Gość: aga
IP: *.toya.net.pl
23.06.04, 09:58
Od 3 lat pracuje w duzym koncernie w Warszawce i mam dosc.
Chcialabym wrocic do Lodzi, tu sie wychowalam, wyksztalcilam i tu dobrze sie
czuje.Tu mam rodzine, przyjaciol, a siedzenie wieczorami samemu w kawalerce w
Warszawie to koszmar.Ile mozna? Rok, dwa....wypalilam sie.Jezdzenie pociagami
miedzy Fabrycznym a Centralna to jeszcze wiekszy koszmar i nikt tego nie jest
w stanie pojac kto tego nie przezyl.Co z tego ze studia skonczone, 3 lata
doswiadczenia w wielkim koncernie, CAE z angielskiego gdy w Lodzi NIC!!!
Jestem idealnym pracownikiem, nikogo nie mam w Warszawce wiec moge siedziec w
pracy po 10 godz bo i tak nikt na mnie nie czeka w domu.Nie moge juz dluzej
widywac meza i dziecka raz w tygodniu na weekendy bo wczesniej czy pozniej
cos wygasnie (choc na razie sie trzymamy).
Nie rzuce dobrej pracy bo musze utrzymac rodzine (choc maz pracuje), nie
jestem juz nastolatka ktora moze sobie posiedziec na bezrobociu miesiac czy
dwa. Mam 27 lat, spore doswiadczenie w miedzynarodowym srodowisku i duzo
checi do pracy.......ale w Lodzi, w stabilnej firmie i na godziwych warunkach
wynagrodzenia.czy to mozliwe?