Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      co umieją absolwenci?

    IP: 213.77.1.* 28.07.04, 13:15
    za dużo jest absolwentów kierunków ekonomiczno-administracyjno-ekonomicznych,
    jeszcze po róznych prywatnych szkółkach których rynek nie jest w stanie
    wchłonąć
    no bo co umieją Ci absolwenci?
    Obsługa MS Office, znajomość angielskiego czy niemieckiego(często b.mierna),
    znajomość paru teorii ekonomicznych?
    To żaden wyczyn w dzisiejzych czasach.
      • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 28.07.04, 13:25
        A wyobraź sobie absolwenta ekonomii z:
        - bardzo dobrą znajomością angielskiego (CPE, LCCI 4)
        - bardzo dobrą znajomością drugiego języka
        - biegłą znajomością Office,
        - bardzo dobrą znajomością Visual Basic, SAS, SPSS, SQL
        - z międzynarodowym certyfikatem z zarządzania ryzykiem, który w Polsce ma z 20
        osób
        - znajomością ekonometrii wystarczającą do zrozumienia i projektowania modeli
        - umiejętnością wyceny instrumentów pochodnych
        - znajomością najbardziej zaawansowanych modeli ryzyka finansowego
        I co? Ile zapłacisz takiemu nieukowi?
        • Gość: Dar Re: co umieją absolwenci? IP: 213.77.1.* 28.07.04, 13:27
          To widoczne słabo umiesz się sprzedać,
          • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 28.07.04, 13:30
            Ja się sprzedałam dość dobrze. Ciekawa jestem, ile Ty byś zapłacił za takie
            umiejętności. Mi bank płaci dość dobrze :P
            • Gość: Waylie Re: co umieją absolwenci? IP: *.k.mcnet.pl 28.07.04, 14:18
              Ale ojczystego jezyka to już nie nauczyli (mnie bank płaci a nie mi bank płaci).
              • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 28.07.04, 14:33
                Nieznajomość języka ojczystego wynika z poświęcania czasu na spełnienie wymagań
                pracodawców z forum Praca. Przykre jest to, że jak się nie ma do czego doczepić
                to się czepia dupereli. Kajam się.
                • fragile_a Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 14:44
                  Nie kajaj się :).
                  To przecież takie polskie zwrócenie uwagi było, zawistne, bezsensowne, mające
                  na celu dowartościowanie kogoś przez umniejszenie osiągnięć innej osoby.
                  Pozdrawiam,
                  Absolwent (jest też chyba taka marka napoju wyskokowego ;))
                  • losiu4 Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 15:36
                    fragile_a napisał:

                    > Absolwent (jest też chyba taka marka napoju wyskokowego ;))

                    jest, na pewno... Niegdyś nawet niezła. Jak jest teraz - nie wiem, bo dawno nie
                    degustowałem :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                • Gość: Waylie Re: co umieją absolwenci? IP: *.k.mcnet.pl 28.07.04, 15:51
                  Zartowalem :)
                  • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 28.07.04, 15:53
                    Ja też :P
        • losiu4 Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 13:58
          zamykam oczy i już sobie wyobrazam... u mnie - gdybym był włascicielem firmy
          zgodnej z moim wykształceniem i zainteresowaniami - nie dostałbyś ani grosza,
          bo pracownik o Twoich kwalifikacjach byłby zbedny. Natomiast w banku - i
          owszem - mógłbyś pare tysięcy (jak nie więcej) zarabiac. Nb. nieładnie tak z
          pracy pisać (no chyba, ze masz tak jak ja: mam układ i wiem, ze mi wolno, jesli
          tylko nie zawalam swoich obowiazków))

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 28.07.04, 14:08
            Zgadzam się. Pozwoliłam sobie napisać, bo nie mogę już czytać o tym, że WSZYSCY
            absolwenci to kretyni, nieroby, pasożyty, którym się w głowach poprzewracało.
            Dlatego chciałam napisać panu Darowi, że są absolwenci, którzy umieją deczko
            więcej niż ci, których on zna. Może to ci właśnie "awanturują się" ;) na tym
            forum o należne im 1500 zeta :)
            PS. Zrobiłam sobie przerwę na net zamiast na lunch :) ale już wracam do pracy...
            Pozdr.
            • losiu4 Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 14:22
              Gość portalu: absolwent_nieuk napisał(a):

              na poczatku chciałbym przeprosić... Błędnie załozyłem - czytajac pierwszy Twój
              wpis - żeś mężczyzna jest. Niniejszym całuję raczki Szanownej Pani :)

              > Zgadzam się. Pozwoliłam sobie napisać, bo nie mogę już czytać o tym, że
              > WSZYSCY absolwenci to kretyni, nieroby, pasożyty, którym się w głowach
              > poprzewracało.

              moja zasada jest taka: nie ma co generalizować w którąkolwiek stronę. Bo to -
              jak niemal każde uogólnianie - w maliny wprowadza :)

              > Dlatego chciałam napisać panu Darowi, że są absolwenci, którzy umieją deczko
              > więcej niż ci, których on zna. Może to ci właśnie "awanturują się" ;) na tym
              > forum o należne im 1500 zeta :)

              nie tyle powinni się awanturować na forum, co - znając swoje możliwosci i
              ceniąc się - z "awanturami" do ewentualnych szefów winny iść :) a jak ów szef
              się nie godzi, powiedziec mu do widzenia :)

              > PS. Zrobiłam sobie przerwę na net zamiast na lunch :) ale już wracam do
              > pracy..

              Smacznego (choc życzenia to pewnie spóźnione). I tak masz chyba nieco gorzej
              niż ja, bo moge nie tylko podczas posiłku z netu korzystać :) chociaż pewnie
              Twoje zarobki są lepsze :)

              Pozdrawiam

              Losiu
            • Gość: Dar Re: co umieją absolwenci? IP: 213.77.1.* 29.07.04, 10:21
              > absolwenci to kretyni, nieroby, pasożyty, którym się w głowach poprzewracało.
              > Dlatego chciałam napisać panu Darowi, że są absolwenci, którzy umieją deczko
              > więcej niż ci, których on zna

              Tylko tych którzy umieja deczko więcej, jest ich tyle co na końcu krzywej
              Gaussa,
              a cała rzesza absolwentów ze środka krzywej Gaussa jest dopiero materiałem na
              pracownika (przynajmniej w branzy inżynieryjnej)
              • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 29.07.04, 13:17
                Jasne, masz rację. Nie zauważyłam jednak,żeby ktoś wspomniał o absolwentach z
                prawej strony rozkładu normalnego :D. W tym celu się tu produkuję. Bo wiesz,
                fajnie jest rzucić: wy tacy owacy. Są absolwenci, którzy idą do banków, firm
                konsultingowych, FMCG i tam na "dzień dobry" jest ok. 3 tys. netto
                (uproszczenie :))
                Pozdr.
        • Gość: Dar Re: co umieją absolwenci? IP: 213.77.1.* 29.07.04, 11:41
          > A wyobraź sobie absolwenta ekonomii z:
          > - bardzo dobrą znajomością angielskiego (CPE, LCCI 4)
          > - bardzo dobrą znajomością drugiego języka
          > - biegłą znajomością Office,
          > - bardzo dobrą znajomością Visual Basic, SAS, SPSS, SQL
          > - z międzynarodowym certyfikatem z zarządzania ryzykiem, który w Polsce ma z
          >20osób
          > - znajomością ekonometrii wystarczającą do zrozumienia i projektowania modeli
          > - umiejętnością wyceny instrumentów pochodnych
          > - znajomością najbardziej zaawansowanych modeli ryzyka finansowego
          > I co? Ile zapłacisz takiemu nieukowi?

          Wiesz takich absolwentów jet niewielu, ja mówie o absolwentach ze środkowego
          przediału rozkładu Gaussa, czyli tych przeciętnych.
          Bo przy takim nasyceniu rynku wszelakiej maści absolwentami kierunków
          administracyjno-marketingowo-ekonomicznych trzeba byc naprawde wybitnym zeby
          złapac dobrą prace.
      • aqwert Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 13:25
        Na tą chwille łaskawie proponuje odczepić sie od absolwentów.

        Ps.
        Jaki jest koń każdy widzi:)
      • Gość: szanujący się Re: co umieją absolwenci? IP: *.acn.waw.pl 28.07.04, 13:36
        Tu akurat autor wątku trochę racji ma. Namnożyło się studentów/absolwentów
        marketingu, zarządzania i innych tzw. popularnych kierunków. Pół biedy, jeśli
        są po renomowanych uczelniach, a nie Wyższej Szkole Czegoś i Czegoś Tam.
        • Gość: absolwent_nieuk Re: co umieją absolwenci? IP: *.bphpbk.pl 28.07.04, 13:39
          Może i ma rację, ale tylko w pewnym stopniu. Jak się uśrednia całą populację
          absolwentów to rzeczywiście wychodzi gromada nic nie umiejących młodych ludzi,
          których trzeba uczyć od podstaw. Ale są też absolwenci nieźle wykształceni i
          oni nie mają problemów ze znalezieniem pracy, ani z progiem 1500 netto płacy
      • Gość: yahoo Re: co umieją absolwenci? IP: *.computerland.pl 28.07.04, 14:15
        Niestety niewielu jeszcze absolwentów zdaje sobie sprawę z tego, że po szkole zaczyna się zupełnie inna nauka, która przeważnie trwa do końca życia zawodowego. Po skończeniu studiów wiele osób widzi to tak: Skoro mam "mgr inż." to teraz to będę kosił szmal. Niestety po studiach człowiek wie, gdzie szukać wiedzy, której się później długo jeszcze będzie musiał uczyć. A co do "wchłonięcia" ostatnio jest moda na wyjazdy. Wiele osób widzi w tym przyszłość dla siebie, być może wiele osób jest wstanie odnaleźć się za granicą, jednak wiele jest takich osób, które poprostu nie umieją pracować. Wtedy żaden wyjazd nie pomoże.
      • aqwert Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 14:37
        Umieją to co ich nauczyli wykładowcy żyjący na ogół na państwowym garnuszku.
        Czyli często niedołuczone nieroby.
      • Gość: wera Re: co umieją absolwenci? IP: *.toya.net.pl 28.07.04, 18:50
        a odwróćmy to. Co takiego znaja ci nie absolwenci, a skoro nie absolwenci to z
        racji że coś musieli robić mają przynajmniej kilkuletnie doświadczenie.

        Więc oświećcie co wy znacie???
        • losiu4 Re: co umieją absolwenci? 28.07.04, 21:45
          Gość portalu: wera napisał(a):

          witaj, Wero :)

          > a odwróćmy to. Co takiego znaja ci nie absolwenci,

          najwyraźniej mają coś takiego, czego absolwentom brakuje :)

          > a skoro nie absolwenci to z
          > racji że coś musieli robić mają przynajmniej kilkuletnie doświadczenie.

          pewnie mają. I najwyraźniej jest to bardziej przez pracodawcow cenione (pomijam
          tu urzędy wszelkiego typu, bo to odrębna działka)

          > Więc oświećcie co wy znacie???

          coś takiego, co w mniemaniu ewentualnego pracodawcy lepiej wygląda :)

          Pozdrawiam

          Losiu
        • Gość: mgrinz Re: co umieją absolwenci? IP: *.chello.pl 28.07.04, 23:12
          > a odwróćmy to. Co takiego znaja ci nie absolwenci, a skoro nie absolwenci to z
          > racji że coś musieli robić mają przynajmniej kilkuletnie doświadczenie.
          >
          > Więc oświećcie co wy znacie???

          a oświecam, co takiego jest w osobie z "doświadczeniem" i w "absolwencie"...
          może będę się wypowiadał jedynie na pzykładzie mojej fabryki, w której notabene
          już nie pracuję...
          1) zalety absolwentów wg. pracodawców:
          - dofinansowanie z urzędu,
          - tania i wykwalifikowana siła robocza,
          2) zalety "doświadczonych":
          - duża część z nich "nie żąda", a jedynie gzecznie, potulnie ze schylonym
          karkiem przytakuje i pogodziła się już z tym, że nie będą mieli samochodu, albo
          z tym, że premie są tylko dla "siostrzenicy prezesa",
          - donoszą, spiskują jeden przed drugim, żeby tylko się podlizać szefowi, żeby
          tylko ich nie objęła redukcja...
          - proszą, błagają, płaczą, godzą się zaniedbać życie prywatne dla "pracodawcy",

          oczywiście ta ocena jest subiektywna i dotyczy jedynie moich obserwacji z mojej
          fabryki, gdzie szef sadysta szczycił się tym, że mu "matki z dziećmi płakały i
          prosiły aby ich nie wywalał"...
          a absolwent to takie beszczelne zwierzę, że jak ma siedzieć 4 albo 5 godzin za
          darmo to powie "fakju" bo nie ma "rodziny i dziecka"...
          a jeżeli chodzi o porówananie "absolwentów" i "nieabsolwntów",
          znowu przykład z mojego byłego biura...
          1) absolwenci:
          - umiejętność liczenia, czytania w języku obcym, umiejętność zrozumienia
          ewentualnej korespondecji lub dokumentacji technicznej, umiejętność zastąpienia
          kogoś i wymiany stanowisk, obsługa nowoczesnych urządzeń, programów
          komputerowych,
          2) "doświadczeni":
          - częsty brak nawet podstawowej znajomości Worda, a jest jeden taki co się
          szczyci, że w photoshopie umie zdjęcie otworzyć i zasejwować, a niedługo nauczy
          się dodawać do zdjęcia opis, albo "chmurkę",

          wiem, że niekażdy jest od tego, żeby pracować w programach komputerowych, ale
          na litość boską, u mnie w fabryce to ja własnie stworzyłem elektroniczną
          ewidencję, wyeliminowałem papierowe kartoteki, skróciłem wielodniowy
          proces "raportowania" i przegrzebywania kartotek, aby uzyskać informacje...
          zredukowałem tę czasochłonną czynność do kilku poleceń w excelu...
          i jaka była reakcja ???
          poprzednio jak szef chciał analizę "ile czego kupowaliśmy" to siadały dwie
          panie i grzebały pół dnia w kartotekach, papierach i zapisywały w zeszyciku...
          ja na arkusz w EXCELU zakładam filtr i zrobione...
          zajmuje parę minut...
          tylko powstał zgrzyt, bo nagle "doświadczona" orzekła "on się tylko obija" i że
          ja im życie utrudniłem...
          oczywiście poleciały na skargę do szefa "że on nic nie robi pół dnia", bo
          dzięki "umiejętnośći obsługi "MsOffice" nie zajmuje mi to pół dnia...
          więc "absolwenci" umieją wiele, tylko często pewne "panie" popijając kawkę
          stwierdzą "a po co mnie ten kompiuter tutaj, tylko prąd marnuje"...
          pytanie kto jest bardziej "produktywny"
          osoba "doświadczona" co pół dnia w kartotekach spędza z ołówkiem i zeszytem,
          czy "absolwent" co ten sam wynik w parę minut w Excelu osiąga???
          jest jedna rzecz której przez rok pracy się nauczyłem
          "nie udowadniaj innym, że się mylą lub nie mają racji",
          mój szef wrzeszczał na mnie np., że nie drukuję dokumentów, a przecież mam
          drukarkę...
          przez pół godziny próbowałem mu wytłumaczyć, że najpierw trzeba zainstalować
          drukarkę, aby móc cokolwiek drukować, a żeby zainstalować, to jeszcze trzeba
          mieć hasło "admina" w sieci wewnętrznej...
          ale nie dotarło, że trzeba zainstalować, za to się nasłuchałem, ze jestem
          niekompetentny, bo nawet tak prostego polecenia jak wydrukowanie dokumentu nie
          umiem wykonać i że mu się stawiam...
          więc po roku wiem tyle, jak szef mówi, że 2+2=5 albo 2+2=3 to trzeba mu
          przytakiwać, bo inaczej się wyleci...
          a jak firmę szlag ma trafić, to sie nie przejmować, bo jak 2+2 nie jest u niego
          4 , to h*** mu w dupe i tylee..........
          i to mogę powiedziec wszystkim "absolwentom" pierwsze co musicie zrozumiec, to
          - przytakiwanie,
          - uśmiechanie się do ludzi których niecierpicie,
          - zwalanie na innych i spychologia błędów,
          - jak sie coś złego dzieje to telefon do szefa, bo zwalą na was, nawet jak was
          nie było obok...
          żałosne, nie myślałem, ze na tym polega "praca", bo zanim do niej poszedłem to
          myśląłem,że będę wymyślał jakieś strasznie mądre rzeczy i postepował zgodnie z
          najlepszą metodą rozwiązania danego problemu, aż się przekonałem, że
          najistotniejsze jest "do której pani należy się uśmiechać i którą zagadywać i
          przynosić cukierki"...
          bynajmniej u mnie tak to wyglądało...
          • Gość: absolwent_nieuk:) Re: co umieją absolwenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 23:43
            A nie myślałeś, żeby rzucić w diabły pomysł pracy w państwowych firmach i
            spróbować zawalczyć o etat w branży FMCG? Tam jest i forsa i spełnienie
            zawodowe, choć pracy dużo...Np.mój kolega po UŁ zajmuje się logistyką w
            Unileverze.
        • Gość: yahoo Re: co umieją absolwenci? IP: *.computerland.pl 29.07.04, 11:45
          > Więc oświećcie co wy znacie???

          Pokorę, zaradność, umiejętność przystosowania się do nowych wymagań i wiemy, czego chcemy.
      • Gość: bartek Re: co umieją absolwenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:14
        Z reguły absolwenci nie umieją za wiele i nie zawsze mogą pracować na
        sodzielnych stanowislach. A to dlatego, że absolwent to dopiero materiał na
        pracownika.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja