Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    umowa zlecenie - pytanie czysto teoretyczne

    IP: 109.232.26.* 04.07.12, 19:10
    POdpisuję umowę zlecenie: wykonywać projekty koncepcyjne. Wszystko okej. Pracuję np w biurze - projektowania mebli i wykonuję dla nich pomysły mebli. Czasem przychodzę, a czasem robię to w domu, ale wykonuję i wykonuję. Dniami i nocami wykonuję, bo wciąż przychodzą klienci i wciąż chcą nowe meble. A ja nic nie robię, tylko wykonuję zlecenie i wykonuję. Czy do końca tych 3 miesięcy mam prawo powiedzieć: "pie..., nie robię, odpoczywam, niech wam się sypią terminy, a dzisiejszy wieczór nie robię"??? Czy to oznacza, że jestem niewolnikiem wykonywania i wykonywania zlecenia i nierobienianiczegoinnegopozatym?
    Obserwuj wątek
          • lesher Re: umowa zlecenie - pytanie czysto teoretyczne 04.07.12, 23:49
            Przy umowie zlecenia to Ty decydujesz o sposobie jego wykonania (oczywiście w granicach zapisów zawartych w tej umowie). To odróżnia ten rodzaj umowy o pracę, w przypadku tej ostatniej musisz wykonywać polecenia przełożonego.

            W Twoim przypadku lepsza byłaby umowa o dzieło - i korzystniejsza zusowo (nie ma składki) i podatkowo (50% kosztu uzyskania przychodu - bo tu jest przeniesienie praw autorskich na zlecającego, a nie 20% jak w przypadku zlecenia), no i przede wszystkim sposób rozliczeń - w przypadku umowy o dzieło masz do wykonania konkretne dzieło (i nic ponad to).
            • snajper55 Re: umowa zlecenie - pytanie czysto teoretyczne 05.07.12, 00:14
              lesher napisał:

              > Przy umowie zlecenia to Ty decydujesz o sposobie jego wykonania (oczywiście w g
              > ranicach zapisów zawartych w tej umowie). To odróżnia ten rodzaj umowy o pracę,
              > w przypadku tej ostatniej musisz wykonywać polecenia przełożonego.

              Nie na tym polega różnica. Stosunek pracy nawiązuje się, jeśli praca wykonywana jest "na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę"

              Zresztą w tym przypadku zleceniodawca nie narzuca wykonawcy jak ma projektować (nie jest to praca pod kierownictwem) a jedynie chce, aby zleceniobiorca wywiązywał się z zawartej umowy.

              S.
          • snajper55 Re: umowa zlecenie - pytanie czysto teoretyczne 05.07.12, 00:21
            Gość portalu: amadea roz napisał(a):

            > mam na umowie tylko date zakonczenia i zlecenie ogolne - wykonywanie koncepcji.
            > Żadnego - ile razy dziennie i jak długo. A szef wciąż mi powtarza, że sa termi
            > ny, więc mam przyjść i dzisiaj i dzisiaj i jutro i w sobote

            Niestety, ale to są skutki źle zawartej umowy. Gdybyś zobowiązał się w takiej umowie do stania na jednej nodze, to praktycznie powinieneś stać tak przez cały czas obowiązywania umowy. Chyba logiczne?

            Musicie ze zleceniodawcą renegocjować mowę i wpisać do niej jakiś miernik Twej pracy (ilość projektów? czas poświęcony zleceniu?) oraz określić ilość tej pracy jaką wykonasz w ramach umowy.

            S.
              • snajper55 Re: umowa zlecenie - pytanie czysto teoretyczne 05.07.12, 12:49
                Gość portalu: Amadea roz napisał(a):

                > Masakra.
                >
                > Ale zleceniodawca nie chce slyszec o negocjonowaniu. Powoluje sie za kazdym ra
                > zem - jak pyskuje - na umowe i tak mam robjc bo taka mam umowe. czy zerwanie
                > umowy bo obowiazki mnie pfzerosly to wazny powod? :)

                Tu nie powód jest problemem, tylko kasa. Za zrobione projekty masz już zapłacone? Jeśli nie to musisz się zliczyć, że po zerwaniu umowy bez pomocy sądu złamanego grosza nie zobaczysz. Jeśli jednak tak, to postaw zleceniodawcy prosty wybór - albo renegocjuje, albo widzicie się po raz ostatni. Ponieważ może wybrać to drugie, zastanów się najpierw czy jego wymagania rzeczywiście nie są warte ceny, jaką za projekty płaci.

                S.
                • lesher Re: umowa zlecenie - pytanie czysto teoretyczne 05.07.12, 13:20
                  > Jeśli nie to musisz się zliczyć, że po zerwaniu umowy bez pomocy sądu złaman
                  > ego grosza nie zobaczysz.
                  W dobie e-sądu to nie jest jakaś straszna tragedia... no chyba, że kasa jest potrzebna "na cito".

                  O wypowiadaniu umowy zlecenia (i skutkach) kiedyś pisałem w tym wątku:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,23,132849219,132849986,Re_umowa_zlecenie_a_miesieczny_okres_wypowiedzen.html
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka