Gość: Wyzyskiwany
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.07.04, 23:08
Jest sobie pewna zagraniczna firma, która działa w Polsce. Szefem jest
obcokrajowiec, który praktycznie nie zna polskiego. Pracownicy są Polakami,
ale muszą znać w stopniu zaawansowanym język angielski.
Szef wymyślił sobie i wprowadził zakaz porozumiewania się między pracownikami
w języku polskim. Wytłumaczenie było takie, że on za bardzo nie zna polskiego
i pracownicy mogliby to wykorzystać i go obgadywać. Za złamanie tego zakazu
grożą kary: od upomnienia, przez karę finansową, aż do dyscyplinarnego
zwolnienia.
Czy to nie jest paranoja? Obcy kapitał zabrania Polakom pracującym w Polsce
mówienia po polsku! Nie mówiąc już o tym, że pracownicy są podle
wynagradzani. Ludzie z dyplomami renomowanych wyższych uczelni, z językowymi
certyfikatami zarabiają po 1500-2000 zł brutto.