Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm...

    28.03.13, 18:30
    Naprawdę nie rozumiem, dlaczego stąd nie wyjedziesz. Nie masz takiej możliwości? Śmiałości? Z tego co piszesz od kilku lat męczysz się tu na śmieciowych umowach i za śmieciowe pieniądze, które i tak wystarczają nawet nie na życie a jakiś rodzaj wegetacji. Czemu nie spróbujesz pojechać do jakiegoś cywilizowanego kraju, gdzie pracując na przysłowiowym "zmywaku" czy w innej śmieciowej pracy otrzymasz wynagrodzenie znacznie przewyższające wszystko, co możesz dostać w swoim kraju?

    Co takiego masz tutaj do stracenia? Karierę w firmach, w których i tak zastępują cię darmowymi praktykantami? W państwie, w którym można robić takie rzeczy nic się nigdy nie zmieni i zawsze będzie tam kryzys. Bo kryzys wbrew pozorom nie jest jedynie figurą retoryczną, ale realnym faktem, którego przyczyną jest zarówno obłąkańcza polityka fiskalna państwa, jak i cwaniacka polityka płacowa pracodawców, do których nie dociera, że płacąc ludziom głodowe pensje pozbawiają ich możliwości kupowania produkowanych przez nich towarów. I kółko się zamyka. Jest kryzys, bo ludzie nie kupują, a ponieważ nie kupują, to jest kryzys.

    Uciekaj. Uciekaj, jeśli mimo bycia dobrym fachowcem w swojej dziedzinie można cię zastąpić kilkoma darmowymi praktykantami bez doświadczenia. Uciekaj, bo znalazłaś się w sytuacji kowala albo szewca, który mimo bycia niedoścignionym fachowcem w swojej dziedzinie przegrywa z półdarmową masówką. Uciekaj, bo nie robisz się młodsza i po jakimś czasie będą zastępowali cię praktykantami tylko dlatego, że są od ciebie młodsi i ładniejsi.

    Uciekaj, bo w obcym kraju, nawet (a może zwłaszcza) wykonując śmieciową pracę nauczysz się obcego języka, który może ci się przydać, jeśli w przypływie pomroczności zechcesz tu wrócić. Uciekaj stąd.
      • Gość: IgoreX To Polska IP: *.play-internet.pl 28.03.13, 18:34
        Nie Pani jedna jest w takiej sytuacji. żyjemy w Polsce..
        I taki stan rzeczy nie jest winą pracodawców. Koszty firm rosną, (ZUS ma podrożeć o kolejne 125zł miesięcznie wtedy bezrobocie skoczy o kolejnych kilka procent)

        Może naszym wnukom będzie lepiej...

        --------
        www.terazbiznes.pl
        • Gość: msqq Re: To Polska IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 18:50
          ZUS srus. Jakoś za granicą opłaca się zatrudniać ludzi przy wyższych kosztach pracy. Przedsiębiorcy nie potrafią planować ani zarządzać, to tłumaczą, że koszty pracy są za niskie.
          • Gość: Pracodawca Re: To Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.13, 21:53
            Za granicą mieli wiele lat na akumulację kapitału, który pozwala na efektywniejsze wyposażenie firmy i wydajniejszą w rezultacie pracę.
            • olias Re: To Polska 28.03.13, 23:03
              wydajność pracy zależy wyłącznie od predyspozycji zarządzających firmą.
              • Gość: Maciek Re: To Polska IP: 212.185.19.* 29.03.13, 00:59
                jasne tylko od zarządzających no to pewnie dla tego czesc z was nie moze znaleźć pracy po zarządzający wywali was za to ze im słupki wydajności sie nie podobały
                • Gość: samiec alfa Co za tępa baba. IP: *.dynamic.lte.plus.pl 29.03.13, 07:37
                  Taka z niej specjalistka, że można zastąpić ją praktykantem. Kobieto! Trochę samokrytycyzmu!
                  • Gość: Buncol Nie ma w tym nic dziwnego IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.03.13, 08:15
                    Mnie w ostatniej firmie potraktowano tak samo.
                    Zatrudniono za duze pieniądze i na super warunkach. Po pół roku, gdy już wniosłem do firmy całe swoje konw how i gdy zakończyłem wprowadzanie wszystkich niezbędnych zmian to grzecznie dano kopa w dupę. Zastruniono osobę która jak to łatnie określno "będzie mniej obciążała budżet w tych trudnych czasach"

                    I to teraz norma że firmy bezwzględnie wykorzystują pracowników, gdy juz nie są potrzebni lub gdy mozna ich zastąpić tańszym praocownikiem to nie czekaja tylko zwalniają.
                    • Gość: moe Re: Nie ma w tym nic dziwnego IP: *.homenett.pl 29.03.13, 09:32
                      Tak jest często,dlatego szukają z doświadczeniem :)
                      Wówczas maja darmową wiedzę i mentora który przeszkoli pracowników i który przyniesie ze sobą dosłownie w teczce rozwiązania konstrukcyjne ,ekonomiczne ,marketingowe itp. całkiem za free z konkurencyjnej firmy
                      • Gość: Piotr Re: Nie ma w tym nic dziwnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 17:29
                        Polacy muszą zrozumieć że Polska to kraju w obliczu zapowiadanego, nadchodzącego bankructwa. Narastające zadłużenie naszego kraju powoduje że wolę inwestować w dzieci a dokładnie w naukę języków obcych żeby w razie upadłości polski nie mieli bariery językowej i mogli szybko uciec z tego walącego się kraju. Brak nowych technologii, rabunkowe nieudolne zarządzanie krajem, korupcja, bieda, brak przyszłości, niekompetencja kolejnych rządów, powoduje że zbliżamy się do skraju przepaści, morze i rozbioru polski dlatego ambitni a przede wszystkim młodzi ludzie powinni być przygotowani w każdej chwili do wyemigrowania z polski na stałe i już nie wracać.
                  • Gość: asp Re: Co za tępa baba. IP: 95.83.193.* 29.03.13, 12:04
                    Kolego, właśnie z tego powodu, ze się fachowcow zastępuje praktykantami bez doświadczenia, nasza gospodarka wyglada jak wyglad. KIedyś bym się może z toba zgodził, bo sam będąc dobrze wykształconym fachowcem z wieloletnim doswiadczeniem uważałem, ze pewnych ludzi moga zastąpić jedynie lepsi, więc wystarczy być dobrym by zyć spokojnie. Jakże się myliłem. Straciłem pracę a na moje mijsce (życie nie znosi próżni) zatrudniono - doslownie! - troje mlodych ludzi bez doświadczenia a nawet bez mojego wyksztalcenia! Ta trojka z bida robiła to, co ja sam, ale kosztowała pracodawcę mniej, niż ja (bo byli na smieciówkach). Oczywiście, odbiło sie to na jakości pracy, zwłaszcza w niestandardowych sytuacjach, gdy potrzebne było doświadczenie by podjąć właściwą decyzję...
                    Jak się kariera moich następcow potoczyla dalej - nie wiem, bo wyjechalem. I okazało się, że poza Polską robię to, co robiłem w Polsce tylko że za dużo większe pieniądze. Pracodawcy nawet przez myśl nie przejdzie zwolnienie mnie dla jakichś pozornych oszczędności, bo kalkuluje tez potencjalne straty. A jakby przyszlo - ludzie z moim doświadczeniem są rozchwytywani na rynku, więc obaw większych nie mam..
                    • michal747 Re: Co za tępa baba. 04.04.13, 00:10
                      To nie jest polski wynalazek; w korporacjach przygotowuje się dobrą procedurę czynności dla danego stanowiska i zamiast specjalisty można na nim obsadzić prawie każdego młodego człowieka świeżo po studiach.

                      Odnośnie listu; zastanawiam się czy ta Pani nie traci przypadkiem pracy ponieważ po kilku miesiącach ("tracę pracę średnio co 4-5 miesięcy") na stanowisku z wynagrodzeniem minimalnym ("pensja często nie przekracza 1 500 zł netto") zaczyna wydawać się jej, że "zarządzam pracownikami na stanowisku kierowniczym" i "reprezentuję firmę i rekrutuję pracowników".
            • Gość: nr Re: To Polska IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.13, 12:22
              firma google jest tego przykładem, jej początki sięgają lat 50 XX wieku!

              przypominam, że jest to najlepszy (w opinii pracowników) pracodawca na świecie.
              • Gość: sim Re: To Polska IP: *.antennasoftware.com 09.04.13, 20:35
                Hmm w jakim sensie skoro tworcy tje firmy urodzili sie w 73 roku a firma zostala zalozona w 1998 ?? :)
            • ciotka_ltd Ta...Szczegolnie akumuluja imigranci z Polski. 03.04.13, 12:45
              Startujac ze "zmywaka" najzdolniejsi i lepiej wyksztalceni dorabiaja sie juz dobrze dzialajacych firm, konkurujacych z powodzeniem z miejscowymi. I to zatrudniajac ludzi na etacie, z placa powyzej urzedowego minium, za ktore tu sie po ludzku zyje, z prawem do przynaleznosci zwiazkowej etc.
              A wiec nie pieprz pan - polski 'przedsiebiorca' to w 90% dupa, co jest w stanie egzystowac wylacznie w sytuacji komuszego deficytu dzieki znajomosciom, ukladom i lapowkom. A jedyne narzedzie wzrostu efektywnosci to dla niego ciecie plac. A przy tym byle sklepikarz czy garazowy fabrykant plastikow od razy chce miec wille i luksusowa bryke, bo przeciez on tu pan, to on laskawie "daje prace", to jego, to "wlasnymi recami"...
              I nawet nie wpadnie jeden tuman z drugim na prosty pomysl, ze moze by tak stworzyc spolke z innymi, ktorych na dokapitalizowanie firm takze nie stac. A kuku!
              Eh, wsadzic was w armate i wystrzelic - od razu w Polsce zrobiloby sie lepiej.:)
              • Gość: sim Re: Ta...Szczegolnie akumuluja imigranci z Polski IP: *.antennasoftware.com 09.04.13, 20:37
                A to szokujace ze ci glupi przedsiebiorcy po wyjezdzie za granice umieja nagle tworzyc potezne firmy
                Moi znajomi w UK maja dobrze prosperujace firmy ale wyjezdzali z haslem "NIGDY WIECEJ BUSSINESU W POLSCE"
          • Gość: alpepe Re: To Polska IP: *.static.chello.pl 29.03.13, 08:04
            no dawaj, otwieraj firmę, pokaż jak zarządzać, jak doceniac ludzi, jak płacić wynagrodzenia, jak układać wszystko pod pracownika. NO POKAŻ!! Nie masz odwagi?? EEE, nie chcesz byc bogaty, szanowany, cudowny, innowacyjny?? Wolisz pracować dla ludzi, którzy nie umieją zarządzac Twoimi wysokimi umiejętnościami?? EE, nie wierze... a może zwyczajnie nie mają czym zarzadzać...
            • Gość: Katniss Re: To Polska IP: 212.160.114.* 29.03.13, 09:01
              Nie znam tej Pani. Ale ja otworzyłam firmę. Malutka - 2 pracowników. I jakoś mogę zatrudnić na umowę, zawsze zgadzam się na urlop, sama wysyłam na chorobowe, jak widzę że prycha, bo pójdzie na 3,4 dni i będzie potem zdrowy, wypoczęty i efektywny, zanist siedzieć dla siedzenie 2 tygodnie, zarazic drugiego i próbowac pracować, na co nie ma wlaśnie sił... Płace na rękę ok. 3000. Sama mam więćej, ale nie kilkakrotnie. I co? czuję sie doskonale, wiem, że jestem w porządku, patrzę z uśmiechem w lustro, i chętnie rezygnuję z dodatkowej kasy dla siebie, żeby być człowiekiem.
              Można??? Można!!!!!!!!! Pod warunkiem ze chamstwo i pazerność nie zaćmiły mózgu.
              Ale ja jestem Niemką z pochodzenia. Może dlatego ;)
              • Gość: blacha Re: To Polska IP: *.ip.netia.com.pl 03.04.13, 16:19
                To jesteś wyjątkiem w tym kraju. Pozdrawiam.
          • Gość: Czajkniczek Re: To Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 22:32
            W UK odpowiednik ZUSu dla przedsiębiorców wynosi w stawce ulgowej ok 60 PLN po przeliczeniu z funtów
        • Gość: zert Re: To Polska IP: *.wtvk.pl 28.03.13, 18:54
          Ależ o czywiście że jest to wina pracodawców. Przeczytaj co powyżej napisano. W polsce koszty pracy są jedne z najniższych w UE, w Polsce średnio na płace (łacznie z wszystkimi opłatami) przedsiębiorcy wydają 20% dochodów, w UE średnio 50%. Zupełnie oczywiście przypadkowo w Polsce jest jedno z największych rozwarstwień materialnych. Tłumacząc na polski - pracownicy wypracowują zysk dla przedsiębiorcy i dostają z niego ochłapy, przedsiębiorcy natomiast jedynie niewielką część wypracownego kapitału wydają w Polsce, przez co popyt na towary spada, a skoro spada, żeby zarabiać tyle co do tej pory jeszcze bardziej przykręcają śrubę pracownikom i płaczą jak to są gnębieni przez zw. zaw. (najniższe uzwiązkowienie w UE) czy podatki (j.w.), a skoro pracownicy dostają jeszcze mniej, to popyt jeszcze spada itd. itd.
          • Gość: gośćgość Re: To Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 19:07
            No to ja właśnie proponuję ustawowo wprowadzić owe 50%. I określić maks. dochód osobisty właściciela i kadry menadżerskiej procentowo od zysku.
          • Gość: musso takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czytałem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 20:17
            Weź gościu spróbuj poprowadzić własną firmę przez pół roku (na preferencyjnym ZUSie), utrzymaj rodzinę i zapewnij stabilne zatrudnienie - wtedy pogadamy. Smażysz takie bzdury siedząc w bamboszach na państwowej (od podatników) pensji albo na jakimś świadczeniu.
            ja właśnie po 10 godz pracy na swoim zaczynam planować jutrzejszy dzień.
            • Gość: Tomek Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.03.13, 20:32
              Typowe utyskiwanie polskiego "na swoim". A co mnie to obchodzi, ze macie tak ciężko. Nie podoba się to przyjdą inni. Biznes nie znosi pustki. Naprawde macie szczęście, że prowadzicie te biznesy w takim kraju jak PL, przy takim bezrobociu. W normalnym kraju większość z was nie miałoby czego szukać. I jeszcze musielibyście oferować lepszą jakość usług. Bo tutaj poziom poszanowania klienta jest żenujący.
              Pracowałem już w kilku krajach i z mojego doświadczenia wynika, że najgorsi pracodawcy są w Polsce, niestety. W Polsce naszym pracodawcom pomylił się kapitalizm z feudalizmem.
              • Gość: debil Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.nitka.net.pl 28.03.13, 20:38
                Debil nie wie że jest debil, a mądry to wie.

                Tomuś powodzenia na zmywakach za granicą. Jakbyś spróbował być przedsiębiorcą w kraju gdzie nikt nie ma pieniędzy na to by kupować jego towary to byś zmądrzał chopie.
                • Gość: Tomek Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.03.13, 22:30
                  Ale ja wcale nie mam ochoty być przedsiebiorcą. W żadnym kraju. Dziwne? Jeśli ty chcesz to twoja sprawa. Nie chcę tylko słuchać jak to wam jest żle. Gó... mnie to obchodzi.
                  JA, w przeciwieństwie, do autorki listu nie boje się wyjazdów za granicę i zrobie to kolejny raz jeśli tylko przelewy od pracodawcy ustaną lub zmniejszą się ponizej kwoty której nie chce mi się wstawać.
                  Zrozum gamoniu, że nie każdy chce być na swoim. JA nie mam na to ochoty. Mam dosyć wysłuchiwania jak to wam ciężko. Nie mam do was szacunku, ponieważ na to nie zasługujecie.
                  Na zmywaku skończyłem pracować bardzo dawno temu, jeszcze podczas studiów, ale uważam to za ciekawe doświadczenie.
                • Gość: Forest Gump Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.03.13, 03:11
                  A dlaczego nikt nie ma pieniedzy? Bo pracodawcy nie daja zarobic pracownikom, czyli potencjalnym klientom ;)
                • kretynofil A wiesz czemu tak jest?! 03.04.13, 14:39
                  Jakbyś spróbował być przedsiębiorcą w kraju gdzie nikt nie ma pieniędzy na to by kupować jego towary to byś zmądrzał chopie.

                  I tu jest pies pogrzebany - ludzie nie mają pieniędzy, bo podobne Tobie buraki zajmują się biznesem i za mało im płacą.

                  Naprawdę, durniu, więcej zapłacisz swojemu pracownikowi, to te pieniądze do Ciebie kiedyś wrócą, ale wiem, to dla Ciebie zbyt skomplikowane...
                  • Gość: Zuza Re: A wiesz czemu tak jest?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.13, 23:57
                    Bo każdy "przedsiębiorca" chciałby by to inni płacili więcej pracownikom, którzy by potem kupowali jego produkty, towary i usługi. A one byłyby konkurencyjne bo on swoim pracownikom płaciłby grosze. Tak by było najlepiej
            • Gość: sprawiedliwy Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.dynamic.mm.pl 28.03.13, 20:43
              Gość portalu: musso napisał(a):

              > Weź gościu spróbuj poprowadzić własną firmę przez pół roku (na preferencyjnym Z
              > USie), utrzymaj rodzinę i zapewnij stabilne zatrudnienie - wtedy pogadamy. Smaż
              > ysz takie bzdury siedząc w bamboszach na państwowej (od podatników) pensji albo
              > na jakimś świadczeniu.
              > ja właśnie po 10 godz pracy na swoim zaczynam planować jutrzejszy dzień.

              O jezu, są wyjątki, jak twój (może branża nie teges, albo masz pecha) ale to o czym piszew zert przecież to widać na ulicy. Skoro właścicielka kwiaciarni (jednej - nie sieci - bo widzę jak w niej siedzi całymi dniami) kupuje sobie hondę CR-V zamiast np. skody fabii. I jak opłaca ratę lesingową w wysokości 2500 a nie 1000 a jeszcze musi "swoje" zarobić to nie zapłaci swoim dziewczynom tyle ile powinna tylko minimum. Podobnie jak widzę właściciel restauracji - też kurna nowy mesio albo nawet audi Q7. Na jaki ch... im takie samochody? W celach reprezentacyjnych? No więc wiedzcie drodzy pracodawcy, rozwaleni w swoich furach za ćwierć miliona, że dla mnie jesteście burakami. Bardziej bym was szanował jakbyście jeździli hyundaiem albo kią i porządnie opłacali pracowników, albo przynajmniej inwestowali w firmę.
              Mam taką zasadę: jak widzę małą firemkę typu właśnie bar, knajpa, kwiaciarnia czy sklepik i wiem że właściciel rozbija się nowym audi, mesiem albo bm-ką - omijam z daleka. Na mnie nie zarobi.
              • Gość: abc Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.play-internet.pl 28.03.13, 21:04
                Jestem właścicielem biura rachunkowego i obsługujemy wielu małych firm i uwierzcie mi, że teraz to już naprawdę widać kryzys. Wielu z nich nie stać nawet na jednego pracownika i sami zapitalają po 12 godzin. A ha i nie kojarzę wszystkich samochodów klientów ale na pewno nie rozbijają się super furami tylko myślą jakby utrzymać się na powierzchni.
                • Gość: I... Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: 89.204.155.* 28.03.13, 21:11
                  TERAZ WIDAĆ KRYZYS?!
                  On jest podobno od 2008 roku i nagle w 20013 go widać?
                  • Gość: Jaro Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.13, 22:33
                    Bo najpierw dostali krawaciarze po tyłu, a teraz rykoszetem dostają małe firmy. Następni będą pracownicy, bo jak nie ma przychodów to nie ma z czego im płacić.
                    • Gość: moe Moze super auta,rzucają sie w oczy IP: *.homenett.pl 29.03.13, 09:44
                      Bo to są często auta urzędnicze ,miejskie,samorządowe itd .
                      Przecież Walcowa jeździ super autem,opłacanym przez podatników.
                      Spieszne są w porównaniu z Walcową i też Tuskową zarzuty o słynnego Rydzykowego Maybacha,bo w tym przypadku Rydzyk zarobiłby na domniemanego Maybacha własną przedsiębiorczośćią
                • Gość: 46Latek Kryzys? Jaki kryzys? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 00:00
                  Gość portalu: abc napisał(a):

                  > Jestem właścicielem biura rachunkowego i obsługujemy wielu małych firm i uwierz
                  > cie mi, że teraz to już naprawdę widać kryzys. Wielu z nich nie stać nawet na
                  > jednego pracownika

                  Jaki kryzys?! Jak wychodzę na spacer z psem, ciągle muszę uważać, żeby czegoś nie zeżarł z trawnika. Wiecie ile jedzenia się wala? A to kiełbasa a to wędlinka a to jakiś kurczak czy ryba... Rozumiem, że komuś może wypaść kawałek kebaba czy kanapki ale to co widzę (do tego jeszcze wywalane przez okna bloków, to już szczyt chamstwa!) to świadczy o jednym: kryzys to będzie wtedy jak przestaniemy znajdować jedzenie wyrzucane na trawniki i do śmietników!
            • makova_panenka Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta 28.03.13, 21:16
              Najwyższa pora zastanowić się czy warto robić to dalej. Z państwem nie wygrasz.
            • Gość: gość Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta IP: *.dynamic.mm.pl 28.03.13, 22:30
              właśnie, rok temu straciłam pracę jak kilkuset innych pracowników mojej firmy, więc założyłam firmę, inni nawet o tym nie chcą słyszeć ,dlaczego? A dlatego, że jak jesteś chory (albo zmęczony) to nie weźmiesz tak zwyczajnie L4, jak się wyda, że się obijasz to masz jeszcze okres wypowiedzenia, albo L4, że nie musisz się martwić co się stanie z tym interesem jak będziesz na urlopie, i co najważniejsze zawsze można krzyczeć o prawach pracowniczych....
            • olias Re: takich idiotyzmów i komunałów dawno nie czyta 28.03.13, 23:02
              siedzę w bamboszach na państwowej posadzie (znaczy firma niby prywatna, ale "właściciel" to centrala w warszawie - a jakże - należąca do państwa. taki właściciel jak z koziej dupy trąbka). ja i moi współpracownicy stanowimy obciążenie dla firmy na poziomie ok 4% kosztów ogółem.
              I co?! a gó... - wciąż słyszymy o kryzysie, podwyżek od lat nie ma, non - stop pierd..ą że za dużo kosztujemy.
              p.s. na szczęście jesteśmy w stanie zapewnić wysokie dochody naszym dyrektorom, nawet pomimo tego że nie wiemy ilu ich (z centrali) mamy.
            • ciotka_ltd Planowac nastepny dzien? Zarty se robisz.:))) 03.04.13, 13:11
              To w jakim businessie dzialasz? W pogotowiu ratunkowym?
              O business planach z dnia na dzien to ja naprawde jeszcze nie slyszalam. I jesli musisz tak dzialac, by przetrwac, to istotnie lepiej firme zamknij, bo nadajesz sie don, jak wol do karety. To, ze z tego businessu nie dasz rady utrzymac rodziny bez okradania pracownika powinno ci wyjsc JUZ przy sporzadzaniu wyjsciowego business planu, zanim nawet bank ci firmowy rachunek otworzyl. A kuku!
          • Gość: musso ..aaa, i jeszcze jedno.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 20:27
            Jako ten krwiopijca pracodawca marzę o zarabianiu regularnie średniej krajowej.
            • makova_panenka Re: ..aaa, i jeszcze jedno.. 28.03.13, 21:17
              Widocznie dupa jesteś nie biznesmen. Nawet do pracy najemnej się nie nadajesz.
              • ciotka_ltd To wcale nie musi byc takie jednoznaczne. 03.04.13, 13:00
                Tu, na Zachodzie, we wszelkich mlodych firmach tak jest: trzeba sobie samemu malo placic, bo firma splaca kredyt inwestycyjny etc, ale po paru latach to wszystko zaczyna dzialac i wychodzi sie na swoje. Coz, w normalnych krajach nikt jeszcze milionerem przez rok nie zostal, w odroznieniu od waszych Amber Gold.;) Ja tez mialam na poczatku mniej, nizli zatrudniane przeze mnie dziewczyny, choc minimum placowe musialo byc - tu nie istnieja "firmy" w formie rejestracji dzialalnosci gospodarczej, tu mozna byc w tej formie jedynie 'samozatrudnionym' i...zarabiac nawet ponizej placowego minimum.
                • tomeczek_44 Pytanie o realia zachodnie: 03.04.13, 17:19
                  ciotka_ltd napisała:

                  > Ja tez mialam na poczatku mniej, nizli zatrudniane przeze mnie dziewczyny, choc
                  > minimum placowe musialo byc

                  A jak to wygląda w realiach np. niemieckich: czy za niemiecką "minimalną krajową" da się w ogóle przeżyć?
          • Gość: Mario Głupoty opowiadasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.13, 08:01
            Ludzie w Polsce mało zarabiają, bo są mało wydajni i gospodarka jest nieinnowacyjna. Zarabiają mało bo w Polsce kopie się kartofle, buraki, węgiel, rudę stali, bądź ją przetapia i eksportuje do Niemiec, gdzie z tych surowców robi się pyszne dania gotowe po 20zł za tackę i składa BMW i sprzedaje na całym świecie po 150,000 zł - 450,000 zł za sztukę. Wiem, że są drobne wyjątki, polskie innowacyjne rodzynki, ale w skali całościowej są bez znaczenia. Polska to kraj leniwych i rozmodlonych rolników, debilnych i obłudnych parlamentarzystów (odzwierciedlających przekrój społeczeństwa) oraz niewydajnych, narzekających pracowników i urzędniczych pasożytów. Błędne koło z którego trudno się wyrwać.
            • Gość: sprawiedliwy Re: Głupoty opowiadasz IP: *.dynamic.mm.pl 29.03.13, 09:16
              Gość portalu: Mario napisał(a):

              > Ludzie w Polsce mało zarabiają, bo są mało wydajni i gospodarka jest nieinnowac
              > yjna. Zarabiają mało bo w Polsce kopie się kartofle, buraki, węgiel, rudę stali
              > , bądź ją przetapia i eksportuje do Niemiec, gdzie z tych surowców robi się pys
              > zne dania gotowe po 20zł za tackę i składa BMW i sprzedaje na całym świecie po
              > 150,000 zł - 450,000 zł za sztukę. Wiem, że są drobne wyjątki, polskie innowacy
              > jne rodzynki, ale w skali całościowej są bez znaczenia. Polska to kraj leniwych
              > i rozmodlonych rolników, debilnych i obłudnych parlamentarzystów (odzwierciedl
              > ających przekrój społeczeństwa) oraz niewydajnych, narzekających pracowników i
              > urzędniczych pasożytów. Błędne koło z którego trudno się wyrwać.

              Powiem ci krótko: pie...sz takie farmazony, że aż w dupie szczypie. Jesteśmy mistrzami co najmniej Europy, w mechanice precyzyjnej, elektronice, systemach sterujących itp. a więc tam, gdzie trzeba nowoczesnej technologii, wysokich kwalifikacji i dużej wiedzy. Podam jeden przykład: sprawdź gdzie produkuje się układy chłodzenia (silników i klimatyzacji) do: m.in. ferrari, porsche i bentleya. Żałosny idioto.
              • princealbert Re: Głupoty opowiadasz 03.04.13, 14:05
                to sa wlasnie te rodzynki. Lepiej spojrz jaki jest udzial sektora ICT w gospodarce albo ile patentow jest rejestrowanych przez podmioty z Polski.

                Juz nie wspomne jaki jest naklad panstwa na badania i edukacje w porownaniu do nakladow na rolnictwo buraczano-kartoflane.
              • Gość: blacha Re: Głupoty opowiadasz IP: *.ip.netia.com.pl 03.04.13, 16:23
                Też uważam, że pier.....doli jak mały kaziu po dwóch piwach. Mała wydajność ?! To może mam szybciej przyciski w maszynie dwa razy naciskać, żeby zarobić tyle co niemiec, albo budowlaniec ma łopatą 3 razy szybciej machać, żeby mieć tyle co holender ?! Coś tu nie gra.
              • Gość: gosc Re: Głupoty opowiadasz IP: *.lsanca.fios.verizon.net 04.04.13, 08:38
                sprawiedliwy obrazil czlowieka ktory wyrazil swoja opinie. dlaczego ludzie sa chamami?On napisal o debilnych parlametarzystach. Uklady chlodzenia do ferrari, mysl niemiecka wykonanie polskie, elektronika w Polsce? -wolne zarty, mechanika precyzyjna , oczywiscie niemiecka, nie polska
            • Gość: inka Re: Głupoty opowiadasz IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.13, 09:55
              NIEPRAWDA
              Bo jak wytłumaczysz to że kasjerki w Tescko musza więcej pracować niz w UK (wyzsze normy) a pensja nie starcza na przezycie. A w Anglii starcza.-przeciez to u nas pracuja więcej. Porównaj tez Mc Donalda to samo a taki zmywak ? w polsce umow śmieciowa za 800 zł. Przezyjesz> A ile na zmywaku w Anglii? pewnie zarabiaja tam wiecej bo lepsze płyny do mycia?
              • Gość: moe Re: Głupoty opowiadasz IP: *.homenett.pl 29.03.13, 10:03
                > nas pracuja więcej. Porównaj tez Mc Donalda to samo a taki zmywak ? w polsce u
                > mow śmieciowa za 800 zł. Przezyjesz> A ile na zmywaku w Anglii? pewnie zar
                > abiaja tam wiecej bo lepsze płyny do mycia?

                Podejrzewam ,że w Wielkiej Brytanii mogą być sprawne związki zawodowe :)
                I dlatego tak jest
          • wkwony Re: To Polska 29.03.13, 13:11
            zert.
            Gdzieś Ty chłopie takie dane wygrzebał? Koszt pracy czy płacy? Od dochodu czy przychodu?
            Zadanie dla Ciebie na wieczór: pracownik "zarobił" dla pracodawcy 3500. załóżmy, że "dobry pan" chce przeznaczyć całą tą kwotę na wynagrodzenie pracownika, tzn. na wszystkie koszty związane z płacą (nie pracą) zusy, srusy, pit 4. Ile pracownik dostanie na rękę????????
            • ponury_swiniarz Re: To Polska 03.04.13, 12:01
              Odpowiedz. Okolo 1750 zlotych. Koszty pracy w Polsce to 50%, czyli wiecej niz podatek dla najbogatszych. Praca to dobro luskusowe.
              Zert powtarza dane z tableki eurostatu, ktore nie uwzgledniaja calkowitych kosztow pracy. Dla zachodnich firm praca w Polsce jest poprostu tania ale to niz znaczy ze jej koszty sa niskie. Dajmy na to jesli przykladowy Chinczyk zarabia na reke dolara dziennie, z czego koszt dla firmy to np 10 dolarow dziennie (oplacenie zusow, podatkow i innych haraczy dla panstwa) to jest koszty pracy beda ogromne (90%) natomiast jej cena bedzie tania. Problem kazdego kraju jest taki, ze okolo 70-80% zatrudnienia i dochodow do budzetu pochodzi z malych i srednich firm, warzywniakow, szewcow, pralni, piekarni itd. itp. Te nie maja wielkich fabryk i nie sprzedaja na zachodzie. Operuja w polskich warunkach i na polskim rynku. I jesli nie wyrabiaja odpowiedniego zysku zeby pokryc koszty zatrudnienia to beda padac i zwalniac pracowniikow. W mojej okolicy w Kraku wiekszosc witryn sklepowych stoi pusta lub pootwierano w nich banki.
              • gandalph Otóż to! 03.04.13, 22:54
                Nieporozumieniem jest porównywanie wielkiej korporacji zachodniej, która otwiera filię w Polsce, bo koszty płac są DLA NICH NIŻSZE z malutką polską firemką, która sprzedaje tylko na rynek lokalny, polskim klientom, a jeszcze od płac MUSI odprowadzić ponad 40% akcyzy. Dla zachodniego giganta operującego w Polsce to pryszcz, nawet gdyby ta akcyza wynosiła i 200% ale nie dla polskiego fryzjera czy piekarza.
        • Gość: wyjechana Re: To Polska IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.13, 21:25
          Nie bedzie lepiej,
          tak mowili juz do mnie rodzice....,jestem duzo starsza na pewno..
          historia sie powtarza,bo....bogatsi chca wiecej,wiec musza byc ci,co musza miec mniej.......
          na tym polega ekonomia....i nie ma zmiluj,
          ja tez wyjechalam.....i jest ok.
        • Gość: gfhfgh jaaaak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.13, 10:24
          jak Rząd daje darmowego pracownika pracodawcy (opłaca mu staż) to tylko głupi by z tego nie skorzystał. taka prawda.
        • Gość: NIE SCIEMNIAJ Koszty pracy w Polsce sa wysokie ? IP: 89.174.58.* 04.04.13, 08:32
          Przeciez sa najnizsze w Europie -:)
      • zawsze-mysliciel W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... 28.03.13, 18:40
        Czym się zajmujesz?
      • Gość: dj.rydzyk W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 18:58
        mam znajomego spawacza. MIeszka i pracuje w Warszawie zarabia 2700 brutto. A właściwie zarabiał, bo rzucił robotę, zmienia branżę. Chce zarabiać 50 proc. więcej.
        No więc jeśli Ty, autorko listu, masz wyższe wykształcenie i bujasz się po firmach na śmieciówkach za 1500 netto to znaczy, że wdepnęłaś w małe G. Weź przykład z mojego znajomego spawacza. Zmień branżę, wyjedź.

        Nie odbieraj tego osobiście ale jak w ogóle myślący człowiek może iść do pracy za 1500 zł. Ludzie szanujmy się.
        • Gość: bolek343 Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.trzebinia.mm.pl 28.03.13, 19:30
          Ten spawacz ma jedną rękę albo co najmniej drugie tyle dostaje pod stołem. 2700 brutto dla spawacza to nawet poza Warszawą są śmieszne pieniądze.
      • Gość: fast_sraka Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.252.28.177.internetia.net.pl 28.03.13, 18:59
        Bardzo rzeczowa wypowiedź. Szczególnie zdanie o tym, ze słabo opłacani pracownicy są słabymi konsumentami. Brawo!
        Co do reszty, racja. Jak się skończy praca, drugiej nie będzie, albo będzie słabo płatna, to przyjdzie czas pakowania walizek. A jeżeli ktoś wyjedzie i spędzi 4-5 lat poza Polską, to raczej już tu nie wróci, bo niby do czego, jeżeli gdzieś tam zbuduje swój świat, lepszy świat.
      • Gość: r_xxx Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 19:40
        Co ją trzyma? Chore wychowanie zapewne. Chore polsko - katolickie
        wychowanie, w którym nie liczysz się Ty, mąż, żona, dzieci tylko Bóg Honor i Ojczyzna.
        Moi przodkowie walczyli o to, żeby dzieciom, wnukom, prawnukom było LEPIEJ. Wtedy, w niektórych warstwach społecznych, można było to utożsamiać z trwaniem przy ziemi, przy polskości. Dziś już nie.
        I wtedy, ci, którzy nie mieli szans wyjeżdżali bez żalu.
        • Gość: akn taka stawka PO to aby jakiś IP: *.devs.futuro.pl 28.03.13, 19:47
          knur dostał premię w NIEwielkiej wysokości 1330000 złociszy bo jest PO linii i na bazie!
          • Gość: sprawiedliwy Re: taka stawka PO to aby jakiś IP: *.dynamic.mm.pl 28.03.13, 20:30
            Gość portalu: akn napisał(a):

            > knur dostał premię w NIEwielkiej wysokości 1330000 złociszy bo jest PO linii i
            > na bazie!

            spytaj jaką pensję i - przede wszystkim - ZA CO - bierze żona adasia hofmana w kghm
            • Gość: FUBAR Re: taka stawka PO to aby jakiś IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.13, 08:07
              Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

              > Gość portalu: akn napisał(a):
              >
              > > knur dostał premię w NIEwielkiej wysokości 1330000 złociszy bo jest PO li
              > nii i
              > > na bazie!
              >
              > spytaj jaką pensję i - przede wszystkim - ZA CO - bierze żona adasia hofmana w
              > kghm

              PObijcie się. Wyborne, patrzeć jak dwóch biedaków w łachmanach szarpie się, który ich idol żre więcej.... Wszystkie te sk..syny na górze żrą za dużo. Polska została podzielona między styropianiarzy i komuchów. Cała ta szopka przy okrągłym stole została odstawiona dla mas. W świetle reflektorów skaczą sobie do gardeł nieprzymierzając jak niesioły jakieś, za kulisami klepią się po pleckach. Dzis Peło przy korycie PISda w opozycji. Po 4 latach zmiana, tylko KORYTO TO SAMO. A ty obywatelu masz igrzyska od czasu do czasu i paru dyżurnych błaznów wynajętych, by tłuszcza miała o czym gadać.
              • Gość: sprawiedliwy Re: taka stawka PO to aby jakiś IP: *.dynamic.mm.pl 29.03.13, 09:19
                już wolę PO bo przynajmniej coś z tego koryta rzuca gawiedzi. pis przez dwa lata hossy i prosperity rozpie...ł Polskę tak, że do tej pory nie można się pozbierać.
                • Gość: ... Re: taka stawka PO to aby jakiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 10:29

                  @sprawiedliwy
                  > pis przez dwa lat
                  > a hossy i prosperity rozpie...ł Polskę tak, że do tej pory nie można się pozbie
                  > rać.

                  zpomniałeś dodać:p"mimo usilnych starań PO..."

                  ROTFL
                  • Gość: moe Re: taka stawka PO to aby jakiś IP: *.homenett.pl 29.03.13, 10:45
                    Pis rządził przez rok
                    Ale też trzeba pamiętać ,że w sumie,to zarząd Samoobrony ucałował klamkę więzienia od drugiej strony ;) Z Pis-rczykami ciężko byłoby dla PO kręcić lody.
                    Ale jest jednak pewna nadzieja : Hoffman ! młody dynamiczny i jego "chora " młoda żoneczka ! Ciekawe że PO nie wali zbyt mocno w tego politycznego cwaniaczka ,może maja nadzieję !
              • Gość: czarna polewka Re: taka stawka PO to aby jakiś IP: *.man.stargard.pl 03.04.13, 18:43
                racja. polać mu.
        • Gość: B Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.sm-rozstaje.pl 29.03.13, 10:07
          Czasem na przykład konieczność opieki nad starymi rodzicami... Jak mnie...
      • cin1977 W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... 28.03.13, 20:12
        "Nie opłaca się..." "Koszty pracy..."
        Pierdolenie. Tak pie...ć może właściciel warzywniaka na rogu. Ale, niestety, tak pie... też właściciele dużych firm. Firm, które większość produkcji wysyłaja za granicę, kasując za nią tyle samo co ich niemiecka czy francuska konkurencja, a jednocześnie mając o niebo niższe koszty zatrudnienia - co za tym idzie dużo większy zysk przy porównywalnej skali produkcji. Czy mimo to Niemiec czy Francuz nie zarabia i nie rozwija swojego interesu? Ależ skąd! Tylko Niemiec czy Francuz swoje firmy budują 10-20 lat, polaczek musi się nachapać tu i teraz. Cudzym kosztem, oczywiście...
        • makova_panenka Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " 28.03.13, 21:14
          Nawet jeśli masz rację misiu to zastanów się czy to chapanie na miejscu nie jest przypadkiem uzasadnione. Jaka jest żywotność firm w Polsce? Przecież każdą można zniszczyć lekko, łatwo i skutecznie. Wystarczy tylko, że jakiś urzędas zacznie zazdrościć.
          • cin1977 Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " 28.03.13, 22:53
            Nawet jeśli Ty masz rację, wypadałoby zadać pytanie: dlaczego ja, ze swoją pensją (a właściwie sporym jej brakiem) mam być dla firmy zabezpieczeniem na wypadek trafienia na urzędasa-idiotę (co zresztą nie tak często się trafia, nie dramatyzujmy)?
            Druga rzecz - przedsiębiorcy, szczególnie działający w branżach bardziej zaawansowanych narzekają, że tzw specjaliści w Polsce są drodzy, wciąż niezadowoleni i roszczeniowi, goniący tylko za kasą i z totalnym brakiem lojalności wobec firmy.
            Sorry, ale może biorą przykład z góry i też chcą jak najszybciej się nachapać? Mówiąc wprost, że pracują dla kasy, nie z powodu lojalności?
      • Gość: gość A co to za studia były? IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 20:19
        Czy przypadkiem nie te, które ukończyło 40% "wyżej wykształconych"? Zapewniam, że z konkretnym wykształceniem zarabia się co najmniej przyzwoicie. Z całą pewnością nie są to pedagogika, socjologia, historia, sztuka, politologia, filozofia, tzw. informatyka czy inne śmieciowe (podobnie jak umowy) kierunki. Nie wspominając o rodzynkach w stylu informatyki w administracji.
        • Gość: Transp. i Elektr. A co to za studia były? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 00:22
          Z pewnością masz rację.

          Był luzik na studiach - teraz jest luzik po studiach. Ma się dużo lub bardzo dużo czasu.
        • Gość: . Re: A co to za studia były? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 10:10
          Ja jestem po sztuce (ASP) i nie narzekam :)
          • gulcia77 Re: A co to za studia były? 03.04.13, 15:03
            Chrzanisz, kolego :) Ja skończyłam kulturoznawstwo, specjalizacja antropologia kultury. Prowadzę firmę transportową. Ale kończę działalność, bo mi się nie chce. Razem z całą moją ekipą zmieniamy klimat. Jako pracownicy najemni, będziemy dostawać więcej, niż tu byliśmy w stanie zarobić. Jako przyszłość Polski, widzę kilka spraw. Całkowite odseparowanie religii od państwa, przejęcie wszystkich zabytków na rzecz Skarbu Państwa (rzecz znakomicie udała się w Czechach), załatwienie spraw małżeństw homoseksualnych, adopcji przez pary homoseksualne, dostępnej aborcji oraz finansowania in vitro na jednej sesji Sejmu. A kiedy to zostanie załatwione to życzę Państwu: zwiększenia nakładów na służbę zdrowia i kulturę, wprowadzenie jasnej ustawy o VAT, wybudowanie lepszych dróg, natychmiastowe rozwiązanie tak cudnych koncesji jak ta ze Stalexportem (najdroższe 60 km "autostrady" w Europie), a ze swojej działki - sprawnie działającego systemu ViaToll :D
            • tomeczek_44 Re: A co to za studia były? 03.04.13, 17:23
              gulcia77 napisała:

              > Jako przyszłość Polski, widzę
              > kilka spraw. Całkowite odseparowanie religii od państwa, (...)
              > załatwienie spraw
              > małżeństw homoseksualnych, adopcji przez pary homoseksualne, dostępnej
              > aborcji oraz finansowania in vitro na jednej sesji Sejmu.

              Ale jaki to ma wg Ciebie wpływ na prowadzenie biznesu? :)
              • gulcia77 Re: A co to za studia były? 03.04.13, 18:08
                Kraj znormalnieje i będą mieli zdecydowanie więcej czasu na zajęcie się sprawami opisanymi przeze mnie w dalszej części postu. A tak mamy głównie problem z idiotami, a nowej ustawy o VAT jak nie było, tak nie ma.
      • Gość: musso koszty pracy i wydajność Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 20:24
        Na 38 mln Polaków w sferze produkcyjno-usługowej pracuje tylko 14 mln. A więc jeden zatrudniony musi pracować na trzy osoby. W Niemczech zatrudnionych jest 40 mln osób na 80 mln mieszkańców, czyli jeden Niemiec/Niemka pracuje na dwie osoby.
        Polak niewydajnie pracuje? - NIE !!!
        Zapieprza więcej niż Niemiec ale żyje we wspólnocie ekonomicznej a jego wydajność wylicza GUS w przeliczeniu na statystycznego Polaka mierzoną jako PKB na osobę. GUSowi wychodzi że musi mało zarabiać bo musi utrzymać siebie i 2 z budżetówki.
        To oczywiście nie wina GUSu że mało zarabiamy ale naszych polityków i rządu za to że mamy przepastną armię urzędników, funkcjonariuszy, 40-letnich emerytów, nauczycieli itp.
        Szacunek dla Ryszarda Florka (FAKRO), Fundacja Pomyśl o Przyszłości za to że tłumaczy takie rzeczy..
        Wynagrodzenie Kowalskiego, Wiśniewskiego czy Nowaka zależy od jego wykształcenia, od pracy, jaką wykonuje. Zależy jednak też od tego, w jakiej wspólnocie ekonomicznej działa. Jak cała ta wspólnota funkcjonuje? Jaki jest PKB danego kraju? Im więcej wszyscy razem wytworzymy, tym więcej możemy przeznaczyć na wynagrodzenia. Polacy słabo zarabiają, bo nasza wspólnota ekonomiczna - Polska jako całość - jest mało efektywna.
        • Gość: debil Re: koszty pracy i wydajność Polaka IP: *.nitka.net.pl 28.03.13, 20:44
          Szkoda nerwów. Nie produkuj się. Wszyscy tu wykształceni po studiach. Nikogo nie oświecisz bo już wszystko wiedzą, nawet kto temu jest winny. "wszyscy tylko nie ja".
        • Gość: Pracodawca Komptencje pracowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 00:17
          Sama napisała, że po kilku miesiącach zmieniają ją na... Niestety tak nie jest, jeśli naprawdę coś potrafi. Wyszkolenie pracownika kosztuje bardzo dużo. Po uzyskaniu przez niego odpowiedniego poziomu kompetencji zawodowych, nikt takiego pracownika nie chce zwolnić. Szacuje się, że utrata doświadczonego pracownika w technice, to strata dla pracodawcy około 26 jego pensji o wartości "kosztu pracodawcy" (Przykład: 2000 zł netto, 2775 zł brutto, koszt pracodawcy: 3614,40 zł często nazywane brutto-brutto; 26 * 3614,40 = 93.974,40 zł). Dlatego jak czytam takie tam opowieści, jak ta.... to wręcz śmieszne. Widocznie te kwalifikacje są takie, że żeczywiście można łatwo zmienić pracownika o poziomie trudności: parzenia kawy, wysyłania listów, i..... Niestety, my pracodawcy borykamy się z inną sytuacją, po zdobyciu odpowiednich kompetencji pracownicy odchodzą i zakładają własne firmy - oczywiście w tej samej branży. Przykładów w tę stronę można mnożyć. W mojej historii takich przypadków miałem 7. Więc jeżeli ktoś skończył nawet wg ogólnych rankingów najlepszą w kraju uczelnię jednakże na kierunku "pasienia bydła rogatego" zaś w aglomeracji "krów brak" pracuje potem na zmywaku za granicą, lub wykonuje inne byle jakie prace. Jeżeli ktoś chce mieć dobrą pracę, przed pójściem na studia najpierw należy sprawdzić kto będzie uczył przedmiotów zawodowych, czy nauczyciel ma uznanie na rynku pracy w specjalnościach studiowania. Jeżeli tak jest - masz pracę, jak nikt w przemyśle go nie zna - absolwent jest nikim. Nazwisko należy wpisać w "google" i zobaczyć dla jakich firm wykonuje zlecenia, prace, opracowania. Jeżeli taki kierunek na uczelni znajdziesz - jesteś kimś jako absolwent. Jak na wybranym przez Ciebie kieruunku na tej uczelni takiego nauczyciela nie ma, zmień uczelnię.
          • Gość: moe Re: Komptencje pracowników IP: *.homenett.pl 29.03.13, 09:26
            Nieprawda co piszesz .
            Zatrudniający widzi np wypłatę 4 tysiące i widzi to jako stratę ;).
            Potem zatrudnia za 2 tysiące myśli ,ze ma 2 tysiące do przodu,potem nowy sie nie sprawdza,bo musi wdrożyć się ,to go zwalnia szuka za 1,5 tysiąca itd, aż zbankrutuje albo dostanie dotację na pracownika z urzędu pracy .
            W firmie zostają sami niewolnicy,albo emeryci,ewentualnie młodzi dynamiczni z wielkich miast głosujący na PO często studenci , bo nie musi płacić za nich składki.
          • tanstaafl Re: Komptencje pracowników 03.04.13, 19:13
            W końcu ktoś na to zwrócił uwagę(i dobrze prawi). Dziewczyna napisała, że jak się jej nie podobało, to się zwalniała - fajnie, ale pracodawcy patrzą na cv i jak widzą takie motylki, to nic dziwnego, że nikt nie oddzwania. Dobrego pracownika się nie pozbywa zwłaszcza w kryzysie. Jeżeli ją zwolnili, to znaczy, że nie była potrzebna, a to z kolei, że nalezy pomyśleć o zmianie branży lub chociaż o lekkim jej zakręcie albo poszerzeniu kompetencji.
            Btw - bardzo dobra rada jeżeli chodzi o szkołę.
      • smart21 Nie narzekać - będzie gorzej 28.03.13, 21:22
        to nie wina pracodawców, polskich firm i firemek, że ludzie mało zarabiają, to wina zachodnich korporacji, które są głównym pracodawcą w niewolniczej Polsce i to oni ustalają poziom większości zarobków, co przekłada się na siłę nabywczą społeczeństwa i na to, że polski pracodawca nie jest w stanie, choćby chciał płacić więcej, bo przy bieżącym poziomie sprzedaży towarów i usług jest to niemożliwe. Gdyby korporacje płaciły więcej rynek kręciłby się na wyższych obrotach i każdy miałby więcej. A tak tylko korpo pracuje na super marży w polsce, dużo wyższej niż u siebie w niemczech, usa czy francji. JAK KTOŚ CHCE SPRAWDZIĆ NIECH OTWORZY FIRMĘ I POWALCZY O SWOJE PRZEZ 365 DNI W ROKU!!! POLECAM - SZYBKO WRÓCI NA ETACIK, Z CHOROBOWYM, WOLNYM WEEKENDEM, WAKACJAMI BEZ TELEFONÓW 10X DZIENNIE.
        • Gość: korpo Re: Nie narzekać - będzie gorzej IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 21:25
          Nie wiem o jakich mówisz korporacjach, ale w tych które ja znam nikt mniej niż 5 brutto nie zarabia... Więc nie wiem co to za narzekanie na to, że obniżają zarobki.
          • smart21 Re: Nie narzekać - będzie gorzej 28.03.13, 21:32
            a co rozumiesz pod pojęciem słowa korporacja? biurowiec i białe kołnierzyki ?
          • Gość: Q800 Re: Nie narzekać - będzie gorzej IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 09:41
            Lolek. Widać że ze wsi do miasta przyjechałeś. 5 brutto. Looool. bogactwo niesamowite. Niebo dla wieśniaka. Jak już to podawaj netto, rodowitych i tych o korzeniach wysoko zurbanizowanych brutto nie obchodzi. Tymi 5 brutto to tylko potwierdzasz
            to co poprzednik napisał.
          • Gość: moe Re: Nie narzekać - będzie gorzej IP: *.homenett.pl 29.03.13, 10:10
            To brutto jest wstrząsające psychicznie
        • Gość: Buncol Re: Nie narzekać - będzie gorzej IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.03.13, 08:31
          Pracowałem i w zagranicznych korporacjach i w polskiej niewielkiej firmie
          Zapewniam cie ze w tej korporacji zagrancznej warunki pracy dla szeregowego pracownika były o niebo lepsze. Wszyscy mieli umowę o pracę, jako takie wynagordzenie i socjal
          Z kolei w tej lokalnej poslkiej firmie wszyscy na śmieciówkach, pensje szeregowych w przedziale 1000-1500.
          Natomiast szefostwo miało po nowiutkim luksusowym mercedesie na głowę.
          Dodatkowo zakupiono na firmę 3 nowe kabriolety Volvo aby zarząd miał komfortowe warunki podróżowania latem. No i wszystkie dziewczyny szefów miały oczywiście swoje służbowe samochody. Coprawda nei mercedesy ale nowe Passaty :)

          I to jest własnie Polska. Nie tyczy to wszystkich firm ,ale bardzo często jest tak ze szefostwo dosłwonie sra pieniędzmi kosztem szeregowego pracownika.

        • ponury_swiniarz Re: Nie narzekać - będzie gorzej 03.04.13, 13:09
          'wina zachodnich korporacji, które są głównym pracodawcą w niewolniczej Polsce'

          Glownym pracodawca sa male firmy, osiedlowe warzywniaki, piekarnie itd itp. Zamiast wysysac teorie z palca wystarczy spojrzec w oficjalne dane na temat struktury zatrudnienia w Polsce.
      • Gość: kshk W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 21:26
        z całym szacunkiem oczywiście do autorki listy, ale może rzeczywiście nie jest ona taka wspaniała? jeżeli ktoś jest ciągle zwalniany musi to o czymś świadczyć, albowiem jeżeli ktoś jest na prawdę dobry w tym co robi, to nawet pomimo "kryzysu" nie jest zwalniany.
        Inna sprawa, postaw się autorko w roli pracodawcy, który musi zwolnić pracownika, z którego jest najzwyczajniej w świecie niezadowolony (użyłem bardzo delikatnej formy) - łatwiej powiedzieć "sorry ale likwidacja stanowiska, kryzys itd" czy "słuchaj, jesteś beznadziejna, do niczego się nie nadajesz, nigdy nie znajdziesz porządnej pracy" ? Pomimo, że to krwiopijcy to jednak też ludzie i pewne uczucia oraz godność mają i nie zawsze, nawet na do widzenia, chcą jeszcze dobić leżącego.
        qwoli wyjaśnienia, nie jestem żadnym pracodawcą, tylko również szarym najemnikiem, też mam w etacie "Specjalista d/s...." i jakoś pracuję ponad rok w obecnej firmie, w poprzedniej 3,5 roku, z której zwolniłem się sam. W obecnej na koniec roku szef podszedł do mnie i powiedział, że jest bardzo zadowolony z tego, iż mnie zatrudnił, przyznał godziwą noworoczną premię, a w pensji już niewiele brakuje mi do osiągnięcia słynnej "średniej krajowej brutto", którą pewnie przekroczę w styczniu 2014. Dodam, że pracuje w mieście niespełna 40.000 ludności, ale fakt, produkujemy głównie na export.
        • Gość: Buncol Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.03.13, 08:37
          To są dwa różne aspekty. Zwróć uwagę że faktycznie jak ktoś często traci pracę to znaczy że z nim też coś jest nie tak. Z drugiej strony wiele firmy tak naprawdę żyje z rotacji bo bardziej im się opłaca zatrudnić na kilka miesiecy i zwolnić nim ten pracownik nabierze pewności siebie i zacznie się domagać podwyżki lub umowy o pracę.
          W jednej z firm w której pracowałem szef otwarcie przyznał ze każdy kto będzie pytał o umowę o pracę ma zostać grzecznie z firmy usuniety a w jego miejsce ma zostać zatrudniona nowa osoba oczywiście na zleceniu z obietnicą umowy o pracę po okresie próbnym
          • Gość: moe Zdradzę wam tzw." Polską zasadę" IP: *.homenett.pl 29.03.13, 10:06
            Taką wypłatę dostaniesz na koniec ,jaką jaka wynegocjowałeś na początku .
            • tomeczek_44 Re: Zdradzę wam tzw." Polską zasadę" 03.04.13, 17:27
              Gość portalu: moe napisał(a):

              > Taką wypłatę dostaniesz na koniec ,jaką jaka wynegocjowałeś na początku .

              Na obecnym rynku pracy w Polsce właściwie nie ma negocjacji wynagrodzenia. Jest tylko pytanie "Ile pan/i chce zarabiać?" a potem następne "Tak dużo?!".
      • Gość: (.)(.) zapomniala dodac, ze glosowala na rudego zlodzieja IP: *.beskidmedia.pl 28.03.13, 21:27
        wiec teraz zryjcie szczaw zagryzany ulegalkami i nie narzekajcie lemingi. w koncu nie rzadzi kaczynski
      • Gość: Lucy W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 28.03.13, 22:23
        Po pierwsze jak toś pisze , że ma dyplom PL to sobie może wiadomo gdzie dać. Inna sprawa, że prawdziwi szefowie, kreatorzy robią i muszą robić żeczy które szaraczkom w głowie się nie mieszczą. Czasami na prawdę trzeba stawiać na szali swoje życie, żeby coś osiągnąć. To , że macie wykształcenie poślednich uniwersytów nie stawia was w pozycji do stawiania roszczeń. jesteście małym zabigoconym narodem cierpiącym na megalomanię, ale z własnego doświadczenia wiem że czasami trzeba nadludzkiego wysiłku oraz żelaznej długoletniej dyscypliny żeby coś osiągnąć. A droga tym dalsza im cel bardziej odległe.
      • olias W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... 28.03.13, 22:53
        jesteście zbyt grzeczni. Nie proście. zróbcie coś wreszcie do k.. nędzy!
        za komuny za 10% tego kurestwa spalilibyśmy komitety razem z zawartością. tamte wieprze wiedziały co im grozi. dzisiejsze wieprze czują swoja bezkarność.

        chyba faktycznie ten burdel muszą obalić emeryci. wy ... nie nadajecie się do tego. jakbyście w wyniku ewolucji utracili pięści.
        zgoda - nie ma wielkoprzemysłowej klasy robotniczej. ale są inne środki, inne możliwości o których nam się nawet nie marzyło. macie np internet - zróbcie z niego pożytek. ruszcie głowami. wyp.. cie kurwelity.
        • Gość: pt Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 03.04.13, 16:06
          Nawoływanie do zabójstwa jest w Polsce karalne, panie olias. Mam nadzieję, że pańskim wpisem zainteresuje się prokurator.
          • piesiec81 Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " 03.04.13, 18:49
            Po pierwsze do obywatelskiego nieposłuszeństwa, jeśli już, a nie do zabójstwa (tak to odebrałem)
            Po drugie - to nie kulturalnie, szanowny panie/pani w taki sposób zabijać dyskusję
          • Gość: Amen Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.13, 20:33
            twoim sie powinni zajac za pomowienie, bo ten facet nic takiego nie napisal
      • Gość: ew nie martwcie się rodacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 22:59
        od czerwca VAT na 24%, a od stycznia 2014 na 25%.
        Vincentowi zacięło sie liczydło i już po 2 miesiącach brakuje mu 20 mld.
        a ponieważ w PO sami spece od ekonomii, to wiadomo, że jak spadają wpływy do budżetu, to trzeba walnąc podatki do góry.
        wybitną peowską specjalistką od ekonomii jest niejaka Kidawa-Błońska, która pierdyknęła kiedyś tekstem w TV, że wzrost składki rentowej przyczyni się do spadku bezrobocia.
        również niejaki mlaskający Szejnfeld z lokami na karku dał kiedyś popis w trójce dziamgając o tym, że przedsiębiorca w Polsce płaci składkę zdrowotną procentowo od dochodu.
        normalnie "miszcz" nad "miszcze".

        więc nie martwcie się rodacy.
        z tymi specami od gospodarki i ekonomii Polska będzie rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej.
        • Gość: bezrobotny 2013 Re: nie martwcie się rodacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 23:11
          W polsce opłaca się hodować konopie indyjskie, tytoń i pędzić bimber na sprzedaż.

          trzeba też mieć układy z policją i sukces murowany
          • Gość: gh Re: nie martwcie się rodacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 23:16
            konopie się uprawia, a nie hoduje
            ale poza tym słusznie prawisz
        • Gość: moe Wypowiedzi byłych ministrów ekonomistów IP: *.homenett.pl 29.03.13, 10:01
          Można znaleźć sporo zadziwiająco głupich ekonomicznych pomysłów w wykonaniu ministrów finansów,ignoranci ekonomiczni,choć zadziwiająco często dobrze wykształceni.
          Przedsiębiorcy niedawno złożyli pozew do sądu,bo według nich da szkodliwa działalność była zamierzona ,np. afera z handlem złomem stalowym i wyłudzaniem podatku Vat
      • Gość: Heinrich Wyjedź z Polski IP: *.unitymediagroup.de 28.03.13, 23:45
        Nie marudź autorko listu, tylko pakuj walizki i wyjedź na zawsze do kraju, gdzie normalnie płacą pracownikom. U nas w Niemczech np. średnia krajowa to 11200 zł (2700 euro). W Holandii, Luksemburgu czy we Francji, nie mówiąc juz o Szwajcarii płacą jeszcze lepiej.
        Aha - ceny w sklepach w Niemczech są niższe niż w Polsce.
        Aby wyrobić sobie niemiecką emeryturę trzeba zapłacić minimu 60 składek (czyli przepracować minimum 5 lat).
      • stach1956 W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... 28.03.13, 23:50
        Mam 57 lat studia wyższe techniczne, miałem dość narzekania że praca żle zorganizowana, przełożony niekompetenty a zarobki niskie. Od 4 lat jestem "na swoim", prowadzę jednoosobową działaność gospodarczą z tej racji Moje dochody (z których opłacam ZUS i podatki) czyli tzw "umowy śmieciowe" na które nie narzekam!!! Z tym wiąże nienormowany czas pracy ale Mam satysfakcję że Ja jestem Panem na "Swoim" i tylko zły jestem że tak póżno zdecydowałem się na "samodzielność". Mam propozycję! Prosze wykorzystać potenciał Swojego wykształcenia i poszukać SAMEMU swojego miejsca.!
        • Gość: bezrobotny Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 10:37
          to pracuj pracuj a nie chwal się
          • niewinna Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " 29.03.13, 13:24
            Łoooo zazdrościsz? Po co ten kąśliwy komentarz? Fajnie, że człowiekowi sie udało i nie mędzi pod blokiem z piwem jak to mu w życiu nie wyszło.
            • Gość: blabla bierz sprawy we własne ręce IP: *.free.aero2.net.pl 29.03.13, 18:06
              no wreszcie jakiś rzeczowy głos w sprawie...
              łatwo narzekać jak to źle, ale skoro ktoś jest rzeczywiście specjalistą, może tak pokierować swoim życiem zawodowym, żeby nie istniała dla niego tzw. "umowa śmieciowa" i pracodawca, tylko "umowa współpracy' i kontrahent, który za dobre pieniądze kupi te świetne kompetencje, ale... do tego samemu najpierw trzeba być o nich przekonanym i potrafić samemu wziąć odpowiedzialność za siebie.
              Oczywiście zakładam, że cały czas mowa o świetnie wykształconym i doświadczonym specjaliście w poszukiwanym zawodzie.
      • Gość: Pracodawca To co potrafisz może wykonywać ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 00:06
        Sama napisała, że po kilku miesiącach zmieniają ją na... Niestety tak nie jest, jeśli naprawdę coś potrafi. Wyszkolenie pracownika kosztuje bardzo dużo. Po uzyskaniu przez niego odpowiedniego poziomu kompetencji zawodowych, nikt takiego pracownika nie chce zwolnić. Szacuje się, że utrata doświadczonego pracownika w technice, to koszt dla pracodawcy około 26 miesięcznych jego pensji. Dlatego jak czytam takie tam opowieści, jak ta.... to wręcz śmieszne. Widocznie te kwalifikacje są takie, że żeczywiście można łatwo zmienić pracownika o poziomie trudności: parzenia kawy, wysyłania listów, i..... Niestety, my pracodawcy borykamy się z inną sytuacją, po zdobyciu odpowiednich kompetencji pracownicy odchodzą i zakładają własne firmy - oczywiście w tej samej branży. Przykładów w tę stronę można mnożyć. W mojej historii takich przypadków miałem 7. Więc jeżeli ktoś skończył nawet wg ogólnych rankingów najlepszą w kraju uczelnię jednakże na kierunku "pasienia bydła rogatego" zaś w aglomeracji "krów brak" pracuje potem na zmywaku za granicą, lub wykonuje inne byle jakie prace. Jeżeli ktoś chce mieć dobrą pracę, przed pójściem na studia najpierw należy sprawdzić kto będzie uczył przedmiotów zawodowych, czy nauczyciel ma uznanie na rynku pracy w specjalnościach studiowania. Jeżeli tak jest - masz pracę, jak nikt w przemyśle go nie zna - absolwent jest nikim. Nazwisko należy wpisać w "google" i zobaczyć dla jakich firm wykonuje zlecenia, prace, opracowania. Jeżeli taki kierunek na uczelni znajdziesz - jesteś kimś jako absolwent. Jak na wybranym przez Ciebie kieruunku na tej uczelni takiego nauczyciela nie ma, zmień uczelnię.
        • Gość: JanKran Re: To co potrafisz może wykonywać ....... IP: *.opole.hypnet.pl 29.03.13, 07:39
          Szacuje się, że utrata doświadczonego pracownika w
          > technice, to koszt dla pracodawcy około 26 miesięcznych jego pensji

          sam napisałeś "w technice"

          nie przeczę, że autorka może niewiele umieć, istnieje też jednak opcja że obraca się w branżach w których poziom merytoryczny jest porażająco niski (porównując do krajów cywilizowanych) - HR, marketing, media... itp.

          załóżmy, ze pracuje dla portalu www.szajs.com jako redaktor. wystarczy spojrzeć na poziom artykułów na gw aby mieć obraz kompetencji ich tfurców, np. list który aktualnie komentujemy może wygenerować maturzysta. weźmy teraz osobą z portfolio kilkuset tekstów, wiedzą z jakiejś dziedziny (np. ochrona środowiska), znajomością angielskiego i drugiego języka i talentem literackim. czyż nie są to wysokie kwalifikacje? wprawdzie nietechniczne, ale jednak kwalifikacje.

          wydawca portalu www.szajs.pl akurat np. stracił wszystkich tzw. stażystów, czyli niewolników i żywcem nie ma kto robić kontentu i tu przychodzi CV od Ani Kowalskiej z opasłym portfolio. wydawca decyduje się zatrudnić ją za śmieszą kwotę i powierzyć stworzenie zespołu redakcyjnego skłądającego się z bezpłatnych "praktykantów" i pisać, pisać, pisać.... jak najwięcej na zapas. po 3 m-cach ma już 10 darmowych "pisaczy" i 100 artykułów w zapasie. nie ma więc potrzeby ponoszenia kosztów pensji Ani Kowalskiej.

          tak to działa

          of kors, gdyby czytelnicy byli wymagający i nie klikali na gó...ane portale to ów wydawca musiałby zatrudniać kompetentnych redaktorów. niestety wszystkie polskie portaliki są gó...ane, kompetencje nie są więc kartą przetargową w tej branży.

          coraz więcej dziedzin tak działa - polski konsument otrzymuje coraz większe gó... za coraz wyższą cenę, a kasa zostaje w kieszeniach paru złodziei przyssanych do koryta, dotacji, forsy z podatków, tzw. "elyt"
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Maturzysta?! Chyba po nowej maturze! IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 15:07
            Albo z "amnestii Giertycha". Ja takie coś wygenerowałbym w zerówce.
      • Gość: Emigrant W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: *.196.24.169.threembb.co.uk 29.03.13, 01:10
        W Polsce po prostu nie ma dobrze płatnej pracy dla specjalistów a nawet jeśli ktoś robi jakieś kosmiczne rzeczy to dostaje za to grosze (statystyczna większość oczywiście :) ). Skończyłem porządne studia techniczne i pracę zacząłem praktycznie pod koniec studiów w zawodzie i do tego na specjalistycznym stanowisku. Pierwsza pensja 2000 netto potem podwyżka na 2400 netto czyli nawet kawalerki za to nie idzie wynająć :(. Po półtora roku wyjechałem na zachód, na początku pracowałem na zmywaku w trakcie szukania pracy w zawodzie. Po dwóch miesiącach zaproszono mnie na pierwsze i ostatnie interview. Dostałem posadę na specjalistycznym stanowisku. Już w trakcie okresu próbnego dostałem podwyżkę gdyż daleko wykraczałem poza oczekiwania pracodawcy. Obecnie zarabiam duuuużo więcej niż w Polsce na "stanowisku o tych samych wymaganiach" (2.5 roku po studiach). Czy nagle stałem się bardziej wydajny albo wiem więcej? Heh raczej nie ........ :).
      • Gość: ios W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: *.leaseweb.com 29.03.13, 02:16
        Jestem programistą iOS, czyli piszę oprogramowanie na telefoniki. Czasami zaglądam na polskie portale aby przekonać się, jak tam sprawy z zatrudnieniem w Polsce. Miejsca pracy są, owszem, bo i zawód taki "na czasie" prawda? W większości przypadków, jak to zwykle w Polsce, nikt proponowanych zarobków nie podaje. Pobawiłem się rok temu i teraz niedawno drugi raz w szukanie pracy w Polsce. Niestety proponowane zarobki sięgają najwyżej 20% poziomu zachodniego a zdarzają się propozycje na poziomie 10%. Tak to można zatrudniać prawników, bo oni ze swoimi kwalifikacjami nigdzie nie uciekną, ale programistów??? Byłbym zdziwiony, gdyby w Polsce jeszcze jacyś zostali.
        • Gość: oko Ja zostałem i zostanę IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 15:40
          Zarabiam mało w porównaniu do zachodu ale nie jestem materialistą, a tu pod wieloma względami jest lepiej. Kryzys spowoduje zawalenie się neoliberalizmu i to bardzo dobrze, a co będzie dalej to nie wiadomo.

          Trzeba pamiętać o rewolucji technologicznej, deindustrializacji, przeniesieniu produkcji do Chin, na zachodzie dla "zwykłego człowieka" jest coraz gorzej.
      • sselrats Nic dziwnego. Nawet Borysewiczanki musialy wyjecha 29.03.13, 05:13
        c za granice.
        • Gość: profesor Re: Nic dziwnego. Nawet Borysewiczanki musialy wy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 06:53
          Kłamliwy list tej czytelniczki, przeceiż profesor Markowski mówi, że w Polsce jest super, a profesor Markowski to wielki autorytet
      • Gość: yyyy Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.toya.net.pl 29.03.13, 07:55
        Ona stęka i lamentuje bo ma 1500netto po kilku latach pracy, a są ludzie co pracują 30 lat i mają tyle samo.
      • Gość: Sierściuch W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: *.244.184.126.tvkhajnowka.pl 29.03.13, 09:18
        Najbardziej spodobał mi się ten fragment listu:
        "Poprzeczka jest wciąż podnoszona wyżej, życzenia szefostwa coraz bardziej wyszukane, oczekuje się ode mnie rzetelności, zmusza do nadgodzin, do traktowania firmy jak własnego biznesu."

        Droga autorko listu
        Praca na stanowisku specjalisty nie polega na automatycznym wykonywaniu powtarzalnych czynności, których ostatnia sekwencja zawsze kończy się kropką (takie rzeczy to tylko w urzędzie). Rozpoczynając pracę na stanowisku specjalisty automatycznie godzisz się, by poprzeczka była podnoszona coraz wyżej. Specjalista nie może spoczywać na laurach - ma obowiązek stałego dokształcania się i podnoszenia swoich kwalifikacji, nadążania za najnowszymi trendami i zmianami w branży,bo na tym właśnie polega praca na takim stanowisku. Musisz liczyć się z tym, że twoi szefowie będą cię stawiać przed coraz nowymi wyzwaniami, wymagać będą choć minimum inwencji i zaangażowania, bo otoczenie podlega dynamicznym zmianom, na które trzeba odpowiednio reagować. I nie ma to nic wspólnego z "wyszukaniem" żądań. Co więcej - gdyby mój pracownik miał do mnie pretensję, że wymagam od niego RZETELNEGO wykonywania obowiązków, natychmiast dostałby kopa w rzyć i w ciągu 5 sekund znalazł się za bramą. Rzetelne wykonywanie pracy, jak również rzetelność wobec firmy (np. zachowanie spraw firmowych dla siebie, a nie dla koleżanek z podwórka) to podstawowe, zakichane obowiązki zatrudnionego. Więc jeśli oczekiwanie rzetelności traktujesz jako formę represji, to powinnaś być wdzięczna choćby za te kilka przepracowanych miesięcy, bo gdzie indziej nikt nie trzymałby cię nawet tygodnia.

        Co do nadgodzin - owszem, zdarzają się sytuacje, że specjalista musi wydłużyć swój dzienny czas pracy, ale przyznaj z ręką na sercu: ile razy rozmawiałaś na temat odbioru tych godzin w innym terminie lub wypłaty wynagrodzenia z tego tytułu? Podjęłaś w ogóle ten temat? A ile razy spóźniłaś się 10 minut albo urwałaś pół godziny w trakcie lub przed końcem pracy, albo spędziłaś godzinę przed kompem czytając newsy na pudelku albo nadrabiając prasówkę? A już zupełnie nie rozumiem, dlaczego obrażasz się za oczekiwanie, że będziesz traktować firmę jako własny biznes? To przecież jest twój biznes i jesteś częścią zespołu, który na ten biznes pracuje. Jeśli nie potrafisz zidentyfikować się z firmą, nie chcesz tej firmy zrozumieć lub polubić, nie chcesz poznać jej celów i uznać je za swoje, to jak do jasnej ciasnej chcesz pracować, zarządzać jej personelem (i to kierowniczym!!!) czy rekrutować odpowiednią załogę? No jak?

        "Ale ostatnio zrozumiałam, że naprawdę dobrze sobie radzę, jestem kreatywna i elastyczna na rynku pracy, reprezentuję firmę i rekrutuję pracowników, liczę się ze zdaniem innych."

        W kontekście powyższego pozostaje mi tylko pogratulować dobrego samopoczucia.
        • Gość: JanKran Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.opole.hypnet.pl 29.03.13, 09:56
          Gość portalu: Sierściuch napisał(a):

          > Najbardziej spodobał mi się ten fragment listu:
          > "Poprzeczka jest wciąż podnoszona wyżej, życzenia szefostwa coraz bardziej wysz
          > ukane, oczekuje się ode mnie rzetelności, zmusza do nadgodzin, do traktowania f
          > irmy jak własnego biznesu."

          zbyt literalnie traktujesz ten tekst, napisany zapewne przez jakąś praktykancinę
        • sacharynek Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " 29.03.13, 10:06
          Masz rację, tylko co rzetelnie pracująca osoba otrzymuje w zamian od pracodawcy?
          Ano musi pracować coraz więcej, bo pracodawca widząc że ma zdolnego pracownika dokłada mu obowiązków, zwłaszcza, że znajomkowie i rodzina zatrudniona w firmie często nie mam potrzebnych kwalifikacji i najnormalniej w świecie nie dają rady.
          Oczywiście gdy taki pracownik, który często pracuje dużo więcej niż ustalone w umowie 8 godzin, gdy potrzebuje wziąć 2 tygodnie urlopu (zgodnie z przepisami kodeksu pracy) nie dostaje tego urlopu w terminie w jakim chce i wymiarze w jakim chce, tylko pracodawca mu stęka że nie może, że firmy teraz na to nie stać itp.
          Gdy nie daj boże się trafi choroba, o co nie trudno przy przeciążeniu pracą, to taki pracodawca bez mrugnięcia okiem obcina premię (jak by grypa zależała od pracownika).
          O jakiejś premii na święta czy nawet pochwale za dobrze wykonaną pracę może zapomnieć, za to burę za byle przewinienie bez problemu.
          Gdy przychodzi do rozmowy o ewentualne podwyżce po zakończonym roku i przygotowaniach do nowego sezonu, to jest wielki lament pracodawcy i opowieści jakim to beznadziejnym pracownikiem się jest.

          Natomiast gdy się składa wypowiedzenie to sytuacja ulega diametralnej zmianie - nagle znajduje się kasa na podwyżkę, czas na urlop etc. Oczywiście bonanza zaczyna się, gdy zmienia się firmę, pomimo błagań szefa - straszenie, krzyki, rozpuszczanie plotek "na mieście" etc są standardem.


          • Gość: dem Re: W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 11:04
            W jakich firmach ty człowieku pracujesz? Chyba w Gazecie Wyborczej :-)
      • Gość: hbr W tym kraju nie opłacam się nawet na umowie "śm... IP: 212.160.172.* 29.03.13, 10:05
        W Polsce nic się nie opłaca już teraz. Umowy śmieciowe są i pewnie będą obowiązywać jeszcze bardzo długo, bo po prostu firmom tak jest łatwiej - mniejsze koszty i praktycznie zerowy okres wypowiedzenia, zatem można kogoś zwolnić nawet z dnia na dzień za cokolwiek się komuś przyśni. Rolnictwo też niedochodowe, ponieważ taniej można coś sprowadzić zza granicy, np. zboża, (pół)produkty mleczne czy inne rzeczy, niż kontraktować swojego, rodzimego rolnika, który zażyczy sobie i zaśpiewa taką cenę za 1t powiedzmy buraków czy ziemniaków, że państwa nie będzie stać na niego, by mu zapłacić (on też ma rodzinę do wyżywienia, z nieba mu nic nie spada przecież, co najwyżej deszcz lub śnieg). Ta sama sytuacja dotyczy również rybołówstwa oraz pozostałych gałęzi przemysłu i usług. Paranoja normalnie. Czy znajdzie się coś, co komuś się będzie opłacać zrobić? Nie wiem.
      • Gość: Dem Jedna z czytelniczek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 11:17
        Ten tekst napisał chyba właśnie praktykant z wyższym wykształceniem na darmowych praktykach.

        Proponuję przemyśleć zdaje się pierwszy fragment, dotyczący likwidacji stanowiska z powodu braku funduszy. Chyba, że dotyczy to budżetówki. Gdyby praca tej pani przynosiła firmie zysk,stanowiska by nie likwidowano. Domyślam się, według piszącego ten list pracodawca powinien płacić pensję pracownikowi za sam przywilej przebywania w towarzystwie pracownika i zaszczyt oddychania tym samym powietrzem.
        Dalej nasza "czytelniczka" pisze, że zastępowano jej wartościową, kreatywną i rzetelną pracę pracą darmowych praktykantów. To musiała być naprawdę wartościowa i niełatwa praca specjalisty, skoro pierwszy lepszy leszcz na darmowej praktyce mógł ją wykonywać.
        Generalnie gratuluję, jak się czyta listy "czytelników" trudno oprzeć się wrażeniu, ze Polska jest pełna wybitnie inteligentnych, pierwszorzędnie wykształconych pracowników, jakże niedocenianych przez pracodawców (którzy dla odmiany nie są inteligentni i wykształceni i reprezentują doły społeczne). Więc ci pierwsi się powinni na amen obrazić, wyjechać gdzieś tam,
        • mikrobyznesmen Re: Jedna z czytelniczek... 29.03.13, 11:45
          Gość portalu: Dem napisał(a):

          > "czytelniczka" pisze, że zastępowano jej wartościową, kreatywną i rzetelną
          > pracę pracą darmowych praktykantów. To musiała być naprawdę wartościowa
          > i niełatwa praca specjalisty, skoro pierwszy lepszy leszcz na darmowej praktyce
          > mógł ją wykonywać.

          Mogło być tak jak w wielu firmach, że to tylko pracodawca myślał, iż "pierwszy lepszy leszcz na darmowej praktyce mógł wykonywać" tę pracę specjalisty.
          Warto by obejrzeć skutki pracy tego "leszcza" po paru miesiącach ale nie ma jak. :)
        • ciotka_ltd Jeszcze smieszniejsze sa teksty polskich bossow 03.04.13, 13:31
          Osoba z nawet niewielka ale stabilna od 20 lat firma na Zachodzie, wsparta chocby kursami z businessu, czyta te wypowiedzi jak bajke o zelaznym wilku.
          Biedny polski przedsiebiorca za dyche, to on nie potrafil, dupa jedna, zrobic sobie nawet wyjsciowego business planu, ktory - przed otwarciem interesu - powiedzialby mu czarno na bialym, ze bez okradania pracownika z tego businessu sie nie utrzyma?
          Biedny polski przedsiebiorca za dyche, co poza wlasnym kapitalem i ew.kredytem bankowym (ktorego nie otrzymuje, tez bym takiemu nie dala) zadnych innych pomyslow na zgromadzenie kapitalu inwestycyjnego czy modernizacje firmy nie ma?
          Biedny polski przedsiebiorca, ktorego polskie panstwo tak niby skubie, ze nie ma na bilet by na zlodziejskie panstwo sie obrazic, i w Niemczech czy UK pokazac co to on tak naprawde w businessie potrafi? A tak, chocby jak Frasyniuk, ktorego za to szanuje - nie pasowalo w Polsce, to gdzie indziej z businesem uciekl.
          A kuku!
          • tomeczek_44 Re: Jeszcze smieszniejsze sa teksty polskich boss 03.04.13, 17:45
            ciotka_ltd napisała:

            > Osoba z nawet niewielka ale stabilna od 20 lat firma na Zachodzie, wsparta
            > chocby kursami z businessu, czyta te wypowiedzi jak bajke o zelaznym wilku.

            A o realiach prawno-podatkowych też tak czytasz? Np. o interpretacji przepisów podatkowych i innych a nawet o interpretacji interpretacji tych przepisów?
            Wyżej pytałem o zachodnie realia płacowe, więc teraz zapytam o realia przepisów i/lub biurokracji: Jak długo zachodni przedsiębiorca (nie znający wcześniej naszych realiów tak jak Ty) przetrwałby ze swoim biznesem w Polsce? :)
        • Gość: logika Zdziwiłbyś się, jakie firmy tak robią IP: *.dynamic.mm.pl 03.04.13, 18:33
          Zastępowanie doświadczonych pracowników przez stażystów miałam możność obserwować w jednej z czołowych polskich firm, notowanej na giełdzie. Firmy, której szefowie mają pełne gęby frazesów o misji, prawach pracownika itp. A prawda jest taka, że doświadczony pracownik kosztował 4-5 tys. (z narzutami), a stażyści pracowali na umowę zlecenia za 400 netto. W dodatku tak bardzo chcieli się załapać na etat, że potrafili zasuwać po 12 godz. dziennie. Miałam możność obserwować to przez parę lat. Po kilkunastu miesiącach dostawali etat (albo i nie), ale już byli wypaleni i albo sami szukali czegoś innego, albo po jakimś czasie też wylatywali. A że stażyści umieli za mało, to też nie problem, część starej kadry zawsze zostawała, więc miał kto po nich poprawiać.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja