Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Urzędnicy jednak z "trzynastkami"

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 14:49
    Qoorwa qoorwie łba nie urwie.

    Niezorientowanym przypominam, że "zamrożenie płac" u urzędniczych świń oznacza, że dostają co roku "tylko" podwyżkę o wskaźnik inflacji.
      • Gość: Maciej Wrocław Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.internetunion.pl 06.07.12, 15:02
        Witam.
        Artykuł tak napisany, jakby czymś nieprawidłowym było, że urzędnicy dostaną trzynastki lub co gorsze podwyżki. Jak można tak oceniać ludzi, którzy często są po studiach a po dziesięciu latach pracy zarabiają mniej niż 2000 zł. Pensje zamrożone są od 3 lat a ceny rosną. Ci ludzi są tacy sami jak inni w firmach prywatnych. Też mają rodziny i dzieci. Chciałbym tu rozwiać pewien stereotyp, który tkwi w głowach niektórych Polaków,i mówi że urzędnik jest dla innych niemiły i ciągle sprawia problemy. Byłem wiele razy w różnych urzędach i wiele razy byłem traktowany wyjątkowo dobrze. Panie pomagały, mimo że na drzwiach był napis iż "informacji/porad nie udzielamy". Wyjątkowo miłe aż nie mogłem uwierzyć, a dlatego nie mogłem uwierzyć, bo taki panuje stereotyp. Pytałem tęż znajomych z mojego kręgu jak byli traktowani i również padały bardzo pozytywne opinie.
        Podsumowując, ludzie w służbie publicznej nie mogą być traktowani gorzej finansowo gdyż zasługują na słowa uznania. Zdania typu "cięcia budżetowe urzędników" zasługują na krytykę.
        • pijak.i.zlodziej Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 15:30
          " Jak można tak oceniać ludzi, którzy często są po studiach a po dziesięciu latach pracy zarabiają mniej niż 2000 zł. "

          NIkogo nie interesuje co ukończyli. Ważne jest jedynie czy są potrzebni.

          Wystarczy iść do dowolnego urzędu żeby stwierdzić, że conajmniej 30% zupełnie nie.
          • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 17:48
            > Wystarczy iść do dowolnego urzędu żeby stwierdzić, że conajmniej 30% zupełnie nie.

            Do czasu az ktos, kto wyliczyl te 30%, nie spedzi godziny w kolejce, bo obsluguje tylko jedna osoba. Zebys wiedzial jakie sa awantury, gdy pani z kasy idzie na przerwe, a to tylko 15 minut w ciagu dnia i zawsze jest czynne drugie okienko.
            • Gość: polish-crap Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.fbx.proxad.net 06.07.12, 19:04
              W dobie komputeryzacji i informacji powinna byc tylko jedna osoba i to zawsze uprzejma i usmiechnieta. Tak jest w calym cywilizowanym swiecie!
              • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 22:16
                > W dobie komputeryzacji i informacji powinna byc tylko jedna osoba i to zawsze u
                > przejma i usmiechnieta. Tak jest w calym cywilizowanym swiecie!

                Komputeryzacja nie jest zmiana prawa.
                • Gość: sxaxaxaxasxa ha ha ha ha ha POPSL = biurokracja i zlodziejstwo IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.12, 05:22
                  PiSLD zreszta tez
            • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 19:38
              Jedna osoba obsługuje kolejkę, a pięć innych w tym czasie pije kawkę, układa pasjansa i plotkuje. I to nie są informacje wymyślone, a znane z pierwszej ręki.
              • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 22:17
                Z pierwszej reki, czyli od samych urzednikow, hmm? Nie widzialem ukladania pasjansa i plotkowania (plus picie kawy, koniecznie z ciastkiem) poza przerwami. Nie na stanowiskach zwiazanych z obsluga klienta.
                • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 00:31
                  Koleżanka poszła odwiedzić matkę w czasie pracy. I w części z "okienkami" była kolejka interesantów i jedna obsługująca osoba. Reszta piła kawkę i plotkowała.
                  Nie twierdzę, że tak jest zawsze i wszędzie. Spotkałam się z rozsądnym podejściem w urzędach. Jednak przypadki jak wyżej są i nie są wyjątkami od reguły.
                  • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 11:25
                    Tak, u mnie tez sie zdarza, ze urzedniczki pija kawe. Kiedy maja przerwe. Niestety, ale pracodawca nie zawsze chce lub moze zapewnic pokoj socjalny, gdzie mozna byloby napic sie lub zjesc poza oczami interesantow. Ale nie wyobrazam sobie u siebie, zeby ktokolwiek zamknal okienko, poza przerwa, zeby poplotkowac.
                    • professional_scoffer Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 14:04
                      Nie musi zamykać, przecież teraz są numerki w kolejce i 'urzędnikczka' może być po prostu 'zajęta'.

                      Mój przykład: oddział ZUS W-wa, mimo iż pobrałem numerek to pani go nie wywołuje, widzę, że najpierw przeglądała gazetę, a za chwilę rzyszła koleżanka z dzieckiem i panie są po protu zaczęły plotkować mimo kolejki.

                      Dodam, ze ta urzedniczka to kobieta ok. 55 lat, pewnie 'specjalista z wieloletnim doświadczeniem' o sposobie bycia osoby nie do ruszenia.
                      • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 09.07.12, 13:25
                        No dobrze, tu mnie masz. Na swoja obrone powiem tylko tyle, ze ZUS to naprawde inna bajka. Tam informacja o tym, ze pracujac w takim miejscu pelni sie funkcje publiczna, sluzebna i uslugowa wobec obywateli, dociera bardzo powoli.
                  • Gość: Kapuczino Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.12, 19:16
                    POdobnie jest w państwowych zakładach gdzie 30% pracowników jest niepotrzebnych. W sumie dobrze że trzymają ich mimo że brak pracy, ale ostatecznie wygląda to tak że w czasie pracy gotują sobie obiadki, wychodzą na zakupy do marketówitp.
              • Gość: idi Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 23:23
                Ten stereotyp jest nieaktualny od dobrych 10 lat!
                1. Jeżeli już sie nudzą to przeglądają internet a nie bawią się grą z przed 20 lat - czyli nie układają pasjansa.
                2. Nie nudzą sie - prawo jest tak poj... i skomplikowane, nakłada tyle durnych i nie potrzebnych obowiązków i prac że nie mają czasu sie nudzić.

                Ktoś kto twierdzi że piją kawe i grają w pasjansa - zatrzymał sie ze swoją "wiedzą" i w rozwoju o jakieś 15 lat. Mówiąc wprost: pier...i jak potłuczony.
                • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 00:34
                  Informacje sprzed 1.5 roku. Przecinka zapomniałeś/aś.
                  • Gość: idi Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.12, 11:14
                    Niczego nie zapomniałem. Napisałem 15 (piętnaście) i miało być 15.
                    A Ty idź tropić pasjanse w urzędach...
            • dzaga41 Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 13:07
              Bez względu ilu was tam "pracuje" zawsze tylko jedna osoba w okienku i zawsze się stoi w kolejce i to więcej niż godzinę.
            • Gość: mdm Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.12, 18:07
              Kiedyś byłam na forum dla urzędników i czytałam sobie ich wpisy. Jeden przez drugiego przechwalali się który mniej pracuje i jak ściemniają by było widać że coś robią.
              • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 09.07.12, 13:26
                Kiedys bylem na forum pracownikow prywatnych. Jeden przez drugiego przechwalali sie, jak oszukuja pracodawce i klientow, ktory mniej pracuje i ktory oszuka na wieksza kwote.
                • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 09.07.12, 17:54
                  Wszędzie znajdą się tacy ludzie - taka natura niektórych. Jednak w sektorze prywatnym właściciel za to bezpośrednio płaci i opłaca mu się temu przeciwdziałać. W sektorze publicznym władze mają to głęboko w poważaniu - w końcu zawsze można podnieść podatki, prawda?
        • col.markos Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 15:42
          Zgadzam się z Tobą, lecz zauważ jeszcze jeden aspekt.
          To co teraz się dzieje, nie ma nic wspólnego z obniżeniem kosztów w tzw. "budżetówce".
          Owszem, urzędnicy powinni zarabiać więcej, lecz powinno być ich znacznie mniej oraz muszą to być fachowcy.
          Jeżeli ograniczymy ilość miejsc pracy w urzędach (poprzez uproszczenie prawa), oraz będą one dobrze płatne, to będą one przyciągały dużą liczbę chętnych, także tych odpowiednio przygotowanych.
          Natomiast teraz jest tak, iż w tych przybytkach pracuje wiele osób, które do takiej pracy się nie nadają, a są tam tylko dlatego, że nie mogły znaleźć pracy w sektorze prywatnym.
          Skoro zarobki "urzędników", są tak śmiesznie niskie, to nie spodziewajmy się, że będą tam pracować fachowcy.
          • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 17:53
            Wlasciwie sie z Toba zgadzam, poza jednym:

            > Jeżeli ograniczymy ilość miejsc pracy w urzędach (poprzez uproszczenie prawa),

            Opinia publiczna nie wie, jak tak naprawde wyglada praca w urzedzie. Przynajmniej jezeli chodzi o teorie zapisana w regulaminach i obowiazkach pracownika. W urzedach miejskich i podobnych wiekszosc urzednikow nie ma stycznosci z typowa biurokracja, na zasadzie wydawania zaswiadczen i potwierdzania ich pieczatka. Sa plany zagospodarowania przestrzennego, projekty organizacji ruchu, inwestycje miejskie, zarzad mieniem komunalnym, obsluga oswiaty (chocby kadrowa i finansowa). W urzedach sa informatycy (nie tylko do obslugi urzedu), ksiegowosc, rozne komorki interwencyjne. Uproszczenie prawa wplynie na strukture zatrudnienia, ale raczej w ministerstwach, niz w samorzadach.
            • megasceptyk tak, w urzędach są informatycy, już piszę jacy 06.07.12, 19:04
              po pierwsze urzędmnicy to jedna,
              wielka rodzina
              więc "informatykiem" zostaje syn jednej z urzędniczek.
              Chłopiec skończył zaocznie "studia" w jakimś odległym miasteczku
              na wschodniej granicy
              w jednej z tych słynnych szkół haftu, paznokcia i gałkologii stosowanej.

              Nie potrafi uruchomić kilku zawieszonych komputerów
              a modemy w urzędzie pracują z przepustowością 1kb/s
              bo mają po 20 lat.
              Wszywscy razem piją kawki a w żargonie urzędniczym
              nazywa się to "jestem w archiwum".

              I tak jest w każdym mieście w całej Polsce.
              Polska kaput i nie ma takiej siły, która może to zmienić.
              Edukacja kaput, wszystko kaput!
              Bagno i 100m mułu.
              • soul_coffin Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac 06.07.12, 22:15
                Och, napisz cos jeszcze o tym, jak ja zostalem urzednikiem. Jak sadzisz? Krewni? Koledzy ze studiow? Sasiedzi?
                • jakas-nazwa Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac 07.07.12, 00:29
                  Twój poprzednik generalizował - to błąd. Faktem jednak jest, że do urzędów trafiają głównie krewni osób wpływowych.
                  • soul_coffin Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac 07.07.12, 11:29
                    Jezeli to fakt, to poprosze zrodlo wiedzy o tym fakcie.

                    Blizej prawdy byloby stwierdzenie, ze krewni i znajomi trafiaja na stanowiska dyrektorskie, ktore stanowia zdecydowana mniejszosc stanowisk urzedniczych. Ewentualnie do spolek komunalnych lub skarbu panstwa, ale wtedy nie sa urzedami.

                    W moim UM pracuje ok. 2 tysiecy osob. Glownie, czyli zapewne wiekszosc, to nieco ponad 1 tysiac osob. Jak wiele musi byc tych osob wplywowych i jak liczna maja rodzine, zeby obsadzic tyle etatow?
                    • megasceptyk Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac 10.07.12, 21:53
                      i nadal nie rozumiesz jak działa mózg nieudacznika,
                      rekrutuje takich samych nieudaczników
                      i kilku od czarnej roboty,
                      pewnie właśnie ciebie
                      bo intelektem nie grzeszysz albo jesteś bardzo młody
                      i jeszcze nie wiesz jak to działa.
                      jak szczekniesz to wylecisz i następnego czarnucha ta swołocz znajdzie.
                      Taki urzędniczy kram.
              • Gość: Antoni Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 23:22
                Od kiedy informatyk decyduje o zakupach sprzętu w firmie?
                • Gość: urzedniczka z Pozn Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.12, 18:00
                  u mnie informatyk zajmuje sie zakupami w firmie. Mowi co chce lub co chca inni i sie kupuje.
              • Gość: eryk Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 23:33
                Jestem informatykiem. Pracuje w urzędzie. Pracę dostałem z ogłoszenia opublikowanego w BIPie.
                Nasze łącze to 10 mega DSL od TP - modem jest własnością TPsa i spisuje się doskonale. 1 raz sie powiesił przez 4 lata. Kompy też się nie wieszają - chodzą pod XP lub 7 i nie ma problemu (Visty się pozbyliśmy)
                Kawki pijemy cały dzień ale nie razem tylko osobno i przy pracy.
                Masz jeszcze jakieś rewelacje do ogłoszenia?


                Zapomniałeś dodać że Twój rozum - kaput.
                • Gość: Greg Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.07.12, 07:56
                  To napisz jakimi programami do obsługi klientów i rozwiązywania spraw urzędowych się zajmujesz, przez kogo i kiedy te programy zostały napisane i wjaki sposób komunikują się z resztą programów administracji publicznej
                  • Gość: eryk Re: tak, w urzędach są informatycy, już piszę jac IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.12, 11:18
                    Hasła też Ci podać?
          • Gość: JanKarn Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.opole.hypnet.pl 06.07.12, 18:32
            > Jeżeli ograniczymy ilość miejsc pracy w urzędach (poprzez uproszczenie prawa),
            > oraz będą one dobrze płatne, to będą one przyciągały dużą liczbę chętnych, takż
            > e tych odpowiednio przygotowanych.

            500 chętnych na miejsce to mało?
            • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 19:40
              Gdybym nie miała honoru, to też chętnie bym przyszła do pracy, gdzie będę się obijać cały dzień.
              • Gość: xml Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 23:34
                Honorowa ale bezrobotna?
                • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 00:35
                  Pracująca, honorowa.
        • ww-77 Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 18:08
          Gość portalu: Maciej Wrocław napisał(a):

          > Witam.
          > Artykuł tak napisany, jakby czymś nieprawidłowym było, że urzędnicy dostaną trz
          > ynastki lub co gorsze podwyżki. Jak można tak oceniać ludzi, którzy często są p
          > o studiach a po dziesięciu latach pracy zarabiają mniej niż 2000 zł. Pensje zam
          > rożone są od 3 lat a ceny rosną. Ci ludzi są tacy sami jak inni w firmach prywa
          > tnych.

          A od kiedy to studia czy staż pracy, a raczej "pracy", oznacza, że komuś się "należy"?

          Jeśli urzędniczy pasożyt chce się przekonać, ile jest wart na NORMALNYM rynku pracy, to niech sobie takiej pracy spróbuje poszukać i wynegocjować stawkę z przyszłym pracodawcą.

          I niech urzędniczy pasożyt nie zapomina, że na jego pensje, premie, trzynastki, dodatki, sratki zap*dalaja miliony uczciwie pracujących ludzi, którzy często nie mają stałych pensji, prawa do urlopu czy uczciwie płaconego ZUSu.

          Takich, którzy nie znają dnia i godziny, bo nie wiedzą, czy w następnym miesiącu znajdą jakieś zlecenia albo dostaną zapłatę od kontrahenta.

          Takich, którzy muszą płacić VAT od niezapłaconych faktur.

          Ich nikt się nie pyta, czy mają z czego płacić ZUSy czy podatki. Oni MUSZĄ płacić, nawet gdyby mieli nie jeść, bo parszywa banda urzędniczych świń, zatrudnionych WYŁĄCZNIE po znajomości, musi mieć co roku podwyżki i trzynaste pensje.
          • Gość: gość Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 21:01
            Człowieku, lecz się. Chyba jesteś frustratem, który musi sobie ulżyć obrażając innych.
            • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 21:32
              Fakt, że post był średnio kulturalnie napisany. Nie zmienia to jedna faktu, iż człowiek napisał prawdę - większość (wszyscy nie - unikajmy generalizacji) urzędników to znajomi królika, których nie da się ruszyć ze stołka. Nie nadający się do roboty, rodzina kogoś wysoko postawionego.
              Biorąc powyższe pod uwagę, ciężko żeby ktoś normalny tam się pchał - i tak przypiętoby takiej osobie łatkę.
              • Gość: gość Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.waldex.3s.pl 06.07.12, 23:20
                masz problemy z językiem ojczystym...
                • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 00:33
                  Jakiś argument na potwierdzenie tej tezy?
            • dejtrejder Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 23:08
              On ma rację.
          • agulha Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 09.07.12, 00:48
            Osoby, które "nie mają uczciwie płaconego ZUSu", zwykle nie mają też uczciwie płaconego podatku, więc to raczej nie one pracują na pensje urzędników.
            Jedna moja koleżanka ze szkoły średniej pracowała w urzędzie skarbowym - już nie pracuje - bez problemu dostała lepszą i lepiej płatną pracę w sektorze prywatnym. Żaden problem.
            Znam z kolei cały klan rodzinny zatrudniony w Firmie Państwowej, Nie Urzędzie. Wiele jest miejsc, gdzie takie praktyki mają miejsce. Sektor prywatny też zresztą - wtedy, kiedy osoba zatrudniająca nie jest właścicielem, lecz pracownikiem najemnym na kierowniczym stanowisku.
            Chcecie mieć urzędników sensownych czy samych nieudaczników, co ich nigdzie nie chciano, plus pracowników w okresie ochronnym przedemerytalnym? Coś się tak tych trzynastek przyczepił?
            Nigdy w żadnym urzędzie nie pracowałam; pracowałam w strefie budżetowej kilka lat i w sumie oceniam to jako lata stracone. Bez problemu znalazłam pracę w sektorze prywatnym, zarabiam dużo więcej, jestem lepiej traktowana, nie jestem pod ostrzałem "podatników" i "obywateli" (ile zarabiam, to sprawa między mną, firmą i ew. urzędem skarbowym, a rozliczenie jest do bólu dokładne), i mam premię roczną.
        • Gość: bubu Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.12, 08:32
          Fajnie, że choć raz można usłyszeć tak miłą opinię, bo to oznacza, że jednak starania nie poszły na marne. Niestety, sedno sprawy tkwi w tym, że społeczeństwo mierzi sam fakt posiadania jakichkolwiek urzędników. Najchętniej zaoraliby całe towarzystwo i podzielili ich pensje między siebie. To przerażające, bo oznacza, że całe społeczeństwo nie ma bladego pojęcia o państwowości. Nie ma bladego pojęcia, że aby Państwo mogło funkcjonować, muszą być sformułowane pewne zasady, w celu wyeliminowania anarchii. Skasujmy urzędników, wojsko i policję. Ale od tego momentu, sąsiad może bez żenady postawić fermę kur na mojej ziemi, obce plemię może sobie mnie najechać i wziąć moje dzieci w niewolę. Przykłady można mnożyć.
        • Gość: me Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.me.uk 07.07.12, 20:09
          > Ci ludzi są tacy sami jak inni w firmach prywatnych. Też mają rodziny
          > i dzieci. Chciałbym tu rozwiać pewien stereotyp, który tkwi w głowach
          > niektórych Polaków,i mówi że urzędnik jest dla innych niemiły i ciągle
          > sprawia problemy.

          To nie ma nic do rzeczy. Urzędnik z założenia nic nie produkuje i jest na garnuszku podatnika. Jego praca ma sens tylko wtedy, jeśli oszczędza on pracy, bądź w inny sposób powoduje, że zmniejszają się wydatki osób-podatników, które rzeczywiście coś wytwarzają. Wtedy uzasadnionym jest, by zaoszczędzone w ten sposób pieniądze były przeznaczone na opłacenie stanowiska tego urzędnika, w tym i jego pensji.

          W pozostałych przypadkach, niestety, stanowisko trzeba zlikwidować, gdyż jest ono de facto ukrytym bezrobociem dotowanym przez produktywnych podatników. Nie każda praca niestety ma sens - równie dobrze można zająć się naprzemiennym kopaniem i zasypywaniem dołu - byłaby to praca ciężka i niewdzięczna, lecz niekoniecznie warta zapłaty.

          Dla uniknięcia nieporozumień - produkowanie przez urzędników papierów, których wymóg uzyskania został w odpowiednich przepisach zawarty na życzenie owych urzędników celem uzasadnienia istnienia ich miejsc pracy nie kwalifikuje się jako oszczędzanie wydatków podatników.

          > Podsumowując, ludzie w służbie publicznej nie mogą być traktowani
          > gorzej finansowo gdyż zasługują na słowa uznania. Zdania typu "cięcia
          > budżetowe urzędników" zasługują na krytykę.

          Niech zatem wykażą, choćby szacunkowo, ile podatnicy zaoszczędzili dzięki urzędniczej działalności i wtedy ta kwota pieniędzy może zostać pomiędzy nich rozdysponowana. Słowa uznania należą się jedynie za pracę, która komuś przynosi korzyść.
      • pijak.i.zlodziej Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 15:32
        Pamiętajcie lemmingi. Te przyszłoroczne podwyżki podatków to "przez kryzys".
        I przez Kaczke. Bo jego warcholstwo nie pozwala naszym światłym rządzącym reformować, zmieniać i ulepszać. Amen
        • klip-klap Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 19:28
          Lemingi sie latwo spacyfikuje, juz o tym gajowy Bul pomyslal i przepchnal nowelizacje ustawy o zgromadzeniach.
        • jakas-nazwa Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 19:41
          Piszesz tak, jakbyśmy mieli jakąś opcję polityczną do wyboru. Niestety nie mamy w Polsce możliwości wybrać kogoś, kto potrafi rządzić i nie chce się dostać do koryta.
      • myslacyszaryczlowiek1 Jak to się stało 06.07.12, 15:47
        że w ciągu dwudziestu lat ich liczba się zwiększyła ze stu do sześćset tysięcy i to w epoce w której przeszliśmy od kalkulatora do laptopów.
        Wniosek, wyrzucić komputery i wrócić do liczydeł. Administracja za Hitlera była jeszcze mniej liczna.
        • Gość: jeszcze1.pl urzednicy to wyborcy PO IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 06.07.12, 16:09
          Ano dzieci z rodzin inteligenckich koncza szkoly wyzsze i trzeba im poszukac pracy.
          • ww-77 Re: urzednicy to wyborcy PO 06.07.12, 18:11
            Wyborców PO? Jeżeli chodzi o "wykształconych z wielkich miast", to ich dzieci raczej nie szukają pracy w urzędach, tylko znajdują ją w dobrych firmach.

            Zajrzyj do pierwszego lepszego urzędu gminy lub powiatu, zwłaszcza na Podkarpaciu, a zobaczysz, czyimi wyborcami jest 90% polskich urzędników ;-)
            • Gość: Jeszcze1.pl Re: urzednicy to wyborcy PO IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 06.07.12, 20:12
              W administracji samorzadowej jest troche ludzi zwiazanych z opozycja ale gdybys przeczytal artykul to wiedzialbys ze dotyczy on Administracji rzadowej ktora z pewnoscia bastionem opozycjii nie jest.
              • Gość: Wolf Wręcz przeciwnie. IP: *.home.aster.pl 07.07.12, 00:12
                Nowe władze w gminie, to nowe miotły w urzędzie. Nie ma jasnych zasad dot. zatrudniania.
                W adm. rządowej są przynajmniej zasady określone ustawą o służbie cywilnej, a w samorządzie jedynie widzimisie burmistrza.
                • soul_coffin Re: Wręcz przeciwnie. 07.07.12, 11:34
                  A w administracji samorzadowej ustawa o pracownikach samorzadowych i kodeks pracy. Nas, w przeciwienstwie do urzednikow sluzby cywilnej, mozna wywalic bez wiekszych klopotow.
      • Gość: mer13 Nie od 3 lat,a od... IP: *.suw.static.3s.pl 06.07.12, 15:47
        5lat, tj. od 2008 roku płace w służbie cywilnej są zamrożone. Przy czym nie mówimy tu nawet o podwyżkach, ale uwzględnieniu w wynagrodzeniach inflacji. Wszystko drożeje, wszyscy chcą podwyżek, dlaczego nie urzędnicy? Oczywiście można nie dać, skończy się to odejściem fachowców i jeszcze trudniej będzie coś załatwić.
        • sen.halaer Re: Nie od 3 lat,a od... 06.07.12, 16:05
          A własnie to tacy "fachowcy" w urzędach najczęściej sprawiają petentowi najwięcej trudności, bo lubią się puszyć wiedzą i autorytetem w swojej wąskiej działeczce wiedzy - jakim paragrafem "załatwić" interesanta. Nie ma obaw, tacy "fachowcy" nie odkleją się od swoich biurek, nawet jak ich płaca spadnie do minimalnej krajowej, bo są to ludzie po prostu niezatrudnialni poza bezpiecznym środowiskiem ich urzędu.
        • Gość: Bernard+ Re: Nie od 3 lat,a od... IP: *.alkom.3s.pl 06.07.12, 18:04
          Raczej im więcej urzędników tym trudniej coś załatwić, bo wymyślają coraz więcej skomplikowanych procedur aby uzasadnić swoje istnienie. Np czytając ogłoszenia o przetargu na dostawę węgla opałowego tylko w co 5 ogłoszeniu podają jaki węgiel i ile tonchcą kupić a w pozostałych ogłoszeniach 90 % treści to przepisana ustawa o zamówieniach publicznych a aby się dowiedzieć ile i jakiego węgla Zamawiający potrzebuje trzeba przeciętnie przeczytać 25 stron różnych wariacji na temat warunków przystąpienia do przetargu i wymagań w stosunku do wykonawcy a dopiero w jakimś 3 załączniku do projektu umowy jest napisane, że węgla potrzebują sukcesywnie w ciągu roku 20 ton po 2-3 tony miesięcznie. Tymczasem gdyby to napisano od razu w ogłoszeniu to poważny dostawca nie traciłby czasu na czytanie tych 25 stron, bo od razu byłoby wiadomo, że to jest robota dla lokalnego małego gminnego składu opału a nie dla hurtownika sprzedającego wyłącznie całymi Tirami po 27 ton jeden samochód, lub po 40 wagonów 50 tonowych koleją jeden pociąg wprost z kopalni. pozatym nazucanie przez budżetowe instytucje w SIWZ terminów płatności 60 dni od dostawy lub od otrzymania faktury to dywersja gospodarcza bo spowalnia obrót gospodarczy i powyższa koszty finansowe firm odbierając im zdolnośc do inwestowania w rozwój technologiczny.
          • soul_coffin Re: Nie od 3 lat,a od... 07.07.12, 11:36
            Jezeli 90% ogloszen o zamowieniu jest napisanych w taki sposob, to dlaczego wykonawca czyta wszystkie 25 stron, a nie od razu leci do zalacznika nr 3?:)
            • dystansownik Re: Nie od 3 lat,a od... 07.07.12, 13:20
              > Jezeli 90% ogloszen o zamowieniu jest napisanych w taki sposob, to dlaczego wyk
              > onawca czyta wszystkie 25 stron, a nie od razu leci do zalacznika nr 3?:)

              Bo w niektórych może się znaleźć zapis, że w przypadku niewywiązania się z czegoś tam, zleceniobiorca będzie i tak musiał się wywiązać z zadania/dostawy, nie dostanie kasy za jego wykonanie i jeszcze sam będzie musiał dopłacić karę w określonej wysokości. Przykład rzeczywisty. Oczywiście przetarg wygrała jedyna startująca firma, bo albo nie znalazł się inny samobójca, albo był to jedyny "słuszny" wykonawca.
      • herflich Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 16:07
        zamrożenie płac polega na tym że podwyżek nie ma, ŻADNEJ PODWYŻKI O WSKAŹNIK INFLACJi
        też nie ma..... podwyżki dotyczą jedynie w przypadku gdy ktoś zarabia poniżej minimalnej płacy..... ALE WTEDY BARANIE JEDEN _ to jest WYRÓWNANIE!!!!!
        • Gość: morqadir Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 17:03
          urzędnicy to pasożyty i darmozjady nikomu do niczego nie potrzebni , wbij to sobie w twój urzędniczy łeb
          • soul_coffin Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 06.07.12, 17:49
            Tez uwazam, ze urzednicy nie sa potrzebni. Ale potem przypominam sobie co robie i wychodzi na to, ze prywaciarze zajmowac sie tym nie chca. A moga.
          • Gość: do morqadir Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 19:34
            Zapamiętaj sobie Morqadir, urzędnicy mają bardzo dużo pracy i są bardzo potrzebni, a w dodatku muszą się użerać z takimi dupkami jak Ty. A odnośnie podatków to też je płacą. Pensje na stanowisku urzędniczym są groszowe, nie mówię a kadrach kierowniczych.
        • Gość: agencje Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.core.ynet.pl 07.07.12, 09:02
          W agencjach państwowych też jest niby zamrożenie płąc, a jednostki terenowe mają często 2-3 razy podwyżki w roku i to gruuubo powyżej wskaźnika inflacji. Znajomi zielonego królika mają na bogato.
      • Gość: zecik Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 17:48
        a dla bezrobotnych zasilkow nadal nie ma, sa za to dla "biednych ksiezy" i zawsze jest forsa dla urzednikow w katolandzie . a by ich wszystkich szlag trafil .
        • Gość: . Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.12, 07:22
          Jeszcze tego brakowało, żeby oficjalnych nierobów wynagradzać.
      • Gość: In Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 19:31
        tylko ze ustawa o sluzbie cywilnej dotycyz adminsitracj irzadowej, a nie samorzadowej, czyli w gminach i powiatach. a najwiekszy wzrost admisnitracj ijest wlasnie w samorzadach. dobrze cos wiedziec zanim sie obrzuci blotem.
        • Gość: Hmm Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.mikolow.multimetro.pl 06.07.12, 22:40
          Heh no i w tym jest cały problem. Artykuł dotyczy urzędników rządowych z którymi większość tutaj nigdy nie miałą doczynenia :) Po prostu ludzie nie wiedzą kto nimi rządzi, a rzucają się jakby wiedzieli ;-)
      • sselrats I dlatego kto sprytniejszy to zostaje urzednikiem 06.07.12, 19:49
        zamiast siedziec i narzekac na forach internetowych.
        • Gość: mdm Re: I dlatego kto sprytniejszy to zostaje urzedni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.12, 18:01
          chciałeś powiedzieć kto głupszy. Powszechnie wiadomo że urzędnicy to niedouczone matoły. pracę w urzędzie wybierają zazwyczaj najsłabsi na studiach
          • sselrats Re: I dlatego kto sprytniejszy to zostaje urzedni 09.07.12, 20:00
            No tak, kto glupszy idzie pracowac do urzedu a najzdolniejsi po studiach nie potrafia znalezc pracy i zazdroszcza tym co byli najslabsi na studiach.
      • Gość: urzędnicza świnia Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 22:48
        Jako urzędnicza świnia Ci odpowiem - sprawdź ustawę budżetową zanim kogoś obrazisz, pomówisz... Nie ma podwyżek o wskaźnik inflacji bo każdy z urzędników ma od trzech lat zamrożoną kwotę bazową określoną w ustawie budżetowej. A kwota ta zmieniała się właśnie o wskaźnik inflacji.
      • kshatriya Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 00:30
        Armia lizusów,znajomych i członków rodzin umiejących tylko prosto liczyć
        żadne z nich nia ma kwalifikacji więc musi być ich spora ilość by mogli obracać razem dużymi liczbami. Indywidualnie zajmują jedynie miejsca przy biurkach i kombinują jak ukraść i co by tu jeszcze spieprzyć
      • Gość: max Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: 146.90.182.* 07.07.12, 01:43
        taka druga grecja, tylko tam w zamian pozwalano reszcie tez okradac system a u nas z reszty narodu robi sie niewolnikow za grosze bo krocie przejadaja urzednicy i politycy, bomba tyka
      • nieztegopodworka Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 06:42
        Czy urzednik pracuje 13 miesiecy w roku ze dostaje 13nastke? Za co? A za co sa jakies premie? Premia za prawidlowe wykonanie swoich obowiazkow? Cala pl smierdzi starymi dobrymi przazwyczajeniami z czasow PRL, jak sie to konczy widac dobrze na przykladzie Grecji
      • sowa_46 Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 06:45
        Ciekawe jak to jest, społeczeństwo pracuje na urzędowych nierobów a oni sobie 13-tki fundują z naszej kasy, premia dla nierobów, żadnego dochodu ta banda nie wytwarza a zbiera laury, może warto zabrać się za tę zbędną, społecznie niepotrzebną hołotę to dla nas zostanie więcej, to oni potrzebują nas a nie odwrotnie.
        półTusk rozbudował administrację do monstrualnych rozmiarów, zapomniał jednak matoł, że matematyka nie jest z gumy i tu cuda nie obowiązują.
        Wyobraźcie sobie jakie cuda dzieją się w szeregach pracowników gabinetu półTuska, otóż zwolniono fotografa premiera, któremu płacono grosze, na dwa lata przed emeryturą, likwidacja stanowiska, jednocześnie podpisano umowę z firmą fotograficzną, warto sprawdzić czyją, za wielokrotnie większe pieniądze, czy to nie jest sqrwysyństwo??????????
        Żydo-bandyci rozpieprzą Polskę, czy Polacy powinni na to pozwolić?????????????
      • Gość: ANTY-SOCJALISTA ~99,9% urzędników w Polsce jest niepotrzebnych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.12, 07:52
        Prawie wszyscy urzędnicy w Polsce to banda wkręconych przez rodzinkę kompletnych idiotów i nieudaczników, którzy na wolnym rynku pracy są bezwartościowi.

        Liczbę urzędników w Polsce, przy obecnych możliwościach informatyzacji można by spokojnie zmniejszyć do ok. 700 (siedmiuset!). Tak - ok. 99,9% urzędników w Polsce jest kompletnie niepotrzebnych!

        W dodatku tych 999/1000 urzędników nie tylko nie zarabia na swoje koszty, ale generuje ogromne straty utrudniając działalność przedsiębiorstwom, więc korzystniejsze byłoby nawet zawieszenie ich w obowiązkach zostawiając im pensje!
      • Gość: różowe glany Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.tonetic.pl 07.07.12, 08:04
        Otóż nie dostają żadnych podwyżek, nawet o wskaźnik inflacji, ty świnio.
      • Gość: bubu Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.12, 08:20
        No i wtopa. Bo zamrożenie płac oznacza właśnie BRAK podwyżki inflacyjnej. Przypominam Pani/Panu, że w pewnych momentach milczenie jest złotem, więc po co się ośmieszać.
      • leszekkrzysztof Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 08:34
        A więc znów działanie z poradnika "kiwanie i wała". Służba biurokratyczna, odbudowany skansen sowiecki, najgorszy na świecie (ok. 160 miejsca), najkosztowniejszy składnik państwa, znalazł się pod skrzydłami "utrwalaczy".
        W długu publicznym wyeliminowano, w akcji "Katyń", w Sierpniu 2006 r., ludzi transformacji (nie uczestniczących w PRL w działaniach instytucji komunizmu), realizatorów oddłużenia wyspy nad Wisłą, inicjatorów optymalizacji zarządzania. Później nastąpił horror zadłużenia - podwojenie w ciągu 7 lat.
        Utrwalenie sowietyzmu, zapoczątkowanego w długu publicznym przed 2006 r., eliminuje wyspę z obszaru cywilizacji Zachodu, a zadłużenie i podatki niszczą wzrost gospodarki.
        Wniosek: ratunek przed pogrążaniem wyspy - ponownie pilnie niezbędny.
      • spinaker206 Nie 13 problem, ale o 3/4 za dużo Ministerstw, Age 07.07.12, 09:31
        Nie 13 problem, ale o 3/4 za dużo Ministerstw, Agencji i innych hub żywiących się z Renty Kolesiostwa.
      • knock.out.4 Największe premie dla najlepszych pracowników 07.07.12, 09:56
        a najlepsi pracownicy to sami swoi.

        duże podwyżki są koniecznością, pod dwoma warunkami.
        1. Znacząca poprawa funkcjonowania administracji
        2. Znacząca redukcja ilości etatów, nie chodzi o noc długich noży ale wystarczy zablokować przyjmowania żeby szybko zejść o kilkanaście procent, docelowo 50%.

        Tusk nie spełnia żadnego z tych warunków, wystarczy spytać ludzi którzy na co dzień mają do czynienia z administracją np przedsiębiorców, ale nie tylko.
      • Gość: ooo! Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.12, 10:19
        Temat nauczycieli się skończył czas na szczucie na inna grupę społeczną. Ciekawe czemu na tym portalu są artykułu które mają na celu skłocenie nas. Dokopoać wszystkim takze lekarzom itd. nie zpomnijmy o dziennikarzach i redaktorach tez im się należy. Polacy walczcie ze soba a rząd będzie robił co chce.
        • professional_scoffer Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 13:58
          Celem nie jest skłócenie, a przypominanie społeczeństwu, na jakich warunkach te grupy społeczne pracują. A te warunki są często uprzywilejowane w relacji do sektora prywatnego.
      • ben-oni Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 07.07.12, 12:58
        Lemingi, zrozumcie wreszcie, że urzędnicy to najwierniejszy elektorat Tuska. W dodatku wiedzący, że po zmianie władzy wylecą na zbity ryj z urzędów. Tusk musiałby być samobójcą robiąc cokolwiek w celu zmniejszenia im pensji czy choćby zabrania premii. Kilkaset tysięcy głosów, szczególnie w Warszawie, musi kosztować... budżet państwa.
        • Gość: .... Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.sn.pl 13.07.12, 11:12
          Skoro tak Pan/Pani uważ, proszę iść pracować do urzędu w drodze konkursu, a nie po znajomości i zobaczy Pan/Pani, że nawet mimo wysokich kwalifikacji nie zarobi uczciwych pieniędzy. Trzynastka ma wyrównywać zaniżone płace w urzędach. Proszę dalej wierzyć w toco podają media ogłupiając forumowiczów. Nie każbu urzędnik to elektorat Tuska i proszę nie obrażać tych, którzy uczciwie wykonują swoją pracę.
      • Gość: urzędnik Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.12, 14:26
        Proponuję, żeby posługiwać się określeniem "zabranie 13-tki = obniżenie wynagrodzeń" !3-tka jest wynagrodzeniem, typowym dla sfery budżetowej ale wynagrodzeniem, nie przywilejem. Proszę nazywać rzeczy po imieniu. Firmy prywatne też mają stałe nagrody roczne. Ponadto urzędnik nie dostaje pieniądze, za bycie urzędnikiem a za pracę.
        • Gość: gość Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: *.waldex.3s.pl 08.07.12, 22:52

          jakie niby nagrody roczne???
      • ikonopis01 Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 08.07.12, 01:44
        Wszyscy widzicie tylko panią w okienku lub za biurkiem,a mało kto wie że pracownikami urzędu są: szkolne sprzątaczki, dozorcy, pracownicy zieleni itd. Łatwo się mówi zabrać , takie działanie pod publiczkę.Zapytanie gdzie te pieniądze by poszły? Czy do tych wszystkich którzy krzyczą zabrać!? Jeśli doszłoby do cięć to zapewniam że w pierwszej kolejności oberwali by ci najmniej zarabiający szaraczkowie.
        • Gość: lilka Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" IP: 91.198.177.* 09.07.12, 18:57
          oj tam, oj tam,,,na szczęście" znaleziono sprytny,lecz bardzo prosty sposób na to,jak nie dawać zbyt dużo tym ,,szaraczkom" nad którymi tak płaczesz.Na państwowej uczelni,na której pracuję,wszystkie posady typu sprzątaczki,szatniarki,portierki,ochrona ,stołówka itp.są zatrudniani przez agencję-czyli wiadomo-umowa zlecenie,niziutka stawka godzinowa,bezpłatny urlop,praca po 12 godz itp.I tak jest wszędzie.
      • profes79 Re: Urzędnicy jednak z "trzynastkami" 19.07.12, 09:52
        Bardzo to ciekawe. Aż muszę przejrzeć paski z wypłat, bo może przeoczyłem regularną, coroczna podwyżkę o wskaźnik inflacji?

        Kwota bazowa w służbie cywilnej nie uległa zmianie od 2009 roku - a jest w planach jej zamrożenie do 2016 roku.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja