Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pracownik "malowany"

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.12, 13:48
    że nasz tatuaż nie będzie

    Jaki nasz? Po co w ogóle to nasz?
      • parazyd "Tatuaż...? Niektórym pomaga znaleźć pracę" 12.06.12, 14:42
        No przecież, zwłaszcza w agencji towarzyskiej.
        • Gość: Latawiec Re: "Tatuaż...? Niektórym pomaga znaleźć pracę" IP: *.danoyes.com 12.06.12, 16:03
          No wlasnie! Super artykul do sekcji biznes. Widac ze p. Michnik podtrzymuje pol wieku tradycji komunistycznej i dalej chce robic z Polakow bufonow poprzez drukowanie bzdurowatych tekstow. Kto takie smieci wogole akceptuje do druku? Czy gazeta ma jakas kontrole redakcyjna???? Nawet w rozpasanych Stanach gdzie mieszkam z tatuazem nie przyjma do lepszej pracy no wlasnie chyba ze w barze albo agencji towarzyskiej.
          Najlepiej niech autor trzepnie sobie tatuaz na czole - 666 bedzie wygladac znakomicie!
          • cracken001 Re: "Tatuaż...? Niektórym pomaga znaleźć pracę" 15.06.12, 22:19
            Gość portalu: Latawiec napisał(a):

            Nawet w rozpasanych Stanach gdzie mieszk
            > am z tatuazem nie przyjma do lepszej pracy no wlasnie chyba ze w barze albo age
            > ncji towarzyskiej
            ***************
            Tyyyy-w JAKIM stanie sa agencje towarzyskie???Wez podziel sie ta wiedza!!! Nie wiem do JAKICH barow uczeszczasz w Stanach,ale w tych lepszych ,z tatuazem zatrudnia chyba TYLKo na etacie janitora!!!Barman i kelner musza byc NIENAGANNI!!Nawet w McDonald's.
            Wracajac do tematu-osobiscie z obrzydzeniem patrze na te malunki na ciele-ciekaw jestem,JAK beda wygladaly na starosc,kiedy skora zrobi sie obwisla,a baby dopadnie cellulit.NIGDY nie zatrudnilbym nikogo z tatuazem,toswiadczy TYLKO o tym,ze ta osoba ma problemy sama z soba!!!
        • Gość: Maxx Re: "Tatuaż...? Niektórym pomaga znaleźć pracę"??? IP: 173.233.198.* 12.06.12, 20:42
          Jezsli mailbym (w agencji) do wyboru panienke z tatuazem oraz inna bez... zawsze wybiore taka BEZ okropnej pseudo-sztuki na skorze!!!
        • Gość: Realistka Re: "Tatuaż...? Niektórym pomaga znaleźć pracę" IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 22:35
          Skoro tak uważasz to widocznie jesteś dobrze rozeznany/a w tej kwestii zawodu. Pozdro wszystkim wytatuowanym osobom z wyższym wykształceniem :)
      • Gość: Koko Re: Pracownik "malowany" IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.12, 14:44
        > że nasz tatuaż nie będzie
        >
        > Jaki nasz? Po co w ogóle to nasz?

        A co, nie jesteś nowoczesną Polką? My tu wszyscy czytelnicy GW jesteśmy wytatuowani, ponieważ żyjemy w wolnym kraju.

        Wolność po co wam wolność macie przecież tatuaże.
        • monoekann Re: Pracownik "malowany" 12.06.12, 15:14
          Zdejmijcie to z glownej... Sobie patryjota jeden z drugim swastyke na czole machnie, i bedzie do premiera z lapskiem 'premierze jak zyc???!!!'
          • snajper55 Re: Pracownik "malowany" 12.06.12, 15:59
            monoekann napisał:

            > Zdejmijcie to z glownej... Sobie patryjota jeden z drugim swastyke na czole mac
            > hnie, i bedzie do premiera z lapskiem 'premierze jak zyc???!!!'

            Jestem za. Prawdziwi Patrioci powinni sobie swastyki na czołach wytatuować. A Prawdziwi Polacy jeszcze dwa krzyże po bokach dodać.

            S.
      • sselrats Jak maja napisy po polsku albo hebrajsku to znaczy 12.06.12, 16:15
        ze znaja jezyki.
      • Gość: poix Pracownik "malowany" IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.12, 17:45
        Najładniejsza to jest zdrowa skóra. Tatuaże dostarczają doznań estetycznych porównywalnych tylko z porannym klocem. Taka sama głupowata moda jak piercing. Dla gó...arzy, którzy są tak mierni, że jedyne co może ich wyróżnić to namalowanie czegoś na skórze.
        • Gość: niespodziewany Re: Pracownik "malowany" IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.12, 09:40
          jestes chlopie po prostu imbecylem ,takim samym jak ten co sklecil ten artykulik , zapytam tylko gdzie on spotkal powracajacych do polszy?....................na grzybach byl czy co???????....
          • 33qq Re: Pracownik "malowany" 15.06.12, 19:12
            No, koleś, ale masz dużo mądrych rzeczy do powiedzenia, jak widać tatuaże idą w parze z prymitywizmmem
        • Gość: ppp Re: Pracownik "malowany" IP: *.rz.izeto.pl 13.06.12, 09:56
          Mam 30 lat, a na pierwszy tatuaż zdecydowałam się w wieku 29. Chyba nie jestem już gó...arzem? Jak wygląda 90 procent społeczeństwa w Polsce? Zupełnie podobnie, a nawet identycznie. Można spotkać kobiety, które dbają o siebie i o swoją skórę (jednak najmilej patrzy się na dwudziestki, które nie są jeszcze zmęczone życiem w tym kraju). Z mężczyznami jest gorzej (skóra, która najbardziej rzuca się w oczy, to ta naciągnięta do granic możliwości, tworząca wypukłość ledwo mieszczącą się w byle jakiej koszulce, dodać należy, że nie chodzi o brzuchy starszych panów, tylko te o wiele młodsze). Zastanawiam się o czym myśli te 90 procent? O tym samym? Chęć założenia rodziny, jakaś tam praca, która da możliwość dożywotniej spłaty kredytu, dobry samochód i mieszkanko w bloku z żółtymi i zielonymi ścianami, wakacje w Egipcie, życie w zgodzie z niedzielnymi obowiązkami. Tutaj nie ma się czym wyróżnić, a już na pewno nie powinno się wyróżniać. We Włoszech tatuaże są widoczne, pogoda służy temu, aby były. W Irlandii ciało lekarza, który udzielał mi pomocy, było ozdobione tatuażami (dwa rękawki), poza tym tunele w uszach i broda dodawały mu szyku. Hiszpania jest bardzo kolorowa, jej obywatele również - np. pani w informacji turystycznej, kierowca autobusu, czy pan w banku w koszuli z krótkim rękawkiem. Niemcy również sobie nie żałują. Czy to jest pseudo sztuka? A co to jest pseudo sztuka?
          • Gość: gnago Re: Pracownik "malowany" IP: *.opera-mini.net 13.06.12, 10:30
            Jakość mazania . W Polsce jeden raz widziałem przyzwoity tatuaż. reszta to okropieństwa rozlane i nieudolne , w 80 % w jednym kolorze -ohyda. Taki nawet na abażur się nie nada
            • Gość: ppp Re: Pracownik "malowany" IP: *.rz.izeto.pl 13.06.12, 10:37
              Coś, co jest ohydne "się nie nada" na nic, abażur też musi być ładny. Niedawno w Krakowie, podczas Tattoo Fest, widziałam mnóstwo pięknych, polskich tatuaży.
          • 33qq Re: Pracownik "malowany" 15.06.12, 19:15
            No gó..., nie sztuka. Takie jelenie na rykowisku inną techniką, większość uczniów 2 klasy liceum plastycznego taką "sztukę" robi w kilka minut kredkami, reszta to małpia umiejętność przeniesienia na cielaka
        • Gość: joł Hmm, podziwiasz wizualnie (zapachowo napewno... IP: *.146.56.104.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.06.12, 22:17
          z powodu wentylacji) poranne klocki? podziwiam:) ja spłukuje. A Dziary kojarzą się niestety z kryminałem. Szczególnie te nachalne, brzydkie, widoczne na przedramionach, szyi itp. FUJ
      • Gość: byłymarketing Pracownik "malowany" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.12, 09:00
        Nie za bardzo widzę stanowiska pracy, gdzie taka oszpecona tatuażem osoba mogłaby być zatrudniona. Może obsługa miejskich śmieciarek, sortownie odpadów, nocni portierzy, warsztaty samochodowe. Wszędzie indziej wymagana jest raczej jakaś wiedza i prezencja a tatuaż świadczy że tylko tym dana osoba może się wyróżnić a to niewiele. Do czasu kiedy odpowiednie przepisy wytatuowanych nie zaliczą do niepełnosprawnych (PFRON) to mają raczej kiepskie szanse na stałą pracę i mogą jej tylko szukać w firmach typu "zwei Menschen unter Treppe" lub innych "firmach garażowych".
        • Gość: gryps Re: Pracownik "malowany" IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 09:25
          Pracowałem w urzędzie miejskim, miałem tatuaż dosyć widoczny bo na szyji. Co prawda wiadomo, nie dostałem tej pracy z ogłoszenia ani z konkursu, ale jakoś mi nikt nic mówił, że nie wypada. Niektórym petentom nawet się podobał, pytali gdzie można sobie zrobić coś takiego i czy ... da się to potem zmyć.
        • Gość: niespodziewany Re: Pracownik "malowany" IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.12, 09:41
          to znaczy ze nigdzie nie byles i jestes po prostu ograniczony umyslowo,to wszystko ,przyjmij to do wiadomosci...................
      • szaser Malowana lala i malowany kawaler? 13.06.12, 09:09
        Nic nie zmieni tego, że tatuaż jest prymitywnym samookaleczeniem na zawsze oszpecającym ciało człowieka. Decydujący się na to, muszą się liczyć z niechęcią i odrzuceniem społecznym. Ja, moi znajomi, rodzina, takich ludzi się boją i ich unikają.
        Kiedyś zrezygnowałem w kontraktu z tego powodu, że zobaczyłem na dłoni kontrahenta tatuaż, ponieważ nie wierzę i nie ufam ludziom, którzy dopuścili się samookaleczenia.
        Musieli kiedyś pokonać tę barierę a to o czymś świadczy.
        • Gość: niespodziewany Re: Malowana lala i malowany kawaler? IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.12, 09:44
          .ahahaha, czegos rownie bzdurnego nigdy nie czytalem, jakie samookaleczenie?............to wlasnie swiadczy tylko o polaczkach ,tepych i prymitywnych ,ktorzy poza swoja ( kultura????,ahaha) ( chyba jej brakiem ) , niczego nie dostrzegaja................
          a najlepsze jest to ,"""Ja, moi znajomi, rodzina, takich ludzi się boją i ich u
          > nikają"""............... po przeczytaniu tego nawet moj pies zawyl do gwiazd..............
          • Gość: gnago Re: Malowana lala i malowany kawaler? IP: *.opera-mini.net 13.06.12, 10:33
            Tatuaże i inne ozdoby stałe świadczą o niskiej samoocenie lub stanie pomroczności jasnej. I żadne wpisy tego nie zmienią.

            A znajomi co ten błąd palnęli wiele by dali aby te ozdoby usunąć, ale usuwanie kosztuje znacznie drożej
            • shirdlu Re: Malowana lala i malowany kawaler? 15.06.12, 18:43
              Ciekawe, czy Twoi znajomi znają Twoją opinię o nich :-).
        • Gość: hahaha Re: Malowana lala i malowany kawaler? IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.12, 19:16
          Prymitywne podejście.
        • Gość: carpondro Re: Malowana lala i malowany kawaler? IP: *.icpnet.pl 16.06.12, 08:41
          Masz wyjątkowo archaiczne podejście do sprawy- tatuaż to sztuka a nie forma okaleczania się...A co z ludźmi u których tatuaż jest dla Ciebie niewidoczny? Nie widać- oznacza nie bać się? A jednak jest :) Prymitywne jest co najwyżej to co napisałeś, bo obrazek na ciele nie zmienia charakteru człowieka, nie ujmuje jego inteligencji i nie czyni z niego potwora. Pozdrawiam i życzę więcej tolerancji dla ludzi i sztuki.
      • Gość: gonzo Re: Pracownik "malowany" IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.12, 09:34
        Wszystkie osoby z tatuażem, które spotkałem w życiu, były osobnikami nic nie wartymi. Miejsce takich komiksów jest tylko w kiciu.
        • Gość: niespodziewany Re: Pracownik "malowany" IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.12, 09:45
          .............nastepny tepy polaczek.......... ciekawe co powiesz jak w tym kiciu sie znajdziesz.............????????
          • Gość: haha Re: Pracownik "malowany" IP: *.159.19.230.static.cdpnetia.pl 13.06.12, 09:50
            no wtedy bedzie mial tylko potwierdzenie slusznosci swojej tezy... O_o
          • Gość: gonzo Re: Pracownik "malowany" IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.12, 10:14
            Oooo, znalazł się ostry komiks. Zacznij jeszcze grypserą nawijać.
        • Gość: EM Re: Pracownik "malowany" IP: *.173.0.95.tesatnet.pl 15.06.12, 20:54
          Kazdego rozbierales do naga?
        • Gość: maagda Re: Pracownik "malowany" IP: *.internetia.net.pl 15.06.12, 22:03
          jestem stomatologiem, mam kilka tatuaży. nie zdajesz sobie sprawy ile "normalnych" ludzi, z którymi masz kontakt codziennie ma tatuaże. a Ty pewnie nie z tych z kicia, tylko po socjologii i praca w mcdonald's?
          ps. pozdrawiam gorąco i sciskam swoim wydziaranym ciałem
        • Gość: synonimeksynonimek Re: Pracownik "malowany" IP: *.xdsl.centertel.pl 16.06.12, 01:06
          jawohl! HER gonzo
      • Gość: notattoo Pracownik "malowany" IP: *.159.19.230.static.cdpnetia.pl 13.06.12, 09:45
        tatuowanie sobie różnych kolorowych i czarnych obrazków stalo sie tak pospolite jak niegdyś nadawanie imienia Izaura. Rozumiem tatuaż u sportowca, mechanika, artysty itd - to się wpisuje w ich życie, ale poważny człowiek prezentujący sobą coś więcej nigdy sobie czegoś takiego nie zrobi... mam wrażenie ze to ja się wyróżniam i jestem oryginalny bo tatuażu... nie mam. O_o czysta zdrowa skóra.
      • mietekrekin111 Pracownik "malowany" 13.06.12, 10:03
        Dziarać się czy się nie dziarać - to decyzja dziarającego, a innym nic do tego :)
        Ale osobiście to mi ich szkoda, a oto kilka przykładów, dlaczego:
        - wytatuuje sobie taki gość dziarę na łydce, na dworze temperatura ujemna, a on biedny zap...dala w krótkich spodenkach - bo przecież każdy musi widzieć, że ma do czynienia z osobą niebanalną
        - wytatuuje sobie dziarę na ramieniu - na dworze niezły hebel (wszyscy w kurtkach) - a ten daje po ulicy w koszulce bez rękawów - żeby nikt nie miał wątpliwości, że to nie szaraczek, polaczek (i co tam się jeszcze w komentarzach pojawiło), ale osoba wielowymiarowa
        - znałem kiedyś kolesia - straszny tępak, ale szczycił się dziarami na przedramionach; na dzielnicy zyskał szacunek wyrażony ksywą: "Brudnopis" :)
      • Gość: Ringmaster Pracownik "malowany" w cyrku IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 11:17
        Może nawet, w razie potrzeby, zastąpić małpę!
        • billy.the.kid Re: Pracownik "malowany" w cyrku 14.06.12, 10:13
          ... malowany na plecach...
          nikt, łącznie z zaintersowana go nie ogląda, to na jaką najjaśniejszą cholerę taki malunek?????
      • Gość: thiass Pracownik "malowany" IP: *.play-internet.pl 15.06.12, 19:40
        O Jezu, co to za wujki Felki tu piszą! Nieźle macie w głowie, skoro oceniacie ludzi na podstawie tego, że są wydziarani.
      • Gość: gość Pracownik "malowany" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.12, 21:26
        dla tatuaży w pracy 3 x NIE
        a już na pewno nie na stanowisku przedstawiciela handlowego
        takiej czy innej firmy
        • Gość: handlarzzlomem Re: Pracownik "malowany" IP: *.centertel.pl 16.06.12, 02:49
          A co jest złego w obrazku u przedstawiciela handlowego który sprzedaje "złom"?
          Taki z Bumaru. Albo Mesko? Hurtowo ...
          Odbiorcy końcowi też mają tatuaże ...
      • Gość: Gość Pracownik "malowany" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.12, 23:02
        Wies spiewa i tanczy. Tak jak z muzyka disco polo, moda przeminie i trzeba bedzie znow zainwestowac w usuniecie tego swinstwa. No ale coz, kazdy ma prawo do szczescia ;)
      • Gość: damian Wytatuowani głosują na Platformę ? IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.12, 00:00
        Tatuaż świadczy o nieumiejętności samodzielnego myślenia, a także o uleganiu stadności zachowań. Według wzoru - inni mają tatuaże, więc to musi być na topie, to musi być dobre. Zewnętrzna presja jest tu zatem podstawowym kryterium, rozstrzygającym o podjęciu konkretnej decyzji. Chcę być taki sam jak inni, wtedy będę sobą, gdy będę taki sam jak inni.

        Taka postawa wzorowania się na innych ma tę zaletę, że zwalnia od trudu myślenia. I to tłumaczy fenomen masowego głosowania na Platformę mimo jej nieudolnych rządów, sprawowanych w cieplarnianych warunkach napływu ogromnych unijnych funduszy. Po prostu głosowanie na Platformę jest tak samo na topie, jak zrobienie sobie tatuażu, jak wyjazd z Fischerami zimą w Dolomity - jest potwierdzeniem standardu życiowego. A to jest przecież najważniejszy cel i sens życia tych ludzi.

      • Gość: mgs tatułaż to znak subkultury więziennej IP: *.jjs.pl 16.06.12, 00:46
        normalny człowiek nie będzie się identyfikował z kryminalistami.
        Jednostki społecznie wykluczone, z rozbitych rodzin, z rodzin dysfunkcyjnych i tam, gdzie nie było miłości będą podejmowały próby samookaleczeń, tatuowania, samobójstw itp.
        Tyle.
        • pochodna.dx Re: tatułaż to znak subkultury więziennej 16.06.12, 01:53
          Bzdura. Mój dzielnicowy ma tatuaż. Tyle że nie mieszkam w Polsce.
        • Gość: maagda Re: tatułaż to znak subkultury więziennej IP: *.internetia.net.pl 16.06.12, 11:35
          A jednostki inteligentne nie będą pisały "tatułaż":)
      • Gość: o. Czyście wszyscy ogłupieli? IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.12, 04:59
        Ciasnota umysłowa w tych komentarzach przekracza granice absurdu.

        Po pierwsze - tatuaż to nie "kryminał" i "dowód na niską samoocenę", tylko sztuka mająca korzenie jeszcze w czasach przed naszą erą (Polinezja, Skandynawia, Daleki Wschód). Pierwotnie nosili je najwybitniejsi wojownicy (czyli ówczesne elity). Znaczenie kryminalne przyszło dużo później, wraz z pomysłem, żeby w ten sposób "oznaczać" przestępców.

        Po drugie - skąd w tych tępych łepetynach pomysł, że istnieje jakakolwiek korelacja między posiadaniem tatuażu, a charakterem, usposobieniem czy inteligencją albo wykształceniem? Znam tępaków z czystą skórą (plus czytam ich wypowiedzi w powyższych komentarzach) i piekielnie bystrych i wykształconych ludzi z tatuażami. Jeśli jesteś idiotą, to nie dlatego, że masz tatuaż, ale dlatego... że jesteś idiotą! Z czystą czy pomalowaną skórą - tępota siedzi w głowie, a nie ciele.

        Wątku z obawą przed ludźmi z tatuażami nie poruszam, bo to nie jest problem nasz, wytatuowanych, tylko Wasz - ciemnych ludzi, bojących się czegoś, o czym nie mają pojęcia. Szczerze współczuję, życie w obawie przed kilkoma kroplami farby na skórze drugiego człowieka musi być piekielnie smutne.
        • Gość: gonzo Re: Czyście wszyscy ogłupieli? IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.12, 07:08
          Analizy wskazują, że osoby posiadające tatuaż lub piercing w porównaniu z osobami nie posiadającymi tych ozdób częściej angażują się w używanie i nadużywanie substancji psychoaktywnych. Picie alkoholu, upijanie się, palenie papierosów i używanie narkotyków było znacząco częstsze w grupie młodzieży posiadającej piercing niż w grupie „bez piercingu” (tabela 2). Stwierdzone zależności dotyczyły wszystkich analizowanych substancji (alkohol, nikotyna, narkotyki) oraz wszystkich wskaźników używania i nadużywania substancji.

          Analizy regresji logistycznej wykazały, że posiadanie tatuażu, podobnie jak posiadanie piercingu, zwiększało około 2–3 krotnie ryzyko picia alkoholu, upijania się, okazjonalnego i codziennego palenia papierosów oraz używania narkotyków. Posiadanie piercingu w innych miejscach niż uszy było silniej powiązane z analizowanymi wskaźnikami używania wszystkich branych pod uwagę substancji psychoaktywnych.
          Tatuaż i piercing a przemoc i zachowania agresywne, takie jak: przemoc wobec innych uczniów, bójki w szkole czy celowe uderzenie drugiej osoby. Przeprowadzone analizy sugerują, że przejawy agresji psychicznej i fizycznej częściej występowały w grupie osób posiadających tatuaż, natomiast w przypadku piercingu ten związek nie występował (tabela 2). Posiadanie tatuażu zwiększało ryzyko zachowań agresywnych. W przypadku piercingu związki z zachowaniami agresywnymi nie były tak jednoznaczne. Analizy regresji logistycznej wskazują wprawdzie, że posiadanie tego typu ozdób było powiązane z zachowaniami agresywnymi, ale zależności te były słabsze niż w przypadku tatuażu. Czynnikiem silniej powią zanym z zachowaniami agresywnymi było posiadanie piercingu w innych miejscach ciała niż uszy.

          Tatuaż i piercing a zachowania sprzeczne z prawem i wykroczenia, takie jak: celowe niszczenie cudzych rzeczy, sprzedaż narkotyków, przywłaszczanie cudzych rzeczy, ucieczki z domu. Z analizy wynika, że wszystkie brane pod uwagę zachowania niezgodne z prawem oraz wykroczenia częściej występowały w grupie osób posiadających tatuaż. W przypadku piercingu związek ten był wyraźny tylko dla dwóch zachowań (przywłaszczanie cudzych rzeczy i ucieczki z domu) (tabela 2). Analizy regresji wykazały, że posiadanie piercingu w innych miejscach ciała niż uszy wiązało się z większymi szansami na przejawianie zachowań sprzecznych z prawem i wykroczeń.
          • Gość: gonzo Re: Czyście wszyscy ogłupieli? IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.12, 07:11
            Nasze badania nie dają odpowiedzi na pytanie o związki przyczynowo-skutkowe. Możemy tylko wskazywać na występowanie współzależności (korelacji) między badanymi zachowaniami. Na podstawie tych badań możemy jednak wysnuć hipotezę (która wymaga weryfikacji), że zachowania ryzykowne młodzieży oraz tatuowanie ciała i zdobienie go piercingiem może mieć wspólne źródło w zwiększonym zapotrzebowaniu na stymulację (ang. sensation seeking). Poszukiwanie doznań to cecha zdefiniowana jako poszukiwanie nowych i intensywnych wrażeń oraz gotowość do podejmowania ryzyka np. fizycznego lub społecznego w celu dostarczenia sobie tego typu doświadczeń (Roberti i wsp., 2004; Zuckerman, 1994). Osoby takie angażują się w większym stopniu w ryzykowne zachowania, takie jak: wspinaczka wysokogórska, używanie narkotyków czy ryzykowna jazda samochodem.
      • aniabajk Pracownik "malowany" 16.06.12, 08:38
        Wszystko jest dla ludzi a o gustach się nie dyskutuje.
      • ingen_m Pracownik "malowany" 16.06.12, 12:34
        "Ponadto osobnicy wytatuowani, a wiec tez angażujący się w większym stopniu, niz przecietny, w ryzykowne zachowania, takie jak wspinaczka wysokogórska, używanie narkotyków czy też ryzykowna jazda samochodem..."

        Poproszę o badania naukowe,potwierdzające,że osoby wytatuowane preferują niebezpieczną jazdę samochodem.
        Szczególnie ta zmienna mnie interesuje, bo w kontekście ilości baranów za kierownicą i wypadków w PL, wychodzi na to, że większość narodu jest wytatuowana :P
        Odnośnie pozostałych czynników, także proszę o udokumentowanie tezy(np.poprzez link do publikacji naukowych na ten temat).
        I jednocześnie "gratuluję" porównania wspinaczki wysokogórskiej z używaniem narkotyków.


    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja