Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca przyjechała do nich

      • Gość: zenek Re: Praca przyjechała do nich IP: 194.246.16.* 14.12.12, 08:20
        "nie placa skladek i kiedys beda zyli w biedzie"
        haha lepszego dowcipu dzis nie slyszalem. Czy placa skladki czy nie i tak dostana psie pieniadze na starosc o ile dozyja. Juz lepiej niech dostana wiecej pieniedzy niz wrzucaja te skladaki do studni bez dna
      • felix.lynx Bezrobocie, czyli brak pracowników 14.12.12, 09:02
        3 miesiące temu otworzyłem firmę w branży artystycznej, dałem ogłoszenia o poszukiwaniu pracowników, także w Urzędzie Pracy i... zaraz po świętach likwiduję firmę. Nie z powodu braku zamówień czy propozycji kontraktów, ale z powodu BRAKU PRACOWNIKÓW I WSPÓŁPRACOWNIKÓW. Na ogłoszenie w Urzędzie Prace zareagowało dużo, bo blisko 50 osób (a mam 10 miejsc pracy). Wszystkie wręcz w mailach błagały o jakąkolwiek pracę. Wszystkie zaprosiłem na rozmowę kwalifikacyjną i prezentację swoich umiejętności. Przyszło zaldwie 6 osób, czyli 12%, zostały 2 i to po minach widziałem, że raczej to one robioą mi łaske. Najgorzej było z chetnymi z ogłoszeń w internecie. Ponad 100 zgłoszeń. Na prezentację umiejętności przyszło 10%. Reszta - olała. Z tych, co pzryszli, połowa nie nadawała się do niczego. Ich CV i LM to kłamstwo na kłamstwie, konfabulkacje na najwyższym poziomie. Ci, których wybrałem, zostali zaproszeni kilka dni póxniej na podpisanie umów. Nie pzryszedł NIKT. Zaznaczam - stawki były wysokie, za jeden występ godzinny co najmniej 500 złotych netto.

        Niech nikt mi nie mówi, że w Polsce jest bezrobocie. W Polsce NIE MA KTO PRACOWAĆ. Dlatego, mając dobry rynek na swoje produkty, muszę zlikwidować firmę, bo sam nie bedę na raz w tym samym momencie wokalistą, skrzypkiem, gitatrzystą, basistą, trębaczem i perkusistą. Nie da się!
        • Gość: moe Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników IP: *.homenett.pl 14.12.12, 09:30
          Trochę ściemniasz ,gitarzyści ,trębacze i skrzypkowie to są trochę na innych prawach
          To tak jakby ktoś narzekał że jest mało portrecistów ;) ,a ci co sa dostępni to nic nie umieją
          • felix.lynx Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników 14.12.12, 10:06
            Podobno są na tych samych prawach - tak mi powiedziano w Urzedzie Pracy. Moje ogłoszenie nadal tam wisi. Od tygodnia nie miałem ani jednego zgłoszenia. Praca czeka. Był kontrakt 2000 PLN za granie na sylwestra, dla jednego muzyka - 6000 brutto dla kapeli. Niestety, nie udało się znaleźć chętnych!!!
            • Gość: moe Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników IP: *.homenett.pl 14.12.12, 10:19
              > Podobno są na tych samych prawach - tak mi powiedziano w Urzedzie Pracy. Moje o
              > głoszenie nadal tam wisi. Od tygodnia nie miałem ani jednego zgłoszenia. Praca
              > czeka. Był kontrakt 2000 PLN za granie na sylwestra, dla jednego muzyka - 6000
              > brutto dla kapeli. Niestety, nie udało się znaleźć chętnych!!!

              Moze nie ma muzyków ?
              Może nie było ofert przez parę lat i ludzie wyszli z zawodu ?

