Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ew. ograniczenie praw emerytów do dorabiania

    IP: *.icpnet.pl 20.03.02, 22:53
    Nie wiem jak to nazwać: debilizm, chamstwo, złodziejstwo czy poprostu
    skundlenie. Po podobnie "mądrych" propozycjach b. wiceminister Lewickiej
    obecnie prezentuje m.in. Hausner równie ciekawe propozycje dokopania emerytom.
    Najlepiej byłoby ,aby emeryci i renciści poddali się eutanazji a następnie
    jeszcze w dodatku utylizowali na własny koszt. Problem byłby rozwiązany na
    jakiś przynajmniej czas.
    Nie rozumiem jak można tak nagminnie łamać prawo Panie Ministrze III RP
    [przepraszam za wyrażenie]. Ja przeszedłem na emeryturę w określonych warunkach
    ze służby państwowej [w Wojsku Polskim]i państwo gwarantowało mi stosowną
    waloryzację świadczenia jak również możliwość dorobienia zgodnie z przepisami.
    Nie dotrzymało ani jednego ,ani drugiego. Jak nie dorobię do emerytury, to nie
    będę miał na czynsz lub na życie; eksmitują mnie z mieszkania itp... Na zdobycie
    nowych kwalifikacji po przejściu na emeryturę wydałem w sumie ze 20 tys. zł. I
    teraz to psu na budę tak........? A może Pan Minister z Panem Prezydentem
    zaproponowaliby np. zakaz pracy na więcej niż 1 etacie, albo czerpania korzyści
    z zasiadania przez was [prominentów] w radach nadzorczych spółek itp.,
    zmniejszenia Wam pensji i apanaży gdyż.............. - w przeciwieństwie do was
    całe życie pracowałem i pracuję uczciwie ale nie zgodzę się na grzebanie w
    śmietniku za resztkami abyście wy mogli zarabiać krocie i tyć coraz bardziej.
    Tacy z was lewicowcy i socjaldemokraci jak z koziej .........itp. pozostaję bez
    najmniejszego szacunku - emeryt III RP czyli śmieć!!!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: basza Re: ew. ograniczenie praw emerytów do dorabiania IP: *.milicz.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 00:54
        Nie jesteś śmieciem.
        I ja nie jestem śmieciem.

        Ty nie wyrażasz zgody na co się dzieje z prawem, prawem człowieka, prawem pracy
        w tym wolnym i demokratycznym kraju.

        I ja nie wyrażam na to zgody. Ja nie wyrażam na to zgody.
        Dzis nic nie mogę zrobić, ale myślę... Ale ja na to co się dzieje sie nie
        zgadzam!!!

        Uważam, że nie ma prawa żaden rząd, jakkolwiek nazwany, ograniczać naszych
        aktywności życiowych.
        W tym, niezależnie od sytuacji "nienormalnych", "nadzwyczajnych" w kraju nie ma
        prawa ograniczać prawa do pracy dla emerytów, jak i dla nikogo.

        Mówię to ja, bezrobotna, po wielu latach pracy, kobieta, a więc bezrobotna
        trwale. Nie mam i tego co Ty masz na dziś i mieć nie będę. Ale jestem z Tobą.

        Podzielam Twoje oburzenie. Poprzedni rząd miał zależnych od niego ludzi
        (uczniowie, studenci, renciści, emeryci, bezrobotni) głęboko w dupie.
        Odliczałam, przy którym milionie nas, bez pracy, zauważą. Wyszło, że zauważyli
        powyżej 3 mln, a to tylko dlatego, że im się zrobiła diura w budżecie i przez
        tą dziurę nas dojrzeli. Ten rząd (sojusz lewicy demokratycznej) zabrał się do
        dzielenia biedy aby tylko tę biedę pomnożyć (takie tylko rachunki umie, choć
        niby profesorów za ministrów też, ale jak wiesz i minister edukacji to nawet
        dodawać nie umiwał, to taki rządowy standart.
        Jesteśmy masą upadłościową, leżącą odłogiem po kraju od morza do Tatr, i
        zostaliśmy sprzedani "na pniu" a więc łącznie z tymi co jeszcze pracują jako
        najemni pracownicy za kilka srebrników, po którą to masę w imieniu pracodawców
        Bochniarzowa (to taka baba, wiem to z podpisów na ekranie TV, tak bym sie nie
        domysliła) wyciągnęła łapę. Taż tyle różnych pracobiorców się wala jak ulęgałki
        po polu, taż to można... wziąć jak swoje, tyle, że to niechce pracować za
        darmo, i jeszcze jakichś pierdół sie domaga. I tu nie chodzi o Ciebie,
        emerycie, z przyszłością i chęcią do życia, emeryci padli jako kozły ofiarne,
        aby nam, bezrobotnym, durnym tumamom niezaradnym zamydlić oczy do reszty. Jak
        ładnie brzmi pierdziel wypuszczony przez Bochniarz... liberalizacja kodeksu
        pracy, ograniczenia pracy dla emerytów, wzrost przedsiębiorczości. To, że są
        zawody, w których może trzeba mieć osobiste kwalifikacje, to że są rodzaje
        prac, które można wykonywać po długim stau pracy itp. jakoś sie to basko nie
        zająknęło, bo na dziś w tej całej masie upadłościowej są i ludzie z
        kwalifikacjami, można brać jak swoje. (Jasne, że i zdolny chirurg może mięc
        swoją firmę, tyle, że będzie latał z papierami a nie operował.) Ale to są
        szczególy. I nikt tak naprawdę nie zamierza powalczyć z bezrobociem ile ma parę
        osób ochotę zarobić (firmy konsultingowe, takie jak Bochniarzowej) zarobić na
        prywatyzacji energetyki, TP SA, hutnictwa i tu zmiana kodeksu pracy jest ważna,
        a najważniejszy punkt to wypowiadanie jednostronne ukladów zbiorowych, reszta
        to sieczka, w której na farsz przerobiono emerytów, ale nie do końca.
        Poczytaj projekt kodeksu (chocby wejdż przez linki z www.sejm.gov.pl) do MPiPS
        i innych. W tym to projekcie zatrudnieni w budżecie (a więc ministerstwa teź)
        wypuszczając na trawę i na pastwę babyBochniarz tysiące ludzi z hut itp. dla
        siebie wzmacniają pozycję pracobiorcy, moga tworzyć układy zbiorowe, mają mieć
        gwarantowane przpisami delegacje itp. bzdety a to tylko dlatego, że taki
        minister (haps tester) ma władzę nad krajem w swojej branzy ale sam jest
        pracobiorcą. To sie nazywa równość wobec prawa. Nie licz że jakiś rzecznik
        zaprotestuje, bo i tu dobiera sie ludzi do zadania.

        A więc posumowując, niezależnie od głupoty naszego rządu cwaniactwa tych co
        mają kasę a tym samym z mocy prawa prawo to mogą mieć w dupie, to ja "masa
        upadłościowa" z mocy prawa z prawami ograniczonymi i jeszcze bardziej, bo
        jestem kobietą na to wszystko co się dzieje nie wyrażam zgody.
        I jestem z Tobą.
        Rzucanie inwektywania w durny rząd, oprócz chwilowej ulgi a mi sie też cisnie,
        nic nie daje, bo jak może zauważyłeś, nikt nas (bezrobotnych, emerytów) o
        zdanie nie pytał jak tworzyli swoją nową zabawę pt.kodeks pracy dla ubogich,
        jak i deszcz im pada, gdy do nich mówimy.
        Jest sznasa, projekt będzie w sejmie, spóbuję powalczyć...
        Nie jestem prawnikiem, ale sama jestem w stanie wyliczyć ile innych moich praw
        przez podszepty, tych co szybciej uwinęli się z państwową kasą a dziś są
        doradcami czy stronami w romowach z rządem oprócz praw pracy zostało
        naruszonych.
        Nie ustapię. A poza tym, wiesz, w poprzednim rządzie nie umieli dodawać jak
        chodziło o rządzoną chołotę, ale mnożyć dla siebie tak, tu wydaje mi się, że w
        tym rządzie chyba nawet czytać nie umieją, jestem święcie przkonana że premier
        nie czytał projektu nowego kodeksu pracy, albo był sprawiedliwy inaczej, sam
        też od państwa jest pracobiorcą np., a chyba też i pisac nie umieją, bo teksy
        tych aktów prawnych wyglądają jak ćwiczenia karne tepych studentów. Nie
        przejmuje się, że ich obrażam, oni dokładnie myslą o nas to samo a nawet
        jeszcze gorzej. To że pisać i czytać umiem tez upierać sie będę.

        A wiesz, że mamy kodeks karny, który spore kary przewiduje, chocny za
        zagrożenie poczuccia bezpieczeństwa? Moznaby by im proces wytoczyć i wykazać, a
        nawet zbiorowy? ŚMieszne co, kurwa, byłoby smieszne, gdyby było nieprawdziwe.

        Drogi emerycie. Ja parę rzeczy umiem, Ty, jak rozumiem, z bronią miec kłopotów
        nie bedziesz wiesz, jakby co...

        Nie dajmy sie. Ja sie nie dam. To, że nikt odpowiedzialności za swoje czyny nie
        ponosi, bo to tylko 4 lata, albo do rozwiązania sejmu, albo do jutra a potem
        choćby potop, bo ja rządzę i się urządzę, a ta reszta niech ją szlak trafi....
        to jeszcze nie powód, abym ja się na zgadzała. Byłam cierpliwa. Wymagań nie
        miałam dużych. Ciężko pracowałam. I paru gnojków z młodymi, nieopierzonymi
        wilczkami czy kundlami ma mi jeszcze rozum do reszty zmącić?
        Emeryt mi pracę zabiera?, rencista chleb?, absolwent jest dla mnie konkurencją?,
        Sytuacja w kraju jest "nienormalna"?????????. Co za brednie. Sytuacja jest jak
        najbardziej normalna na takie rządzenie i nie może być inna. To rządzą nami
        nienormalni ludzie!!!!!!!! I dziwią się efektom swojej nienormalności!!!
        To Drogi Emerycie, temat rzeka.

        Ja będę żądać, w sposób na początek prawem dozwolny, a póżniej się zobaczy...
        WOLNOŚCI DLA PRACY, RÓWNOŚCI i WOLNOŚCI dla wszystkich OBYWATELI tego kraju.

        Ściskam Cie mocno, bo łączę się z Tobą w bólu, jaki wywołuje i we mnie durnota
        tych co o nas stanowią. Ale wiesz, dość tego, nic o nas bez nas.....





        • Gość: Rybka Re: ew. ograniczenie praw emerytów do dorabiania IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 01:32
          Gość portalu: basza napisał(a):

          > Odliczałam, przy którym milionie nas, bez pracy, zauważą. Wyszło, że zauważyli
          > powyżej 3 mln, a to tylko dlatego, że im się zrobiła diura w budżecie i przez
          > tą dziurę nas dojrzeli. Ten rząd (sojusz lewicy demokratycznej) zabrał się do
          > dzielenia biedy aby tylko tę biedę pomnożyć (takie tylko rachunki umie, choć
          > niby profesorów za ministrów też, ale jak wiesz i minister edukacji to nawet
          > dodawać nie umiwał, to taki rządowy standart.
          > Jesteśmy masą upadłościową, leżącą odłogiem po kraju od morza do Tatr, i
          > zostaliśmy sprzedani "na pniu" a więc łącznie z tymi co jeszcze pracują jako
          > najemni pracownicy za kilka srebrników, po którą to masę w imieniu pracodawców
          > Bochniarzowa (to taka baba, wiem to z podpisów na ekranie TV, tak bym sie nie
          > domysliła) wyciągnęła łapę. Taż tyle różnych pracobiorców się wala jak ulęgałki
          >
          > po polu, taż to można... wziąć jak swoje, tyle, że to niechce pracować za
          > darmo, i jeszcze jakichś pierdół sie domaga. I tu nie chodzi o Ciebie,
          > emerycie, z przyszłością i chęcią do życia, emeryci padli jako kozły ofiarne,
          > aby nam, bezrobotnym, durnym tumamom niezaradnym zamydlić oczy do reszty. Jak
          > ładnie brzmi pierdziel wypuszczony przez Bochniarz... liberalizacja kodeksu
          > pracy, ograniczenia pracy dla emerytów, wzrost przedsiębiorczości. To, że są
          > zawody, w których może trzeba mieć osobiste kwalifikacje, to że są rodzaje
          > prac, które można wykonywać po długim stau pracy itp. jakoś sie to basko nie
          > zająknęło, bo na dziś w tej całej masie upadłościowej są i ludzie z
          > kwalifikacjami, można brać jak swoje. (Jasne, że i zdolny chirurg może mięc
          > swoją firmę, tyle, że będzie latał z papierami a nie operował.) Ale to są
          > szczególy. I nikt tak naprawdę nie zamierza powalczyć z bezrobociem ile ma parę
          >
          > osób ochotę zarobić (firmy konsultingowe, takie jak Bochniarzowej) zarobić na
          > prywatyzacji energetyki, TP SA, hutnictwa i tu zmiana kodeksu pracy jest ważna,
          >
          > a najważniejszy punkt to wypowiadanie jednostronne ukladów zbiorowych, reszta
          > to sieczka, w której na farsz przerobiono emerytów, ale nie do końca.
          > Poczytaj projekt kodeksu (chocby wejdż przez linki z www.sejm.gov.pl) do MPiPS
          > i innych. W tym to projekcie zatrudnieni w budżecie (a więc ministerstwa teź)
          > wypuszczając na trawę i na pastwę babyBochniarz tysiące ludzi z hut itp. dla
          > siebie wzmacniają pozycję pracobiorcy, moga tworzyć układy zbiorowe, mają mieć
          > gwarantowane przpisami delegacje itp. bzdety a to tylko dlatego, że taki
          > minister (haps tester) ma władzę nad krajem w swojej branzy ale sam jest
          > pracobiorcą. To sie nazywa równość wobec prawa. Nie licz że jakiś rzecznik
          > zaprotestuje, bo i tu dobiera sie ludzi do zadania.
          >
          > A więc posumowując, niezależnie od głupoty naszego rządu cwaniactwa tych co
          > mają kasę a tym samym z mocy prawa prawo to mogą mieć w dupie, to ja "masa
          > upadłościowa" z mocy prawa z prawami ograniczonymi i jeszcze bardziej, bo
          > jestem kobietą na to wszystko co się dzieje nie wyrażam zgody.
          > I jestem z Tobą.
          > Rzucanie inwektywania w durny rząd, oprócz chwilowej ulgi a mi sie też cisnie,
          > nic nie daje, bo jak może zauważyłeś, nikt nas (bezrobotnych, emerytów) o
          > zdanie nie pytał jak tworzyli swoją nową zabawę pt.kodeks pracy dla ubogich,
          > jak i deszcz im pada, gdy do nich mówimy.
          > Jest sznasa, projekt będzie w sejmie, spóbuję powalczyć...
          > Nie jestem prawnikiem, ale sama jestem w stanie wyliczyć ile innych moich praw
          > przez podszepty, tych co szybciej uwinęli się z państwową kasą a dziś są
          > doradcami czy stronami w romowach z rządem oprócz praw pracy zostało
          > naruszonych.
          > Nie ustapię. A poza tym, wiesz, w poprzednim rządzie nie umieli dodawać jak
          > chodziło o rządzoną chołotę, ale mnożyć dla siebie tak, tu wydaje mi się, że w
          > tym rządzie chyba nawet czytać nie umieją, jestem święcie przkonana że premier
          > nie czytał projektu nowego kodeksu pracy, albo był sprawiedliwy inaczej, sam
          > też od państwa jest pracobiorcą np., a chyba też i pisac nie umieją, bo teksy
          > tych aktów prawnych wyglądają jak ćwiczenia karne tepych studentów. Nie
          > przejmuje się, że ich obrażam, oni dokładnie myslą o nas to samo a nawet
          > jeszcze gorzej. To że pisać i czytać umiem tez upierać sie będę.
          >
          > A wiesz, że mamy kodeks karny, który spore kary przewiduje, chocny za
          > zagrożenie poczuccia bezpieczeństwa? Moznaby by im proces wytoczyć i wykazać, a
          >
          > nawet zbiorowy? ŚMieszne co, kurwa, byłoby smieszne, gdyby było nieprawdziwe.
          >
          >
          > ponosi, bo to tylko 4 lata, albo do rozwiązania sejmu, albo do jutra a potem
          > choćby potop, bo ja rządzę i się urządzę, a ta reszta niech ją szlak trafi....
          > to jeszcze nie powód, abym ja się na zgadzała. Byłam cierpliwa. Wymagań nie
          > miałam dużych. Ciężko pracowałam. I paru gnojków z młodymi, nieopierzonymi
          > wilczkami czy kundlami ma mi jeszcze rozum do reszty zmącić?
          > Emeryt mi pracę zabiera?, rencista chleb?, absolwent jest dla mnie konkurencją?
          > ,
          > Sytuacja w kraju jest "nienormalna"?????????. Co za brednie. Sytuacja jest jak
          > najbardziej normalna na takie rządzenie i nie może być inna. To rządzą nami
          > nienormalni ludzie!!!!!!!! I dziwią się efektom swojej nienormalności!!!
          > To Drogi Emerycie, temat rzeka.
          >
          > Ja będę żądać, w sposób na początek prawem dozwolny, a póżniej się zobaczy...
          > WOLNOŚCI DLA PRACY, RÓWNOŚCI i WOLNOŚCI dla wszystkich OBYWATELI tego kraju.
          >
          > Ściskam Cie mocno, bo łączę się z Tobą w bólu, jaki wywołuje i we mnie durnota
          > tych co o nas stanowią. Ale wiesz, dość tego, nic o nas bez nas.....
          >
          >




          Ja mysle, ze gdyby 3 000 000 ludzi nie mowilo tyle, tylko przyjechalo do Warszawy
          i narobilo miedzynarodowego wstydu, albo gdyby powiesilo Balcerowicza i pare
          innych osob na lampie przy ulicy, to moze ktos by sie przestraszyl i wzial do
          roboty.
          Ale funkcjonowanie panstwa wymaga, aby to ludzie poczuwali sie do trzymania
          politykow za morde i to krótko, a nie do gawędzenia, którego i tak żaden polityk
          nie czyta.
          Swoją drogą sądzę, że takie fora to tylko wentyl bezpieczeństwa. Dzięki nim
          ludzie się wypiszą a potem nie mają energii, żeby jeszcze zrobić coś konkretnego.
          Albo zyją tematami zastępczymi jak aborcja, molestowanie biskupa, polski orzeł
          Małysz albo ratowanie Safyi.
          Tymczasem to my się kurwa powinniśmy ratować.
            • Gość: moris Re: ew. ograniczenie praw emerytów do dorabiania IP: *.mcps.com 21.03.02, 10:13
              Pana oburzenie jest zrozumiale. Ale prosze zwazyc, ze Pana emerytura nie jest
              wyplacana ze skladek, ktore placil pan przez okres sluzby w wojsku, ale budzetu
              panstwa, czyli z moich podatkow. Socjalizm, ktory pan w przez okres sluzby w
              wojsku umacnial, emerytami nie bardzo sie przejmowal. Skladki najłagodniej
              rzecz ujmując były przejadane, bardziej dosadnie najzwyczajniej kradzione na
              owe umacnianie.
              Wojskowe przywileje emerytalne rowniez nie mialy ( i nie mają) przełozenia na
              wyskokośc składki. Wiec przywileje te rowniez zawdziedza pan budzetowi
              panstwa. Swiadczenie, jakie pan otrzymuje ma chatrakter swiadczenia socjalnego.
              Otrzymujac swiadczenia socjalne, prosze wiec tez troche myslec w kategoriach
              solidarnosci spolecznej, chociaz chyba to slowo sie panu zle kojarzy.
              pozdrawiam
              • Gość: basza Re: ew. praca na kartki, wolność na kartki IP: *.milicz.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 19:55
                Pamiętasz Emerycie - Norbercie czasy życia na kartki zywnościowe?
                Rzekomo tak musiało być!!!? Bo rząd bronił swoich idei i własnych pozycji w
                zupełnym nieliczeniu sie z masami. Dziś wiemy, że błąd na pewno tkwił w
                systemie.
                A pamietasz, był nawet proces emeryta spod Lublina, który wodził PKSem chleb do
                swojej wsi i został ukarany za spekulację, choć we wsi chleba nie było a on
                dorabiał aby żyć, i inne przykłady.
                A pamiętasz jak szczuliśmy sie nawzajem kto ma więcej i czy słusznie i
                sprawiedliwie ochłapu z kością o 0.5 kg, matka w ciąży zadrościła górnikowi,
                matce, umysłowy a umysłowemu rolnik itp.itd.
                Ta karuzela komu zabrac komu ograniczyć i pyskówka kto ma większe prawo i
                ważniejszy bardzo mi przypomina to życie na kartki. C
                Czas zmienić system.
                Jeżeli ci u władzy nie potrafią to zmieść ich razem z systemmem.
                Norbercie - mówią, że Ci troszczkę popuszczą a wyliczą tak abyś mógł przeżyć.
                to będzie wyliczał minister od pracy. Czy to nie prostytucja, że tak naprawdę
                to minister od pracy ostatnio tylko ograniczeniami pracy się zajmuje?
                • Gość: Rybka Re: ew. praca na kartki, wolność na kartki IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 26.03.02, 16:12
                  Gość portalu: basza napisał(a):

                  > Pamiętasz Emerycie - Norbercie czasy życia na kartki zywnościowe?
                  > Rzekomo tak musiało być!!!? Bo rząd bronił swoich idei i własnych pozycji w
                  > zupełnym nieliczeniu sie z masami. Dziś wiemy, że błąd na pewno tkwił w
                  > systemie.
                  > A pamietasz, był nawet proces emeryta spod Lublina, który wodził PKSem chleb do
                  >
                  > swojej wsi i został ukarany za spekulację, choć we wsi chleba nie było a on
                  > dorabiał aby żyć, i inne przykłady.
                  > A pamiętasz jak szczuliśmy sie nawzajem kto ma więcej i czy słusznie i
                  > sprawiedliwie ochłapu z kością o 0.5 kg, matka w ciąży zadrościła górnikowi,
                  > matce, umysłowy a umysłowemu rolnik itp.itd.
                  > Ta karuzela komu zabrac komu ograniczyć i pyskówka kto ma większe prawo i
                  > ważniejszy bardzo mi przypomina to życie na kartki. C
                  > Czas zmienić system.
                  > Jeżeli ci u władzy nie potrafią to zmieść ich razem z systemmem.
                  > Norbercie - mówią, że Ci troszczkę popuszczą a wyliczą tak abyś mógł przeżyć.
                  > to będzie wyliczał minister od pracy. Czy to nie prostytucja, że tak naprawdę
                  > to minister od pracy ostatnio tylko ograniczeniami pracy się zajmuje?

                  A w Singapurze trzymają opozycję za mordę a i tak wszyscy są tam szczęśliwi i
                  chcą tam pojechać do pracy bo jest pięknie, ciepło i bogato...

                  I jakos im wolność na kartki nie przeszkadza, kiedy każdy ma pracę w której
                  zarabia 5000 USD, średnio 120 metrowe mieszkanie, i w każdej chwili może wyjechać
                  z Singapuru kiedy ma na to ochotę, bo nikt tego nie zabrania... Może chińczycy
                  poszli lepszą drogą...
          • aglukasiewicz Re: ew. ograniczenie praw emerytów do dorabiania 26.03.02, 16:32
            Rybko, wydaje mi sie, ze obarczanie Balcerowicza za ogromna dziure w budzecie i
            za rozpasane wydatki ekip rzadzacych jest troszke ponad miare. Balcerowicz to
            madry facet, ktory jako jeden z nielicznych w tym kraju wie o czym mowi, ale
            niestety sluszne decyzje sa szalenie niepopularne. I najlepiej zgonic cala wine
            na tego, ktory mowi niepopularne rzeczy, a nie na tego co lekka reka daje
            wszystkim ktorzy sie doprosza, rujnujac w ten sposob finanse panstwa.
            Co do protestu bezrobotnych to nie wiem w czym to mialoby pomoc w ratowaniu
            trudnej sytuacji naszego kraju. Dlaczego Polakom sie wydaje, ze jak cos
            oprotestuja, wyjda na ulice, pokrzycza, zatamuja ruch, powiesza kogos tam (w
            sumie nie wiadomo za co, bo przeciez jedna osoba nie jest winna calej
            sytuacji), obrzuca kogos przeklenstawami itp. to im sie polepszy.
            Co do emerytow, to oczywiscie zgadzam sie, ze jakiekolwiek ograniczanie
            czyjejkolwiek aktywnosci zawodowej jest nie fair.
            • basza Re: ew. ograniczenie praw emerytów do dorabiania 26.03.02, 22:35
              aglukasiewicz napisał(a):

              > Rybko, wydaje mi sie, ze obarczanie Balcerowicza za ogromna dziure w budzecie i
              >
              > za rozpasane wydatki ekip rzadzacych jest troszke ponad miare. Balcerowicz to
              > madry facet, ktory jako jeden z nielicznych w tym kraju wie o czym mowi, ale
              > niestety sluszne decyzje sa szalenie niepopularne. I najlepiej zgonic cala wine
              >
              > na tego, ktory mowi niepopularne rzeczy, a nie na tego co lekka reka daje
              > wszystkim ktorzy sie doprosza, rujnujac w ten sposob finanse panstwa.
              > Co do protestu bezrobotnych to nie wiem w czym to mialoby pomoc w ratowaniu
              > trudnej sytuacji naszego kraju. Dlaczego Polakom sie wydaje, ze jak cos
              > oprotestuja, wyjda na ulice, pokrzycza, zatamuja ruch, powiesza kogos tam (w
              > sumie nie wiadomo za co, bo przeciez jedna osoba nie jest winna calej
              > sytuacji), obrzuca kogos przeklenstawami itp. to im sie polepszy.
              > Co do emerytow, to oczywiscie zgadzam sie, ze jakiekolwiek ograniczanie
              > czyjejkolwiek aktywnosci zawodowej jest nie fair.

              Śliczna panienko, a chcesz zrozumieć?
              Kto ci co dał lekką ręką po doproszeniu się? O czym mówisz - nie rozumiem?
              My chcemy pracy. My chcemy godziwej zapłaty za pracę. Chcemy żyć.
              Dlaczego martwisz się o jakiegoś kogoś tam z nienacka, co to chcesz żeby go
              wieszać na latarni? Skąd wiesz, że nie byłaby to ulga dla tej właśnie osoby?
              A może ta osoba tak sie wplatała, że z każdej strony i z tej co sie najmniej
              spodziewasz równiez ryzykuje zyciem.? Skąd wiesz, że własnie nie jest tak, że za
              jednego cierpią miliony, kiedys ponoc było odwrotnie.
              A wiesz ilu bezrobotnych w desperacji po długim cierpieniu odebrało sobie życie,
              i ilu codziennie o tym mysli. Może prościej nawet wykrzyczeć to niż....
              A myslisz, że my nie wiemy o czym mówimy? Tylko jeden Balcerowicz wg ciebie wie?
              Niech założy sektę Moon bis i tam gada, jak ma być nieroozpoznanym prorokiem.
              Nie przyszło ci do ślicznej główki, że chyba jest coś nie tak, jak facet mądrze
              gada wiele lat a skutki tego są jakie są? Raczej zastanów się dlaczego ten facet
              może tak długo gadać swoje, co chroni tą osobę. Jeden nieomylny a kraj w ruinie,
              naród na skraju wytrzymałości?
              Chcesz zrozumieć czy nawracać zgodnie z propaganda sukcesu.
              Dziwne, ale zycie na kartki tez rzekomo miało byc dla naszego dobra i też kilku
              tylko nawiedzonych "mądrze" tylko o tym gadało i wiesz dlaczego mogli tak
              pieprzyć? Cos mieli za plecami.
              Słuszne decyzje nipopularne? Wiesz kiedy Balcerowicz odpuści, jak jemu odpuszczą
              albo przejdzie na zasłużona emeryturę, hehehe pod palmą na Florydzie!!
              Nie wiesz co protest bezrobotnych może dać dla ratowania kraju?
              My chcemy ratować siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Dla ratowania kraju to jest i Balcerowicz z kasą 44 tys./miesiąc + duperele
              +ochrona i inne. Do tego jest rząd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! sejm!!!!!!!!!!!!!!!
              My rzekomo uratowaliśmy kraj już bo rzekomo tu nie ma co robić, i rzekomo
              pracodawcy na nas nie stać, i rzekomo nie chcemy zasiłku z opieki społecznej
              zainwestować we własne miejsce pracy!!!!!!!!!!!!!!!!
              Nie lubisz hałasu? Nie lubisz korków na ulicach? I tylko tyle ci do szczęścia
              potrzeba, i dlatego mamy sie nie pokazać, że jesteśmy?


    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka