Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw...

    07.03.13, 13:54
    Phi, w Polsce lekarze potrafią zrobić ponad 24 godziny etatów na dobę...
      • tak.ale Młody Tusk obsługiwał dwie firmy 07.03.13, 14:05
        Czeka na umorzenie sprawy...
        • pawelekok Re: Młody Tusk obsługiwał dwie firmy 07.03.13, 15:20
          A jedna Pani obsługiwała na raz czterech Panów. I nie czeka na żadne umorzenie.
      • tomeczek_44 Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... 07.03.13, 14:08
        "między 8:15 a 17 pracowała w szpitalu, a po zakończonej zmianie pędziła do huty stali. Tam - od 22 do 7 pełniła rolę przyzakładowej pielęgniarki. I tak przez wiele lat, prawie bez snu. "

        Niemożliwe, musiała spać. Ciekawe tylko, w której pracy; i komu współczuć takiej "opieki" - pacjentom szpitala czy hutnikom?
        • adherent1 Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 07.03.13, 14:57
          tomeczek_44 napisał:
          > i komu współczuć takiej "opieki" - pacjentom szpitala czy hutnikom?
          Jednym i drugim. Jednak nic nie przebije naszych polskich lekarzy
          którzy dbają tylko o to by łączny czas etatów na których są zatrudnieni
          nie przekroczył 24 godzin na dobę. Nie ma co się dziwić, że mamy afery
          z nieudzieleniem medycznej pomocy małym dzieciom.
          Rozmowa dwóch prawników - mam iść do lekarza i strasznie się boję
          bo jeżeli oni są takimi fachowcami w świadczeniu usług jak my to
          po tej poradzie medycznej mogę nie wyjść tylko wyjechać do kostnicy.
          Korporacje to patologia szczególnie w Polsce.
        • Gość: $ Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.13, 15:18
          ...pewnie była singlem i mieszkała w wynajętej kawalerce :)
        • krystin9 Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 07.03.13, 18:04
          tomeczek_44 napisał:

          > "między 8:15 a 17 pracowała w szpitalu, a po zakończonej zmianie pędziła do hut
          > y stali. Tam - od 22 do 7 pełniła rolę przyzakładowej pielęgniarki. I tak przez
          > wiele lat, prawie bez snu. "
          >
          > Niemożliwe, musiała spać. Ciekawe tylko, w której pracy; i komu współczuć takie
          > j "opieki" - pacjentom szpitala czy hutnikom?
          >
          Nocny dyżur zwykle polega na spaniu w dyżurce.
          Widziałam w pewnym prowincjonalnym szpitalu dyżurkę lekarską: była tam kanapa do spania oraz telewizor
          • garkuchta Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 13.03.13, 21:30
            Dyżur lekarza to GOTOWOŚĆ do pracy.
            Dlatego może spać, jeśli nic się nie dzieje.
            Poczytaj przepisy i nie marudź.
        • wj_2000 Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 07.03.13, 19:15
          Mogę sobie wyobrazić, że ze względów bezpieczeństwa w owej hucie musiał ktoś dyżurować - być obecnym NA WSZELKI WYPADEK. W większości dni mogła spać zapewne na całym dyżurze i NIE BYŁO W TYM NIC złego! A gdy się jakiś hutnik poparzył, to się zrywała i w pięć sekund była w stanie zacząć mu robić opatrunek.
          Przecież ta huta to nie był drugi szpital!!!!!!!!!!!!!!
          Dyżur to bardzo specyficzna forma zatrudnienia. Mając fart można całe życie być tylko na miejscu ( i spać!) i palcem nie kiwnąć.
          Nie wiem skąd ta histeria.
          • tomeczek_44 Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 08.03.13, 12:47
            wj_2000 napisał:

            > Nie wiem skąd ta histeria.

            A ja nie wiem, skąd ten optymizm. Choć właściwie - wiem:

            > Mając fart można całe życie być tylko na miejscu ( i spać!) i palcem nie kiwnąć.

            "Mając fart..."? Pan przyjął najbardziej optymistyczne założenia, a ja, jako etatowy realista {to taki doinformowany optymista :) } przyjąłem realne.
            A jeśli tak się trafi, że w jednym i drugim miejscu przez parę dni / nocy pod rząd będzie roboty "po kokardę"? Wypadki chodzą po ludziach, i to parami...
            • ogionek Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 14.03.13, 00:22
              Obaj Panowie przeginacie. Jeden w stronę kwiatków a drugi w stronę korzonków. Zapewne prawda leżała gdzieś po środku, czyli owa pani zazwyczaj była w stanie na nocnym dyżurze wyspać się na tyle, żeby w pracy dziennej nie padać na twarz. Przyzwyczajenie zrobiło resztę.
              Pracowałem na utrzymaniu ruchu. Podczas "nocek", kiedy jest spokojnie, bierze się dwa krzesełka i idzie w kimę. Taka natura pracy. Wyobrażam sobie, że pielęgniarka w hucie nie miała po 10 pacjentów na noc. Trochę zbyt szybko huta pozbyła by się własnych pracowników;)
      • Gość: qqq Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 14:51
        W Polsce lekarz rekordzista pracował na 25 etatach.
        • Gość: $ Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.13, 15:21
          ...nie pracował tylko był zatrudniony i otrzymywał pieniądze z 25 etatów a pracował na dwóch:)
      • Gość: katarzyna Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... IP: *.icpnet.pl 07.03.13, 15:29
        phi. przecież połowa polskich pielęgniarek tak pracuje żeby przeżyć.
        • Gość: Gość Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 16:07
          W Szczecinie pielęgniarki też tak pracują.W szpitalu klinicznym na etacie a w zakaźnym na kontrakcie.Też mi nowina.Tylko strach się bać.
      • naprawdetrzezwy Tak, siur, oczywiścei, ofkorz... 07.03.13, 16:37
        „Tam - od 22 do 7 pełniła rolę przyzakładowej pielęgniarki. I tak przez wiele lat, prawie bez snu.”

        Oczywiście, że bez snu...
        ;>>>
      • Gość: Pacjęt Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.13, 17:11
        Taki neurolog u nas w przychodni potrafi przyjąć 30 osób w godzinę.
        Po wejściu do gabinetu zacząłem mu mówić co mi dolega a on pokazał mi gdzie są drzwi i to jest leczenie w tym kraju.
        • tomeczek_44 Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę 08.03.13, 11:37
          Gość portalu: Pacjęt napisał(a):

          > Taki neurolog u nas w przychodni potrafi przyjąć 30 osób w godzinę.
          > Po wejściu do gabinetu zacząłem mu mówić co mi dolega a on pokazał mi gdzie są
          > drzwi i to jest leczenie w tym kraju.

          To miałeś pecha. Ja kiedyś u laryngologa zacząłem mówić co mi dolega a pani doktor na to "To ja panu powiem, co panu dolega". Ale przynajmniej z gabinetu nie wyrzuciła. :)
      • jamesonwhiskey Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 07.03.13, 17:39
        miala dyzur w hucie i ciela komara
        (chyba rozwiazalem tajemnice braku snu)
        • Gość: Expert Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.03.13, 10:29
          jamesonwhiskey napisał:
          > (chyba rozwiazalem tajemnice braku snu)

          Jestes geniuszem!! ;)
      • Gość: Kate Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na IP: *.rfc.pl 07.03.13, 18:13
        Przecież to oczywiste, ze spała w hucie.
        Przecież nie po to była zatrudniona w hucie, aby skakać tam wokół pacjentów, tylko po to, aby dyżurować, gdyby zdażył się jakiś wypadek przy pracy (aby opatrzyć zranienia etc). Podejrzewam, że mogła się tam zupełnie dobrze wysypiać, bez szczerbku na jakości pracy.
        Co za problem w razie czego wstać i udzielić komuś pomocy, poczym położyć sie i spać dalej. Kobiety, które mają małe dzieci, też po kilka razy w nocy sie budzą do dzieci, a rano zasuwają do pracy.
        • tanstaafl Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 07.03.13, 18:39
          skoro awansowała, to najwyraźniej byli zadowoleni z jej wyników w pracy
      • erich1 Potrzebny podatek progresywny 07.03.13, 19:03
        I to jest patologia rozwalająca europejskie społeczeństwo. Bezdzietny zabiera dzieciatym miejsce pracy, pracuje za obniżoną stawkę, i w ten sposób wymusza bezdzietność na innych. A potem trzeba importować ludzi z miejsc , gdzie jest właściwa progresja podatkowa, pracoholizm jest karany podatkowo, gdyż najważniejszym zadaniem każdego obywatela jest dac społeczeństwu potomstwo ( aby kraj nie zginął,) a nie pracowac aż do bezdzietnej śmierci.
        • adherent1 Re: Potrzebny podatek progresywny 07.03.13, 20:34
          erich1 napisał:
          > Bezdzietny zabiera dzieciatym miejsce pracy, pracuje za obniżoną stawkę,
          > i w ten sposób wymusza bezdzietność na innych.

          Napisz że żartujesz?
          W sprawie tej pielęgniarki (u nas i lekarzy) chodzi o zasadę, nie o jakiś
          konkretny przypadek. W służbie zdrowia powinny być wprowadzone limity
          dzienne godzin pracy - tak jak to ma się w przypadku kierowców.
          Pielęgniarka na oddziale powinna pracować nie więcej jak godzin 7/24.
          Kto leżał w szpitalu albo obserwował pracę na oddziale szpitalnym ten
          wie o co chodzi - nie o komfort pielęgniarek, ale pacjentów.
          Tragicznie wygląda sprawa z lekarzami - ostatnie skandale ze śmiercią
          dzieci to jest efekt zatrudniania lekarzy na zasadzie obsadzenia stanowisk,
          nie leczenia. W sprawie kierowców Polska jest skarżona przez UE do
          trybunału. Miejmy nadzieję że UE wymusi też cywilizację w służbie zdrowia.
          • Gość: sdd Re: Potrzebny podatek progresywny IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 23:51
            adherent1 napisał:
            > W służbie zdrowia powinny być wprowadzone limity
            > dzienne godzin pracy -

            przecież są
            wg norm unijnych, czyli obowiązujących m.in w Polsce lekarz rodzinny może przyjmować pacjentów o ile dobrze pamiętam przez 5 godzin dziennie... wg dawnych polskich było to bodaj 7 godzin
            pracując 5 godzin, lekarz teoretycznie jest w stanie przyjąć około 25-30 pacjentów i już widzę te komentarze na gazeta.pl wszystkich, którzy w danym dniu nie mogli się dostać do lekarza, bo limit miejsc był wyczerpany w 20 minut po rozpoczęciu rejestracji
            kiedyś pracowałam w przychodni w rejestracji (krótko, bo trzeba mieć stalowe nerwy żeby to wytrzymać) i bywały dni gdy jeden lekarz miał 50, nawet 80 pacjentów dziennie. Przyjmowali na akord i jeszcze trzeba było ludzi odsyłać
            Lekarka, która kilka razy w tygodniu przyjmowała popołudniu tylko przez 2 godziny, standardowo miała na nie zapisanych 15-20 pacjentów, pamiętam że jej rekord wyniósł pewnego dnia 28. Nie wiem, jak można tak pracować, wiem, że ja bym nie chciała być leczona przez lekarza pracującego w takim tempie
            • adherent1 Re: Potrzebny podatek progresywny 08.03.13, 09:34
              Gość portalu: sdd napisał(a):
              > Nie wiem, jak można tak pracować, wiem, że ja bym nie
              > chciała być leczona przez lekarza pracującego w takim tempie

              Dzięki za zrozumienie i poparcie mojej wypowiedzi.
              Należy mieć nadzieję że UE wymusi w końcu cywilizację pracy służby
              zdrowia. Przeciążenie pracą dotyczy wszystkich pracujących w Polsce
              i destrukcyjnie wpływa na stosunki między ludźmi oraz zmniejsza
              wydajność pracy. Pracujemy najdłużej w Europie 40,5 godz/tydzień,
              prawie najdłużej na świecie, to też zwiększa bezrobocie.
              Oczywiście ulegnie to zmianie ale lepiej by to było wcześniej niż
              później. Ciekawe opracowanie - patrz;
              www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-40-godzinny-tydzien-pracy-ma-sens-2634963.html
              • garkuchta Re: Potrzebny podatek progresywny 13.03.13, 21:39
                Może i unia wymusi.
                Ale wtedy będzie jedno - z powodu braku lekarzy trzeba będzie zamknąć 1/3 - 1/2 placówek, i publicznych, i niepublicznych. Takie są niedobory lekarzy. Myślicie, dlaczego wynegocjowano u nas dłuższy czas pracy i opt-out? Bo rządzący świetnie sobie zdają z tego sprawę, choć oficjalnie co jakiś czas padają słowa 'trzeba się przyjrzeć, trzeba zmienić'. I cisza.
                Żadnych zmian więc nie będzie, lekarze będą harować jak harują, a absolwenci studiów będą wyjeżdżać na zachód, bo blokowane są specjalizacje, pracuje się za psie pieniądze, nie mówiąc już o atmosferze ....
                • adherent1 Re: Potrzebny podatek progresywny 14.03.13, 00:24
                  garkuchta napisała:
                  > Może i unia wymusi. Ale wtedy będzie jedno - z powodu braku lekarzy
                  > trzeba będzie zamknąć 1/3 - 1/2 placówek, i publicznych, i niepublicznych.

                  Nie znam się na organizacji służby zdrowia i naszych polskich zasad kształcenia
                  lekarzy - patrzeć mogę na to z punktu widzenia pacjenta. Zmienić to trzeba,
                  informatyzacja pomoże (chyba). Niestety świadczeniodawcy zorganizowani
                  w korporacjach medycznych i prawniczych stają się największą patologią,
                  obciążeniem społeczeństwa.
                  • garkuchta Re: Potrzebny podatek progresywny 24.03.13, 00:35
                    Nie wina korporacji, że ministerstwo przydziela za mało miejsc specjalizacyjnych.
                    Nie wina korporacji, że pensje są wielokrotnie niższe niż na zachodzie.
                    Nie wina korporacji, że wszędzie w Europie są niedobory lekarzy i biorą nas (zarówno specjalistów, jak i stażystów) z otwartymi rękami.
                    Naprawdę korporacja nie maczała w tym palców.
                    Korporacja od dawna dobija się o zwiększenie miejsc specjalizacyjnych, o wyższe płace, o zabranie lekarzom obowiązku NFZtowskiej biurokracji, by mogli się skupić na leczeniu chorych. Pisze pisma, listy, występuje na spotkaniach rządowych. Ostatni problem - brak pediatrów. A korporacją trąbi o tym od minimum 10 lat, że specjalizacja wymierająca, że nikt się nie kształci. I co ? i cisza. Dopiero jak umiera dziecko, robi się głośno.
                    Nie zwalaj zatem wszystkiego na korporację. Ma swoje wady, ale na pewno nie należy do nich blokowanie miejsc pracy lekarzom.
                    Informatyzacja w imię informatyzacji też nic nie da.
                    • adherent1 Podatków nie wolno zmieniać co roku! 24.03.13, 10:38
                      garkuchta napisała:
                      > Nie wina korporacji, że pensje są wielokrotnie niższe niż na zachodzie.
                      > Nie zwalaj zatem wszystkiego na korporację. Ma swoje wady, ale na pewno
                      > nie należy do nich blokowanie miejsc pracy lekarzom.
                      > Informatyzacja w imię informatyzacji też nic nie da.

                      Swoim ludziom korporacje zapewniają pensje wyższe niż w innych grupach
                      społecznych. W Polsce regulacja, ograniczenie, dopuszczalnego czasu pracy
                      w wielu zawodach jest konieczna i zostanie wymuszona jeżeli nie przez
                      społeczeństwo to przez UE. Problemu braku lekarzy nie da się rozwiązać
                      wyższymi pensjami, rozwiązanie jest możliwe przez zmiany systemowe
                      w tym sposobem kształcenia- będzie to trwać latami.
                      Inny problem z korporacjami to że w konstytucji musi być umieszczony zapis,
                      że prawnicy w szczególności tzw "wymiaru sprawiedliwości" odpowiadają
                      za stan przestępczości w Polsce a służba zdrowia, lekarze za stan zdrowotny
                      społeczeństwa. Obecnie - najwięcej więźniów w Europie - Polska, długość
                      życia Polaka - na pewno nie w pierwszej dziesiątce krajów Europy.
                      Informatyzacja ma to do siebie, że wymusza rozwiązywanie problemów,
                      czego nie rozumieją różni decydenci obecnie siedzący w aresztach, czy
                      obecny minister informatyzacji. Tak że większe nadzieje pokładam w
                      informatyzacji służby zdrowia niż w korporacjach.
                      To wszystko wyżej jest moim prywatnym zdaniem, napisanym z marszu,
                      mogę je zmienić ale szczęśliwy będę gdy zostanie uznane za postulujące
                      dobre rozwiązania :-).
                      • qulqa Re: Podatków nie wolno zmieniać co roku! 31.03.13, 17:39
                        a służba zdrowia, lekarze za stan zdrowotny
                        > społeczeństwa.

                        Bingo.
                        Skoro zatem mam odpowiadać za twój stan zdrowia, to wybacz - nie mogę cię narażać na stres oglądania tv, ryzyko zawału przy przejadaniu się, otyłość z powodu braku ruchu. Żeby zatem za ciebie odpowiadać, muszę mieć odpowiednie narzędzia ku temu, żebyć zdrowo żyła. Zatem: zamknięcie w mojej piwnicy, zero fajek, alkoholu, czynności prokreacyjne raz na parę miesięcy, jedzenie tylko to, które zaniosę, codzienne spacery (na smyczy??) + gimnastyka (pejcz w moim ręku żebyś chciała ćwiczyć), tregularnie tabletki z witaminami, mikroelementami. A jak nie zechcesz jeść tabletek - sonda do żoładka.
                        Nooo, wtedy mogę za twoje zdrowie odpowiadać.

                        Jak można w ogole takie bzdety wymyśleć ? :))))

                        Informatyzacja dla informatyzacji ... ciekawe. Jakie dane chcesz zbierać? Już teraz obowiązkowo zinformatyzowane są wszystkie apteki, wszystkie placowki mające kontrakt z NFZ, każdy szpital musi prowadzić dokumentację medyczną elektroniczną .... Dane są, tylko trzeba wiedzieć, co z nich można wyciągnąć. Bo wstawić kolejny i kolejny kom na biurko zawsze można - tylko po co?
                        • adherent1 Re: Podatków nie wolno zmieniać co roku! 31.03.13, 22:27
                          qulqa napisała:
                          > Bingo.
                          > Skoro zatem mam odpowiadać za twój stan zdrowia, to wybacz - nie mogę cię
                          > narażać na stres oglądania tv, ryzyko zawału przy przejadaniu się, otyłość z
                          > powodu braku ruchu

                          Nie popadajmy w skrajności, ale jeżeli nauczyciele odpowiadają za kształcenie
                          to nie widzę powodu by lekarze nie odpowiadali za profilaktykę zdrowotną
                          i wyrabianie korzystnych dla zdrowia nawyków.
                          Na razie nikt nie żąda od lekarzy by przedłużali nasze życie w nieskończoność.
                          Co do informatyzacji to chcę by każdy lekarz mnie leczący miał dostęp do
                          wszystkich danych z moich badań, historii chorób niezależnie czy je robię
                          prywatnie czy z polecenia lekarza rodzinnego, kiedyś tak będzie.
                          Nie mogę mieć pretensji do służby zdrowia bo w moim wieku to nie wypada.
                          Podobno na służbę zdrowia narzekają we wszystkich krajach tak że proszę
                          nie być przeczuloną(nym).
                          Mnie nie odpowiadają tylko korporacje a na pewno korporacje prawnicze
                          ewidentnie szkodzą - medyczne mają pomagać.
                          • qulqa Re: Podatków nie wolno zmieniać co roku! 03.04.13, 13:24
                            OK, jeśli tak uważasz, zapraszam cię do swojej piwnicy. Chętnie za ciebie poodpowiadam :)
                            Edukacja jest zupełnie czymś innym - istnieje obowiązek szkolny. Nie ma zaś obowiązku leczniczego, szczepienia obowiązkowe są olewane przez lobby antyszczepionkowców, badania profilaktyczne są olewane przez 90% społeczeństwa, nawet jeśli wyśle się zaproszenie do domu. Chlamy, palimy, przeżeramy się, nie uprawiamy sportów, nie badamy się, nie wykupujemy leków zalecanych przez lekarzy.
                            I lekarze mają za to odpowiadać nie mając żadnych narzędzi dyscyplinujących ????
                            Jesteś dorosły/dorosła, odpowiadasz sam za siebie, za swoje zdrowie też. Lekarz może ci tylko w tym pomóc - oczywiście jeżeli zechcesz.

                            Choć, w mojej piwnicy będzie ci dobrze :)
          • mario-radyja Re: Potrzebny podatek progresywny 08.03.13, 09:12
            > erich1 napisał:
            > > Bezdzietny zabiera dzieciatym miejsce pracy, pracuje za obniżoną stawk
            > ę,
            > > i w ten sposób wymusza bezdzietność na innych.

            > Napisz że żartujesz?

            To chyba ty żartujesz. Prawdę napisał.
            • adherent1 Re: Potrzebny podatek progresywny 08.03.13, 09:43
              mario-radyja napisała:
              > > > i w ten sposób wymusza bezdzietność na innych.
              > > Napisz że żartujesz?
              > To chyba ty żartujesz. Prawdę napisał.

              Nie ja nie żartuję. Rozumiem login i stąd to parcie na zakaz
              oraz karanie za używanie środków antykoncepcyjnych?
              Regulacja dzietności przez państwo czy kościół jest niemożliwa.
              Polska to nie Chiny a i tam próba regulacji odbywała się w
              odwrotną stronę. No ale to już zupełnie obok tematu.
              • mario-radyja Re: Potrzebny podatek progresywny 08.03.13, 10:16
                > Nie ja nie żartuję. Rozumiem login i stąd to parcie na zakaz
                > oraz karanie za używanie środków antykoncepcyjnych?

                Mój login? Mój login był założony jako prześmiewczy.

                > Regulacja dzietności przez państwo czy kościół jest niemożliwa.
                > Polska to nie Chiny a i tam próba regulacji odbywała się w
                > odwrotną stronę.

                I tak i nie. Państwo nie jest w stanie zmusić do rodzenia dzieci ludzi, którzy tego nie chcą.

                A co z ludźmi, którzy chcą, ale z powodów EKONOMICZNYCH nie mogą?

                Przedmówca ma rację, że gospodarce zachodzi konkurencja bezdzietnych z dzietnymi. Dzietni mają wyższe niezbędne koszty utrzymania, bezdzietni mają niższe.

                Bezdzietny jest w stanie utrzymać się za niższą stawkę, a system płac zmierza do poziomu najniższych płac, jakie można od ludzi wynegocjować.

                W efekcie bezdzietni wygrywają z dzietnymi konkurencję płacową, ale pozostają bezdzietni, bo w międzyczasie nie podniesie się ich poziom płac na poziom, który pozwoliłby im stać się dzietnymi.
                • adherent1 Nie podatki, nie płace a czas pracy decydujący. 08.03.13, 12:30
                  mario-radyja napisała:
                  > Mój login? Mój login był założony jako prześmiewczy.
                  Przepraszam za przytyk ale wynikł on z nieporozumienia :-(.
                  Jako ojciec dzieciom wychowanym w czasie PRL-u nie rozumiem waszych obaw? odpowiedzialności? za wychowanie wnuków. Coś mi to podpada pod chęć udziału
                  w wwyścigu szczurów, ale nie będę udowadniał że białe to białe. Zresztą to
                  zadanie dla demografów.
                  Wracając do tematu - naprawdę rozwiązanie wielu problemów społecznych leży
                  nie w wysokości płacy a w konieczności powszechnego skracania czasu pracy.
                  Uspokajam notorycznie szukających nadgodzin - będzie o nie też łatwiej.
                  Uczmy się od innych krajów. Powtarzam Niemcy, Francja bezrobocie 6-9% z
                  małymi wahnięciami, ale pracują przeciętnie 1400 godzin rocznie. Polska
                  bezrobocie do 15 % z dużymi wahaniami zależnie od koniunktury ale
                  pracujemy wg dr Google 2016 godzin. Średnia dla krajów OECD 1750 godzin.
                  Przeciętny czas pracy musi ulec skróceniu, dzisiaj na przeszkodzie stoją
                  rządy POPiS-u.
          • ogionek Re: Potrzebny podatek progresywny 14.03.13, 00:30
            Z zasadami jest pewien problem. Odnoszą się ogólnie do wszystkiego. Tak jak ograniczenie do 30tki przy terenie podstawówki. Nic nie szkodzi, że o 2 w nocy nie ma tam dzieci... Można spokojnie było by przejechać 50tką, ale nie wolno. Pytanie czy zastosować ślepe prawo i dopier... kobiecie za teoretyczne narażanie życia pacjentów, czy zbadać przypadek i sprawdzić czy faktycznie tych pacjentów narażała?
        • Gość: ainafets Re: Potrzebny podatek progresywny IP: 109.95.31.* 07.03.13, 22:08
          erich1 napisał:

          > I to jest patologia rozwalająca europejskie społeczeństwo. Bezdzietny zabiera dzieciatym miejsce pracy, pracuje za obniżoną stawkę, i w ten sposób wymusza bezdzietność na innych. A potem trzeba importować ludzi z miejsc , gdzie jest właściwa progresja podatkowa, pracoholizm jest karany podatkowo, gdyż najważniejszym zadaniem każdego obywatela jest dac społeczeństwu potomstwo ( aby kraj niezginął,) a nie pracowac aż do bezdzietnej śmierci.


          Moje pokolenie dało Polsce dużo dzieci, to wyż demograficzny, który od kilku lat wchodzi na rynek pracy. I okazało się, że Polska ma dorosłych, młodych, wykształconych ludzi w nosie - w Polsce nie ma dla nich pracy więc musieli wyjechac z Polski za pracą do innych krajów. Ci co zostali to albo są bez pracy, albo pracują na umowach śmieciowych od których nie są odprowadzane składki. Po co obecne młode pokolenie ma rodzic dzieci? - żeby więcej z nich musiało wyjechac jak dorosną? Jak obecne młode pokolenie ma wychowac dzieci skoro nie ma pracy i się nie zanosi że będzie, z czego mają życ?
        • Gość: kinga Re: Potrzebny podatek progresywny IP: *.dynamic.mm.pl 13.03.13, 18:14
          Dokładnie. Liberały siedzące sobie w warszawce tworzą takie prawo aby młodzi niedoświadczenie pracownicy, zwykle jeszcze uczący się pracowali prawie za darmo i tym samym wypierali doświadczonych, starszych pracowników, często mających na utrzymaniu rodziny.
      • Gość: sim do więzienia z pracowitymi IP: *.zbuk.net 07.03.13, 20:38
        Kto to widział żeby tyle pracować .
        • Gość: tylko emerytka Re: do więzienia z pracowitymi IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.13, 05:42
          Byc zatrudnionym to nie znaczy pracowac tylko "madrze pracowac ". Mialam wsrod przyjaciol znajomego lekarza ktory kilka lat wstecz /majac 65 lat/ skladal do zusu dokumenty o emeryture i okazalo sie po podliczeniu wszystkich okresow pracy ze ma wiecej lat pracy niz zycia .Po otrzymaniu sowitej emerytury,wcale nie przestal " pracowac". Ale los sobie z niego zakpil. W pierwszym roku emerytury ulegl wypadkowi komunikacyjnemu,ktory zmusil go na dlugi czas niemal do bezruchu.Po czesciowym powrocie do zdrowia pelnil dyzury w pogotowiu.Zreszta jego malzonka tez byla takim pracocholikiem, szczegolnie juz na emeryturze .Mieli dwoje doroslych dzieci ,ktore skonczyly studia ale w odroznieniu od rodzicow nie kwapily sie do zadnej pracy.
      • alltyt Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... 07.03.13, 22:12
        Z tresci artykulu wynika, ze ta pani pracowala do 82,5h na tydzien co daje srednio niecale 12h na dobe, a nie jak glosi tytul 19h. Nawet jesli pokrywaly sie dni, w ktore pracowala w szpitalu i hucie to wtedy pracowala dalej tylko 16,5h. Nawet jak do czasu pracy doliczymy przerwe na lunch, ktora jesli godziny pracy z artykulu sa poprawne trwala 1,25h to i tak nie wychodzi tytulowe 19h. To skad autor artykulu je wytrzasna ja sie pytam?!
        • katorakta2 Re: Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na 07.03.13, 22:37
          Wynika to z faktu, że autor ma problemy z łączeniem nauki matematyki w gimnazjum z pisaniem wypocin dla tego żałosnego portalu.
      • artur737 Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... 07.03.13, 22:38
        Sensacja jakby nie wiadomo co. A prawda taka, ze potrzeba snu jest osobniczo zmienna i sa ludzie, ktorym w pelni wystarcza 3 godz snu na dobe i tacy co potrzebuja 9.

        Ustawa tego nie zmieni, zeby rzad polski czy brytyjski sie zesral z wysilku.

        Sam znam dwoje ludzi, ktorzy cale zycie spia ok 3 godz na dobe bo tak maja.
      • Gość: lekarz 12h przespała to wychodzi max7h IP: *.tvk.torun.pl 07.03.13, 23:46
        12h przespała to wychodzi max7h...Kto pracuje/wał w szpitalu czy innym miejscu wie jak''pracują''piguły---Jakby nagle wszyscy ludzie mieli sie zamienić w zwierzęta--według swego zycia to piguły byłyby LENIWCAMI...
      • Gość: xyz Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.03.13, 07:59
        Mam znajomego, który swego czasu jako informatyk pracował na 2,5 etatu, co daje 20 godzin pracy :) Pracował w 2 urzędach i w banku. Można? Można.
        • mario-radyja Nie można 08.03.13, 10:32
          Nie masz pojęcia jak to działa. Urzędy mają płace urzędowe, a informatycy są drodzy. W takiej sytuacji zatrudnia się informatyków oficjalnie na pełny etat i pozwala realnie być na miejscu przez pół dnia.
      • littoral W Polsce też są łamane przepisy, i to ostro. 08.03.13, 10:35
        Walia? Znam w Polsce pielęgniarkę, która pracuje w dwóch firmach medycznych naraz, bierze wszystkie możliwe dyżury, jak leci, w tym obowiązkowo wszystkie dyżury w weekendy i święta, bo są wyżej płatne, plus opieka prywatna nocna (minimum 350 PLN/noc), a najczęstszą formą są u niej dyżury 36-godzinne - doba w jednej placówce, przejazd do drugiej i jeszcze 12 godzin. Po czym 12 godzin przerwy i... znów 24 albo 36 godzin.

        A gdy się złoży, że akurat nie ma dyżuru ani w jednej, ani w drugiej placówce, to jeszcze dorabia 12 godzin w trzeciej - okolicznej do swego miejsca zamieszkania przychodni.

        Pracodawcy to wiedzą, ale nie reagują, bo im wygodne zatrudniać "konia pociągowego", który ciągnie i wtedy, gdy nikt inny nie chce (święta, weekendy, szczególnie w Boże Narodzenie itp.) - a ewidentnie dochodzi do łamania Kodeksu pracy i przede wszystkim kodeksu zdrowego rozsądku. I nikogo nie martwi, że pewnego dnia ta pielęgniarka (a jest ponoć takich cała rzesza) z czystego zmęczenia wstrzyknie pacjentowi nie to, co trzeba i tragedia gotowa...
        • adherent1 Re: W Polsce też są łamane przepisy, i to ostro. 08.03.13, 12:49
          littoral napisała:
          > Pracodawcy to wiedzą, ale nie reagują, bo im wygodne zatrudniać "konia >
          > pociągowego", który ciągnie i wtedy, gdy nikt inny nie chce (święta, weekendy,
          > szczególnie w Boże Narodzenie itp.) - a ewidentnie dochodzi do łamania Kodeksu
          > pracy i przede wszystkim kodeksu zdrowego rozsądku.

          Zdanie po myślniku prawdziwe aż do bólu. Nasze państwo jest represyjne wobec
          obywateli, przyjazne pracodawcom a kraj się wyludnia :-(. Ciekawy jestem kiedy
          to UE zauważy że w tak dużym kraju dochodzi to takich anomalii charakterystycznych
          dla nie istniejących już kolonii.
          • Gość: dziadek Re: W Polsce też są łamane przepisy, i to ostro. IP: 109.125.223.* 13.03.13, 19:03
            Poseł pracuje w kilku komisjach sejmowych i jeszcze zasiada w w radach nadzorczych kilku spółek i wszystko jest ok.A ilu posłów jest lobbystami co gubią po 20tyś w ławach sejmowych?
      • Gość: Paka48 Profesorowie w RP pracują na kilku etatach i co ? IP: *.slupsk.vectranet.pl 08.03.13, 10:59
        Znam przypadki w Polsce gdzie profesorowie pracują na kilku a pracowali nawet na kilkunastu etatach i co z tego? zaś młodzi doktorzy są bezrobotni! Co tam pielęgniarka na 2 etatach, przecież nie kradła! a pracowała.
      • Gość: Seksmisja i co na to nasze siostry? IP: 79.97.134.* 08.03.13, 12:05
        ktore pracuja na kilka etatow, za niedlugo i w Polsce sad sie za was wezmie
      • qsaewasw Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... 08.03.13, 14:07
        A w komunikacji zbiorowej prezio twierdzi że możemy wozić ludzi jeżdżąc po 12h bo przecież na końcówkach mamy przerwy po 5 - 20 min z tym że zapomniał że te przerwy to czas na korektę czasową opóźnień w ruchu miejskim.
      • Gość: gość Pielęgniarka pracowała 19 godzin na dobę, na dw... IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 08.03.13, 14:34
        a,wiecie ze znam chorą sytuacje w jednym ze szpitali, gdzie za dodatkową pracę nie otrzymują zapłaty bo sa zastraszani przez dyrektora...........niebawem zadzwonie do PIP-U POMOGĘ TYM LUDZIOM ...........bo nie wiedza co z tym fantem zrobic .....
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja