Gość: znowuja
IP: *.tvtom.pl
13.10.12, 19:25
wszystko jest bezsensu. mam już parę lat na karku, starałam sie widzieć więcej, mieć trzeźwy ogląd na sprawy.
obserwuję życie, nie tylko moje, ale i innych dookoła
i jedyny sensowny wniosek jaki mi się nasuwa, to że życie nie ma sensu, że nie warto się starać i ze nawet jak masz marzenia, to zostaną one zweryfikowane, przeżute w papkę i wyplute.
w czymkolwiek.
na wszystkim się możesz zawieźć, rozczarować. możesz coś budować latami, wiązać z tym nadzieje oczekiwania, a to z dnia na dzień znika, albo trafia się komuś innemu.
chyba moją filozofią życiową zostanie - stay calm. w nic nie inwestować.
nie staraj się, nie angażauj za bardzo w nic.
ci co nie mają nadziei, nie odczują rozczarowania.
życie takie jest, zwyczajne, bez większych uniesień, ulotne, z dawką goryczy. dzisiaj jesteś tu, jutro tam. i co z tego? osiągniesz cel, chwilę się nacieszysz, a potem co? uświadamiasz sobie, że i tak to niewiele znaczy