Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Książeczka sanepidowska

    02.10.12, 16:26
    A właściwie książeczka do celów sanitarno-epidemiologicznych.
    Może ktoś mi wyjaśni jak to jest.
    Czytając ogłoszenia o pracę wpadłam na pomysł, żeby ją zrobić bo jest czasem wymagana.
    Zrobiłam badania na posiew, tudzież morfologię i badania moczu. Oczywiście prywatnie, bo przecież nikt mnie nie skierował.
    Najpierw powiedziano mi w prywatnej przychodni, że z tymi wynikami mam pójść do lekarza medycyny pracy. Potem okazało się, że nie mogę, bo muszę mieć skierowanie z miejsca pracy z informacją o jakie stanowisko chodzi.
    Czyli zostałam z wynikami i pustą książeczką sanepidowską.
    I tu pytanie. Jeżeli w ogłoszeniu wymagana jest książeczka sanepidowska, co to właściwie oznacza?
    Przecież ważną książeczkę mają tylko ludzie, którzy pracowali i wyrobili ją sobie w ciągu ostatnich paru lat.
    Z góry dzięki za pomoc.

      • Gość: lady Re: Książeczka sanepidowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.12, 17:33
        książeczkę możesz sobie wyrobić na własną rękę, ale za wszystko płacisz, łącznie z wizytą u lekarza medycyny pracy. ja właśnie w ten sposób wyrabiałam swoją książeczkę na studiach. nie miałam skierowania od pracodawcy, wyrabiałam ją, bo była mi w tamtym czasie potrzebna do pracy, o którą się starałam. zrobiłam badania sanepidowskie, kupiłam książeczkę w kiosku i z tymi badaniami i książeczką poszłam do lek. medycyny pracy bez skierowania, oczywiście musiałam za to zapłacić.
        • siostra.bronte Re: Książeczka sanepidowska 02.10.12, 17:52
          Dzięki. Ale w prywatnej przychodni powiedziano mi, że muszę mieć skierowanie od pracodawcy, bo nie można wyrobić książeczki "ogólnej", bez informacji o jakie stanowisko chodzi.
          Chyba, że wprowadzono mnie w błąd?
          • siostra.bronte Re: Książeczka sanepidowska 02.10.12, 17:52
            To ja, tylko z innego konta :)
            • Gość: lady Re: Książeczka sanepidowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.12, 18:13
              ja jak byłam u lekarza, powiedziałam mu, o jakie stanowisko chodzi i bez problemu wypisał. ale szukałam go na własną rękę i szukałam takiego, który zgodziłby się podbić za opłatą.
              pytałaś w tej prywatnej przychodni, czy możesz za opłatą? bo może oni pomyśleli, że chcesz drogą standardową i dlatego zażądali skierowania. rozglądnij się u siebie, na pewno znajdzie się lek. medycyny pracy, który podbije Ci książeczkę za opłatą. najważniejsze badania masz zrobione, on ma tylko podbić. aha, oprócz pieczątki i wpisu w książeczce powinien Ci jeszcze wydać zaświadczenie lekarskie z badania do celów sanit.- epidem., na którym będzie m.in. data następnego badania. badania sanepidowskie są bezterminowe, ale profilaktyczne do książeczki robisz co rok, ew. co 2 lata, to już w zależności jak lekarz ustali, u mnie było na rok.
              • anais_pl Re: Książeczka sanepidowska 02.10.12, 18:21
                Wydawało mi się oczywiste, że to odpłatna wizyta, ale może faktycznie zostałam źle zrozumiana. Ewentualnie poszukam gdzie indziej. Dzięki za pomoc.
                • Gość: lady Re: Książeczka sanepidowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.12, 18:51
                  zawsze możesz też zagadać do rodzinnego, jakby był problem z medycyną pracy. rodzinny ponoć też może wystawić orzeczenie. moja znajoma ostatnio aktualizowała książeczkę u rodzinnego :) a może zacznij od wizyty u rodzinnego? może udałoby się to załatwić bez płacenia.
                  • anais_pl Re: Książeczka sanepidowska 02.10.12, 20:10
                    Poczytałam sobie trochę na ten temat. Dużo tu niejasności.
                    Zgodnie z prawem to pracodawcy mają obowiązek wysyłania pracownika na badania sanitarno-epidemiologiczne. W praktyce, aby uniknąć kosztów oczekują od pracowników ważnej książeczki.
                    Ale czy można sobie wyrobić książeczkę prywatnie, na nieokreślone stanowisko? Tak jak ja, szukam pracy i chcę mieć ważną książeczkę. Przecież każda praca ma swoją specyfikę.
                    Ależ to pokręcone. W międzyczasie znalazłam w sieci paru lekarzy med. pracy, którzy nawet prywatnie nie podstemplują książeczki.
                    • Gość: lady Re: Książeczka sanepidowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.12, 21:01
                      bo to pracodawca powinien dać skierowanie na badania, ale że oszczędzają gdzie się da, to badania są na głowie pracownika. obecnie mało kto daje skierowania, większość wymaga gotowego pracownika z gotową książeczką i ludzie załatwiają to prywatnie. nie wiem, jak jest z nieokreślonym stanowiskiem, bo ja się starałam o jedno konkretne i pod tym kątem miałam wypisane zaświadczenie. być może będziesz musiała podać jakieś stanowisko. jak już się dostaniesz do lekarza, to się go o to wypytaj. a lekarza poszukaj przez forum Twojego miasta, kogoś Ci polecą. albo do rodzinnego :)
                      • anais_pl Re: Książeczka sanepidowska 02.10.12, 22:18
                        Jeszcze raz dzięki. Nie sądziłam, że to tak skomplikowane.
                        Jak zwykle u nas, przepisy i realia to dwie różne sprawy. To pracodawca ma obowiązek wysłać na badania, a w praktyce to fikcja. Jak to możliwe?
                        Jak pracodawca może wymagać ode mnie książeczki, którą sam powinien załatwić (czyli dać skierowanie)?
                        Jakiś absurd.
                        • nchyb Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 07:00
                          > Jak pracodawca może wymagać ode mnie książeczki, którą sam powinien załatwić (c
                          > zyli dać skierowanie)?

                          ta, pracodawca to tradycyjnie i już z założenia świnia wyzyskiwacz i oszust, więc jeszcze nim cię przyjmie do pracy, to chce cię orżnąć i naciągnąć.
                          Miejsce kelnerki np. potrafi się zwalniać co tydzień, dwa (oczywiście wszyscy wiemy że już z założenia to wyłącznie wina tego głupiego złodziejskiego pracodawcy), więc ten złodziej i oszust nie chce co tydzień dwa wydawać kilkudziesięciu - stu czy stu kilkudziesięciu złotych na badania i dlatego woli tych, co książeczkę mają ważną. A to oszust i złodziej perfidny... Powołałabym najlepiej w tym celu specjalną komisję sejmową, by sprawdzić skąd się tacy złodzieje biorą...
                          • nchyb Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 07:02
                            zapomniałam jeszcze dodać, ci pracodawcy to oprócz tego, ze z założenia złodzieje oszući i wyzyskiwacze, co wyłącznie maybachami jeżdżą (jak on się na tym sklepiku z pietruszką i ziemniakami maybacha dorobił? wyłącznie wyzysk), to jeszcze z założenia zawsze są głupsi od tych swoich pracowników!
                            Tylko do jasnej cholery, jeżeli są tacy głupsi, to jak im się udaje orżnąć tych biednych, ale mądrych? Tu też powołałabym kolejną komisję...
                            • tomeczek_44 Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 11:26
                              nchyb napisała:

                              > ci pracodawcy to oprócz tego, ze z założenia złodzieje
                              > oszuści i wyzyskiwacze, co wyłącznie maybachami jeżdżą (jak on się na tym
                              > sklepiku z pietruszką i ziemniakami maybacha dorobił? wyłącznie wyzysk),

                              Ten maybach to pewnie nie luksus narzędzie pracy. Ma duży bagażnik a czymś przecież trzeba wozić towar do sklepu :)
                              • nchyb Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 12:25
                                maybacha to do tej pory m.in. u pewnego pasterza dusz widziano (u tych przeciętnych sklepikarzy to tylko ich pracownicy na forum o luksusach prawią), a on biedny nie miał majątku i nie miał z czego grzywny zapłacić. Myślisz że w tym dużym bagażniku ornat wozi?...
                          • anais_pl Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 10:41
                            A gdzie ja napisałam, że pracodawcy to świnie?
                            Faktem jest, że przepisy nie są przez nich przestrzegane.
                            Napisałam przecież, że wszystkie badania zrobiłam PRYWATNIE. I za wizytę u lekarza med. pracy też mogę zapłacić. Ale co z tego skoro okazuje się, że z wydębieniem skierowania od pracodawcy też jest problem. Mam mieć ważną książeczkę i już. Kwadratura koła.
                            Jeżeli nie potrafisz niczego sensownego doradzić, to niczego nie pisz.
                            • nchyb Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 11:56
                              gdy wgłębisz się bardziej w forum to przeczytasz, zę właśnie tak większość pracowników postrzega szefów.
                              Co do przestrzegania prawa - przestrzegają.

                              Pracodawca ma obowiązek wysłać cię na badania przed przyjęciem do pracy. Koszt plus minus ok. 100. I nie chodzi o książeczkę do celów sanitarno-epidemiologicznych. Książeczka to inna bajka, czas jej wyrobienia trwa znacznie dłużej niż badań wstępnych i koszt też wyższy.

                              I teraz - pracodawca chce zatrudnić kogoś, kto będzie mieć kontakt z żywnością - czyli kandydat musi mieć książeczkę. Potrzebuje pracownika od zaraz, a nie za miesiąc czy dwa. Więc wybiera tego, co książeczkę już ma...

                              U mnie można wyrobić taką książeczkę bez skierowania, ale trzeba zapłacić. Znajoma robiłą niedawno, nikt wcale nie domagał się skierowania od pracodawcy. Od pracodawcy chcieli skierowanie na badania wstępne do pracy. To jest różnica.

                              I jeszcze co do badań - mam znajomego, który chciał zatrudnić kilka osób do pracy, potrzebne książeczka i badania. Głupek dawał skierowania na oba badania, płacił (niecałe dwieście złotych na osobę), a panie z gotową książeczką wyjeżdżały nad morze do pracy w sezonie.
                              Nie można domagać się od kandydata na pracownika kosztów badań - więc po prostu półtora tysiąca wyrzucił do śmieci. Teraz domaga się gotowej książeczki i tylko zleca badania wstępne.

                              Rozumiem go w pełni...

                              co do sensowności rady - po prostu musisz poszukać, dowiedz się w sanepidzie gdzie zrobić książeczkę i tyle...
                    • tomeczek_44 Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 11:23
                      anais_pl napisała:

                      > Zgodnie z prawem to pracodawcy mają obowiązek wysyłania pracownika na badania
                      > sanitarno-epidemiologiczne. W praktyce, aby uniknąć kosztów oczekują od
                      > pracowników ważnej książeczki.

                      No to sobie poczekają... A to dlatego, że robi się różne badania w zależności od stanowiska. Np. inne jeżeli będzie to praca w gastronomii, inne jeżeli to "tylko" kontakt z żywnością (np. sklep) a inne jeżeli to "tylko" praca z dziećmi (np. nauczyciel czy sekretarka w szkole).

                      > Ale czy można sobie wyrobić książeczkę prywatnie, na nieokreślone stanowisko?

                      No właśnie nie bardzo, z w/w powodów. Trudno wyrobić sobie książeczkę na "wszystkie stanowiska". Oczywiście może się tak zdarzyć, że wyrobisz sobie np. na gastronomię i akurat tam będą szukać pracowników.
                      Dowiedz się zresztą w sanepidzie: www.wsse.waw.pl/


                      I jeszcze jedna kwestia: jeżeli na własny koszt wyrobisz sobie książeczkę np. do pracy w gastronomii (tam jest chyba najwięcej badań i obostrzeń) to ona jest twoja i możesz się nią posługiwać przy szukaniu pracy (oczywiście jeżeli jest aktualna). Gdy to (przyszły) pracodawca wysyła cię na badania i płaci za nie, to książeczka jest jego i pozostaje w Twoich papierach u niego jeśli to skończysz tam pracę.
                      • nchyb Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 12:02
                        > I jeszcze jedna kwestia: jeżeli na własny koszt wyrobisz sobie książeczkę np. d
                        > o pracy w gastronomii (tam jest chyba najwięcej badań i obostrzeń) to ona jest
                        > twoja i możesz się nią posługiwać przy szukaniu pracy (oczywiście jeżeli
                        > jest aktualna). Gdy to (przyszły) pracodawca wysyła cię na badania i płaci za
                        > nie, to książeczka jest jego i pozostaje w Twoich papierach u niego jeśl
                        > i to skończysz tam pracę.

                        a jeżeli wyrobisz książeczkę na koszt pracodawcy a pracy nie podejmiesz, to pracodawca moze cię pocałować w d..ę...
                      • Gość: doinformowana Re: Książeczka sanepidowska IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.13, 00:39
                        wyniki badan, ktore sa zapisywane w ksiazeczce sanepidowskiej sa Tylko to wgladu dla lekarzy i osoby której to dotycza. Ludzie nie wiedza, pracodawcy nie wiedza i tak sie ten absurd toczy. dla pracodawcy jest tylko orzeczenie lekarza o zdolnosci do pracy na takim czy siakim stanowisku :) i wypisuje on takowe w oparciu o wyniki badan i takowe orzeczenie sobie pracodawca moze wsadzic w dokumenty :) jak zarzada zebym mu dala takze ksiazeczke z wynikami badan to lamie on pare ladnych przepisow ktore widnieja tylko na papierze, nikt ich nie egzekwuje, nie rozsiewa wiedzy na ten temat pracodawcom i wszyscy maja to w dupie i tak oto paradoks goni paradoks... firma ma obowiazek podpisania umowy z lek med pracy i do takowego wysyla swoim pracownikow czy tych ktorych zatrudnia, aktualna ksiazeczka oznaczac moze jedynie ze masz tam wpisy z przebytych kiedys badan jak np kal czy morfologia itp... i on decyduje czy mu to wystarczy zeby wydac orzeczenie pracodawcy ze sie nadajesz.
          • Gość: Paweł Re: Książeczka sanepidowska IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.13, 15:11
            U mnie masz od ręki,oryginał.
      • anais_pl Re: Książeczka sanepidowska 03.10.12, 16:06
        Chyba wcześniej miałam pecha. Znalazłam przychodnię, w której mogę wyrobić książeczkę za 60 zł. Uff.
        • justkaa777 Re: Książeczka sanepidowska 05.11.12, 12:12
          powiedz gdzie ta ksiażeczkę wyrabiałaś, bo też mam taka potrzebę:)
      • Gość: ewelina Książeczka sanepidowska IP: 213.158.221.* 24.03.14, 18:43
        Sama zrobilam sobie badania sanepidowskie żeby poprostu miec juz zrobione. Dostalam tylko wynik i kazano mi sie udac do lek. medycyny pracy a chcialam miec tylko te wyniki wbite do ksiazeczki. Wiec u lek. medycyny pracy wysłano mnie do sanepidu(było to już w innym miescie niz robione badania) i wbili mi wynik do ksiazeczki za 10 zł
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja