Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Bez angielskiego w korporacji?

    IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 09:12
    Znacie jakieś korporacje, firmy uoutsourcingowe, w których można się załapać bez bardzo dobrej znajomości angielskiego? Znam ang. na średnim poziomie, najgorzej ze swobodnym mówieniem.
      • Gość: Gosc Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 10:13
        A znasz dobrze swahili?
      • Gość: ja Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 15:56
        70% z nich. Idziesz na taśmę i język Ci niepotrzebny.
        • Gość: Gosc Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.158.216.134.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.12, 16:11
          Na tasmie korporacyjnej wystarczy bardzo ograniczony zasob slownictwa sprowadzajacy sie do zrozumienia talich polecen brygadzisty jak "pracowac", "szybciej" i "nie lenic sie".
          • Gość: gosc Podajcie nazwy tych korporacji:D IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 16:12
            jw
          • Gość: ja Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.sattom.pl 11.06.12, 21:18
            Naprawdę nie znasz?

            Poszukaj wśród firmy z branży AGD np.:
            Whirlpool Corporation
            LG Electronics
            Candy
            Mastercook
            Bosch

            Albo motoryzacyjne:
            Toyota Motor Corporation
            General Motors


            Ot przyklady...
        • Gość: gosc Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 16:11
          Tylko to jest taki paradoks, że pracę w korporacji praktycznie każdy wykonywać może, ale nie chcą zaprosić na rozmowę jeśli nie widzą jakichś certyfikatów językowych, Erasmusów. Akurat nie mogę przeskoczyć pewnego pułapu znajomości języka. Nie mam kasy na szkoły językowe, a samemu po części brak motywacji i umiejętności.

          W pracy "jedzie" się na schematach, ale jak przekonać rekrutera, żeby Cię wyłonił :/
          • Gość: fomica Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 18:22
            Mnie nikt nie pytał o certyfikaty, za to chyba aż ze trzy osoby rozmawiały ze mną po angielsku, w tym rekruter z firmy pośredniczącej podczas pierwszego telefonu. Ta osławiona "komunikatywność" to niestety nie jest mit, tylko często ważne narzędzie w pracy. Możesz się mylić, mieszać czasy, czasem zgubic jakąś końcówkę, nikt nie oczekuje pięknej, kwiecistej angielszczyzny i słownictwa prosto od Szekspira, chodzi tylko o to żeby sie nie zatkać. Bo faktycznie po 2 miesiącach każdy opanuje większośc pracowych zwrotów, to nie sztuka znać pojedyncze specjalistyczne słówka, ale ważne jest tez żeby nie rzucić słuchawką gdy niespodziewanie dzwoni klient z miłym pytaniem jak sie masz i kiedy może oczekiwać raportu.
            Moge ci doradzić jak najwięcej słuchać i czytać po angielsku - filmy, nawet kreskówki na you tube, słuchać muzyki, czytać hasla na wikipedii, przeglądać bbc.
            • agulha Re: Bez angielskiego w korporacji? 10.06.12, 18:37
              U mnie było to samo. Pierwsze sito to była rozmowa telefoniczna z rekruterem brytyjskim. Angielski był sprawdzany niejako przy okazji, pytania były merytoryczne. To był jakiś pan chyba w starszym lub co najmniej średnim wieku, spokojny, mówiący wyraźnie i z czystym akcentem (=łatwy do zrozumienia przez obcokrajowca).
              Ludzie w naszej korporacji wszyscy znają angielski na przyzwoitym poziomie, ale tak jak pisze poprzedniczka - drobne błędy nie są problemem, jeden ma bogatsze słownictwo, drugi mniej bogate. Przy rekrutacji na pewno brano poprawkę na stres kandydata.
              Do tej pracy startowałam z certyfikatem Cambridge (Advanced English), chyba nikt na niego nie spojrzał, tylko na (roczne) doświadczenie w fachu i profilowe wykształcenie. Żadnego wyższego certyfikatu już mi się nigdy nie chciało robić, w ostatnim projekcie było parę spotkań zespołu regionu Europy i szef projektu, Brytyjczyk, wspomniał, że najlepiej znam angielski poza, oczywiście, osobami, dla którymi jest to język ojczysty.
              A gdy próbuję czytać książki, artykuły, o filmach nie wspomnę, to zawsze jest sporo słów, których nie rozumiem. Jeżeli chodzi o mówienie, bywam w Wielkiej Brytanii i jak trafię na kogoś z silnym akcentem (zwykle osoby słabo wykształcone), to jest trudno.
              • Gość: Gosc Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 21:54
                Czyli ze jestes, jako jednooki, krolem, ale tylko wsrod slepcow...
                • agulha Re: Bez angielskiego w korporacji? 12.06.12, 00:22
                  Niczego nie wnosisz do dyskusji poza złośliwościami. Mojemu pracodawcy nie jest potrzebna moja (czy innych osób) literacka angielszczyzna. Jakby mu była potrzebna, to nająłby sobie ludzi po filologii angielskiej wprost z jednego z najlepszych uniwersytetów w Wielkiej Brytanii, bo tam ma główną siedzibę na Europę.
                  Podobnie zresztą jak nie jest mu potrzebna moja znajomość kolejnych czterech języków obcych.
                  A Ty, jak rozumiem, uważasz się za obuocznie widzącego? Ile języków znasz w stopniu biegłym/na poziomie języka ojczystego? Z dodatkową biegłą znajomością terminologii specjalistycznej i umiejętnością poprawnego językowo i merytorycznie przekładu w obie strony?
      • Gość: JanKarn Re: Bez angielskiego w korporacji? IP: *.opole.hypnet.pl 13.10.12, 06:39
        wyjedź do UK na pół roku to się odblokujesz

        polecam prowincję, bo tam prawie nie ma Polaków
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja