Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników

    IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 19:46
    "Nie lubię np. filmów Tarantino, a kolesie potrafili je oglądać na okrągło. Raz dałem się namówić, ale wyszedłem po 20 minutach i od razu zostałem uznany za dziwaka."

    Z tego opisu wynika jasno: autor to dziwak :P Jak można nie lubić filmów Tarantino??
      • Gość: Korpo Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 20:25
        W pracy oglądali, czy jak?
      • Gość: Y Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.jelonki.robbo.pl 16.05.13, 21:27
        Normalnie. Ja na przykład też nie lubię. To w sumie dość prymitywne kino.
        • Gość: sarge Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.13, 22:54
          > Ja na przykład też nie lubię

          Na szczęście jest 'M jak miłość', enjoy :P

          > To w sumie dość prymitywne kino

          Co ty, dziecko, wiesz o kinie...
          • Gość: manadrzer Kolchoz IT ! IP: 149.241.154.* 17.05.13, 09:25
            Teraz studenciki informatyki rozumieja ze sa takimi chlopami panszczyznianymi XXIw.

            Ja przynajmniej studiuje zarzondzanie wiec mna nikt nie bedzie pomiatal - conajwyzej ja bede pomiatal informatykami - hehehe.
            • kinemator Re: Kolchoz IT ! 17.05.13, 11:23
              > Ja przynajmniej studiuje zarzondzanie wiec mna nikt nie bedzie pomiatal - conaj
              > wyzej ja bede pomiatal informatykami - hehehe.
              Do hamburgera mi naplujesz czy frytki przesolisz?
              • Gość: poiuy Re: Kolchoz IT ! IP: *.internetia.net.pl 17.05.13, 16:36
                Pracuję w doradztwie strategicznym. Moja praca polega na obsłudze transakcji, transformacjach, przygotowywaniu planów rozwoju i optymalizacji core businessu. Czasami niestety musimy przygotować plany optymalizacji kosztowej, co w 90% przypadków oznacza: outsourcing, offshoring, production capacity relocation lub po prostu zwolnienia.

                Kogo jak kogo, ale informatyków nigdy mi nie żal. Nawet jak możemy zarekomendować inną metodę obcięcia kosztów to w przypadku informatyków, jedziemy z nimi ile wlezie. Za dużo się wożą, mają zbyt wysokie oczekiwania płacowe i są skrajnie nielojalni. Nawet jak nikogo nie wywalamy, to rekomendujemy wprowadzenie systemów poprawy efektywności, time management supervisory i niektóre rozwiązania z kodeksu pracy, które pozwalają mniej płacić za nadgodziny.
                • Gość: zyczliwy Re: Kolchoz IT ! IP: *.piaseczno.vectranet.pl 17.05.13, 18:08
                  wzruszyla mnie twoja historia
                  • Gość: poiu Re: Kolchoz IT ! IP: *.internetia.net.pl 18.05.13, 01:03
                    Mnie to już nie wzrusza :) Taki lajf. Klient chce to tniemy.
                • kiddy Re: Kolchoz IT ! 20.05.13, 10:05
                  >>co w 90% przypadków oznacza: outsourcing, offshoring, production capacity relocation<<
                  Że co?? ;-))
                • Gość: hh Re: Kolchoz IT ! IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.13, 21:19
                  Polskiego się najpierw naucz korpozjebie.
            • Gość: JX Re: Kolchoz IT ! IP: *.dynamic.mm.pl 17.05.13, 12:17
              Niech wszystkich Bóg broni przed twoim "zarzondzaniem". Bo jak będziesz tak "zarzondzał" jak piszesz to po miesiącu firma padnie. O przepraszam z takim wykształceniem nikt cię nie zatrudni. Chyba przeceniłeś swoje siły. Może lepiej zacznij studiować słownik ortograficzny.
            • Gość: dugi Re: Kolchoz IT ! IP: 83.148.213.* 17.05.13, 15:51
              d.u.p.y bym toba nie wytarl
            • Gość: Managerka Re: Kolchoz IT ! IP: *.multi-play.net.pl 17.05.13, 19:32
              Problem w tym, że takich jak Ty jestna pęczki. Jeszcze będziesz marzył o przekwalifikowaniu na programistę.
            • Gość: mła Re: Kolchoz IT ! IP: *.31.19.196.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.05.13, 21:03
              Oprócz zarządzania, postudiuj czasem słownik ortograficzny.
      • popijajac_piwo Ja w każdej robocie uchodzę za dziwaka 16.05.13, 23:55
        I jakoś nikt mnie z grupy nie wyklucza. A jak mi ktoś nadepnie na odcisk to odpłacam pięknym za nadobne.
        • Gość: M Re: Ja w każdej robocie uchodzę za dziwaka IP: *.multi-play.net.pl 17.05.13, 19:38
          Miałeś na myśli chyba "indywidualistę" :-).
      • Gość: Internautka Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.radom.vectranet.pl 17.05.13, 00:43
        Możliwe ,że warto pisać na adres podany przez Państwa o takich sytuacjach. Osobiście, wole mówić spotkanym osobom,żeby nie wiązali się z daną Instytucją , bo tak jak postępują z pracownikiem , to zapewne nie lepiej potraktują Klienta. Polacy ciągle boją się głośno o tym mówić , ale warto mówić, dla siebie samego , dla innych.
      • fuckthepop Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników 17.05.13, 07:43
        Jak ktoś nie lubi filmów Tarantino, to już tylko dziewica maryja mu chyba pozostaje do oglądania ciągłego, tak więc nic dziwnego, że do normalnej grupy się nie nadaje...
        • Gość: janbar22 pajacyki IP: *.wam.com.pl 17.05.13, 07:55
          Jaki z ciebie tolerancyjny gość...zobaczymy jak za 10 lat kolesie z firmy każą ci oglądać "Transformers" część 1,2,3,4 i też tak skomentują ewentualny brak chęci na to. Pomyśl, zanim coś nabazgrzesz w necie (nie, no żartowałem, nie rób tego może lepiej).
        • Gość: bajking Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: 192.132.228.* 17.05.13, 14:17
          I za to sie z Toba moge napic!
        • taka_prawda500 Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników 17.05.13, 18:28
          Oglądam tylko zawody sportowe, do tego jestem kobietą. Nie muszę oglądać żadnego Tarantino, ani dziewicy Maryi, ani niczego ciągłego. Nigdy z tego powodu nie byłam dyskryminowana.
      • Gość: Mumin Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: 141.189.205.* 17.05.13, 08:57
        Biedni Polacy, będą zaciskać zęby i znosić rolę kozła ofiarnego, ale za to po latach wyleją wszystkie swoje frustracje w internecie :)

        Jak Wam źle to poszukajcie sobie lepszej pracy od razu. A już rozwalają mnie frustraci z "firmy windykacyjnej, lidera na polskim rynku", jakoś wewnątrz nikt nie zgłasza pretensji i wszyscy szczerzą się, jaka to wspaniała korpo, a w necie od frustracji tych ludzi można mdłości dostać
      • w.s3 Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników 17.05.13, 09:14
        Zacznijcie pracować u siebie. Nie będziecie zależni od szefowej czy zespołu, który was uważa za dziwaka i gnoi. Jeżeli brak wam odwagi albo pomysłu to jesteście zwykłymi wyrobnikami, siłą najemną, która się zagryza za uśmiech szefa albo poklepanie po pleckach.
      • Gość: Tomek Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: 109.232.31.* 17.05.13, 10:08
        "Studia wyższe" :) Poza tym pan informatyk musiał mieć bardzo dobrą pracę skoro mieszkał w jednym mieszkaniu z innymi pracownikami.
      • Gość: Tirinti Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: 78.8.207.* 17.05.13, 10:26
        Mnie kiedyśszef zwolnił bo nie lubię piłki nożnej. Był jakiś mecz i firmowi kibole chcieli go sobie razem obejżeć i zaczeli o tym pisać na firmowym mailu do wszystkich. Napisałem im, że nie wszystkich to interesuje i niech kontynuują ten spam w swoim gronie a nie z wszystkimi.
        Szef też jest kibolem i tak go to wkużyło, że mnie zwolnił pod zażutem psucia atmosfery.
        • galaktycznypulpet Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników 17.05.13, 11:06
          Poleciałeś za ortografię, więc nie dorabiaj sobie ideologii.
          • ukos Żeczywiźcie zrobił straszny błont 17.05.13, 14:13
            galaktycznypulpet napisał:

            > Poleciałeś za ortografię, więc nie dorabiaj sobie ideologii.

            "tak go to wkużyło, że mnie zwolnił pod zażutem"

            Powinno bydź "wkóżyło, rze pod zażótem", nieprawdasz? Nawet takie nióanse maż opcykane, podzif.
      • Gość: a Jestem dumny z tego że jestem heteroseksualny. IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.13, 14:08
        • Gość: uchachany zwolnic natentychmiast IP: *.piaseczno.vectranet.pl 17.05.13, 18:10
          j/w
      • dzaga41 Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników 17.05.13, 14:37
        Przecież to się zaczyna już w przedszkolu,największe nasilenie w gimnazjum,potem liceum, ewentualnie studia i do pracy przychodzi już wykwalifikowany sadysta.
      • Gość: rebel Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.internetia.net.pl 17.05.13, 15:06
        Strach otworzyć lodówkę bo będzie o złych korporacjach. Za cholerę nie mogę zrozumieć ludzi narzekających na pracę przez lata i ... narzekających dalej. Mam wrażenie, że zły szef, wredni współpracownicy i bezduszna firma są niektórym potrzebne do życia bardzie od zakąski do wódki.
        Mogę zrozumieć człowieka 2 lata (czy 4) przed emeryturą, w małym miasteczku, że stara się dociągnąć do końca, ale skarżących się trzydziestolatków z wielkich miast nie ogarniam.
        Raz byłem na szkoleniu w Szwecji i prowadził je facet który był farmerem, zawiadowcą na stacji, nauczycielem, w wieku ok. 40 skończył psychologię i po 50. jest współwłaścicielem poważnej firmy szkoleniowej. Można? Można! Owszem nie każdy zrobi wzorcową karierę, ale cholera przekwalifikować się z dajmy na to call-center na salon samochodowy chyba można nie będąc Einsteinem.
        Żaden szef, żaden współpracownik nie będzie pomiatał człowiek, który ma dość kwalifikacji, żeby zmienić robotę, nawet na trochę gorzej płatną, ale na podobnym poziomie. Problem mogą mieć ludzie, którzy maja stanowisko (i wypłatę) znacznie powyżej swoich kompetencji.
        • Gość: Q800 Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.13, 17:07
          Ty to chyba się wczoraj w Polsce urodziłeś. W teorii masz rację, w praktyce... niekoniecznie.
        • pinup Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników 20.05.13, 13:42
          Gość portalu: rebel napisał(a):

          > Raz byłem na szkoleniu w Szwecji i prowadził je facet który był farmerem, zawia
          > dowcą na stacji, nauczycielem, w wieku ok. 40 skończył psychologię i po 50. jes
          > t współwłaścicielem poważnej firmy szkoleniowej. Można? Można!

          w Szwecji to podobno nawet trolle sa... jakis budujacy przyklad polskiego farmera?
      • Gość: Tirinti Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.13, 23:07
        Poleciałem za to, że klient zrezygnował z części naszych usług a ja byłem za drogi i trzeba było do tego dorobić ideologię.
        Specjaliści od ortografii to pracują w hipermarketach na kasie.
        Ja pracuję jako programista. Zresztą obecnie zarabiam półtora razy więcej niż poprzednio więc na dobre mi wyszło.
      • pinup stada sa dobre dla baranow 20.05.13, 13:08
        jedna uwaga - w tym wieku (wnioskuje, ze powyzej 30stki) nie mieszka sie ze stadem obcych ludzi, do tego 10lat mlodszych. w dzisiejszych czasach 10 lat to mentalnie roznica calego pokolenia. czlowiek po 30tce ma juz poukladane w glowie, wie co lubi i ma swoje przyzwyczajenia. mieszkanie z obcymi (nawet oplacane przez pracodawce) to katorga.

        druga uwaga - nie od dzis w Polsce kazdy, kto wykazuje troche zainteresowania i inicjatywy stanowi problem, bo zmusza do myslenia i - nie daj boze - uczenia sie czegos nowego, albo wiekszego zaangazowania w prace. najlepsza 'pochwala' na jaka mozna liczyc, to to ze wszyscy sa slepi i glusi na sukcesy innych. w Polsce inicjatywa zapala czerwone swiatlo, chyba ze pomyslowy Dobromir sam wezmie wszystko na barki ku chwale firmy i nie bedzie angazowal innych. chociaz... tak tez zle, bo reszta zaczyna wygladac marnie.
      • tyberium1111 szczególnie programiści są pojebani 21.05.13, 09:36
        programiści to najgorsze bydlaki w świecie, uważają się za elitę. To bydło, którego edukacja zatrzymała się na poziomie Star Wars.
        Pracowałem w tym gó...e przez parę lat (na końcu depresja i psychiatra) . Mobbing był na porządku dziennym, o mało nie zostałem pobity, widziałem zaciśnięte do bicia pięści. Potworne bydlaki. Gdybym miał wtedy broń zabiłbym wszystkie te szczury IT bez litości. To nie zasługiwało na miano człowieka. W zespole były jednak chyba ze 2-3 ludzkie osoby, które widziały sytuację i inaczej ją oceniały. Mówili mi co się dzieje za moimi plecami, kiedy wychodzę z pracy. Wiedziałem, kto najbardziej na mnie szczuje, ale nie mogłem nic zrobić.
      • tyberium1111 nie znoszę matrixa 21.05.13, 09:42
        a ja nie cierpiałem oglądać Matrixa po raz trzydziesty i kolejny.
        Z pewnością był to jeden z powodów aby mnie prześladować. sku...ałe ścierwo IT, faszystowskie debile o emocjonalności czterolatków, nowa elyta ludzkości, szczur IT jest panem stworzenia.
      • Gość: gosc Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: 82.160.49.* 21.05.13, 10:07
        a z tej odpowiedzi tez jasno wynika
        ze sam jestes dziwakiem skoro lubisz filmy Tarantino
        • Gość: kicia Re: Kozioł ofiarny w pracy: historie czytelników IP: *.szczecin.mm.pl 21.05.13, 21:04
          A ja nie zostałam kozłem ofiarnym, a łosiem.
          Pewnego dnia na dysku znalazłam plik z wynagrodzeniami firmy, i byłam w najniższym pułapie.
          Szefostwo ściemniało mnie, że zarabiam bardzo dobrze. I zobaczyłam pensyjki nieadekwatne do kompetencji, zarządzania...20-40 tyś/m-ąc, do tego premie rocznie 150-200tyś.

          Bez kitu, siadła mi po tym psychika.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja