Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicach...

    IP: 212.160.106.* 01.07.04, 10:17
    Witam wszystkich.

    Tak mi się życie ułożyło, że wybrałam sobie studia dziennikarskie. Jak
    wiadomo ogólnie ciężko jest znaleźć pracę, a w dziennikarskiej branży
    graniczy to z cudem. Jednak uparcie szukam na własną rękę, rozsyłam CV i
    odpowiadam na wszystkie ogłoszenia.
    W ciągu ostatniego miesiąca odezwało się do mnie 6 osób - każda z nich
    reprezentowała znany tytuł prasowy. Ku mojemu zdumieniu zapraszano mnie na
    rozmowy kwalifikacyjne - zdumienie było wywołane faktem rodzaju stanowisk
    jakie były mi proponowane. W mediach ciężko jest dostać etat, więc tego
    rodzaju propozycja może być szokiem. Jednak jeszcze większym szokiem jest
    rozmowa - na ogół poza redakcją. Mam w tej chwili 6 aktualnych propozycji
    pracy. Od zaraz. Haczyk jest jeden - za posadę muszę zapłacić. Ile?
    Równowartość 5 pensji... Co najmniej. Za to mam "gwarantowaną" umowę co
    najmniej na 3 lata.
    Podobną sytuację miałam przy okazji szukania pracy w agencjach PR - tam
    stawki wynoszą czasem nawet równowartośc 7 pensji.
    I co Wy na to? Czy wam też proponowano kiedyś płatną protekcję? I to nie
    wśród kręgu znajomych, ale zupełnie obcych ludzi?
    Obserwuj wątek
      • losiu4 Re: Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicac 01.07.04, 10:37
        Gość portalu: papryczka napisał(a):

        > Witam wszystkich.

        witaj, Papryczko :) widzę, że zrobiłaś jak obiecywałaś

        > W ciągu ostatniego miesiąca odezwało się do mnie 6 osób - każda z nich
        > reprezentowała znany tytuł prasowy. Ku mojemu zdumieniu zapraszano mnie na
        > rozmowy kwalifikacyjne - zdumienie było wywołane faktem rodzaju stanowisk
        > jakie były mi proponowane.

        a jakie to stanowiska? czyzby inne niż redaktorskie?

        > Jednak jeszcze większym szokiem jest rozmowa - na ogół poza redakcją. Mam w
        > tej chwili 6 aktualnych propozycji pracy. Od zaraz. Haczyk jest jeden - za
        > posadę muszę zapłacić. Ile?
        > Równowartość 5 pensji... Co najmniej. Za to mam "gwarantowaną" umowę co
        > najmniej na 3 lata.
        > Podobną sytuację miałam przy okazji szukania pracy w agencjach PR - tam
        > stawki wynoszą czasem nawet równowartośc 7 pensji.
        > I co Wy na to? Czy wam też proponowano kiedyś płatną protekcję? I to nie
        > wśród kręgu znajomych, ale zupełnie obcych ludzi?

        mnie osobiście nie, ale ale słyszało się to i owo. Tak więc dla mnie to temat
        znany. Zdziwiłem sie zdziebko że podobne rzeczy dzieją się wśród czwartej
        władzy, boć przecież to elita nieskalana... ale cóż, w Polsce żyjemy. Nie takie
        rzeczy sie widziało... aha, jeszcze jedno... na forum Praca w Wawie zapytuje
        się ktoś o obecnie obowiązujące stawki "za przyjęcie do pracy". Pozwolisz, że
        dam mu namiar na ten wątek?

        Pozdrawiam

        Losiu
        • losiu4 Re: Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicac 01.07.04, 11:07
          Gość portalu: papryczka napisał(a):

          > Proszę uprzejmie - podawaj każdemu, kto ciekawy.

          dzięki :)

          > Co do oferowanych stanowisk - fotoedytor, kierownik działu korekty,
          > samodzielny redaktor działu społecznego, samodzielny redaktor działu
          > sportowego ( po prostu etat - niesamowite zjawisko ) jeszcze raz fotoedytor i
          > na koniec asystentura dla sławy dzoennikarstwa polskiego ( 7 pensji ).

          nonono... tak z ciekawosci: masz może wykształcenie w tych kierunkach
          (szczególnie jesli o fotoedycję chodzi)? i jak? Idziesz na układ? (może nie
          odpisuj tu, a na priv - oczywiście jesli masz ochotę)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: papryczka Re: Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicac IP: 212.160.106.* 01.07.04, 11:19
            Mam wykształcenie dziennikarskie, choć niepełne jeszcze bo sie bronię niedługo.
            Jeśli chodzi o fotoedycję, to na studiach wybrałam specjalizację fotograficzną,
            ale komputer się sama uczyłam obsługiwać pod tym kątem...
            Co do korzystania z tych propozycji - teoretycznie mogłabym skorzystać, bo
            pieniądze by się jakoś znalazły, ale ja nie wierzę w trzyletnie gwarancje i
            inne zapewnienia tego typu. Ciekawe co by było gdybym była kompletną
            ignorantką - nie wierzę, że trzy lata by mnie trzymali na odpowiedzialnym
            stanowisku, gdybym nie wykonywała podstawowych obowiązków. A poza tym zawsze
            mógłby przyjść ktoś, kto zapłaci więcej. Dziękuję za taką pracę.
            • losiu4 Re: Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicac 01.07.04, 12:29
              Gość portalu: papryczka napisał(a):

              > Mam wykształcenie dziennikarskie, choć niepełne jeszcze bo sie bronię
              > niedługo.

              powodzenia w ostatniej batalii na tych studiach życzę:)

              > Jeśli chodzi o fotoedycję, to na studiach wybrałam specjalizację
              > fotograficzną,

              czyli jakieś podstawy by były

              > ale komputer się sama uczyłam obsługiwać pod tym kątem...

              znasz może jakieś specjalistyczne oprogramowanie? jakiś czas temu jedna
              dziewczyna żałowała, że nie wybrała specjalizacji dziennikarskiej czy jakiejś
              podobnej (coś ze składem było chyba). Na filologii polskiej studiuje. Mówiła,
              że wtedy przynajmniej jakoiś zawód w reku by miała i o pracę byłoby łatwiej...
              jak widać nie jest wesoło.

              > Co do korzystania z tych propozycji - teoretycznie mogłabym skorzystać, bo
              > pieniądze by się jakoś znalazły,

              czyli rozumiem że podziekowałaś albo podziękujesz za oferowaną pracę. Może to i
              dobrze...

              > ale ja nie wierzę w trzyletnie gwarancje

              jakbyś miała w reku papier z umową, to jakaś tam gwarancja by była...

              > i
              > inne zapewnienia tego typu.

              jeżeli byłyby to tylko słowa, to raczej masz rację... chociaż z drugiej strony
              mogłabyś dowód uzyskać na ew. sprawę sądową. Musiałabyś tylko to jakoś
              udokuentować. Tylko czy warte jest to nerwów i sumienia...

              > Ciekawe co by było gdybym była kompletną
              > ignorantką - nie wierzę, że trzy lata by mnie trzymali na odpowiedzialnym
              > stanowisku, gdybym nie wykonywała podstawowych obowiązków.

              z tym różnie może być. Ale chyba źle byś się czuła, gdybyś widziała jak
              współpracownicy na Ciebie patrzą.

              > A poza tym zawsze
              > mógłby przyjść ktoś, kto zapłaci więcej. Dziękuję za taką pracę.

              ano niby tak...

              Pozdrawiam

              Losiu
      • Gość: papryczka Re: Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicac IP: 212.160.106.* 01.07.04, 13:14
        Być może zdecydowałabym się na taki krok, gdyby to proponowała jakaś znajoma
        osoba, do której mogę juz mieć zaufanie, albo mam o niej konkretną opinię. Choć
        nie wiem - wydaje mi się, że taka kupiona praca nie ma gwarancji na przyszłość.
        Zawsze są nerwy no i oczywiście brak pewności, co do samego siebie. Nigdy nie
        wiesz, czy rzeczywiście się nadajesz, czy trzymają cię na układzie. Skórka
        zdaje mi się nie być warta wyprawki.
        • losiu4 Re: Jak zdobyć pracę w dziennikarstwie i okolicac 01.07.04, 13:52
          Gość portalu: papryczka napisał(a):

          > Być może zdecydowałabym się na taki krok, gdyby to proponowała jakaś znajoma
          > osoba, do której mogę juz mieć zaufanie, albo mam o niej konkretną opinię.
          > Choć nie wiem - wydaje mi się, że taka kupiona praca nie ma gwarancji na
          > przyszłość.
          > Zawsze są nerwy no i oczywiście brak pewności, co do samego siebie. Nigdy nie
          > wiesz, czy rzeczywiście się nadajesz, czy trzymają cię na układzie. Skórka
          > zdaje mi się nie być warta wyprawki.

          ano masz rację. Parę afer już z etgo powodu było. M.in. w jakimś pekaesie.
          Układ trwał, póki dyrektor nie zaczął zbyt wiele żądać...

          Pozdrawiam

          Losiu

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka