Gość: cysarok Re: Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 19:09 Ja już dostałem podwyżkę, 300 zł i umowa na kolejny rok :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny 2013 Re: Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 19:45 a ja od stycznia 2013 jestem bezrobotny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.13, 19:56 no dość tego dobrobytu bo juz wam sie w tych niewolniczych głowach powoli przewracało .1500netto to teraz bedzie luksus a praca to dla najlepszych przywilej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guz Re: Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok IP: *.static.sitel.net.pl 02.01.13, 21:25 Ja dostałem za grudzień wypłatę 806 zł netto, czyli poniżej minimalnej ustawowej z zeszłego roku. (Tak wiem, mogę wynająć prawnika i iść do sądu...) Więc 1500 to dla mnie jak najbardziej marzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok 02.01.13, 21:39 Ja od dwóch lat nie widziałem podwyżki, a inflacja cały czas robi swoje... Za 300 zł podwyżki, przynajmniej realnie dostałbym 100 zł więcej niż zarabiałem 2 lata temu. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dasda Czyli nie wzrosną składki ZUS. Czyli będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 09:11 normalnie bo jakim cudem przedsiębiorcy mają wyższe składki skoro jest kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Czyli nie wzrosną składki ZUS. Czyli będzie 03.01.13, 16:26 A i tu jesteś w mylnym błędzie, bo o składki minimalne państwo już zadbało podnosząc fikcyjne, ale ustawowe minimalne wynagrodzenie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 20:37 Jak sądzicie, czy pracujący oraz związki zawodowe i organizacje pracodawców zgodzili by się na obniżenie zarobków np o 5% przy skrócenie czasu pracy o te same 5% czyli z 2000 godzin do 1900 godzin rocznie. Korzyści z takiego rozwiązania - przynajmniej jedna wymierna, bezrobocie zmniejszyło by się co najmniej o 1-2 %. Skąd to pytanie ? Dane OECD dotyczące czasu pracy w krajach tej organizacji wykazują niezbicie że nasza mizeria może wynikać właśnie z wydłużonego czasu pracy i nic tu nie da nazywanie Polski zieloną wyspą :-(. stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=ANHRS Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Ja bym zaakceptowal 95% placy nawet jakby 02.01.13, 21:00 mi powiedzieli zeby wcale do roboty nie przychodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Nie ocena a pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 21:14 Myślę, że nie. Obniżenie wynagrodzeń o 5% to dla wielu katastrofa. Większość raczej goni za nadgodzinami, choćby za te same stawki. Dopiero przy 180-190 godzinach udaje mi się dopiąć budżet. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 21:36 Gość portalu: joanna napisał(a): > Myślę, że nie. Obniżenie wynagrodzeń o 5% to dla wielu katastrofa. Zgadzam się że zabrać 5 % zarobków to katastrofa. Trzeba szukać obejścia - tylko proszę z góry nie wieszać na mnie psów :-) Zamrozić płace na 2 lata przy spodziewanym ich rocznym wzroście - to 7% Biorąc pod uwagę "nadgodzinowców" łatwiej będzie im o nadgodziny, ale wyhamują spadek bezrobocia - efekt ostateczny zmniejszenie rocznego czasu pracy tylko do 1900 godzin też mało zachęcający :-( By osiągnąć cywilizowany europejski wymiar czasu pracy w roku to trzeba by zejść poniżej 1800 godzin. Niemcy przez kilka lat zeszli do ~ 1400 godzin ale to w okresie dużego wzrostu gospodarczego. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 21:56 > Zgadzam się że zabrać 5 % zarobków to katastrofa. > Trzeba szukać obejścia - tylko proszę z góry nie wieszać na mnie psów :-) > Zamrozić płace na 2 lata przy spodziewanym ich rocznym wzroście - to 7% Zamrożenie obniża realnie płace poprzez inflację niż nieosiągnięcie spodziewanego wzrostu. Ten zwykle (średnio oczywiście) jest trochę wyższy od inflacji. Niestety sposób nie najlepszy co widać po budżetówce, która ma zamrożone płace. Kombinatorzy i tak wyjdą na swoje, nieroby i tak nie będą nic robić, a nikt inny ich nie zatrudni. Za to biednieją wydajni pracownicy i uciekają do komercji jeśli tylko mogą. Szukanie oszczędności przez zamrożenie płac czy obniżki, to zazwyczaj pierwszy krok, bo jest on najłatwiejszy i od razu się lepiej "sumuje w tabelce". Jednak realne oszczędności tak naprawdę tkwią w restrukturyzacji. Kiepski system zarządzania, rozrzutność, przejadanie kasy zamiast inwestowania, to niestety u nas nadal standard. Ja pracuję w firmie, gdzie przez złą organizację traci się często 20-30% czasu. Nadgodzin wykazywać nie można, a część osób które rzeczywiście przykładają się do swoich obowiązków, nabija o 10-12h dziennie. Z drugiej strony jest trochę osób na zbędnych stanowiskach, które realnie nie robią prawie nic, tylko nikt ich nie chce ruszyć. W efekcie zamiast podnosić pensje pracującym, a wywalić nierobów, właśnie stosuje się taktykę zamrażania płac. W moim dziale w ciągu roku zwolniła się 1/4 osób, na dodatek takich, które na siebie zarabiały i to z niezłą górką. o jest Polska właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 22:08 dystansownik napisał: > Zamrożenie obniża realnie płace poprzez inflację niż nieosiągnięcie > spodziewanego wzrostu. To oczywiste - zawsze administracyjne rozwiązanie przynosi więcej strat niż wypracowane metodą prób. Wydaje się że wydajność pracy jest najbardziej związana z organizacją pracy. Jednak z uporem maniaka będę powtarzał Polska to nie wyspa obojętnego koloru i tutaj występować muszą tendencje i rozwiązania przynajmniej podobne do rozwiązań w innych krajach OECD - czyli skracanie czasu pracy musi być wprowadzone - lepiej wcześniej niż później. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 06.01.13, 14:35 W uzupełnieniu wcześniejszych wypowiedzi. Są jednak specjaliści, analitycy zajmujący się tym tematem :-) Pan Łukasz Piechowiak z portalu Bankier.pl napisał świetny artykuł "Czy 40 godzinny tydzień pracy ma sens". Wyjaśnia w artykule wiele spraw i ogólnie potwierdza tezy do których tu doszliśmy. Patrz: www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-40-godzinny-tydzien-pracy-ma-sens-2634963.html Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Dokladnie, odeszly osoby, ktore zarabialy na firme 02.01.13, 22:17 A ty dystansownik zwalniasz sie? Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Dokladnie, odeszly osoby, ktore zarabialy na 02.01.13, 22:33 > A ty dystansownik zwalniasz sie? Nie. Zacząłem się uczyć dbania tylko i wyłącznie o własne interesy i całkiem nieźle pomaga to funkcjonować w takim systemie pracy. Na dodatek, paradoksalnie przez osoby które poodchodziły, w niektórych dziedzinach zawodowych rozwijam się szybciej niż gdyby one nadal pracowały. Póki się rozwijam i nie zależy mi specjalnie na pieniądzach, jeszcze sobie popracuję. Gdyby się coś znacznie pogorszyło, wtedy pomyśle o zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Rozumie sie, osoba na zbednym stanowisku 02.01.13, 23:48 która realnie nie robi prawie nic, tylko nikt jej nie chce ruszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guz Re: Nie ocena a pytanie. IP: *.static.sitel.net.pl 02.01.13, 21:27 To niemożliwe o czym piszesz, chyba że masz na myśli tylko budżetówkę. Obecne trendy są raczej odwrotne- czyli maksymalne "uelastycznienie" pracy (czyt: jak obie strony się zgodzą to nikomu nic do tego) Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 21:38 Gość portalu: guz napisał(a): > To niemożliwe o czym piszesz, chyba że masz na myśli tylko budżetówkę. Nie - dane OECD (chociaż im do końca wierzyć nie można, patrz Grecja) dotyczą całego rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 21:47 Gość portalu: guz napisał(a): > Obecne trendy są raczej odwrotne- czyli maksymalne "uelastycznienie" > pracy (czyt: jak obie strony się zgodzą to nikomu nic do tego) Przepraszam - poprzednio skupiłem się na pierwszej części wypowiedzi. Nie jestem prawnikiem, ale dopuszczenie w stosunkach pracy do całkowitej wolności stron w kształtowaniu porozumienia - jest skrajnym liberalizmem niemożliwym do utrzymania. Przytoczone wyżej dane OECD wyraźnie wskazują że czas pracy zmniejsza się na całym świecie na razie do 35 godzin tygodniowo, tylko u nas - zatrzymaliśmy się na końcu PRL-u 40 godzin tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 22:05 > tylko u nas - zatrzymaliśmy się na końcu PRL-u 40 godzin tygodniowo. Do czegoś lepszego niestety nasza gospodarka jeszcze nie dojrzała. Problem jednak tkwi w podejściu. Po pierwsze, fikcja 40h tygodniowo. Wśród moich znajomych standardem jest spędzanie w pracy średnio 10h dziennie, plus zabieranie roboty do domu jeśli jest taka potrzeba. Część robi to bo wymaga tego pracodawca, część dlatego, że swoją pracę lubi i chce się z niej dobrze wywiązać. Niestety te 40h są zazwyczaj wariantem optymistycznym. Po drugie, elastyczność, to nie twarde godziny. Czasem dostosowanie się do potrzeb pracodawcy, czyli jak jest robota to się posiedzi dłużej, a jak jej nie ma, to można wyjść wcześniej. Czasem po prostu elastyczne godziny zamiast sztywnych 8-16 możliwość przyjścia między 6-10 i odsiedzenia 8h, albo po prostu łączne nabicie ilości godzin na koniec miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 22:18 dystansownik napisał: > Do czegoś lepszego niestety nasza gospodarka jeszcze nie dojrzała. No to widocznie jestem podatny na propagandę że gonimy i doganiamy UE. Utrzymanie rocznego wymiaru czasu pracy 2008 godzin (tygodniowy wymiar czasu pracy jest tutaj mniej istotny) dowodzić będzie że cofamy się w stosunku do innych krajów Europy! Jest to nie możliwe. W dyskusjach na temat wieku emerytalnego podaję przykład. Nigdy tak nie było żeby Polak aby przejść na emeryturę musiał przepracować w przeliczeniu na godziny - 10 lat więcej niż Francuz czy Niemiec. Nie tylko w PRL-u, ale i przed II wojną spowodowało by to rewolucję. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 22:38 > Nigdy tak nie było żeby Polak aby przejść na emeryturę musiał przepracować > w przeliczeniu na godziny - 10 lat więcej niż Francuz czy Niemiec. Teraz będzie trzeba pracować coraz więcej. Nikt się chyba nie łudzi z obecnych 20-30 latków, że na emeryturę przejdzie w wieku 67 lat. Problemem jest demografia. Teraz mamy za dużo ludzi, za mało pracy, za wysokie ceny i w efekcie marny przyrost naturalny. Na dodatek musimy przejść z systemu w którym obecne pokolenia pracują na obecnych emerytów, na system, gdzie każdy rzeczywiście odkłada na swoją emeryturę. Za 20-30 lat obecny nadmiar siły roboczej zamieni się w nadmiar emerytów, a z kolei będzie zbyt mało rąk do pracy, żeby na te emerytury zarabiać. Dodając do tego wszystkiego nierówności godzinowe, śmiałbym twierdzić, że statystyczny Polak będzie musiał przepracować o połowę więcej na emeryturę niż statystyczny Niemiec czy Francuz. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 03.01.13, 09:31 dystansownik napisał: > Dodając do tego wszystkiego nierówności godzinowe, śmiałbym twierdzić, > że statystyczny Polak będzie musiał przepracować o połowę więcej na > emeryturę niż statystyczny Niemiec Pokazałeś narastający paradoks który należy rozwiązać. Niemożliwe jest by gdziekolwiek na świecie a szczególnie w sąsiadujących krajach różnice w ustawowym czasie pracy osiągnęły 50%. Pierwszym krokiem w rozwiązaniu tego problemu będzie zmiana tzw. ustawy incydentalnej (emerytalnej). Dostrzegłem absurd skokowego wzrostu ilości godzin pracy do emerytury późno - ale nie jestem w stanie pojąć że tego nie ujawnili? nagłośnili? wyjaśnili? specjaliści od rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guz Re: Nie ocena a pytanie. IP: *.static.sitel.net.pl 02.01.13, 22:18 Mi chodziło o "techniczny" sposób wprowadzenia modelu krótszej pracy. Jak? Z czysto teoretycznego punktu widzenia. W Polsce istnieje takie coś, jak "umowa o dzieło", w której nie uwzględnia się czasu pracy, praktycznie jak 2 strony się dogadają między sobą to cała reszta może ich cmoknąć w tyłek (nawet ZUS, do którego "dziełownik" wcześniej czy później się zwróci). Więc w razie administracyjnego nakazu zmniejszenia czasu pracy- po prostu wszyscy przeskoczyliby na taką formę zatrudnienia (tracąc przy okazji prawo do emerytury, urlopu, gruszy itp.) Efekt byłby odwrotny do zamierzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 22:28 Gość portalu: guz napisał(a): > Mi chodziło o "techniczny" sposób wprowadzenia modelu krótszej pracy. Jak? > Z czysto teoretycznego punktu widzenia. No właśnie dla tego pisałem że tutaj jest konieczna zgoda a nawet więcej porozumienie ludzi, związków zawodowych, organizacji pracodawców, państwa (czyli sejmu). Co do umowy o dzieło to zdaje się ona już przynosi więcej strat i kłopotów wszystkim niż korzyści. Wiem jedno - roczny wymiar czasu pracy w Polsce to na tle Europy anachronizm. Trzeba szukać rozwiązania - ja rozwiązania nie znam, ale wydaje mi się że wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z istnienia tego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guz Re: Nie ocena a pytanie. IP: *.static.sitel.net.pl 03.01.13, 00:28 czyli po prostu proponujesz to, co przeciętny wykonawca reggae - rewolucję, odrzucenie systemu, odsunięcie babilonu itp. jak pisałeś w pierwszym poście o liczbach, procentach to wziąłem Cię na poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 03.01.13, 09:18 Gość portalu: guz napisał(a): > czyli po prostu proponujesz to, co przeciętny wykonawca reggae - rewolucję, > odrzucenie systemu, odsunięcie babilonu itp. Nie! Chcę zwrócić uwagę że inni ten problem rozwiązali a u nas on narasta. Nawet więcej w Polsce tego problemu nawet się nie dostrzega. W Niemczech Schroeder przez kilka lat przeprowadził taką reformę, ale to inny kraj, inne warunki, inny czas. Rewolucje szkodzą, reformy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez pracy Re: Nie ocena a pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 12:00 < Rewolucje szkodzą, reformy nie. > Tusk obiecał reformy przed wyborami i poszedł spać Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 21:42 > Jak sądzicie, czy pracujący oraz związki zawodowe i organizacje pracodawców > zgodzili by się na obniżenie zarobków np o 5% przy skrócenie czasu pracy Ludzie by się nie zgodzili. Większość wolałaby pracować nawet dłużej, gdyby wiązały się z tym większe pieniądze. Dlatego w firmach i instytucjach, gdzie nadgodziny są naprawdę płatne, wielu ludzi bardzo chętnie je nabija. Dlatego też pracodawcy preferują system zadaniowy, bo wtedy nie obchodzi ich ile pracownik siedzi w robocie, byle robota była zrobiona. Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Nie ocena a pytanie. 02.01.13, 21:53 dystansownik napisał: > Dlatego też pracodawcy preferują system zadaniowy, bo wtedy nie obchodzi > ich ile pracownik siedzi w robocie, byle robota była zrobiona. No właśnie - pracodawca musi sobie zdać sprawę że pracownik który chce tylko zrobić robotę jest nie dużo lepszy od niewolnika. Pracodawcy powinno zależeć na pracowniku który chce dobrze zrobić robotę. Przykład dałem w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,23,141470859,141470859,Brytyjscy_policjanci_dorabiaja_poza_sluzba.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: precel Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 21:52 A to rosły kiedyś komuś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (x)(x) Re: Prognozy wynagrodzeń na 2013 rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 01:37 30% wywalono pracownikow z tvnu np. :P czemu o tym nikt nie gada haha w agorze tez od kilku lat cyrk na kolkach. Odpowiedz Link Zgłoś
martica 'juz nie beda rosly' - nie rosna od dawna! 03.01.13, 09:27 Nie wiem komu wzroslo zdaniem sedla&sedlak. Ich srednie i opinie nijak sie maja do rzeczywistosci, bo prawie wylacznie sprawdzaja pensje menedzerow wyzszego szczebla. Im moze wzroslo, kosztem tych co na drabince siedza nizej. Bo ich pensje realnie spadly biorac pod uwage rosnaca inflacje i rosnace ceny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Badanie Studentów Ty też możesz mieć wpływ na Twoją karierę! IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.01.13, 11:45 Chcesz by pracowało się lepiej? Pokaż pracodawcy jak powinny wyglądać praktyki, staże i pierwsza praca! Wypełnij ankietę na www.BadanieStudentow.pl i wygraj iPoda nano 7g. Badanie studentów 2012 jest już czwartą edycją badania, w którym studenci ekonomicznych kierunków z całej Polski wyrażają swoje opinie na temat odbytych praktyk czy staży, a także przedstawiają preferencje dotyczące pierwszej pracy. Badanie to poprzez odpowiedzi studentów ma na celu rzetelne prześwietlenie warunków oferowanych praktyk i staży oraz pomóc pracodawcom w lepszym dopasowaniu swej oferty do oczekiwań potencjalnych pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś