Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je

    19.07.12, 15:45
    bez jaj!! Moi rodzice pracowali na etacie jak bylam mala. I co? Zawsze bylo cieple jedzenie, bo gotowali dzien wczesniej. ale dzis wszystko to problem dla rodzicow, ktorzy sie jakos strasznie 'rozpuscili' - przeszkadzja im schody w autobusach (kiedys wnosili wozki i ajkos zyli), za wysokie krawezniki (od 89 roku wzrosly??), za malo miejsc do przewijania (jakos kiedys nie wywijali smierdzacymi pieluchami ludziom pod nosem przy wyjsciu z restauracji/kawiarni w centrum handlowym, choc wtedy nie bylo takich rzeczy w centrach handlowych), za mala tolerancja dla dawania cycka w miejscach publicznych (kiedys to byl brak kultury). O tempora o mores. Teraz wszyscy sie tacy ropzuszczeni i wygodniccy zrobili
      • Gość: Hanulllla Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.12, 15:52
        Niestety zgadzam się z każdym słowem w tym artykule :( Wróciłam do pracy po 2 latach spędzonych z dziećmi w domu. Po pracy nie mam siły ruszyć ręką (ani nogą), marzę o tym, żeby dzieci już się położyły spać - bo wtedy i ja odpłynę w sen.
        Na sprzątanie domu, gotowanie, pranie itd. zostają weekendy - ale co z dziećmi?? Nie chcę ich hodować tylko wychowywać - ale kiedy? Macie jakieś rady? Na męża nie liczę, bo pracuje w nieregulowanym trybie - czasem jest w delegacji przez 5, 6 dni. Na sprzątaczki i catering mnie nie stać, a babcie najlepiej się czują kontaktując się z nami przez telefon ;)
        • Gość: r_xxx Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.12, 16:45
          A występuje w tym kraju zjawisko takie jak praca pewna, płatna wystarczająco żeby mieć dziecko i niestresująca?
          No to jakoś musimy sobie radzić. Nawet jak czasem nie ma ciepłego obiadku.
      • Gość: Hanulllla Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.12, 15:57
        Marto, a masz dzieci?
        Pytałam mamy jak to było kiedyś? Jak sobie radziła - odpowiadała, że większość spraw załatwiało się w czasie pracy - zakupy, urzędy, pogawędki z koleżankami przez też ;) A o 14:50 radio już było zgaszone i torebka na ramieniu i wszyscy gotowi do wyjścia.
        Ja w czasie pracy niekiedy nie mam czasu wyjść do toalety.
        • lily-evans01 Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 19.07.12, 16:15
          No właśnie. Rodzice Marty pracowali sobie na etacie - a dziś wielu ludzi zapier... w robocie od świtu do nocy, z ciągłym zagrożeniem utraty pracy.
          Praca mojej mamy w czasie jej ciąży i z małym dzieckiem (lata 70-te, początek 80-tych) to poezja w porównaniu do dzisiejszych realiów. Też sobie możemy pogadać....
          I zresztą co jest złego w oczekiwaniu, że miasto budując przejścia dla pieszych dostosuje je do wózków z dziećmi czy do niepełnosprawnych? Albo, że będzie przewijak przy WC w galerii handlowej? Bo coś kiedyś?
          Kiedyś ludzie polowali gołymi rękami na zwierzęta, spali w jaskiniach i jedli surowe mięso...
        • martica Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 19.07.12, 16:19
          Nie, moja mama na takie zabawy nie miala czasu, a wszystko bylo przygotowane dzien wczesniej w domu. Nie wychodzila z pracy godzine lub dwie przed zakonczeniem pracy i jak byla praca to siedziala dluzej lub zabierala do domu. Na ploteczki nie miala czasu bo po pracy nalezalo szybko isc do domu i zajac sie dziecmi. W czasie pracy tez miala malo wolnego czasu. Pierniczenie bzdur, zeby podbic bebenka rodzicom, ktorzy dzis sa uwazani jak swieci i meczennicy. A na dziecko nie mam czasu i pieniedzy


          Gość portalu: Hanulllla napisał(a):

          > Marto, a masz dzieci?
          > Pytałam mamy jak to było kiedyś? Jak sobie radziła - odpowiadała, że większość
          > spraw załatwiało się w czasie pracy - zakupy, urzędy, pogawędki z koleżankami p
          > rzez też ;) A o 14:50 radio już było zgaszone i torebka na ramieniu i wszyscy g
          > otowi do wyjścia.
          > Ja w czasie pracy niekiedy nie mam czasu wyjść do toalety.
          • Gość: Hanulllla Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.12, 16:23
            Więc możemy porozmawiać o takich fanaberiach, gdy znajdziesz czas i pieniądze na dzieci. Syty głodnego nie zrozumie ;)
            A tymczasem pozdrawiam serdecznie i korzystam z wolnego dnia :D
            • klara551 Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 19.07.12, 23:41
              Piszecie wszyscy jakby was wczoraj wyrzucono z raju. Jeszcze trzydzieści parę lat temu nie było pampersów,słoiczków wyboru ciuszków dla dzieci.Wszystko wystawało się w kolejkach a z pracy biegiem leciało się po dziecko do przedszkola bo to było czynne do 16. Soki,dżemy konfitury robiło się w domu. Obiady przygotowywane z dnia na dzień. Nie było wolnych sobót,które wprowadzano etapami. Gdyby rzeczywiście stres rodziców tak źle wpływał na dzieci to ludzi już by nie było bo teraz w porównaniu z choćby latami 60 jest raj. Nie ma prania pieluch,gromadzenia zapasów na zimę,stania w kolejkach a najwyżej możemy ponarzekać na złą organizację własnego czasu. Nie tylko dzisiejsi rodzice są przemęczeni,ci wcześniejsi po prostu robili co musieli bez narzekania.Oczywiście w USA było inaczej,bo oni mieli to wszystko o kilkadziesiąt lat wcześniej ot choćby pralki automatyczne,zmywarki,pampersy, mrożonki,supermarkety
          • lucyna_n Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 19.07.12, 16:45
            Jeżeli nigdy nie próbowalaś połączyć pracy zawodowej z wychowywaniem dziecka to jak możesz się wypowiadać tak kategorycznym tonem?
            Doświadczenia pokolenia starszego często mają się nijak do dzisiejszych czasów.

            Mieli oni swoje problemy których my już nie mamy, typu kolejki w sklepach ale też tamte czasy w wielu aspektach były jednak łatwiejsze.

            Dziećmi aż tak się nie przejmowano, normalne bylo to że od malego same bawią się na podworku, w pracy nikt nie wymachiwał zwolnieniem za byle co, można było brać chorobowe na dzieci itp, wiele spraw załatwiano w czasie pracy, moja mama też to potwierdza, że jednak wtedy łatwiej było połączyć pracę z dziećmi, że teraz to zupełnie inna bajka.
          • Gość: Gośka Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.12, 23:23
            Wiesz, mimo wszystko było łatwiej chociażby dlatego, że liczba zatrudnionych w zakładzie pracy była dużo większa. Było kim obsadzać zastępstwa za koleżanki będące na zwolnieniach na dzieci, można było też nieformalnie poprosić współpracownika o zastąpienie, kiedy trzeba było wcześniej się urwać czy wyjść coś załatwić - i nie oznaczało to zwalenia nie wiadomo jak wielkiego kłopotu na jego głowę. Bo on zwykle nie był przeciążony pracą. A to wszystko wynikało z innych realiów - przedsiębiorstwa nie były nastawione na zysk, nie było (poza fabrykami z okresu walczącego socjalizmu) śrubowania norm, takiej konkurencji między zatrudnionymi (najwyżej podlizywanie się, żeby mieć lepiej, bo to było zawsze, ale nie wygryzanie się na bruk - praca była niemal dla wszystkich). Pracowało dużo osób w dziale, to i odpowiedzialność rozkładała się na więcej głów, nie było takiej nerwówki. Ja wiem, że z punktu widzenia dzisiejszej ekonomii taka praca jak była wtedy to jedna wielka zgroza i demoralizacja, ale akurat dzieci wychowywało się łatwiej. Może nie było dla nich tych dóbr materialnych co dzisiaj, ale zwykle był czas i spokojna głowa. Ludzie nie byli tacy wypaleni pracą, wyciśnięci w niej jak cytryny. Pewnie, wtedy też z życiem rodzinnym nie zawsze było różowo (bardzo kiepską rzeczą było np. duże społeczne przyzwolenie na picie w zakładach pracy), ale kto chciał, ten najzwyczajniej w świecie mógł ten ciepły posiłek ugotować i zjeść z rodziną. Dziś to w 98% przypadków jest albo - albo: albo masz jako taki spokój i należyty czas dla rodziny, albo masz pracę. Smutne.
      • lucyna_n Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 19.07.12, 16:39
        jeżeli dla kogoś karmienie piersią niemowlaka jest wyrazem braku kultury to ma coś nie tak z rozumem
        z wysokie krawężniki? ciekawe czy jakbyś była inwalidą na wózku też uważalabyś że to "no problem"
        • Gość: gosc Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.free.aero2.net.pl 20.07.12, 10:06
          Tak, obnażanie się w miejscu publicznym jest wyrazem braku kultury.
          Podobnie jak wyrazem braku kultury jest chodzenie po mieście z nagim torsem (pomijając miejsca typu plaża, basen na powietrzu itp).

          Ale tego pokolenie "chcę X to zrobię X i innym wara od tego" nie zrozumie.
          • poniedzielny Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 20.07.12, 10:36
            Kiedyś nie było centrów handlowych...
            Gdy idę z wózkiem na spacer, bardziej od krawężników wpieniają mnie bezmyślni kierowcy, nie pozostawiający szerokości chodnika na przejechanie wózkiem.
            Bardzo doceniam, że przewijaki są coraz powszechniejsze (np. w prawie każdym McDonaldzie), chociaż jak nie ma takiej wygody, znajduję ustronny trawniczek i tam dziecko przewijam. Albo w bagażniku samochodu - sprawdza się znakomicie ;)
            Mamom dałbym szansę karmić w spokoju w miejscach publicznych - jak to komuś tak bardzo przeszkadza, to może sobie popatrzeć na coś innego. Mi w przestrzeni publicznej znacznie bardziej przeszkadzają osoby palące papierosy, głośno się zachowujące czy dłubiące w nosie albo plujące - ich jest więcej niż karmiących matek.
            Reasumując - trochę więcej rozsądku i wyrozumiałości!
          • lucyna_n Re: Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 20.07.12, 13:26
            karmienie dziecka to obnażanie się? jeżeli masz problem z patrzeniem na tą podstawową od początku świata czynność to z tobą nie z matką karmiącą jest coś nei tak.
            Zresztą każa która karmiła wie że nie trzeba do tej czynności rozbierać się do rosołu, głowka dziecka i tak zaslania praktycznie calą ewentualną golizną a raczej jej skrawek.
            Nikogo nie bulwersują półnagie dziewczęta w wielkich dekoltach z gołymi pępkami i paskami zamiast spódniczek a matka karmiąca jest obsceniczna. Puknij się w głowę człowieku może się jakiegoś rozumu dopukasz.
      • pszemcio1 Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 20.07.12, 09:17
        "Potwierdza to Iwona z Poznania, mama pięcioletniego Kuby: - Gdy mam kłopoty w pracy, syn zaraz zaczyna być niegrzeczny i złośliwy. Dlaczego nie może zrozumieć, że ja mam trudniejszy czas?"

        Popłakałem się ze śmiechu. Dziecko! Dlaczego nie możesz zrozumieć!

      • poniedzielny Śmieszne... 20.07.12, 10:06
        Ja mam cholernie stresującą pracę i im gorszy mam dzień, tym większą przyjemność sprawia mi potem zabawa i przebywanie z dzieckiem. I oczywiście karmienie, mycie, czytanie, usypianie... Sama frajda i doskonałe odstresowanie :)
        • jolcia212 Re: Śmieszne... 20.07.12, 10:14
          zgadzam się pod warunkiem, że po powrocie z pracy szef nie prześladuje Cię telefonami, mailami.... zaznaczam, że jestem mamą 3-latka i czekamy na kolejną pociechę :)
          • poniedzielny Re: Śmieszne... 20.07.12, 10:23
            To mi nie grozi - sam jestem sobie szefem. Co jednak zwiększa stres, bo mam znacznie więcej odpowiedzialności (zapewnić pracę nie tylko sobie, ale i współpracownikom) i absolutnie nie mam czegoś takiego jak "pewność zatrudnienia" ;) Ale i tak uważam bycie tatą za coś wspaniałego i namawiam żonę na drugie dziecko.
            Żeby nie było - żonę namówiłem żeby wróciła do pracy. Uważam że niewiele jest rzeczy gorszych dla małżeństwa, niż sytuacja, kiedy jedno może się swobodnie realizować zawodowo, a drugie musi wszystko rzucić i siedzieć w domu. Nawet jeżeli na opiekę nad dzieckiem trzeba by przeznaczyć większość z jednej z pensji...
      • Gość: realista A ile masz dzieci ? IP: *.limes.com.pl 20.07.12, 10:24
        Bo ja mam dwójkę i mogę potwierdzić tezy artykułu - że problemy w pracy (problemy, nie drobne niedogodności) przenoszą się na relacje w domu. I oddziałują destrukcyjnie. Łatwo być teoretykiem, Martico.
      • Gość: welcometopoland Rodzic się stresuje bardziej gdy ma toksyczną żonę IP: *.t-mobile.pl 20.07.12, 10:33
        Brak seksu i kompromisu w małżeństwie niszczy psychikę dzieci o wiele bardziej.

        Brzydkie żony ciągną taki związek bo nie chce im się szukać innego...
        Mężowe brną dalej bo boją się utracić kontakt z dzieckiem po rozwodzie...
        • poniedzielny Re: Rodzic się stresuje bardziej gdy ma toksyczną 20.07.12, 10:37
          To po jaką cholerę się z nimi związali czy robili dziecko?
      • Gość: matka-polka Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je IP: *.234.247.17.mediahost.pl 20.07.12, 12:27
        ja osobiście bardzo bym chciała byc w domu z dziećmi, nie cierpie chodzić do pracy, ale muszę żeby się dołożyć do budżetu. W efekcie dzieci siedzą same w domu, nie wezmą sobie jeść nawet jak jest ugotowane, dom nieposprzątany, ja nie mam na nic sił po powrocie z pracy - KOSZMAR.
        Gdybym miała wybór - zostałabym w domu!
      • more-and-merry Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je 20.07.12, 12:45
        To prawda - stres źle wpływa na funkcjonowanie nie tylko człowieka jako matki czy ojca ale w ogóle. W poprzediej pracy miałem baaardzo stresujące dni i to było wykańczające wręcz. Przeniosłem się do Primesoft (programista) i czuję zmianę. środowisko pracy mi odpowiada, nie zdycham z nerwów, mimo, ze mam sporo pracy. Wazne jest żeby dogadywać sie ze swoim zespołem i szefem. poprzednio to nie wychodziło totalnie teraz jest OK. Mysle ze oje dziecaki tez czują róznice :P
      • watanabefigi lepiej zastanówcie sie, co się dzieje z gametami : 20.07.12, 13:27
        dobre: Nadmiar nie tylko regulacji
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja