Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ernst & Young

    IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 19:30
    Niebawem mam rozmowę kwalifikacyjną w Ernst&Young. Na
    co zwrócić szczególoną uwagę, proszę o wskazówki...
      • Gość: bruno Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 19:37
        ja tez prosze o jak najwiecej informacji na temat pracy w EY.Atmosefera?
        Ludzie? itd.

        Z góry dziekuje
        • Gość: julka Re: Ernst & Young IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 00:12
          Moi znajomi pracują w E&Y w Poznaniu, skoro idziecie juz na rozmowę tzn. że
          jestescie po wszystkich testach. Nie panikujcie, będzie spoko, głowa do góry:)
          Wejdżcie najlepiej na ich strone internetową. Pozdrawiam, J
          • Gość: Sylwia Re: Ernst & Young IP: *.crowley.pl 17.07.04, 00:24
            Nie wiem jak w Poznaniu, ale w Warszawie to same kolny pracują, tzn. ubrani
            wszyscy na czarno lub grantowo i inne kolory zadno spotykane - tak się z nich
            smieja pracowanicy WCF:) Powodzenia na rozmowie;) ps: po za tym pracowała tam
            kiedys moja siostra, ale tylko przez 1 rok, i to było wówczas za nim połaczyli
            sie w Andersenem
            • Gość: Ania Re: Ernst & Young IP: 195.150.115.* 18.07.04, 11:06
              tzn. ubrani
              > wszyscy na czarno lub grantowo i inne kolory zadno spotykane - tak się z nich
              > smieja pracowanicy WCF:)

              Spytaj takiego mądralę z PwC o ich oficjalną instrukcję odnośnie ubioru
              pracowników. Wtedy Ty się będziesz mógł pośmiać.


      • Gość: mada Re: Ernst & Young IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 08:58
        Może ktoś wie, jaka jest struktura stanowisk w E&Y?
      • Gość: g Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 18.07.04, 11:01
        klimaty do dupy, jak wszedzie
      • Gość: JacekJJ Re: Ernst & Young IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 22:16
        Człowieku! Wyluzuj! To są przecież tacy sami ludzie jak Ty. Ja zmieniałem pracę
        kilkanaście razy i nie trzeba było żadnego Ernsta, bym sobie zadawał dokładnie
        to samo pytanie. Poza tym pamiętaj, nie człowiek jest dla pracy lecz praca dla
        człowieka. A jeżeli masz poczucie własnej wartości, to nie potrzeba Ci żadnych
        pzygotowań. Ot, czyste schludne ubranie, odrobina pewności, że Twoje życie nie
        zależy od jakichś tam "facetów w czerni" i dobry humor, nawet jeżeli się nie
        uda. To tyle od "Wujka Dobra Rada". Głowa do góry. Pozdrawiam :)))
      • Gość: don pedro Re: Ernst & Young IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:49
        jedno mogę powiedzieć
        na 100% przyjdzie moment i Ci podziękują
        tylko czy to bedzie po roku czy po trzech - pięciu
        nie wie nikt
        do emerytury czy nawet 40-tki tam nie popracujesz
        • Gość: ania Re: Ernst & Young IP: 195.150.115.* 19.07.04, 00:00
          Wiesz... bzdury pleciesz. z takich firm ludzie sami odchodzą... wcale nie
          trzeba ich zwalniac. Praca w takiej firmie to ciązka harówa. ale tez niezłe
          pieniądze. Po 3-4 latach takiego tyrania można sobie pozwolić na mieszkanie,
          samochód... i szukać pracy w innej firmie. A inne firmy chetnie biora byłych
          pracowników E&Y, PwC.
          • Gość: alessandro Re: Ernst & Young IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.07.04, 09:03
            e tam..."Po 3-4 latach takiego tyrania można sobie pozwolić na mieszkanie,
            samochód...".Moj koles układa kafelki w Anglii, praca spokojna , nikt go nie
            popędza-bo jest fachowcem- zarabia ok. 500 f/week, czyli ok.14 000
            zł/miesiąc.Ma 2 mieszkania w Polsce, mieszkanie w Anglii, samochód.Po co robić
            za małpe w garniturze i zaczynac od śmiesznych 3000 zł netto(po 2 latach
            ok.4000) ?
            • bombany_przez_mirke Re: Ernst & Young 19.07.04, 09:11
              Po co robić
              > za małpe w garniturze i zaczynac od śmiesznych 3000 zł netto(po 2 latach
              > ok.4000) ?

              Ja pierdziele.... śmieszne 3000 PLN?? człowieku urwałeś się z choinki czy
              zarabiasz 40.000 PLN. ?? Nie wszyscy mogą być fachowcami w układaniu kafelków!!
              • Gość: alessandro ludzie pora się obudzić!!!!!!!! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.07.04, 09:33
                nie , ale jak znajomemu Niemcowi powiedziałem , że w Polsce kolesie marzą o
                pracy w E&Y za 3000 zł po 12 godzin na dobe, to gościu sie zaśmiał.Skoro
                żyjemy w jednej Europie a w takim E&Y wymagają fluent english + german , to
                lepiej się spakować i aplikować się w E&Y w Londynie za 3000 ale funtów-ok.20
                000 zł, w najgorszym wypadku skończysz jako robol za 1200 funtów, czyli 8000zł:)
                • bombany_przez_mirke Re: ludzie pora się obudzić!!!!!!!! 19.07.04, 09:52
                  to nie o to chodzi żeby wyjeżdżac... chodzi o to żebu u nas było tak samo....
                  • ol4 Re: ludzie pora się obudzić!!!!!!!! 19.07.04, 11:31
                    Uwazajcie na Karoline Kołodziejczyk z HR:) niezla betoniara
                    jak sie wam trafi na rozmowie to walcie głupa: zawsze marzylem o pracy w EY,
                    nie mam zainteresowan chce sie poswiecic pracy zawodowej itp.
                    Ona szuka głownie klonów:)
            • Gość: Ania Re: Ernst & Young IP: 195.150.115.* 19.07.04, 17:17
              Po pierwsze ... wyobraź sobie, że niektórzy mają większe ambicje niż układanie
              kafelków. chcą pracować "głową", a nie mięśniami. Ale co Ty tam mozesz o tym
              wiedzieć....

              aczynac od śmiesznych 3000 zł netto(po 2 latach
              > ok.4000) ?
              Masz mylne informacje na temat zarobków w takich firmach. Zapewniam Cię , że
              nie jest to 3-4 tys. netto. Lepiej nie wypowiadaj się o rzeczach, o których nie
              masz baldego pojęcia.


              • Gość: alessandro Re: Ernst & Young IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.07.04, 10:23
                podaję oficjalne zarobki w Ernst&Young (pracuje tam mój kolega)podobnie jest w
                PwC:
                na początek- 4400zł brutto , czyli 2990 zł na ręke, po 3 latach co druga osoba
                wylatuje(niepotrzebna już "wyciśnięta cytryna"), ale senior-min.5 lat
                doświadczenia , którego czasami poszukują (hehe)zarabia 12000 zł brutto, czyli
                około 8000zł netto-dokładnie tyle ile zwykły kelner na starcie w Anglii:)))
                Warto zauważyć , że w audycie pracujesz cały czas-czyli moga ci zawracać d**ę
                nawet wieczorem w piątek , kelner ma swój grafik odbębni swoje i ma czas dla
                siebie:))
                • bombany_przez_mirke Re: Ernst & Young 20.07.04, 10:35
                  takiś mądry?? a ile kosztuje mieszkanie i życie ??
                  • paw_dady "rzycie w UK" 18.08.04, 20:04
                    he he wiesz czemu kelner w UK ma 1,200GPB jak SIE STARA? bo za mniej zdechniesz
                    zglodu.

                    Wynajem mieszkania nei sadze zeby byl ponizej 600GPB ponizej nora. Litr Paliwa
                    jak bylem kolo 1GPB. Skroman kolacyjka z kanjpie np. pizza + piwko ~15GPB

                    Komunikacja miejska nie za darmo, auta przedrozone. Ale alessandro tam nei byl
                    wie nie wie ;)
              • paw_dady Re: Ernst & Young 18.08.04, 20:05
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Po pierwsze ... wyobraź sobie, że niektórzy mają większe ambicje niż
                układanie
                > kafelków. chcą pracować "głową", a nie mięśniami. Ale co Ty tam mozesz o tym
                > wiedzieć....


                hmm wiesz 'at the end of the day' bank nie pyte skad masz kaske tylko ile...

                > Masz mylne informacje na temat zarobków w takich firmach. Zapewniam Cię , że
                > nie jest to 3-4 tys. netto. Lepiej nie wypowiadaj się o rzeczach, o których
                nie masz baldego pojęcia.
                >

                hetnie bym posluchal ile sie zarabia w kryzysie w CGEYu
            • paw_dady Re: Ernst & Young 18.08.04, 20:07
              Gość portalu: alessandro napisał(a):

              > e tam..."Po 3-4 latach takiego tyrania można sobie pozwolić na mieszkanie,
              > samochód...".Moj koles układa kafelki w Anglii, praca spokojna , nikt go
              nie
              > popędza-bo jest fachowcem- zarabia ok. 500 f/week, czyli ok.14 000
              > zł/miesiąc.Ma 2 mieszkania w Polsce, mieszkanie w Anglii, samochód.Po co
              robić
              > za małpe w garniturze i zaczynac od śmiesznych 3000 zł netto(po 2 latach
              > ok.4000) ?

              niesamowite jak zarabiajac 14k PLN/mies wydajac 10k/mies
              mozna kupic miszkanko np. za 120kPLN to jakies 30miesiecy zaciskania pasa w
              zycia resztkami ;P, a 2 mieskzania 2x tyle. jako nielegalnemu ZADEN bank nie
              udzieli kredytu...
      • Gość: Miszczu Re: Ernst & Young IP: *.mentorg.com 19.07.04, 11:50
        O jakie stanowisko sie ubiegasz? Jesli o seniora to w ogole sie nie stresuj.
        Oni juz chyba 3 miesiac szukaja (tak samo zreszta jak konkurencja). Aktualna
        stawka to ok. 10,000 dla seniora
      • Gość: a Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 22.07.04, 12:58
        A moze ktos wie jak jest w E&Y w Lodzi? czy tez wyscigi? czy troche luzniej?
        • Gość: DG Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 26.07.04, 12:06
          up..............
      • uasiczka Re: Ernst & Young 26.07.04, 12:56
        asystentek poszukują - byłam juz na teście
        ciekawe ciekawe...
      • Gość: k Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 26.07.04, 16:45
        UASICZEK, a moglabys napisac jakie to testy? ja aplikuje do Poznania na
        SEKRETARKE? a TY? WARSZAWA? A Z KIM MIALAS ROZMOWE?DZIEKI ZA ODP
        • uasiczka Re: Ernst & Young 27.07.04, 09:28
          byłam na testach z angielskiego:
          najperw przepisywanie tekstu angielskiego z kartki na czas i dokładność - 10 min
          potem tłumaczenie 2 pism biznesowych - polski/angielski i angielski/polski - 20
          min (i naprawdę mało tego czasu - ja się wyrobiłam ale nie ma zbyt dużo czasu
          na zastanowienie)
          potem rozmowa po angielsku z native - u mnie nagrywana na dyktafon.

          testy przeszłam - czekam na pierwszą rozmowę
          • Gość: nina Re: Ernst & Young IP: *.acn.waw.pl 13.08.04, 23:06
            uasiczka,
            i jak rozmowa?
            ja też aplikowałam do nich na asystentkę, ale jeszcze się nie odezwali
            - testy - takie same jak u Ciebie, z tym że jestem po 1 rozmowie...
            powodzenia
            • uasiczka Re: Ernst & Young 18.08.04, 11:09
              czekam na drugą rozmowę
              zobaczymy...
            • pyzapyza Re: Ernst & Young 18.08.04, 16:00
              I jak?

              Ja doszłam do finału - rozmowa z potencjalnym szefem. I ... odpadłam, kurcze. W
              poniedziałek dostałam maila, że mnie nie zatrudniono. Trzymam się myśli, że
              dlatego, że nie znam niemieckiego, a idealna kandydatka miała znać oprócz
              angielskiego (dość trudny egzamin przez telefon) niemiecki.

              Tłumaczenie pisemne było moim zdaniem proste, jeśli się tłumaczyło kiedyś pisma
              biznesowe.
              • uasiczka Re: Ernst & Young 19.08.04, 08:01
                to było w wawie czy w poznaniu?
      • Gość: m. Re: Ernst & Young IP: *.mps.org.pl 17.08.04, 20:54
        ciężko cokolwiek doradzić, ponieważ E&Y nie udziela Żadnych informacji
        zwrotnych po rozmowach kwalifikacyjnych, oprócz oczywiście stwierdzenia, że się
        nie przeszło do dalszego etapu. Próbowałam telefonicznie i mailowo dowiedzieć
        się ze zwykłej ciekawości i oczywiście, aby wyciągnąc wnioski na przyszłość,
        dlaczego podziękowali mi (dyplomatycznie potwierdzając wartość mojej osoby,
        odmawiając, jednak, ponieważ musieli, a było tylu dobrych kandydatów...:),
        jednak nie uzyskałam żadnej odpowiedzi. Przy czym drugi raz już kandydować nie
        można. Jak dla mnie mało profesjonalnie.
        • Gość: d Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 18.08.04, 10:38
          po rozmowie bylam szczesliwa ze tak extra mi poszlo.Trafilam w pytania - mozna
          powiedziec.Wlasnie dostalam list z podziekowaniem.chce mi sie
          wyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • losiu4 Re: Ernst & Young 18.08.04, 18:43
            Gość portalu: d napisał(a):

            > Wlasnie dostalam list z podziekowaniem.chce mi sie
            > wyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            to dobrze że dostałas, czy źle?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: pyzapyza Re: Ernst & Young - do uasiczki IP: 5.5R* / 217.153.50.* 19.08.04, 11:40
              w poznaniu.
              • uasiczka Re: Ernst & Young - do uasiczki 19.08.04, 12:20
                bo się tochę zdziwiłam tym niemieckim i trochę przeraziłam
                ale w poznaniu to już chyba znaleźli bo zniknęło ogłoszenie z ich strony -
                zostala sama wawa
            • Gość: pi Re: Ernst & Young IP: *.devs.futuro.pl 19.08.04, 11:50
              oj Losiu, piszesz wszedzie gdzie popadnie wszelkiego rodzaju komentarze,
              niektore, przyznaje, wnosza duzo w dyksusje, ale tym razem to sie chyba nie
              popisales
              przeciez wyraznie widac, ze dziewczyne odrzucili i napisali jej zdawkowy list z
              odmowa i dlatego chce jej sie wyc
              pozdrawiam
              no chyba, ze to ja sie myle, ale wtedy sorki wielkie
              • losiu4 Re: Ernst & Young 19.08.04, 14:38
                Gość portalu: pi napisał(a):

                > oj Losiu, piszesz wszedzie gdzie popadnie wszelkiego rodzaju komentarze,

                jakieś takie hobby mam :)

                > ale tym razem to sie chyba nie popisales
                > przeciez wyraznie widac, ze dziewczyne odrzucili i napisali jej zdawkowy list
                > z odmowa i dlatego chce jej sie wyc

                no właśnie nie wiadomo. I to co najmniej 2 rzeczy. Mianowicie: nie napisała za
                co dziekują (czy za udział - odmowa, czy dziekują za tak interesującą
                kandydaturę i chcą dziewczynę zatrudnić) oraz dlaczego dziewczyna wył (ze
                szczęścia czy z rozpaczy). Z obu możliwości (i paru niuansów) można dobrych
                kilka kombinacji utworzyć. Wiem, może przesadzam, ale już czasem tak mam

                > no chyba, ze to ja sie myle, ale wtedy sorki wielkie

                nie ma za co :) Najprawdopodobniej jest tak, jak piszesz... ale zawsze jest
                możliwość, że będzie inaczej :)

                Pozdrawiam czytelniczkę łosiowej tfurczosci yntelektualney

                Losiu
                • Gość: pyzapyza Re: Ernst & Young IP: 5.5R* / 217.153.50.* 20.08.04, 16:15
                  Faktycznie, ja też nie wiem, czy to wycie ze szczęścia, czy z żalu?
          • Gość: d Re: Ernst & Young IP: *.toya.net.pl 20.08.04, 18:47
            Niestety musze przyznac, ze chcialo mi sie wyc z zalu!!!
            • Gość: pppiiittt Re: Ernst & Young IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 23:13
              Łosiu i reszta. To przecież wiadomo, że jak dostała list z podziękowaniami, to
              dobrze nie wróżyło.
              Text "Panu(i) już dziękujemy" - co to oznacza?

              Szkoda, pewnie następnym raze będzie lepiej ;)

              Pozdr.
              • losiu4 Re: Ernst & Young 23.08.04, 07:05
                ano niby wiadomo, co też zasugerowałem w którymś z powyzszych postów... tak na
                ok. 99% oznacza to odmowę. Ale zawsze zostaje ten 1% :)

                Pozdrawiam

                Losiu
            • losiu4 Re: Ernst & Young 23.08.04, 07:03
              nic to, trzeba próbować dalej. Powodzenia :)

              Pozdrawiam

              Losiu
    Pełna wersja