dystansownik
30.08.12, 18:04
Jeśli firma np. płaci inżynierom nawet z kilkuletnim doświadczeniem po 2500-3000 zł brutto w Warszawie, niech się nie dziwi, że trudno im pozyskać pracownika, a na jednego zatrudnionego absolwenta odchodzi 2-3 doświadczonych pracowników. Znam taki przypadek, pewnie nie jedyny. O szkoleniach finansowanych przez pracodawcę i podwyżkach choćby niwelujących inflację można zapomnieć. To kto przyjdzie do pracy jak skończy się nawet dopływ desperatów po studiach bez doświadczenia?
Jeśli firma przyzwoicie płaci, zapewnia warunki rozwoju zawodowego, ścieżkę kariery oraz jest gotowa zainwestować w pracownika, to (może poza bardzo wysoko wyspecjalizowanymi stanowiskami) nie będzie miała problemu z obsadzeniem etatów.