boja sie lysych osilkow (ktorzy zreszta naturalnie znikna w sprawiedliwym ustroju przyszlosci, gdyz mlodzi ludzie beda mieli w sprawiedliwym ustroju przyszlosci znacznie lepsze alternatywy niz zostanie gangsterem czy tezj pomocnikiem ganstera)...
                                  • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 15.06.12, 13:51
                                    hehehe ale fantazjujesz. Już nawet nie będę komentował Twoich fantazji o idealnej milicji obywatelskiej, która oczywiście nie będzie aparatem przemocy bo będzie miała "obywatelska" w nazwie.
                                    Fantazja o braku kiboli i innych bandytów też jest fascynująca. Zakładasz, że cała przestępczość bierze się z biedy zapominając, że ludzie popełniają przestępstwa również gdy są bogaci. Mąż mordujący żonę i jej kochanka i różne bójki pod wpływem alkoholu zdarzają się nawet bogatym. Kradzieże w sklepach też nie zawsze są dokonywane dlatego, że kogoś nie stać na zakup danego towaru. Często młodzież kradnie dla zabawy i wtedy znikają jakieś chipsy czy batoniki.

                                    Zakładasz również, że wszyscy będę bogaci. Czyli każdy będzie miał willę z basenem, po kilka samochodów w wielkim garażu, prywatny samolot i jacht, tak? Czy może to bogactwo nie będzie aż tak duże i jedynie każdy będzie miał dwupokojowe mieszkanie i bilet miesięczny na komunikację miejską? No ale zakładając, że komuniści będą potrafili każdemu dać willę z basenem i te wszystkie samochody, jachty i samoloty. To skąd weźmie się tylu pilotów by pilotować samoloty? Gdzie znajdziesz tyle sprzątaczek do sprzątania w każdej willi i tylu prywatnych kucharzy by każdemu gotować? Przecież taka sprzątaczka jak będzie miała swoją willę to będzie sobie w niej siedzieć i nie będzie musiała u nikogo pracować. Pilot, który będzie miał własny samolot nie będzie odczuwał potrzeby by pilotować cudze.
                                    Proszę, wyjaśnij mi to, bo coś ta wizja bogactwa się nie domyka.
                                    • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 17:57
                                      To, ze kibolstwo jest produktem bezrobocia i zwiazanej z nim beznadziei, to jest wrecz oczywiste, gdyz rzady panstw kapitalistycznych toleruja kibolstwo, jako stosunkowo niegrozna metode rozladowania agresji i frustracji wyroslej na tle wysokiego bezrobocia, ktore jest nieodlaczna cecha chcarakterystyczna kapitalizmu rynkowego.
                                      I zgoda, bogaci tez popelniaja przestepstwa pospolite, ale na ogol na tle finansowym (nieograniczona wrecz chciwosc burzuazji, szczegolnie tej nowobogackiej), a wiec mozna smialo uznac, ze olbrzymia wiekszosc przestepstw popelniana jest dzis na tle materialnym, i te przesteptswa naturalnie znikna wraz z kaoitalizmem. Zostana tylko przestepstwa na tle emocjonalnym i popelniane przez psychopatow, ktorych jednak w przyszlosc bedzie znacznie mniej, gdyz psychopaci najlepiej rozwijaja swe zle cechy w warunkach kapitalizmu rynkowego.
                                      I nie zakladam, ze wszyscy beda mieli wille z basenami i po kilka samochodow, bo taka willa i samochody to jest bardziej obciazenie i radosc, szczegolnie dzis, w warunkach powszechnego ubostwa, a w przyszlosci, gdyz kazdy bedzie mogl miec te wille i baseny oraz limuzyny, to nikomu nie bedzie nimi imponowal, a wiec ludzie naturalnie ogranicza sie do tego, co bedzie im naprawde potrzebne.
                                      A co do pilotow i sprzataczek - otoz zastapia ich roboty. A poza tym, to chyba wiesz, ze kierowcy autobusow juz dzis czesto dojezdzaja do pracy wlasnym samochodem...
                                      • bialy_trzewik Re: jak to "niewiele" 15.06.12, 18:20
                                        Niesamowite te Twoje fantazje. Na każdy problem znajdziesz odpowiedź. W przyszłości ludzie będą lepsi, ich potrzeby i ambicje się zmniejszą a w niepopularnych zawodach zastąpią ich roboty. Genialne.

                                        EOT
                                        • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 18:50
                                          Ludzie beda tacy sami, ale lepsze warunki uczynia ich lepszymi. A ich potrzeby i ambicje sie zwieksza, zas tam, gdzie czlowieka nie bedzie mogl zastapic robot, to sie pojawia wysoko szanowani fachowcy. A poza tym, to czlowiek nie bedzie w przyszlosci oceniany po tym co on ma na koncie bankowym, ale po tym, co on ma w swym rozumie... Oczywiscie, zakladam tu, ze kapitalizm rynkowy nie zdola doprowadzic do kompletnej zapasci cywilizacyjnej, np. na skutek wywolania III Wojny Swiatowej...
                    • truten.zenobi kierownik to nie to samo co nadzorca... 15.06.12, 21:27
                      Ktoś musi pilnować bezpieczeństwa, decydować o bud
                      > owie dróg itp. itd. Może być to robione mniej lub bardziej skutecznie (w naszym
                      > wesołym kraju zdecydowanie mniej), ale jest potrzebne.

                      zgadzam się ale dostrzegam dość istotną różnicę pomiędzy tym a tym co wcześniej napisałeś:

                      > Nie będzie polityków, urzędników i państw? To kto będzie sprawował kontrolę nad tym by wszystko sprawnie działało?

                      państwo ma służyć obywatelom a nie obywatele państwu.
                      jeżeli urzędnik ma mi tylko ułatwiać robienie rzeczy których nie trzeba by było robić gdyby nie było urzędów to taki urzędnik jest mi zbędny!
                      po co mi urzędnik który poświadcza drugiemu urzędowi to co tamten urząd wie albo co jest oczywiste? (ale bez tego poświadczenia nie mogę nic zrobić!)
                      po co mi państwo które siedzi tylko w mojej kieszeni?

                      masz rację dobrze jest żyć w dobrze zarządzanym państwie ale jeśli nie jest to często lepiej by było gdyby tego państwa w ogóle nie było.
                      OK rozpad państwa zwykle nie prowadzi do wolności tylko kolejna grupa gangsterów przejmuje władze... co nie zmienia faktu że lepiej by było gdyby ich nie było (żeby nie mieli możliwości narzucenia swojej władzy!)
                      • Gość: Gosc Re: kierownik to nie to samo co nadzorca... IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 22:06
                        Zdecyduj sie wiec, czy jestes za silnym pasntwem, czy tez nie, gdyz wpadles w klasyczna pulapke zastawiona na liberala, czyli ze musisz przyznac, ze liberalizm prowadzi do tego samego co komunizm, czyli do konca istnienia panstwa...
                        Pozdr.!
                        • bialy_trzewik Re: kierownik to nie to samo co nadzorca... 15.06.12, 22:24
                          Zdecyduj się, komunizm ma prowadzić do końca istnienia państwa czy do końca istnienia własności prywatnej?
                          • Gość: Gosc Re: kierownik to nie to samo co nadzorca... IP: *.play-internet.pl 16.06.12, 08:57
                            Liberalizm ma, jak komunizm, prowadzic do konca istnienia panstwa, a wiec tez i do konca prywatnej wlasnosci kapitalu, gdyz tylko represyjna funkcja panstwa jest w stanie utrzymac dyktature garstki kapitalistow nad reszta ludnosci.
                            I nie myl prywatnej wlasnosci osobistej z prywatna wlasnoscia kapitalu!
                            • bialy_trzewik Re: kierownik to nie to samo co nadzorca... 16.06.12, 10:58
                              > I nie myl prywatnej wlasnosci osobistej z prywatna wlasnoscia kapitalu!

                              Prywatna własność to prywatna własność. I nie ma różnicy czy moja prywatna własność to jedynie spodnie i koszula czy też posiadam jeszcze kilka nieruchomości i pokaźne konto w banku.
                              • Gość: Gosc Re: kierownik to nie to samo co nadzorca... IP: *.play-internet.pl 16.06.12, 16:58
                                Znow wykazujesz 100% ignorancje w sprawach ekonomii, niemalze taka jak np. Balcerowicz, Belka, Lewandowski czy tez inny Rostowski. Wiec ci wyjasnie, ze istnieje wielka roznica miedzy wlasnoscia prywatna-osobista, ktora sluzy glownie do konsumcji, a prywatna wlasnoscia kapitalu: finansowego, czyli pieniedzy. ktore przynosza zysk z lichwy plus kapitalu rzeczowego, czyli srodkow produkcji (w tym tez i ziemii), ktore tez sluza, w polaczeniu z sila robocza, do produkcji zysku.
                • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 11:00
                  Przeczytaj post 'trutnia' o tym, jak to ludzie sie moga samoorganizowac...
          • truten.zenobi Re: jak to "niewiele" 13.06.12, 19:35
            > Mozesz miec samochody sluzbowe dla serwisantow, albo tez wliczac do kosztow dzi
            > alania firmy ich dojazdy do klientow, w tym tez i taksowkami,

            tylko czy prosta matematyka Cię przerasta? przecież korzystanie z taksówek bedzie wielokrotnie droższe niż zakup i utrzymanie samochodu.
            ba moge tez zrobić myk z leasingiem (a przynajmniej kiedyś mogłem - teraz nie wiem jak jest nie sledze tych przepisów na bieżąco) tylko skoro mnie stać na zakup samochodu to niby dlaczego mam dać zarobić instytucjom finansowym?
            a przy okazji to kolejny przykład panowania biurokracji nad rynkiem - mam kasę mogę kupić ale przepisy podatkowe ukarzą mnie za to jeśli nie wesprę banków.
            • Gość: Gosc Re: jak to "niewiele" IP: *.play-internet.pl 14.06.12, 10:51
              Niekoniecznie - mzoesz miec umowe z firma taksowkowa i wtedy bedziesz placic znacznie mniej za ich uzywanie. Poza tym, to co stoi na przeszkodzie, aby wliczac koszty uzywania taksowek do kosztow dzialnosci firmy?
              I czemu nie zalozysz wlasnego banku na zasadzie ze drobny gangster napada na banki, ale wielki capo di tutti capi, to ma swoj wlasny bank?
      • Gość: Auslander Nie zaszkodzisz sobie w Polsce IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.12, 18:45
        W Polsce nie zaszkodzisz sobie klamiac w CV. Skad to wiem? Coz, pracujac 5 lat w Departamencie Kadr wiem, ze wiekszosc CV po 1 byla podrasowana, po 2 nie wolno nikomu, kto takie CV otrzyma sprawdzac, czy dane w nim sa prawdziwe, bowiem w Polsce obowiazuje ochrona danych osobowych,wiec dzwoniac dajmy na to na uczelnie HRowiec popelnia przestepstwo, probujac wydebic dane osobowe objete ochrona bez uprawnien a jesli uzyska odpowiedz od Pani w sekretariacie ona tez je popelnia:) Taki bledny krag.... Po 3 wiekszosc CV laduje w nieszczarce bez czytania, bo i tak na rozmowy zapraszani sa znajomi i ludzie z polecenia.

        Nie ma co umoralniac kandydatow, bo to nic nie da, skoro sami pracodawcy zatrudniaja ludzi odpowiedzialnych za rekrutacje, ktorzy takze oszukuja :)

        www.emigracyjny.blogspot.de
        • Gość: ;-) Re: Nie zaszkodzisz sobie w Polsce IP: *.180.169.223.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.06.12, 11:41
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja