Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Policja bez korupcji?

    IP: *.sympatico.ca 31.07.04, 03:34
    MSW to sa piekni wariaci lecz niebezpieczni. Niezbyt wiadomo dlaczego maja te
    tradycyjne stroje sinawe z PRL. Czas aby je zmienili na bardziej
    wyrafinowane. Tak naprawde to bylo by im dobrze w pasiakach.
      • Gość: Kuba Re: Policja bez korupcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 08:15
        I znów Komenda Główna chce być potrzebna, i mieć wpływ na kieszonkowe?
      • Gość: Jeż Jerzy Re: Policja bez korupcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 10:26
        Komendę Główną Policji do reszty "powaliło"! Przecież nawet ostatnie przykłady
        (Chwaliński)pokazują że to właśnie ona jest najbardziej skorumpowana. Kto do
        niej trafia? Np. były komendant miejski policji z Krakowa Andrzej Cz., obecny
        naczelnik Wydziału ds. Patologii KGP, który "odszedł" z Krakowa po ujawnionych
        w KMP przekrętach. To już nawet nie jest bezczelność, ale "bezczelna
        Bezczelność". Nasza policyjna "arystokracja" do reszty zatraciła poczucie
        rzeczywistości i tworzy z samozadowoleniem rzeczywistość wirtualną. Więcej:
        www.policjainaczej.prv.pl
      • Gość: Jeż Jerzy Re: Policja bez korupcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 10:36
        Czy Ty naprawdę wierzysz w to że to te stroje są przyczyną złej kondycji
        policji? To chyba najmniej ważny element tej całej układanki, zbyt wielu "bawi"
        się w policję, zajmując się duperelami typu nowe mundury, nowe stopnie (po jaką
        cholerę to było potrzebne?)- chyba że "szwagier" miał produkcję akcesoriów
        mundurowych. Tutej nie o "pawich piórach" powinno się mówić tylko o całkowitym
        upadku wszelkich wartośći. Obecnie po ostatnich wydarzeniach trudno nie zauważyć
        że komendant główny policji Szredr mówi "Chonoże policjanta" a jego zastępca
        Chwaliński o "Óczciwośći". To jest po prostu WSTYD, OBCIACH!!! I to widzą
        szeregowi policjanci, tzw. "góra" nie dostrzega i ciągle udaje że nic się nie
        stało. www.policjainaczej.prv.pl
      • Gość: Jeż Jerzy Re: Policja bez korupcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 10:53
        I jeszcze jedno. Obecnie brali kadrowcy w poszczególnych jednostach. Teraz
        zmieni się jedynie to, że ten sam "Óczciwy" kadrowiec będzie brał od delikwenta,
        następnie jechał do KGP i tam "załatwiał" czyli dzielił się z kolejnym
        "Óczciwym" decydentem. Jedyne co się zmieni to stawki, które pójdą w górę!!! Po
        prostu ci "Óczciwi" z KGP dostrzegli że pomiędzy palcami przepływa im niezła
        kasa i coś z tym trzeba zrobić. www.policjainaczej.prv.pl
      • Gość: krawężnik gen. chwalinski bedzie kwalifikować!super sito! IP: *.torun.mm.pl 31.07.04, 13:10
      • Gość: as Re: Policja bez korupcji? IP: *.man.olsztyn.pl 31.07.04, 21:24
        oprócz powyższych, słusznych stwierdzeń, warto zapytać skąd policja weźmie
        pieniądze na tak rozbudowaną rekrutację. Zakładając normalność i uczciwość (ha,
        ha) w postępowaniu kwalifikacyjnym konieczny jest odsiew niektórych kandydatów
        np. tych z kat. B lub D w książeczce wojskowej. Ponadto już w pierwszym
        wywiadzie mozna wypytać o schorzenia które dyskwalifikują kandydata no i ocena
        ogólna. Jeżeli kadry zostaną zobligowane do wszczynania postepowania wobec
        każdego kto chce, gwarantuję niewypłacalność komend w krótkim czasie, ponieważ
        sama tzw. obiegówka z badaniami lekarskimi to koszt min. 380-400 zł i więcej w
        zależności od województwa, plus badanie psychologiczne min. 60 zł, plus
        orzeczenie Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSW i A lekko licząc to min 600-700
        zł. Nie mówię już o innych procedurach sprawdzających i testach fizycznych. No
        i kto to będzie przerabiał? Nie mam pomysłu jak przeprowadzać rekrutację, żeby
        było uczciwie ale nie tędy droga. Proponuję zacząć od uczciwych kadrowców i
        komedantów ha, ha, ha.
      • Gość: Gość Re: Policja bez korupcji? IP: *.orneta.arkusnet.pl 02.08.04, 13:21
        policja w naszym kraju to coraz bradziej rodzinny interes, komendanci, kadrowcy
        wciskają swoich a także radni a my szare żuczki co chcemy to robić nie mamy
        możliwości, plecaków i kasy.
        • Gość: jacek Re: Policja bez korupcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 14:09
          Biadolisz "gościu" że Tobie nie dali takiej możliwości? Cóż, popracuj na nią.
          Napewno trzymając z kim trzeba, kiedyś będziesz mógł sięgnąć po takie
          możliwości. Dziś... Rób swoje tzn. unikaj pracy jak ognia, bierz od tych co
          dają, bądź ślepy i głuchy, I pij, jak przystało na Prawdziwego Policjanta. A
          może którejś nocy przyśni Ci się sposób jak dobrać się do żłoba? Dziwi mnie, że
          nikt nie wspomina o weryfikacji obecnie pracujących policjantów. Pewnie PO
          takiej weryfikacji komendy świeciły by pustkami. Okazałoby się, że trzeba
          natychmiast pozbyć się 70% obsady. Może atmosfera by się oczyściła? Kto by
          został? Osobiście znam dwóch uczciwych policjanów.
          • Gość: Gość Re: Policja bez korupcji? IP: *.orneta.arkusnet.pl 02.08.04, 22:59
            a ja znam jednego - męża
      • Gość: n CWOKI IP: *.mad.east.verizon.net 02.08.04, 14:20
        tajnedokumenty.com/lobez.html
        • Gość: jacek Re: CWOKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 14:44
          Jak to? To autentyczne? Tak od razu wyrok? Ciekawe, czy jest ciąg dalszy
          tej "sprawy"? Czyżby powiązania i układy sądu, prokuratury i policjantów? A
          mówią, że temida jest ślepa. Pewnie tak, ale nie na tyle, żeby nie rozpoznać i
          wydać werdykt satysfakcjonujący "swoich" Nikt tego nie dotyka, bo każdemu grozi
          wyrok? Aż strach się bać. A może sąd w Strasburgu się nie przestraszy?
          • Gość: obrokon Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o MO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:15
            Terrorystyczna zorganizowana grupa przestępcza (III władza) nigdy się nie
            zmieni.
            Sygn. akt II K 1208/03

            WYROK
            W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

            Dnia 19 lipca 2004r.


            Sąd Rejonowy w Olsztynie w II Wydziale Karnym w składzie:

            Przewodniczący SSR K. Beśka
            Ławnicy K. Brzostem, Z. Banaszczyk
            Protokolant J. Znojek

            w obecności Prokuratora E. Oliwy
            po rozpoznaniu dnia 19.07.2004r. sprawy Mirosława Kołeckiego ur. 18.10.1954 r.
            w Olsztynie syna Alojzego

            oskarżonego o to, że:

            w dniu 19 grudnia 2002 r. w Olsztynie, znieważył funkcjonariusza Policji mł.
            asp. Krzysztofa Kapuścińskiego oraz funkcjonariusza Straży Miejskiej mł.
            strażnika Mariusza Dudek używając wobec nich słów powszechnie uważanych za
            obelżywe, podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych,
            - tj. o przestępstwo z art. 226 § 1 kk

            I oskarżonego Mirosława Kołeckiego uznaje za winnego popełnienia
            zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 226 § 1 kk skazuje go na karę 10
            (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;
            II na podstawie art. 69 § 1 kk, 70 § 1 pkt 1 kk, 73 § 1 kk warunkowo
            zawiesza wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności na
            okres próby 5 (pięciu) lat, oddając go w tym czasie pod dozór kuratora;
            III na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary zalicza
            oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 30.06.2003r.
            do 04.07.2003r.;
            IV zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. Gryczewskiej kwotę 630
            (sześćset trzydzieści) złotych tytułem opłaty za obronę z urzędu;
            V na podstawie art.624 § 1 kpk zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów
            sądowych na rzecz Skarbu Państwa.



            Zgodność z oryginałem
            świadczę
            Sekretarz
            II K 1208/03

            Uzasadnienie
            Sąd ustalił co następuje
            W dniu 19 grudnia 2002 pokrzywdzeni: policjant Krzysztof Kapuściński i
            strażnik miejski Mariusz Dudek zostali w czasie pełnienia obowiązków
            służbowych wezwani na ul. Klasztorną 3 w Olsztynie. Tam oskarżony Mirosław
            Kołecki zgłosił im, że jego sąsiadka spowodowała uszkodzenie jego samochodu
            marki Mercedes. Pokrzywdzeni stwierdzili, że uszkodzenia na przednim
            zderzaku samochodu oskarżonego są stare. Gdy Kapuściński powiedział
            oskarżonemu, że uszkodzenia Mercedesa nie mogły powstać w tym dniu, Kołecki
            zaczął oddalać się w kierunku wejścia do swojego domu. Krzyczał do policjanta i
            strażnika: „wy debile". Gdy ruszyli za nim, zatrzasnął za sobą drzwi wejściowe.
            (dowody: zeznania K. Kapuścińskiego k 233 odw. - 234, 20 - 22, 30 - 31,
            M. Dudka k 291 - 292, 24 - 26)
            Biegli psychiatrzy nie stwierdzili u oskarżonego objawów choroby
            psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. Rozpoznali cechy organicznych
            zaburzeń osobowości. Jego zdolność pokierowania postępowaniem była
            ograniczona w stopniu nieznacznym (k 83 - 85, 244).
            Oskarżony nie przyznał się do winy (k 73 - 74, 202 odw.). Podał, że wezwał
            Policję, albowiem jego sąsiadka uderzyła w jego Mercedesa. Kiedy Policjanci
            przyjechali, mieli do niego pretensje, bo nie umiał podać miejsca zatrudnienia
            sąsiadki. Wtedy on im oświadczył: „Czy może jeszcze mam numer butów
            podać?" i zdenerwowany zaczął iść do swojego domu. Gdy wszedł na klatkę
            schodową, drzwi się zamknęły. Jeden z tamtych otworzył drzwi kopiąc w nie.
            Oni cofnęli się. Oskarżony wyszedł tymczasem tylnymi drzwiami. Nie używał
            słów wulgarnych wobec funkcjonariuszy, nie chciał ich bezpośrednio obrazić.
            Mógł użyć słowa „debilizm", ale wobec wykonywanych przez nich czynności.
            Był zdenerwowany, dlatego mógł skomentować ich czynności.
            Sąd zważył co następuje
            Wyjaśnienia oskarżonego nie zasługują na wiarę, albowiem są sprzeczne z
            pozostałymi zebranymi w sprawie dowodami, w postaci zeznań
            pokrzywdzonych.
            Obaj pokrzywdzeni konsekwentnie i zgodnie przedstawiali zdarzenia.
            Wskazać należy, iż istotne jest w sprawie to, czy oskarżony zwrócił się do nich
            słowami „wy debile", gdy on sam twierdzi, że chodziło tylko o określenie
            „debilizm" wobec czynności przez nich wykonywanych. Według świadków
            Kapuścińskiego i Dudka oskarżony użył słów „wy debile". Jak już wyżej
            wspomniano zeznawali oni konsekwentnie i zgodnie. Sąd dał im wiarę, tym
            bardziej, że nie widać żadnego powodu, dla którego mieliby kłamać. Obaj
            wykonywali funkcje publiczne i trudno uwierzyć, aby mieli ryzykować całą
            swoją przyszłością, aby fałszywie obciążyć osobę niewinną. Trudno też
            uwierzyć, aby w wypadku, gdyby rzeczywiście nie zostali znieważeni, mieli
            sobie całe zdarzenie zmyślać i składać zawiadomienie o przestępstwie.
            Słowa „wy debile" zostały powtórzone przez obu świadków w trakcie
            postępowania przygotowawczego, a przez Kapuścińskiego także przed Sądem.
            Tylko Dudek nie potrafił podać dokładnego brzmienia słów oskarżonego w
            trakcie rozprawy, jednak biorąc pod uwagę upływ ponad półtora roku od
            zdarzenia nie świadczy to wcale o niskiej wiarygodności świadka, skoro
            wcześniej, lepiej pamiętając przebieg zdarzenia potrafił podać jego przebieg w
            sposób bardzo zgodny z Kapuścińskim.
            Zeznania obu świadków są jasne, nie może tu być mowy o tym, ażeby
            pomylili określenie „wy debile" z określeniem tylko i wyłącznie wykonywanych
            przez nich czynności. Jak to opisali: „zaczął on krzyczeć do mnie i strażnika"
            (k
            21), „zaczął wyzywać nas" (k 25).
            Dlatego brak było podstaw, aby dać wiarę wersji oskarżonego, szczególnie,
            że nie potwierdzały jej żadne dowody.
            Sąd dał wiarę opinii psychiatrycznej, albowiem została ona sporządzona
            przez specjalistów w ramach posiadanej przez nich wiedzy, jest pełna i jasna.
            Słowo „debil" oznacza potocznie osobę ograniczoną umysłową, o niskim
            stopniu rozwoju intelektualnego. Jest oczywiste, że dla każdego, choćby
            przeciętnie inteligentnego człowieka określenie to należy uznać za obelżywe. Nie
            ma też żadnych wątpliwości, że sposób jego użycia przez oskarżonego wobec
            pokrzywdzonych w dniu 19 grudnia 2002 wskazuje, iż celem jego było
            znieważenie obu funkcjonariuszy w trakcie pełnienia przez nich czynności
            służbowych. Dlatego też czyn oskarżonego należało uznać za przestępstwo z art.
            226§1 kk.
            Przy wymiarze kary jako jedyną okoliczność łagodzącą przyjęto
            dotychczasową niekaralność oskarżonego (k 35). Dlatego też wykonanie
            orzeczonej kary warunkowo zawieszono.
            Nie można jednak pominąć faktu, że zachowanie oskarżonego było
            manifestacją jego całkowitego lekceważenia panującego w Rzeczypospolitej
            Polskiej porządku prawnego, a także lekceważenia wobec funkcjonariuszy
            publicznych. Państwo prawa nie może takich rzeczy puszczać płazem. Mirosław
            Kołecki działał celowo, w warunkach zamiaru bezpośredniego. Jego zachowanie
            zarówno w trakcie jak i po popełnieniu przestępstwa (por. zdarzenie na terenie
            MOPS w Olsztynie relacjonowane przez świadka Dudka k 291 odw.) wskazuje
            na oskarżonego jako na osobę zdemoralizowaną, której zbyt łagodne kary nie
            mogłyby wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego. Biorąc to pod uwagę
            uznano, iż kara 10 miesięcy pozbawienia wolności połączona z długim okresem
            próby i dozorem kuratora będzie karą adekwatną do stopnia zawinienia i
            społecznej szkodliwości czynu.
            Odstąpiono od orzekania grzywny biorąc pod uwagę fakt, iż oskarżony jest
            ubogi (por. art. 5 8 §2 kk). Z tego samego względu zwolniono go od zapłaty
            kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa.
            O opłacie za obronę z urzędu orzeczono zgodnie z art. 29 ust. l ustawy
            Prawo o Adwokaturze, ograniczając jej wysokość zgodnie z §19 pkt. l
            Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 w sprawie opłat za
            czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów
            nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

            zgodność z oryginałem
            świadczę
            Sekretarz






    Pełna wersja