              To też wina tego kraju i wyborców ,że wybierają do władzy debili i faktycznie za jakiś czas ludzie w zawodach produkcyjnych znikną z rynku, bo nie będą przecież wiecznie czekać na oferty pracy .
        • Gość: ewa Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.12, 09:35
          Człowieku, wydajesz osąd na temat bezrobocia na podstawie ludzi z jednej branży. Cała Polska to nie grajkowie (którzy być może i mają wygórowane oczekiwania), to rzesza pracowników fizycznych, absolwentów nietrafionych studiów (jak ja np.). To, co mi proponują pracodawcy na rozmowach, to nawet nie jest jałmużna, to obraza godności człowieka: 4-5zł/godz bez ubezpieczenia. Nie mów więc, że nie ma kto pracować, po prostu rzadko zdarzają się pracodawcy patrzący na pracowników jak na ludzi.
          • felix.lynx Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników 14.12.12, 09:58
            Nie szukam TYLKO grajków, ale także innych osób, w tym także marketingowców, specjalistów d/s dotacji i grantów i innych, nawet pośrednio związanych z branżą artystyczna.

            Niedawno byłem w Bieszczadach, gdzie podobno jest bezrobocie strukturalne. Byłem nie na wczasach, ale wykonując swoją pracę. Na odcinku od Ustrzyków Górnych do Komańczy odwiedziłem każdą miejscowiość. I w każdej na drzwiach sklepów widziałem kartki "Przyjmę do pracy". Niektóre kartki pożółkły ze starości. Producenci słodyczy wręcz błagali, aby ktoś dostarczał im owoce leśne (jagody itp) niezbędne w ich pracy. Nikt z miejscowych się nie pofatygował, głównymi dostawcami byli młodzi ludzie, którzy przyjechali tam na wędrówkę po górach. Dziennie zarabiali na tym po 50 i wiecej złotych. To było jednak o wiele za mało dla miejscowych, umierających z głodu bezrobotnych. W Ostródzie kilka lat temu plantator truskawek rozpaczliwie poszukiwał pracowników do zbiorów. NIKT nie podjął u niego pracy, choć można było zarobić nawet 100 złotych dziennie. Człowiek stracił kilka milionów na niezebranych owocach!!! Pracowników znalazł dopiero na Dolnym Śląsku, 700 km od Ostródy!!! Podobno w Ostródzie bezrobocie przekroczyło 30%. Ale to chyba kłamstwo.
            • Gość: moe Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników IP: *.homenett.pl 14.12.12, 10:02
              Pracowałeś kiedyś w ten sposób ? Wiesz co to za praca ? Czy pracowałeś w tym rejonie ?
              Tak mało wiesz a tak szybko osądzasz
              Dziennie 50 zł ? co to znaczy ? Za 16 godzin pracy ? ;)

              • felix.lynx Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników 14.12.12, 10:17
                Gość portalu: moe napisał(a):

                > Pracowałeś kiedyś w ten sposób ? Wiesz co to za praca ? Czy pracowałeś w tym re
                > jonie ?
                > Tak mało wiesz a tak szybko osądzasz
                > Dziennie 50 zł ? co to znaczy ? Za 16 godzin pracy ? ;)
                >
                Pracowałem w tym rejonie. Nie przy zbiorach runa leśnego. Ale widziałem tych młodych ludzi, któtrzy z entuzjazmem biegali z łobiankami po lesie. Cukiernicy płacili 10 złotych za łobiankę jagód. Przy pomocy "grzebienia" taką łobiankę można było napełnić w ciągu 20-30 minut. To zła stawka - 20 złotych na godzinę przy zerowych kwalifikacjach? Oczywiście do tego lasu trzeba było dojść, nieraz nawet 3-4 km,. ale i tak opłaciło się tym młodym. 50 złotych w tym rejonie to równowartość 3 noclegów, albo 20 butelek piwa, albo 5 średniej wielkości obiadów...
                • Gość: moe Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników IP: *.homenett.pl 14.12.12, 10:28
                  No to biegali ,przecież piszesz ,że zbierali :)
                  Ojejku piszesz tak jak propagandzista z GW
                  3-4 km do lasu ,ale skąd z tej wsi ? Człowieku tam ,mają własne lasy ,własne pola ,oni często nie muszą zbierać dla kogoś (parobkować) ,tylko mają własny biznes czyli to gospodarstwo :)

                  A po lesie trzeba pochodzić kolejne 10 km ;)
                  Ja zbierałem jagody na włąsny użytek ,ledwo uzbieram dwie kobiałki przez cały dzień ,uprzednio sie szczepiąc anty kleszczem :) co tez trochę kosztowało ,dojazd autem też sporo kosztował itd.
                • Gość: greg0.75 Re: Bezrobocie, czyli brak pracowników IP: *.ceramika.agh.edu.pl 14.12.12, 11:36
                  a) fantastyczna wydajność
                  b) "grzebienie" sa nielegalne, ponoć z art. 153. kodeksu wykroczeń (mandat 250 zł)
      • felix.lynx Praca przyjechała do nich 14.12.12, 09:12
        Jaki jest najskuteczniejszy sposób zwalczenie bezrobocia w Polsce? Zlikwidować całkowicie zasiłki dla bezrobotnych i pomoc socjalną. Gwarantuje, że bezrobocie spadnie do zera, a wzrost PKB bedzie szybszy niż w Chinach.
        • Gość: mów_mi_Elvis Re: Praca przyjechała do nich IP: *.range86-128.btcentralplus.com 14.12.12, 11:25
          Chyba nie masz pojęcia, jak to jest z zasiłkami. Po pierwsze wcale nie tak łatwo się na zasiłek "załapać", a po drugie zasiłki dla bezrobotnych są wypłacane tylko przez jakiś czas. Pracowałam w PL przed laty legalnie przez 6 lat i kilka razy zmieniałam pracę, bo zamówienia się skończyły i rozwiązywano umowę albo kończono współpracę. Nigdy nie przysługiwał mi zasiłek, a bo: byłam zatrudniona przez 2 tygodnie na umowę o dzieło; bo za mało na umowę o pracę zarabiałam, ect... W pewnym momencie wyszło mi taniej nie pracować i wrócić do rodzinnego miasta, bo z wypłaty nie starczyło by mi na wynajęcie miejsca do mieszkania, opłaty, bilet miesięczny i lekarstwa. O innych luksusach jak jedzenie, ubrania i środki czystości nie wspominając.
          Mieszkanie z rodzicami było tańsze. Oczywiście nie był to szczyt moich marzeń, więc w tym czasie uczyłam się języka i wyleciała z PL. Żałuję, że tak późno...
        • 2005oli Re: Praca przyjechała do nich 16.12.12, 16:22
          Pewnie napisał to baran który nigdy nie był bezrobotny
      • tom_aszek Praca przyjechała do nich 14.12.12, 09:34
        " Czy lepiej wydać 300 zł na bilety, ale zarobić tysiąc złotych, czy nie wydać nic i czekać na kilkaset złotych zapomogi? "

        Pani się zastanawia czy lepiej dostać kilkaset zł czy się naharować i dostać te same kilkaset zł? Do wyciągnięcia wniosków nie potrzeba kalkulatora...
      • ben-oni Praca przyjechała do nich 14.12.12, 09:38
        Zrobili z Polski rezerwuar prawie darmowej siły roboczej. Przyjedzie sobie taki bus i nazbiera "siły roboczej" za 1000 euro/m-c (wysokość zasiłku dla bezrobotnego za zachodzie). A jak nie będziesz potrzebny to kopa w dupę ci dadzą na au revoir! Ale... pamiętaj Polaczku, jadąc na plantację do swego pana tracisz status bezrobotnego, więc jak wrócisz nawet po tygodniu, to zęby w tynk i bez ubezpieczenia jesteś (to dotyczy także tego pie...nia, że bezrobotni nie chcą pracy dorywczej na umowę... właśnie dlatego).
      • tom_aszek Praca tymczasowa :) 14.12.12, 09:44
        " Ludzie wciąż mylnie kojarzą, że praca tymczasowa oznacza, że pracują kilka miesięcy, potem przerwa, znowu zlecenie itd. A to nieprawda. Mamy pracowników, którzy w piątek kończą zadanie w firmie X, żeby w poniedziałek zacząć w firmie Y. "

        Często - W piątek kończą zadanie w firmie X i się dowiadują, że w poniedziałek nie zaczynają ani w firmie Y ani z w Z, bo "tymczasowo" nie ma dla nich pracy...
        • Gość: moe Re: Praca tymczasowa :) IP: *.homenett.pl 14.12.12, 09:58
          " Ludzie wciąż mylnie kojarzą, że praca tymczasowa oznacza, że pracują kilka
          > miesięcy, potem przerwa, znowu zlecenie itd. A to nieprawda. Mamy pracowników,
          > którzy w piątek kończą zadanie w firmie X, żeby w poniedziałek zacząć w firmie
          > Y.
          "
          >
          > Często - W piątek kończą zadanie w firmie X i się dowiadują, że w poniedziałek
          > nie zaczynają ani w firmie Y ani z w Z, bo "tymczasowo" nie ma dla nich pracy..
          > .


          I jeżeli są poza miejscem zamieszkania ,są w czarnej dziurze i pod kreską
      • Gość: hmm oddziały oddzwonimy IP: *.cpe-338355.ip.primehome.com 14.12.12, 10:25
        Tam nie ma od-działów agencji pracy.
        Po latach słuchania obietnic typu "od-dzwonimy" - może się czepiam, ale niech mi ktoś wyjaśni po co te myślniki.
        • Gość: moe Re: oddziały oddzwonimy IP: *.homenett.pl 14.12.12, 10:38
          o latach słuchania obietnic typu "od-dzwonimy" - może się czepiam, ale niech m
          > i ktoś wyjaśni po co te myślniki

          To nowomowa
        • Gość: gsc Re: oddziały oddzwonimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.12, 10:53
          Ja podejme sie pracy za 1000 euro, moze redakcja dalaby jakis kntakt??
      • Gość: artykulimbecyla Praca przyjechała do nich IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.12, 11:31
        Byłem za granicą. Polscy pracownicy to najbardziej pracowita grupa społeczna na świecie. W dwa lata dorabiają się wszystkiego do życia w USA czy Niemczech. Tak uważam, ale za stawki poniżej skraju ubóstwa i do tego u chama który poniewiera ludźmi bo uważa się za pracodawcę nikt pracować nie chce.To nie jest XIX wiek - przynajmniej tak twierdza media. Trzeba zrozumieć ludzi albo samemu spróbować pracy za 1000 zł z biletem za 300 u chama i wtedy pouczać innych. Ten workbus powinien mieć osobę, która przeszła takie doświadczenie i niech ona doradza szczerze ludziom patrząc im w oczy bo gadać dyrdymały to każdy małolat student umie.
      • heine-ken Praca przyjechała do nich 14.12.12, 12:56
        Jest tylko jeden sposób, aby skutecznie rozwiązać problem hipokryzji w tym temacie. Każdy bezrobotny powinien zostać zatrudniony przez gminę w pełnym i stałym wymiarze czasu pracy za np. 80% wynagrodzenia minimalnego. Co mieli by robić? Sprzedawać swoją pracę na zewnątrz, a jeśli nie będzie popytu, robić cokolwiek użytecznego społecznie: sprzątać, remontować, pomagać w szkołach, szpitalach, schroniskach, hospicjach, itd. Na wstępie odpada:
        1. szeroko pojęta szara strefa, włącznie z gospodyniami i utrzymankami, czyli pewnie 2/3 oficjalnych bezrobotnych,
        2. ci, którzy nie umieją utrzymać trzeźwości czy ogólnie dyscypliny niezbędnej do codziennego pojawiania się w pracy - kolejne 10-15%.

        Pozostają na placu boju ci, którym naprawdę zależy na pracy i pieniądzach. Takie osoby mają:
        1. gwarantowaną pracę za te wspomniane 80%,
        2. innych ludzi zamiast alkoholu i tv, brak ryzyka popadnięcia w syndrom długotrwałego bezrobocia,
        3. przepraszam za słowo - coaching, możliwość doszkolenia się, wszelkie wsparcie w przejściu do lepszej, rynkowej pracy.

        Gmina ma korzyści w postaci pożytecznej pracy (zamiast oglądania seriali na polsacie). Oczywiście wprowadzenie takiego modelu było by na wstępie bardzo kosztowne, ale w dość krótkim czasie cały kraj wyszedłby na plus. Tak więc stopniowo, gmina po gminie, dałoby się to zrobić.
        • Gość: moe Re: Praca przyjechała do nich IP: *.homenett.pl 14.12.12, 13:18
          Ile wynosi wynagrodzenie minimalne ?
          • tomeczek_44 Do końca 2012 - 1500 brutto, potem 1600 brutto 14.12.12, 22:50
            Gość portalu: moe napisał(a):

            > Ile wynosi wynagrodzenie minimalne ?

            Do końca 2012 r. 1500 brutto czyli ok. 1100 netto.
            Oczywiście - 1100 złotych polskich :)

            "Jak szaleć - to szaleć! Kelner! Podwójną kaszankę proszę!"
      • leniwa22 Praca przyjechała do nich 14.12.12, 14:50
        Szanowna pani Marto. Pani mi proponuje po 30 latach pracy w Polsce i w wieku 56 lat pracę za granica do opieki nad starszymi ludźmi ? Czy ja dobrze rozumiem? Czy w naszym kraju juz nic niema do roboty ? Czy ja jako babcia mam się tułac po obcych krajach i wycierac tyłki schorowanym obcokrajowcom. Pani wybaczy, ale wolę zdechnąc we własnym kraju.
      • Gość: Kowalski Praca przyjechała do nich IP: *.tktelekom.pl 15.12.12, 18:42
        @Wioletta Jankowska:
        Z jakiej bajki Pani jest? W jakim świecie Pani funkcjonuje?
        "Czy lepiej wydać 300 zł na bilety, ale zarobić tysiąc złotych.."

        Czy wie Pani np. że jest zima i te 700zł to nawet nie wystarcza na tonę węgla?
        A jedzenie, środki czystości, zwykłe rachunki?
        Co Pani powie, że pracując niby pracodawca dziwi się, że pracownikowi trzeba dać rękawiczki
        zwykłe, najzwyklejsze za parę groszy dosłownie.
        A odzież robocza, buty?
        Niech Pani popracuje po 10h-12h za głodowe stawki gdzie nawet ciężko o przerwę.

        Czy pracowałaby by Pani za 700zł na miesiąc? Starczy na kosmetyki albo waciki?
        Czy nosi szanowna Pani firmowe ciuchy? Czy za 700zł starczy Pani na rachunki, ubrać się zjeść itd?
        A jak Pani dojeżdża do pracy? Autem za kilkadziesiąt złotych?
        Polecam piechotką po 6-7km w jedną stronę. Potem polecam zatłoczonego busa, gdzie jeździ się ściśniętym jak sardynka albo gorzej. To nie żart.
        Czas pracy 10h. Ponadto "pracodawca" chce, żeby przychodzić (żeby przygotować wszystko) sporo wcześniej, ale nie płaci i to samo po pracy, żeby zostawać, żeby zostawać posprzątać.
        Zgoda porządek musi być, ale takie rzeczy powinny być robione w godzinach pracy.
        Za takie nadgodziny oczywiście nie płaci.
        W efekcie na dojazd i prace to wychodzi 12-13h godzin dziennie.
        Magiczna stawka 5zł, odzież robocza na swój koszt. Polecam spędzić 10h na dachu przy 30 stopniach w lato. Oczywiście woda mineralna na swój koszt.
        Cud jak dostanie się rękawiczki.

        Teraz chyba wie Pani dlaczego....

        "Z moich obserwacji wynika, że niezależnie od wieku ludzie w Polsce chcą zarobić teraz, już, natychmiast. I to jak najwięcej. O przyszłości nie myślą."

        Jak można myśleć o przyszłości kiedy człowiek musi zjeść teraz, ubrać się dziś......
        Kiedy dziś potrzebuje pieniędzy...
        Jak można mieć długofalowe plany na przyszłość kiedy teraz podstawowe potrzeby nie są zaspokajane.

        "O przyszłości nie myślą"
        Przyszłość niektórych ludzi to dziś: żeby nie być głodnym i ubrać się.
        Pani przyszłość to zapewne problem pojechania gdzieś na wakacje, albo wyboru ciucha za "700zł".

        Nie mierzy się ludzi jedną miarą.
        Tym co Pani mówi obraża Pani ludzi i traktuje ich z góry i gorzej w rażący sposób.






      • leniwa22 Praca przyjechała do nich 15.12.12, 19:28
        Polacy są ludźmi inteligentnymi, wykształconymi i nie chcą pracowac na wyzyskiwaczy. Ciekawe ile agencja zarabia na kazdym pracowniku. A moze agencja pracuje charytatywnie.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja