Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS

    20.03.13, 20:38
    W najbliższym czasie będę miała rozmowę kwalifikacyjną w Grupie Lotos w Gdańsku na stanowisko specjalistyczne.
    Pomimo dużej liczby pracowników w sieci można znaleźć zadziwiająco mało informacji o tym, jak się tam pracuje, jak kształtują się zarobki (co istotne w odniesieniu do interwju:) i jaki jest przebieg samej rozmowy.
    Jeśli ktokolwiek coś wie... widział, słyszał - niech przemówi teraz albo zamilknie na zawsze:)

    Będę wdzięczna wielce.
      • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 20.03.13, 20:39
        oczywiście miało być "w grupie":D. ach ten stres przedegzaminacyjny:D:D
      • Gość: Pracownik Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.grupalotos.pl 22.03.13, 08:20
        Sprawdź stronę www.kariera.lotos.pl :)
        • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 22.03.13, 17:58
          ha, bardzo ciekawa wypowiedź;)
          oczywiście na stronie lotosa wszystko wyglada super, słyszałam też wiele pozytywnych opinii o nich jako pracodawcy, ale wiadomo, im wiecej, tym lepiej,
          pewnie będę musiała "na czuja" to przeżyć;D
          skądinąd naprawdę ta cisza w eterze co do LOTOSA jest wyjątkowa. ciekawe czemu. swoją drogą to raczej optymistycznie napawa, bo ludzie zazwyczaj piszą o tym że jest im źle a nie dobrze.
          • Gość: MC Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 18:57
            Hej,

            Zależy do jakiego działu trafisz. W niektórych, kierownicy szukają osób typowo z polecenia, o których coś wiedzą... Więc, jeżeli masz ofertę z neta, to życzę powodzenia aby się udało.

            Wynagrodzenie jest ok, dwójka znajomych pracuje i ma stawkę zbliżoną do tego, co koledzy w Orlenie w Warszawie, a wierz mi, że Orlen i jego spółki dobrze płaci. Atmosfera z tego co wiem, też nie jest zła, aczkolwiek, osobiście tam nie siedzę, i nie mogę obiektywnie na to spojrzeć.

            Nastawiałbym się pozytywnie do Lotosu ;)

            Pozdrawiam
            MC

            • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 22.03.13, 20:50
              hej,
              dzięki bardzo za info.
              Wiem, że wielu kierowników robi nabory wewnętrzne, sami o tym mówią, - nie wiem, jak z polecenia, pewnie to standard nie tylko tu, ale skoro robią rekrutację zewnętrzną to może jest szansa że stanowiska jeszcze nie obsadzone...:) bo przecież nie mają obowiązku ogłaszać naboru, jeśli kogoś mają. W końcu to czas i kasa dla firmy też konkretna wydana.

              a co to znaczy dobrze placi:)? jakieś widełki na stanowisku specjalistycznym pi razy drzwi albo i oko?

              Z tego co wiem to jeden z najlepszych pracodawców na pomorzu, więc bardzo bardzo mi zależy.... ale wiadomo, konkurencja pewnie duża.
              • schweppes1 Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 23.03.13, 01:32
                Specjalistom płacą średnio minimalnie poniżej drugiego progu podatkowego.
              • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 24.03.13, 13:51
                na początek zarobki mogłyby nawet być bez jakiegoś szału, ale z tego co wiem, to oni mają naprawdę fajne ścieżki rozwoju no i ekstra pakiet socjalny, więc tylko się dostać:)
                a wiecie może coś na temat samego procesu rekrutacji - jak długo może trwać od rozmowy do decyzji, jak ewentualnie może wyglądać drugi etap (czy stosują assessment center na stanowiska specjalistyczne?), ile osób zapraszają na rozmowę itd..
          • Gość: byly pracownik Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.14, 06:28
            opinii niewiele poniewaz czasami trudno pisac o traumach
        • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 25.03.13, 19:15
          Dzięki, pracowniku Lotosa:) też mam nadzieję nim zostać... jak sam/a wiesz, informacji jest całkiem sporo i wygląda to wszystko ciekawie, ale dopytuję bo wyjątkowo mało info jest z "drugiej strony" - jestem ciekawa czy to wynika z jakiejś świadomej polityki w necie? czy wszyscy którzy tam pracują są tak zadowoleni że nie chce im się pisać. Wiadomo, jak źle to wszyscy dają czadu.:D
      • Gość: klaster Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.pruszcz.mm.pl 25.03.13, 19:12
        też jestem ciekawy opinii - może ktoś jeszcze tam pracuje? w sumie na pomorzu to niezła gratka, ale pytanie jak tam się dostać do administracji. Czy da się bez tzw. pleców? doceniają ludzi?
        • Gość: pracownik2 Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.grupalotos.pl 26.03.13, 16:10
          na pewno można bez pleców, rekrutacja w LOTOSIE to rozmowy, testy, zadania, trwa długo więc nie po to żeby "sciemniac" i zatrudniać znajomych
          • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 26.03.13, 19:45
            ok, to super;) w sumie rzeczywiście- jakby było coś obstawione to po co sobie zadawać tyle trudu i tracić czas. a jak wyglądają dalsze etapy po rozmowie? słyszałam że zazwyczaj jest jeszcze tylko jeden - ale za to trwa np. parę godzin. czy korzystają też z assessment center, gdzie konfrontują ze sobą kandydatów? Trochę mi się to wydaje wojenną taktyką:D
            • Gość: pracownik2 Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.03.13, 22:42
              raczej są to zadania indywidualne, próbka tego co będzie na stanowisku, czasem testy osobowości, o assessment center nie słyszałem, uprzedzają co będzie więc spoko. kandydatów jest zawsze dużo no i wymagania mają to i muszą posprawdzać, ale da się przeżyć
              • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 27.03.13, 09:33
                akurat wymagań się nie boję:) staram się nie aplikować tam, gdzie nie mogłabym dobrze pracy wykonywać. Rozumiem, że raczej nie są to teoretyczne testy wiedzowe, tylko praktyczne? no i słusznie, wiedza encyklopedyczna chyba jest mało istotna w pracy:)
                No właśnie jestem ciekawa - ile osób zapraszają na pierwszy interview? tak rząd wielkości:) 6?10?15?
                I ile się zazwyczaj czeka od zaproszenia na pierwszą rozmowę do decyzji ostatecznej?
                wiem, że to wróżenie z fusów ale bardzo mi zależy (nie tylko i nawet nie przede wszystkim ze względów finansowych) i staram się dowiedzieć jak najwięcej, czego się można spodziewać.
                • maryq Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS 04.04.13, 20:37
                  czy ktoś po rozmowie kwalifikacyjnej w Lotosie albo pracujący tam może mi podpowiedzieć, ile trzeba czekać na odzew z ich strony albo raczej - czy jeśli mówią tydzień to jest tydzień, jeśli mówią dwa to są dwa, czy też może to wszystko się znacząco wydluzyć. czy odzywają się także, jak wynik jest negatywny? Czy zdarzało wam się tam do HR dzwonić? Pozdrawiam
                  • Gość: ciekawa Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.pruszczgdanski.vectranet.pl 15.11.13, 19:04
                    Witam! Jako poszlo? Dostalas sie do pracy na aplikowane stanowisko? Czy mozesz opowiedziec cos na temat rozmowy kwalifikacyjnej a moze i pracy w Lotosie? Pozdrawiam
                  • Gość: pam Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.play-internet.pl 07.04.14, 23:09
                    Hej i jak poszło?!
                    ;-)
      • Gość: http://www.konstan Re: rozmowa o pracę GRUPIE LOTOS IP: *.ip.netia.com.pl 12.12.13, 08:24
        Dzień Dobry Panie Piotrze (Lisiewicz),

        do napisania tego listu skłonił mnie Pana artykuł w GP o bizantyjskim szkoleniu samorządowców w warszawskim hotelu zorganizowanym przez prezesa rządowej spółki PL 2012 , pana Marcina Herra.
        Zanim napiszę co wiem o tym moim byłym szefie pozwolę sobie napisać parę słów o swojej osobie. Otóż jestem członkiem klubu GP w Gdyni (jednym z prężniejszych w mojej opini w Polsce północnej), członkiem Solidarności 80 i aktualnie pretenduję do bycia członkiem PIS (złożyłem deklarację wstąpienia do PIS w Gdyni). Razem z klubem GP w Gdyni gościliśmy Pana osobę bodajże na wiosnę tego roku (a spotkanie w Gdyni zakończyliśmy na uroczej plaży w Gdyni). To tyle o mojej osobie abym nie pozostał anonimowy.
        A teraz przystępuję do wyjaśnienia i sprostowania niektórych zdań które przytoczył Pan o tym ,,sprawnym'' menedżerze.

        Pana Marcina Herra poznałem w 1998 roku pracując w firmie jako pracownik działu promocji i reklamy Rafinerii Gdańskiej. Był on wówczas kierownikiem promocji ,,Stacji Paliw Rafinerii Gdańskiej'' spółki w 100 % zależnej od RG. W wyniku tzw procesów reorganizacyjnych ( stymulowanych przez gdańskich liberałów, którym zależało aby jak najwięcej działaczy pomorskich dostało synekury w spółkach zależnych od RG- teraz ich jest chyba 8 ) trafiłem pod skrzydła Pana Marcina Herra do spółki ,,Stacje Paliw Rafinerii Gdańskiej'' w 2001 r. w której on zarządzał działem Operacyjnym na stanowisku już dyrektora. I wtedy też dowiedziałem się co nieco na jego temat i zobaczyłem to i owo u tego menadżera.
        Otóż ojcem Marcina Herra jest Marek Herra - wieloletni dyrektor techniczny RG i członek zarządu i on to pompował w sposób niebywały karierę syna. On to ,,zaprosił'' syna do spółki zależnej pierwotnie jako ,,nalewacza'' paliwa na stacji paliw , gdzie Marcin terminował jakieś 0,5 roku. W między czasie Marcin dokończył zaoczne studia prawnicze na UG i od razu awansował na stanowisko kierownika promocji spółki ,,Stacji Paliw Rafinerii Gdańskiej'' i na tym stanowisku ,,wytrzymał'' jakiś kolejny rok. Był na tyle ,,dobry'', że ówczesny prezes tejże spółki pan Tadeusz Szkudlarski (bardzo dobry znajomy L. Wałesy od ryb na kaszubach ) ,,mianował'' Marcina Dyrektorem Operacyjnym. To był jakiś 2001 r - ówczesny członkiem zarządu RG i rady nadzorczej spółki ,,Stacje Paliw Rafinerii Gdańskiej'' był tata Marcina pan Marek. Pan Marcin ponownie był na tyle dobry, że wyciął Tadeusza z funkcji prezesa spółki a tenże trafił na zesłanie do Grupy Lotos na stanowisko. specjalisty. sic! ale o dziwo wypłynął po chwili jako prezes Rafinerii bodajże Lotos czechowice ( jak mówiono sam Lechu W za nim się wstawił) a złotousty Marcin Herra zajął jego miejsce i oświadczył od razu swoim pracownikom że wszystko wolno ale brudy prać BĘDZIEMY tylko we własnym sosie. To był rok 2003.
        I zaczęła się jazda na całego tj przyjmowanie do sieci stacji spółek paliwowych których właściciele już mieli sprawy o fałszowanie paliw a niejasnościom przy inwestycjach spółki wtedy LOTOS PALIWA nie było końca. Wtedy też zaczęła działać maksyma którą młody Herra wypowiedział nieopatrznie do swojego przyjaciela z nalewaka. Że jak mu ktoś stanie na drodze i na rozwoju kariery zawodowej to go zniszczy. Marcin tak aktywnie niszczył ludzi posiadających wiedzę o jego błędach celowych i mniej celowych ( między innymi również mnie), że wykończył sieć stacji paliw i ludzi obsługujących tą sieć. Wyniki przedsiębiorstwa były fatalne i prezes Grupy Lotos pan Olechnowicz wezwał młodego Herrę i powiedział cyt. za osobą obsługującą zarząd ,, jak się k...nie nauczyłeś zarządzać spółką to wyśle cię do Holandi na podyplomowe studia i tam się nauczysz...'' Innymi słowy wywalił go za nieudolność.
        Marcin przesiedział rok w Holandii ale tata ponownie pomógł Marcinowi wkręcając go do polityki . Dzięki układom z gdańskimi liberałami których masa siedzi w byłej RG Marcin zaczął szefować spółce PL 2012 i od razu został przyłapany przez dziennikarzy za autoreklamę telewizyjną a potem za absurdalnie wysokie premie za szefowanie spółce oraz za bizantyjskie szastanie pieniędzmi spółki. TAKI BYŁ ZAWSZE. on nie musiał kraść pieniędzy. to jemu rady nadzorcze fundowały krociowe odprawy i premie.
        Za mało tu miejsca aby napisać panie Piotrze o przewałach Marcina ale jestem do Państwa dyspozycji z dokumentami i świetną pamięcią.


        Z poważaniem

        Adam Małopolski
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja